Ania otwiera listopadowy Glossybox

Ostatnio  w moje łapki wpadł listopadowy Glossybox. Przyznam, że do niedawna nie łapałam tej idei kupowania pudełek w ciemno. Czy coś się zmieniło?Nie kupiłam tego pudełka – jakiś czas temu dostałam maila z propozycją otrzymania Glossy w prezencie. W pierwszej chwili chciałam ‘automatycznie’ odpowiedzieć, że dziękuję za miłą propozycję ale bla bla bla – jestem raczej słaba w recenzowaniu kosmetyków. Tyle, że ten mail był pięknie spersonalizowany, a samo pudełko nawiązuje do hasła harmonia. Więc w sumie – czemu nie.

Dopiero kiedy odwiedził mnie kurier, załapałam o co chodzi z tym całym szałem na pudełka. To niesamowita frajda odpakowywać pudełka-niespodzianki!

Szczególnie – pięknie opakowane pudełka niespodzianki!

Kiedy otworzyłam pudełko, od razu gdzieś z tyłu głowy usłyszałam wers She keeps Moet and Chandon in her pretty cabinet. Swoją drogą, nigdy nie piłam tego szampana. Jak na psychofankę Queen trochę słabo 😉
Ale bardziej poważnie – pudełko jest naprawdę spoko. Bardzo spoko.



Chociaż pierwszy z produktów nie skradł mojego serca. To nabłyszczający balsam o bardzo przyjemnym zapachu i bardzo miłym składzie, ale nie przepadam za balsamami w takim opakowaniu i mam już tyle mazideł do ust… Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce, więc ciesze się, że miałam okazję ją poznać. Gama produktów ogromna, wszystkie naturalne (bardzo!). Balsam jest świetny, ale przez taką formę opakowania szybko bym go pewnie zmarnowała, więc smutny leży w kącie. Piszę serio – zazwyczaj balsamy w takiej formie mi się ważą (bo nosiłam w kieszeni i grzało je udo), tworzą mi na ustach gluta (bo mam odruch bezzwrokowego, automatycznego smarowania ust i wyciskam za dużo), albo niszczą mi spodnie (bo włożyłam do tylnej kieszeni i na balsamie usiadłam).




Mini opakowania serum i kremu Vichy Idealia. Fajnie, nie próbowałam, przekonam się, czy warto 😉


Piękny, rozświetlający cień Nect, firmy Emite Make up. Kolejna firma, której wcześniej nie znałam. Cień nadaje się dla wrażliwców, jest świetnie napigmentowany (tylko dotknęłam do palcem!), ma ładne, minimalistyczne opakowanie. Jestem na tak 😉


Odżywka Schwarzkopf z aloesem. Ładnie pachnie, wydajna, ciężko mi w tym momencie powiedzieć coś więcej 😉



Jestem fanką produktów Tołpy. Są naturalni, solidni i rozsądni cenowo. To mleczko-olejek i tak miałam już w domu (podobnie jak wiele innych produktów Tołpy, które pewnie niedługo w końcu opiszę ;). Polecam.


Na sam koniec, miniaturka perfum Katy Perry (to dlatego zaczęłam otwierając nucić Killer Queen zespołu Queen ;). Ku mojemu zaskoczeniu, zapach mi się podoba. Lubię taką formę testowania perfum. Nie przepadam za wąchaniem pasków zapachowych w perfumeriach, zawsze mam wtedy wrażenie, że jestem traktowana jak złodziej i wszyscy patrzą mi na ręce. Poza tym zapach testowany w takiej formie nie ma szans się rozwinąć.


Cóż, glossybox przyjemnie mnie zaskoczył. Obawiałam się, że dostanę pudełko kosmetyków, które nie będą mi pasować, tymczasem, nie dość, że w pudełku znalazła się moja ulubiona Tołpa, to jeszcze całkiem fajna odżywka czy cień. Teraz już wiem, skąd ten szał – odpakowując pudełko odkrywamy w sobie coś z dziecka otwierającego prezenty od Mikołaja 😉


PS. nie wiem, czy któraś z Was widziała – na blogu Glossybox jest bardzo przyjemny konkursik w którym można wygrać pakiet kosmetyków Tołpy. Zachęcam do zerknięcia, tym bardziej, że jest w podobnym klimacie co rozwojowe czwartki 😉


PS.2 – wciąż możecie mi zadawać pytania na dowolny temat, niebawem stworzę post z odpowiedziami. Pytania można zadawać tu


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :


 

Follow on Bloglovin


lub polubisz na fejsie 😉

0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Magda Kulturalny LifeStyle

Tak:) to jest najlepsze w takich pudełkach!Są jak prezenty 🙂 No i glossyboxa zamówiłam raz w zeszłym roku i do dziś korzystam z dwóch kosmetyków (bazy pod cienie do oczu i błyszczyka)

Potworek
6 lat temu

CHciałam kiedyś spróbować z glossy boxem, ale też się boję,że mi kosmetyki nie podejdą i tylko zmarnuję kasiorę. Aczkolwiek świąteczne opakowanie glossy mnie strasznie kusi i myślę chociaż nad jednorazową zabawą w ten sposób : )

coraz-mniej
6 lat temu

Mnie pudełko i wszystkie jego wersje są świetne. Jestem na tak, mam nadzieję że już będzie tylko lepiej 😉

TheColourfulSummer
6 lat temu

całkiem fajna zawartość 🙂

M.
M.
6 lat temu

To pudełko im się udało. Ja zamawiałam latem, blue lagoon się chyba zwało i mi się nie spodobało więc zrezygnowałam. Widzę, że shinybox rośnie w siłę, dlatego kolejne pudełko zamówię od nich 🙂

Agata Fedko
6 lat temu

W tym miesiącu produkty są REWELACYJNE:)

Previous
50 PYTAŃ DO MNIE
Ania otwiera listopadowy Glossybox

8
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x