Ukryty program – czego potajemnie uczy nas szkoła

Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale obok oficjalnego programu nauczania istnieje też coś takiego, jak ukryty program szkoły. Są to rzeczy, których nie ujęto w oficjalnych dokumentach, a jednak wpływają na uczniów.

To nie jest żadna teoria spiskowa, bo termin ten używany jest w literaturze naukowej już od 1968 roku. Czy tego chcemy czy nie, ukryty program jest silnie obecny w naszych szkołach i uczy rzeczy, które często zupełnie przeczą temu, co można wyczytać z oficjalnej podstawy programowej. Świadczą o tym chociażby wasze relacje dotyczące molestowania seksualnego w szkole , które można podejrzeć w przypiętych stories na instagramie aniamaluje.
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak to jest, że uczniowie muszą nosić obuwie na zmianę by nie rysować podłogi, a szpilki nauczycielki od matematyki właściwości rysujących nawierzchnię rzekomo nie mają – obejrzyj krótki, pogadankowy film.

Głodnych wiedzy odsyłam do książek i artykułów na temat tego, czym jest ukryty program.
I jeśli kiedykolwiek będziesz narzekać i biadolić na młodzież – przypomnij sobie kto ją wychował.
Książka:
Janowski, A. (1989). Uczeń w teatrze życia szkolnego


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ewelina P
Ewelina P
3 lat temu

Bardzo ciekawy wpis i artykuły, to wszystko niestety prawda, jest widoczna ta hierarchia w szkole. Pamiętam jak nauczycielka od matematyki z liceum wywyzszala się. Mówiła z pogardą, że jesteśmy humanistami i że w życiu może poradzić sobie tylko ścisłowiec, ale “ktoś zamiatać ulice musi”. Minęło już kilka lat i nie widzę, żeby ktokolwiek z mojej klasy zamiatał ulice, wszyscy jakoś sobie radzą. Dodam, że było to liceum plastyczne, więc ucząc w takiej szkole raczej nie powinna spodziewać się, że każdy uczeń będzie liczyć całki czy jakieś funkcje trygonometryczne bez problemu niczym ludzie z mat -fizu…

Aurelia
Aurelia
3 lat temu

Dzisiaj trafiłam na taki artykuł: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,23942872,szkolne-toalety-bez-drzwi-moj-syn-wraca-do-domu-z-bolem-brzucha.html#s=BoxOpCzol9

Wiecie, co tu uderza najbardziej? O ta wypowiedź dyrektorki: “Wszystko to robimy dla uczniów” 😀

Aurelia
Aurelia
3 lat temu

Dodam jeszcze jeden przykład, który akurat mnie dotknął – w szatni przy sali gimnastycznej JEDEN prysznic. Bez zasłonki. W-f w środku zajęć, a po nim przerwa 10-15 minut, a na sali łączone po dwie klasy, czyli przebrać musiało się ok. 30tu dziewcząt. W efekcie prysznica tego nikt nie używał – po pierwsze i tak nie było absolutnie żadnej szansy, żeby chociaż połowa dziewcząt zdążyła, a po drugie odrzucał absolutny brak intymności. Jeśli któraś dziewczyna chciała jednak się umyć, narażała się na szykany grupy, która wyśmiewała jej nagie ciało. Dodam do tego jeszcze, że na lekcji następnej, pani do niemieckiego otwierała… Czytaj więcej »

Aurelia
Aurelia
3 lat temu

Te wszystkie kwestie, które tu poruszyłaś, są powodem, dla którego odczuwam silny opór przed posłaniem swojego własnego dziecka do pierwszej lepszej szkoły publicznej “z przydziału”. Wiem, że szkoła prywatna nie jest lepsza tylko dlatego, że jest prywatna, ale zamierzam znaleźć taką, która kultywuje wartości, które są mi bliskie (mam to szczęście, że mieszkam w dużym mieście i raczej coś znajdę). Nie chcę, żeby szkoła wychowała mi dziecko na niewolnika, konformistę, nie chcę, żeby musiało każdego dnia walczyć o prawo do posiadania własnego zdania, o prawo do bycia podmiotem… Gdy byłam dzieckiem, mówiono mi, że tak trzeba, każdy przez to przechodzi… Czytaj więcej »

Joa
Joa
3 lat temu

A zapomniałam dodać, że za brak “numerka” trzeba założyć na buty plastikowe ochraniacze (takie jak w szpitalach). Oczywiście trzeba za nie zapłacić. Jedyne chyba czemu to ma służyć to robienie z dziecka pośmiewiska…
Joa

Mm
Mm
3 lat temu

Serio ktos mowi uczniom, ze zmianiaja buty zeby noe rysowac podlogi?😲u mnie zmienialo sie tylko jesienia i zima zeby nie nosic blota. A poza tym siedziec caly dzien w kozakach w cieplej klasie to bez sensu.teraz w pracy tez zmieniam buty zima

Pani Jeleń
Pani Jeleń
3 lat temu

świetny temat, aż mnie poruszył do ewolucji z cichego czytelnika w osobę komentującą 🙂 czego mnie nauczyła szkoła? podstawówka i gimnazjum nauczyły mnie, że jeśli jesteś uczniem z samymi najlepszymi ocenami, to musisz być kujonem i nudziarzem. masz super oceny, ale nie zakuwasz całymi dniami, bo po prostu masz jakiś wrodzony talent i łapiesz wszystkie zagadnienia w lot? na pewno ktoś z grona nauczycieli jest z Tobą spokrewniony. liceum nauczyło mnie jeszcze więcej. uczysz się, zakuwasz, zarywasz noce i starasz się jak możesz? fajnie, ale zasługujesz na taką samą ocenę jak ktoś, kto bardziej niż do zdobywania wiedzy przykłada się… Czytaj więcej »

Kristi M
Kristi M
3 lat temu

Niestety słuchając tego, moja pierwsza myśl – mogę się pod tym podpisać. Szkoła i studia nauczyły tego, że trzeba kombinować jak się da, tego że nie warto się starać i robić coś fajnego, bo zawsze wychodzi się na tym gorzej i że jest się na ostatnim miejscu w hierarchii i wszyscy wyżej mają cię gdzieś :p Bardzo smutne, bo czasami odbiera to chęć do robienia czegokolwiek i zmobilizowania się.

Joa
Joa
3 lat temu

Aniu, świetny film. Mam podobne obserwacje (poza toaletami i remontami, ale to może wynikać z tego, że chodziłam do szkół “w tej bogatszej” części Polski i tu chyba nie ma z tym aż takiego problemu). Niestety bardzo odczułam to na sobie, myślę, że to mogło spowodować mój lęk przed chodzeniem do szkoły – czułam się tam jak w więzieniu. Absturdalna historia z ostatnich dni – mój brat ma w szkole “numerki” w szatni. Nauczyciele na lekcji sprawdzają czy wszyscy mają “numerki” (co ma dowodzić, że zmienili buty ;)). Mój brat słusznie zauważył, że można mieć numerek i niezmienione buty (wystarczy… Czytaj więcej »

Sandra Korgul
Sandra Korgul
3 lat temu

Aniu, robisz naprawdę kawał dobrej roboty. Czytam Ciebie od lat i z czystym sumieniem stwierdzam, że jestes dla mnie chyba jedyną tak wiarygodną osobą w sieci. Ciesze się, że masz odwagę mówić o swoich poglądach i dzięki Tobie zawsze wynosze jakieś wartosciowe informacje, czy to na blogu czy IG. Az uznalalam, ze nie moge być takim cichym obserwatorem i w koncu musze wyrazic swoje zdanie 🙂 fajnie, że umiesz spojrzeć na wiele tematow z dystansem i nie boisz sie publicznie pokazywać prawdy. Ogromny szacun za to !!!

Jess
Jess
3 lat temu

Nie słyszałam o tym terminie, ale za to czytałam komentarze odnośnie programu nauczania języka polskiego, gdzie nacisk jest na naukę o epoce romantyzmu, co ma na celu zapewnienie, że młodzi ludzie wezmą w odpowiednim czasie karabin do ręki i będą umierać za ojczyznę. Uczenie młodzieży takiego modelu patriotyzmu trwa już bardzo długo, zaczęło się pod zaborami i trwa nadal, chociaż żadnego wroga obecnie u nas nie ma. Tak jak sposób omawiania Pana Tadeusza, który w wielu miejscach jest wręcz sprzeczny z tym co jest zawarte w tym dziele, czy przemilczanie, że wielki patriota Mickiewicz tak długo jechał na powstanie, że… Czytaj więcej »

Minariko
Minariko
3 lat temu

Hej, czy zamierzasz zrezygnować z pisania artykułów na rzecz vloga? Nie ukrywam, że nie lubię takiej formy (wolę czytać) stąd moje pytanie 🙂

Previous
Pomaganie przez dziadowanie – problem, o którym się nie mówi
Ukryty program – czego potajemnie uczy nas szkoła

12
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x