Rozwojowe czwartki : REAKTYWACJA!

Ostatnio jak część z Was zauważyła – Rozwojowe Czwartki przestały się ukazywać. Nie oznacza to oczywiście, że ja sama przestałam się rozwijać. Wprost przeciwnie, nadałam swojemu rozwojowi całkiem nowy wymiar i mam nadzieję, że uda mi się tym wszystkim z Wami podzielić 🙂
Dzisiejsze ćwiczenie może się Wam nie spodobać. Jest bowiem trudne i w pewien sposób…bolesne. Do niedawna sama buntowałam się przeciw temu, tkwiąc w bardzo niekorzystnej pozycji ofiary. Wiecie, to nie moja wina, że jestem chora. Dlaczego Ja? I tak dalej. Na szczęście daleko mi do wygłaszania opinii, że nie ma pracy, bo Tusk i tak dalej. Tak naprawdę to, gdzie się znajdujemy jest spowodowane sumą naszych wyborów z przeszłości. Jeśli chcemy przejąć odpowiedzialność za swoje szczęście, musimy też przejąć odpowiedzialność za swoje emocje, za swoje czyny, za swoje wybory.
Od dzisiaj to nie Ta wredna baba się na mnie uwzięła tylko pełna świadomość, że przecież mogłam się pouczyć.
Chciałabym, aby w ślad za tą tabelką poszła też zmiana w myśleniu i w działaniu.

Klik, ctrl+p i można drukować. 

Jeśli wolisz, możesz też pobrać ćwiczenie z chomikuj.pl

Link do ćwiczenia bez nagłówków google (klik)

Wszystkie ROZWOJOWE CZWARTKI znajdziesz tutaj (klik)

Jeśli masz jakieś pytania do ćwiczenia – pisz śmiało! 🙂
0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
justynka sbg
7 lat temu

Bardzo mądra z ciebie dziewczyna! 🙂

marquisdered
7 lat temu

Oj tak-uświadomienie sobie tego jest bolesne, ale na szczęście później jest już tylko lepiej-wystarczy uważnie przypatrywać się swoim myślom! 😀 Moja babcia do tej pory powtarza, że nie zdała matury, bo… baba od niemieckiego się na nią uwzięła…;)
Uwielbiam Cię! 🙂

jask-olka
7 lat temu

kurczę, z tym denerwowaniem się to sobie już dawno uświadomiłam, że w większości przypadków sama jestem powodem swoich nerwów.
to rzeczywiście ciężkie – przyznać się do tego, że się coś np. schrzaniło. samemu. i owszem, są rzeczy, za które powinniśmy się czuć w pełni odpowiedzialni, ale ja mam chyba problem w drugą stronę – za często się obwiniam.

Bebe
7 lat temu

Jestem w 100% na tak. Zwalanie odpowiedzialności na los, na innych, na świat to krok do przegrania swojego życia…

krufkowa
7 lat temu

W pełni się zgadzam 🙂 Staram się przeformułowywać swoje myśli w taki sposób, że okazuje się, że to nie cały świat i inni ludzie są źli, tylko to jest mój podły nastrój, brak motywacji itp. 🙂 Fajnie, że wróciłaś z RCz!

ania notuje
7 lat temu

staram się nie doszukiwać błędów u innych, lecz u siebie. czasem jednak łatwo przesadzić i brać samodzielnie odpowiedzialność za wszystko

loramita
7 lat temu

szczególnie pamiętam ze szkoły: "Ta wredna baba się na mnie uwzięła tylko pełna świadomość, że przecież mogłam się pouczyć." niestety często to powtarzałam:(

Melle Coccinelle
7 lat temu

Hehe, a ja pamiętam, jak w gimnazjum ta wredna baba się na mnie uwzięła i co bym nie robiła zawsze dostawałam 4+ (a biologia po matematyce była moim ulubionym przedmiotem i nie mogłam tego przeboleć:P). Pewnego dnia powiedziałam sobie – dosyć, czasem trzeba odpuścić, w liceum będę miała 5 😉 no i miałam, bez nerwów, że znowu coś kobiecie nie pasuje 😉 ale to tak w ramach wyjątku potwierdzającego regułę… ćwiczenie choć rzeczywiście trudne to fajne, brakowało mi tych rozwojowych czwartków ostatnio :)))

Mirielka
7 lat temu

Wróciłaś… 🙂

Anula Z.
7 lat temu

świetne to jest, bardzo pomysłowa i inteligentna jesteś 🙂
idę przeglądnąć reszte rozwojowych czwartków, bo bardzo mnie zaciekawiłaś 🙂

agnieszka | flow coach

Świetne ćwiczenie! zmiana leży w naszych przekonaniach, jeśli je zmienimy, cała reszta też się zmieni 🙂

Maria P
7 lat temu

Pamiętam, jak na jednym wykładzie zbuntowałam się przeciwko "zrzucaniu odpowiedzialności na wszystko", którą propagowała Pani Doktor. Wyglądało to mniej więcej tak: nie zdałaś dobrze egzaminu? Pytania mogły być za trudne!
Na moje: to jak się nie nauczę, to też mam mówić, że pytania są za trudne? Pani Doktor stwierdziła, że nie jestem optymistką, bo winy szukam w sobie.
Przestałam dociekać dalej 😉

Maria P
7 lat temu
Reply to  Maria P

A po wymówkach zaczyna się moje ulubione narzekanie – wszystko źle. Tylko szkoda, że wcześniej nie chciało się nic robić w kierunku, żeby obecnie było lepiej 😉
Ale tak jak mówisz: "Wymówki są jak…" 😀

Booklover
7 lat temu

Oj tak ćwiczenie bardzo pomocne, zazwyczaj wszystko zrzucam na innych może czas w końcu przestać tak robić 😉

Czarownicująca
7 lat temu

Dobrze, że o tym piszesz, bo to bardzo ważne!

Cieszę się, że czwartki wróciły 🙂

A ja ciut inny przykład:
Pani w sklepie nie sprzedała mi piwa. Kiedyś bym się wkurzyła. A dzisiaj?
1. Moja wina, bo nie wzięłam dowodu.
2. Pani tylko wykonuje swoją pracę, i to jak dobrze.
3. Podziękowałam za komplement 🙂 Muszę naprawdę młodo wyglądać 😛

Agnieszka
Agnieszka
7 lat temu

Aniu, może napisałabyś coś o radzeniu sobie ze stresem? U mnie nawyk stresowania się studiami (a pewnie potem pracą) jest tak silny, że ciężko mi go wykorzenić. Niestety, odbija się to u mnie na zdrowiu. Pracuję nad tym, ale czeka mnie jeszcze długa droga.

Pozdrawiam:) Też się cieszę, że czwartki wróciły:)

Dreamer
7 lat temu

super blog 😉
Mam nadzieję, że zaglądniesz do mnie, dodasz się do obserwatorów i zostawisz po sobie komentarz <3 :
http://dreamerfrompoland.blogspot.com/

Summer Finn
7 lat temu

Zrzucić winę na kogoś innego jest najłatwiej, bo zrzuca się odpowiedzialność za coś, co się stało (nawet, jakbym stanęła na głowie, to i tak TAK by się stało). A najczęściej jest właśnie tak jak mówisz, uświadomienie sobie tego, że nasze wybory odpowiadają za to jak wygląda nasze życie, jest pewnego rodzaju odkryciem. Odkryciem, dzięki któremu nasze życie może się okazać lepsze! 🙂 Pozdrawiam! I dzięki za ćwiczenie.

Agnieszka Zyśk
7 lat temu

też mi się spodobała metoda ze szkolenia. Szkoda tylko, że nie znalazłam wcześniej informacji, że metoda przeznaczona jest dla liceów i nie będę mogła jej wykorzystać w klasach 1-3;(

Previous
O kocie co doił krowę
Rozwojowe czwartki : REAKTYWACJA!