Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Jak nie przepłacić na Korfu? Praktyczne informacje

autor Posted on
Korfu - Aniamaluje, sukienka maxi w paski

Odezwała się do mnie dziewczyna, która obejrzała mojego vloga z Korfu. Była tam w podobnym czasie i ma zupełnie inne doświadczenia niż ja. Moim zdaniem wyjazd na Korfu można zorganizować tanio. Ona wydała mnóstwo niespodziewanych pieniędzy i jest wściekła na ukryte koszta. W jej ocenie Korfu jest strasznie drogie.

Pomyślałam, że to dobry pomysł by uprzedzić mniej doświadczonych podróżników o potencjalnych zagrożeniach i pokazać co zrobić, aby nie przepłacić.

Korfu tanio – ile kosztował mój wyjazd na Korfu?

Tanio i drogo to pojęcia względne. Nasz wyjazd kosztował 600-800 zł. W tej cenie były loty w dwie strony, wyżywienie (śniadanie, obiadokolacja), transfery z lotniska do hotelu, loty i duży bagaż. Wyjazd trwał 7 dni. Różnica w cenie wynika z dnia rezerwacji. Połowa ekipy kupiła wycieczkę jednego dnia, połowa drugiego rano, gdy cena wzrosła o 200 zł. Nie ukrywam, że łatwiej było ogarnąć wyjazd na 4 osoby, bo niektóre koszty (jak auto) przyjemniej się wtedy dzieli. Aha, byłyśmy przed sezonem, na początku czerwca. Zdecydowanie rekomenduję ominąć szczyt sezonu, bo tłumy to nic przyjemnego, a w czerwcu dało się jeszcze znaleźć dobre miejsce na plaży 🙂

Korfu drogo – ukryte koszty

Dziewczyna, która oglądała mojego vloga podsumowała w wiadomości niespodziankowe koszty tak:
3 euro podatku turystycznego od osoby za dzień – razem za 2 osoby – razem prawie 180 zł!
200 zł więcej rachunku za telefon, od którego nie dało się odwołać
po 15 euro na buty, bez których nie dało się wejść na plażę
3 euro dziennie za klimatyzację, bez której nie dało się spać przez komary


Rozumiem jej rozgoryczenie, patrząc na to, co wymieniła – na Korfu tanio nie jest. Sama pamiętam swój pierwszy wakacyjny wyjazd za granicę i dumę, że zorganizowałam wakacje na Krecie za 2100 zł (z własnymi kosztami pewnie 3000 zł). Mój skill w organizacji podróży mocno się od tego czasu poprawił. O czym zatem warto pamiętać lecąc na Korfu?

Komary na Korfu

Są naprawdę bezlitosne i jest ich dużo. Okrutnie! Nikt z nas o tym nie wiedział (wyjazd był bardzo spontaniczny i chociaż jestem freelancerką, to tych dni przed wylotem musiałam spędzić na pracowaniu 2 x wydajniej, by móc sobie pozwolić na urwanie tygodnia). W osobnym wpisie przeczytacie z czego żyję i jak zarabiam :). Gdybym poświęciła chwilę na sprawdzenie specyfiki wyspy, na pewno nie wydałabym pieniędzy na dosłownie cokolwiek, co miało zwalczyć te latające potwory. A kupiłyśmy psikacz o nazwie Kobra (7 euro) i mało skuteczne coś do gniazdka + wkłady.

Z doświadczenia wiem, że zrozpaczony turysta kupi wszystko i za jakiekolwiek pieniądze, bo komary na Korfu są bardzo żarłoczne, jest ich mnóstwo i nie da się z nimi funkcjonować. Z perspektywy czasu kupiłabym w aptece (drożej) lub decathlonie (taniej) spray na komary i kleszcze mugga. Ale koniecznie dokładnie ten z linku (lub coś o podobnym składzie i stężeniu) bo na te bestie mniejsze stężenie nie działa. Nasza grecka “kobra” radziła sobie średnio i miała małą pojemność, ale była jedynym specyfikiem dostępnym w okolicy 🙁

Telefon na Korfu lubi łączyć się z Albanią

Też tak miałam – jak tylko play przywitał mnie w Albanii, wyłączyłam telefon 🙂 Blisko granicy niestety łatwo przypadkiem złapać albańską sieć. Dziewczyna która do mnie napisała, połączona z nią była tylko godzinę, i kosztowało ją to 200 zł. Albania nie należy do Unii Europejskiej i warto mieć to na uwadze. W ogóle to większość operatorów daje bezpłatnie za granicą jedynie 1GB w pakiecie, więc warto zrezygnować z nawyku nieustannego trzymania pakietu danych na “stand by”, tylko uruchamiać go, gdy naprawdę coś sprawdzamy w sieci. Od tych głupich rachunków nabitych za nic (dziewczyna nie postawiła nogi w Albanii!) niestety nie da się odwołać.
Warto natomiast rozważyć wycieczkę do Albanii. Na stronie MSZ napisano, że można wjechać na dowód osobisty, ale rekomendują paszport w razie problemów – łatwiej ogarnąć ubezpieczenie.

Buty na wodę

Na Korfu wiele plaż jest kamienistych i zwyczajnie nie da się pluskać w wodzie bez specjalnego obuwia. Lepiej przemyśleć taki zakup w Polsce i kupić buty, które będą nam odpowiadać, niż płacić w euro za byle jakie. Buty na wodę spokojnie można kupić na stronie lidla czy w decathlonie.
Ja postąpiłam bardzo głupio, bo miałam gumowe baleriny – chroniły mnie przed jeżowcami, ale mogłam w nich skręcić kostkę… We vlogu zobaczycie, że wspinałam się też na klif w sandałach na obcasach, więc serio – nie bierzcie ze mnie przykładu.

Woda butelkowana, filtr nic nie da

Smutną dla mnie pozycją w wydatkach jest niestety woda w jednorazowych, plastikowych butelkach. Korfu to wyspa, która śmieciami stoi – worki z odpadami znajdują się przy ulicach. Butelka z filtrem nie będzie tu zdatna, bo woda w kranie jest słona. Koszt dużej wody to 50 eurocentów, ale bardziej boli plastik, niż portfel. Z tego samego powodu polecam też środki na zatrucia pokarmowe – słona woda połknięta przypadkowo przy myciu zębów wrażliwemu (jak mój) żołądkowi może zrobić krzywdę, więc zdecydowanie polecam zabrać z Polski chociaż węgiel! A w wiele innych miejsc świata polecam podróżować z butelką z filtrem .Na Korfu tego nie próbujcie.

Osobiście nie jestem fanką greckiej kuchni. Ani pita w greckim wykonaniu, ani souvlaki nie wpisują się w moje gusta, ale jakoś dałam radę przetrwać głównie na faszerowanych pomidorach. Jedzenie w hotelu było natomiast przyzwoite, czego zupełnie się nie spodziewałam – tygodniowy pobyt za 612 zł nie zwiastował nic dobrego ;). Jeśli jesteś wybredny jak ja, warto zabrać ze sobą jakieś muesli i zbożowe ciasteczka. Ratowały mnie przed wydawaniem pieniędzy na przekąski, które i tak mi nie smakowały. Na Korfu można zjeść tanio i można zjeść drogo, kwestia wyborów.

Wycieczki fakultatywne na Korfu

View this post on Instagram

Lubię się mylić i przyznać się do tego. Błądzić, szukać, uczyć się na błędach. Iwan Iljicz, bohater utworu Tołstoja zawsze sprawdzał w gazetach jaką opinię mieć o danej książce. Dzięki temu wychodził na oczytanego erudytę. A ja nie lubię tak. Nie czytam cudzych opinii, dopóki nie wyklaruje się moja własna. Zaglądam do nich później, traktuję je jak wartościową polemikę. I czasami zmieniam zdanie, ale lubię ten proces. Proces dochodzenia do własnej opinii jest dla mnie w tym wszystkim najlepszą zabawą. Wyjątek robię w podróży, dla knajp i hoteli. Oferta z której korzystamy teraz, na totalnym #lastminute kosztowała 600 zł za loty, transfery i hotel z wyżywieniem HB. Podobno dwugwiazdkowy, jednak gwiazdki gwiazdkami, a życie życiem. Malutki rodzinny #aktiarillahotel jest naprawdę bardziej niż ok. Właściciele traktują nas po przyjacielsku, basen jest niemal prywatny (i super czysty), pokoje świeżo po remoncie. 3x lepiej niż w czterogwiazdkowym hotelu w Kijowie :). Lepiej niż w trzech gwiazdkach na Krecie, gdzie byłam dwa lata temu. Uwielbiam się mylić! Gdy zaczynałam pracę copywritera, chciało mi się wymiotować od tych wszystkich propozycji marketingu szeptanego na forach i w komentarzach. Polega to na tym, że płacą ci za zamieszczenie w necie 100 komentarzy o tym, że schudłaś 5kg po super tabletkach albo, że najlepszy krem na odparzoną pupę niemowlaka to ten i ten. Od tej pory mam jeszcze bardziej ograniczone zaufanie i praktycznie ufam wyłącznie rekomendacjom znajomych, lub osób, których rekomendacje już mi się sprawdziły. Ufam nielicznej garstce blogerów (naprawdę nielicznej), szalenie cenię sobie Wasze polecenia, ufam osobom kompetentnym w danej dziedzinie. Z czystej ciekawości – jakie opinie sprawdzasz przed? Opinie książek, filmów, hotelu, knajp, gier? A może żadne? Gdzie ich szukasz? #corfu #greece #maxidress #sukienka #paski #kwiaty #amazinggreece #opinie #myśli #blogerka #podróże #podróżemałeiduże #girlswhotravel #girlsgeneration #szczerze_pisząc #cornersofmyworld #kapelusz #hat #nauczmniektoswhashtagi #tolstoy #czytambolubie #książki

A post shared by Ania (@aniamaluje) on

Z całego serca polecam Dorotę i jej firmę Sałatka po Grecku. Przed wyjazdem czytałyśmy nawzajem swoje blogi i udało się nam skorzystać z dwóch wycieczek z portfolio jej firmy. Dorota prowadzi wycieczki po Polsku, w uczciwych cenach. Ja polecam program “Najpiękniejsze widoki Korfu” – nie jestem fanką zorganizowanych wycieczek, ale ta jest idealnie skomponowana. Po Korfu jeżdżą też autobusy, większość tras to koszt 2-3 euro (tutaj rozkład). Warto sprawdzić, czy nasza miejscowość będzie w ich zasięgu, bo inaczej zostaje wynajęcie auta – najtańsze oferty jakie widziałam to 700 zł za tydzień. Przy czterech osobach miało to sens, bo nasz hotel był może i tuż przy morzu, ale za to na totalnym wygwizdowie :). Rower na Korfu to ok. 8 euro za dzień – moim zdaniem tanio.

Korfu czy inna Grecka wyspa?

Dla mnie Korfu wygrywa z przereklamowanym Santorini, pełnym bezdomnych psów. Na Santorini są tylko dwie miejscowości z tymi białymi domkami o niebieskich dachach! Poza tym w porównaniu z Santorini, na Korfu jest tanio. Śmiesznie tanio! Wygrywa też z Kretą, która jest bardziej sucha. Korfu to zieleń i piękne widoki. Nie mam porównania z Kos czy Zakynthos, ale zdecydowanie polecam Korfu 🙂

Podatki w hotelach na Korfu

Biura podróży przerzucają ten koszt na podróżujących, ale nie zawsze piszą o nim dużymi literami. Podatek trzeba jednak zapłacić i nie ma zmiłuj. Od osoby jest to:
– 4 euro w hotelu z pięcioma gwiazdkami
– 3 euro w hotelu z czterema gwiazdkami
– 1,5 euro w hotelu z trzema gwiazdkami
– 0,5 euro w hotelu z dwiema lub jedną

Apartamenty i kwatery prywatne (np. airbnb) mają niższe stawki:
1 euro za 4 gwiazdki, 50 centów za 3 i 25 eurocentów za dwie lub jedną.
Warto sprawdzić, czy obowiązuje dodatkowa opłata za sejf, klimatyzację i wifi.

Jeśli hotel służy tylko do spania, to przy tym podatku tanio nie jest – nasz hotel gwiazdki miał tylko dwie 😉
Na własną rękę można poszukać na Airbnb – przy sześcioosobowej ekipie można wynająć na tydzień mieszkanie za 1200 zł, co daje 200 zł na łebka (lub 300, jeśli podróżujemy w cztery osoby). Z moim linkiem polecającym jest 100 zł rabatu na pierwszą rezerwację w tym portalu.


Mam też osobny wpis, w którym znajdziesz więcej podróżniczych zniżek i rabatów.

Korfu – tanio, czy drogo?

Podsumowując – na Korfu może być tanio i może być drogo. Rzeczywiście przy dodatkowych kosztach łatwo uzbierać sporą nadprogramową sumkę, dlatego warto przemyśleć kilka spraw przed kupieniem wycieczki.
– Czy muszę jechać w szczycie sezonu?
– A moze tańszy o 100 zł wyjazd oznacza hotel z dwudziestometrową plażą na wypizdowie?
– Czy będę spędzać czas w hotelu, czy poza? A jeśli poza, to czy potrzebuję 4 gwiazdek?
Nasz wyjazd to było last minute i 3 dni na ogarnięcie. Obecnie takie wakacje są o 1000 zł droższe, na tani wyjazd polecam natomiast Tunezję – zobacz 10 powodów, dla których warto odwiedzić Tunezję

Więcej wpisów, które warto odwiedzić:

Uściski, Ania

10
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
4 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
AniamalujeJudytaJoannaAniaSzyciownik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bogusia
Gość

Z przyjemnością przeczytałam ten artykuł, z reszta zawsze znajduje u Ciebie wiele praktycznych porad. Na Korfu lecimy w październiku, gdy organizowałam wszystko w maju lot + hotel zapłaciliśmy 1700 zł za dwie osoby za 7 dni, pewnie można by takiej ale zależało mi na konkretnej miejscowości. Teraz ten sam lot i hotel kosztują już 1700 zł ale od jednej osoby, wiec widać ze lepiej ogarniać takie rzeczy z wyprzedzeniem. Gdy szukałam noclegu to było bardzo dużo w podobnych niskich cenach i zastanawialiśmy się nad takimi pierdolami jak mieć balkon czy nie, hotel z basenem czy bez. 6 m od plazy… Czytaj więcej »

Aleksandra
Gość

Ja na Korfu wybieram się dopiero w przyszłym roku, a porady naprawdę praktyczne i na pewno wykorzystam. Dodatkowo przepiękne zdjęcia 🙂
Pozdrawiam,
Aleksandra

Szyciownik
Gość

Cześć,
Kos i Rodos rewelacja. Kos maleńki – więc opłaca się wynająć samochód na maks 2 dni, Rodos ciut większe – na 3 dni. Cenowo tez super, no wynajem roweru to tylko 3 euro 🙂 można trafić na lokalne tawerny z pysznym jedzeniem – za obiad 9 euro 🙂
Korfu to chyba będzie nasz kolejny cel Greckich podróży 🙂
Pozdrawiam,
Kasia

Ania
Gość

Słona woda w kranie mnie lekko zszokowała, jak wygląda mycie włosów i pranie ubrań w takiej wodzie?

Joanna
Gość

Ach, może gdyby tekst pojawił się wcześniej to uchroniłby mnie przed dwoma błędami jakie wymieniłaś 🙂 oczywiście połączyliśmy się z Albanią (260zł w plecy, mało tego, nawet zadzwoniliśmy do Polski +50zł) i kupiliśmy buty do wody, za które słono przepłaciliśmy. No cóż, mądry Polak po szkodzie 🙂 Nie zmienia to faktu, że Korfu jest piękne, choć trochę zaniedbane i wszędzie można spotkać przepełnione kubły śmieci :/

Judyta
Gość

Byłam na Korfu w pierwszym tygodniu czerwca. Moja wycieczka była z Tui i wiadomo opłaty większe ale chciałabym się odnieść do lokalnych wycieczek na samym Korfu. Chcąc jechać na objazdówkę po Korfu z Tui to koszt ok. 55 Euro za osobę, znalazłam też ofertę wspomnianej przez Ciebie blogerki ale najtańszą opcją było wykupienie już na miejscu wycieczki, koszt to 21 Euro za osobę. Do tego babeczka z Polski prowadziła salon z wycieczkami i poleciła gdzie pojechać, co zobaczyć i gdzie zjeść. Byliśmy w miejscowości Acharavi.

Previous
Czerwony pasek bywa krwawą pręga
Jak nie przepłacić na Korfu? Praktyczne informacje