Jak o siebie zadbać nie wychodząc z domu

autor Posted on

Ech, jak w starym dobrym porzekadle – trawa zawsze bardziej zielona u sąsiada. Ci, co siedzą w domu chodzą po ścianach. Wyjście do pracy i załatwienie sprawunków pozwalało im zachować higienę psychiczną. Wśród tych, którzy chodzą do pracy nie brak takich, którzy oddaliby królestwo (koronę :P) za możliwość posiedzenia na pupie w domu, bo każde wyjście jest stresujące.

UWAGA! Na końcu tekstu jest obiecana zniżka 30% na 11 urodziny Pranamat 😉

Zmyśliłam tę statystykę, ale większość z nas się w jakimś stopniu stresuje. Fajnie, jakbyśmy spróbowali się trochę zrozumieć i nie oceniać!

Mam dla Ciebie jeden przekaz – jeśli czujesz się źle z tym, że nie masz siły na kursy, rozwój, czytanie książek, kończenie projektów, wymyślanie własnych produktów, pisanie ebooków – WSZYSTKO Z TOBĄ OK!
Jeśli funkcjonujesz w stanie napięcia, to nic dziwnego, że nie możesz skupić się na tych “ważnych” zadaniach. Nie miej wyrzutów sumienia, że “marnujesz czas”, bo widocznie potrzebujesz odetchnąć.
Lubię się rozwijać, uczyć nowych rzeczy, czasami wręcz nosi mnie, abym od razu zastosowała je w praktyce! Ale umiem też odpuścić i zaufać swojemu ciału.

No i dochodzi EKSCYTACJA. Bardzo proszę, z ręką na sercu, szczerze – kto z Was ma poczucie, że bierze udział w czymś… wielkim? Ważnym? Czymś, co przejdzie do historii? Kto czuje, że robimy coś bardzo istotnego zostając w domach i ma z tego tytułu aż lekki dreszczyk? To też jest normalne!

Niezależnie od Twojej sytuacji zebrałam kilka różnych sposobów na rozładowanie tego napięcia, opanowanie stresu i zrobienie czegoś dla siebie. Bez wychodzenia z domu :).

1. Poruszaj się 🙂

Ja też lubię czasem pobiegać! A Ty być może iść na siłownię i to jest bardzo dobry trop, ale spokojnie można wyzwolić endorfiny w domu :). Ja regularnie staram się odrywać tyłek od komputera, bo mam pracę siedzącą. Moje ulubione treningi online:

Na pupę – uwielbiam energię tego gościa, a rzadko kiedy łapię flow z trenerem zza ekranu 😀

Ogólny:

Albo wyciągam skakankę. Serio. Od razu lepszy humor!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2. Pisz ekspresywnie

To wydaje się głupie, ale serio działa! Kto pisał pamiętnik w podstawówce? Ale taki prawdziwy, że o jeju, Tomek dziś na mnie spojrzał a pani od matmy to jest głupia? 😀 Dokładnie o to chodzi. Wyjmij kartkę i długopis albo odpal edytor tekstów i bez zastanawiania się nad tym co piszesz, po prostu wyrzuć wszystko z głowy. Uzasadnienie naukowe i szerszy opis metody w linku niżej 🙂

3. Potańcz!

Dobrze, że mam grube ściany, bo sąsiedzi mogliby mieć mnie dość. Codziennie tańczę sobie do Abby, Cher, albo jakiegoś latino 😀 Lubię taką muzykę, jest w niej tyle radości i energii! Jak była mała, to kochałam się w Enriqe, dzisiaj wciąż przynosi mi ukojenie, ale dlatego, że nóżka sama się rusza 😀 Czasami tańczę sprzątając i wtedy jest to Shakira. Mówię serio, to tak pięknie spuszcza stres, że aż nie mogę uwierzyć.

4. Poleż na macie Pranamat

Jestem psychofanką, serio. Zabrałam kiedyś zestaw Pranamat do Gruzji, a teraz na miesiąc do Azji z racji ograniczeń w bagażu zabrałam poduszkę bez wypełnienia. Nie umiem już bez tego żyć, uczucie odprężenia i rozluźnienia jakie daje mi kilka minut leżenia albo rozmasowania karku – bezcenne. Nie tylko dlatego, że moje ciało przestaje być spięte a plecy nie bolą, ale też dlatego, że to nieziemsko relaksuje. Jeśli wahasz się nad zakupem, to teraz jest idealna okazja – 30%! Ja kocham całym serduszkiem! I tak, uważam, że odpowiedniki albo inne maty mogą się przy tej schować. Ale to trzeba sprawdzić na własnym ciele aby się przekonać.

5. Wskocz do wanny

Albo pod ciepły, długi prysznic. Wieczór w wannie to moja zupełnie not-guilty pleasure. Coś cudownego, niosącego ukojenie mięśniom. Mam cały rytuał! Najpierw wyciągam z zamrażarki lody, żeby dało się je jeść 😀 Potem napuszczam wodę, sypię jakąś sól, dolewam płyn i robię duuużo piany. Obowiązkowo trochę olejku (mam suchą skórę) i kilka kropelek eterycznego. Na skołatane nerwy fajna będzie lawenda. Z rożkiem lodów wchodzę do gorącej wody i pozwalam ciału całkowicie się odprężyć. A jeśli nie wanna, to porządny prysznic też da radę! 🙂

6. Zdrzemnij się

Kto się ceni, ten się leni! Wiecie co kocham w Azji południowo-wschodniej? Ludzi na hamakach. Nie ma tego podejścia “nudzisz się? zaraz ci znajdę coś do roboty!” tylko jak nie ma klientów, to można sobie poleżeć brzuchem do góry. Szalenie mi się to podoba! Jak się stresujesz, denerwujesz, niepokoisz – utnij sobie zdrową drzemkę, daj umysłowi się uspokoić 🙂

7. Medytuj

To wcale nie takie trudne! Wiele osób w kryzysowych momentach recytuje “Pan jest moim pasterzem, nie lękam się niczego”, ja w wyobraźni nadmuchuję wielką mydlaną bańkę, która mnie otacza i chroni a wszystko co złe po niej spływa. Zamykam oczy, biorę wdech… a potem wydycham powoli powietrze wyobrażając sobie, jak bańka się powiększa aż cała się w niej mieszczę a potem powoli przybiera swój kształt. Bardzo mnie to uspakaja! A jak idę gdzieś sama nocą, to wyobrażam sobie dwie wielkie pantery albo tygrysy, które idą razem ze mną. Jeden po lewej, drugi po prawej.

Mam nadzieję, że znajdziesz w tym wpisie coś dla siebie! 🙂

A na koniec mam dla Was obiecany kod rabatowy na produkty Pranamat, bo firma postanowiła być partnerem tego wpisu 🙂 O kod męczyliście mnie w wiadomościach prywatnych od dawna, więc gdy tylko dowiedziałam się, że to możliwe – poprosiłam Was o cierpliwość i wstrzymanie się z zakupem 🙂
Mam nadzieję, że właśnie została wynagrodzona!

Z kodem ANIAMALUJE jest 30% rabatu na zestaw mata+poduszka lub 20% rabatu na produkty oddzielnie.
Akcja trwa do 27.03.2020 na stronie https://pranamat.pl/

Dbajcie o siebie i pamiętajcie, że stres osłabia odporność. Nauka zarządzania nim to jedna z najbardziej przydatnych umiejętności na świecie!

Ja wskakuję do wanny, buziak!

1 1 vote
Article Rating
Uściski, Ania
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Natalia
6 miesięcy temu

Postawiłam sobie 30 dniowe wyzwania na brzuch uda i pośladki i na razie daję radę chociaż trochę oszukam siebie zamiast oglądania kolejnego sezonu serialu

Żaba
6 miesięcy temu

Ja chyba dziwna jestem – firma wysłała nas na tydzień Home office potem 2 tyg. urlopu. Zamiast chodzić po ścianach odpalam służbowy komputer i robię “tajny projekt” (miał to zrobić ktoś inny ale zajmie mu to pół roku i już mi się nie podobają założenia – tak to funkcjonalne narzędzie będzie gotowe, a tamto niech sobie dojrzewa). Ja mam zajęcie, frajdę satysfakcję i do tego robię coś pożytecznego.

A co do maty… łamię się od jakiegoś czasu, drogie ustrojstwo i nie mają dostawy do paczkomatu więc jeszcze poczekam.

Olcia
6 miesięcy temu

Świetny wpis skorzystam z porad!

Kamila
6 miesięcy temu

Ja mam dziś dzień kryzysu i nic nie robię :/ Tzn po pracy na HO zamówiłam pizzę i czuję się jak ostatni leń, ale… spadam na spacer a później biorę się za jakieś ćwiczenia, parę minut mnie nie zbawi a endorfiny może podskoczą. I super, że podesłałaś filmik z tym Panem “nice and easy”, za czasów liceum z nim ćwiczyłam, a ostatnio chciałam do niego wrócić, ale nie umiałam go znaleźć, a oto i jest!

Aga
Aga
6 miesięcy temu

Hej Aniu. Czy jest jakakolwiek możliwość wysyłki innej niż kurier? Mieszkam sama i w ciągu dnia pracuję i nie ma kto odebrać 🙁

Jarosław Gawlik
6 miesięcy temu

Ja nieco bardziej zgłębiam tajniki fotografii. W końcu mam na to więcej czasu. Mam nadzieję, że coś ciekawego z tego wyniknie i w końcu uda mi się być zadowolonym ze zdjęć, jakie wykonuję 🙂

znajdzoferte
6 miesięcy temu

Ja w wolnej chwili robię spa, czyli wrzucam kulę do kąpieli, zapale świece, włączam muzykę. Zastanawiałam się tez nad tą matą do akupunktury, podobno świetnie działa.

Monika
5 miesięcy temu

Ja już od dawna zastanawiam się, czy warto kupić takie maty dla siebie i męża. Chyba mnie przekonałaś, bo akurat czas jest idealny 🙂

Previous
Najbardziej wciągające książki, jakie czytałam
Jak o siebie zadbać nie wychodząc z domu

8
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x