🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna, której brat jest gejem, o czym jej się zwierzył, ale ojcu nie powie za nic w świecie. Bo ojciec oglądając wczoraj wiadomości rzucił głośno "i dobrze, krótko z nimi! Takim najlepiej jaja ucinać". 😢
Brat robi dobrą minę do złej gry i w obawie o reakcję rodziców, w domu udaje homofoba. Nie wie, czy kiedykolwiek "wyjdzie z szafy". 🌈Marzy o tym, by po maturze iść do pracy i odłożyć na wyjazd z kraju.

Rzucanie szklanymi butelkami i petardami, kopanie i obraźliwe okrzyki. Z którego to testamentu? Starego, czy Nowego?😱 Jako dziecko nie rozumiałam, jak doszło do tych wszystkich okropieństw podczas II Wojny Światowej. Nawet jako dziecku, nie kleiło mi się, że jeden  człowiek może zdziałać tyle zła i nie rozumiałam, dlaczego poszli za nim inni, dlaczego nie powiedzieli NIE, gdy kazano im strzelać do kobiet, dzieci, starszych ludzi?! 😭
Dzisiaj rozumiem. Zaczyna się od małych rzeczy, na które wszyscy patrzymy.
Nie chcę rozwodzić się nad tymi "złymi” i agresorami, ale zaczyna się też od aktorów i celebrytów, którzy "nie mieszają się w takie sprawy", bo nie chcą potracić kontraktów reklamowych.
Od ludzi, którzy nie mówią "NIE".
Od tych, którzy patrzą i czekają aż "ktoś coś z tym zrobi", nie wiedząc, że sami są tym kimś.
Od polityków, którzy w środku się zgadzają, ale szkoda im tracić konserwatywnego elektoratu, bo tak naprawdę myślą jedynie o swoim stołku i wysokiej diecie.
Dzisiaj butelki, jutro co?  getta? Obozy? Eksterminacja?
Chcę wierzyć, że ludzi dobrej woli jest więcej. I chciałabym, aby głos zabierali wszyscy, którzy mają jakikolwiek wpływ. Celebryci, sportowcy, muzycy. Milczenie to przyzwolenie.
#białystok#tęczystok #loveislove #marszrówności #prideweek #tęcza #prawo #milosc #prideparade #stophomofobii #supportlgbt #tolerancja #pride #lgbt #aniamaluje#szczerze_pisząc #milosc #szczęście #niedziela

🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna,...

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania, gdy wszyscy coś polecają i pod wpływem tych rekomendacji radośnie ruszasz do sklepu albo kupujesz wycieczkę i...lipa? Zachwalane miejsce jest rozczarowujące a produkt beznadziejny?
Nie mówię o tych sytuacjach, gdy dziewczyna o tłustej cerze kupuje krem do skóry suchej, bo często zapominamy o „tle”, ale o takich momentach gdy ktoś pokazywał same rajskie zakątki a miejsce okazuje się... brzydkie. Brudne, niebezpieczne, zaniedbane albo z niedobrym jedzeniem. Takie rozczarowanie miałam na #Santorini :D Bawiłam się fajnie, bo był ślub i wesele, byli fajni ludzie, ale tłok jak skurczysyn, ludzie stojący w 30 minutowych kolejkach by zrobić sobie zdjęcie z niebieską kopułą, męczone osiołki i mnóstwo zaniedbanych psów... Bardzo zaniedbanych i bezdomnych psów i wychudzonych kotów, chociaż hotele wyrzucały mnóstwo jedzenia.
To nie był mój jedyny wyjazd 2018, ale gdybym cały rok odkładała na urlop i zaciskała pasa by przekonać się, że Santorini w sezonie ocieka komerchą i nie jest całe białe i jak z pocztówki - chyba bym się popłakała. Jestem zupełnie szczerze ciekawa, czy masz takie swoje wielkie rozczarowanie. Produkt, miejsce, cokolwiek. Coś szeroko zachwalanego, co u ciebie się w ogóle nie sprawdziło ;)
#santorinigreece #santoriniisland #thira #oiasantorini #grecja #greekisland #lovegreece #discovergreece #summeringreece #sukienka #maxidresses #bohodress #stylizacja #instafashionblogger #vacationstyle #polishblogger #blogerka #travelwomen #girlvsglobe #girlsjustwannatravel #lovetravelling #podróż #podróżemałeiduże #travelstory

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania,...

Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

San Marino i świeczka z boczku [TYGODNIK]

To był dobry, ale ciężki tydzień. Niesamowicie frustrujące jest, gdy umysł pracuje dużo sprawniej niż ciało. Czuję się wtedy uwięziona i szczerze nie wiem, czy wygodniejsze nie byłoby stracić trochę sprawności umysłu na rzecz fizycznych możliwości niż mieć dziesiątki naprawdę dobrych pomysłów, za które nawet się zabieram, tylko pary mi trochę brak. Bardzo dołujące.
Przesypiam całe noce – budzę się niedotleniona i niewyspana. Jestem wiecznie głodna i rozdrażniona.
A mój umysł generuje coraz to nowsze pomysły. Nawet w wannie siedzę z notesem. Gdy nie mogę pomysłu zapisać – dyktuję go do telefonu. A potem gdy zabieram się do pracy – chce mi się spać.
Mam 27 lat i jestem zmęczona. Od piątkowej imprezy bardziej kusi mnie sobotnie spanko do dwunastej albo godzina spędzona w wannie z gorącą wodą.
Piszę te słowa we włoskiej kafejce. Jest zimno, więc nie mam wyrzutów sumienia. Rimini jest całkowicie wymarłe po sezonie, a ja miałam dwa zlecenia do dokończenia. Z rozpędu i chwilowego przypływu energii machnę też tygodnik.
W poniedziałek ledwo pożegnałam się z koleżanką a już uciekałam na urodziny Maćka, który pomaga mi jako menadżer. Bardzo potrzebuję takiej pomocy – dwie ważne umowy zamiast do zleceniodawców zaadresowałam do siebie. Frustrowałam się też, że nie dostaję odpowiedzi na maila i zgadnijcie co?- tak, maila też wysłałam do siebie.
Największą lekcją jaką odrobiłam w dwudziestym szóstym roku życia jest skończenie z byciem Zosią-Samosią.  Wiem, że sama gdybym się uparła – ogarnęłabym wszystko, ale szkoda mi na to czasu i energii, które mogę spożytkować w lepszy sposób. Intro zrobiła mi Marysia, Vlogi montuje Róża. Dorosłam do tego, by płacić innym za rzeczy, które owszem -mogłabym zrobić sama, ale robiłabym to dłużej lub gorzej.

Zaliczyłam sporo praskich lumpeksów, zjadłam śniadanie z Angeliką, po dwóch latach odkryłam, że moja sukienka ma kieszenie, zapomniałam bardzo wielu rzeczy i dostałam patyczki higieniczne bez plastiku. Mam coraz częściej wyrzuty sumienia, z powodu swoich wyborów, bo jednak przyczyniam się do niszczenia planety. Praca nad niektórymi sferami życia zajmie mi trochę więcej czasu, ale ponieważ warszawska kranówka jest jak najbardziej okej – nie wpuszczam do swojego mieszkania żadnych gości z wodą w plastiku. Koniec. Po tym jak wyniosłam po gościach 11 plastikowych półlitrowych butelek (po 3 dniach…) prawie się popłakałam.
Moje życie, moje zasady. Pijesz kranówkę, albo wybierasz hotel. Nie znalazłam żadnego logicznego powodu dla picia wody w jednorazowych butelkach.
O, notes i wanna. Nie umiem marnować czasu. W komunikacji publicznej czy w wannie – zawsze czytam, a jak robię coś na telefonie – zazwyczaj jest to “coś”, a nie bezmyślna konsumpcja treści. Wanna to moja ukochana guilty-pleasure. Jesień to też syrop z imbiru w herbatce i ramoneski noszone do letnich sukienek. Było bardzo dużo pytań o beżowe botki ze zdjęcia, więc podrzucam link.
Całkiem dobrze czuję się jako rudzielec, po powrocie koniecznie zrobię sobie świeczkę z boczku, bo kocham niewyobrażalnie.
 W środę zaliczyłyśmy z dziewczynami escape room, nie była to może zabawa marzeń, ale to ogólnie bardzo lubię taką rozrywkę. A potem siup na samolot do Rimini! Loty kosztowały 78 zł w dwie strony.
Rimini po sezonie kojarzy mi się z kwałkiem Queen – All dead. Puste, wymarłe, dziwne. Nadrobiłyśmy Fight Club (nie wiem ja można nie znać!), Patka zapuściła serial Revenege (dobry!) ale prawda jest taka, że siedzę tu ciągle z laptopem. Może ta brzydka pogoda ma jakieś zalety, bo nie czuję żadnych wyrzeczeń gdy siedzę z laptopem przez pół dnia. Jeśli miałabym polecić film związany z Włochami – polecam Call me by your name  przecudny. Albo Witaj na południu – w debacie północ czy południe stawiam oczywiście na dzikie południe. Lubię dzikość. 
Jesteśmy biedakami Europy. Za każdym razem gdy widzę Europejczyków spędzających wieczory w knajpkach, zastanawiam się jak bardzo gówniane są nasze zarobki, że większości z nas nie stać na styl życia dostępny dla pracujących za najniższą krajową obcokrajowców. Strasznie przykre.
Bardzo dużo dostaję też pytań o bezpieczeństwo w Rimini, po gwałcie na Polce, który był w zeszłym roku. Według policyjnych statystyk w 2017 w Polsce było 2500 zgłoszeń gwałtów. Nikt jakoś z tego powodu nie boi się jeździć do Gdańska czy Łodzi. Bardzo doceniam troskę o mnie, ale powiedzenie “uważaj na siebie” nic nie zmieni. Ryzyko nie wzrośnie, ani nie zmaleje. To tak nie działa.
Na  moim kanale pojawili się ulubieńcy, ale nie tacy “paczcie co dostałam od firm”,tylko sensowni.
Polecam obejrzeć, albo otworzyć sobie w nowej karcie. Podoba mi się budowanie czegoś totalnie od zera!
Niestety na instagramie aniamaluje musiałam poruszyć kilka kwestii, których nie wiedziałam, że trzeba je poruszać w XXI wieku…
No i byłam w San Marino, ale to rzut beretem od Rimini 😉
dobra, to pora na linki tygodnia.
Walka z Szatanem – dokument HBO z 2015 roku. Egozrcyzmom poddaje się wiele osób, które są chore fizycznie lub psychicznie, a także nastolatki (przywiązanie bez jej zgody nagiej dziewczyny w piwnicy do stołu i wcieranie jej oleju w miejsca intymne przez kilku mężczyzn z erekcją to przestępstwo!).
Dokument i tak jest łagodny, a mnie przeraża wiara w zabobony.
Nie jestem przeciwna wierze i Bogu (wiara to piękna idea) ale supremacji jednej nad drugą już tak.
Polecam “W poszukiwaniu Boga z Morganem Freemanem na Netflixie. Piękna seria z poszanowaniem KAŻDEJ wiary. Poza tym głos Morgana to jeden z moich najlubieńszych głosów ever.
O serii przypomniała mi Basia Szmydt, która spełniła ostatnio swoje marzenie o kabriolecie i napisała piękny tekst o tym, że nikt nie dostał życia na próbę.


Iga Stanek i jej film o tym, czym jest kryzys ćwierćwieku przechodziłam, rozumiem, cieszę się, że zaczyna się o tym mówić.
Mówiłam, że byłam w San Marino? Opowiem niebawem konkretniej.
Jeśli przy wieku – wspomniany wcześniej Maciek i jego tekst z okazji trzydziestych urodzin 30 przemyśleń na 30. urodziny. Szczególnie bliski jest mi punkt dwunasty, a 10 i 11 to też kluczowe elementy mojego podejścia do życia.
Btw. ostatnio ktoś mi powiedział, że trzydziestka, to nowa dwudziestka tylko z pieniędzmi. Bardzo podoba mi się ta myśl.
Piękna i prawdziwa.
Przyszłość jest dziś – drukarka ruchomych obrazków – jak powiem Harry Potter, od razu załapiecie o co chodzi 🙂
Pary i ich najlepsze kostiumy na Halloween – kilka razy zaśmiałam się na głos.
Na moim blogu:

Gdy ojciec leje dziecko a matka mówi “nie krzycz, sąsiedzi usłyszą”.

W tym tygodniu usłyszałam o matce, która wyrzuciła z domu ledwo dorosłą córkę, bo zakochała się w nowym mężczyźnie a on tego nie akceptował. Strasznie przykre.
Długo próbowałam sobie to poukładać w głowie, bo jestem trochę dziwna, ale opisałam jak to jest, gdy…
Jestem też bardzo wrażliwą osobą, o tym jak radzić sobie w z własną wrażliwością pisałam w tekście jak to jest być wrażliwym? 
Są tam też świeżutkie wyniki konkursu.
Na koniec o mojej suplementacji czosnkiem

Zanim sięgniesz po czosnek – rzeczy, które musisz wiedzieć!

Na koniec… bo jestem za karaniem wtórnego wiktymizowania ofiar… perełka.

“Ksiądz przyznał się do molestowania ministranta.
Rodzice winą obarczają własne dziecko. Babcia prosi by nie robić proboszczowi problemów, podobne stanowisko ma ojciec, który twierdzi że chłopak tymi oskarżeniami może skrzywdzić księdza. Parafianie mówią, że skoro było mu tak źle to po co chodził na plebanię i że inni ministranci się nie skarżą.” Link do nagrania via wykop tutaj
I wy mi mówicie, że przesadzam i nie ma o czym tak trąbić? JEST.
 
Dobrej nocy!

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

16
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
DorotaaniamalujeJustineeroseV. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natalia Sowińska
Gość
Natalia Sowińska

Aniu, dziękuję Ci. Tak po prostu. Czytam Cię regularnie od jakiegoś czasu i mam mocne postanowienie poprawy jeśli chodzi o przyjazne machnięcie internetową łapką. Jesteś niesamowitą dawką inspiracji i najczęściej po zawitaniu u Ciebie kopię się w tyłek żeby do przodu, do przodu… Pozdrawiam ciepło!

rose
Gość

a woda gazowana? w poprzedniej pracy miałam automat do “bąbelkowania” takiej, ale jednak nie jest to coś powszechnego i łatwo dostępnego jak kranówa.

V.
Gość
V.

“Nie znalazłam żadnego logicznego powodu dla picia wody w jednorazowych butelkach.” Em, to nie rozumiem w jaki sposób kupujesz wodę mineralną? Przecież można ją kupić właściwie wyłącznie w plastikowych, jednorazowych butelkach?

Dorota
Gość

Tyle ciekawych rzeczy u Ciebie jak zawsze zresztą. Aż nie chce się wierzyć, że taka ciemnota istnieje w 21 wieku. Wiara wiarą, ale przymykanie oczu na przestępstwa to już świętokradztwo. Co do stylizacji, to nawet w tych długich czarnych kieckach Ci pięknie! Też jestem wrażliwa na dotyk, u córki brakuje mi kotów, w domu jestem nimi obwieszona 😀

aniamaluje
Gość

Dzieki Dorota! Ja nie wiem kiedy ty masz czas czytać te wszystkie blogi🙈

Dorota
Gość

Właśnie nie mam, nad czym ubolewam, bo ciągle mam zaległości. Przy tak żywej czterolatce mało na cokolwiek mam czasu. Ale ona mnie czasem już nawet odgania i mówi “idź, pracuj na tym swoim laptopie” 😀

Kosmetolog Marta
Gość

Z tym, że nikt nie boi się jeździć po Polsce, a boi się zagranicy bo kogoś zgwałcili zgadzam się w 100 %. Ja kiedyś wpadłam na pomysł że sama pojadę nad morze na cały weekend. Przecież co może mi się stać jak jestem “wśród swoich”? Tak naprawdę, jak wróciłam po tym wyjeździe to dopiero doszło do mnie jaką byłam idiotką, że tak myślałam.

ktosssss
Gość
ktosssss

Ja osobiście zjeździłem prawie całą Europę i w Rimini czułem się najmniej bezpiecznie. Twoje porównanie jest nie na miejscu jeśli chodzi o gwałty. Może przytocz ile było zgłoszeń gwałtów w całych Włoszech na tle Polski? Bo porównanie Polski do Rimini jest nieco nietrafione. Ponadto po kurorcie turystycznym oczekuje się jednak bezpieczeństwa większego niż podejrzane uliczki w polskich, patologicznych dzielnicach. A gwałt w Rimini był nie dość, że w kurorcie turystycznym na plaży, to jeszcze w najbardziej turystycznym sezonie i to w obecności męża ofiary. Nie wydaje mi się, aby gwałty w takich okolicznościach były na “porządku dziennym” w naszym kraju.… Czytaj więcej »

Małgorzata Margaretka
Gość

Praskie lumpeksy? A to ciekawe… Polecasz jakieś konkretne?
Chętnie zajrzę, ale od niedawna mieszkam po wschodniej stronie Wisły i nie znam żadnego.

BogusiaM
Gość

Powiem Ci szczerze,że widziałam te tanie loty do Rimmi, ale serio, bałam się. Właśnie wróciłam z Malty i tam czuliśmy się bardzo dobrze, swobodnie i bezpiecznie. Tak jak mówisz, trochę kłuje, że ludzi stać na te przesiadywania w pubach,bo by na samym wyjeździe sporo wydaliśmy na jedzenie, ale każdy obiad w knajpie + piwo czy drink, na szczęście zmieściliśmy się w założonym budżecie, ale jednak nie jest to tak, że na co dzień mogę sobie na to pozwolić.

Zosia
Gość
Zosia

Trochę się nie zgodzę z tym, że wieczorne siedzenie w knajpkach to oznaka dobrobytu. Kraje jak Włochy mają siestę w środku dnia, bo zwyczajnie nie da się pracować w takich temperaturach, jakie mają. Tak samo z wyjściem na miasto. W Polsce obiad na mieście w środku letniego dnia jest wykonalny, we Włoszech czy Hiszpanii pora na spotkanie ze znajomymi przy posiłku albo winie ma szansę dopiero wieczorem. Tak ja to odbieram. 🙂 Niebagatelną rolę gra tutaj, mam wrażenie, także generalne usposobienie, nastawienie czy podejście do życia w krajach południowoeuropejskich, a np. Polską. 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Aniu, ja powiem krótko: wróciłam do Ciebie po roku. I zdaję sobie sprawę jak bardzo brakowało mi Ciebie i Twojego spojrzenia na rzeczywistość oraz Twojej naturalności! Dziękuję… i do zobaczenia wkrótce, a nie za rok!

Bibina
Gość
Bibina

Ania,ja tez musze kopnac sie w tylek bo pasozytuje na Twoim blogu regularnie 🙂 a nie zawsze pamietam dac lapke ze lubie…bardzo mi wstyd ale to sie zmieni.mam Ciebie tez na Insta i codziennie po pracy o 16.00 koniecznie musze zobaczyc co u ciebie na stories,nie zawsze jest czas na bawienie sie telefonem po pracy 🙂 ale Ty dla mnie jestes punktem obowiazkowym 🙂 czyms mega pozytywnym w moim zyciu …nie znam wielu osob takich jak Ty – supernatauralna we wszystkim co robisz i mowisz i to jest piekne w Twojej pracy…jestem z Toba ,zdrowia kochana Aniu.

Nihil Novi
Gość

Jak ja zazdroszczę wanny… Jeśli kiedyś będę się przeprowadzać, to choćby nie wiem co – muszę ją mieć! I boczek teraz też mi chodzi po głowie ;D. A ta trzydziestka jako nowa dwudziestka będzie moim ratunkiem na kryzys ćwierćwiecza!

Basia
Gość

Z tymi knajpami bardzo przykra prawda. Dla mnie jeszcze smutne jest to, że jesteśmy naprawdę pracowitym narodem (z wyjątkami – cwaniakami i nierobami, ale to wszędzie są wyjątki), a mamy takie gówniane zarobki…

aniamaluje
Gość

gówniane to mało powiedziane..

Previous
Ani wzrokowiec ani słuchowiec, czyli jak to jest odbierać świat DOTYKIEM
San Marino i świeczka z boczku [TYGODNIK]