Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Dlaczego nie życzę wam Wesołych Świąt? Jakie prezenty dostałam?


Dziś wyjątkowy dla wielu z Was wieczór. Wigilia największej imprezy urodzinowej Wszechczasów. Dlaczego nie będę życzyć Wam Wesołych Świąt? Jakie prezenty dostałam? Jak wyglądałam jako dziecko? 🙂 I gdzie udało mi się dorwać IDEALNE botki na słupku?

Mam alergię na puste słowa i puste życzenia. Lubię dobre intencje.  Ale zanim przejdę do “głębi”, zacznę od płycizny. Pochwalę się kilkoma prezentami jakie ostatnio dostałam 🙂 

Tak wygląda mała Ania – dzięki temu zdjęciu wygrałam  na Blogowigilii kilka drobiazgów do CocaColi, np. misa i miniaturową ciężarówkę. Z tej drugiej ucieszyłam się szczególnie, bo chłopiec z którym pracuję nad zburzeniami zachowania zbiera takie samochodziki 🙂
Zdjęcie które widzicie wyżej, to jedno z moich ulubionych z dzieciństwa. Zwróćcie uwagę jak sprytnie rozwiązano problem małej choinki, pod którą nic się nie mieści 😀 Wszystkie moje pluszaki w dzieciństwie zmieściły się pod choinką. Jak Mikołaj przykazał 🙂
Większość drobiazgów, które dostałam z racji bycia blogerką pokazuję na instagramie. Nie kryję, prezenty są miłym gestem, chociaż ich celem jest raczej reklama 🙂 W tym roku miałam też kilka typowych kampanii reklamowych – starałam się dobierać je rozsądnie i mam nadzieję, że nie zaliczyłam żadnej wpadki. Dzięki temu nie muszę brać tak dużo zleceń aby się utrzymać i w uzyskanym czasie mogę pracować z dziećmi czy udzielać się jako wolontariusz. Bardzo to lubię i nie chciałabym z tego zrezygnować. Cieszę się, że udało mi się zapracować na taką możliwość, bo wiem, że nie każdy ma taką szansę…

Bardzo lubię przesyłki od Rossmana, bo są uroczo zapakowane i zawsze jest w nich coś smacznego i zdrowego : 
Dzisiaj odebrałam też prezent w postaci pakietu startowego z kosmetykami mineralnymi. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą!
(OMG, dopiero zauważyłam kocią sierść na sznureczku, ale wpadka 😀 )
Ostatnie kilka prezentów wybrałam sobie sama, w ramach bonu zakupowego. 
Po pierwsze – zawsze chciałam mieć cieniutki wisiorek, który układa się pomiędzy jedną piersią a drugą. Od razu go polubiłam 🙂
Drugi jest prosty i szczerze mówiąc …trochę inaczej go sobie wyobrażałam : LINK 🙂
Najbardziej cieszę się z botków na szerokim obcasie. Jakiś czas temu wymarzyłam sobie idealne buty na zimę, która ma być w tym roku ciepła i mokra. Kozaki mam, chciałam botki.
Wymarzyłam sobie takie, które będą jednocześnie (to słowo klucz!:)), 
– czarne
– stabilne
bez ozdób
– szybkie w zakładaniu i zdejmowaniu
– z materiału innego niż zamsz, nubuk lub skóra
– na szerokim obcasie
– lekko zabudowane
– z podeszwą z “traktorkiem”.
Po długich poszukiwaniach całkiem się poddałam…aż w końcu zobaczyłam je w internecie. I tutaj włączył się mój cykor, bo ja nie kupuję butów przez internet…ale zaryzykowałam i pasują idealnie. oto one:
Obcas ma 9 cm, ale wcale tego nie czuć, bo jest bardzo, bardzo wygodny 🙂 Skąd są? Odpowiedź ukryłam pod linkiem nie klikaj!  🙂 *
Wracając do Świąt….


Jak wiecie – nie czuję się katoliczką. O tym, jak wygląda u mnie Wigilia pisałam w tekście Wigilia “Ateistki” 

Dla mnie to czas wolny i okazja do namysłu. Czy zrobiłam dużo dobrego w tym roku? Czy jestem z siebie dumna? Czy sprawiałam innym radość, czy może ból i smutek? Myślę, że słowa “Po owocach ich poznacie” są uniwersalne bez względu na to, w co wierzymy.

Dlatego chciałabym podziękować serdecznie wszystkim tym, którzy współtworzą ze mną tego bloga. Każdy odwiedzający jest współautorem “Aniamaluje”. Współtworzycie to miejsce każdymi odwiedzinami, komentarzami, lajkami, szerami i innymi brzydko spolszczonymi słowami. 

Prywatne refleksje zostawię dla siebie, ale ponieważ jesteśmy na blogu, chciałam się zastanowić, jakie są moje blogowe “owoce”.


Dostałam masę maili i komentarzy od osób, którym pomogłam pozbyć się gronkowca, pożegnać się  z uporczywym i przewlekłym katarem, anemią i uwolnić się od migren.  Kilka samotnych osób napisało, że moja książkowa rekomendacja pomogła im znaleźć miłość. Szczególnie ucieszyłam się, gdy napisała to dziewczyna, która była samotna od… pięciu lat. Było kilka mam, które radziły się mnie spraw związanych np. z lękiem szkolnym pociechy. Ostatnio wzruszyła mnie wiadomość od mamy, której córeczka sama nałożyła na siebie presję najlepszych ocen i idealnych szkolnych prac…. nie mogła spać po nocach, ze stresu bolał ją brzuch. Jednocześnie nie potrafiła wymienić żadnej rzeczy, z której jest dumna. Zasugerowałam jej mamie kilka rozwiązań i dziewczynka przespała pierwszą od dawna noc bez budzenia się, moczenia łóżka i bólu brzucha. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła po przebudzeniu, było wymienienie mamie kilku rzeczy, które w sobie lubi i z których jest dumna. Pierwszy raz!

Popłakałam się ze wzruszenia. Musiałam śmiesznie wglądać taka zapłakana w autobusie, ale łzy ciekły mi dobre trzy przystanki…


Czasami pojawiają się takie komentarze jak ten :

I wtedy czuję, że to co robię, ma sens. 

Jestem dumna ze swoich owoców, i nawet jeśli czasem spada na mnie hejt – wszystkie te wymienione wyżej sytuacje (a jest ich jeszcze więcej) sprawiają, że nie przejmuję się nim wcale.

Dlatego nie życzę Ci ani Wesołych, ani Świąt. Życzę Ci tego, o czym marzysz, a może najbardziej tego, aby gdzieś w tej świątecznej krzątaninie, między odgrzewaniem pierogów a ratowaniem spalonych pierniczków nie zapomnieć o tym, co w życiu najważniejsze.

A przy okazji Chciałabym zachęcić Cię do tego, abyś zastanowił się, jakie Ty wydałeś owoce. Mam nadzieję, że nie były to hejterskie komentarze na pudelku :)! Życzę Ci, aby Twoje działania wydawały piękne, soczyste i smaczne owoce.

 Dużo uśmiechów i “przytulasków”. 

Dziękuję za to, że jesteś! 

*A uprzedzałam, żeby nie klikać? 🙂 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

44
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
DarinAniamalujeAnonimowyNaturalnieZdrowyKarol Kudra Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Teraz nie wiem, czego Ci życzyć, nie obrażasz się za typowe Wesołych? Może pożyczę zdrowych? 🙂
Wszystkiego dobrego, uwielbiam Cię. A buty zaiste idealne, nie powstrzymałam się przed klikiem 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam, że płytko i bezpośrednio, ale masz boskie cycki 😀
Jako dziecko też byłaś urocza i buty też pierwsza klasa, ale biustu zazdroszczę mocno 😛

Barbara
Gość

Haha to samo chciałam napisać 🙂 . Nie da się tego nie zauważyć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako mężczyzna – dołączam się do pochwały! 😉 Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem tę część o owocach, ale te Twoje są zdecydowanie godne uwagi. 😉 Pomijając aspekt seksualny – mają po prostu piękny kształt. 😉 Twoje cycki to prawdziwe dzieło sztuki Aniu! 😛 A teraz bardziej serio. Trochę mnie zasmuciło, kiedy napisałaś, że masz wątpliwości co do sensu dalszego prowadzenia tego bloga. Uwielbiam wpisy z Twoimi przemyśleniami i te, w których opisujesz swoją przeprawę przez chorobę. Jesteś dla mnie jedną z takich osób, których historia motywuje mnie do wstania z kolan (do tej grupy zaliczają się także m.in. Alessandro Zanardi,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zbliża mi się okres, bo sama się popłakałam. Dałaś mi bardzo do myślenia tymi owocami, piękny tekst. Jestem katoliczką z wyboru, nie z przypadku, może właśnie dlatego nie patrzę na wyznawaną wiarę,a na daną osobę.
Życzę Ci jeszcze piękniejszych owoców w przyszłym roku. I dużo zdrowia 🙂

emajla
Gość

Kurczę, nie wiem co napisać 🙂 I czego ci życzyć – wszystko świetnie ujęłaś w ostatnim akapicie.
Ja zrobiłam sobie wczoraj bilans tego roku i jeżeli coś było negatywne to miało przy sobie czerwoną kropkę, a jak pozytywne to zieloną.
Wiedziałam, że ten rok był jakiś dziwny! Inny i lepszy.
Na 6 czerwonych kropek przypadło 19 zielonych 🙂
I jedną z zielonych było przeczytanie twojej książki! To była najlepsza lektura tego roku (i najlepsza inwestycja).
🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przytulaski także dla Ciebie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Życzę Ci ciągłej tak samo wielkiej energii do pisania bloga, pracy z dziećmi… 🙂 Do tego byś nie przestała dzielić się z nami swoimi przemyśleniami ulepszającymi życie czytelniczek. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To drugie to może nawet trochę dla mnie 😀

Barbara
Gość

Z dumą stwierdzam, że za mną dość owocny rok, a i na pudelku nie skalałam się niepozytywnym komentarzem 🙂 . Spełnienia marzeń i zdrowia, Aniu. Niech kolejny rok będzie pasmem sukcesów i cennych lekcji 🙂

Carrie
Gość

I mi się marzą takie buty, od czasu gdy zobaczyłam taki ideał na stopach współlokatorki 😉 I piękna sukienka, naszyjniki również! Aniu życzę Ci jak najwięcej odpoczynku oraz radości ze świątecznych spotkań z rodziną oraz tego byś dalej zmieniała ludzi na to najlepsze!

Carrie
Gość

Allegro 🙂 Faktycznie, pełno jest tam takich, kupię wręcz koniecznie!

Confiance
Gość

Piękne masz te buty 🙂 Ja swoje idealne znalazłam jakiś czas temu, ale niestety okazały się dośc kiepskiej jakości i po dwóch miesiącach chodzenia wyglądają jakby miały co najmniej dwa lata, a są to jedne z moich droższych butów… Po raz kolejny czuję się wyróżniona, mój komentarz w poście mojej ulubionej blogerki? Wow! 🙂 Ja rok zaczynałam od hejterowskich komentarzy (nie z anonima i nie na pudelku), a kończę na komentarzach pełnych ciepła i dobroci. Zawsze staram się dodać coś miłego do komentarza, bo wiem jak to nieraz może poprawić czyjś dzień, w niektórych przypadkach nawet samoocenę 🙂 Mój rok… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj Aniu!Nie jest to moja pierwsza wizyta na Twoim blogu, ale za to jestem "komentarzową dziewicą" jeżeli można tak to ująć 😉 Twojego bloga odkryłam kilka miesięcy wcześniej , zaczęłam od wpisu opisującego historię Twojego psa. No cóż, sama jestem psiarą. W każdym razie po tym wpisie nadrobiłam wszystkie inne i zaczęłam śledzić na bierząco. Czytam mało blogów, ale na Twój zawsze z chęcią zaglądam nawet po to by poczytać stare wpisy 🙂 Dlaczego teraz komentuje ? Hmm, chyba po prostu taki impuls. Chciałam w końcu dać Ci znać o tym, jak bardzo pomagasz swoim czytelnikom. Jedną z rzeczy nad… Czytaj więcej »

Patryk Walczak
Gość

Witaj.Ja podczas tego wolnego staram się odnaleźć sens życia, cel, dziecięcą ciekawość, która trzymała mnie kiedyś przy życiu. Jest ciężko. Czuję, że w przyszłym roku będzie coraz gorzej, ale nie chcę w to wierzyć.Nawet nie pamiętam, kiedy zacząłem czytać twój blog. Ale bywam na nim, przyzwyczaiłem się do niego. Piszesz ciekawie, aż chce się czytać – może dlatego.Na przestrzeni tego roku walczyłem ze sobą. Nadal walczę, próbuję odnaleźć siebie, czy to w introspekcjach, czy retrospekcjach. Nie potrafię się pogodzić z tym, że czas tak szybko zleciał. Przeszłość jest dla mnie obecnie jedynym sensem życia. Chyba.Tegoroczne święta? Nie takie jak kiedyś.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Patryk, rozczuliłam się tym, co napisałeś, musisz być fajną, wrażliwą i silną osobą. Siła często kryje się pod bezsilnością.Nie trzymaj się kurczowo przeszłości, uczyń ją wolną, to musi być zdecydowana postawa uwolnienia wyrażona słowami, niech będzie obok w pobliżu kiedy zechcesz sięgnąć do dobrych wspomnień (o osobach, sytuacjach, dobrych rzeczach) – tylko te zasługują na pamięć, od reszty złych i trudnych trzeba nauczyć się dystansu, bo nikt absolutnie nikt nie jest idealny, konflikty nie muszą być czymś złym, można potraktować je jak lekcję życia, wybaczyć tym, którzy byli ślepi i sobie też. Życie "tu i teraz" nie wyklucza ani przeszłości… Czytaj więcej »

ania
Gość
ania

Aniu a ja Ci życzę tego,żebyś ten czas spędziła tak jak chcesz,robiąc i jedząc to co chcesz:) Dużo ciepła i przede wszystkim życzę Ci zdrowia!!! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Dziękuję, ze jestes! Rok 2014 byl dla mnie w miare dobry, ale to nie jest jeszcze to na co mnie stac i czego oczekuje od siebie. Aniu, w nowym roku zyczę ci abys zrealizowala zamierzone plany i bys przyblizala sie do swoich marzen.
Kasia.a.

Agusiak747
Gość

Ten naszyjnik pięknie układa się między cycuszkami. W takich momentach odzywa się we mnie moja biseksualna natura i aż mam ochotę pomacać, hahaha 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, chciałabym kupić Twoją książkę, ale linki mi nie działają, a jak zamówiłam e-booka to doszedł mi w takim formacie, którego nie mogłam odtworzyć na żadnym laptopie ;o Nie czytał go Adobe reader… Bardzo chciałabym ją przeczytać..co mam zrobić?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, tez Ci dziękuje, ze jesteś i, ze dzięki Tobie przestałam czytać pudełka :-)))))
I staram sie być lepsza osoba.
Buziaki spod choinki!
Dag

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu chcialabym Ci bardzo podziekowac za tekst `Zmienilas sie, nie jestes taka jak kiedys`. Pomogl mi bardzo duzo zrozumiec, ze ludzie ida do przodu, poznaja nowych ludzi, zaprzyjazniaja sie z innymi. Tak bylo z moja przyjaciolka, mimo ze caly czas mamy dobre relacje, to bylam bardzo zazdrosna, gdy ona poznala inne przyjaciolki i czasami zwierzala sie z rzeczy, ktorych nie mowila mi. nawet nie wiem juz ile razy go czytalam, ale robie to zawsze gdy mam gorszy dzien. bardzo tez chce kupic Twoja ksiazke, ale w wersji papierowej (ten zapach papieru, szelest kartek, mmm…) postanowilam sobie, ze rok 2015 bedzie… Czytaj więcej »

Egoskupiona
Gość

Ja także parę dni temu upolowałam wymarzone botki – w tk maxxie 😉 A co do naszyjnika – doprawd, nie lubię słodzić – ale naprawdę genialnie układa się na Twoim biuście.
Podoba mi się, że nie składasz nikomu życzeń na siłę – osobiście tej tradycji nie znoszę, głównie dlatego, że często całość prezentuje się na zasadzie "wypada cokolwiek powiedzieć".
Zatem dobrej nocy 🙂

Ania Kania
Gość

Mamy takie samo nastawienie do życzeń 🙂 Fajnie, że jednak odnajdujesz sens w prowadzeniu tego bloga 🙂 Ja zaraz wezmę karteczkę i zrobię własne podsumowanie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kurczę, ja jestem niesamowicie zadowolona 2014. Same pozytywne zmiany: przestałam się spinać i marudzić (czemu moje życie jest takie nudne, a w filmach jest świetnie?! i podobny wieczny ból dupy), zmieniłam towarzystwo, zaczęłam wychodzić do ludzi, taka ogólnie mniej dzika jestem 😀A wiesz, że jak zawsze mnie dopadnie przejściowa depresja to od razu wskakuję na Twojego bloga, czytam trochę i mi przechodzi. Dziękuję :*Myślę, że takich ludzi brakuje, biorących życie na luzie, nieoceniających, przy których można być sobą. PS A wigilia pierwszy raz od kilku lat bardzo udana. Może trochę dzięki mnie, bo nie nastawiłam się od razu, że będzie… Czytaj więcej »

Karol Kudra
Gość

Aniu, a mnie zastanowiło, dlaczego nie nosisz lub chciałaś kupić buty inne niż z zamszu, nubuku czy skóry? Czy to kwestia troski o zwierzęta czy po prostu chciałaś inne?

NaturalnieZdrowy
Gość

Przyznawać się kto tu przybył dla cieniutkiego wisiorka, "który układa się pomiędzy jedną piersią a drugą"? 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

patrząc na zdjęcie z cyckami przypomniało mi się o pewnej kobiecie… idąc z pracy na pociąg…zauważyłam pewną kobietę, która oczekiwała na pociąg. Ubrana była w krótką spódniczkę a biust to miała na wierzchu..bluzka coś w tym stylu co ty masz na zdjęciu i cycki miała 2 razy większe…każdy kto wchodził na peron patrzył się na nią..każdy mężczyzna spoglądał na jej cycki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ufff… Na szczęście buty będą na pewno za małe, więc nie kupiłam 😉 Mniejszą wadą są wykorzystane materiały, ale widzę, że Ty akurat masz inne wymagania niż ja.
Mniej więcej takie życzenia staram się co roku dać bliskim – miło, że się zgadzamy. Do tego na pewno za rok wykorzystam Twoje słowa, bo lubię urozmaicać, mimo że mówię to samo co roku 😉

Darin
Gość

Paczuszki z Rossmanna wzbudzają we mnie chęć ich posiadania:)

Previous
Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))
Dlaczego nie życzę wam Wesołych Świąt? Jakie prezenty dostałam?