Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Jakie buty na jesień? Moje ulubione + przegląd sklepów :)

Szpilki, trampki, baleriny, botki, kozaki a nawet kalosze – mogłabym kupować na okrągło. Jestem prawdopodobnie nieuleczalnie uzależniona od butów i nic na to nie poradzę. A ponieważ na pamięć znam obuwniczy asortyment sklepów stacjonarnych i internetowych, pokusiłam się o mały obuwniczy przegląd. Pokażę też moje ulubione pary ;-).

Kilka słów wstępu – są różne filozofie kupowania butów. Jedni wybierają obuwie skórzane, które starannie pielęgnują i oddają do zelowania, inni uważają skórzane obuwie za nieetyczne. Jeszcze inni skupiają się na tym by buty nie powodowały halluksów a ja… ja mam wadę kolan, która przenosi mi ciężar na pięty. Z tego powodu potwornie dudnię i wygodnie mi jedynie na wyższych butach. Jednocześnie niemiłosiernie psuję wszystkie możliwe modele. Piętą zawsze wywiercę w butach dziurę – jestem osobą, która pokonała glany 😉 Fakt faktem – po czterech latach noszenia i niezliczonych wcześniejszych operacjach u szewca (wymiany wkładek, obijanie od środka pięty na dole i od tyłu, bo wytarłam ją aż do “obudowy” ;-)), ale zawsze.
 Więcej o mojej wadzie kolan przeczytacie tutaj : (Jak wyglądają szpotawe kolana? ).
Do tego mam dość szczupłą stopę i specyficzne podbicie – ciężko mi kupić idealne obuwie. Zdaję sobie też sprawę z tego, że buty które są idealne dla mnie, dla kogoś innego mogą być niemiłosiernie niewygodne. Zatem ten tekst nie jest żadnym pouczaniem czy głoszeniem prawdy objawionej – to po prostu zbiór moich typów ;-).
Ale zacznijmy od stroju!
Biały top: lidl, okulary: c&a, torebka : ostatnio pokazywałam ją tutaj, ale całkiem podobną widziałam taniej na Zalando. spódniczka: mój absolutny ulubieniec ostatnich dni *.* Jest idealna na jesień do kozaków i dobrze leży w talii (klik). Jak widać – pasek nie jest taki sam jak na stronie sklepu ;-). A buty... cóż, o butach za moment ;-).
Jesień czuję już po kościach – pora wyjąć okrycia wierzchnie z szafy, na wierzch przenieść inne buty. Mam ochotę na inne kolory ubrań i… zszarzała mi cera. Z automatu. A może to efekt tego, że już prawie nie mam rzęs 1:1 😛 W każdym razie jestem lekko przerażona – moje szukanie stylu idzie mi mozolnie. Latem ciężej jest coś zepsuć – nosimy mniej ubrań, więc mniej rzeczy trzeba ze sobą zestawić. Jesień mnie lekko przeraża – rozkloszowana spódnica z koła jest fajna, ale jakie dobrać do niej buty? Jak już dobiorę buty, to mam problem z płaszczem – wąski i długi odpada, bo zgniata spódnicę. Kurtka? Średnio. I tak dalej. A jeszcze coś na głowę, szalik, rękawiczki? Potwornie dużo rzeczy, które można ze sobą źle zestawić, gdy ma się problem z poczuciem estetyki :).
Na szczęście mam chociaż jedną kategorię rzeczy, które lubię kupować 😀 Buty. Fakt, że niszczę je dosyć szybko usprawiedliwia mnie wewnętrznie przed stawianiem na ilość i nie żałowaniem zepsutych par ;-). 
Kilka takich, które wpadły mi w oko.
Kategoria – nie patrząc na ceny:

Typy Moniki (na zdj. Taylor Swift)

Inne :

Gdybym celowała w wersję budżetową, udałabym się do sieciówki obuwniczej typu Centro, Deichmann (pasują na moje podbicie) czy CCC. Te powyżej to typowi przedstawiciele gatunku tanie buty –  są z dyskontu i mają bardzo fajną cenę (klik). Podobają mi się te z klamrami, bo mają słupek i obie pary sztybletów :). Poza butami do biegania i klapkami “ortopedycznymi”, nie miałam jeszcze żadnych z lidla, więc nie mogę wypowiedzieć jakości ich obuwia codziennego. Klapki i buty do biegania – piątka z plusem ;-).

W oko wpadły mi też botki z CCC z otwartymi palcami (klik) – te czarne, nad torebką. Niestety na stronie ma zdjęcia, które można by tu wkleić :).
Bardzo podobają mi się też buty z …Choies. Brzmi jak kiepski żart, ale właśnie na buty wymieniam prawie wszystkie punkty z afiliacji – rozmiarówka jest często o pół rozmiaru oszukana (39 to jakby 38,5), a buty są dość wąskie. To pozwala mi na idealne dopasowanie butów do podbicia i czyni obuwniczo spełnionym człowiekiem 😀

Autumn shoes 2015/2016

Moje typy od lewej :
Płaskie kozaki za kolano 
Botki za kostkę – miałam w zeszłym roku, były idealne, dopóki pięta nie wydrążyła ich na amen 😉
“Lity”
Klasyczne botki z zamkiem
Czarne czółenka kaczuszki – niedawno kupiłam je w wersji różowej 😉 Są tak wygodne, że właśnie zamówiłam czarne 😉
I obecne z odkrytym palcem na platformie 

Ostatnie są dla mnie w pewnym sensie przełomowe – zazwyczaj wybierałam buty, które optycznie ukrywały szpotawe kolana – te przecinają nogę w złym strategicznie miejscu i są mało praktyczne – niby zakryte, ale z gołym paluchem. Mimo to, dawno żadne buty nie sprawiły mi tyle przyjemności i w żadnych nie usłyszałam tylu komplementów ;-). Zdecydowanie jestem nimi zachwycona!

Jest jeszcze jeden model. Brązowe botki-kowbojki z frędzlami. Dostępne chyba tylko na aliexpress (tak wiem, jak mogę tam kupować, bla bla bla…) :

brown suede ankle booties with tassels, fringe boots, hippe, bogo, 2015, 2016

Marzę o tych butach od dawna, ale nie mogę ich kupić bo… nie wywiązałam się przed samą sobą z zadania, za które miały być nagrodą. Nie to, żeby motywacja była za słaba (co jakieś 3 dni w panice sprawdzam, czy wciąż są po wpisaniu w wyszukiwarkę na ali hasła “fringe boots“. Swoją drogą – czemu nie tassel booties?).  Po prostu zadanie przeciąga się w realizacji ;-).

Obiecane ulubione buty jesienne 😉

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 28 Maj, 2015 o 4:57 PDT

Zwykłe slip-on za…9.95. Polska marka (?) ŁiD, która chyba nie ma strony internetowej. Kupione w zwykłym sklepie o wyszukanej nazwie “obuwie” (Solec kujawski, plac Jana Pawła II). Przeżyły już kilka prań i bardzo je lubię. Co rzadkie w przypadku płaskich butów ;-). Zaskakuje mnie tez ich trwałość!

Na suchą, wczesną jesień. Bardzo fajne, chociaż z trwałością gorzej (starłam czubek, ale już to zamalowałam ;-). Bardzo je lubię!

Czarne botki z centro – uwielbiam do spodni i spódnic czy sukienek. Mają bardzo wygodną platformę i kosztowały…. 20 zł. Również zaskoczyła mnie ich trwałość ;-). A z centro jest ruletka, albo niezniszczalne buty, albo totalny badziew. Nie mogę przeżyć, że ten sklep zniknął z mapy Bydgoszczy. Niby Tiger też fajna sprawa, ale ja potrzebuję centro! :))

Brązowe botki z platformą – również niesamowicie wygodne, zazwyczaj zakładam je wtedy, gdy czarne są za ciężkie. Trochę starłam bok (widać na zdjęciu gdzie mam dzwony), ale zamierzam kupić specjalne farby do butów na allegro i trochę to zatuszować. Za bardzo lubię te buty, by je przekreślać ;-).
I pokazane wcześniej botki, które już zniszczyłam :

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 24 Gru, 2014 o 7:53 PST

Były niesamowicie wygodne, w dodatku na traktorku, więc stabilne i bezpieczne. Zastępowały mi krótkie kalosze, bo nie przemakały i nie wyglądały jak gumiaki. Tworzywo sztuczne, ale zawsze błyszczały jak wypastowana skóra i nie łapały zabrudzeń. Co im zrobiłam? Cóż, moja pięta wywarła na nie specyficzny nacisk i chyba przekrzywiły się gwoździe mocujące obcas, bo buty zaczęły się kiwać. Myślę nad nową parą tego samego modelu 😉 – normalna osoba bez wad kolan raczej nie jest w stanie zniszczyć butów w ten sposób 😛

To czego niesamowicie mi brakuje, to dobry szewc. W moim mieście nie ma chyba już żadnego, zatem jeśli znacie jakiegoś cudotwórcę z Bydgoszczy – dajcie mi namiar, proszę :). Jako miłośniczka butów zachęcam też do podrzucania zdjęć swoich ulubieńców w komentarzach 😀

PS. Bonus – zdjęcie odsyła do tekstu “jak nauczyć się chodzić na wysokich obcasach?

Nauka chodzenia na szpilkach, jak chodzić na szpilkach

Uściski!

simple look - black&white, midi knited skirt, ankle booties (peep toe) and big shopper bag - Zara

Hej! Komentarze są troszkę niżej i obsługuje je Disquss 🙂

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Markoweobuwie.com.plElżbieta Muciek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Markoweobuwie.com.pl
Gość
Markoweobuwie.com.pl

Ładne buty wkomponowane w udane stylizacje. Godne polecenia.

Elżbieta Muciek
Gość
Elżbieta Muciek

Te co masz na sobie czarne są ekstra, gdzie można takie kupić ? ja lubię takie buty na obczasikach, szpileczki. Ostatnio nawet znalazłam ciekawe szpilki na ceneo teraz na tą porę roku są w sam raz, idealnie będą pasować do spodni czy spódnicy.

Previous
Czy warto przeczytać książkę “Magia sprzątania”? Czy posprzątałam? :D
Jakie buty na jesień? Moje ulubione + przegląd sklepów :)