Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Wibo 4w1 – paleta korektrów

Mój lubiony korektor pod oczy pochodzi z NYXa. Jest genialny, ale ma jedną wadę – bardzo przesusza skórę. Jak wiecie z tekstu o oczyszczania z rtęci, moja skóra i tak jest już bardzo sucha. Chciałam sięgnąć po,korektor z elfa ale spałam z uchylonym oknem i przez chłód w pomieszczeniu, był za mało plastyczny.Padło na kurzący się od poprzedniej, listopadowej (sic!) promocji korektor z Wibo. A w zasadzie – paletkę korektorów.

Na opakowaniu zalecają używać pod oczy część różową. Z moim typem sińców (zdjęcie niżej) totalnie nie współpracuje, ale… wersja beżowa po roztarciu jest niemal biała i świetnie kryje.

Yep, często tak wyglądam. Teraz po pozbyciu się rtęci będę pewnie rzadziej, ale chciałam tylko napisać, że korektor sprawdza się świetnie. Totalne zaskoczenie! 😉

 Pod wpływem ciepła palca trochę się topi, przez co nie smaruję twarzy czymś o konsystencji pasty, a raczej kremu 🙂 Używam go także jako bazy pod cienie, sprawdza się najlepiej na moich trudnych (tłustych, opadających) powiekach. Przez to, że do pokrycia odpowiedniego obszaru wystarcza jedynie odrobinka, jest bardzo wydajny, ale też… nie czuję go na skórze. Jest idealny na cieplejsze dni 🙂 To dla mnie ważne, bo zazwyczaj nie używam podkładów. Użyłam go w tym makijażu, obecnie stosuję także wtedy, kiedy korektor i bezbarwna pomadka są wszystkim co mam na twarzy. Nie tworzy mi pod okiem białej plamy jaką często mają celebrytki, więc nie wyglądam jak cyborg 😉 
Jestem za, tym bardziej, że bez promocji kosztuje ok 15 zł. Wolałabym jednak, aby sprzedawali sam jasny beż.


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

44
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Julia K.Oliwia RoszkowskaAnonimowyKocie okoJoanna (kosmetyczny-przekladaniec) Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam,polecam:) ale ja uzywam jeszcze zielony na krostki i konturuję nos ciemnym. Idealnie się stapia ze skórą:)

almondcake
Gość

Ja jeszcze używam różowej części jako różu w kremie, nie rozcierając go aż do całkowitego zniknięcia tylko zostawiając smugę koloru.

Mila
Gość

A ja nigdy na niego nie mogę trafić niestety :/ Macałam kiedyś tylko u koleżanki, ale… Lovely ma korektory w pisaku, bardzo fajne i lekki i mają właśnie też jasny beż osobno 🙂 kosztuje chyba 5 czy 7 zł. Ja mam właśne jasny beż i zielony i nie wyobrażam sobie makijażu bez nich 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widać efekt!Jest świetny.Lubię takie kremowe konsystencje,łatwo sie nakładają i są długotrwałe na skórze.Pozdrawiam 🙂

Edyta
Gość

czytałam dużo opinii o tym, że właśnie jest dobry.

Justinee
Gość
Justinee

Mam podobną paletkę z Catrice i również jasnego używam do cieni pod oczami, najlepiej się sprawdza:) Choć paletkę z Wibo też kiedyś chcę wypróbować, pozdrawiam!

PS Podoba mi się Twój makijaż, Aniu!

Artinowy Świat
Gość

Rzeczywiście wygląda jakby go nie było ;D może następnym razem spróbuje ;D

Paulina
Gość

Też mam, ale u mnie jasny jest za jasny. Dopiero ciemny pasuje do mojego koloru twarzy. Może nie jest to najlepszy korektor, ale za tą cenę warto go mieć.

Karalajn
Gość

Ja mam i jakoś super extra nie jestem z paletki zadowolona.

Zuzia P.
Gość

A u mnie on szału nie robi 🙁

greycattalks
Gość

Przy mojej tłustej cerze sie niestety nie sprawdził. A zielona część zapycha :/

Lilka
Gość

Taka paletka korektorów jest właśnie bez sensu jeśli ktoś używa tylko jednego koloru, kończy się ten najczęściej używany kolor i ani to wyrzucić ani zostawić. :/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wow, jesteś przepiękna! I masz idealną cerę!

Bożena Kutzmann-Mościńska
Gość

Nie jestem z niego zadowolona. Włazi w zmarszczki mimiczne pomimo ,że nie uzywam za wiele i zawsze zakrywam pudrem sypkim.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A czy w Rossmanie można go dostać? 🙂 Jesli nie to gdzie?

Kamila Frączak
Gość

Warto wypróbować kamuflaż Catrice, to ten sam typ produktu, tak mi się wydaje 😛

Paulina Krakowska
Gość

Znalazłam go gdzieś w rossmanie, za 6 złoty bodajże. jak się go doobrze przykryje pudrem, to wygląda bardzo dobrze. Moja wersja, zamiast tego ciemnego brązu ma ciepły, dużo jaśniejszy brąz (coś między Tym ciemnym, a beżem), dlatego mieszam go z beżem i wychodzi idealne połączenie. Zielony też się sprawdza, ale czekam chwilę, żeby tak jakby wpoił się z zaczerwienienie. ogólnie jest gitem. 🙂

Paulina Krakowska
Gość

Znalazłam go gdzieś w rossmanie, za 6 złoty bodajże. jak się go doobrze przykryje pudrem, to wygląda bardzo dobrze. Moja wersja, zamiast tego ciemnego brązu ma ciepły, dużo jaśniejszy brąz (coś między Tym ciemnym, a beżem), dlatego mieszam go z beżem i wychodzi idealne połączenie. Zielony też się sprawdza, ale czekam chwilę, żeby tak jakby wpoił się z zaczerwienienie. ogólnie jest gitem. 🙂

Joanna
Gość

Ja jeszcze nigdy nie miałam takiej palety korektorów, obawiam się, że nie umiałabym się nimi posługiwać 😉

lithiumowa
Gość

Ja go kupiłam, bo kiedyś też polecałaś 🙂
Sam jasny beż jest dla mnie za suchy, łączę go z korektorem w płynie, którego odcień jest za ciemny – zmieszane jest idealne. Ten z WIBO ma idealny kolor a mój drugi, z Bell powoduje, że nie jest taki suchy 🙂

lithiumowa
Gość

może mam bardziej suchą skórę niż ty i dlatego mam takie wrażenie ;P

Natalia - Warszawa
Gość

oj.. ja nie jestem z niego zadowolona, ale dobrze ze skorzystałam z rossmanowskiej promocji, to nie załuje tych kilku groszy 😉
w ogole się nie utrzymuje na skórze… jeszcze mam taki kolor skóry, ze musze mieszac jasny beż z ciemnym brązem by uzyskać odpowiedni kolor i by ukryć jakieś niedogodnosci na mojej buzi 🙂

Ale jako baza go nie stosowałam. Dobry pomysł 🙂 pewnie skorzystam..

aGwer
Gość

Myslalam o tym, ale skusze sie jednak na korektory z Kryolana 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

co sądzisz o licealistce która nazwała Tuska zdrajcą i nie przyjęla kwiatów od niego?

Marta
Gość

Też mam tanie siniory od urodzenia, więc przebrnęłam już przez większość możliwych korektorów 😀 próbowałaś kamuflażu Catrice? 🙂

Hushaaabye.
Gość

Kompletnie nie przekonuje mnie ta cała zabawa z kolorami korektorów, wolę użyć jednego – mocno kryjącego produktu :), polecam kamuflaż Catrice 🙂

lipsticokonthemap
Gość

No niestety u mnie nie zdał egzaminu… Znam o wiele lepsze korektory.

Joanna (kosmetyczny-przekladaniec)
Gość

Dostałam go od mamy już jakiś czas temu, nie mogę napisać, że jest świetny, ale w swoim przedziale cenowym zdecydowanie się wyróżnia. Dla mnie pomyłką jest jedynie ciemny brąz, nie widzę możliwości użycia go u siebie. Jest to fajny produkt, za niską cenę. Rezolutny wybór na każdą kieszeń 🙂

Kocie oko
Gość

Wyglądasz przeuroczo z opadającymi powiekami 🙂 nie wiem o co chodzi, ale w Twoim przypadku nie są mankamentem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi schodzą wszystkie kolory oprócz zielonego bo nie umiem go użyc tak zeby nie pozostawał cień zielonosci na skórze :p Za to różowy pokryty cienka warstwa beżowego idealnie zasłania sińce pod oczami, lepiej niz korektory z paletki pod oczy Sleek make up…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

super, że nie wstydzisz się pokazać bez makijażu 😉 też mam problem z sińcami…niestety… na razie zakrywam jaśniejszym podkładem (odcieniem nie trafiłam), ale muszę zainwestować w typowy korektor 🙂

Oliwia Roszkowska
Gość

Piękne pastelowe kolory i bardzo dziewczęcy i delikatny makijaż , zdecydowanie w moim stylu ! Zapraszam na
http://bbqbooks.blogspot.com/

Julia K.
Gość

Dopisuję do listy zakupów, szukałam czegoś takiego, ale nie potrafiłam się na nic zdecydować.

Previous
Jak pozbyłam się metali ciężkich z organizmu (rtęć, ołów)
Wibo 4w1 – paleta korektrów