Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))

   Ponieważ tylko gadacie, że chcecie czytać głębsze teksty, a wcale ich nie odsłaniacie (w porównaniu z luźniejszymi :)), przestałam się tym przejmować i publikuję zawartość mojej kosmetyczki na imprezy. Co pewnie dla większości oznacza makijaż dzienny 🙂

Tak! Nadal maluję się rzadko. Lubię siebie i nie czuję się wybrakowana bez wytuszowanych rzęs, ale czasami mam ochotę wyglądać lepiej. Bo lubię, bo mogę, bo mam taki kaprys.


Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) Lis 11, 2014 at 1:14 PST




W związku z tym zdjęciem padło wiele pytań.Co na ustach, co na rzęsach itp.


Jak wiecie – orłem makijażu nigdy nie byłam i pewnie nie będę 🙂 W torebce dźwigam i tak dużo rzeczy, nie chcę też nosić dodatkowych kilogramów na twarzy…


Zobacz też : 

CO MAM W TOREBCE? 🙂


Od kiedy opanowałam kształt swoich brwi , nie rozstaję się Brow Artist Plumper (1) od Loreal.To przezroczysty żel do brwi, który bardzo dobrze usztywnia włoski 🙂

(2rozświetlający cień Nectfirmy Emite Make up –  noszę w charakterze kieszonkowego rozświetlacza 😉 Tak, nakładam palcem….shame on me 🙂 Dostałam go kiedyś w glossyboxie i więcej o nim tutaj. W kosmetyczce jest zawsze, ale używam bardzo rzadko.

Chociaż bardzo lubię paletkę korektorów firmy Wibo, to nie chce mi się jej nigdy ze sobą zabierać. Często zdarza mi się znikać gdzieś na 2 dni, więc każdy centymetr sześcienny miejsca w torebce jest na wagę złota. Noszę wtedy ze sobą korektor NYX HD Photogenic Concealer. (3) Mam go już ponad rok, ubytku nie widać a spisuje się bez zarzutu.Odcień CW01 Porcelain jest dla mnie idealny. Zawsze miałam problem ze znalezieniem bardzo jasnego korektora i dopiero z tym marki NYX się polubiłam 🙂


Od kiedy skończyła się moja ulubiona, szmaragdowa kredka , noszę słoiczek z eyelinerem z essence (4). Kupiłam go jakieś 3 lata temu i możecie krzywić nosem, że wciąż używam (termin przydatności to 6 miesięcy od otwarcia) ale wciąż jest sprawny i nic się nie dzieje. Minusem jest to, że zajmuje trochę miejsca w kosmetyczce i muszę nosić pędzelek, ale czasami wolę ciemną zieleń niż czerń 🙂 Mam odcień I Love NYC, przykładowy swatch tutaj


(5)Usta… zazwyczaj wybieram Wibo eliksir numer 5 , czyli taki nude. Na większe wyjścia lubię mocny akcent i stawiam na Manhattan Lip laquer w odcieniu  A Eternal Flame. To ten sam product co Rimmel Apocalips, ale do kupienia tylko przez Internet…za ok 5 zł :)) Wymaga precyzji więc nie ma go na zdjęciu, ale widać go na tym instagramowym już na ustach. W torebce noszę go rzadko.


(6) to kredka cielista kredka na linię wodną Max Factor w odcieniu 090 natural glaze. Przydaje się raczej po imprezie czy zarwanej nocy, bo dzięki niej oko wygląda na wypoczęte 🙂


(7) Nie lubię nosić ze sobą pędzli, więc noszę róż, który mogę nałożyć palcem. To Dream Touch Blush od Maybelline  w odcieniu 02 Peach. Nadaje moje lekko zszarzałej przez chorobę cerze taki bardziej “żywy” wyraz 🙂 


(8) Podkładu nadal nie lubię i nie używam. Stąd na zdjęciu także brak pudru. Odpowiednio zbilansowana dieta, ruch, zimne prysznice, szorowanie na sucho i masa innych “tajemnych” praktyk sprawiają, że nie mam żadnych problemów z pryszczami, świecącą się cerą itp. Wszystkie wcześniej wymienione kosmetyki nakładam na twarz posmarowaną wyłącznie kremem dla dzieci 🙂 Jedynym moim problemem jest widoczne na twarzy zmęczenie, czyli taka lekka szarość i cienie pod oczami, bo wątroba pracuje gorzej. Ale jeśli już naprawdę muszę, albo jest jakaś wyjątkowa okazja typu wesele, gdzie będzie dużo zdjęć, stawiam na Rimmel Long Lasting Finish 25h. Mam odcień 200 Soft Beige który jest nieco za ciemny, ale ja używam dosłownie kropelki na wierzch dłoni i ostemplowuję pędzlem typu flat top. Wymieniam go tutaj, bo moja mama jest jego wielką fanką 🙂 



(9) Mascara to Rimmel Wonder’Full z olejkiem arganowym. Wszyscy narzekają, że skleja, a moim zdaniem z metalowym grzebykiem z Inglota jest bardzo ok. Prawdopodobnie zbyt rzadko korzystam z tuszu do rzęs, by mieć wobec niego właściwe oczekiwania. Nie wykluczam, że zadowalam się byle czym..:)

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) Lis 11, 2014 at 1:14 PST




Na zdjęciu po lewej mam na sobie numerki : 1, 3, 4, 5, 7, 9  po prawej jedyna podmianka to usta, również opisane pod piątką, ale jako Lip Laquer z Manhattanu 🙂 



Mam nadzieję, że zaspokoiłam ciekawość! 



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moje prośby zostały wysłuchane 🙂 Lubię czytać takie wpisy u dziewczyn, które prowadzą blogi inne niż urodowe, bo są bardziej przystępne. Za to do urodowych zaglądam po szczegółowe recenzje.
Z żelu do brwi też jestem bardzo zadowolona, a korektor koniecznie sprawdzę w Douglasie – równie szukam bardzo jasnego.

Carrie
Gość

Podkłady z Rimmel i ja mogę polecić, spisują się bez zarzutu, ten, który opisałaś Aniu ma moja mama i nie narzeka, ja również spróbowałam i sprawdza się bez zarzutu 🙂 I jest Wibo <3 I nie tylko ja używam cudownego, metalowego grzebyczka 😉

emajla
Gość

Still better than me 😀 Ja jak już się maluję to przede wszystkim mascara, trochę cienia (o kolorze zbliżonym do mojego naturalnego) i puder.
A gdy stwierdzę, że okazja tego wymaga to mam jeszcze krem bb 😀

Barbara
Gość

Nic nie pokrywa się z moim kosmetycznym niezbędnikiem, ale na Dream Touch Blush czaję się już od jakiegoś czasu 🙂

Polowanie na zdrowie
Gość

Podejrzewam, że po te głębsze sięgają stali czytelnicy, a po te luźne i stali i niestali :-D. Ja tam wolę te ''głębsze'' ;-).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdanie 'Lubię siebie i nie czuję się wybrakowana bez wytuszowanych rzęs' sugeruje, że kazda kobieta z makijażem ma jakieś kompleksy, niektóre po prostu lubią makijaż, wręcz jako formę sztuki i wyrażania siebie, co niewiele się różni od chęci ubrania się fajniej (na zasadzie 'życie jest za krótkie na bawełniane gacie) 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to sorry, rozumiem 😉

Zakrecony Kot
Gość

ja też nie lubię się malować i jestem w tej kwestii minimalistką 🙂 a kosmetyczkę zabieram tylko na wyjazdy i to zabieram niezbędne minimum czyli BB, korektor, maskara jakaś szminka/pomadka i opcjonalnie cienie lub kredkę rozświetlającą tak żeby pasowała mi do ubioru 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Zazdroszczę tak pięknej cery,kiedyś też nie mogłam narzekać,a ostatnio jest tragedia,chociaż odżywiam się praktycznie tak samo,a może nawet lepiej,bo w zimę nie wychodzę tyle z domu i nie jem aż tyle śmieciowego żarcia.
Zamierzam wypróbować mydło laurowe,podobno pomaga na problemy z cerą. Tęsknię za czasami,kiedy problemem nie było wyjście bez podkładu.
Też mam mało kosmetyków do malowania -ograniczam się do korektora,podkładu,tuszu i szminki.

Seldirima
Gość

Lubię dziewczyny, które nie kolorują sobie brwi 😉 (przepraszam wszystkie, które kolorują ;P)
W mojej kosmetyczce hula wiatr, gdyż pracując przy komputerze bardzo rzadko używam tuszu i cieni.

Seldirima
Gość

Bo ktoś mógłby się poczuć urażony tym, że uważam malowanie brwi za niepotrzebne (jeśli się nie posiada wielkich prześwitów, a idzie się na wielkie wyjście). Może przeprosiłam trochę z góry, bo więcej miałam w głowie niż napisałam 😉

Anna / Kosmetykoholizm
Gość

Bardzo lubię ten podkład 🙂
A makijaż super, choć wiesz… jak dla mnie to dzienniak 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba ladniej ci bez makijażu, albo pasuje ci taki bardzo delikatny, fajnie maja osoby, które nie muszą się malować.

Agnieszka Rumińska
Gość

Ach mnie paletka korektorów wibo totalnie nie podchodzi… A szkoda bo taka przystępna cena. Leży w szufladzie i się marnuje. Tego nienawidzę w nietrafionych kosmetykach – marnotrawstwa. Większość tych niedobrych dla mnie rozdaje koleżankom, ale nie wszystkie tez im pasują. I właśnie wibo leży i leży… L'Oréal brow artist plumer używam od wczoraj i myślę, że zagości w mojej kosmetyczce na dłużej:-) naprawdę dobry produkt!

Patrycja Malinowska
Gość

Ten żel do brwi to coś jakby lakier do włosów? Kurcze nie słyszałam jeszcze o czymś takim. Człowiek to się jednak uczy całe życie 😉

paranoJa
Gość

Zawsze, jak piszesz, że dla innych to pewnie zestaw do makijażu dziennego albo jak oglądam dziewczyny na jutubie, które skądinąd bardzo lubię, pokazujące swój codzienny makijaż, to tak się zastanawiam… czy tylko ja używam czterech (tak, 4) kosmetyków do codziennego makijażu? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja używam 2 kosmetyków i nie widzę powodu do chełpienia się. możesz używać 4 i nosić grubą tapetę, a możesz używać 20 i mieć ładną naturalną buzię.

paranoJa
Gość

Dziewczyny, sorry, ale strach się tu ostatnio odezwać, żeby nie zostać zjechanym za… No właśnie, przytoczę, Aniu, Twoje własne słowa: odpowiadam za to, co napisałam, a nie za to, co zrozumieliście.

W żaden sposób nie czuję się lepsza używając czterech kosmetyków, ba! bardzo chętnie nauczyłabym się poprawnego i ładnego konturowania twarzy oraz operowania cieniami do powiek. W żaden sposób nie przeczę temu, że można zaserwować sobie grubą tapetę, używając zaledwie czterech kosmetyków. Wskażcie mi proszę, gdzie to robię, zanim przejdziemy do dalszej dyskusji 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

,,Odpowiednio zbilansowana dieta, ruch, zimne prysznice, szorowanie na sucho i masa innych "tajemnych" praktyk sprawiają, że nie mam żadnych problemów z pryszczami, świecącą się cerą itp." – hmm, nie podoba mi się to zdanie, tak jakbyś pisała że ludzie co robią na odwrót mają pryszcze i świecącą się cerę. Ty po prostu nie masz z tym problemów, bo taka natura twojej skóry, wielokrotnie o tym pisałaś. Trądzik i łojotok to kwestia zaburzeń w funkcjonowaniu skóry, a nie jedzenia czekolady, niemycia się czy modnych ostatnio ,,toksyn". To nie w porządku z twojej strony, z resztą widzę to w kolejnym twoim komentarzu,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam i żylaka (na szczęście jednego póki co) i pryszcze. Ruszam się, nie mam nadwagi. Często lapie mnie przez to depresja, bo rzadko mogę wyjść bez makijażu gdziekolwiek… Aha, u mnie to raczej kwestia predyspozycji genetycznej i hormonów.

Ems
Gość

Myślę, że Ania nie miała na celu pokazanie, że wszyscy, którzy nie kierują się jej zasadami, mają przez to problemy z cerą. Po prostu poddała swój "przepis" na brak pryszczy, który sprawdza się u niej. 😉
Choć muszę przyznać, że jako osoba, która od lat męczy się z trądzikiem i baaardzo dba o wszystko co może się odbić na cerze (jedzenie, higiena itd.), też początkowo ukłuło mnie to zdanie, czego może winą jest po prostu samo jego sformułowanie. 😉

Seldirima
Gość

Gdyby ruch i dieta działał zawsze na trądzik, to nie byłoby pewnie takiego problemu 😉 Są osoby na które podziała tylko Izotek, są takie jak ja, które będą miały z tym czasem problem "nie wiadomo dlaczego" czyli pewnie przez wahania hormonalne. Inne dostaną, bo zjedzą czekoladę.Osobiście, nie chce mi się szorować na sucho i brać zimnych pryszniców (brrrrrrrrr), chociaż biorąc pod uwagę moje niskie ciśnienie, słabe krążenie i zaklinanie speców z forum borelioza, że każdy niewłaściwie leczony skończy na wózku (ok, nie wiem czy nadal mają takie poglądy, bo dawno nie zaglądałam w to toksyczne dla mnie miejsce ;)), pewnie… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

Boreliozę przechodziłam 9 lat temu i mam nadzieję, że mam to za sobą. Tylko przez kilka lat miałam problem z nadgarstkiem i teoretycznie mogły to być jakieś pozostałości po chorobie. Nie lubię czytać na ten temat, bo można popaść w paranoję, wolę normalnie żyć i nie martwić się na zapas (przynajmniej w tym aspekcie ;)). Nie wiem jak to jest z krętkami, ale przeciwciała podobno zostają w krwi na zawsze i z tego powodu nie decyduję się na bycie dawcą krwi (część punktów krwiodawstwa nie pobiera od zakażonych), nie wiem jak to wygląda ze szpikiem. Coś mi ostatnio mignęło na… Czytaj więcej »

Nadian N
Gość

Ale po co nosić kosmetyki w torebce ? Robisz makijaż i święto ;p n chyba ze ty go jakoś tak na raty robisz xd Mi wystarczy gdy mam w torebce puder ale i tak go rzadko uzywam 😉

Monx
Gość

Powiem ci szczerze że mało nosisz akcesoriów w stosunku do mojej ilości, która mam w torebce.

Artinowy Świat
Gość

Ładnie Ci w tym kolorze ust ;D
A co do mojej kosmetyczki imprezowej jest zazwyczaj jeszcze mniejsza i kończy się na pudrze i szmince którą akurat mam na ustach ;D

Świnka
Gość

Wibo się ostatnio ciągle gdzieś przewija 😉 Muszę wypróbować

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnio mam obsesję na punkcie Twojego bloga, czytam go godzinami, odszukując coraz ciekawsze posty. Tydzień temu poprosiłam chłopaka,żeby poszukał sposobu na szybsze schnięcie paznokci i mi wysłał, bo ja się wtedy uczyłam, wysłał mi metodę z zimną wodą, jak się później okazało z Twojego bloga. Dzisiaj wchodząc na zszywkę trafiłam na ten obrazek : http://zszywka.pl/p/wybielanie-zebow—ssanie-oleju-oil-12245281.html , który mnie bardzo zaciekawił i idę właśnie próbować, a okazuje się,że tekst także z Twojego bloga! Jesteś wszędzie, to chyba jakieś przenzaczenie 😀

Sandra
Gość

Wesołych Świąt Aniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a skąd ta złota kosmetyczka?:)

Anita.
Gość

Zazdroszczę ogarnięcia dietowo-ruchowego, ja dopiero zaczynam i moja twarz bez makijażu to jedno wielkie pobojowisko po chorobie i błędach pielęgnacyjnych.

Też nie miałam możliwości zrozumieć makijażu więc ciągle jeszcze szukam ideałów kosmetycznych jeśli o kolorówkę chodzi. Korektor wibo zupełnie mi nie podpasował kolorystycznie, to chyba mój 3. wypróbowany korektor, więc pewnie na wiosnę znowu coś poszukam, a i marzy mi się ta kredka o cielistym kolorze 😉

Happy Day
Gość

Przez lata używałam podkładuz hean….bo muszę;) próbowałam innych ale wiernie wracałam do niego bo jako jedyny nie robił mi krzywdy… ale niedawno nie było mego ulubienca w drogerii i pani poleciła mi Rimmel Long Lasting Finish 25h i od tego czasu jest moją miłością i do hean już nie wrócę mimo 6 lat miłości.

Natalia Raszkiewicz
Gość

Róż Maybelline to mój ulubiony, jest fantastyczny 🙂 Także się z nim nie rozstaję
http://nataliamakeupblog.wordpress.com/

Previous
Czy bicie dzieci jest dobrą metodą wychowawczą? A klaps?
Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))