To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

7 plusów Paryża :)

Wczorajszy tekst : 7 rzeczy, które zaskoczyły mnie w Paryżu brzmiał trochę tak, jakby Paryż był okropnym miastem 😉 A przecież napisałam, że przecierałam kilka razy oczy z zachwytu 😉 Więc dzisiaj dla odmiany, kilka plusów. 

1. Dużo zieleni. 

Bardzo zadbanej zieleni. Parki, zadbana trawa, żywopłoty, pięknie przycięte drzewa. Widać, że ktoś o to dba i to jest super. Niestety nie mam zdjęcia zieleni, na którym byłabym sama, więc wrzucam owoce 😀



2. Komunikacja miejska. 
Jest rozwiązana po prostu genialnie! Metro jest świetnie oznaczone, czytelnie, dokładnie, wszędzie są mapki. Kiedy zobaczyłam mapę przed przyjazdem do Paryża, jak mantrę powtarzałam tylko-nie-metro-tylko-nie-metro. Moja orientacja w terenie jest nad wyraz słaba i zdarzyło mi się kiedyś wsiąść do niewłaściwego pociągu… (Był jeden peron i dwa tory. Można? Można!). Obawiałam się dnia zmarnowanego na błądzeniu po stacjach metra, tymczasem w metrze nie da się zgubić 🙂 Nawet będąc mną ;-)) 

Mimo niskiej ceny metra (dla osób poniżej 26 roku życia bilet na całą sobotę kosztuje ok 4 euro) , zdecydowaliśmy się na Batobus. Przepływka po Sekwanie ma dużo plusów, bo cały czas jest się na powierzchni i widać Paryż. To dobra opcja, jeśli podróżujemy z kimś, kto z różnych powodów nie może dużo chodzić. Wsiada się i wysiada dowolną ilość razy w ciągu danego dnia, a Batobus podpływa pod większość atrakcji turystycznych. Niżej pokażę mapkę 😉 Z każdej stacji odpływa co maksymalnie 20 minut, ale w praktyce jest to 10 (w sezonie).  Bilet dla osoby dorosłej to 16 euro, dla studenta – 10 euro, a dla dziecka do 16 roku życia – 7. Bilet dwudniowy jest w każdym przypadku droższy tylko o 2 euro 😉

 3. Smak wypieków

Krótko mówiąc – wyborne 😉 Poczułam się, jakbym pierwszy raz w życiu jadła ciastko francuskie. A przecież jadłam w Polsce nie raz… To znaczy – tak mi się wydawało 🙂 Tutaj wielkie podziękowania dla czytelniczki Moniki, z którą spotkałam się w Paryżu 😉

4. Picie
W miejscach publicznych można spożywać alkohol. I wcale nie zauważyłam, żeby po Paryżu poruszali się podchmieleni, agresywni faceci z puszką piwa w ręku. Raczej pełna kultura, siadasz z chłopakiem na Polu Marsowym i pijecie dobre wino ;-)) Właśnie tam miałam się spotkać z przesympatyczną Moniką, ale padał deszcz, więc wino  ze słoików przyszło nam wypić w innym miejscu. Chciałabym, aby i u nas można było legalnie wypić sobie piwo nad Wisłą. Pytanie, czy z naszą kulturą picia, kulturalne picie jest możliwe… 🙂

5. Piękne zabytki
W Paryżu albo coś jest wyjątkowo piękne, albo wyjątkowo brzydkie 🙂 Jedna z osób z którą oglądałam Katedrę Notre Dame ze wzruszenia uroniła kilka łez 😉 Niestety moje zdjęcie tego nie oddaje, ale to jeden z powodów, dla których warto zobaczyć Paryż.

6. Stylowi ludzie
Naczytałam się o Paryskim szyku i nastawiłam się na odbiór pięknie ubranych ludzi. Sama niestety nie mam daru dobierania ubrań (dlatego często stawiam na sukienki, bo wystarczy założyć do nich buty ;-)). Udało mi się zobaczyć tylko dwie bardzo ładnie ubrane osoby 🙁 Ale to pewnie kwestia przebywania raczej w turystycznych częściach miasta. Jednej zrobiłam zdjęcie 😉

7.  Siódmego punktu nie ma. Czekam na Twój!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mamy bardzo podobne wrażenia, miasto kontrastów, z jednej strony piękno budowli, klimatyczne uliczki i kamienice, a z drugiej smród i brud 🙂

gorzkakokoszka
Gość

Te bułeczki kuszą 🙂 Fanie, że można jak człowiek, bez spinki napić się winka 😉

Magda Lena
Gość

Faktycznie komunikacja świetna:) ja bym jeszcze oceniła na plus duże zniżki przy zwiedzaniu dla osób do 26 roku życia;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O tak, jak ja byłam w czasach szkolnych to praktycznie wszedzie wchodziliśmy za darmo, np. do Luvru! Byłam w szoku, a jednak.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I jeszcze polecam moje ukochane muzeum "Musee de Cluny" niedlaeko Saint-Michel, mało znane, mało oblegane, a średniowieczny ogród przeuroczy:) Ula

Anonimowy
Gość
Anonimowy

PS. wszystkie państwowe muzea Paryża dostępne są za darmo w pierwsze niedzielę miesiąca
Ula:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Paryż wydaje się dosyć ciekawy, gdy tak go opisujesz. Zdecydowanie chciałbym kiedyś popływać Batobusem to musi być świetne:D

I tak na koniec mam jeszcze inne pytanie nie związane z podróżą ale z artykułem. Czemu napisałaś "podchmielić"? Te określenie jest niepoprawne, gdyż piwo nie robi się z chmielu:) Chmiel to tylko dodatek i np. w tych sikach z Tyskiego, Lecha i innych koncernówek jest tylko 100g chmielu na 100 litrów. Za to głównym składnikiem piwa jest słód, a alkohol pochodzi od droższy, które dodaje się do piwa podczas leżakowania:) Zatem bardziej trafne określenie to "poddrożdżyć"(ach jak to pięknie brzmi).

Toyad Mordovnick
Gość

Określenie "podchmielony" jest poprawne, wg słownika języka polskiego oznacza – POTOCZNIE – "lekko pijany". A że fakty w tym przypadku nieco przeczą teorii, to inna sprawa…;)

Ania Abakercja
Gość

na podpitego człowieka mówi się podchmielić. tak ktoś ustalił i tak się mówi. tak samo jak ręcznik zgodnie z nazwą powinien być tylko do rąk, a przecież nie jest.

zresztą: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10530

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wiem domyślam się, że tak przyjęto bo ktoś kto nie miał zielonego pojęcia stwierdził, że skoro ktoś jest pijany od piwa to musi być podchmielony bo przecież piwo jest z chmielu. A prawda jest zupełnie inna. Tak samo nie raz słyszałem określenie piwa jako "zupa chmielowa" a to już kompletnie jest błędne bo tak samo można określi rosół z kury jako zupa marchewkowa bo znajdują się w niej marchewki.

Po prostu zwracam uwagę bo to choć przyjęte jako poprawne to jest zupełnie niepoprawne określenie:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale czymże byłoby piwo z samego słodu? Ma goryczkę chmielu, więc napój chmielowy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj zdziwiłbyś się. Do XI wieku robiono piwo bez chmielu. I niedawno jeden z bardziej znanych browarów Kormoran stworzył piwo bezchmielowe na bazie ziół (niestety z dodatkiem lawendy). Goryczka nie była mocna ale była zdecydowanie mocniejsza niż ta z piw z browarów koncernowych.Więc mam nadzieję, że stwierdzenie "goryczka chmielowa" nie była odnośnie piw typu Heineken, Tyskie, Tatra, Żubr itd. bo te piwa mają maxymalnie 20 IBU. a tego nawet nie czuć. Cały aromat w tych piwach pochodzi właśnie od słodu.Gdyby ktoś wypił piwo z browaru rzemieślniczego lub kontraktowego np. z AleBrowar, DoctorBrew, Pinta itd. to goryczka go powali choć nawet… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapomniałem dodać. Na piwo mówi się napój piwny, nie napój chmielowy, gdyż piwo bez chmielu może istnieć ale bez słodu i drożdży już nie:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Słód i drożdże fuuuuj no i dlatego piwa nie piję :p mamy prawo nie wiedzieć, że jednak nie wszystkie są chmielowe. Podobno też zaczyna się wprowadzać piwa bezglutenowe. Specjaliści od piw są na wagę złota 🙂

Seldirima
Gość

Teraz robią coraz bardziej wymyślne piwa – ze znajomymi chodzimy najczęściej do takich pubów, które mają duży wybór piw smakowych. To jest zupełnie co innego niż "nawalenie" się kilkoma zwykłymi najtańszymi piwami 😉 Pewnie kwestia kultury i towarzystwa.
Ostatnio miałam okazję pić lokalną Ursę – Śnieg na Beniowej (można dostać chyba tylko na Podkarpaciu) o pomarańczowo-waniliowym aromacie 🙂 Piwo bardzo dobre, a etykiety mają super 😉
http://ursamaior.pl/piwo/piwo-ursa-snieg-na-beniowej

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to gdzie indziej nie mówi się "podchmielony"? 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Na pewno zabytki, mnóstwo zieleni i punkt ze stylowymi ludźmi(a Pani uchwycona na zdjęciu wygląda uroczo:)), nie wspominając o smakołykach 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za post!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy to nie jest przypadkiem japońska turystka :)?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Łaciate buki! Bardzo mi się podobały rzędy buków rosnące po obu stronach uliczek, bardzo klimatycznie. K.

paranoJa
Gość

Kiedyś pisałam o piciu alkoholu w miejscach publicznych. Prawda jest taka, że ten zakaz niczego nie zmienia. Wychodzimy z baru i zachowujemy się w dokładnie ten sam sposób, w jaki zachowywalibyśmy się pijąc w plenerze.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W Warszawie można pić nad Wisłą 😉 Faktycznie jest to bardzo fajny pomysł ;d

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To, że ludzie tam piją nie znaczy, że można. Byłam świadkiem weekendowego spisywania przez straż miejską.

BEATA REDZIMSKA
Gość

Metro w paryzu jest barzo zrozumiale

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co do szóstego to też, przy pierwszej wizycie w Paryżu, byłam zawiedziona brakiem elegacji na ulicach, do której jestem przyzwyczajona mieszkając we Włoszech.

Karolina
Gość

Pani ze zdjęcia wygląda bardzo ciekawie, trochę jak z bajki 😉
Chciałabym kiedyś zobaczyć Paryż ;]

Sour Girl
Gość

powiem tak – ta mapka jest dość … enigmatyczna 😉

emajla
Gość

Ta pięknie ubrana osoba jest naprawdę PIĘKNIE ubrana <3
Jestem zachwycona!

almondcake
Gość

W Warszawie też bardzo proste metro >.<

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na razie, jak już będą dwie nitki metra, to chyba tego nie ogarniemy ;)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aaaa na zdjęciu 6. ta stylowo ubrana dziewczyna czy to przypadkiem nie blogerka z Park & Cube? Z twarzy bardzo podobna i ma super stylizacje, niektóre również własnego projektu. Często pozuje na ulicach. Ad.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Byłas w Paryżu z Natalią z BHC?;-)

Pozdrawiam.

Beata B
Gość

Jeśli chodzi o punkt 6 to obawiam się, że to nie kwestia części turystycznej. Moje kilkumiesięcne obserwacje wskazują, że to trochę jak z naszą 'średnią krajową", Niby jest, a jakoś jej nie widać u przeciętnego obywatela. Tam w większości ludzie nie patrzą na to, jak wyglądają, ale jest też taka 'średnia', która zapada w pamięć najmocniej, bo wyróżnia się pięknem.
Powiem Ci, że rzadko kiedy widziałam w czasie pobytu we Francji choćby po prosu umalowaną Francuzkę (co innego muzułmanki!). Częściej widziałam takie nawet bez grama tuszu na rzęsach, za to w butach i ciuchach, których nie przyjęłabym nawet za darmo.

Beata B
Gość

że tak jeszcze dopowiem. Wypieki i pieczywo francuskie śnią mi się po nocach. Jadłam tam niesamowite ilości croissantów, mając wymówkę, że jestem w ciąży i "mi można" 😉 Pod tym względem to było cudowne kilka miesięcy 😀 (byłam od 3 do 7 msc ciąży)I tu dodałabym mój punkt 7. Do obu postów że tak to ujmę. Francja ma plus za traktowanie kobiet w ciąży – kasy pierwszeństwa, ustępowanie miejsca w autobusie czy po prostu komplementy dla ciężarnej 😉 A minusem jest aborcja. Ja jestem jej przeciwniczką, a na samym początku pobytu niejeden raz zostałam zapytana czy planuję donosić ciążę czy… Czytaj więcej »

illonky
Gość

O tak, pierwsza moja myśl jak zobaczyłam tytuł posta – komunikacja, świetna sprawa! Osoby mieszkąjące poza Paryżem bardzo łątwo mogą do niego dojechać SNCF'em, pociągi często jeżdżą, trzeba tylko czytać, czy się zatrzymują na odpowiedniej stacji. Z batobusa nie korzystałam, za to bardzo polubiła piesze wędrówki, przeszłam Sekwanę wzdłuż kilka razy, do Statuły Wolności (swoją drogą tamta część miasta wydaje się dla mnie najbrzydsza).
Dla mnie 7 punktem będzie otwrtość miejscowych na przyjezdnych, ale ze względu na ilość odwiedzających miasto mieli okazję się już przyzwyczaić 😉
A i piękne ogrody!

daria
Gość

Powiedz mi jak się dogadywałaś jak chciałaś kupić bilet do metro, na batobus, czy wejście do muzeum – jak tłumaczyć, że jest się poniżej 26rż i z UE i poproszę ten darmowy bilet? 😀

Previous
7 rzeczy, które zaskoczyły mnie w Paryżu :)
7 plusów Paryża :)