🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna, której brat jest gejem, o czym jej się zwierzył, ale ojcu nie powie za nic w świecie. Bo ojciec oglądając wczoraj wiadomości rzucił głośno "i dobrze, krótko z nimi! Takim najlepiej jaja ucinać". 😢
Brat robi dobrą minę do złej gry i w obawie o reakcję rodziców, w domu udaje homofoba. Nie wie, czy kiedykolwiek "wyjdzie z szafy". 🌈Marzy o tym, by po maturze iść do pracy i odłożyć na wyjazd z kraju.

Rzucanie szklanymi butelkami i petardami, kopanie i obraźliwe okrzyki. Z którego to testamentu? Starego, czy Nowego?😱 Jako dziecko nie rozumiałam, jak doszło do tych wszystkich okropieństw podczas II Wojny Światowej. Nawet jako dziecku, nie kleiło mi się, że jeden  człowiek może zdziałać tyle zła i nie rozumiałam, dlaczego poszli za nim inni, dlaczego nie powiedzieli NIE, gdy kazano im strzelać do kobiet, dzieci, starszych ludzi?! 😭
Dzisiaj rozumiem. Zaczyna się od małych rzeczy, na które wszyscy patrzymy.
Nie chcę rozwodzić się nad tymi "złymi” i agresorami, ale zaczyna się też od aktorów i celebrytów, którzy "nie mieszają się w takie sprawy", bo nie chcą potracić kontraktów reklamowych.
Od ludzi, którzy nie mówią "NIE".
Od tych, którzy patrzą i czekają aż "ktoś coś z tym zrobi", nie wiedząc, że sami są tym kimś.
Od polityków, którzy w środku się zgadzają, ale szkoda im tracić konserwatywnego elektoratu, bo tak naprawdę myślą jedynie o swoim stołku i wysokiej diecie.
Dzisiaj butelki, jutro co?  getta? Obozy? Eksterminacja?
Chcę wierzyć, że ludzi dobrej woli jest więcej. I chciałabym, aby głos zabierali wszyscy, którzy mają jakikolwiek wpływ. Celebryci, sportowcy, muzycy. Milczenie to przyzwolenie.
#białystok#tęczystok #loveislove #marszrówności #prideweek #tęcza #prawo #milosc #prideparade #stophomofobii #supportlgbt #tolerancja #pride #lgbt #aniamaluje#szczerze_pisząc #milosc #szczęście #niedziela

🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna,...

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania, gdy wszyscy coś polecają i pod wpływem tych rekomendacji radośnie ruszasz do sklepu albo kupujesz wycieczkę i...lipa? Zachwalane miejsce jest rozczarowujące a produkt beznadziejny?
Nie mówię o tych sytuacjach, gdy dziewczyna o tłustej cerze kupuje krem do skóry suchej, bo często zapominamy o „tle”, ale o takich momentach gdy ktoś pokazywał same rajskie zakątki a miejsce okazuje się... brzydkie. Brudne, niebezpieczne, zaniedbane albo z niedobrym jedzeniem. Takie rozczarowanie miałam na #Santorini :D Bawiłam się fajnie, bo był ślub i wesele, byli fajni ludzie, ale tłok jak skurczysyn, ludzie stojący w 30 minutowych kolejkach by zrobić sobie zdjęcie z niebieską kopułą, męczone osiołki i mnóstwo zaniedbanych psów... Bardzo zaniedbanych i bezdomnych psów i wychudzonych kotów, chociaż hotele wyrzucały mnóstwo jedzenia.
To nie był mój jedyny wyjazd 2018, ale gdybym cały rok odkładała na urlop i zaciskała pasa by przekonać się, że Santorini w sezonie ocieka komerchą i nie jest całe białe i jak z pocztówki - chyba bym się popłakała. Jestem zupełnie szczerze ciekawa, czy masz takie swoje wielkie rozczarowanie. Produkt, miejsce, cokolwiek. Coś szeroko zachwalanego, co u ciebie się w ogóle nie sprawdziło ;)
#santorinigreece #santoriniisland #thira #oiasantorini #grecja #greekisland #lovegreece #discovergreece #summeringreece #sukienka #maxidresses #bohodress #stylizacja #instafashionblogger #vacationstyle #polishblogger #blogerka #travelwomen #girlvsglobe #girlsjustwannatravel #lovetravelling #podróż #podróżemałeiduże #travelstory

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania,...

Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Tydzień bez kupowania : podsumowanie + nowe wyzwanie

 W miniony poniedziałek podsumowałam tydzień bez słodyczy i ogłosiłam nowe wyzwanie.

Jak poszło mi podczas tygodnia bez kupowania? 🙂
Mogłoby się wydawać, że wyzwanie jest dość trudne, ale myślę, że było całkiem nieźle! Uległam tylko raz…no dobra, trzy razy 😀 Ale to była okazja nie do
przepuszczenia!

  Okoliczny lumpeks miał wyprzedaż, świadoma swojego wezwania i tak weszłam i moim oczom ukazały się trzy krzyczące na mój widok mamo! , nowe biustonosze w rozmiarze 65FF! Z metkami. Cena – 2 zł sztuka! Więc samo rozumiecie 😉 Ciężko mi jest dobrać bieliznę w normalnym sklepie , jestem niemalże całkiem bez kasy i taka okazja?! Przygarnęłam całą trójkę 🙂 Nie wiem czy zrealizowałam tym samym zadanie – na początku założyłam sobie JEDNO odstępstwo od zasad. Czy jednorazowy wybryk z potrójnym zakupem się liczy? Sama nie wiem, ale nie żałuję. Do moich tygodni z wyzwaniem podchodzę raczej elastycznie 🙂


Czego nauczyło mnie wyzwanie?

  • Za każdym razem kiedy chciałam coś kupić, zadawałam sobie pytania : czy ja tego naprawdę potrzebuję? czy to jest warte swojej ceny? ile godzin wg. najniższej stawki się na to pracuje? I odpowiadałam sobie NIE.
  • Uświadomiłam sobie, że zbyt lekką ręką wydaję pieniądze na rzeczy które są mi całkowicie zbędne.
  • Zgodnie z rozwojowym czwartkiem , w zamian za te 3 biustonosze wyrzuciłam 6 innych rzeczy 🙂
  • Bardzo chciałam kupić książkę, ale usiadłam na spokojnie w domu i…jest w bibliotece wojewódzkiej. Dzisiaj ją wypożyczę 😉
  • Zapisywałam sobie każdą rzecz która mnie kusiła, z myślę, że po tym tygodniu kupię to, co nadal kusić mnie będzie i uznam, że jest mi potrzebne.
  Spodziewałam się, że będzie gorzej. Jestem zadowolona, bo nie kupiłam żadnego niepotrzebnego czasopisma, batonów, cukierków i innej chemii, nie dawałam się wodzić za nos żadnym promocjom i mocniej pochyliłam się nad tematem pieniądza. 

 Mamy kurczę dużo szczęścia, są kraje, gdzie ludzie mogą pomarzyć o obiedzie, a my jesteśmy tacy rozrzutni! W krew wszedł mi nawyk przeliczania, ile na daną rzecz pracuje szary człowiek – jakoś ochota na buty za 340 zł (68 godzin pracy!) zupełnie mi odeszła, chociaż spodziewam się na dniach zaległego przelewu… To prawie 3 pełne doby!

 Mimo wszystko planuję kupić w ciągu najbliższych dni :
– maść z witaminą A
– krem baby dream chroniący od wiatru
Lista długością nie powala, ale nie potrzebuję tego ->

Jakie wyzwanie w tym tygodniu?
Wyjątkowo nie ujawniam, bo ktoś mógłby to wykorzystać i wynik nie byłby prawdziwy. Jest dla mnie trudne i wiąże się z totalnym przekroczeniem mojej strefy komfortu 😉 Ale o tym w poniedziałek 😉

Ponieważ został mi ostatni tydzień praktyk, będę mogła bezpiecznie podejmować proponowane przez Was wyzwania typu : tydzień bez spodni (znaczy się spódniczki, sukienki), tydzień z kolorowymi kreskami na powiekach i tak dalej ;). Nadal czekam na propozycje 😉

_________________________________________________________
chcesz się dopisać do wyzwania zakupowego?
1. Skopiuj grafikę z wyzwaniem na swojego bloga i wprowadź na niej link do tego wpisu.
2. Ogłoś swój udział w notce (zaznacz datę rozpoczęcia wyzwania). 

3. Poinformuj mnie w komentarzu pod TYM wpisem o chęci przyłączenia się do akcji wrzucając link do Twojego wyzwaniowego wpisu. W ten sposób więcej osób go zobaczy 🙂
Miłej zabawy!


Do tej pory udział wzięli :
1. Aniamaluje.blogspot.com
2. http://thedark-side-of-light.blogspot.com/2012/10/tydzien-bez-kupowania-podsumowanie.html
3. TY?

Uściski, Ania

43
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AlenathedarksideoflightMiniStyleAniamalujemamszczescie Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
klaudek884
Gość

Fajne wyzwanie, ja obiecałam sobie, że w tym miesiącu nie wydam na kosmetyki więcej niż 30 zł i niestety nie wyszło, bo skusiłam się na farbę do włosów, ech, gdyby nie ta farba było by dobrze:)

Caught Her Eye
Gość

Kupowanie bielizny można potraktować jako zakup niezbędny, tak jak chleb do jedzenia 😀
Zazdroszczę lumpkowego farta 🙂 Staniki z metkami po 2 złote. Czasem się zastanawiam dlaczego ludzie wyrzucają takie rzeczy 😀

Do czego będziesz używała maść z witaminą A? Mi w niczym nie pomagała, zużyłam w końcu do stóp.

Malina
Gość

Aniu, nie mam takich problemów, jak się ma dzieci, to kupuje się rzeczy najpierw dla nich. A dla mnie czasami coś zostaje;)

JuicyBeige
Gość

Ja dałam radę bez kupowania teraz 2 tygodnie i powiem Ci, że ciężko mi było i w tym tygodniu ruszam 🙂 Już mam listę 🙂 Ale 2 tygodnie to i tak jak na mnie niezły wynik! 🙂

kalejdoskop Agaty
Gość

Ja czasami mam podobnie, ale ostatnio zaczęłam tak jak Ty zadawać sobie pytanie: czy to mi jest naprawdę potrzebne? i często odpowiedź brzmiała "nie". A tych biustonoszy szczerze zazdroszczę, bo wiem jakie ceny osiągają w nietypowej rozmiarówce 🙂

jamapi
Gość

Ja bym proponowała tydzień codziennie w innej fryzurze 😛

RainyOne
Gość

Ja osobiście za jedno albo pół bym to wzięła. Wiem jak ciężko jest upolować takie rozmiary w dodatku w przyzwoitej cenie. Także rozumiem *.*

makapaka
Gość

Gratuluję ! 😉 Takiej okazji przecież nie dało się przepuścić! 😉

marquisdered
Gość

Wydaje mi się, że najlepiej pomaga zbieranie wszystkich paragonów i miesięczna kontrola wydatków.;) Wystarczy wklejać do zeszytu, żeby żadnego nie zgubić, a pojedyncze rzeczy po prostu dopisywać, dzięki temu łatwo możemy sobie uświadomić wszystkie "grzeszki":) A maść z witaminą A uwielbiam! Całe 3 zł! 😀

Reni-ferek
Gość

bardzo fajne i dajace do myslenia wyzwanie! 🙂 wypróbuje:)

wizaz21
Gość

moje postanowienie zakupic nowy aparat postanowienie ok gorzej idzie z wykonaniem. (heh byc kobieta)

Invierno Beauty
Gość

Ja również ostatnio zaczęłam trochę się ogarniać w strefie wydawania pieniędzy i sama siebie pytać, czy dana rzecz jest mi naprawdę potrzebna 🙂

BogusiaM
Gość

wow;) gratuluje, uważam, że zadanie wykonałaś bezbłędnie a 3 biustonosze sztuka za 2zł – to naprawdę nie powtarzalna okazja – skoro masz problem z doborem rozmiarów:P
Mam nadzieję, że się nie obrazisz jeżeli również podejmę wyzwanie tygodnia bez zakupów:)

roxi
Gość

staniki wybaczone :D:D:D

M.ina
Gość

Jestem bardzo ciekawa, co to za nowe zadanie 🙂 A co do biustonoszy, to nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia – jak powtarza moja mama – jak jest, to trzeba kupować, bo potem będziesz potrzebować i szukać i jak na złość nigdzie tego nie znajdziesz 🙂 Zwłaszcza taki unikatowy rozmiar 🙂

Takie Owakie
Gość

Ach, ja to już mam przymusowe 3tygodnie bez wydawania.

Madinnpanic
Gość

Zakupy to straszny nałóg , a nic tak nie poprawia humoru jak bezsensowne kupowanie. Dzisiaj byłam 20min na mieście i wydałam lekką ręką 70zł. Niby część rzeczy jest mi potrzebna, ale część chętnie bym oddała…

agata
Gość

gratulacje! 🙂 dziś drugi dzień z rzędu nie jem słodyczy. fajnie mi w sumie. nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam choć jeden taki dzień… to miła odmiana. zamierzam się teraz trochę zmobilizować i jeść je tylko przy wyjątkowych okazjach, no i nie piec tyle sama w domu, mimo iż moje to "zdrowe" słodycze ;p pozdrawiam i powodzenia w kolejnym wyzwaniu!

Remedy
Gość

JA sobie ostatnio postanowiłam, że nie kupię żadnego kosmetyku do włosów (nie licząc farby/heny) no i dziś nei wytrzymałam i przechodząc koło Rossmana wlazłam do środka i kupiłam 2 małe szampony w saszetkach i małą odżywkę w tubce. Niby małe, ale nadal kosmetyki. Ale dzisiaj mówię stanowczo koniec i przez minimum miesiąc nie kupuje żadnych szamponów/masek/odżywek itp! Bo tak sobie pomyślałam, po co mi kolejny szampon do włosów? Albo któraś tam z kolei odżywka? Tym bardziej, że prawie wszystkie nie są zużyte nawet w połowie.. Fajnie, że upolowałaś te biustonosze ja ciągle szukam dobrego rozmiaru 😐 Bardzo jestem ciekawa cóż… Czytaj więcej »

*Natalia*
Gość

Brawo, podoba mi się, że podejmujesz coraz to inne wyzwania :). Jestem z Tobą! Ja się zainspirowałam Twą osobą i codziennie przez dwa tygodnie jem chociaż jedno jabłko (nie jestem ich wielką fanką) i o dziwo zaczęły mi smakować, organizm sam dopomina się o nie :). No ale mam kupiła skrzynkę smacznej odmiany ^^.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja kontroluje swoje wydatki w portfelu w telefonie 😉 jesli masz androda to polecam;) aplikacja oblicza wszystko i sumuje na co wydajemy pieniadze. Co prawda o zawsze oszczedzam ale nie bez przesady jak widze co fajnego w lumpie to jesli mi sie podoba lub zaaawsze sie przyda jak to jakis sweter fajny z metka to kupuje;) natomiast na kosmetykach (szamponach,odzywkach,kremach do ciala/twarzy) zazelam zapisywqc sobie date otwqrcia niezmywalnym markerem i sama bylam zaskoczona ze przy codziennym uzywaniu te rzeczy wystarczaly na baaardzo dlugo dlatego nie wchodze zawsze do drogeriijak jet lromocja bo wiem.ze na dlugo mi ten np. Szampon jeszcze… Czytaj więcej »

elf__
Gość

Gratuluję wytrwałości ;d

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sorry że tak nie na temat ale mam prośbe: pamiętam ze chyba na fotoblogu daaawno temu pisałaś że do prezentacji maturalnej wykorzystałaś Buszującego w zbożu. Mogłabyś podać dokładny temat tej prezentacji i napisać z jakiej literatury jeszcze korzystałaś? A zeby nie było offtopu na maksa: czytam Ciebie już od dawna, bardzo sie zmieniłaś, pozytywnie oczywiście, nie jesteś już tą samą Anią co na słonecznikach czy fblu, choroba pewnie robi swoje ale stajesz się wzorem dla innych jak pracować nad sobą i jak być lepszym człowiekiem. Tak trzymaj Aniu! Pozdrawiam, Weronika : )

mamszczescie
Gość
mamszczescie

Podoba mi się życie z postanowieniami(wyzwaniami). Są to ćwiczenia w kontrolowaniu i ważeniu własnych decyzji.

MiniStyle
Gość

Oii- podoba mi się to – w sensie wyzwania – chyba też zrobie tydzień bez słodyczy 😉

thedarksideoflight
Gość
Alena
Gość

Niezłe, kiedyś muszę coś takiego zrobić, nawet od ubrań i kosmetyków się powstrzymam (to tylko tydzień w końcu) ale nie kupić od razu moich ulubionych miesięczników- oto wyzwanie:P

Previous
Podsumowanie tygodnia + kilka głupich faktów o mnie + so sweet blog award
Tydzień bez kupowania : podsumowanie + nowe wyzwanie