I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Jak wybrać ofertę biura podróży (i nie żałować!) – na przykładzie Lavris Hotel, Gouves, Kreta

Dopada Was czasem paraliż decyzyjny? Tyle dobrych opcji, tylko którą wybrać? Opiszę jak sobie z tym poradziłam, jak wybrałam kraj, wyspę, hotel i czy Grecja podczas kryzysu jest bezpieczna ;-). Wreszcie – ile to wszystko kosztuje?!

Ponieważ z biurem podróży byłam po raz pierwszy, kieruję ten tekst do osób takich jak ja kilka miesięcy temu ;-). Nie żadne eksperckie wypowiedzi – pewnie planując takie wakacje pierwszy raz, zwróciłam uwagę na rzeczy, które dla starych wyjadaczy nie są istotne, a dla początkujących już bardzo ;-).
Zacznę od przypomnienia, że mam alergię na osoby, które uzurpują sobie prawo do decydowania co ktoś powinien. Tutaj obowiązkowy tekst na ten temat : Pozwól innym żyć tak, jak chcą . Jeśli ustaliliśmy już, że te wszystkie mądrale od Nie rozumiem jak można jechać na wakacje i nie zwiedzać kościołów/muzeów, cóż za ignorancja! odsyłam do tychże kościołów i muzeów lub pisania swoich opinii na własnych blogach (albo zamilknięcia na wieki ;-)) przejdę do tego, że ja umiem się bawić wszędzie.
Z powodów zdrowotnych podróżowałam wcześniej głównie po Polsce albo palcem po mapie ;-). Nie oznacza to jednak, że się nudziłam! Dobrze bawiłam się zarówno jadąc z plecakiem, śpiąc w namiocie czy w fajnym hotelu. (Pssst! jeśli szukacie noclegu w Warszawie, łapcie zniżkę do Sound Garden! na końcu podlinkowanego tekstu ;-)).
Tak więc bawiłam się w turystę u siebie, odkrywając uroki regionu czy nawet własnej gminy. Spałam pod namiotami albo jechałam gdzieś na imprezę, nie znając nawet osób, które oferowały mi nocleg. 
Również budżet nie jest problemem – Paryż dzięki konferencji zwiedziłam za dwie stówki, Wilno za jedną. Miło spędziłam czas pracując z dziećmi jako wolontariusz – w ten sposób byłam za darmo nad morzem (polecam Sztutowo, cała plaża wolna, zero parawanów ;-)) oraz w górach. Uprawiając turystykę projektową, za darmo byłam we Wrocławiu. Nawet do cieplejszych krajów można pojechać za free – jest autostop, couchsurfing, można pracować jako wolontariusz na farmie organicznej we Włoszech czy Hiszpanii 😉 (tutaj więcej informacji) albo zostać Au Pair.
Nigdy nie szukałam problemów, tylko sposobów 😉. Jak nie drzwiami, to oknem 😀
W tym roku zapragnęłam czegoś nieco innego – wakacji All Inclusive gdzieś, gdzie będzie ciepło i miło. To dla mnie nowa sytuacja, bo zawsze preferowałam aktywny wypoczynek. Tym razem miałam bardzo aktywny rok i potrzebowałam totalnego luzu i braku zmartwień. Jak ustaliliśmy – miało być miło i ciepło.
I tu zaczęły się problemy. Bo ciepło i miło jest wszędzie – Grecja, Bułgaria, Chorwacja, Hiszpania, Portugalia… można wymieniać i wymieniać. Miałam mętlik decyzyjny i nie wiedziałam co zrobić więc….posłuchałam siebie 😉
Pamiętając swoje własne rady  z tekstu :

7 WSKAZÓWEK JAK SZYBCIEJ PODEJMOWAĆ DECYZJE 

Rozpoczęłam od zawężenia kryteriów. 
Byłam w komfortowej sytuacji, bo ja musiałam dostosować się jedynie do terminu urlopu mojego towarzystwa, a reszta decyzji należała do mnie ;).
 Za pierwsze z kryteriów ustaliłam sobie kwotę. W zeszłym roku zrezygnowałam z typowych wakacji, więc miałam podwójną pulę na ten cel. Pamiętając o tym, że czekają mnie zakupy przed wyjazdem oraz jakieś kieszonkowe w obcej walucie, ustaliłam sobie granicę w wysokości 2500 PLN.
W ten sposób wybór destynacji żałośnie się skurczył ;-)). Przespałam się z problemem a rano rozważałam już tylko Grecję. Uff, jeden problem z głowy!
Następnie wypisałam sobie rzecz, które są dla mnie ważne. Chciałam, aby wybrana oferta spełniała następujące wymogi :
  • wyspa, nie kontynent
  • miękka plaża do kilometra do hotelu (żadnych busów hotelowych)
  • szybki transfer z lotniska (maks. 30 minut)
  • pełne All Inclusive (ale jak nie będzie alkoholu, to rozpaczać nie będę)
  • dobre recenzje
  • wylot z Bydgoszczy, Poznania, Warszawy lub Gdańska (żadnych Katowic i tłuczenia się przez pół Polski na lotnisko).
To były najważniejsze kryteria na pierwszy strzał. Już na tym etapie okazało się, że znalezienie takiej oferty (w zakładanej cenie!) jest bardzo trudne. Sprawę komplikował fakt, że musiałam znaleźć taką ofertę w bliskim terminie, bo tak wypadał urlop ;-)). Rozważałam tylko biura podróży, które najczęściej mi polecaliście – TUI, Neckermann, Grecos i ITAKA.
Wiedziałam, że mogę nagiąć wymagania co do szybkiego transferu z lotniska, ale na pewno nie zrezygnuję z piaszczystej plaży ani nie polecę z Katowic. Odpadały też hotele oceniane przez turystów na dwie gwiazdki… Cóż, postanowiłam, że odrzucę na razie kryterium ceny i tylko rozejrzę się po ofertach.
Wyłowiłam kilka hoteli spełniających większość kryteriów. Za każde mogłam przyznać ofercie maks. dwa punkty.
Wypisałam też sobie dodatkowe wymogi, za które oferta mogła sobie zaplusować, np. desery, godziny posiłków, klimatyzacja w cenie, godziny lotów, baseny itp.
W ten sposób wyłowiłam hotel, do którego ostatecznie trafiłam – Lavris Hotel w Kato-Gouves na Krecie.
Z opinii na TripAdvisorze (które są kluczowe!) wiedziałam, że warto zrezygnować z widoku na morze na rzecz widoku na ogród lub basen, aby uniknąć lokalizacji blisko zbiornika z szambem 😀 Ciekawostka jest taka, że pokoje z widokiem na ogród są przy okazji tańsze.
TOP: KLIK , Spódnica KLIK (wyprzedana), podobny wzór  KLIK, podobny kolor KLIK  Wianek KLIK 
Z hotelu jestem bardzo zadowolona – dobra lokalizacja, transfer trwał 20 minut. Jedzenie – dużo i dobre, urozmaicone, napoje przy basenie i alkohol w cenie. O greckim jedzeniu przygotuję osobny tekst, jak uda mi się odzyskać zdjęcia :).  Do tego między posiłkami przekąski, lody, desery, owoce.
W hotelu dwa duże baseny, dwa brodziki, basen wewnętrzny, sauna, siłownia i masaż w pakiecie. Klimatyzacja w pokoju w standardzie (co nie jest oczywiste, bo wielu rozważanych przeze mnie hotelach kosztowała 5-7 euro za dobę). No i najważniejsze – plaża! 
Nie rozumiem dziwnych ludzi, którzy zamiast zapytać o drogę, chodzą dookoła a potem piszą recenzje, że do plaży jest daleko :)). Przez hotelowy ogród wiedzie droga, którą można pokonać w pięć minut i znaleźć się na piaszczysto-żwirowej, miękkiej plaży. A jak ktoś jest sierotą, to jest skazany na 30 minut spaceru sporym łukiem :).  Dalej są też kamieniste plaże, ale nie po to jechałam wypoczywać, żeby siedzieć na kamieniach 😀 Inne upatrzone hotele miały niestety w pobliżu wyłącznie plaże  kamieniste, albo maleńkie…lub bardzo daleko. 
I wreszcie najlepsze – jakimś dziwnym cudem upolowałam tę ofertę za 2066 zł za osobę (6200 za 3 os.), co pozwoliło mi się zmieścić w zakładanym budżecie :). Prawdopodobnie na stronie był jakiś błąd, bo takich cen nie ma nawet na październik (przy moich ustawieniach :)). A może miałam nieziemskiego farta? ;-).
Leciałam z biurem TUI. Tutaj znalazłam dla Was przykładową ofertę w tym hotelu :
Gdy spodobała mi się oferta, po prostu zadzwoniłam dopytać o szczegóły, a konsultant na infolinii przytrzymał mi ją na jeden dzień w tej cenie, do czasu aż się namyślę na 100%. Lot czarterowy liniami small planet – 20 kg bagażu na osobę plus torba podręczna do 5 kg (nikt jej nie ważył).
Rzeczy, o które pytaliście :
– Czy w Grecji jest stabilnie? 
Na wyspach (a przynajmniej na Krecie) nie ma problemu z wypłatą pieniędzy w bankomatach, sklepy są normalnie zaopatrzone, a Grecy są bardzo mili :)).  Nie słyszałam o przypadku kradzieży ani w hotelu, ani w Gouves w ogóle, nie spotkałam kieszonkowców (a jestem bardzo wyczulona).
Ceny
Butelka wody mineralnej 1,5 l – 0,50 €,, chipsy lays – 1,10 €, przejazd klimatyzowanym autokarem z wifi na trasie Gouves-Heraklion 2,40€, studencki bilet do CretaAquarium – 6€, normalny 9€, obiad – bardzo zróżnicowane ceny, za świeżo wyciskany sok pomarańczowy można zapłacić 2€, ale też równie dobrze 5€, obiad można zjeść za 3 euro (gyropita), ale też za  7,50€  i za 35€ :). Jedzenie w hotelu jest dobre, więc tutaj obaw nie ma :). Leżak na plaży 2€, komplet – dwa leżaki, parasol, woda i kubełek lodu – 6€, przy basenie – gratis. Wypożyczenie samochodu z pełnym ubezpieczeniem w Gouves kosztuje 25 € za dobę, widziałam też wypożyczalnie rowerów, skuterów itp. 
Inne
Grecy w Gouves i Heraklione są, sympatyczni, mówią dobrze po angielsku. Obsługa w hotelu bardzo uprzejma – jak zepsuła się klimatyzacja, to technik był pod pokojem szybciej, niż zdążyłam do niego wrócić. Kelnerki oraz animacja polska, reszta grecka. Czy polecam biuro podróży? Hmmm, aż do transferu na lotnisko w Heraklionie (powrót) wszystko było ok. Na lotnisku siadł prąd, był tłok, brak klimatyzacji a pracownica biura podróży nie informowała nikogo o niczym (poza podaniem numeru bramki do check-in, który każdy mógł sobie wyczytać z ekranu!), za co wieeeeelki minus (a drugi za zblazowaną minę ;-). Panował spory chaos a po minach innych uczestników wycieczki widziałam dezorientację – przydałby się ktoś, kto wyjaśni wszystkie nagłe zmiany!

Cała reszta – zgodność oferty z opisem, terminy, kontakt, opieka rezydenta na miejscu – 10/10.
W pokoju sprzątanie i wymiana ręczników każdego dnia, raz w tygodniu (czwartek) wieczór grecki – Grill, muzyka na żywo, alkohole – 15€/os. Sejf kosztuje 20€ na tydzień, innych dodatkowych opłat nie ma.

zdjęcie z Polski 🙂
Sukienka KLIK, podobne KLIK  buty – 9 PLN! KLIK lub podobne KLIK😉
Jak wybrać, by nie żałować?
Ustal sobie kryteria, przyznaj punkty i miej na papierze, że to najlepsza możliwa oferta spełniająca Twoje wymagania ;-). Kluczowe jest też czytanie opinii na Trip Advisor! Ja wypisałam sobie czego oczekuję od wakacji – chciałam odpocząć (ale nie przeszkadzają mi dzieci w hotelu), poleżeć na plaży czy w basenie, nie martwić się o nic i popróbować specjały z greckiej kuchni, jednocześnie unikając nadmiernego zwiedzania i życia jak Grek. Nie zależało mi na imprezach ani animacjach hotelowych – chciałam ładnych plaż, które nie będę przepełnione i całkowitego resetu. Na podstawie oczekiwań, sformułowałam sobie kryteria doboru hotelu, przyznałam punkciki, a potem wybrałam ofertę w lepszej cenie.  Jestem zadowolona w 100% ;-)!

Informacje uzupełniające :

var uri = ‘http://imppl.tradedoubler.com/imp?type(js)pool(491869)a(2529208)’ + new String (Math.random()).substring (2, 11);
document.write(”);

Tekst nie jest sponsorowany, ale dołączyłam do programu partnerskiego i gdybyście przypadkiem kupowali wycieczkę na TUI klikając wcześniej w mój banner/link, będę miała z tego 2% prowizji ;-). (Klik) Jeśli klikaliście w banner, macie ochotę kupić wycieczkę a nie chcecie nabijać mi prowizji, musicie skasować pliki cookies ;-). Sprawdźcie też konkurencyjne biura podróży, ceny lubią się zmieniać! 😉

Opinie o hotelu na TripAdvisor : klik

Oferty z tego hotelu znajdziecie wpisując na stronie biura podróży 

var uri = ‘http://imppl.tradedoubler.com/imp?type(js)g(20923702)a(2529208)’ + new String (Math.random()).substring (2, 11);
document.write(”);
hasło “Lavris

Taniej do Grecji : autokarem od 499 zł : klik, lub jeszcze taniej autostopem 😀 w Gouves widziałam też pole namiotowe, niestety rozbijanie namiotu na dziko raczej się nie uda – wszędzie są znaki “no free camping”. Ciekawą opcją jest zrobienie kursu animatora czasu wolnego i spędzenie wakacji na pracy w urokliwym miejscu.
Nocleg można też zarezerwować na Krecie już od 50 zł przez Airnb (rejestrując się z mojego linku dostaniesz 90 zł na pierwszą rezerwację, ja również:)). Mają genialny program partnerski 😉 na Airnb można znaleźć apartamenty w każdym zakątku świata, a także wynająć komuś na dwa dni wolny pokój ;-).
A może macie jakieś pytania? Albo ktoś z Was był w Gouves? :)) Chętnie odpowiem na pytania związane z tematem pod tym tekstem. Sama miałam w głowie wiele znaków zapytania przed wyjazdem!

A jakie są moje wnioski z podróży? Cóż, to bardzo fajne uczucie, gdy nie muszę się o nic martwić, bo ktoś zaplanował już rozsądnie loty czy transfer z lotniska. Pewnie trochę czasu mi to zajmie, ale zaczynam powoli odkładać na wycieczkę marzeń do Azji 🙂

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zuza WojtyS
Gość
Zuza WojtyS

Od kilku lat wyjeżdżam na wakacje z Konsorcjum Polskich Biur Podróży i na tym pozostanę. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam, więc nie będę nic zmieniać. Przynajmniej mam pewność, że wyjadę na wakacje i z nich wrócę bez zbędnych przebojów 😉

Previous
Szkolna i studencka wyprawka – co kupić?
Jak wybrać ofertę biura podróży (i nie żałować!) – na przykładzie Lavris Hotel,  Gouves, Kreta