Najbardziej wciągające książki, jakie czytałam

autor Posted on

Gdy prosicie mnie o polecenie najlepszych książek w moim życiu, nie wiem nigdy co powiedzieć. Najmądrzejsze? Takie, przy których najlepiej się bawiłam? Te, które najwięcej zmieniły w moim życiu?
Czasy są ciężkie, więc polecę Wam lekkie, wciągające książki, przy których po prostu świetnie się bawiłam. Tak świetnie, że zapominałam o całym świecie.

Wciągające książki według Ani

1. Saga o Ludziach Lodu

Przeczytałam całość 2x! a ma 47 tomów 😀 Za pierwszym razem czytałam te książki w gimnazjum. czego w nich nie ma! Trochę romans, trochę fantasy, trochę historii, trochę demonów, trochę zagadek, trochę seksu. I bardzo silne bohaterki. Akcja toczy się w krajach Skandynawskich, i opowiada o rodzie Tengela. Część jego członków rodzi się obciążona mocą. Czasami są piękni i po prostu mają moc, czasami są upiorni, moc jest po ciemnej stronie i rozrywają swoje matki przy porodach.

Pamiętam jak dzisiaj, gdy skończyłam rozwiązywać zadania z matematyki i wyjęłam z plecaka tom 33 “Demon nocy”, który opowiadał o złym demonie, Tamlinie, którego nikt nie widział. Poza Vanją, młodziutką dziewczyną z rodu Ludzi Lodu. Ona go pokochała, a demon przychodził do niej w nocy i miał też śmiesznie wyglądający ogonek, który mógł działać jak penis. Rumieniłam się czytając, ale nie mogłam się oderwać! A potem zobaczyłam, że znad ramienia zerka mi w książkę nauczycielka matematyki i zrobiło się niezręcznie 😀

Za drugim razem to by tom o dziewczynie, która zakochała się w Lucyferze (w tej sadze niósł światło i dobro, zresztą wg. etymologii Lucyfer to Lux ferre, niosący światło, czyli trochę Prometeusz). Czytając kompulsywnie jadłam mandarynki, nie zdając sobie sprawy z tego, co robię. Nie wiem ile mandarynek mieści taki standardowy woreczek z pomarańczowej siatki, ale chyba ze 2,5 kg! Ja to zjadłam nie wiedząc kiedy i od tej pory nie mogę patrzeć na mandarynki 😀 Na myśl o nich boli mnie brzuch!

Książki wchodziły jak złoto, nie mogłam się od nich oderwać. Są z bibliotekach, do tej pory nie wiem, czemu nie ma legitnych ebooków (ale krążą po sieci), ale audiobooki można dorwać na Storytel.
Jeśli nie MUSIAŁAM się oderwać, to tom połykałam w jeden dzień. Zresztą… gdy tylko dałam znać na insta, że piszę taki tekst to dostałam wiadomość o treści:

Jest jeszcze Saga o Czarnoksiężniku i Saga o Królestwie Światła, splatająca dwie sagi. Wciąga szalenie 🙂

2. Harry Potter

Moje dzieciństwo! Nie poszłam kiedyś do szkoły, bo czytałam piąty tom 😀 Trzeci umazałam ulubionymi czekoladkami “owoce morza”. Ja wiem, że to oklepane, ale Harry Potter to powrót do beztroskiego dzieciństwa i może to jest właśnie moment, by go sobie odświeżyć? Lekko napisany, wciągający, z każdym tomem dający nadzieję, że dobro wygrywa ze złem i że ludzi dobrej woli jest więcej.

3. Arabska Saga

Starsi czytelnicy na pewno wiedzą, że lubię sobie intensywne okresy w życiu odreagować czymś naprawdę lekkim. Gdy za pierwszym razem trafiłam na Arabską Żonę, przepadłam! Opowiada o młodej Polce, która poznała w klubie Araba, przed maturą zaszła w ciążę i wyjechała z nim do Libii, by potem… chyba się domyślacie, przeżyć gehennę. Słuchajcie, autorka konstruuje tak naiwne bohaterki, że ja w okresach największych błędów życiowych czułam się jak geniusz! Poza tym coś, co zazwyczaj jest dla mnie wadą, czyli bardzo skromny zasób słów, tutaj okazuje się wspaniałą zaletą.To jest turbo lekkie! TURBO! Nie mogłam się oderwać od tych książek, były tak wielkim relaksem! I jest kilka tomów 😀 Moją ulubioną bohaterką jest Daria ;D Naiwne, lekkie, wchodzi jak zimne piwko w ciepły wieczór z grillem! Arabska Saga totalnie spełnia wymagania leciutkiego mózgotrzepa!

4. Moja książka 😀

Gdy ją pisałam w tym 2013, to odpłynęłam bez reszty, tylko pisałam! A potem z równie wielką pasją usuwałam każde zbędne zdanie, by ją odchudzić. Dzisiaj nie jestem z niej dumna, ale udało mi się napisać coś super lekkiego. W 2013 byłam młodsza i bardzo dumna z tego poradnika. w 2020 czuję ciary żenady 😀 Aczkolwiek jest naprawdę leciutka i pozytywna, więc może komuś w tym kryzysie koronawirusowym przyniesie ukojenie. Podobno wciągająca książką do połknięcia na raz. I jest dostępna tylko w legimi

5. Pan Samochodzik!

wciągające książki - pan samochodzik

Ukochana seria z dzieciństwa, którą chętnie odświeżyłabym sobie nawet teraz! Każdy tom to przygody detektywa, osadzone w Polsce w czasach PRL. Mój ulubiony tom to “Pan Samochodzik i Fantomas”. Czytałam zawsze z zapartym tchem i nie mogłam się doczekać rozwiązania. Napisane bardzo lekko, ale książki były wciągające! Polecam jednak tylko te tomy, które napisał Zbigniew Nienacki. Ponownie – kilka jest na legimi, zabawa przy tym jest naprawdę przednia!

Wciągające książki – podsumowanie:

Mam nadzieję, że znajdziesz w tym zestawieniu coś leciutkiego, ale wciągającego, co pozwoli zakopać się pod kocem z kubkiem kakao albo herbaty (i ciasteczkami!) i oderwie Cię od problemów na kilka godzin. Do zestawienia wybrałam nie książki najlepsze, ale takie, od których nie mogłam się oderwać 🙂 Czyli na maksa wciągające książki, szczególnie potrzebne dzisiaj!

Uściski, nie dajcie się panice, dbajcie o swój umysł! 🙂

To były wciągające książki. Więcej książkowych rekomendacji znajdziesz w zakładce… książki 🙂

Uściski, Ania

Podziel się

autor
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ela
Gość

Też czytałam Ludzi Lodu w gimnazjum 🤣🤣🤣 pożyczalam książki od ciotki 🤣🤣🤣 jedyne te tomy w XX wieku mnie nudzily 🤣 ale przeczytałam wszystkie części 🤣🤣🤣 ogólnie miałam fazę na czytanie Sag 🤣🤣🤣

Partyzantka
Gość

Też uwielbiam Sagę o Ludziach Lodu! Ludzie zazwyczaj się śmieją, bo to wygląda jak Harlequin, ale mi dostarczyła mnóstwo emocji i bardzo zżyłam się z niektórymi bohaterami. 🙂 Też czytałam w gimnazjum (na wakacje wyniosłam ją do domu w dwóch ogromnych reklamówkach – widziałabyś spojrzenia osób z klasy… 😉 ). Teraz zbieram to stare wydanie, żeby przeczytać jeszcze raz. 🙂

Kathy Leonia
Gość

kocham Sagę o ludziach lodu:D:D:D mega wciągająca, cudownie romantyczna, czasami przyprawiająca o rumieńce i te opisy krajobrazów… Pamiętam że czytałam ją jak byłam chora i w dwa tygodnie pochłonęłam wszystkie tomy. I chciałam tak się zakochać jak te bohaterki z książki 😀 WSZYSTKIE:D

Żaba
Gość

Żadnej z poleconych tu książek nie czytałam…
Za to polecam Jeżycjadę i Opowieści z Narnii <3 Jeżycjadę czytałam namiętnie w pewne wakacje (pamiętam jak czekałam aż o 10 otworzą bibliotekę żeby wymienić książki na następne dwa tomy). Bardzo pozytywne bardzo ciepłe bardzo wciągające. A Opowieści z Narnii… nawet nie wiem ile razy czytałam całość, może z 5? W kolejności wydania, wydarzeń…
A i Ania z Zielonego Wzgórza. 😉

Ela
Gość

Ania z Zielonego Wzgórza przeczytana w całości 🤣 wszystkie części po kilka razy;)

Ola
Gość

Harry Potter, tak pora wybrać się do Hogwartu, dziękuję 😀.
Jedyne książki do których wracam wielokrotnie to Świat Dysku, szczególnie cykl o wiedźmach, Babcia Watherwax to moja idolka.

Gosia
Gość

Jejku, piąty tom Harrego Pottera to było chyba jakieś apogeum 😀 Pamiętam, jak z bratem mieliśmy oczywiście tylko jedną książkę na spółkę, więc czytaliśmy na zmianę, po godzinie, i tak cały weekend. Nigdy chyba żadnej innej książki tak nie czytałam!

Ewelina J.
Gość

Chyba sobie za jakiś czas odświeżę serię o Potterze 🙂

Wiktoria
Gość

A ja mam w domu sagę o ludziach lodu 😂 to taki erotyk z naszej młodości bym powiedziala😂😊

Klaudia Jaroszewska
Gość

Harrego czytałam całą serię trzy razy, oglądałam milion i pewnie nie poprzestanę na tym 😀

Ewka
Gość

O tak – “Pana Samochodzika” kocham! Mnie się najbardziej podobał tom “Pan Samochodzik i Templariusze”. Pamiętam, że miałam później niezłą rozkminę, czemu wątki historyczne w książce są takie wciągające, a na lekcjach historii zasypiałam ;P Ale zgadzam się co do polecania tylko tych części pisanych przez Nienackiego, reszty nie dałam rady. Różnica poziomów to jakiś kosmos. Sagę o ludziach lodu też zaczęłam, ale tak bardzo zżyłam się z Sol, że jak jej zabrakło w następnych tomach, to jakoś nie mogłam się przekonać, żeby czytać dalej. Może czas wrócić?