Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Nowy cykl na blogu : zdrowie



Wiem, że wielu z Was boryka się  z jakimiś problemami zdrowotnymi. Tak wynika  z maili które do mnie piszecie. Postanowiłam wyjść im naprzeciw i podzielić się swoją wiedzą, którą posiadłam w najbardziej bolesny z możliwych sposobów – ucząc się na własnych błędach.


Nie mam wykształcenia medycznego, ale w szpitalach i u lekarzy spędziłam więcej czasu niż studenci medycyny podczas praktyk. Niestety, w większości był to czas stracony.
Nie chcę generalizować, bo są lekarze lepsi i lekarze gorsi. Ja trafiałam głównie na tych drugich. Jestem jednak pewna, że mamy w kraju dobrych lekarzy specjalistów 🙂 Być może to ja rzadko na nich trafiałam 🙂


 Cykl będzie dotyczył głównie NATURALNYCH metod leczenia. Chociaż to słowo jest tu trochę nie ma miejscu, bo leczenie to termin zarezerwowany dla lekarzy. 
Będzie o tym, jak oczyścić organizm, jak pozbyć się gronkowca złocistego (lekoodpornego!) nawracających infekcji, migren i anemii.
Opiszę swoje sukcesy oraz błędy i wpadki, bo i te się zdarzały. Największym z nich było słuchanie lekarzy i łykanie sterydów…


Długo myślałam nad formułą tego cyklu, nie chcę w żaden sposób nikomu zaszkodzić i nie neguję w żaden sposób medycyny! Bez nagłych interwencji lekarskich i chirurgii nasz świat wyglądałby dużo gorzej. Sama biegam zresztą na badania żeby cały czas monitorować to, co się ze mną dzieje i kontrolować swój stan zdrowia. Doszłam do wniosku, że opiszę po prostu swoje doświadczenia.


Nie chciałabym też, żeby moje wpisy były przyczynkiem do licytowania się o to, które podejście jest lepsze, a które gorsze. Prezentuję MOJE podejście, każdy ma prawo założyć własny blog i prezentować SWOJE poglądy. 
To samo dotyczy badań “naukowych”. Myślę, że większość z Was jest na tyle inteligentna, że dostrzega takie sprzeczności jak badania naukowe które mówią, że coś jest dobre i inne badania naukowe które mówią, że ta sama rzecz wywołuje np. raka. Nauczyłam podchodzić się do badań bardzo sceptycznie, staram się dociekać kto te badania sponsorował i jaki miał  w tym interes.


Zastrzegam, że lektura moich wpisów nie zastąpi konsultacji lekarskiej a wszelkie działania podjęte na własną rękę podejmujecie na własną odpowiedzialność.


O czym chcielibyście poczytać najpierw? Moje propozycje :

  • Oczyszczanie organizmu (to będzie cały cykl 🙂 
  • Jak pozbyłam się gronkowca złocistego bez antybiotyków
  • Jak wyleczyłam się z anemii na którą nie działało żelazo
  • Jak pozbyłam się migren
  • Jak wygląda badanie EEG 
  • Skąd biorą się choroby
  • Jak poprawić efekty leczenia KAŻDEJ choroby za pomocą odpowiedniego myślenia

Zdjęcie : sxc.hu 

XOXO

65
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeNatalia KurowskaBHCAgnieszka ZyśkAnita Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja cały czas czekam na oczyszczanie, nawet jeśli to cykl 😀

olenka
Gość
olenka

Ciekawi mnie jak rozumiesz oczyszczanie organizmu i jakie jest Twoje zdanie o środkach przeczyszczających. O gronkowcu napisz koniecznie, bo to sposób dziwny, ale skuteczny. Chciałam Ci jeszcze raz podziękować za to, że kazałaś mi się przebadać na obecność bakterii i pokierowałaś mnie co z tym zrobić :*

maylet
Gość

chętnie poczytam o anemii, bo obawiam się, że jednak ją mam.

careaboutmyself
Gość

MIGREN?!?!
Jeśli podasz mi receptę na życie bez migreny to będę baaaaaaardzo wdzięczna.. Tylko proszę nie mów: zmiana diety na zdrowszą, brak stresów i zmartwień,bo to nie działa..

Jeśli pozbyłabym się tej cholernej migreny byłaby to chociaż 1 choroba(na niestety wieeele-ale nie będę się użalać) w moim życiu.

Anula Z.
Gość

jeżeli napiszesz jak pozbyć się migren to będę cie po rękach całować ! cierpie na nie od dzieciństwa, nic nie pomaga…nawet ziół próbowałam, relaksacji, jogi, leków, zmiany diety, ćwiczeń i nic. Minimum raz w miesiącu przez 3 dni cierpie na migrene ze światłowstrętem i nudnościami, każdy neurolog rozkłada ręce…
pozdrawiam i niecierpliwie czekam 🙂

Kamila Frączak
Gość

MIGRENY! Żyć mi nie dają a na przełomie wiosny i lata problem się nasila do tego stopnia, że w "dniu migrenowym" nie jestem w stanie robić nic oprócz leżenia plackiem. Niestety moje migreny są też coraz dłuższe. Próbowałam zmian w diecie, ruchu (bieganie wydaje się, że nasila problem u mnie?), okładów, tabletek w różnych ilościach i w różnych momentach "aury". Udało mi się tylko określić jedną przyczynę migren – wsuwki i gumki z metalowymi elementami.

Krufka
Gość

Nareszcie! Nie mogłam się doczekać. Ja najbardziej wyczekuję wpisu o migrenie i anemii 🙂

tonia
Gość

Ja bym chciala od anemii- jeden z moich problemow z ktorym borykam sie odkad pamietam (moj orgaznizm niestety bardzo zle przyswaja żelazo,a systetycznego praktycznie w ogole)

Olga Cecylia
Gość

Też mam z tym problem – długo nie jadłam mięsa, później długo tylko białe, zawsze dużo nabiału plus antykoncepcja… No i wiadomo, czym to się skończyło – omdleniami przy byle okazji i diagnozą anemii.

Lekarz doradził mi zmianę diety, bo stwierdził, że łykanie tabletek to tylko maskowanie prawdziwego problemu. Po pół roku uważania na to co jem – wyniki są lepsze 🙂

Przy czym uważam, że jeśli tylko wyniki są niezgodne z normami, a czujesz się dobrze, to problem anemii nie istnieje… Chyba że jesteś w ciąży, wtedy to może być rzeczywiście duży kłopot.

justynka sbg
Gość

Mnie by najbardziej interesowal post o migrenach…

Agata Reśke
Gość

Dawaj migreny,a później anemię. Jeśli doradzisz mi coś na migrenę to przyznam Ci wirtualnego Oscara w dziedzinie leczenia przez internet 😀

paranoJa
Gość

ja jestem za oczyszczaniem albo za migrenami 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ja jako przyszły lekarz chętnie się dowiem skąd się biorą choroby. bez ironii ;p magda

Carolline
Gość

ja też chętnie o tym poczytam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Obstawiam stres i niehigieniczny tryb życia. Wiem po sobie. Też-przyszła-lekarka

Zielone Serduszko
Gość

Szykuje się ciekawy cykl, będę śledzić! 🙂

Angel - Kosmetyki bez tajemnic
Gość

jak pozbyć się MIGREN 🙂

Charlotte
Gość

wiekszosc ludzi kojarzy migreny w zwiazku ze zwyczajnym bolem glowy i wmawiajac sobie, ze ma migrene nie tylko w to wierzy, ale w rzeczywistosci gorzej sie przez to czuje. migrena to mdlenie, rzyganie i plakanie z bolu 🙁 ja wczoraj bylam 7 godzin na SORze, neurologii, żeby w końcu ogarnąć te moje drętwienia i niestety żaden domowej roboty sposób, ani zioła, ani dieta, nie pozwala mi się pozbyć tego problemu, podejrzewają u mnie takie choroby, że aż szkoda gadać! po tk glowy wykluczyli te najgorsze, tyle szczescia. ja staram sie myslec pozytywnie, bo, w koncu, gorzej juz nie bedzie prawda?… Czytaj więcej »

rose vanilla
Gość

chętnie poczytam Twoje porady na temat oczyszczania, pozdrawiam

Justa
Gość

Jak mam być szczera to wpisy będę omijała bo mnei nie interesują 🙂 Wole rozwój i pracę nad sobą ale wiem, że ta seria może komuś pomóc

Zuza Pearl
Gość

zdecydowanie o anemii bo jakiś tydzień temu dowiedziałam się że niestety mam

BHC
Gość

Aniu, a ja poproszę o gronkowcu 🙂

BHC
Gość

Na szczęście mnie nie 🙂 Ale w mojej rodzinie 🙁 Była już autoszczepionka, leki wyniszczające organizm itp.. Czekam :*

odpukaj
Gość

Podziel się proszę z nami jak pozbyłaś się migren, bo to cholerstwo nie daje żyć! Człowiek tylko czeka kiedy go dopadnie, a zazwyczaj przychodzi w najmniej odpowiednim momencie. Strasznie jestem ciekawa jak sobie poradziłaś.

loramita
Gość

świetnie, nie mogę się doczekać pierwszego postu. ja czekam na sposób na migreny i oczyszczanie organizmu:)

Kamila Wietrzyk
Gość

oczyszczanie organizmu!! 😉

Agnieszk a
Gość

"Jak poprawić efekty leczenia KAŻDEJ choroby za pomocą odpowiedniego myślenia" moja mama która jest po przejściach mocno w to wierzy, chętnie poznam I Twój punkt widzenia 🙂

Emilka
Gość

Anemię już na szczęście pokonałam, więc chciałabym o oczyszczaniu organizmu:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

oczyszczenie! od lipca planuję zącząć i przydadzą mi sie wszystkie rady. chociaż widzę, że nie mam szans z migreną i anemią.. ;p

Filemona
Gość

Ja poproszę o gronkowcu, chociaż pewnie długo będę musiała czekać bo migreny i anemia budzą tu większe zainteresowanie. I o tym skąd się biorą choroby też bardzo chętnie poczytam. Pozdrawiam.

hattu
Gość

ja poproszę o migrenach, bo ostatnio nie dają mi żyć… Aniu, ratuj, oproszę! 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Poproszę gronkowca! 🙂

Karolina K.
Gość

oczyszczanie organizmu.

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość

Ja po proszę oczyszczanie organizmu i pozbycie się migreny ! 🙂 .. I gdyby tak jeszcze było coś o alergiach.. ;)) Aha, skoro wspomniałaś już o sterydach, to może rozwiniesz też ten temat? Ja niestety też się muszę nimi posiłkować w walce z atopowym zapaleniem skóry i wiem, jak dużo jest obostrzeń przy ich stosowaniu. Czytałam też sporo o skutkach ubocznych, ale to była raczej teoria, więc nie wiem na ile występuje też w praktyce. Przyznam szczerze, że był czas, kiedy nadużywałam ich w terapii, bo to była jedyna rzecz, która działała – natomiast ja na szczęście nie odczułam żadnych… Czytaj więcej »

Madziagor
Gość

oczyszczanie organizmu 😀

akwarelaplus
Gość

Jak wyleczyłam się z anemii na którą nie działało żelazo – tego jestem bardzo ciekawa, bo mój organizm ma problemy z przyswajaniem żelaza.

Miło, że podzielisz się z nami swoim doświadczeniem, szkoda tylko, że zdobytym w taki sposób.

Balbina Ogryzek
Gość

Bardzo ciekawi mnie gronkowiec. Aniu, ja pozbyłam się migren. Nie boję się już nawet powiedzieć, że na dobre. Ostatnią miałam rok temu, zmieniłam dietę… i nie wróciło. A migreny miałam okrutne…

Balbina Ogryzek
Gość

bardzo mi miło, dziękuję za propozycję 🙂 napiszę i się jakoś dogadamy 🙂

Robinsonowa
Gość

Oczyszczenie organizmu i migrena. Migrena to moja zmora, z chęcią dowidziałabym się jakie masz na to sposoby 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako przyszły diagnosta laboratoryjny muszę się wtrącić do wpisu 🙂 Nie mówi się o bakteriach, że są "lekoodporne", tylko "lekooporne" 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedyś trochę pisałaś o oczyszczaniu się z toksyn czym mnie bardzo zainteresowałaś. Oddaje swój glos na oczyszczanie:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oczyszczanie organizmu! 😉

Panda
Gość

Ja również czekam na post o anemii, bo od malego mam skłonności do anemii. 🙂

Aga
Gość
Aga

mnie wszystko interesuję, ale najbardziej chyba o anemii i gronkowcu 🙂 fajny cykl!

animale
Gość
animale

gronkowca zwalcza olejek świerkowy, na anemię pokrzywa, a migrenę spirulina 🙂 mnie interesuje skąd się biorą choroby

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem za tą serią. Sterydy to wciągająca tragedia…

roxi
Gość

ja póki co walczę z boreliozą ale chętnie przeczytam wszystkie notki bez względu na kolejność 😉

thedarksideoflight
Gość

Dopisuję się do oczekujących na post o migrenie 🙂 Wprawdzie migren nie mam, ale skoro działa też na zwykłe bóle głowy, które od kilku dni nie dają mi spokoju to bardzo chętnie spróbuję 🙂 Anemia też mnie ciekawi bo raz w życiu wpakowałam się w niedobór żelaza i wolę zapobiegać niż leczyć 😉

Słonecznik
Gość

Proszę o oczyszczanie i pozytywne myślenie z ostatniej kropki 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gronkowiec na początek, Aniu 🙂

ollga90
Gość

jako mikrobiologia najbardziej interesuje mnie na początek gronkowiec

mumumka
Gość

głosuję na gronkowca 🙂 mam ostatnio prawie cały czas bolącą ranę w nosie, która nie chce się zagoić i podejrzewam, że to może być gronkowiec :/ więc ten post interesowałby mnie najbardziej 🙂

Anita
Gość

mnie intryguje ten gronkowiec niesamowicie!

Agnieszka Zyśk
Gość

ja chętnie poczytałabym o migrenie, żeby pomóc jakoś mojej biednej mamie:(

Natalia Kurowska
Gość

a ja bym chciała poczytać o tym co zrobić kiedy ból menstruacyjny jest tak silny, że masz ochotę zaszyć się gdzieś i udławić we własnych wymiotach. bo jedyne co działa w tym momencie to ketonal 🙁

Previous
3 blogi które polecam (part II)
Nowy cykl na blogu : zdrowie