Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Czy Decubal radzi sobie z suchą skórą?

wikipedia

Jakiś czas temu pisałam, że dostałam of firmy Decubal paczkę z ich kosmetykami. Myślę, że nadszedł właśnie czas na stworzenie ich recenzji, albo raczej – syntetycznej, konkretnej opinii na temat każdego produktu.
Moja skóra jest raczej normalna, ale wrażliwa. Miejscami sucha i bardzo sucha, ale nie atopowa. Znam wielu atopowców i wiem co to oznacza.
U mnie to jest tak, że najbardziej przesusza mi się czoło, wewnętrzna strona dłoni oraz nogi. Latem wystarczy na chwilę zanurzyć się w morzu i już mam efekt białego piasku/popękanej pustyni :/  I uwierzcie mi – zwykły balsam nie zdaje w takich sytuacjach egzaminu.

Globalnie o wszystkich produktach mogę napisać że :

  • dobrze spełniają swoje podstawowe funkcje, czyli pielęgnowanie suchej skóry
  • mają przemyślane opakowania które dozują odpowiednią ilość każdego z kosmetyków
  • Mają “neutralny zapach” który nie do końca mi odpowiada. Dla mnie jest on typowo “fabryczny”, ale rozumiem, że jest to uzasadnione, bo skórę wrażliwą łatwo jest podrażnić…
1.INTENSYWNIE ODŻYWCZY I REGENERUJĄCY KREM DO SKÓRY SUCHEJ I ATOPOWEJ
Biały, treściwy (71% substancji tłuszczowych) krem do pielęgnacji intensywnej. Zawiera  filtr UVB. Jak dla mnie jest ok, dobrze nawilża i natłuszcza, fajnie sprawdza się np. na stopach. Raczej dla osób o bardzo suchej i atopowej skórze 🙂  więcej informacji tutaj

2. ODŻYWCZY I NAWILŻAJĄCY KREM DO SKÓRY SUCHEJ I ATOPOWEJ
Biały, duży, wydajny. Ma mniej substancji tłuszczowych dzięki czemu fajnie sprawdza się na mojej skórze (całej) która nie wymaga aż tak szczególnej pielęgnacji jak dłonie czy pięty. Nawilża i koi, idealny do stosowania po kąpieli więcej : tutaj

3.ODŻYWCZY I INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY  KREM  DO TWARZY 
Jedyny produkt, którego opakowanie nie przypadło mi do gustu 🙂 Przywykłam do wygodnych tub i opakowań z pompką 🙂 Dobrze nawilża, fajnie poradził sobie   z moim czołem, za co ogromny plus. Ze względu na lepsze wchłanianie zdeklasował mojego ulubieńca – krem dla dzieci babydream. Nadaje się pod makijaż, ale brak mi delikatnego zapachu kremu dla dzieci do którego już się przyzwyczaiłam.  Skład i inne informacje
4.ŁAGODZĄCY I KOJĄCY ŻEL  PRZEZNACZONY DO SKÓRY PODRAŻNIONEJ 
Znowu duży i wydajny, pozbawiony koloru i zapachu. Nie ma w sobie substancji tłuszczowych, więc wchłania się błyskawicznie! Różni się zdecydowanie od pozostałych produktów, bo działa całkiem inaczej. Cudownie koi i regeneruje, “uspokoił” mój palec po tym, jak dotknęłam czajnika 🙂 Polecam zerknąć w szczegóły

5. UJĘDRNIAJĄCY I REGENERUJĄCY KREM POD OCZY
Jestem w takim wieku, że moja skóra pod oczami jest jeszcze jędrna 🙂 Jedynym problemem są poranne zasinienia. Krem fajnie nawilżał (lubię stosować go na noc) i relaksował skórę. Ogromny plus za pompkę, które dozuje idealną ilość kremu. Jest malutki, ale bardzo wydajny. Więcej
6.NAWILŻAJĄCA PIANKA  DO MYCIA TWARZY
Wieczorem zawsze przemywam twarz oliwką (prawie jak OCM) i nie porzuciłam tej metody na czas testów, bo jest jedyną która uspokoiła mi skórę i nie chcę ryzykować. Za to rano pianka sprawdzała się świetnie. Dawała efekt świeżej cery, co po stosowaniu oliwki jest zdecydowanie ważne. Więcej

7.WYPEŁNIAJĄCY I REWITALIZUJĄCY KREM DO TWARZY
Stosowałam w wyjątkowych sytuacjach, kiedy nie maziałam się produktem nr.3. Jest od niego bardziej w moim odczuciu treściwy, fajnie regeneruje okolice nosa po katarze i radzi z tym sobie szybciej niż krem nr.3. Po prostu do zadań specjalnych. Polubiła go moja mama, także pod makijaż. Pompka dozuje tyle, ile trzeba. Więcej

8.INTENSYWNIE ODŻYWCZY I REGENERUJĄCY KREM DO SKÓRY SUCHEJ I BARDZO SUCHEJ
Ciężko mi powiedzieć, czym (poza bardziej “skoncentrowanym” działaniem) różni się od dwójki. W zasadzie, to jest czymś pomiędzy jedynką a dwójką. Ma 40% substancji tłuszczowych i sprawdza się po prostu bardzo  dobrze. Szczegóły

9.OLEJEK POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI
Pierwsza na co zwróciłam uwagę, to saszetka z zapachem (olejkiem grejpfrutowym). Od razu ją wykorzystałam i trochę się zawiodłam, że nadała olejkowi jedynie delikatny zapach. I tutaj popełniłam błąd, bo jako szczęśliwa posiadaczka olejków eterycznych, wygrzebałam buteleczkę z grejpfrutowym i wlałam kilka dodatkowych kropli do wanny. Skończyło się jak zawsze – poparzoną skórą na udach i pupie. Popełniłam ten błąd trzeci raz w życiu kompletnie nie ucząc się na błędach 😛 W każdym razie – olejek zapobiega przesuszaniu się skóry po długim leżeniu w wannie, bo tam go stosowałam. Niestety, zostawia na niej lekki film więc trzeba więcej czasu spędzić na jej myciu… z drugiej strony, mogę leżeć w wannie dłużej bez obaw o pomarszczone palce 😀 Więcej

10.NAWILŻAJĄCY, ZMIĘKCZAJĄCY I OCHRONNY KREM DO RĄK 
Mój ulubieniec! Najlepszy krem do rąk jaki stosowałam, u mojej mamy spłycił też bruzdy na placach. Naprawdę genialny 🙂 Wydajny, treściwy, wygodny więcej

11. BALSAM DO UST I MIEJSCOWO ZMIENIONEJ, POPĘKANEJ I SUCHEJ SKÓRY
Prawie sam tłuszczyk (99% substancji lipidowych) dzięki czemu super do zadań specjalnych. Jak żel (nr.4) załagodził mi palec, to stosowałam na ten mały fragment i myślę, że pomógł mu się szybciej zagoić. Na usta spoko, okolice nosa przesuszone na wiór po katarze również, chociaż nr. 7 też sobie z tym radził. 


_________________________________________________

Gdybym miała polecić jakieś konkretne produkty, moimi niezbędnikami są :
Krem pod oczy (5)
Krem do rąk! (10)
Żel kojący (4)

Do kupienia jedynie w aptekach (także internetowych).  

Podoba mi się to, że są linie bardziej i mniej intensywne. U mnie w większości przypadków sprawdzają się produkty z linii “białej”, chociaż jeden intensywny krem każdy powinien mieć w zanadrzu 🙂 Krem do rąk jest moim ulubieńcem i pewnie nie zamienię go na żaden inny… no chyba, że Decubal wypuści też wersję zapachową.

No właśnie, ten zapach… dla mnie to po prostu “fabryka”. Wiem, że osoby o bardzo wrażliwej skórze którym dedykowane są produktu marki mają specjalne potrzeby i lepiej unikać potencjalnych substancji drażniących, ale jestem pewna, że równoległe wypuszczenie linii która pięknie pachnie byłoby sukcesem 🙂 Uff, co za długie zdanie. Chodzi mi tylko o to, że rozumiem potrzebę wypuszczenia kosmetyków bez zapachu w kontekście atopowców, ale np. na twarzy czy dłoniach lubię czuć chociaż delikatny zapach. Pachnących produktów używa się dużo przyjemniej.

Decubal jest dla mnie dobrą alternatywą dla marki Balneum którą wcześniej stosowałam w chwilach kryzysu (np. przesuszona skóra nóg). Potem przerzuciłam się zwykłe oliwki dla dzieci, ale to było niezbyt wygodne ze względu na tłuste plamy na pościeli czy ubraniach. Decubal fajnie wypada cenowo na tle innych produktów do bardzo suchej skóry i wiem, że będziemy się mocno lubić latem. Szczególnie  z żelem kojącym 🙂

Jeśli macie jakieś konkretne pytanie o konkrety produkt : pytajcie śmiało pod tym wpisem. Produkty dostałam do testów, ale zapewniam, że moje opinie są szczere i autentyczne. Staram się wybierać tylko propozycje które odpowiadają mojej skórze, ale zapewniam, że nigdy nie zaprzedam się za krem 🙂 
Uściski, Ania

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujemadziaAnonimowyBogusiaMparanoJa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

No to jestem zdecydowana na ten krem do rąk. Isana z mocznikiem sobie nie poradziła a pokładałam w niej wielkie nadzieje 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo bym chciała dorwać krem do rąk i balsam do ust. Te dwa produkty jakoś mnie urzekły i opakowaniem, i wydajnościa, a najbardziej działaniami opisanymi w recenzjach.
Czekam cierpliwie, aż pokończą mi się moje zapasy i pewnie zdecyduje się na te opisane tutaj 🙂

Edyta
Gość

ja mam suchą skórę głównie w zimie i na wiosnę cieżko mi doprowadzić się do stanu normalności dlatego cały czas szukam idealnego kremu czy balsamu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zawsze prosiłam w aptece o Balneum Hermal plus, potem chyba go wycofali, stosowałam olej sojowy bo to on praktycznie jest głownym składnikiem BH+. Może tym razem zdecyduje się na ten Decubal 😛

outside-glass
Gość

A mnie kusi ta pianka! 😀

paranoJa
Gość

sprzedałaś się! 😀 o produktach nie mam nic do powiedzenia, więc nawiązując do sprzedania się za krem – wkurwia mnie takie gadanie, że ktoś się sprzedał, bo – ot, przykład z najbliższego mi otoczenia – zagrał w reklamie.

BogusiaM
Gość

ja się nad pianką do mycia twarzy zastanawiam;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, przepraszam, że nie na temat, ale mam pytanie odnośnie layoutu bloga. W jaki sposób zrobiłaś to, że posty ukazują się w formie ikon i w dodatku jak się najeżdża na zdjęcie, to ono się przesuwa i pokazuje się fragment tekstu? Jeśli możesz, to daj mi chociaż jakąś wskazówkę, żebym mogła znaleźć w internecie jakąś zgrabną instrukcję 🙂 chodzi mi głównie o te ikony, nie o zgapianie od Ciebie 🙂
Będę bardzo wdzięczna, jak mi coś podpowiesz :*

madzia
Gość

Wesołych Świąt Aniu :-*

Previous
Co mnie ostatnio inspirowało (4)
Czy Decubal radzi sobie z suchą skórą?