Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))

   Ponieważ tylko gadacie, że chcecie czytać głębsze teksty, a wcale ich nie odsłaniacie (w porównaniu z luźniejszymi :)), przestałam się tym przejmować i publikuję zawartość mojej kosmetyczki na imprezy. Co pewnie dla większości oznacza makijaż dzienny 🙂

Tak! Nadal maluję się rzadko. Lubię siebie i nie czuję się wybrakowana bez wytuszowanych rzęs, ale czasami mam ochotę wyglądać lepiej. Bo lubię, bo mogę, bo mam taki kaprys.


Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) Lis 11, 2014 at 1:14 PST




W związku z tym zdjęciem padło wiele pytań.Co na ustach, co na rzęsach itp.


Jak wiecie – orłem makijażu nigdy nie byłam i pewnie nie będę 🙂 W torebce dźwigam i tak dużo rzeczy, nie chcę też nosić dodatkowych kilogramów na twarzy…


Zobacz też : 

CO MAM W TOREBCE? 🙂


Od kiedy opanowałam kształt swoich brwi , nie rozstaję się Brow Artist Plumper (1) od Loreal.To przezroczysty żel do brwi, który bardzo dobrze usztywnia włoski 🙂

(2rozświetlający cień Nectfirmy Emite Make up –  noszę w charakterze kieszonkowego rozświetlacza 😉 Tak, nakładam palcem….shame on me 🙂 Dostałam go kiedyś w glossyboxie i więcej o nim tutaj. W kosmetyczce jest zawsze, ale używam bardzo rzadko.

Chociaż bardzo lubię paletkę korektorów firmy Wibo, to nie chce mi się jej nigdy ze sobą zabierać. Często zdarza mi się znikać gdzieś na 2 dni, więc każdy centymetr sześcienny miejsca w torebce jest na wagę złota. Noszę wtedy ze sobą korektor NYX HD Photogenic Concealer. (3) Mam go już ponad rok, ubytku nie widać a spisuje się bez zarzutu.Odcień CW01 Porcelain jest dla mnie idealny. Zawsze miałam problem ze znalezieniem bardzo jasnego korektora i dopiero z tym marki NYX się polubiłam 🙂


Od kiedy skończyła się moja ulubiona, szmaragdowa kredka , noszę słoiczek z eyelinerem z essence (4). Kupiłam go jakieś 3 lata temu i możecie krzywić nosem, że wciąż używam (termin przydatności to 6 miesięcy od otwarcia) ale wciąż jest sprawny i nic się nie dzieje. Minusem jest to, że zajmuje trochę miejsca w kosmetyczce i muszę nosić pędzelek, ale czasami wolę ciemną zieleń niż czerń 🙂 Mam odcień I Love NYC, przykładowy swatch tutaj


(5)Usta… zazwyczaj wybieram Wibo eliksir numer 5 , czyli taki nude. Na większe wyjścia lubię mocny akcent i stawiam na Manhattan Lip laquer w odcieniu  A Eternal Flame. To ten sam product co Rimmel Apocalips, ale do kupienia tylko przez Internet…za ok 5 zł :)) Wymaga precyzji więc nie ma go na zdjęciu, ale widać go na tym instagramowym już na ustach. W torebce noszę go rzadko.


(6) to kredka cielista kredka na linię wodną Max Factor w odcieniu 090 natural glaze. Przydaje się raczej po imprezie czy zarwanej nocy, bo dzięki niej oko wygląda na wypoczęte 🙂


(7) Nie lubię nosić ze sobą pędzli, więc noszę róż, który mogę nałożyć palcem. To Dream Touch Blush od Maybelline  w odcieniu 02 Peach. Nadaje moje lekko zszarzałej przez chorobę cerze taki bardziej “żywy” wyraz 🙂 


(8) Podkładu nadal nie lubię i nie używam. Stąd na zdjęciu także brak pudru. Odpowiednio zbilansowana dieta, ruch, zimne prysznice, szorowanie na sucho i masa innych “tajemnych” praktyk sprawiają, że nie mam żadnych problemów z pryszczami, świecącą się cerą itp. Wszystkie wcześniej wymienione kosmetyki nakładam na twarz posmarowaną wyłącznie kremem dla dzieci 🙂 Jedynym moim problemem jest widoczne na twarzy zmęczenie, czyli taka lekka szarość i cienie pod oczami, bo wątroba pracuje gorzej. Ale jeśli już naprawdę muszę, albo jest jakaś wyjątkowa okazja typu wesele, gdzie będzie dużo zdjęć, stawiam na Rimmel Long Lasting Finish 25h. Mam odcień 200 Soft Beige który jest nieco za ciemny, ale ja używam dosłownie kropelki na wierzch dłoni i ostemplowuję pędzlem typu flat top. Wymieniam go tutaj, bo moja mama jest jego wielką fanką 🙂 



(9) Mascara to Rimmel Wonder’Full z olejkiem arganowym. Wszyscy narzekają, że skleja, a moim zdaniem z metalowym grzebykiem z Inglota jest bardzo ok. Prawdopodobnie zbyt rzadko korzystam z tuszu do rzęs, by mieć wobec niego właściwe oczekiwania. Nie wykluczam, że zadowalam się byle czym..:)

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) Lis 11, 2014 at 1:14 PST




Na zdjęciu po lewej mam na sobie numerki : 1, 3, 4, 5, 7, 9  po prawej jedyna podmianka to usta, również opisane pod piątką, ale jako Lip Laquer z Manhattanu 🙂 



Mam nadzieję, że zaspokoiłam ciekawość! 



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin

Uściski, Ania

51
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Natalia RaszkiewiczHappy DayAniamalujeSeldirimaAnita. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moje prośby zostały wysłuchane 🙂 Lubię czytać takie wpisy u dziewczyn, które prowadzą blogi inne niż urodowe, bo są bardziej przystępne. Za to do urodowych zaglądam po szczegółowe recenzje.
Z żelu do brwi też jestem bardzo zadowolona, a korektor koniecznie sprawdzę w Douglasie – równie szukam bardzo jasnego.

Carrie
Gość

Podkłady z Rimmel i ja mogę polecić, spisują się bez zarzutu, ten, który opisałaś Aniu ma moja mama i nie narzeka, ja również spróbowałam i sprawdza się bez zarzutu 🙂 I jest Wibo <3 I nie tylko ja używam cudownego, metalowego grzebyczka 😉

emajla
Gość

Still better than me 😀 Ja jak już się maluję to przede wszystkim mascara, trochę cienia (o kolorze zbliżonym do mojego naturalnego) i puder.
A gdy stwierdzę, że okazja tego wymaga to mam jeszcze krem bb 😀

Barbara
Gość

Nic nie pokrywa się z moim kosmetycznym niezbędnikiem, ale na Dream Touch Blush czaję się już od jakiegoś czasu 🙂

Polowanie na zdrowie
Gość

Podejrzewam, że po te głębsze sięgają stali czytelnicy, a po te luźne i stali i niestali :-D. Ja tam wolę te ''głębsze'' ;-).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdanie 'Lubię siebie i nie czuję się wybrakowana bez wytuszowanych rzęs' sugeruje, że kazda kobieta z makijażem ma jakieś kompleksy, niektóre po prostu lubią makijaż, wręcz jako formę sztuki i wyrażania siebie, co niewiele się różni od chęci ubrania się fajniej (na zasadzie 'życie jest za krótkie na bawełniane gacie) 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to sorry, rozumiem 😉

Zakrecony Kot
Gość

ja też nie lubię się malować i jestem w tej kwestii minimalistką 🙂 a kosmetyczkę zabieram tylko na wyjazdy i to zabieram niezbędne minimum czyli BB, korektor, maskara jakaś szminka/pomadka i opcjonalnie cienie lub kredkę rozświetlającą tak żeby pasowała mi do ubioru 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Zazdroszczę tak pięknej cery,kiedyś też nie mogłam narzekać,a ostatnio jest tragedia,chociaż odżywiam się praktycznie tak samo,a może nawet lepiej,bo w zimę nie wychodzę tyle z domu i nie jem aż tyle śmieciowego żarcia.
Zamierzam wypróbować mydło laurowe,podobno pomaga na problemy z cerą. Tęsknię za czasami,kiedy problemem nie było wyjście bez podkładu.
Też mam mało kosmetyków do malowania -ograniczam się do korektora,podkładu,tuszu i szminki.

Seldirima
Gość

Lubię dziewczyny, które nie kolorują sobie brwi 😉 (przepraszam wszystkie, które kolorują ;P)
W mojej kosmetyczce hula wiatr, gdyż pracując przy komputerze bardzo rzadko używam tuszu i cieni.

Seldirima
Gość

Bo ktoś mógłby się poczuć urażony tym, że uważam malowanie brwi za niepotrzebne (jeśli się nie posiada wielkich prześwitów, a idzie się na wielkie wyjście). Może przeprosiłam trochę z góry, bo więcej miałam w głowie niż napisałam 😉

Anna / Kosmetykoholizm
Gość

Bardzo lubię ten podkład 🙂
A makijaż super, choć wiesz… jak dla mnie to dzienniak 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba ladniej ci bez makijażu, albo pasuje ci taki bardzo delikatny, fajnie maja osoby, które nie muszą się malować.

Agnieszka Rumińska
Gość

Ach mnie paletka korektorów wibo totalnie nie podchodzi… A szkoda bo taka przystępna cena. Leży w szufladzie i się marnuje. Tego nienawidzę w nietrafionych kosmetykach – marnotrawstwa. Większość tych niedobrych dla mnie rozdaje koleżankom, ale nie wszystkie tez im pasują. I właśnie wibo leży i leży… L'Oréal brow artist plumer używam od wczoraj i myślę, że zagości w mojej kosmetyczce na dłużej:-) naprawdę dobry produkt!

Patrycja Malinowska
Gość

Ten żel do brwi to coś jakby lakier do włosów? Kurcze nie słyszałam jeszcze o czymś takim. Człowiek to się jednak uczy całe życie 😉

paranoJa
Gość

Zawsze, jak piszesz, że dla innych to pewnie zestaw do makijażu dziennego albo jak oglądam dziewczyny na jutubie, które skądinąd bardzo lubię, pokazujące swój codzienny makijaż, to tak się zastanawiam… czy tylko ja używam czterech (tak, 4) kosmetyków do codziennego makijażu? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja używam 2 kosmetyków i nie widzę powodu do chełpienia się. możesz używać 4 i nosić grubą tapetę, a możesz używać 20 i mieć ładną naturalną buzię.

paranoJa
Gość

Dziewczyny, sorry, ale strach się tu ostatnio odezwać, żeby nie zostać zjechanym za… No właśnie, przytoczę, Aniu, Twoje własne słowa: odpowiadam za to, co napisałam, a nie za to, co zrozumieliście.

W żaden sposób nie czuję się lepsza używając czterech kosmetyków, ba! bardzo chętnie nauczyłabym się poprawnego i ładnego konturowania twarzy oraz operowania cieniami do powiek. W żaden sposób nie przeczę temu, że można zaserwować sobie grubą tapetę, używając zaledwie czterech kosmetyków. Wskażcie mi proszę, gdzie to robię, zanim przejdziemy do dalszej dyskusji 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

,,Odpowiednio zbilansowana dieta, ruch, zimne prysznice, szorowanie na sucho i masa innych "tajemnych" praktyk sprawiają, że nie mam żadnych problemów z pryszczami, świecącą się cerą itp." – hmm, nie podoba mi się to zdanie, tak jakbyś pisała że ludzie co robią na odwrót mają pryszcze i świecącą się cerę. Ty po prostu nie masz z tym problemów, bo taka natura twojej skóry, wielokrotnie o tym pisałaś. Trądzik i łojotok to kwestia zaburzeń w funkcjonowaniu skóry, a nie jedzenia czekolady, niemycia się czy modnych ostatnio ,,toksyn". To nie w porządku z twojej strony, z resztą widzę to w kolejnym twoim komentarzu,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam i żylaka (na szczęście jednego póki co) i pryszcze. Ruszam się, nie mam nadwagi. Często lapie mnie przez to depresja, bo rzadko mogę wyjść bez makijażu gdziekolwiek… Aha, u mnie to raczej kwestia predyspozycji genetycznej i hormonów.

Ems
Gość

Myślę, że Ania nie miała na celu pokazanie, że wszyscy, którzy nie kierują się jej zasadami, mają przez to problemy z cerą. Po prostu poddała swój "przepis" na brak pryszczy, który sprawdza się u niej. 😉
Choć muszę przyznać, że jako osoba, która od lat męczy się z trądzikiem i baaardzo dba o wszystko co może się odbić na cerze (jedzenie, higiena itd.), też początkowo ukłuło mnie to zdanie, czego może winą jest po prostu samo jego sformułowanie. 😉

Seldirima
Gość

Gdyby ruch i dieta działał zawsze na trądzik, to nie byłoby pewnie takiego problemu 😉 Są osoby na które podziała tylko Izotek, są takie jak ja, które będą miały z tym czasem problem "nie wiadomo dlaczego" czyli pewnie przez wahania hormonalne. Inne dostaną, bo zjedzą czekoladę.Osobiście, nie chce mi się szorować na sucho i brać zimnych pryszniców (brrrrrrrrr), chociaż biorąc pod uwagę moje niskie ciśnienie, słabe krążenie i zaklinanie speców z forum borelioza, że każdy niewłaściwie leczony skończy na wózku (ok, nie wiem czy nadal mają takie poglądy, bo dawno nie zaglądałam w to toksyczne dla mnie miejsce ;)), pewnie… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

Boreliozę przechodziłam 9 lat temu i mam nadzieję, że mam to za sobą. Tylko przez kilka lat miałam problem z nadgarstkiem i teoretycznie mogły to być jakieś pozostałości po chorobie. Nie lubię czytać na ten temat, bo można popaść w paranoję, wolę normalnie żyć i nie martwić się na zapas (przynajmniej w tym aspekcie ;)). Nie wiem jak to jest z krętkami, ale przeciwciała podobno zostają w krwi na zawsze i z tego powodu nie decyduję się na bycie dawcą krwi (część punktów krwiodawstwa nie pobiera od zakażonych), nie wiem jak to wygląda ze szpikiem. Coś mi ostatnio mignęło na… Czytaj więcej »

Nadian N
Gość

Ale po co nosić kosmetyki w torebce ? Robisz makijaż i święto ;p n chyba ze ty go jakoś tak na raty robisz xd Mi wystarczy gdy mam w torebce puder ale i tak go rzadko uzywam 😉

Monx
Gość

Powiem ci szczerze że mało nosisz akcesoriów w stosunku do mojej ilości, która mam w torebce.

Artinowy Świat
Gość

Ładnie Ci w tym kolorze ust ;D
A co do mojej kosmetyczki imprezowej jest zazwyczaj jeszcze mniejsza i kończy się na pudrze i szmince którą akurat mam na ustach ;D

Świnka
Gość

Wibo się ostatnio ciągle gdzieś przewija 😉 Muszę wypróbować

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnio mam obsesję na punkcie Twojego bloga, czytam go godzinami, odszukując coraz ciekawsze posty. Tydzień temu poprosiłam chłopaka,żeby poszukał sposobu na szybsze schnięcie paznokci i mi wysłał, bo ja się wtedy uczyłam, wysłał mi metodę z zimną wodą, jak się później okazało z Twojego bloga. Dzisiaj wchodząc na zszywkę trafiłam na ten obrazek : http://zszywka.pl/p/wybielanie-zebow—ssanie-oleju-oil-12245281.html , który mnie bardzo zaciekawił i idę właśnie próbować, a okazuje się,że tekst także z Twojego bloga! Jesteś wszędzie, to chyba jakieś przenzaczenie 😀

Sandra
Gość

Wesołych Świąt Aniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a skąd ta złota kosmetyczka?:)

Anita.
Gość

Zazdroszczę ogarnięcia dietowo-ruchowego, ja dopiero zaczynam i moja twarz bez makijażu to jedno wielkie pobojowisko po chorobie i błędach pielęgnacyjnych.

Też nie miałam możliwości zrozumieć makijażu więc ciągle jeszcze szukam ideałów kosmetycznych jeśli o kolorówkę chodzi. Korektor wibo zupełnie mi nie podpasował kolorystycznie, to chyba mój 3. wypróbowany korektor, więc pewnie na wiosnę znowu coś poszukam, a i marzy mi się ta kredka o cielistym kolorze 😉

Happy Day
Gość

Przez lata używałam podkładuz hean….bo muszę;) próbowałam innych ale wiernie wracałam do niego bo jako jedyny nie robił mi krzywdy… ale niedawno nie było mego ulubienca w drogerii i pani poleciła mi Rimmel Long Lasting Finish 25h i od tego czasu jest moją miłością i do hean już nie wrócę mimo 6 lat miłości.

Natalia Raszkiewicz
Gość

Róż Maybelline to mój ulubiony, jest fantastyczny 🙂 Także się z nim nie rozstaję
http://nataliamakeupblog.wordpress.com/

Previous
Czy bicie dzieci jest dobrą metodą wychowawczą? A klaps?
Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))