Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))

   Ponieważ tylko gadacie, że chcecie czytać głębsze teksty, a wcale ich nie odsłaniacie (w porównaniu z luźniejszymi :)), przestałam się tym przejmować i publikuję zawartość mojej kosmetyczki na imprezy. Co pewnie dla większości oznacza makijaż dzienny 🙂

Tak! Nadal maluję się rzadko. Lubię siebie i nie czuję się wybrakowana bez wytuszowanych rzęs, ale czasami mam ochotę wyglądać lepiej. Bo lubię, bo mogę, bo mam taki kaprys.


Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) Lis 11, 2014 at 1:14 PST




W związku z tym zdjęciem padło wiele pytań.Co na ustach, co na rzęsach itp.


Jak wiecie – orłem makijażu nigdy nie byłam i pewnie nie będę 🙂 W torebce dźwigam i tak dużo rzeczy, nie chcę też nosić dodatkowych kilogramów na twarzy…


Zobacz też : 

CO MAM W TOREBCE? 🙂


Od kiedy opanowałam kształt swoich brwi , nie rozstaję się Brow Artist Plumper (1) od Loreal.To przezroczysty żel do brwi, który bardzo dobrze usztywnia włoski 🙂

(2rozświetlający cień Nectfirmy Emite Make up –  noszę w charakterze kieszonkowego rozświetlacza 😉 Tak, nakładam palcem….shame on me 🙂 Dostałam go kiedyś w glossyboxie i więcej o nim tutaj. W kosmetyczce jest zawsze, ale używam bardzo rzadko.

Chociaż bardzo lubię paletkę korektorów firmy Wibo, to nie chce mi się jej nigdy ze sobą zabierać. Często zdarza mi się znikać gdzieś na 2 dni, więc każdy centymetr sześcienny miejsca w torebce jest na wagę złota. Noszę wtedy ze sobą korektor NYX HD Photogenic Concealer. (3) Mam go już ponad rok, ubytku nie widać a spisuje się bez zarzutu.Odcień CW01 Porcelain jest dla mnie idealny. Zawsze miałam problem ze znalezieniem bardzo jasnego korektora i dopiero z tym marki NYX się polubiłam 🙂


Od kiedy skończyła się moja ulubiona, szmaragdowa kredka , noszę słoiczek z eyelinerem z essence (4). Kupiłam go jakieś 3 lata temu i możecie krzywić nosem, że wciąż używam (termin przydatności to 6 miesięcy od otwarcia) ale wciąż jest sprawny i nic się nie dzieje. Minusem jest to, że zajmuje trochę miejsca w kosmetyczce i muszę nosić pędzelek, ale czasami wolę ciemną zieleń niż czerń 🙂 Mam odcień I Love NYC, przykładowy swatch tutaj


(5)Usta… zazwyczaj wybieram Wibo eliksir numer 5 , czyli taki nude. Na większe wyjścia lubię mocny akcent i stawiam na Manhattan Lip laquer w odcieniu  A Eternal Flame. To ten sam product co Rimmel Apocalips, ale do kupienia tylko przez Internet…za ok 5 zł :)) Wymaga precyzji więc nie ma go na zdjęciu, ale widać go na tym instagramowym już na ustach. W torebce noszę go rzadko.


(6) to kredka cielista kredka na linię wodną Max Factor w odcieniu 090 natural glaze. Przydaje się raczej po imprezie czy zarwanej nocy, bo dzięki niej oko wygląda na wypoczęte 🙂


(7) Nie lubię nosić ze sobą pędzli, więc noszę róż, który mogę nałożyć palcem. To Dream Touch Blush od Maybelline  w odcieniu 02 Peach. Nadaje moje lekko zszarzałej przez chorobę cerze taki bardziej “żywy” wyraz 🙂 


(8) Podkładu nadal nie lubię i nie używam. Stąd na zdjęciu także brak pudru. Odpowiednio zbilansowana dieta, ruch, zimne prysznice, szorowanie na sucho i masa innych “tajemnych” praktyk sprawiają, że nie mam żadnych problemów z pryszczami, świecącą się cerą itp. Wszystkie wcześniej wymienione kosmetyki nakładam na twarz posmarowaną wyłącznie kremem dla dzieci 🙂 Jedynym moim problemem jest widoczne na twarzy zmęczenie, czyli taka lekka szarość i cienie pod oczami, bo wątroba pracuje gorzej. Ale jeśli już naprawdę muszę, albo jest jakaś wyjątkowa okazja typu wesele, gdzie będzie dużo zdjęć, stawiam na Rimmel Long Lasting Finish 25h. Mam odcień 200 Soft Beige który jest nieco za ciemny, ale ja używam dosłownie kropelki na wierzch dłoni i ostemplowuję pędzlem typu flat top. Wymieniam go tutaj, bo moja mama jest jego wielką fanką 🙂 



(9) Mascara to Rimmel Wonder’Full z olejkiem arganowym. Wszyscy narzekają, że skleja, a moim zdaniem z metalowym grzebykiem z Inglota jest bardzo ok. Prawdopodobnie zbyt rzadko korzystam z tuszu do rzęs, by mieć wobec niego właściwe oczekiwania. Nie wykluczam, że zadowalam się byle czym..:)

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) Lis 11, 2014 at 1:14 PST




Na zdjęciu po lewej mam na sobie numerki : 1, 3, 4, 5, 7, 9  po prawej jedyna podmianka to usta, również opisane pod piątką, ale jako Lip Laquer z Manhattanu 🙂 



Mam nadzieję, że zaspokoiłam ciekawość! 



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin

XOXO

51
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Natalia RaszkiewiczHappy DayAniamalujeSeldirimaAnita. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moje prośby zostały wysłuchane 🙂 Lubię czytać takie wpisy u dziewczyn, które prowadzą blogi inne niż urodowe, bo są bardziej przystępne. Za to do urodowych zaglądam po szczegółowe recenzje.
Z żelu do brwi też jestem bardzo zadowolona, a korektor koniecznie sprawdzę w Douglasie – równie szukam bardzo jasnego.

Carrie
Gość

Podkłady z Rimmel i ja mogę polecić, spisują się bez zarzutu, ten, który opisałaś Aniu ma moja mama i nie narzeka, ja również spróbowałam i sprawdza się bez zarzutu 🙂 I jest Wibo <3 I nie tylko ja używam cudownego, metalowego grzebyczka 😉

emajla
Gość

Still better than me 😀 Ja jak już się maluję to przede wszystkim mascara, trochę cienia (o kolorze zbliżonym do mojego naturalnego) i puder.
A gdy stwierdzę, że okazja tego wymaga to mam jeszcze krem bb 😀

Barbara
Gość

Nic nie pokrywa się z moim kosmetycznym niezbędnikiem, ale na Dream Touch Blush czaję się już od jakiegoś czasu 🙂

Polowanie na zdrowie
Gość

Podejrzewam, że po te głębsze sięgają stali czytelnicy, a po te luźne i stali i niestali :-D. Ja tam wolę te ''głębsze'' ;-).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdanie 'Lubię siebie i nie czuję się wybrakowana bez wytuszowanych rzęs' sugeruje, że kazda kobieta z makijażem ma jakieś kompleksy, niektóre po prostu lubią makijaż, wręcz jako formę sztuki i wyrażania siebie, co niewiele się różni od chęci ubrania się fajniej (na zasadzie 'życie jest za krótkie na bawełniane gacie) 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to sorry, rozumiem 😉

Zakrecony Kot
Gość

ja też nie lubię się malować i jestem w tej kwestii minimalistką 🙂 a kosmetyczkę zabieram tylko na wyjazdy i to zabieram niezbędne minimum czyli BB, korektor, maskara jakaś szminka/pomadka i opcjonalnie cienie lub kredkę rozświetlającą tak żeby pasowała mi do ubioru 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Zazdroszczę tak pięknej cery,kiedyś też nie mogłam narzekać,a ostatnio jest tragedia,chociaż odżywiam się praktycznie tak samo,a może nawet lepiej,bo w zimę nie wychodzę tyle z domu i nie jem aż tyle śmieciowego żarcia.
Zamierzam wypróbować mydło laurowe,podobno pomaga na problemy z cerą. Tęsknię za czasami,kiedy problemem nie było wyjście bez podkładu.
Też mam mało kosmetyków do malowania -ograniczam się do korektora,podkładu,tuszu i szminki.

Seldirima
Gość

Lubię dziewczyny, które nie kolorują sobie brwi 😉 (przepraszam wszystkie, które kolorują ;P)
W mojej kosmetyczce hula wiatr, gdyż pracując przy komputerze bardzo rzadko używam tuszu i cieni.

Seldirima
Gość

Bo ktoś mógłby się poczuć urażony tym, że uważam malowanie brwi za niepotrzebne (jeśli się nie posiada wielkich prześwitów, a idzie się na wielkie wyjście). Może przeprosiłam trochę z góry, bo więcej miałam w głowie niż napisałam 😉

Anna / Kosmetykoholizm
Gość

Bardzo lubię ten podkład 🙂
A makijaż super, choć wiesz… jak dla mnie to dzienniak 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba ladniej ci bez makijażu, albo pasuje ci taki bardzo delikatny, fajnie maja osoby, które nie muszą się malować.

Agnieszka Rumińska
Gość

Ach mnie paletka korektorów wibo totalnie nie podchodzi… A szkoda bo taka przystępna cena. Leży w szufladzie i się marnuje. Tego nienawidzę w nietrafionych kosmetykach – marnotrawstwa. Większość tych niedobrych dla mnie rozdaje koleżankom, ale nie wszystkie tez im pasują. I właśnie wibo leży i leży… L'Oréal brow artist plumer używam od wczoraj i myślę, że zagości w mojej kosmetyczce na dłużej:-) naprawdę dobry produkt!

Patrycja Malinowska
Gość

Ten żel do brwi to coś jakby lakier do włosów? Kurcze nie słyszałam jeszcze o czymś takim. Człowiek to się jednak uczy całe życie 😉

paranoJa
Gość

Zawsze, jak piszesz, że dla innych to pewnie zestaw do makijażu dziennego albo jak oglądam dziewczyny na jutubie, które skądinąd bardzo lubię, pokazujące swój codzienny makijaż, to tak się zastanawiam… czy tylko ja używam czterech (tak, 4) kosmetyków do codziennego makijażu? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja używam 2 kosmetyków i nie widzę powodu do chełpienia się. możesz używać 4 i nosić grubą tapetę, a możesz używać 20 i mieć ładną naturalną buzię.

paranoJa
Gość

Dziewczyny, sorry, ale strach się tu ostatnio odezwać, żeby nie zostać zjechanym za… No właśnie, przytoczę, Aniu, Twoje własne słowa: odpowiadam za to, co napisałam, a nie za to, co zrozumieliście.

W żaden sposób nie czuję się lepsza używając czterech kosmetyków, ba! bardzo chętnie nauczyłabym się poprawnego i ładnego konturowania twarzy oraz operowania cieniami do powiek. W żaden sposób nie przeczę temu, że można zaserwować sobie grubą tapetę, używając zaledwie czterech kosmetyków. Wskażcie mi proszę, gdzie to robię, zanim przejdziemy do dalszej dyskusji 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

,,Odpowiednio zbilansowana dieta, ruch, zimne prysznice, szorowanie na sucho i masa innych "tajemnych" praktyk sprawiają, że nie mam żadnych problemów z pryszczami, świecącą się cerą itp." – hmm, nie podoba mi się to zdanie, tak jakbyś pisała że ludzie co robią na odwrót mają pryszcze i świecącą się cerę. Ty po prostu nie masz z tym problemów, bo taka natura twojej skóry, wielokrotnie o tym pisałaś. Trądzik i łojotok to kwestia zaburzeń w funkcjonowaniu skóry, a nie jedzenia czekolady, niemycia się czy modnych ostatnio ,,toksyn". To nie w porządku z twojej strony, z resztą widzę to w kolejnym twoim komentarzu,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam i żylaka (na szczęście jednego póki co) i pryszcze. Ruszam się, nie mam nadwagi. Często lapie mnie przez to depresja, bo rzadko mogę wyjść bez makijażu gdziekolwiek… Aha, u mnie to raczej kwestia predyspozycji genetycznej i hormonów.

Ems
Gość

Myślę, że Ania nie miała na celu pokazanie, że wszyscy, którzy nie kierują się jej zasadami, mają przez to problemy z cerą. Po prostu poddała swój "przepis" na brak pryszczy, który sprawdza się u niej. 😉
Choć muszę przyznać, że jako osoba, która od lat męczy się z trądzikiem i baaardzo dba o wszystko co może się odbić na cerze (jedzenie, higiena itd.), też początkowo ukłuło mnie to zdanie, czego może winą jest po prostu samo jego sformułowanie. 😉

Seldirima
Gość

Gdyby ruch i dieta działał zawsze na trądzik, to nie byłoby pewnie takiego problemu 😉 Są osoby na które podziała tylko Izotek, są takie jak ja, które będą miały z tym czasem problem "nie wiadomo dlaczego" czyli pewnie przez wahania hormonalne. Inne dostaną, bo zjedzą czekoladę.Osobiście, nie chce mi się szorować na sucho i brać zimnych pryszniców (brrrrrrrrr), chociaż biorąc pod uwagę moje niskie ciśnienie, słabe krążenie i zaklinanie speców z forum borelioza, że każdy niewłaściwie leczony skończy na wózku (ok, nie wiem czy nadal mają takie poglądy, bo dawno nie zaglądałam w to toksyczne dla mnie miejsce ;)), pewnie… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

Boreliozę przechodziłam 9 lat temu i mam nadzieję, że mam to za sobą. Tylko przez kilka lat miałam problem z nadgarstkiem i teoretycznie mogły to być jakieś pozostałości po chorobie. Nie lubię czytać na ten temat, bo można popaść w paranoję, wolę normalnie żyć i nie martwić się na zapas (przynajmniej w tym aspekcie ;)). Nie wiem jak to jest z krętkami, ale przeciwciała podobno zostają w krwi na zawsze i z tego powodu nie decyduję się na bycie dawcą krwi (część punktów krwiodawstwa nie pobiera od zakażonych), nie wiem jak to wygląda ze szpikiem. Coś mi ostatnio mignęło na… Czytaj więcej »

Nadian N
Gość

Ale po co nosić kosmetyki w torebce ? Robisz makijaż i święto ;p n chyba ze ty go jakoś tak na raty robisz xd Mi wystarczy gdy mam w torebce puder ale i tak go rzadko uzywam 😉

Monx
Gość

Powiem ci szczerze że mało nosisz akcesoriów w stosunku do mojej ilości, która mam w torebce.

Artinowy Świat
Gość

Ładnie Ci w tym kolorze ust ;D
A co do mojej kosmetyczki imprezowej jest zazwyczaj jeszcze mniejsza i kończy się na pudrze i szmince którą akurat mam na ustach ;D

Świnka
Gość

Wibo się ostatnio ciągle gdzieś przewija 😉 Muszę wypróbować

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnio mam obsesję na punkcie Twojego bloga, czytam go godzinami, odszukując coraz ciekawsze posty. Tydzień temu poprosiłam chłopaka,żeby poszukał sposobu na szybsze schnięcie paznokci i mi wysłał, bo ja się wtedy uczyłam, wysłał mi metodę z zimną wodą, jak się później okazało z Twojego bloga. Dzisiaj wchodząc na zszywkę trafiłam na ten obrazek : http://zszywka.pl/p/wybielanie-zebow—ssanie-oleju-oil-12245281.html , który mnie bardzo zaciekawił i idę właśnie próbować, a okazuje się,że tekst także z Twojego bloga! Jesteś wszędzie, to chyba jakieś przenzaczenie 😀

Sandra
Gość

Wesołych Świąt Aniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a skąd ta złota kosmetyczka?:)

Anita.
Gość

Zazdroszczę ogarnięcia dietowo-ruchowego, ja dopiero zaczynam i moja twarz bez makijażu to jedno wielkie pobojowisko po chorobie i błędach pielęgnacyjnych.

Też nie miałam możliwości zrozumieć makijażu więc ciągle jeszcze szukam ideałów kosmetycznych jeśli o kolorówkę chodzi. Korektor wibo zupełnie mi nie podpasował kolorystycznie, to chyba mój 3. wypróbowany korektor, więc pewnie na wiosnę znowu coś poszukam, a i marzy mi się ta kredka o cielistym kolorze 😉

Happy Day
Gość

Przez lata używałam podkładuz hean….bo muszę;) próbowałam innych ale wiernie wracałam do niego bo jako jedyny nie robił mi krzywdy… ale niedawno nie było mego ulubienca w drogerii i pani poleciła mi Rimmel Long Lasting Finish 25h i od tego czasu jest moją miłością i do hean już nie wrócę mimo 6 lat miłości.

Natalia Raszkiewicz
Gość

Róż Maybelline to mój ulubiony, jest fantastyczny 🙂 Także się z nim nie rozstaję
http://nataliamakeupblog.wordpress.com/

Previous
Czy bicie dzieci jest dobrą metodą wychowawczą? A klaps?
Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))