Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Dlaczego nie życzę wam Wesołych Świąt? Jakie prezenty dostałam?


Dziś wyjątkowy dla wielu z Was wieczór. Wigilia największej imprezy urodzinowej Wszechczasów. Dlaczego nie będę życzyć Wam Wesołych Świąt? Jakie prezenty dostałam? Jak wyglądałam jako dziecko? 🙂 I gdzie udało mi się dorwać IDEALNE botki na słupku?

Mam alergię na puste słowa i puste życzenia. Lubię dobre intencje.  Ale zanim przejdę do “głębi”, zacznę od płycizny. Pochwalę się kilkoma prezentami jakie ostatnio dostałam 🙂 

Tak wygląda mała Ania – dzięki temu zdjęciu wygrałam  na Blogowigilii kilka drobiazgów do CocaColi, np. misa i miniaturową ciężarówkę. Z tej drugiej ucieszyłam się szczególnie, bo chłopiec z którym pracuję nad zburzeniami zachowania zbiera takie samochodziki 🙂
Zdjęcie które widzicie wyżej, to jedno z moich ulubionych z dzieciństwa. Zwróćcie uwagę jak sprytnie rozwiązano problem małej choinki, pod którą nic się nie mieści 😀 Wszystkie moje pluszaki w dzieciństwie zmieściły się pod choinką. Jak Mikołaj przykazał 🙂
Większość drobiazgów, które dostałam z racji bycia blogerką pokazuję na instagramie. Nie kryję, prezenty są miłym gestem, chociaż ich celem jest raczej reklama 🙂 W tym roku miałam też kilka typowych kampanii reklamowych – starałam się dobierać je rozsądnie i mam nadzieję, że nie zaliczyłam żadnej wpadki. Dzięki temu nie muszę brać tak dużo zleceń aby się utrzymać i w uzyskanym czasie mogę pracować z dziećmi czy udzielać się jako wolontariusz. Bardzo to lubię i nie chciałabym z tego zrezygnować. Cieszę się, że udało mi się zapracować na taką możliwość, bo wiem, że nie każdy ma taką szansę…

Bardzo lubię przesyłki od Rossmana, bo są uroczo zapakowane i zawsze jest w nich coś smacznego i zdrowego : 
Dzisiaj odebrałam też prezent w postaci pakietu startowego z kosmetykami mineralnymi. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą!
(OMG, dopiero zauważyłam kocią sierść na sznureczku, ale wpadka 😀 )
Ostatnie kilka prezentów wybrałam sobie sama, w ramach bonu zakupowego. 
Po pierwsze – zawsze chciałam mieć cieniutki wisiorek, który układa się pomiędzy jedną piersią a drugą. Od razu go polubiłam 🙂
Drugi jest prosty i szczerze mówiąc …trochę inaczej go sobie wyobrażałam : LINK 🙂
Najbardziej cieszę się z botków na szerokim obcasie. Jakiś czas temu wymarzyłam sobie idealne buty na zimę, która ma być w tym roku ciepła i mokra. Kozaki mam, chciałam botki.
Wymarzyłam sobie takie, które będą jednocześnie (to słowo klucz!:)), 
– czarne
– stabilne
bez ozdób
– szybkie w zakładaniu i zdejmowaniu
– z materiału innego niż zamsz, nubuk lub skóra
– na szerokim obcasie
– lekko zabudowane
– z podeszwą z “traktorkiem”.
Po długich poszukiwaniach całkiem się poddałam…aż w końcu zobaczyłam je w internecie. I tutaj włączył się mój cykor, bo ja nie kupuję butów przez internet…ale zaryzykowałam i pasują idealnie. oto one:
Obcas ma 9 cm, ale wcale tego nie czuć, bo jest bardzo, bardzo wygodny 🙂 Skąd są? Odpowiedź ukryłam pod linkiem nie klikaj!  🙂 *
Wracając do Świąt….


Jak wiecie – nie czuję się katoliczką. O tym, jak wygląda u mnie Wigilia pisałam w tekście Wigilia “Ateistki” 

Dla mnie to czas wolny i okazja do namysłu. Czy zrobiłam dużo dobrego w tym roku? Czy jestem z siebie dumna? Czy sprawiałam innym radość, czy może ból i smutek? Myślę, że słowa “Po owocach ich poznacie” są uniwersalne bez względu na to, w co wierzymy.

Dlatego chciałabym podziękować serdecznie wszystkim tym, którzy współtworzą ze mną tego bloga. Każdy odwiedzający jest współautorem “Aniamaluje”. Współtworzycie to miejsce każdymi odwiedzinami, komentarzami, lajkami, szerami i innymi brzydko spolszczonymi słowami. 

Prywatne refleksje zostawię dla siebie, ale ponieważ jesteśmy na blogu, chciałam się zastanowić, jakie są moje blogowe “owoce”.


Dostałam masę maili i komentarzy od osób, którym pomogłam pozbyć się gronkowca, pożegnać się  z uporczywym i przewlekłym katarem, anemią i uwolnić się od migren.  Kilka samotnych osób napisało, że moja książkowa rekomendacja pomogła im znaleźć miłość. Szczególnie ucieszyłam się, gdy napisała to dziewczyna, która była samotna od… pięciu lat. Było kilka mam, które radziły się mnie spraw związanych np. z lękiem szkolnym pociechy. Ostatnio wzruszyła mnie wiadomość od mamy, której córeczka sama nałożyła na siebie presję najlepszych ocen i idealnych szkolnych prac…. nie mogła spać po nocach, ze stresu bolał ją brzuch. Jednocześnie nie potrafiła wymienić żadnej rzeczy, z której jest dumna. Zasugerowałam jej mamie kilka rozwiązań i dziewczynka przespała pierwszą od dawna noc bez budzenia się, moczenia łóżka i bólu brzucha. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła po przebudzeniu, było wymienienie mamie kilku rzeczy, które w sobie lubi i z których jest dumna. Pierwszy raz!

Popłakałam się ze wzruszenia. Musiałam śmiesznie wglądać taka zapłakana w autobusie, ale łzy ciekły mi dobre trzy przystanki…


Czasami pojawiają się takie komentarze jak ten :

I wtedy czuję, że to co robię, ma sens. 

Jestem dumna ze swoich owoców, i nawet jeśli czasem spada na mnie hejt – wszystkie te wymienione wyżej sytuacje (a jest ich jeszcze więcej) sprawiają, że nie przejmuję się nim wcale.

Dlatego nie życzę Ci ani Wesołych, ani Świąt. Życzę Ci tego, o czym marzysz, a może najbardziej tego, aby gdzieś w tej świątecznej krzątaninie, między odgrzewaniem pierogów a ratowaniem spalonych pierniczków nie zapomnieć o tym, co w życiu najważniejsze.

A przy okazji Chciałabym zachęcić Cię do tego, abyś zastanowił się, jakie Ty wydałeś owoce. Mam nadzieję, że nie były to hejterskie komentarze na pudelku :)! Życzę Ci, aby Twoje działania wydawały piękne, soczyste i smaczne owoce.

 Dużo uśmiechów i “przytulasków”. 

Dziękuję za to, że jesteś! 

*A uprzedzałam, żeby nie klikać? 🙂 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

44
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
DarinAniamalujeAnonimowyNaturalnieZdrowyKarol Kudra Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Teraz nie wiem, czego Ci życzyć, nie obrażasz się za typowe Wesołych? Może pożyczę zdrowych? 🙂
Wszystkiego dobrego, uwielbiam Cię. A buty zaiste idealne, nie powstrzymałam się przed klikiem 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam, że płytko i bezpośrednio, ale masz boskie cycki 😀
Jako dziecko też byłaś urocza i buty też pierwsza klasa, ale biustu zazdroszczę mocno 😛

Barbara
Gość

Haha to samo chciałam napisać 🙂 . Nie da się tego nie zauważyć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako mężczyzna – dołączam się do pochwały! 😉 Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem tę część o owocach, ale te Twoje są zdecydowanie godne uwagi. 😉 Pomijając aspekt seksualny – mają po prostu piękny kształt. 😉 Twoje cycki to prawdziwe dzieło sztuki Aniu! 😛 A teraz bardziej serio. Trochę mnie zasmuciło, kiedy napisałaś, że masz wątpliwości co do sensu dalszego prowadzenia tego bloga. Uwielbiam wpisy z Twoimi przemyśleniami i te, w których opisujesz swoją przeprawę przez chorobę. Jesteś dla mnie jedną z takich osób, których historia motywuje mnie do wstania z kolan (do tej grupy zaliczają się także m.in. Alessandro Zanardi,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zbliża mi się okres, bo sama się popłakałam. Dałaś mi bardzo do myślenia tymi owocami, piękny tekst. Jestem katoliczką z wyboru, nie z przypadku, może właśnie dlatego nie patrzę na wyznawaną wiarę,a na daną osobę.
Życzę Ci jeszcze piękniejszych owoców w przyszłym roku. I dużo zdrowia 🙂

emajla
Gość

Kurczę, nie wiem co napisać 🙂 I czego ci życzyć – wszystko świetnie ujęłaś w ostatnim akapicie.
Ja zrobiłam sobie wczoraj bilans tego roku i jeżeli coś było negatywne to miało przy sobie czerwoną kropkę, a jak pozytywne to zieloną.
Wiedziałam, że ten rok był jakiś dziwny! Inny i lepszy.
Na 6 czerwonych kropek przypadło 19 zielonych 🙂
I jedną z zielonych było przeczytanie twojej książki! To była najlepsza lektura tego roku (i najlepsza inwestycja).
🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przytulaski także dla Ciebie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Życzę Ci ciągłej tak samo wielkiej energii do pisania bloga, pracy z dziećmi… 🙂 Do tego byś nie przestała dzielić się z nami swoimi przemyśleniami ulepszającymi życie czytelniczek. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To drugie to może nawet trochę dla mnie 😀

Barbara
Gość

Z dumą stwierdzam, że za mną dość owocny rok, a i na pudelku nie skalałam się niepozytywnym komentarzem 🙂 . Spełnienia marzeń i zdrowia, Aniu. Niech kolejny rok będzie pasmem sukcesów i cennych lekcji 🙂

Carrie
Gość

I mi się marzą takie buty, od czasu gdy zobaczyłam taki ideał na stopach współlokatorki 😉 I piękna sukienka, naszyjniki również! Aniu życzę Ci jak najwięcej odpoczynku oraz radości ze świątecznych spotkań z rodziną oraz tego byś dalej zmieniała ludzi na to najlepsze!

Carrie
Gość

Allegro 🙂 Faktycznie, pełno jest tam takich, kupię wręcz koniecznie!

Confiance
Gość

Piękne masz te buty 🙂 Ja swoje idealne znalazłam jakiś czas temu, ale niestety okazały się dośc kiepskiej jakości i po dwóch miesiącach chodzenia wyglądają jakby miały co najmniej dwa lata, a są to jedne z moich droższych butów… Po raz kolejny czuję się wyróżniona, mój komentarz w poście mojej ulubionej blogerki? Wow! 🙂 Ja rok zaczynałam od hejterowskich komentarzy (nie z anonima i nie na pudelku), a kończę na komentarzach pełnych ciepła i dobroci. Zawsze staram się dodać coś miłego do komentarza, bo wiem jak to nieraz może poprawić czyjś dzień, w niektórych przypadkach nawet samoocenę 🙂 Mój rok… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj Aniu!Nie jest to moja pierwsza wizyta na Twoim blogu, ale za to jestem "komentarzową dziewicą" jeżeli można tak to ująć 😉 Twojego bloga odkryłam kilka miesięcy wcześniej , zaczęłam od wpisu opisującego historię Twojego psa. No cóż, sama jestem psiarą. W każdym razie po tym wpisie nadrobiłam wszystkie inne i zaczęłam śledzić na bierząco. Czytam mało blogów, ale na Twój zawsze z chęcią zaglądam nawet po to by poczytać stare wpisy 🙂 Dlaczego teraz komentuje ? Hmm, chyba po prostu taki impuls. Chciałam w końcu dać Ci znać o tym, jak bardzo pomagasz swoim czytelnikom. Jedną z rzeczy nad… Czytaj więcej »

Patryk Walczak
Gość

Witaj.Ja podczas tego wolnego staram się odnaleźć sens życia, cel, dziecięcą ciekawość, która trzymała mnie kiedyś przy życiu. Jest ciężko. Czuję, że w przyszłym roku będzie coraz gorzej, ale nie chcę w to wierzyć.Nawet nie pamiętam, kiedy zacząłem czytać twój blog. Ale bywam na nim, przyzwyczaiłem się do niego. Piszesz ciekawie, aż chce się czytać – może dlatego.Na przestrzeni tego roku walczyłem ze sobą. Nadal walczę, próbuję odnaleźć siebie, czy to w introspekcjach, czy retrospekcjach. Nie potrafię się pogodzić z tym, że czas tak szybko zleciał. Przeszłość jest dla mnie obecnie jedynym sensem życia. Chyba.Tegoroczne święta? Nie takie jak kiedyś.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Patryk, rozczuliłam się tym, co napisałeś, musisz być fajną, wrażliwą i silną osobą. Siła często kryje się pod bezsilnością.Nie trzymaj się kurczowo przeszłości, uczyń ją wolną, to musi być zdecydowana postawa uwolnienia wyrażona słowami, niech będzie obok w pobliżu kiedy zechcesz sięgnąć do dobrych wspomnień (o osobach, sytuacjach, dobrych rzeczach) – tylko te zasługują na pamięć, od reszty złych i trudnych trzeba nauczyć się dystansu, bo nikt absolutnie nikt nie jest idealny, konflikty nie muszą być czymś złym, można potraktować je jak lekcję życia, wybaczyć tym, którzy byli ślepi i sobie też. Życie "tu i teraz" nie wyklucza ani przeszłości… Czytaj więcej »

ania
Gość
ania

Aniu a ja Ci życzę tego,żebyś ten czas spędziła tak jak chcesz,robiąc i jedząc to co chcesz:) Dużo ciepła i przede wszystkim życzę Ci zdrowia!!! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Dziękuję, ze jestes! Rok 2014 byl dla mnie w miare dobry, ale to nie jest jeszcze to na co mnie stac i czego oczekuje od siebie. Aniu, w nowym roku zyczę ci abys zrealizowala zamierzone plany i bys przyblizala sie do swoich marzen.
Kasia.a.

Agusiak747
Gość

Ten naszyjnik pięknie układa się między cycuszkami. W takich momentach odzywa się we mnie moja biseksualna natura i aż mam ochotę pomacać, hahaha 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, chciałabym kupić Twoją książkę, ale linki mi nie działają, a jak zamówiłam e-booka to doszedł mi w takim formacie, którego nie mogłam odtworzyć na żadnym laptopie ;o Nie czytał go Adobe reader… Bardzo chciałabym ją przeczytać..co mam zrobić?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, tez Ci dziękuje, ze jesteś i, ze dzięki Tobie przestałam czytać pudełka :-)))))
I staram sie być lepsza osoba.
Buziaki spod choinki!
Dag

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu chcialabym Ci bardzo podziekowac za tekst `Zmienilas sie, nie jestes taka jak kiedys`. Pomogl mi bardzo duzo zrozumiec, ze ludzie ida do przodu, poznaja nowych ludzi, zaprzyjazniaja sie z innymi. Tak bylo z moja przyjaciolka, mimo ze caly czas mamy dobre relacje, to bylam bardzo zazdrosna, gdy ona poznala inne przyjaciolki i czasami zwierzala sie z rzeczy, ktorych nie mowila mi. nawet nie wiem juz ile razy go czytalam, ale robie to zawsze gdy mam gorszy dzien. bardzo tez chce kupic Twoja ksiazke, ale w wersji papierowej (ten zapach papieru, szelest kartek, mmm…) postanowilam sobie, ze rok 2015 bedzie… Czytaj więcej »

Egoskupiona
Gość

Ja także parę dni temu upolowałam wymarzone botki – w tk maxxie 😉 A co do naszyjnika – doprawd, nie lubię słodzić – ale naprawdę genialnie układa się na Twoim biuście.
Podoba mi się, że nie składasz nikomu życzeń na siłę – osobiście tej tradycji nie znoszę, głównie dlatego, że często całość prezentuje się na zasadzie "wypada cokolwiek powiedzieć".
Zatem dobrej nocy 🙂

Ania Kania
Gość

Mamy takie samo nastawienie do życzeń 🙂 Fajnie, że jednak odnajdujesz sens w prowadzeniu tego bloga 🙂 Ja zaraz wezmę karteczkę i zrobię własne podsumowanie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kurczę, ja jestem niesamowicie zadowolona 2014. Same pozytywne zmiany: przestałam się spinać i marudzić (czemu moje życie jest takie nudne, a w filmach jest świetnie?! i podobny wieczny ból dupy), zmieniłam towarzystwo, zaczęłam wychodzić do ludzi, taka ogólnie mniej dzika jestem 😀A wiesz, że jak zawsze mnie dopadnie przejściowa depresja to od razu wskakuję na Twojego bloga, czytam trochę i mi przechodzi. Dziękuję :*Myślę, że takich ludzi brakuje, biorących życie na luzie, nieoceniających, przy których można być sobą. PS A wigilia pierwszy raz od kilku lat bardzo udana. Może trochę dzięki mnie, bo nie nastawiłam się od razu, że będzie… Czytaj więcej »

Karol Kudra
Gość

Aniu, a mnie zastanowiło, dlaczego nie nosisz lub chciałaś kupić buty inne niż z zamszu, nubuku czy skóry? Czy to kwestia troski o zwierzęta czy po prostu chciałaś inne?

NaturalnieZdrowy
Gość

Przyznawać się kto tu przybył dla cieniutkiego wisiorka, "który układa się pomiędzy jedną piersią a drugą"? 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

patrząc na zdjęcie z cyckami przypomniało mi się o pewnej kobiecie… idąc z pracy na pociąg…zauważyłam pewną kobietę, która oczekiwała na pociąg. Ubrana była w krótką spódniczkę a biust to miała na wierzchu..bluzka coś w tym stylu co ty masz na zdjęciu i cycki miała 2 razy większe…każdy kto wchodził na peron patrzył się na nią..każdy mężczyzna spoglądał na jej cycki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ufff… Na szczęście buty będą na pewno za małe, więc nie kupiłam 😉 Mniejszą wadą są wykorzystane materiały, ale widzę, że Ty akurat masz inne wymagania niż ja.
Mniej więcej takie życzenia staram się co roku dać bliskim – miło, że się zgadzamy. Do tego na pewno za rok wykorzystam Twoje słowa, bo lubię urozmaicać, mimo że mówię to samo co roku 😉

Darin
Gość

Paczuszki z Rossmanna wzbudzają we mnie chęć ich posiadania:)

Previous
Co noszę w kosmetyczce? :) Jak Ania maluje ? ;))
Dlaczego nie życzę wam Wesołych Świąt? Jakie prezenty dostałam?