Instagram has returned invalid data.

Jak wyglądają szpotawe kolana? Dlaczego nie przejmuję się krzywymi nogami?

W tekście pokażę zdjęcia moich krzywych nóg (bez obcasów i jednej nogi z przodu), opiszę dlaczego się tym nie przejmuję i pokażę dwie fajne spódniczki 🙂 Umiar. Piękne słowo, które bardzo lubię.
Zbyt dużo wody i roślinka zgnije. 

Zbyt dużo miłości (źle pojmowanej) i tracimy siebie.



Nawet kota można zagłaskać na śmierć.

Jako mały dzieciak uwielbiałam budować domki z kart. Wymagało to skupienia i solidnego fundamentu. Gdy budowałam je za szybko i skupiałam się na wysokości – rozpadały się. 

Gdy komuś za szybko rosną mięśnie, to pewnie siada wątroba.

Moje ciało z jakiegoś powodu o umiarze zapomniało. Nauczyłam się chodzić za szybko.

Nóżki były zbyt słabe, by udźwignąć ciało. A jak tu dziecku zakazać chodzenia? 

Oto efekt – pod naporem ciężaru ciała, kości wygięły się w taki oto łuk.

Na stopach mam baletki gimnastyczne. Śmieszna sprawa polega na tym, że moje nogi są bardzo szczupłe,tylko z powodu wygięcia tego nie widać 😉 

I co? I nic 😉

Zanim osiągnęłam lat kilkanaście, nie zdawałam sobie z tego sprawy. Krzywość moich nóg zauważyłam dopiero, gdy jedna z koleżanek powiedziała “ale masz krzywe nogi”.

Oj, zabolało. Na szczęście wtedy w modzie były dzwony 😉 Szybko jednak przestałam się tą krzywizną przejmować. Jedyną osobą, która miała z tym problem była moja – a jakże – babcia. Irytowało ją, że dużo się ruszam, gram w piłkę i chodzę na karate. Zawsze wyskakiwała z argumentem, że krzywej dziewczyny nikt nie będzie chciał.

Na szczęście nigdy nie myślałam o sobie jak o kawałku mięsa na sprzedaż. Ani też jak o  klaczy czystej krwi arabskiej, która ma się pięknie prezentować, być prosta gdzie trzeba i płodna. Nigdy też żaden mężczyzna nie powiedział mi żadnej niefajnej  uwagi na temat moich nóg 😉 Wprost przeciwnie!

Jest takie prawo, że my sami bardziej dostrzegamy nasze wady niż inni. 

Temat akceptacji i postrzegania swojego ciała zahaczyłam też w tekście o innej “wadzie” mojego ciała, czyli thigh gap:  Aby przeczytać co napisałam, otwórz obrazek niżej- odeśle Cię do tamtego artykułu :).

Wychodzi więc na to, że jestem podwójnie pokrzywiona.

I co z tego? 😀 I nic.

Nie zamierzam nagle obdarzyć moich nóg nienawiścią – kocham ja za to, że noszą mnie wszędzie tam, gdzie chcę.

Jeśli nie akceptujesz jakiegoś elementu swojego ciała, weź kartkę i napisz 5 pozytywnych rzeczy wynikających z jego dysfunkcji.

Ja swoje nogi kocham za to, że :

1. Noszą mnie gdziekolwiek tylko chcę. Po mieście i lesie, wszędzie.

2. Przyczyniły się do tego, że kocham buty na obcasach

3. Dzięki nim częściej noszę sukienki i spódniczki
4. Potrafią całkiem mocno kopać 😉

5. Po prostu są. W dodatku mam komplet, dwie sztuki.

Jeśli miałabym mieć jakiś kompleks, to chyba tylko na punkcie oskrzeli, które biedne nie spełniają dobrze swojej podstawowej funkcji. 😉

Ponieważ w swojej podstawowej wersji “dudnię”, bo ciężar ciała częściowo został przerzucony na pięty, gdy mam ochotę ładnie wyglądać, staram się celowo nie krzywdzić. Lubię spódniczki midi i maxi, mini tylko z bardzo wysokimi obcasami. Lubię dzwony. Nie mam problemu z założeniem duetu rurki+trampki, nie chowam się po kątach czy coś takiego 😉 Po prostu do zdjęcia wolę zapozować z jedną nogą wysuniętą do przodu 🙂

BIAŁA BLUZKA : H&M,  SZPILKI NUDE – F&F, SPÓDNICA W ROŻYCZKI : tutaj

Spięłam ją spinką aby zaznaczyć dla krawcowej o ile muszę ją zwężyć w talii 🙂 Czuję, że będzie moją ulubioną spódniczką na wiosnę 😉

GOLF : PRIMARK, BORDOWA SPÓDNICZKA TUTAJ, BOTKI – PRIMARK

Wpis pojawił się na specjalne prośby o pokazanie nóg bez “specjalnej pozy”. Jak widać, słowa o krzywych nogach nie były żadną kokieterią, a najszczerszą prawdą. Cóż, muszę z tym handlować 😉 Życie jest za krótkie na takie kompleksy i inne wymysły. Masz krzywe nogi? Pomyśl o człowieku na wózku. Masz krzywy nos? Rozumiem, że chętnie zamieniłbyś się z Aishą, której go obcięto, bo była nieposłuszna facetowi?

Im bardziej starasz się ukryć swój kompleks, tym bardziej go widać. Zachowuj się, jakby nie istniał – fake it till you make it 🙂 

Powiązane teksty, które mogą Cię jakoś zainteresować :

JAK POZBYĆ SIĘ KOMPLEKSÓW?

JAK NAUCZYĆ SIĘ CHODZIĆ NA WYSOKICH OBCASACH?

MAM THIGH GAP…. WYPROSTUJ MNIE NA BECZCE I POCHOWAJ.

Muszę jednak być z wami w 100% szczera, bo bez szczerości takie teksty nie mają sensu. Akceptuję swoje nogi, lubię ja za to że spełniają swoją funkcję ale… chętnie wybrałabym sobie inne. Wciąż postrzegam je bardziej jako minus niż plus, dlatego zamierzam nad tym postrzeganiem siebie bardzo intensywnie pracować w przyszłym roku.

 
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

203
Dodaj komentarz

avatar
91 Comment threads
112 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ukMarta Fizjoterapeutka :) PiotrAnonimowyoxfordka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bijum
Gość

Strasznie mądry post, jak zawsze! Ale kurcze, mądrość mądrością, ale ja tutaj muszę wcisnąć jeszcze coś. 😀 Spódniczka jest przecudowna – i jedna i druga. Tak jak Twoje cycki. 😀 sorry, ale w tej białej bluzce wyglądasz mega sexi! 😀 Po trzecie, to sama mam strasznie krzywe nogi. Nie mogłam tego dlugo zaakceptować, wszyscy wokół mi to wypominali – babcie (a swego czasu miałam ich cztery, czujesz jaka siła?!) rodzice, trener i trenerka z klubu, dziewczyny z klubu, koledzy i koleżanki z klasy, nawet własny (na szczęście już były) chłopak, wszyscy. A teraz mam to głęboko gdzieś, chodzę w butach… Czytaj więcej »

Starowicz
Gość

Jesteś piękna dziewczyną i nie ma co się przejmować takimi czy innymi nogami. Trzeba się cieszyć, że w ogóle są i noszą człowieka. Piękne kreacje. Takie spódniczki bardzo ci pasują 🙂

Czarna Wiedźma
Gość

Sama prawda, nie ma co się przejmować! Ja sama byłam długo zakompleksiona – rodzina przy każdej okazji wypominała mi krzywe nogi. Ale przestałam się przejmować, chodzić w sukienkach które teraz kocham. A niemiłe komentarze ustały gdy zaczęłam je zbywać.
Natomiast znajomi nigdy nie powiedzieli mi nic niemiłego, liczy się własne podejście do samej siebie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej 😉 Milo sie to czyta. Tez mam ten problem, nosze szersze spodnie, latem od czasu do czasu dlugie spodnice. Te szerokie spodnie juz mi obrzydly. Tyle jst pieknych rzeczy w sklepach, a ja mam problem w co sie ubrac, przz moje nogi. Piszesz, ze masz bardzo krzywe nogi, jak bardzo? I jak to zrobilas, ze obecnie masz to gdzies? Ja w zasadzie bylabym w stanie zaakceptowac moj "defelt" nog, ale najbardziej obawiam sie reakcji ludzi… Czasami po prostu trafiaja sie "zyczliwi", ktorzy na ulicy potrafia powiedziec cos na temat moich nog, a wtedy czuje sie strasznie, choc udaje, ze… Czytaj więcej »

patrycja sprada
Gość

Mądrze powiedziane! Kompleksy są w naszej głowie i im bardziej chcemy je ukryć to tym bardziej je widać. Wiem po sobie bo mam okropny komplex na temat swoich odstających uszu, teraz mi to zwisa i macham nimi do ludzi 😀 Olać komplexy, pokochać siebie i iść do przodu! A Ty jesteś piękna <3

Patrycja Kania
Gość

Mistrzowski komentarz. Made my day

Anonimowy
Gość
Anonimowy

patrycja sprada- czekam na dzień, kiedy w 100% zaakceptuję swoje uszy i krzywy nos. Mam długie włosy, które chciałabym upinać w warkocze, koczki, kitki itd. ale zawsze powstrzymuje mnie myśl, że odsłonię swoje dwie największe wady, i cały czas chodzę w rozpuszczonych, jedynie w domu je spinam, i czasami, gdy nie idę do szkoły, a np. do sklepu czy gdzieś tam. Niby nikt mi nic na temat uszu nie powiedział (mówię o 'obcych', nie domownikach), raz przyjaciółka powiedziała, że mam orli nos, ale ja wiem, że inni to widzą. Chyba jestem skazana na rozpuszczone włosy haha Zazdroszczę osobom, które mają… Czytaj więcej »

Polowanie na zdrowie
Gość

Nie masz jakoś specjalnie krzywych nóg, w nieco luźniejszych spodniach pewnie nawet nie widać. W sumie nawet w obcisłych nie sądzę by ktoś to zauważył ;).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na żywo to wygląda inaczej, bo sama mam szpotawe kolana i czekałam na ten wpis 🙂 Okazuje się, że Ania ma bardziej 🙁 Ale tekst dodał mi sił i jutro wyciągam spódniczkę, zanim nadejdą syberyjskie mrozy. U mnie problem powstał dlatego, że mnie rodzice w dzieciństwie za bardzo tuczyli wpychając na siłę więcej niż byłam w stanie zjeść. Ortopeda powiedział, że miękki jeszcze kościec wygiął się pod naporem.
Christina też ma http://www2.pictures.zimbio.com/pc/Divas+Unite+Christina+Aguilera+Cher+turn+heads+lEVYsBWw_OYx.jpg a chodzi w szpilkach i mini 🙂
Dodałaś mi otuchy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bordowa spódnica świetna! Ma idealną długość i kolor. Ta różyczkowa wg mnie za długa, przytłacza Cię nieco. Choć ładna jest, faktycznie wiosenna.
Pozdrawiam!

ann
Gość

Cześć,
Chciałam tylko napisać, ze kupiłaś fantastyczne spódnice i równie fanastycznie w nich wyglądasz:) Co do nóg i ogólnie wyglądu zauważyłam, że w pewnym wieku, albo po osiągnięciu pewnej dojrzałości takie rzeczy przestają być ważne i sama nie widzę takich "defektów" u innych.
Pozdrawiam;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W swoim ciele nie lubię chyba tylko tego, że nie widzę na jedno oko. Po przeczytaniu Twojej książki jakiś rok temu, skutecznie się wyleczyłam z kompleksów i czuję się piękna. To prawda, że nie jesteśmy pępkami świata i inni nie poświęcają dni i nocy, na szukanie w nas defektów.
A co do bordowej spódniczki, to mam podobną (trochę krótsza i ma kieszenie :D) i jest moją ulubioną.

Pozdrawiam
Ania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A, co do stawania jedną nogą z przodu, jak byłam młodsza dorabiałam jako modelka to na kursie pozowania i chodzenia uczyli nas, żebyśmy właśnie w ten sposób stawały: jedna noga z przodu i stopy obrócone o 30 stopni na zewnątrz (ta zasada dotyczy też chodzenia). Instynktownie wyczułaś jedną z najkorzystniejszych pozycji do zdjęć. 🙂

Karola S.
Gość

True – nie jesteśmy kawałkami mięsa. Czemu więc cały czas ktoś nam wmawia jak mamy wyglądać?Kiedyś nie mogłam patrzeć w lustra, miałam ochotę rozwalić je wszystkie, tak bardzo nie znosiłam siebie. A potem jakoś tak uświadomiłam sobie, że wszystkie dobijające komentarze i slogany jakie kiedykowiek słyszałam lub czytałam pochodziły:a. od firm, które chciały mi sprzedać coś, co miało upiększać i likwidować problem,b. od słabych ludzi, którzy kosztem innych chcą poprawiać swoje samopoczucie. Najważniejsze to zostać swoim własnym przyjacielem i nie szukać aprobaty na siłę tam gdzie nie trzeba. Wtedy człowiek zawsze czuje się pięknie, nawet jak otoczenie postanowi mu dowalać.… Czytaj więcej »

Karola S.
Gość

No nie – myślałam, że tylko firmy kosmetyczne wciskają nam bajki, ale żeby ortopeda? Ludzie wstydu nie mają 😛

Anja Trener
Gość

Masz ładne nogi!Ortopedzi często przeginają – próbują wcisnąć nam coś żeby na nas zarobić dodatkowo;-)Czasem jak mamy problem z łąkotką czy słabszymi więzadłami w kolanie, lepsze są ćwiczenia izometryczne odpowiednio dobrane – dzięki nim unikniemy operacji – artroskopii.Zawsze jest jakieś wyjście. Dlatego nigdy nie wierzmy osobom, które zarabiają na zdrowiu czy urodzie. Mnie kosmetyczki zawsze wmawiały, ze mam duży cellulit i muszę przyjść do nich na dodatkowe zabiegi. Przesada. Lubię swoje nogi. Każdy z nas jest inny. Nie dajmy się podpuszczać;-)).Fajny wpis;-))P.S genialne spódnice. Sama przymierzyłam dzisiaj dwie takie. Cieplejsze, na zimę. Myślę nad kupieniem jednej. Jestem klasycznym zmarzluchem ale…… Czytaj więcej »

Strange Cake
Gość

Świetny wpis! Zresztą, jak wszystkie 🙂 Ja z kompleksem odstających uszu uporałam się dopiero niedawno, mam to totalnie w nosie, noszę kitkę, kok, warkocz i stwierdzam, że praktycznie wcale się to nie rzuca w oczy. A jako dziecko marzyłam o operacji 😉 Czasem ukrywanie kompleksów na siłę i w nieumiejętny sposób przynosi odwrotny skutek- przykładowo mam na roku dziewczynę, która czesze się tak, żeby na siłę przydusić odstające uszy do… czaszki włosami. Wiąże nisko koka/kitkę, a uszy przykrywa włosami.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

i pewnie w efekcie wszyscy patrzą na jej uszy….
Powinna poczytać blog Ani, kiedyś pisała o małej dziewczynce której ktoś powiedział w przedszkolu, że ma odstające uszy i od tamtego tekstu czuję się silna i pięknoucha jak elf!

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Bajkimajki
Gość

Ale fajne to co Pani napisała. Chyba nie mam kompleksów ale gdyby ktoś chciałby mnie w nie wpędzić uwaga w stylu masz krzywe nogi, oczy, uszy czy co tam innego to pewnie by mu się udało. Ja po prostu nie umiem nikomu powiedzieć czegoś takiego bo ja nie zwracam uwagi na wady i wyobrażam sobie, że gdyby mi ktos tak powiedział to chyba bym nie pomyślała że chciał mi dokopac tylko to tak widać, że aż komuś przeszkadza i na pewno sama zaczęłabym na to zwracać uwagę. Tak myślę. Chyba to musi być trudne usłyszeć i sie tym nie przejąć.

Katsunetka
Gość

Spódnica w kwiaty jest obłędna. 🙂 Co do nóg jak dla mnie nie są jakieś bardzo krzywe (pewnie bym się nie przyjrzała gdybyś tego nie opisała), z resztą nawet tego nie zauważyłam jak się spotkałyśmy. Wiem, że w naszym świecie wygląd zewnętrzny jest ważny i każdy z nas na niego zwraca uwagę, ale jednak liczy się osoba. Poznając kogoś nagle się okazuje, że wygląd mam znikome znaczenie o ile nawet nie żadne.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spoko, a ja mam żylaka i to raczej gorsze niż minimalnie krzywa szczupła, długa nóżka i załatw mi tu trzy koła na operację bez gwarancji nawrotu. mam wrazenie jakbys ten post pisala bardziej aby pokazac jaka masz ladna figurę. bo masz i to bez nadmiernego wysiłku ;p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tragedia taki żylak. Masz rację.
Też mam po ciąży nawet dwa piękne i co z tego? Rajstopy w sprayu jak chcę wyglądać wyjątkowo i po sprawie. Na żylaki jest też laser, nawet Pani Gadżet testowała, a pieniążki można zarobić sobie samemu, zamiast wiecznie wyciągać rączki i przyjmować postawę "daj mi" , "daj mi gwarancję".
Żylak to nie koniec świata 🙂 Mój mąż nawet mówi, że teraz mam swój charakterystyczny znak jak Zorro.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No nie wiem, mam 19 lat, nie zarobię jeszcze tyle:) Po ciazy prawdopodobnie pojawi sie ich wiecej

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"bez nadmiernego wysiłku ;p" ? Takie słowa może wypowiedzieć tylko ktoś, kto nigdy się nie wysilał 🙂
Ja jak Ania jestem szczupła, ale wierz mi, że jak ktoś się nie pilnuje, to łatwo się roztyć.
Mi pomógł film Sary http://youtu.be/uOrNVtzrqsk?t=19m56s
i wróciłam do dawnej wagi. Brak wysiłku? To mogą pisać tylko Ci, co się nie ruszają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwierz, ze sie ruszam i odzywiam prawidlowo. a mowie, ze bez nadmiernego wysilku, bo nie raz pisała Ania o swojej diecie.

Jula
Gość

Mój komentarz był niemiły, więc go usunęłam 🙂

Jula
Gość

Wstyd mi się zrobiło zaraz jak napisałam, więc szybko go usunęłam 🙂

Vendelin
Gość

Nie lubię myślenia typu "co tam Twój problem, ja (albo ktoś) mam gorzej", chociaż w tym przypadku Ania nie traktuje swoich nóg jako problemu, bo nie widzę tutaj narzekania. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś kto ma gorzej. Na komentarz o żylaku też można odpowiedzieć "co tam Twój żylak, przynajmniej chodzisz, niektórzy nie mają nóg", a na taki znowu "przynajmniej żyjesz, są tacy co woleliby nie mieć nóg a żyć". Przecież takie dyskusje można ciągnąć bez końca!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sama mialam zylaka i dobrze rozumiem anonima, ze to szpeta jakich malo. tego nie mozna przyrownywac do krzywych nog, a raczej do rak calych w kurzajkach, ktorych nie da sie wyleczyc. tyle ze widzisz anonimie, wcale nie musisz miec 3 tys na zabieg. operacja na nfz jest calkowicie za darmo i przysluguje nawet ze wzgledow estetycznych, tylko trzeba ruszyc tylek do lekarza. ja sama przez lata wolalam sie nad soba uzalac, az luby stracil cierpliwosc i na sile zaciagnal mnie do lekarza. lekarz mi zaproponowal operacje, mowil ze to nic powaznego, ale ze mialam pieniadze to zdecydowalam sie na laser… Czytaj więcej »

animale
Gość
animale

zylaki w tak mlodym wieku sa tylko i wylacznie ze wzgledow genetycznych, dieta i ruch nie maja nic tu do rzeczy. jak ktos nie jest genetycznie obciazony to nawet gdy cale zycie przesiedzi przed tv i jego ruch to bedzie spacer do kuchni po chipsy i pizze, to na starosc nie bedzie mial zylakow. to choroba ukladu krwionosnego, ktora koniecznie trzeba leczyc, bo konczy sie wrzodami w najlepszym wypadku. zylaki nie nawracaja tylko kolejne zyly siadaja. ruchem i dieta mozna nieznacznie opoznic pogarszanie sie, ale nie powstawanie. sprawdzone info od chirurga naczyniowca, a nastepnym razem proponuje lekture 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A po co jej lektura? Napisała,ze nie wie. Moja mama ma żylaki i w sensie estetycznym nic jej nie przeszkadzają, natomiast ma dietę poprawiajaca krazenie i ćwiczy, także leży z nogami u gory. Wkurza mnie postawa "moja krzywda jest największą i zaraz ci to udowodnie" ja mam kolana szpotawe przez chodzik i na pewno nie jest to wada estetyczną, prowadzi do krzywicy, źle rozkłada się ciężar ciała,dochodzi dommiktourazow,przeciążenia stóp, problemów z krążeniem i oddychaniem. Prawda jest taka,ze każdy widzi czubek własnego nosa. Po co się licytowac?Mam gdzieś swoje nogi, ćwiczę i nosze szynę dla zdrowia. Autorce proponuje iść na zabieg… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mikrourazów miało być
Dziewczyny, nie skupiajcie się na wadzie, tylko na jej naprawie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, u mnie w rodzinie prawie wszystkie kobiety mają żylaki i ja mam już całe nogi w popękanych naczynkach- geny 😉 Ale owszem, umiarkowany sport to świetna sprawa przy tego typu dolegliwościach. Swoją drogą, też mam szpotawe kolana, a jak mi inni mówili (w tym lekarze) to nie chciałam wierzyć. Moja mama też ma takie nogi, a jest niesamowicie zgrabna, więc zawsze uważałam to za normę. Mam teraz 30 lat i uwierzyłam, że moje kolana są krzywe. Bywa. Raczej dalej nie będę stronić od szortów, jeśli najdzie mnie na nie ochota. Pozdrawiam, Ania 🙂

Mila
Gość

Who cares? Nawet z krzywymi nogami wyglądasz jak milijon monet 😀 A nogi nie są strasznie krzywe i tak 🙂

Vendelin
Gość

Co tam krzywe nogi jak masz taki fajny biust 😀 Ale gdybyś nie pisała i teraz pokazała, to nigdy bym nie pomyślała, że masz krzywe nogi. Spódniczki bardzo fajne, chociaż za z różami mi się początkowo nie podobała tak bardzo na zdjęciach sklepowych, to na Tobie fajnie wygląda. Ja nie lubiłam swojego nosa, bo mi siostra kiedyś powiedziała, że mam wielki. Ale stwierdziłam, że nie ma sensu z tego robić jakiegoś kompleksu. Nie mam na to wpływu, a do tamtej pory raczej nie uważałam mojego nosa za wadliwego, więc trudno. Nieraz ludzie palną coś przykrego, nawet się nie zastanawiając, że… Czytaj więcej »

Vendelin
Gość

Pamiętam, gdzieś nawet czytałam, że nawet piękne twarze mają defekty, a nawet dzięki nim są piękne, bo bez nich są nijakie. Co do sióstr to masz rację, potem trochę wyrastają i są mniejszymi małpami 🙂

Marianna Greenleaf
Gość

Wg mnie wcale nie masz krzywych nóg i nie jest to z mojej strony nadskakiwanie, po prostu ja mam chyba inną definicję "krzywości nożnej" 😉 Jesteś bardzo szczupła, te nogi są długie i proporcjonalne, więc rzekoma krzywość to typowy problem z d**y. Ale sama o tym wiesz 😉 Swoją drogą to prawda, że każdy "coś" ma i że widzi to przeważnie sam jeden ;d Kiedyś miałam duży kompleks na punkcie brzydkiego (moim zdaniem) profilu – mam długi, prosty nos + pozostałości dużego tyłozgryzu, którego nie udało się w 100% skorygować (na szczęście zęby mi wyprostowali). Bywało, że siedząc w klasie,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też nie znoszę swojego profilu, mam bardzo krzywy nos i wystającą brodę, najgorsze są jednak komentarze rodziny typu 'dziewczyna nie powinna mieć takiego nosa' itp. Przez takie komentarze nie wierzę w siebie i jest mi strasznie trudno nawiązywać kontakty, dziękuję za ten wpis jesteś bardzo piękną kobietą a bordowa spódnica przepiękna;)))

Vendelin
Gość

Aż trudno czasami uwierzyć jak ludzie potrafią być wredni mówiąc takie rzeczy odnośnie cudzego wyglądu… Najlepiej zapytaj rodziny "to co, mam sobie go odrąbać?". Mam nadzieję, że przestaniesz się przejmować takimi słowami, bo naprawdę nie warto.

Marianna Greenleaf
Gość

Biedna Jennifer Grey faktycznie jest przykładem na to, że nos lepiej zostawić w spokoju 🙂

Anonimowa, nie pozwól rodzinie na takie komentarze – głośno powiedz, że ranią Twoje uczucia i tyle. A nosem się nie przejmuj, to tylko jeden z wielu elementów – nikt normalny nie analizuje drugiej osoby po kawałeczku, tylko patrzy na całokształt 🙂

PIETRUSZKA Garden&HandMade
Gość

Aaach te babcie! Moja jest mistrzynią w wytykaniu "defektów". Zawsze skomentuje każdego mojego pryszcza, a że tamta gruba, a ta pomarszczona. Na szczęście czasy się mieniły i nie jesteśmy żywym towarem w transakcjach małżeńskich. Możemy – my kobiety, wierzyć w siebie, akceptować i kochać swoją wyjątkowość 🙂 Tak zdobędziemy świat i spełnimy swoje marzenia 🙂

Carrie
Gość

I ja przybijam piątkę, mnie babcia zawsze komentuje gdy się pojawię: schudłaś, przytyłaś, znów urosłaś, jak mocno się pomalowałaś itp. itd. 😉 Tak, jak to cudownie, że czasy są inne i, że możemy się spełniać!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co za wieczór 🙂 Dzięki Tobie uświadomiłam sobie, że mam thigh gap i szpotawe kolana! A raczej, że tak się to właśnie nazywa. Możemy przybić sobie piątkę, a ja wyjdę dzisiaj z bloga mądrzejsza odnośnie triku z wysuwaniem nogi do przodu 😉A kompleksy? Kiedyś myślałam o swoich nogach że są krzywe, nie był to jakiś mocny kompleks, ale spódnice miałam wszystkie conajmniej za kolano (nawet chyba podświadomie takie kupowałam). Teraz kocham mini, długie spódnice smutnie dyndają na wieszakach… Czasem idąc gdzieś spojrzę na swoje nogi myśląc "ale krzywulce" ale zupełnie przestałam na to patrzeć negatywnie, dobrze się czuję w mini… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moje nogi wyglądają dokładnie tak samo. To, że są krzywe, odkryłam dopiero w gimnazjum. Na szczęście nigdy się tym nie przejmowałam zbyt długo.
Noszę rurki, spódniczki przed kolano, trampki i szpilki i faktycznie nigdy nikt moich nóg głupio nie komentował (raz jeden kolega o którejś nad ranem, po którejś butelce powiedział, że podziwia, że nimi się nie przejmuję. Ja uważam, że nie mam czym się przejmować).

Eusdeus
Gość

Nawet nie wiedziałam, że też mam szpotawe kolana. Ale jak to mówią, co zrobisz, nic nie zrobisz 😉
Do spódniczek i sukienek przekonałam się jakoś pod koniec gimnazjum, ale o dziwo powodem ich nienoszenia były nie krzywe nogi, a grube kolana. Albo mi już schudły, albo nigdy ich nie było 😉 Piekne obie spódniczki, bordowa szczególnie, świetna długość 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdybym sama nie miała takich nóg, napisałabym że przesadzasz. Ale nigdy nie zapomnę upokorzenia przed szczepieniem w gimnazjum, gdzie przy wszystkich po prośbie pielęgniarki o zebraniu podpisanych kartek na szczepienie lekarz powiedział, żebym podeszła.Nie sprecyzował kto ma podejść więc wskazał palcem – no ty, z krzywymi nogami.od tej pory widziałam je wszędzie. W każdym lustrze, szybie sklepowej, nie chciałam ćwiczyć na w-f.Dostałam skierowanie i specjalne aparat korygujący z taką jakby szyną, ale nie przyniósł żadnego skutku. Plus taki, że refundowany na NFZ.Dzisiaj się z tego śmieję, bo mój narzeczony zwrócił na mnie uwagę właśnie dlatego, że mam długie nogi 🙂… Czytaj więcej »

Barbara
Gość

Brak słów. Współczuję, że miałaś okazję do czynienia z kimś takim. Pozdrawiam za to narzeczonego, który chyba wie, co dobre 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dawno nie czytałam takich ciekawych rzeczy 😉 podobają mi się wpisy o żywieniu, ale Ty jesteś rozsądna, aż milo się czyta jak ktoś tak pisze 🙂 naprawdę potrafisz zainteresować, pozdrawiam serdecznie !

Muffinka
Gość

Ja też mam krzywe nogi i kościste kolana 😛 O ile nie przeszkadza mi ich wygląd, to niestety inaczej jest z poruszaniem się. Nie mogę utrzymać równowagi i kiwam się na boki. Zawsze, gdy z kimś idę, to przynajmniej 10 razy na niego wpadnę.
Świetna ta spódnica w kwiatki. Bardzo mi się podoba.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O ja!ja też mam krzywe nogi i zawsze wpadam na kogoś gdy z kimś idę. Ludzie świata, nie wiedziałam że to z powodu nóg. Chyba lubię je dzięki temu jeszcze bardziej.

Basiencja
Gość

aaaa piękne spódnice ♥

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moje lydki tez sa troszeczke wygięte i sie kolana nie stykaja. szczerze? wisi mi to. czesto slysze ze mam ladne nogi i nikt nigdy nie powiedzial ze cos nie tak z moimi lydkami. takie mini wygiecie chyba czesto sie zdarza.

Polka w UK
Gość

Gdzie Ty masz krzywe kolana??? Na zadnym z tych zdjec nie widze… Ja mialam mnostwo kompleksow na punkcie niedoskonalosci swojego ciala, dopiero urodzenie dwojki dzieci uswiadomilo mi , ze skoro moje cialo jest w stanie wydac nowe zycie, to musi byc ok. Dodatkowo praca w szpitalu i widok bardzo chorych ludzi na codzien usiadamia mi, ze wyglad to nic, najwazniejsze jest zdrowie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz szczupłe nogi i ładny biust… To na pewno widzą faceci, którzy krzywych nóg nawet nie zauważą.
Dag

Kreatornia Zmian
Gość

Aniu postawa piękna! Akceptacja jest najważniejsza by żyć w zgodzie ze sobą. Zresztą często w życiu okazuje się, że jakieś mniejsze lub większe według nas defekty lub kompleksy dla innych sa niezauważalne. To nasza imaginacja albo nadawanie zbyt dużego znaczenia czemuś. Pozdrawiam, Kamila

Anita Daniel
Gość

Moje kolana wyginają się do wew. Gdy chodzę, widać to bardzo wyraźnie, chodzę jak pokraka i wiele ludzi patrzy na mnie na ulicy. Nigdy sięt ym nie przejmowałam, dopóki ktoś bliski nie zwrócił mi na to uwagi – "ale masz krzywe nogi!". Jednak dzięki m.in. Tobie kompletnie się tym nie przejmuję, bo tego nie widzę. Dzięki za pozytywny wpis raz kolejny.

Barbara
Gość

Ludzie zauważają takie rzeczy, o których nawet bym nie pomyślała, że można na nie zwrócić uwagę. Z tymi 5 cechami to bardzo fajne ćwiczenie i rzeczywiście podnosi na duchu 🙂

Barbara
Gość

Zrobiłam 🙂 .

Vashti
Gość

Ja też mam takie kolana i nigdy nie usłyszałam żadnej krytyki ze strony mężczyzn, za to ze strony kobiet i owszem:) Na szczęście to nigdy nie było moim wielkim problemem, w końcu tego nie zmienię. I od obcisłych spodni czy krótkich sukienek nie stronię. A jak się komuś nie podoba to niech zamknie oczy:) Zresztą, najważniejsze to zaakceptować siebie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tez mam krzywe nogi. Przejmowalam sie tym w gimnazjum. Aktualnie mam 20 lat i mam to gdzies, nosze rurki, legginsy, spodniczki… pewna kolezanka zwrocila mi kiedys uwage mowiac, ze mam krzywe nogi, no mam i co z tego? Mam do konca zycia nosic spodnice do ziemi? Mam duzy nos, ale czy mam do konca zycia unikac pokazywania sie z profilu?
Odkad wyluzowalam i przestalam przejmowac sie nogami, nosem, czyms tam jeszcze, to mam wrazenie, ze nikt nie zwraca na te "wady" wiekszej uwagi :p

narratorka
Gość

Spódnica w kwiatki obłędna! Fajnie, że piszesz o takich rzeczach. Mi się tak samo nogi zrobiły ale jakiś rok temu jeszcze miałam prościutkie. Nie uważałam tego za jakiś mankament do tego posta- teraz sie zastanawiam czy może faktycznie powinnam to za taki uznać.Każde moje płaskie buty są "wygięte" i chodzę jakby wnętrzem stóp? (można tak powiedzieć?) Ale ludzie mają dużo gorsze problemy, więc nigdy na to nie patrzyłam, a nawet jeśli ktoś to widzi to przecież nic złego i nic z tym nie zrobie teraz. Nie? 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Zawsze wyskakiwała z argumentem, że krzywej dziewczyny nikt nie będzie chciał." jestem garbata i jakoś chętny się znalazł 😛 rzeczywiście masz krzywe nogi, ale gdybyś nie pokazała, to pewnie nigdy bym nie domysliła. to tak jak z celluitem i rozstępami- dopóki ich komuś nie pokażemy to nie istnieją 😛

Carrie
Gość

Nie lubię swojego nosa( niestety genetycznie odziedziczyłam go po tacie, który ma wielki nos, a nie wąski, mały zgrabny nosek po mamie-no cóż, nic z tym nie zrobię :)) ani zębów są białe ale trochę pokrzywione, nie są mocne(wystarczy, że coś zbyt twardego ugryzę i mogą się ukruszyć) z poodsuwanymi dziąsłami i przez nie nigdy nie uśmiecham się do zdjęć tak hmm reklamowo, tylko zawsze je ukrywam. Tym tekstem i zdjęciem pięknej muzułmanki, które kiedyś już widziałam dałaś mi Aniu do myślenia bardzo! Wyganiam kompleksy, nie przejmuję się nimi są ważniejsze rzeczy do zrobienia niż rozmyślanie o dużym nosie czy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Carrie- czemu nie założysz aparatu?:>

Carrie
Gość

Fakt, że mogę, jednak na pierwszym miejscu jest moja wada wzroku i laserowa korekcja(dziękuję za soczewki!! :)), dopiero później od razu zabieram się za zęby

ja, Kosmeonautka
Gość

Też marzę o laserowej korekcji wzroku, a poza tym o jeszcze paru zabiegach i nigdy nie mogę ustalić żadnego top 3: wydając krocie na soczewki na prowadzenie wysuwa się laser, a gdy w żadnym sklepie nie mogę znaleźć bielizny na biust tak mały jak mój to wyprzedza go powiększenie piersi, a z kolei… Mogłabym tak długo 😀 A najlepsze jest to, że przy tym wszystkim kocham siebie! W tym dobrym sensie, oczywiście 😛

Seldirima
Gość

… Bo aparat kosztuje grosze? ;P (tak, to ironia) Być może dzieci mają teraz jakieś na NFZ, chociaż też wątpię. Ja marzyłam o laserowej korekcji wzroku, niestety do niej trzeba mieć "zastaną" wadę bodajże przez 2 lata, a mi po okresie zastoju znowu poleciał wzrok.
Finansowo to jednak są mocne obciążenia i jak ktoś nie zasponsoruje, to ciężko skądś wziąć kilka tysięcy, jeśli się "żyje do pierwszego" jak większość młodych w tym kraju.

Seldirima
Gość

Ja potrafiłam wyciągnąć przez sen i rodzice się wystraszyli, że się nim np. zadławię i przestałam nosić 😉

MeSzka
Gość

Bordowa spódnica <3 (w różyczki też jest ładna, ale nie mój klimat)
W sprawie dostrzegania/ukrywania kompleksów muszę się całkowicie zgodzić. Polemizować bym mogła z dość zero-jedynkowym podejściem, czyli krzywy nos – brak nosa, ale domyślam się, że mogło to być specjalnie wyolbrzymione.
Nogi są fajne, lubię nogi, swoje też. Tzn teraz lubię tylko jedną nogę, bo druga jest chora i nie wygląda tak jak wcześniej, więc już jej nie lubię (ale dalej ją kocham – "to moja noga! nie pozwolę niczego z nią robić!" XD) Jakby się nie miało nóg to nie można by nosić butów!

LetMeeHoldYou x
Gość

masz kompleks na punkcie TAKICH nóg?! no nie wierzę, mi się mega podobają, super kształt

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

Osobiście mogę powiedzieć- nie mam kompleksów. Jeszcze 5 lat temu wyśmiałabym kogoś gdyby powiedział mi że będe tak myślała. I co z tego że jestem gruba, mam krzywe i mega słabe zeby na dodatek mówie za szybko ( jeśli już mówię) i się lekko jąkam. Jakby innych katastrof na swiecie nie było… Pięknym w większości czyni nas wnętrze tak samo u kobiet jak i mężczyzn. Jak wymyślałam ( to dobre słowo) sobie kompleks to mój mąż mi mówił " tak kochanie, jesteś pępkiem świata i wszyscy zwracają akurat na to uwagę"- teraz powtarzam je sobie za każdym razem jak coś… Czytaj więcej »

czytanie uzależnia
Gość

Też mam krzywe nogi, od dziecka. Zresztą czego to ja nie mam, przyczepiła się do mnie chyba połowa terminologii medycznej. 😉 Jednak mimo tych krzywizn chodzę w rurkach czy spódnicach – nie będę przez całe życie ukrywać czegoś, czego nigdy nie zmienię. Mam wiele kompleksów, czasem przychodzą dni, kiedy widzę wszystkie niedoskonałości jak pod mikroskopem, ale zrozumiałam, że skupianie się na nich tylko pogorszy mi nastrój i zmiażdży pewność siebie. Nie mogę uczciwie powiedzieć 'kocham moje krzywe nogi/nieco za duży nos/rozstępy', ale staram się pogodzić z tym, że są i zaakceptować taki stan rzeczy. A praca nad tym, co można… Czytaj więcej »

pidzamowa
Gość

Eeeee tam! Mam takie same kolana i nawet nie wiedziałam, że mają jaką nazwę specjalną 😉

I jeśli noszę spódniczki to tylko mini! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniuiu, jaki jes w dotyku material bordowej spodnicy? Na stronie pisza, ze to bawelna, ale nie wyglada na miekka i bawelniana tylko na cienka, sztywna i sliska. Bardzo mi sie podoba, ale boje sie, ze bedzie szelescic 😀

Potworek
Gość

Przepraszam za literowki, telefon nie wspolpracuje.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O kurczę, mam tak samo wygięte nogi i nigdy nie uważałam, że są specjalnie krzywe.. ba, myślałam, że są całkiem spoko, a Ty mi tu uświadamiasz, że moje kolana są szpotawe.. 😀

Świnka
Gość

Święta racja! Mam masę kompleksów ale na co dzień o nich nie myślę bo PO CO? i tak raczej tego nie zmienię tym że będę się przejmować. PS. Twoje nogi są naprawdę w porządku 😉

Kinga
Gość

Według mnie Twoje nogi w cale nie wyglądają źle. Wręcz przeciwnie. Nie powiedziałabym, że są krzywe. Masz rację, że kompleksy tworzymy sobie w głowie. Piękne te spódniczki. Biała bardzo mi się podoba, jednak taka długość nie jest dla mnie. Wyglądałabym na jeszcze niższą niż jestem w rzeczywistości. Również lubię spódniczki ale krótsze.

animale
Gość
animale

tez mam takie szkity, choc zaczelam chodzic gdy mialam 13 miesiecy. nigdy nie uwazalam swoich nog za krzywych, raz jeden chlopak z gimnazjum zaczal sie wysmiewac ze mam krzywe. z jednej strony malo mnie obchodzi opinoia goscia takiego pokroju, z drugiej zostalo mi w pamieci, ze mam krzywe nogi. kolejna osoba byla moja babcia – a jakze 😀 – ktora gdy zobaczyla mnie w sukience po kostki stwierdzila, ze takie mi pasuja, bo ukrywaja moje krzywe nogi :p akurat na to zareagowalam smiechem, bo babcia i jej twierdzenia nawet jedym uchem mi nie wpadaja.

animale
Gość
animale

wedle internetow jednak nie mam tej wady, bo moje kolana sie lacza Oo. wychodzi na to ze to tylko moje grube kolana, ktore przy szczuplych nogach stwarzaja pozory krzywusow. no nie, mam grube kolana -.- 😀

Anna Kryjom
Gość

Śliczna ta bordowa spódniczka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

od jakiegoś czasu wchodzę na Twój blog, Aniu, moja inspirująca imienniczko. kojarzysz mi się z piosenką Mraza – 3 Things. posłuchaj, jestem ciekawa, czy spodoba Ci się tekst 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=OsrICJqWQ1E

Monika Gabas
Gość

To bardzo, bardzo dobrze umieć akceptować te nasze cechy, na które nie mamy wpływu (mniej frustracji i więcej szczęścia tak po rpostu – w życiu). Ale czy nie uważasz, że w niektórych przypadkach takie podejście może być pułapką? "Kocham swoją otyłość, nie muszę robić z tym nic, bo i tak czuję się piękna", "Palę, bo lubię, to jest super", "Nie jem śniadań, bo nie mam ochoty, a trzeba postępować w zgodzie z własnym ja". Nie próbuję podważyć przesłania wpisu, bo w pełni się zgadzam,a le po prostu skłonił mnie do takiej refleksji, że czasami akceptacja własnych wad może prowadzić do… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój przyjaciel, który sie we mnie zakochał, w sobotę mi oznajmił, że już nie chce ze mną kontaktu… Strasznie mnie to zabolało… Wiem, że robi to dla siebie, że cierpi, będąc mnie tak blisko. I ja chcę to uszanować, wiem, że skoro go kocham (po przyjacielsku), to musze pozwolić mu odejść. Ale od soboty tylko chce mi się płakać. Najgorzej, że jesteśmy w jednej grupie dziekańskiej i w projektach :/ Gdyby on chociaż zachowywał się normalnie, ale on mnie traktuje jak powietrze. Jest mi ciężko. Tęsknie. A nie chcę tęsknić. Mówił, że mimo wszystko, zawsze przy mnie będzie. I to… Czytaj więcej »

P.
Gość
P.

Ej czekaj, czekaj. To jest właśnie temat mojej rozkminki. Facet się zakochał, ale skoro ty go nie "chcesz", to on nawet nie chce się z Tobą widzieć. No kurde!

Aniu mogłabyś się wypowiedzieć jak to odbierasz? Masz kolegów/przyjaciół. Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?

Bo ja zauważyłam, że wszystko jest pięknie, fajnie, "zakocha" się i Cię "chce".
Ty nie.
Więc sorry maleńka, albo mój scenariusz albo koniec kontaktu. Tak to wygląda. Tak jakby nie można było normalnie się kolegować. Ech…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"krzywej dziewczyny nikt nie będzie chciał." aż mi szczęka opadła na podłogę. moja babcia jest podobna i też wiele się od niej nasłuchałam na swój temat… a Ty Aniu jesteś chyba coraz drobniejsza 🙂 taka szczuplutka mi się wydajesz na tych nowych zdjęciach. Wyglądasz bardzo ładnie. Post czytałam z dużą przyjemnością. Sama mam kompleks nóg (zbyt masywne uda). Strasznie próżnym jest jednak użalanie się nad sobą. Fajnie mieć 2 zdrowe nogi 🙂 tak staram się o nich myśleć!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to życzę Ci lekkiego przybrania, dla zdrowotności i komfortu noszenia ubrań. Zdrówka Aniu, ponad wszystko! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O kurczę, nie wiedziałam, że to są szpotawe:) Moim zdaniem masz tylko troszkę wygięte, dużo mniej niż np. Sarah Jessica Parker, która non stop je pokazuje:). Ja mam z kolei super proste nogi i moim zdaniem dziwnie to wygląda, takie dwa słupy proste:P Kiedyś nawet usłyszałam: "O kurczę, jakie Ty masz proste nogi", więc podejrzane mi się to wydało:).

grocrafty

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam takie same nogi, chyba nawet jeszcze szczuplejsze. Nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa 🙂 A ortopedka (?) powiedziała mi, że po prostu moje nogi wyglądają lepiej na lekkim obcasie. Ale i tak nie noszę obcasów, i zawsze raczej wszyscy się dziwią chudością, a nie krzywizną moich nóg.
Licealistka

Previous
O trudnych wyborach i stroju roboczym
Jak wyglądają szpotawe kolana? Dlaczego nie przejmuję się krzywymi nogami?