To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Motywacyjny poniedziałek – być turystą u siebie

Kto śledzi, ten wie, że rozwojowe czwartki przeszły transformację w motywacyjne poniedziałki 🙂 A kto nie śledzi, ten nie ma wpływu na takie decyzje. Tym razem konsultowałam się z Wami na fejsie i poparliście pomysł. Uff! 🙂

Formuła nadal bez zmian. Czasami arkusz z ćwiczeniem, czasami ćwiczenie wychodzące poza kartkę. Tym razem będzie…terenowe 🙂


Jakiś czas temu zaskoczyli mnie obcokrajowcy pstrykający telefonami pola i łąki. Wyglądali na totalnie zauroczonych tym widokiem. Innym razem, podczas jazdy polskimbusem widziałam innego obcokrajowca, który robił dokładnie to samo – strzelał fotki jedna za drugą – pól, łąk, lasów…

I uderzyło mnie to, że ja nigdy na to tak nie patrzyłam. Przecież Polska jest piękna!

Postanowiłam trenować uważność i zachwycanie się tym, co ładne. Następnego dnia już w drodze na uczelnię dostrzegłam tyle pięknych rzeczy, że cały czas byłam oczarowana. 

Jedyne, co było mi potrzebne, to zmiana perspektywy i wczucie się w rolę “turysty”. Mój eksperyment trwa na razie tylko kilka dni, ale nauczył mnie dostrzegania tych wszystkich drobnych, pięknych i malowniczych fragmentów rzeczywistości. W codzienności i prozie życia jest mnóstwo piękna.

Trąci to ostrym banałem, zupełnie jak z metodą na ludzi, którzy nas denerwują, ale życie nauczyło mnie, że prostota bywa najskuteczniejsza. Dlatego jeśli masz ochotę się przyłączyć, spróbuj zachwycić się jutro jak największą ilością rzeczy 😉 To uzależnia!


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

rzeczywiście wydaje się banalne, ale przetestuję jutro w drodze do pracy. To znaczy dzsiaj 🙂

Agata Szymczak
Gość

Porada dobra, chociaż z tym akurat problemu nie mam. Jako fotograf muszę "widzieć więcej". I tylko czasem żałuję, że aparatu ze sobą nie mam 🙂

rocktechnika
Gość

Ile w tym prawdy! Przyjechała do mnie koleżanka spod Warszawy. W Poznaniu była po raz pierwszy. Wybrałyśmy się na spacer po mieście. I nagle ona, na deptaku, którym ja przechodziłam kilka razy razy w tygodniu, zauważyła tyle pięknych drobiazgów! Witraż nad drzwiami, sztukaterie, ozdobne lampy na budynkach. Wiecie, że ja nigdy tego nie widziałam?! Też powinnam być takim turystą, na początku, jak zamieszkałam w Poznaniu, ale od razu zostałam wrzucona w wir niezgubienia się, obowiązków, braku czasu itd. – nie miałam na takie rzeczy czasu ani ochoty… Do tego jestem kompletnie niespostrzegawcza, ale koniecznie muszę nad tym popracować 🙂

Niemoralna
Gość

Ja od dziecka jestem wrażliwa na estetykę, doceniam piękno rzeczy, które mnie otaczają. Mogę śmiało powiedzieć, ze jestem turystą swojego życia, to moja filozofia (slow life);

forbiddenparadise
Gość

z tym akurat nie mam najmniejszego problemu:) uwielbiam spacerowac i podziwiać najrózniejsze widoki, nawet te z pozoru zupełnie banalne..wiejskie chatki, rozłożyste drzewa,chmury albo promienie słońca przebijające między galęziami ..;)

Cute Old Lady
Gość

Ja uwielbiam jeździć z mężem po okolicy rowerami. Niby znamy już wszystkie ścieżki, ale zawsze napotykamy coś nowego. Ostatnim hitem było spotkanie bażanta. 🙂

Ania Abakercja
Gość

ostatnio zachwyciłam się ślimakiem na chodniku. szłam w nocy na siłownię i prawie go rozdeptałam. a później spostrzegłam, że chodnik jest pełen ślimaków. wiem, że ślimaki mogą wydawać się obrzydliwe i obślizgłe, ale mnie ten widok zauroczył. nawet jednemu zrobiłam zdjęcie.

Angelika Przyborowska
Gość

Osobiście przechodząc 5 razy obok trawnika, spostrzegam za każdym razem jak trawa rośnie, czy nie trzeba by było jej skosić. Do innych miast wyjeżdżam rzadko. Cieszę się, że umiem dostrzegać piękno nawet pod swoim blokiem gdy jest tam tylko parking i ulica. 😉

Ewelina K
Gość

Coś w tym jest!:)

happiness
Gość

Na szczęście nauczyłam się zachwycać tym co mnie otacza i od czasu do czasu spojrzeć na to co znam, tak jakbym widziała to pierwszy raz w życiu. Ale to prawda, że rzadko doceniamy to co widzimy na co dzień, niedawno odwiedziłam śląsk, zupełnie inny krajobraz od nizinnego mazowsza i ciągle tylko powtarzałam jak tam pięknie, że to wszystko takie ładne i tak fajnie, że wszędzie są pagórki, nikt mnie nie rozumiał :D.

Ale
Gość

Praktykuję postawę turysty już od jakiegoś czasu. Wraz z nadejściem wiosny zaczęłam częściej wychodzić na spacery, na rower i odkąd "otworzyłam oczy" dostrzegam tak fantastyczne zjawiska, że czasem aż nie mogę uwierzyć. Mieszkam na obrzeżach Warszawy (ale wciąż w jej granicach) i mam to szczęście , że w mojej okolicy jest dużo niezagospodarowanych pól, małych lasów. Ostatnio jechałam rowerem i drogę zastąpiły mi dwa bażanty :). W ogóle te bażanty słyszę całymi dniami, bo krzyczą niemiłosiernie (przy okazji zainteresowałam się ptakami i zaczęłam o nich googlować :P). Któregoś dnia miałam okropny humor więc również wybrałam się na rower i nieopodal… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo często błąkam się z chłopakiem uliczkami Poznania, przyjechaliśmy tu oboje na studia, i zawsze znajdziemy coś nowego co nas zachwyci, jakiś nowy detal. Poza tym ja zawsze lubiłam być turystą, więc w Poznaniu też chodzę oglądać zabytkowe kościoły, czasami wpadam do muzeum, jeżdżę w inne części miasta. Tak po prostu, żeby po tych pięciu latach studiowania móc powiedzieć, że dobrze poznałam to miasto:)

english24na7
Gość

Dobry pomysł na wiosnę. Chodząc z córą na spacery nauczyłam się śmiać z szeleszczących liści i mrużyć oczy przed wielkim słońcem 🙂 uczmy się tej radości od dzieci 🙂 i błagajmy żeby one jej nie straciły 😀

Fitterka
Gość

Pójdę na spacer dzisiaj i poszukam czegoś niezwykłego 🙂 Ja najczęściej zachwycam się takim banałem jak chmury – czasem przybierają takie wspaniałe formy i kolory że nie mogę oczu oderwać 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Doceń moment 🙂 owszem korzystam z tego dobrodziejstwa. Gdzieś na jakimś blogu była taka akcja w stylu "zatrzymaj się i doceń to, co widzisz". To uczy zmieniać perspektywę, zamieniać negatywy na pozytywy.
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ohhh a jeszcze korzystając z tego, że jeszcze dziś tu jestem i podglądam 🙂 Ania, też korzystasz na zajęciach z dziećmi z zagadnienia prawa przyciągania, ćwiczeń? Wczoraj o tym czytałam i tak mi się skojarzyło… a sam portal jest fajnie prowadzony, ale prowadzą też sklep, więc odcinam się od reklamowania 😉
http://www.samouzdrawianie.pl/jak-nauczac-dzieci-o-prawie-przyciagania/

Niki

Artinowy Świat
Gość

Nie wiem czy byłaś kiedyś w Łodzi, ale całe Śródmieście słynie z pięknych, zabytkowych kamienic (część nawet odnowionych ;D). Łodzianie również tego nie zauważają (tak, ja często też) natomiast wszyscy obco-miastowi, chodzą z głowami wiecznie do góry 😉 Wydaje mi się, że my nie widzimy swojego piękna, bo jesteśmy zbyt zabiegani ;x

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to chyba nie kwestia zabiegania, tylko takiego znieczulenia, ja podziwiam moją okolicę tylko wtedy, kiedy wszystko kwitnie, ale jak o tym pomyślę i wyglądam przez okno biura, to rzeczywiście jest wiele pięknych rzeczy które można zauważyć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To samo było chyba na happyholic czy podobnym blogu. W każdym razie praktykuję to od jakiegoś czasu. co więcej, zauważyłam pewna modę na bycie turysta u siebie.

Ala

margaritum
Gość

Kiedyś jadąc rano do pracy, w jakiś banalny zwykły dzień tygodnia, postanowiłam spojrzeć na moje miasto tak,jakbym była w nim po raz pierwszy. Jak turysta, dla którego wszystko jest nowe.
Ile wspaniałych nowych rzeczy dostrzegłam! 🙂

Mirielka
Gość

Ja tak zawsze postrzegałam Polskę. Mamy cudowne pola,lasy, łąki. Nawet coś w tych moich biednych, brudnych Katowicach sprawia że można dostrzec w nich piękno. I nie trzeba być ani fotografem, ani estetą ani nawet niedzielnym turystą. Trzeba mieć otwarte serce 😉

Tanika i Wojtas
Gość

Doceniam każdą chwilę i staram się zwracać uwagę na wszystkie szczegóły, za każdym razem " moje otoczenie " nabiera innego wyglądu 🙂

MeSzka
Gość

Ale dlaczego zachwycać się dopiero jutro? Jak zmieniać coś to od dzisiaj, bo "jutro – to za tysiąc lat!" (ah, dopadł mnie jakiś taki dziwny dla mnie entuzjazm, mam nadzieję, że to na dłużej!:)
A jak będę już w Bydgoszczy to wyruszam na poszukiwania hula-hop! 😀

Milka Belleza
Gość

Mój chłopak na początku związku jak mnie gdzieś zabierał to ciągle mówił: patrz! Jakie piękne drzewo!, potrafił zwalniać wieczorem auto jadąc przez las żebym zobaczył jak ładnie księżyc świeci. Było to nawet trochę irytujące, choć sama jestem wrażliwa, to myślałam sobie… 'ale chłopak? serio?'. A teraz… Cieszymy się razem, z każdego dnia, z piękna otoczenia i z siebie samych 😀 Brzmi jak sielanka, ale musiałam to napisać:D

LotsOfSources
Gość

Czasem nawet nasz mózg płata nam figla pt. "jamais vu" (odwrotność 'deja vu') 🙂

Szi
Gość
Szi

Wracając z Wrocławia i wjezdzajac do Rzeszowa wlasnie spojrzalam pierwszy raz na moje miasto " okiem turysty":) Duzo nowych rzeczy idzie odkryc!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też uwielbiam nasze krajobrazy: pola, łąki, lasy, góry! 😀 Tylko czasem martwię się, że to wszystko przepadnie, że zostanie zabudowane albo zniszczone i nie mam pojęcia, gdzie wtedy będę medytować, filozofować, pisać i co będziemy podziwiać 🙁

Justinee
Gość
Justinee

Podoba mi się to zadanie 🙂 Od jutra wprowadzam je w życie, choć przyznam, że czasami zdarza mi się zachwycić np rozkwitającą, mieniącą się kolorami kwiatów przyrodą, takie małe a cieszy! Pozdrawiam!

aniolekania
Gość

Mi zawsze łatwiej doceniać piękno naszego kraju i jego specyfikę, po wyjeździe do innego kraju z innym klimatem, albo łatwiej – do mniejszego miasta/ na wieś / do lasu aby na chwilę odpocząć od miasta. Wtedy najlepiej wychodzi mi zachwycanie się pięknem przyrody 🙂

Pattie
Gość

Z tą metodą na ludzi, którzy nas denerwują to przetestowałam i muszę przyznać, że więcej śmiechu niż zdenerwowania. Działa! Serio! 🙂

makapaka
Gość

Często tak robię jak wracam pociągiem do domu 😉 Polska jest piękna, warto to dostrzec 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też mi się zdarzyło, że jadąc autobusem spoglądam przez okno i zachwycam się wszystkim… zwłaszcza zwierzętami – sarenki, koniki, nawet krówki… inni patrzą na mnie jak wariata a ja strzelam im foty 🙂

Medexa
Gość

Motywacyjne Poniedziałki – podoba mi się ten pomysł c:
Co do samego postu, muszę powiedzieć, ze poczułam się.. "doceniona".. no cos w ten deseń. Osobiście zachwycanie się przyrodą leży w mojej naturze i zawsze, kiedy jadę jakimkolwiek środkiem transportu moim głównym źródłem rozrywki jest patrzenie przez okno. Uwielbiam obserwować świat a w szczególnosci ten naturalny c:

Pozytywka
Gość

Od jakiegoś czasu mieszkam w cichym spokojnym miejscu i chociaż muszę kombinować z dojazdami do pracy, to warto, szczególnie biorąc pod uwagę porę roku jaką mamy. Jest wiosna i wszystko budzi się do życia i na mnie to wyjątkowo działa. Jestem wrażliwa na przyrodę dlatego dość często dostrzegam jej piękno wokół siebie. Z kilkudziesięciu zdjęć z majówkowej wycieczki do Wrocławia i Opola, które pokazywała mi dzisiaj koleżanka w drodze do pracy, najbardziej spodobały mi się te, na których uwieczniła morze żółtych kwiatów czy zielone bujne ogrody. Sama idąc na przystanek zwróciłam uwagę na kwitnącego na drodze kasztana, a w piątek… Czytaj więcej »

Wymarzone życie
Gość

W pełni się z Tobą zgadzam! Zazwyczaj jest tak, że nie dostrzegamy tego, co mamy przed własnym nosem, tylko narzekamy jak to u nas źle, brzydko i w ogóle! A wystarczy się tylko troszkę rozejrzeć 😉

Katarzyna Kędzierska
Gość

Miałam dokładnie taką samą refleksję kilka miesięcy temu, dlatego postanowiłam włączyć się do wyzwania 100 Happy Days. Polecam!

megirosa
Gość

Tak mi się skojarzył ten filmik, bo głównie ukazany jest w nim mój region (swoją drogą, rozwaliły mnie komentarze Polaków pod nim, w stylu "nie wierzcie w to, Polska jest brzydka" …). Generalnie lubię swój Rzeszów i doceniam jego urok (choć pewnie dla większości tu nie ma nic ciekawego) i jeśli ktoś mnie odwiedza, z wielkim entuazjamem go pokazuję. Choć mnie już rzadko zdarza się odkryć coś nowego.

Polka w UK
Gość

Ja od zawsze mam tego swiadomosc, niezaleznie od tego gdzie mieszkam czy mieszkalam, a powiem CI, ze mieszkalam juz chyba wszedzie: mala wiocha, duza wies, male miasteczko, miejscowosc nadmorska, duze miasto i wielgachne miacho (teraz, Birmingham) i w kazde z tych miejsc przyjezdzaja ludzie spragnieni widokow, nowych wrazen, wlasnie owi "cykacze fotek"… Ba, docieniam nawet parki wokolo, widzac, ze sa ludzie, ktorzy musza pokonac znacznie wiekszy dystans niz ja, by sie tam dostac.. Po 19 przeprowadzkach w zyciu musze stwierdzic, ze KAZDE miejsce ma swoj niepowtarzalny urok 😉

Vashti
Gość

Obecnie miesykam w samzm centrum mojego miasta. Naprzeciwko mojego bloku znajduje się kamienica. Z pozoru jest brzydka, stara i obdrapana. A ja jestem nią zachwycona! Uwielbiam siadać z kotem przy oknie i ją obserwować. Zwracać uwagę na najdrobniejsze detale. Często wyobrażam sobie jakie historie mogły się wydarzyć w jej murach, jacy ludzie tam mieszkali…narobiłam jej już mnóstwo zdjęć. Mój chłopak też w końcu się w niej zakochał. A tak poza tym to ja gdzieś wyczytałam, żeby chociaż raz spróbować spojrzeć na wszystko tak, jakbyśmy widzieli to po raz ostatni. I poszłam na spacer do parku, zrobiłam duuużo zdjęć. Innym razem… Czytaj więcej »

Wreddu
Gość

Masz rację 🙂 pamiętam, jak sprowadzilismy się do Niemiec i przez pierwsze dwa tygodnie odkrywalam zakamarki zabytkowej starówki z roku 1200. Po jakimś czasie przechodzi się z takimi rzeczami do porządku dziennego. I wszystko staje się szare i bure. Ostatnio gdy wracalam do domu późną pora i pociąg przejeżdżał nad rzeką zwrocilam uwagę na śluzę na niej i nie mogłam wyjść z podziwu jak pięknie wygląda po zmroku z tymi wszystkimi światłami. Aż mi się święta przypominały 🙂 gdzieś zawsze jest jakieś piękno ukryte 🙂

Lady
Gość

Jak widzę turystów pstrykających zdjęcia w moim mieście (Lublin), to tak sobie myślę, że tu ładnie u mnie jest ;))

Anne
Gość
Anne

Wykrakałaś turystę na maturze z matematyki! 🙂

Anne
Gość
Anne

80 przewiduję tylko, więc nie jest najgorzej. 🙂

Anne
Gość
Anne

Dziękuję <3

Jula.
Gość

Świetny blog!!!! 🙂
Blog-klik

Seldirima
Gość

Ja mam tak zawsze :)))

Oli
Gość
Oli

Aniu, a może jakieś posty dotyczące zbliżającej się sesji? 🙂

LandOfLaces
Gość

Pamiętam jak wprowadziłam się na jakiś czas do Krakowa. Jak się przyjrzeć czemuś spoza folderów, Kraków piękny/zielony/zadbany nie jest… znaczy zależy gdzie 😉 Ale mimo to zachwycałam się zachowanymi gzymsikami okien kamienic i kutymi kratami. Jak się chce, to się wypatrzy detaliki 🙂 a jak się nie chce, to się widzi tylko szarość i śmieci.

Panda
Gość

ja ostatnio podczas roznoszenia cv w uliczkach na krakowskim rynku czuję się jak turysta. oglądam witryny których w zyciu nie widzialam i nie mialam pojecia ze takie sklepy są w krakowie, chodze po uliczkach w które sie nie zapuszczam, szukając niby to malej karteczki z napisem "szukam pracownika", ale dzięki temu odkrywam piękno miasta 🙂

Previous
Czcionki na bloga i nie tylko :)
Motywacyjny poniedziałek – być turystą u siebie