Instagram has returned invalid data.

Jak upiększyć swoje otoczenie i być z niego dumnym

Urodziłam się w czasie dzikich przemian i wychowałam w malutkiej mieścinie. Jednej z tych, w których raz w roku jest festyn z udziałem gwiazd z bardzo odległych konstelacji. A także jednej z tych, w której ludzie z okazji świąt kościelnych wystawiają w oknach obrazki z papieżem i każdy o wszystkim wszystko wie. Nie mam kompleksów związanych ze swoim pochodzeniem, ale wiem co to kiepsko działający i wymagający naprawy PKS. I spóźnianie się do szkoły z powodu postoju pociągu towarowego, bo ze względów bezpieczeństwa zamknięto zardzewiałą kładkę nad torami a renowacja to odległy plan.

Miejsca, których nie ma

Z jednej strony pamiętam dzikie boisko, na którym grało się w piłkę, spacery po lesie, dużo zieleni i mnóstwo pięknych miejsc, których już nie ma. Tam gdzie wspinałam się na drzewa i huśtałam na linie – stoją domy, w miejscu boiska jest market, a mój ukochany kawałek lasu kupił prywatny przedsiębiorca. To wszystko miało kiedyś swój urok, ale pamiętam też złe i brzydkie rzeczy. Np. pokrywający dachy eternit, nieoświetlone chodniki czy wymagające naprawy, nieutwardzone drogi które po deszczu zamieniały się w jedną wielką kałużę.

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Dziwne rodzinne zdjęcia

Przy okazji wizyty u rodziców przejrzałam rodzinne albumy. Jest tam dużo naprawdę dziwnych zdjęć 😀 Te na których jestem szczęśliwa to zazwyczaj zdjęcia z pieskami, na rowerze, ze strupami na kolanach i na brodzie. Przeglądałam jednak album w zupełnie innym celu. Chciałam na zdjęciach znaleźć różne zakątki swojego miasteczka i i porównać jak wyglądają dzisiaj. Niestety w większości z tych miejsc stoją dzisiaj czyjeś domy. Nie mogę jednak odmówić sobie podzielenia się z wami creepy zdjęciem pomysłu mojej babci.

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Otóż babcia miała początkowo dokonać jakiejś naprawy, a ostatecznie wyszedł z tego remont łazienki. Pomyślała, że fajnie byłoby ten wzniosły moment uwiecznić, więc kazała mi udawać, że “elegancko myję ręce”. Efekt macie powyżej😅. Potem zobaczycie jak bardzo odbiega to zdjęcie stylistką od zdjęć, przy robieniu których czułam się swobodnie i byłam sobą. Zmierzam jednak do czegoś innego.

Naprawa, zamiast wyrzucania

Kilka dni temu mówiłam na stories, że często zanoszę buty do szewca, bo lubię jak ulubione pary służą mi długo. Miałam w swoim miasteczku wspaniałego fachowca, takiego starszego miłego pana, który opowiadał ciekawe historie. Wymieniałam u niego fleki i zelówki. No i wiele razy słyszałam to, co padło w odpowiedzi na moje stories – że przecież się nie opłaca, bo usługi szewca są drogie i można trochę dołożyć i są nowe buty.
Nie opłaca się wymienić szybki w sprawnym i wciąż nowym telefonie, lepiej kupić nowszy.
Nie opłaca się czegoś remontować, lepiej zrównać z ziemią.


I o ile rozumiem, że w pewnym momencie nie warto inwestować w coś, co robi się skarbonką bez dna (np. stare auto), o tyle zbyt często pozbywamy się rzeczy zdatnych do użytku, wymagających jedynie lekkiego liftingu. Absolutnie całym serduszkiem kocham te wszystkie niskobudżetowe remonty. Te, podczas których ktoś maluje szafki, kupuje rośliny, zmienia gałki od szuflad i narzutę na kanapie, a wnętrze wygląda jak nowe.

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Wykorzystaj to, co masz

Za dzieciaka dziadek z tatą wybudowali mi niemal bezkosztowo piaskownicę. Te kilka cegieł pochodzi z odzysku – wyrzucone przez kogoś po rozbiórce domu. Ile ona dawała mi wtedy radości! W tych dzikich czasach, gdy jedni wyrzucali lekko zużyte rzeczy i wymieniali co roku na nowe, drudzy wykorzystywali je ponownie. Mieliśmy w miasteczku handlarzy przywożących sprawne rzeczy wystawione na śmietnik przez naszych zachodnich sąsiadów. Miałam z takiego źródła solidne drewniane biurko, pierwszy monitor i bardzo porządny rower. Korzystając z tych rzeczy zawsze zastanawiałam się jak bogatym trzeba być, by wyrzucać całkiem sprawne przedmioty. No i voilà! Dzisiaj wielu moich znajomych wyrzuca do kontenerów rzeczy, które im się po prostu znudziły, a nie chce im się bawić w wystawianie tego na OLX. Dużo się pozmieniało!

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko
Trochę zieleni i od razu jakoś ładniej

Solec Kujawski – miasto kiedyś i dziś

Moja rodzinna gmina nie jest najbiedniejsza. Wiele brzydkich miejsc jest ładnie odnowionych, ale niektóre decyzje łamią mi serce. Np. zastąpienie solidnego, ceglanego budynku dworca szklaną szkaradą postawioną obok. Czasami rzeczywiście potrzebne są bardzo porządne inwestycje, ale ile miejsc zyskałoby na zwykłym uporządkowaniu i wyczyszczeniu! Kilka drzewek, trochę zieleni, ławek – straszące podwórka można prosto odmienić w miejsca, gdzie chętnie spędza się czas. Popatrzcie jak wyglądało kiedyś mojego miasteczko:

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Rozpoczęcie roku szkolnego 1997/1998 i wciąż jeszcze sześcioletnia (jestem z października) Ania zmuszona do założenia białych rajstop i czerwonych lakierków 😉

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko
Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Ta samo miejsce dzisiaj. Nie zliczę ile razy w moich strupach na kolanach znajdywały się kamyki z piaszczystej niegdyś ulicy. Nie zliczę ile razy szłam dosłownie po płocie (!), bo uliczka po deszczu wyglądała jak błotny staw i była jedną wielką kałużą :).

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

A to moja mama w wózku ze mną. Rok 1992.

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Rok 2019. Przybyło trochę dziur w drodze, pojawił się fryzjer o wdzięcznej nazwie “fryzjer”, ale przynajmniej chodniki są całe. No, prawie.

Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko
Naprawa miasta - renowacja w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko

Cif Witaj piękna Polsko, czyli akcja renowacja

A jak jest u Ciebie? Twoje miasto, miasteczko czy wieś – straszy, czy wygląda dobrze? Piszę ten tekst po to, by opowiedzieć wam o pięknej i potrzebnej akcji społecznej Cif. Witaj piękna Polsko. Jeśli w Twojej okolicy (lub takie bliskiej twojemu sercu) jest niszczejące przejście podziemne, obdrapany mur, pomazana, paskudna ściana albo straszące podwórze – chwyć za aparat i zrób mu zdjęcie. A potem wypełnij prosty formularz zgłoszeniowy – opisz w nim lokalizację i krótko napisz, dlaczego właśnie to miejsce wymaga renowacji.

Ważne, aby to było miejsce służące społeczności, czyli raczej pomazane i obdrapane wejście do parku niż prywatne podwórze. Chodzi o to, aby mieszkańcom zrobiło się przyjemniej i milej. Żeby nie smucić się na widok sypiącego się murka, gdy idziesz na spacer z psem albo z dziećmi do parku. Coś w stylu brzydkiej bramy, albo fasady kamienicy przy rynku miasta, na którym znajduje się lodziarnia. Albo fontanna przy której ludzie grają w szachy i czytają książki.

Aniamaluje - Solec Kujawski

W moim miasteczku przy samym rynku stoi taka szkaradna kamienica. Tuż obok niej jest urocze zejście nad Wisłę, a przy rynku lodziarnia i ławki na których ludzie chętnie odpoczywają. To właśnie przykład takiego miejsca! Okej, tą kamienicą ktoś się już akurat w końcu zajmuje, ale może znasz inne miejsce wymagające odrobiny troski? Jestem pewna, że każdy jest w stanie takie znaleźć.

Plac Jana Pawła Solec Kujawski
Wisła Solec Kujawski
Solec Kujawski
widok “z kamienicy”

I teraz najlepsze –marka Cif dokona renowacji 8 takich miejsc zupełnie za darmo! 14 miejsc zostanie wyłonionych do półfinału, a z nich to Wy głosując wybierzecie 8 miejsc, które zostaną odnowione. Są też nagrody w postaci zestawów produktów Cif. Warto spróbować naprawić coś, zanim będzie za późno i jedynym ratunkiem będzie postawienie tego od nowa

Uwielbiam takie akcje i ogromnie się cieszę, że mogłam we współpracy z marką Cif Wam o tym opowiedzieć. Będę bardziej niż szczęśliwa, jeśli ktoś z Was zgłosi coś, co psuje wygląd jego miasta. I tym jednym zgłoszeniem pomoże dobrej wróżce czynić swoją magię i uprzyjemnić życie mieszkańcom. Z doświadczenia wiem, że jak o coś trzeba trochę powalczyć, to potem się o to coś bardzo dba.


Nie traćcie proszę czasu, zgłaszać się można do końca pierwszego tygodnia lipca. Czasu jestem zatem mało, a gra jest zdecydowanie warta świeczki. Można zrobić coś dobrego dla swojej lokalnej społeczności.

Nie musisz przy tym kiwnąć palcem, wystarczy kliknąć 🙂

Więcej informacji na stronie:

https://www.witajpieknapolsko.pl/

Tekst powstał we współpracy przy akcji Cif Witaj Piękna Polsko.

Uściski, Ania

25
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
10 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
AniamalujeKorneliaThomaskashienka z OdkrywajacAmerykeAnia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Szyciownik
Gość

Cześć
U mnie w miejscowości jest niecałe 200 domów i większość rzeczy w czynię społecznym się robi. Malowanie barierek, odnawianie altanki czy sprzątanie przy stawach – robią sami mieszkańcy 🙂
Pozdrawiam,
Kasia

Martyna
Gość

W moim mieście jest od dawna giełda gdzie właśnie często jest rzeczy przywożonych z Niemiec lub innych naszych sąsiadów i lubię chodzić tam i grzebać i znajdować rzeczy które są mi potrzebne. Wiele straganów sprzedaje nawet rzeczy kuchenne, które były w biedronce w ramach różnych okazji.

Dorota
Gość

Jak Ty to pięknie ujęłaś, i jaką śliczną byłaś dziewczynką! Nadal jesteś, tylko już dorosłą i to dosłownie. Mało kto wspomina o tak ważnych sprawach. Też naprawiam buty, wszystko co się da. Mam dwie ukochane spódnice, których już boją się krawcowe 😉 Tylko do remontu nie potrafię sama podejść, muszę nabrać sił :)) Pozdrawiam 🙂

Catherine Cat
Gość

Mieszkam w małej wiosce, w której zachodzi smutny proces urbanizacji. Jeszcze jest bardzo wiejsko, jest wiele pól i drzew, ale niestety lasy są wycinane. Na głównej ulicy niemal nieustannie jeżdżą auta. Za czasów mojej babci była to spokojna ulica.
Zmiany zachodzą stopniowo, ale kiedy się przyjrzymy zdjęciom z różnych dekad, to wtedy różnice są widoczne.

Osobiście lubię małe, starodawne miejcowości.
Podoba mi się to zdjęcie, na którym idziesz do szkoły; z zeszłego tysiąclecia 🙂
Chociaż nieutwardzone drogi dobrze wyglądają podczas ładnej pogody, to zdaję sobie sprawę, że w czasie deszczu niezbyt dobrze się po nich chodzi.

Justyna
Gość

Skąd ja to znam 🙂 Ja równiez wolę coś przerobić, oddać, wymienić się (i w tym celu pierwszy raz pójdę na Ciuchowisko w Krakowie) a i naturalnie kocham lumpeksy. Interesujacy wpis i jak sięgam pamięcią wstecz u mnie wiele miejsc w mieście zmieniło się na plus, niektóre niszczeja i wymagają niestety dużych inwestycji jak np piękny basen, niszczejaca szkoła muzyczna czy MDK (paczki i bale karnawałowe 😉 albo amfiteatr. Piękna inicjatywa!

Syntetyczna
Gość

Nie wiem czy tak to wygląda na każdym telefonie, ale u mnie, przez link z instagrama, font jest tak duży, a do tego tekst niewyjustowany, że nie mogę, jak to brzydko wygląda 🙁 . Szkoda, bo tak lubię Cię czytać, a po prostu myślę o tym czytając, że w oczy kłuje jak nie wiem. Może jestem przewrażliwiona, ale boli.

Maja
Gość

Bardzo fajny tekst, bliski mi tym bardziej że mieszkam w Łodzi – mieście w którym kiedyś najpiękniejsze dzielnice fabrykantów z super ozdobnymi kamienicami teraz są tymi najbiedniejszymi i najbrudniejszymi; są programy renowacji ale tym bardziej przykro kiedy widzisz jedno odnowione cacko w szeregu dwudziestu bez balkonów, z dziurami zamiast szyb i tak brudnych że nie wiadomo jakiego były orginalnie koloru :c Przy okazji komentarza – chciałabym nieco skrytykować odnowiony szablon bloga; jest o wiele ładniejszy ale ta duża, bezszeryfowa czcionka z bardzo małą interlinią jest o wiele trudniejsza do czytania niż poprzednia 🙁 a przecież o czytanie tutaj chodzi może… Czytaj więcej »

Wredotek.pl
Gość

Jejku, dziadka mam w Solcu a tak dawno mnie tam nie było. Muszę się wreszcie przejechać. Bo oglądać jego miejsce zamieszkania na Twoich zdjęciach to co innego, niż być tam na miejscu. A to przecież 20 minut drogi autem z Bydgoszczy. Czas ruszyć tyłek! 🙂

Syntetyczna
Gość

Ja tu tylko z instastory o zmianie fontu. Jest o niebo lepiej, czyta się lżej i przyjemniej! <3

Alicja
Gość

Ja sie zawsze będę powtarzać, lubię ten twój Solec. Za Wisłę, za lody na mieście, za wszystkie markety na kupie. Za to ze do biedry idę lasem albo parkiem, za nawet spoko sciezki rowerowe. Lubimy się!

Kinga
Gość

W dzisiejszych czasach w końcu powoli część ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę że konsumpcjonizm nie jest najlepszą i jedyna drogą. Ludzie zaczynają powoli skłaniac się ku zwolnieniu trochę w życiu i refleksji na temat świata i ekologii. W końcu staje się modne kupowanie z drugiej ręki. Ja kiedyś lubilam ciucholandy bo można bylo sie tanio ubrać a z kasą w młodości bywało ròżnie ale ostatnio doszedł inny aspekt z ktòrego zdałam sobie sprawe dlaczego warto tam kupować. Ubrania ktòre kupujemy w takich sklepach są już wielokrotnie wyprane nie zawierają więc już takiej ilości chemikaliòw i toksycznych barwnikòw ktòre mają przecież… Czytaj więcej »

Ania
Gość

Na rozpoczęcie przedszkola miałam prawie identyczną stylówkę. Tylko spinkę miałam czerwoną i sweterek granatowy xD.

kashienka z OdkrywajacAmeryke
Gość

Piękny wpis – i tyle moich wspomnień obudził 🙂 Bo ja też pochodzę z takiego małego miasteczka, z festynem raz w roku i obrazkami papieża w oknach! Popieram takie akcje całym sercem 🙂

Thomas
Gość

Bardzo fajny artykuł. Uwielbiam wspominać stare lata, przeglądać pożółkłe zdjęcia, mimo że wiele miejsc z naszej pamięci już nie istnieje, dobrze jest pamiętać to co było, co nas wychowało. Zmiany też są dobre, możemy dojrzewać razem z nimi 😉

Kornelia
Gość

Super akcja! Czytałam już o niej i od razu pomyślałam o mojej rodzinnej miejscowości, która zasługuje na renowację 🙂 Jak będę w domu, na pewno zrobię fotkę i wypełnię formularz. Dzięki!

Previous
Jak nie przepłacić na Korfu? Praktyczne informacje
Jak upiększyć swoje otoczenie i być z niego dumnym