Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

Mam THIGH GAP…. wyprostuj mnie na beczce i pochowaj.


Mam niewielką lukę między udami. Podobno budowa ciała którą posiadam sprawia, że mam szparę w mózgu.”ahahahaaha to się uśmiałam 🙂 a tak na serio to oni chyba za przeproszeniem szparę w mózgu mają ;)”. “Kolejna szpara do kolekcji”. -> czytaj dalej

Thigh Gap. Tak nazywa się ta luka.

Do niedawna nie wiedziałam nawet, że coś takiego posiadam. Zmieniło się po  artykule na jednym z blogów. Sprawdziłam, napisałam, że mam i że ani to moja wina, ani zasługa, generalnie – wisi mi to i powiewa, ale komentowanie cudzej budowy ciała ZAWSZE jest nie na miejscu. W odpowiedzi – super, że mam dystans do swojego ciała.
REALLY?
Ktoś ma mi mówić, czy moje ciało jest ok? Ktoś ma decydować za mnie?
Odstawiłam wszystkie leki i schudłam. A raczej – pozbyłam się posterydowej opuchlizny. Przez jakiś czas, do niedawna nie akceptowałam tego, że nie mam już takich fajnych bioder jak kiedyś. Że Jestem chudsza. Ale przepracowałam te emocje ze sobą i wiem, że to nie jest powód do wstydu. Jeszcze do niedawna, starałam się nie ubierać tak aby podkreślać swoją figurę. Bo zawsze ktoś mnie wtedy zaczepiał i pytał, na jakiej diecie jestem. Albo co ćwiczę. Miałam wyrzuty sumienia, że ktoś może chcieć mnie naśladować (w swojej głowie wciąż miałam schemat chuda-chora). Kwestia tego, że zawsze chudłam, jak było ze mną gorzej. Lata z chorobą w jednym ciele i o takie uproszczenia myślowe bardzo łatwo. Dopiero wczoraj stwierdziłam, że…..chrzanię to!
To nie jest tak, że laski zaczynają się odchudzać, bo widzą chude dziewczyny w gazetach. One się odchudzają, bo siebie nie akceptują. To, czy ktoś da się zmanipulować czy nie to…jego wyłączna sprawa.
I wcale nie napisałabym o tym, gdybym przedwczoraj nie została zaczepiona przez dziewczynę, która zapytała mnie właśnie o przerwę między udami…
Prawo przyciągania czy co?
Otóż. Krótko i na temat – przerwa między udami wynika z dwóch rzeczy – z budowy miednicy oraz ze stopnia otłuszczenia ud.
Posiada ją nawet Beyonce… wskazywana jako osoba, która jej nie posiada
Jak wspomniałam – jeśli nie masz takiej budowy miednicy, nie będziesz mieć luki choćbyś spała siedząc na koniu. Jeśli masz taką budowę ciała i nie jesteś tłusta, będziesz mieć lukę. Tyle w temacie. Jej nie/posiadanie nie jest ani powodem do dumy, ani powodem do wstydu.
Szukałam przyczyn zjawiska. Podobno zaczęło się od niejakiej celebrytki nazwiskiem Ariana Grande
Ariana schudła i zaczęła używać wyrażenia “thigh gap” w mediach społecznościowych.
Hmmmm.
Jeśli czuje się lepiej w swoim ciele, to co w tym złego?
Lubię swoje ciało. Abym nie była bezimienną, beztwarzową komentatorką (bo tak najprościej!) pokażę jak wyglądam. Zamazana twarz, bo zdjęcie było już na blogu i uczulił mnie wtedy grejpfrut. Jeśli chcecie mnie powyzywyać od pasztetów, moja facjata wisi w prawym panelu bloga:
Możesz mi napisać, że jestem za chuda, za gruba, za koścista, za żylasta, za tłusta, za wysoka czy za niska, ale to nie zmieni tego, jaka jestem. Natomiast pokaże, że TY masz problem. Tak, TY.
Propaganda…. łatwo jest manipulować, pokazywać obrazeczki… problem w tym, że większość zdjęć promujących brak owej luki prezentuje osoby które mają jedną nogę wyraźnie z przodu. Idąc tym tropem, też potrafię tak stanąć :
Ale gdybym chciała stanąć naprawdę tak, jakbym wstrzymywała mocz, lukę będę mieć zawsze, choćby naprężyły mi się z wysiłku wszystkie żyły na czole. Jak tutaj :
Tak, plamę na spodenkach też mam.
Aby oddać sprawiedliwość, znów posłużę się prawem cytatu. Są też ludzie z dystansem:
I myślę, że Bogna ma całkowitą rację. Wyśmiewanie się budowy ciała grubych/chudych czy jakichkolwiek innych zawsze jest nie na miejscu. ZAWSZE.
Przyznam, że nigdy nie miałam problemów z powodzeniem. Chociaż pies też się raz na mnie rzucił, w mało przyjaznych zamiarach. Uważam, że zarówno teksty typu “facet nie pies, na kości nie poleci” jak i “ale też nie sikorka, tłuszczu nie będzie wpierdal*ł” są tak samo smutne i bezsensowne. 
Czym się różni wyśmiewanie się z wyglądu osoby z Zespołem Downa od wyśmiewania się z wyglądu top modelki? NICZYM!
Jak widać, nawet Kim Kardashian ma ową przerwę.
I kurczę, ludzie…  mam koleżankę o bardzo szerokiej miednicy, przy dość kościstej budowie ciała. I kiedy czytałam tamte komentarze, było mi bardzo przykro, bo wyobraziłam sobie, jak mogłaby się poczuć, gdyby coś takiego przeczytała.
Dorosły człowiek od gimbusa różni się tym, że nie zajmuje się wyglądem innych i nie pisze na pudelku, że Doda to pasztet.
Dałam zdjęcie w spodenkach, bo mają wywijane nogawki, co na początek nie pokazuje skali “zjawiska”. 
Tak wygląda to naprawdę (w spodniach do biegania). W tymże stroju byłam zaczepiona przez dziewczynę pytającą o to, jak coś takiego uzyskać:
To lecę rzucić się z mostu. Mam nadzieję, że szpara w mózgu mi w tym nie przeszkodzi, a podczas spadania z litości nie rzuci się na mnie żaden pies.
Dobra wiem, to jest takie niepoprawne politycznie, bo najfajniej jest wyszukać sobie kogoś/coś co można zjechać od góry do dołu aby poczuć się zajebistym. Nawoływanie do tolerancji jest mało hot. W końcu to takie…nudne.
A dlaczego nie będę namawiać do wyrabiania sobie owej luki ćwiczeniami? Ponieważ problemów duszy nie wyleczy się ćwiczeniem ciała. To znaczy można, ale wymaga to dużo wysiłku (np. wieloletnia praktyka jogi).  Jeśli nie lubisz swojego ciała, proponuję przeczytać mój tekst : Jak pozbyć się kompleksów.

Wszystkie ciała są piękne. Ze szparą i bez szpary.

Opowiem Wam o czymś innym. Modne jest gadanie “nie patrzę na wygląd”. Patrzysz. Każdy patrzy. Nie wypieraj się, bo tak już jest. Wystarczy nam kilka sekund aby wyrobić sobie o kimś zdanie. Potem rzecz jasna można je modyfikować, ale pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Natura wyposażyła nas w taki mechanizm, abyśmy się rozmnażali wybierając partnerów o genach zapewniających nam najzdrowsze potomstwo. Tutaj przyszło mi do głowy jedyne praktyczne zastosowanie thigh gap – lżejszy poród.
W świecie,w którym oceniamy się po wyglądzie, jest kobieta o której oglądałam reportaż. Kobieta ta jest prostytutką. Uprawia seks za pieniądze. Nakręcono o niej dokument Scarlet Road (u nas pod tytułem “Inna Seksmisja”
KONIECZNIE rzuć okiem na fragment.

jeśli serwer się przeciążył i nie działa, kliknij tu http://www.scarletroad.com.au/

Rachel jest prostytutką dla niepełnosprawnych. Dla osób, które całe życie spędzają na wózkach/w łóżkach. Dla osób, które same nie robią kupy. Dla osób niepełnosprawnych także intelektualnie. Ona często jest dla nich pierwszą i jedyną kobietą. Pokazuje im, czym jest seks. Łamie tabu.
“Ale to jest co innego”…
Jeśli właśnie tak pomyślałeś to, pomyśl jeszcze raz. Nie boli. Nawet jak ma się szparę w mózgu 😉
To nie jest coś innego. To jest ciało Rachel i tylko Rachel ma prawo o nim decydować. Nawet, gdyby była prostytutką tylko dla koksów. Albo dla każdego, kto zechciałby jej zapłacić. To Rachel decyduje o swoim ciele. Nikt inny.
Nie nam to oceniać! Nie nam oceniać wygląd innych i to, co robią ze swoim ciałem. Jeśli ktoś lubi wsuwać same hamburgery, to też jest jego sprawa.
Pozdrawiam Was, sącząc zimnego radlerka którego mogę potrzymać sobie między udami, mając jednocześnie wolne ręce.
Na złapanie zdrowego dystansu i rozluźnienie atmosfery dorzucam piosenkę. Też nie wiem o co chodzi, ale rozluźni pośladki sztywniakom bez dystansu. Byleby zwieracze nie puściły.

I powrócę na chwilę do tematu. Jestem z wykształcenia pedagogiem-terapeutą. Nie raz widziałam dziecko płaczące, bo ktoś mu powiedział, że ma za duże uszy. Albo chłopca, który w przedszkolu chciał wyciągnąć ze spodni “pisiorka” bo kolega obok powiedział, że ma małego. Nie będę się godzić na wyśmiewanie cudzego wyglądu. Z jakiegokolwiek powodu.
To jest przemoc psychiczna pod płaszczykiem krytyki/oceny.
Pisałam też o tym w swojej książce. Nie namawiam do przeczytania. Namawiam do porzucenia myśli o tym, że podążasz jedyną słuszną drogą. Rozluźnij pośladki i otwórz się na świat. Przyjmij do wiadomości, że jesteśmy różni.
Amen(t).

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chciałam napisać coś mądrego. Zastrzeliłaś mnie tokiem rozumowania o tej prostytutce. Najgorsze jest to, że masz rację. Umiesz przemówić do człowieka. Kwintesencja jest w słowach " Czym się różni wyśmiewanie się z wyglądu osoby z Zespołem Downa od wyśmiewania się z wyglądu top modelki? NICZYM!"
Chciałam napisać coś dłuższego i mądrzejszego, ale parsknęłam herbatą jak załadowała się piosenka i mądrość mi z głowy uleciała 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Jesteś jedną z nielicznych blogerek z którymi chciałoby się pójść na piwo. Za każdym razem jak Cię czytam, czuję, że pisze to fajna, normalna babka ze zdrowym podejściem do życia i świata. Czytałam Twoją książkę, skończyłam wczoraj. Jest fenomenalna. Dobrze, że nie wydłużałaś jej na siłę – tak jak jest, jest idealnie. Dzięki temu będąc na końcu, nie zapominam o tym, co było na początku. Tuż po Nowym roku zabieram się za czytanie jeszcze raz. Jak radziłaś – lekcja po lekcji, ćwiczenie po ćwiczeniu. Kiedy druk? Chcę kupić mamie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ty akurat masz moim zdaniem bardzo apetyczne uda i figurę. Natomiast z bólem przyznam, że masz rację. Z bólem, bo sama czasami lubię pomyśleć coś niemiłego o kimś. Złośliwość w okolicy okresu.
Nie wiem jak to robisz, ale zawsze jak coś napiszesz to myślę o tym kilka dni 🙂

Ania
Gość

Chyba żyję w innym świecie bo nie wiedziałam o czym mówisz 🙂 Ale sprawdziłam i mam! 😉 A poważnie to ludzie chyba nie mają zajęcia jak zajmują się takimi rzeczami..
A Ty masz śliczną figurę 🙂

Marniaczek
Gość

Też kiedyś miałam tą szparę – właśnie popatrzyłam w lustro i już wiem, w którym miejscu przybyło mi najwięcej z przytytych 5kg 😉 Może jeszcze do niej wrócę – zaburzyły mi się teraz trochę proporcje sylwetki i lepiej bym się czuła wracając do poprzedniej wagi. A Ty jesteś laska i każdy ci to powie, a jak nie powie, to nic tylko maść na ból dupy, bo ci zazdrości 😉

Seldirima
Gość

Ja nigdy nie miałam takiej szpary, chyba że jako dziecko poniżej 6 r.ż. Dlatego nie wiem czy to wina grubych ud czy budowy 😉 Nie wiem kiedy wyleczę się z kompleksów: utyjesz – źle, schudniesz – źle, bo biust zmalał, pupa płaska… Akurat taka szpara jest marzeniem dziewczyn z blogów pro-ana i to idiotyzm, żeby do tego dążyć, że niby to jest wyznacznik chudości – znam osobę z nadwagą i pulchymi udami, która ma taką przerwę. Aha, wyśmiewanie modelki moim zdaniem nie jest tym samym co śmianie się z osób chorych – te nie mają wpływu na swój wygląd, a… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

* co do pierwszego zdania, nie sprecyzowałam – już jako dziecko miałam nadwagę, więc nie mogę tego ocenić 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie chce się głupio mądrować, ale Ani chyba chodziło o sam fakt wyśmiewania innych. Gdyby ktoś chciał pomóc takiej modelce anorektyczce, pewnie by to zrobił, a wyśmiewaniem się nic nie zmieni. Tylko pogłębi kompleksy które ta dziewczyna w ten śmiercionośny sposób leczy. Ale może tylko się głupio mądrzę.
Nie mam szpary i dobrze mi z tym, bo lubię siebie. Poza małymi cyckami 😛

Polka w UK
Gość

Jeeeju, jak ja bym chciala miec tigh gap!!!!! szczerze od zawsze zachwycam sie dziewczynami /kobietami, ktore tigh gap posiadaja!!!! ja nie mam :(((((( mimo, iz jestem chuda, chyba dlatego, ze jestem bardzo waska w biodrach i nogi mam "blisko osadzone" jesli mozna tak to ujac, hihi :))) Cudna z Ciebie Laska!!! x

wonka080
Gość

A co w tej szparze jest takiego "wow"? 🙂

forbiddenparadise
Gość

ja mam chociaż nie mam patykowatej figury, nie sądziłam że to taki obiekt pożądania u niektórych 😛

Aleksandra Salvator
Gość

Ja na przykład zawsze chciałam się tego pozbyć! Zawsze byłam szczupła i zdarzały się niemiłe komentarze, które tego dotyczyły. Przez lata między innymi to cudowne 'thigh gap' było obiektem moich kompleksów, bo nogi chude, bo wyglądam jak kościotrup… W okresie dojrzewania nabrałam trochę kształtów, ale zawsze będę drobna. Przestałam się tym przejmować, bo to mówią ludzie z problemami ( nadwagą przede wszystkim ). Te jak to mówią 'oceny' mogą przysporzyć komuś kompleksów na lata, z którymi nie każdy jest w stanie sobie poradzić. Dzięki Aniu za ten wpis! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ładna, mądra, wygadana… zostań moja żoną, albo idź robić karierę w polityce:) Marnujesz się tutaj.
Polecam pierwszy wariant 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie zgadzam sie, że się Ania marnuje!

Łojotokowa Głowa
Gość

O tigh gap nie słyszałam, za to ktoś kiedyś powiedział mi, że kobiece nogi są IDEALNE, jeśli stykają się uda, kolana i kostki w taki sposób, że powstaje jedna "luka" między udami i druga między łydkami.Nie jestem w stanie ogarnąć toku myślenia ludzi, którzy zieją nienawiścią, bo ktoś wygląda jak wygląda. Jeśli czujesz się dobrze ze swoim ciałem i ze sobą, to to widać.I co, mam znienawidzić wszystkie biuściaste kobiety, bo sama mam 30D? Mam znienawidzić wszystkich dobrze widzących, bo muszę nosić okulary? A może mam znienawidzić ludzi, którzy maja krzywe kręgosłupy, bo sama mam taki i przecież to wygląda… Czytaj więcej »

Olga Cecylia
Gość

A ja czytałam, że idealna kobieca łydka wygląda jak odwrócona butelka szampana. I co mają zrobić dziewczyny, które nie mają IDEALNYCH nóg? Obciąć i przyszyć świńskie?

Nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu masz rację i znam Ciebie na tyle dobrze by wiedzieć, że napisałabyś taki sam tekst mają 200 kilo i stykające się uda. Natomiast ludzie go nie zrozumieją, bo sprowadzą te słowa do "łatwo Ci mówić, bo jesteś ładna". Takie szybkie usprawiedliwienie dla ich niteolerancji, której sami nie rozumieją, bo nazywają ją konstruktywną krytyką.

Buziaki, właśnie szczęśliwie dojechałam do domu – miałam dać znać 😉 Ola

Angelika Pawełczak
Gość

mądry wpis, świetnie piszesz! nie ogarniam jednak jak po przeczytaniu notatki o akceptowaniu siebie i wytłumaczeniu, że komentowanie cudzej budowy ciała ZAWSZE jest nie na miejscu ludzie komentują 'śliczną masz figurę ' 'ale jesteś laska'. heloł!

Marniaczek
Gość

Ale dzisiejszy świat kręci się wokół tego komentowania – ani Ania, ani nikt inny tego nie zmieni, ja sama po przeczytaniu przyznaję jej rację, ale komentowanie figury nie zawsze jest 'tak bardzo złe'. Ludzie mają różne gusta i guściki. Najeżdżanie na kogoś bo ma grube kostki, słabo zaznaczoną talię czy szerokie biodra sensu nie ma, bo na te rzeczy zazwyczaj się nie ma wpływu. Ale komplementy to dobra rzecz i skoro figura Ani mi się podoba, to czemu nie miałabym tego napisać? Komuś pewnie podoba się moja figura, a komuś innemu jeszcze inna i to jest fajne na tym świecie,… Czytaj więcej »

Mila
Gość

Aż z ciekawości poszłam sprawdzić i mam szparę, małą, bo i uda już nie te 😉 ale jest…. no i ani mnie to grzeje, ani ziębi. Mam duże piersi, które przez długi czas były moim kompleksem, bo były za duże. Ale nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby wyśmiewać się z dziewczyn, które mają małe piersi! Można komuś czegoś zazdrościć – jak ja przez długi czas zazdrościłam mniejszych piersi, ale nie rozumiem totalnie wyśmiewania się z kogoś, bo jesteśmy zazdrośni. W końcu sama się z sobą pogodziłam i po prostu zaczęło mi to zwisać i powiewać. Jestem gruba, no… Czytaj więcej »

Coś Szykownego
Gość

podpisuje sie pod tym co napisałaś! Ile ludzi tyle róznic w ciele i w umyśle.wyśmiewanie się z wyglądu kogokolwiek, przez jakakolwiek różnice jest porostu złe.nie ma o czym dyskutować każde ciało jest inne , piękne i jedyne w swoim rodzaju chude grube, zadbane lub nie – nic nam do tego. Każdy ma takie jakie sam wybrał – chodz tigh gap to dla mnie teraz abstrakcja mam inne problemy przez wieloletnie leczenie zawsze kazdemu mowie o tolerancji i przypominam o tym nawet starszej babci-babie w autobusie ktora w zbyt perfidny sposb wyglasza opinie na temat wagi kolezanki obok (bedacej tak na… Czytaj więcej »

Patti
Gość

Ale która babcia to zrozumie? Taki już urok babć :)))))))Aniu ja się podpisuje pod Twoimi słowami. Muszę przyznać, że kilka razy pomyślałam sobie, że ktoś jest za gruby i powinien schudnąć… I jak czytałam Twój tekst to zrobiło mi się głupio 🙂 Myślę, że nie zrobię tego więcej.A co do tej przerwy między udami. Nie wiedziałam, że to ma fachowo jakąś swoją nazwę 🙂 Kiedyś byłam grubsza i miałam z tego powodu kompleksy. Zawsze chciałam mieć taką przerwę między udami, bo zawsze chciałam mieć szczupłe uda. Teraz schudłam przez szkołę i stres i szpara się pojawiła, nie wielka, ale jest.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wiesz co jest najlepsze? że tkie niewybredne komentarze głosza osoby mające się za katolikow (a mnie wyzywające od szatanów bo jestem agnostyczką i jem mięsa). Przykład z prostytutką dla niepełnosprawnych jest miażdzący, to jestt wlaśnie coś, co nie mieści się takim krytykantom w pale, bo oto jest oosba, która okazuje chorym prawdziwe miłosierdzie i nadaje sens ich życiu, dokłada brakujące puzzle… z drugiej strony jest "nierządnicą" 😉 Terlikowski by ją kazał pewnie zabić:P
GE-NIA-LNY tekst.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

odnośnie tej bezimiennej i beztwarzowej jeszcze – gdyby na pudelku komentowałao się niekoniecznie pod własnym nazwiskiem, ale ze zdjęciem własnej twarzy obok, nie byłoby tam żadnego hejta. Bo każdy hejter bałby się, że mu pojadą. W końcu tylko on może bezkranie wylewać wiadra pomyj na innych. Np. na tak zagubione dziewczyny jak Ilona Węgrowska,które nie radzą sobie z komentarzami i każdą krytykę biorą sobie do serca 🙁

Ab Dominacja
Gość

Oj nie zgadzam się. Wystarczy wejść na stronę facebooka – fanpage Pudelka i …ludzie pod własnym nazwiskiem, zdjęciem itp. potrafią pisac takie głupoty. I to sie tyczy nie tylko facebookowych stron portali plotkarskich, ale nawet TVN24.

vademecum blogera
Gość

Najwazniejsze, by polubic samego siebie. W koncu jestesmy tą osobą, z ktorą spedzamy najwiecej czasu i sami nie bedziemy patrzec na swoją miednice. Jezeli to robimy, to tylko dla innych. Ale po jakiego grzyba ma to innych obchodzic? Wesolych Swiat Aniu. Pozdrawiam Hardaska

Star in Jar
Gość

A ja do tej pory nawet nie wiedziałam że istnieje taki problem jak szpara między nogami, mimo że od zawsze sama taką mam 😀 Po prostu taką mam budowę i nie przyszło mi do głowy żeby się nad tym jakoś głębiej zastanawiać. Co do samooceny i kompleksów – z każdym ciałem jest tak że jedna rzecz jednej osobie może się podobać a innej już nie i naprawdę nie ma się kompletnie czym przejmować. Do your best f*** the rest 😉

Paulina Ch.
Gość

Przy tych wszystkich komentarzach wyżej, mój będzie bardzo ubogi i będzie wyglądał dziwnie, ale co zrobić:

AMEN! Zgadzam się z każdym słowem powyżej i dobrze by było, gdyby każdy miał takie podejście jak Ty i każdy patrzył w ten sposób na świat! Dzięki za ten post, bo może niektórym coś udowodni a innych zmotywuje do myślenia 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Serdecznie polecam film The Surrogate – opowieść o sparaliżowanym mężczyźnie, który chce poznać smak seksu zanim umrze i kobiecie, która jest seksualną terapeutką.

Co do samej thigh gap jestem w szoku, że ktoś w ogóle podejmuje dyskusje na temat tego, czy to jest pozytywna czy negatywna cecha. To totalnie zależy od budowy ciała i nie różni się to dla mnie od krytykowania małego/dużego biustu u kobiet lub jakiejkolwiek innej cechy wyglądu. Osoby, które podejmują się oceny takich aspektów ciała są dla mnie co najmniej niedojrzałe.

Natalie
Gość

ta piosenka jest o jakimś instrumencie regionalnym o ile dobrze pamiętam 😀

Murphose
Gość

Nie ważne jest to jak postrzegają Cię inni – ważne jak postrzegasz się sama 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Popieram 😉

Gaja
Gość

Ulubiony sposób na dowartościowanie się dla zakompleksiałych panienek – pokazać, że inna (dla panienki – konkurentka) ma coś ze swoim ciałem nie tak. To jest podłe i rodzi niesmak, nie każda z nas ma tyle szacunku do własnej osoby i wiary w siebie, żeby nie czuć się po takim wytknięciu źle. Ja ciągle miałam ten problem, że rozmaite sztuki lubiły wspominać o moim wzroście – o zgrozo 163 cm! Osobiście nigdy nie odczułam żadnych skutków swego niziołkowstwa poza nużącym wysłuchiwaniem uwag. Nie wiem, może źle to zakwalifikowałam, ale po co do cholery mówić o czyimś wyglądzie, jeśli nie z niskich… Czytaj więcej »

supergirl
Gość

haha, jak byłam tłuścieńsza, owszem nie miałam 'szpary' miedzy nogami, aktualnie uda mi się nie łączą, choc mam bardzo waskie biodra 🙂
mówiac szczerze, lubie tą 'szpare' jest ok 😀

rose vanilla
Gość

Co to za kretyńskie zamieszanie z tym tight gap, już drugi raz się z tym spotykam. Co następne? Idealny obwód czaszki? .. ludzie litości hah

Wiktoria Ardilla
Gość

Ja kiedyś usłyszałam, że mam za dużą głowę… I krzywe nogi. Dorośli ludzie potrafią tak wyśmiać.

kubekczekolady
Gość

Tylko że akurat artykuł Konrada miał zupełnie inną wymowę … O laskach z ruchu pro ana, dla których zdjęcia lasek wychudzonych do szkieleta są ideałem piękna…. Nie ZWYCZAJNIE szczupłych, zgrabnych, ale właśnie już masakrycznie wychudzonych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A propo Konrada to czy Wy naprawdę nie widzicie tego,ze on jest dziewczyna i tylko się podszywa pod chlopaaka,zeby miec wiecej czytelników?

As
Gość
As

Niewiele wysiłku i można dotrzeć na osobisty profil na Fb Konrada, którego specjalnie nie kryje w social mediach. Raczej jednak jest to facet;)

kubekczekolady
Gość

Jezus, chyba pomieszały mi się 2 teksty, które ostatnio czytałam 😛 Myślałam, że ten komentarz padł pod tą notką: http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/2013/12/siec-pena-motyli.html. Czytałam dwa teksty gdzie pojawiła się ta cała sprawa o szparze między udami i mi się chyba połączyły 😉

Ewa Pałetko
Gość

Nigdy bym nie pomyślała, że moja przerwa między udami może być źródłem kompleksów. Jak zapytałam o to mojego faceta to stwierdził, że bez tego nie byłabym już taka seksowna i mam przestać gadać głupoty 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tHigh gap, uciekło Ci H we wpisie

Szusza
Gość

przeczytałam wpis z tego bloga i… nie dziwię Ci się, że napisałaś tę notkę. sama gdy to przeczytałam miałam ochotę na podobny wpis.też mam tą szparkę, ale w życiu nie pomyślałam, że ktoś może się tak do niej przyczepić! na niektórych zdjęciach wygląda pięknie, na innych okropnie, jak wszystko… nie wiem, co w tym takiego SPECJALNEGO, że budzi takie zainteresowanie. no i zgadzam się z Tobą, że to nie Ty masz problem, a ten kto Cię hejtuje. moja znajoma miała "przyjaciółkę", która śmiała się z niej, że jest anorektyczką, ze obrzydliwie chuda itd., a jak się potem okazało – bardzo… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Serio? Ludzie zajmują się jakąs luką miedzy nogami? Ale żenada

A Ty chyba lubisz się chwalić swoim ciałem co?:D No ładną masz figurę, ..;p

Króliczek Doświadczalny
Gość

Aniu, po pierwsze, czemu nie powiesz otwarcie że chodzi o mojego posta? Czemu cytujesz wybiórczo, dajesz pojedynczy screen a nie dasz Twoim czytelnikom możliwości zapoznania się z całym tekstem? Czyżbyś obawiała się że po przeczytaniu nie będą jednak mieli zdania takiego jak Ty? Łatwo jest narzucić czytelnikom jakąś interpretację zdarzenia znanego im tylko z Twojej opowieści. Uważam że jeśli chcesz merytorycznie dyskutować z treścią mojego posta, powinnaś podać do niego linka. Ja też mogłabym napisać „pewna znana blogerka pisała to i tamto, a ja sądzę że mocno przesadziła”. I jeszcze jedna rzecz: twój komentarz i moja odpowiedź też miały w… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kroliczku, a po co ma Ci ania nabijac popularnosc? Czytalam post i komentarz Bogny. Wiedzialam, ze jej odpowiesz i rzeczywiscie, krytyka tak cie dotknela, ze wyszukalas taki post bogny, do ktorego mozna bylo sie przyczepic… ja, jako osoba raczej szczupla poczulam sie twoim (kroliczku) tekstem bardzo urazona. Gdybys miala dobre intencje, nie odpowiadalabys komentatorom w ten sposob, dolewajac oiwy do ognia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokladnie!! 500 swoich zdjec i na kazdym WIELKIMI LITERAMI podpis thih gap (czy jakos tak)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, gdybym miała taką figurę jak Ty, cały czas chodziłabym w tej srebrnej sukience i dawałabym co chwilę swoje zdjęcia. Może nie takie jk Dawid Woliński, ale being proud of yourself/body jest bardzo poprawną postawą życiową. Również czytałam rzeczony tekst i zgadzam sie z tym, że gdyby autorka nie chciała dzielić, a łączyć, to nie pozwalałaby na tak żenujące dyskusje o szparach w mózgu, nie mówiąc o ich nakręcaniu.
Nie mam przerwy, nawet mi się niespecjalnie podoba, bo lubię raczej pełne, południowe bioderka, ale tekst trafia w samo sedno!

Króliczek Doświadczalny
Gość

Anonimowy 12:17 Mnie krytyka nie dotknęła, bo nie uważam żebym zrobiła coś godnego krytyki. To już kwestia czyjejś interpretacji, a to jak interpretujemy rzeczywistość zależy od tego co mamy w głowie. Można użyć humoru, ironii i śmiechu żeby potępić jakieś zjawisko, co działo się później w komentarzach, ale znajdą się zawsze nadwrażliwe osoby które wezmą to do siebie i potraktują jako hejt. Moją intencją było jedynie to co powiedziałam – krytyka zaślepienia modą. U Ani też niejednokrotnie pojawiały się dość ostre, nie przebierające w środkach komentarze dot. różnych osób i ich podejścia do rzeczywistości, ale to taki szczegół;) Anonimowy 12:21… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako anonim z 12 17 wypowiem sie jeszcze raz. Mysle kroliczku, najbardziej boli Cie to, ze Ania nie odnosi sie personalnie do Ciebie, a jedynie do Twoich komentatorow . Chyba za duzo sobie przypisujesz, bo Ania napisala jedynie, ze dowiedziala sie o zjawisku z bloga. Dalej jest o potrzebie oceniania generalnie 🙂 musisz byc straszna egocentryczką wysuwając tak dalekie wnioski. Dodam na koniec z ironia, sarkazem i poczucien humoru,, ze jestes małą zawistnicą. Domysl sie ktorego zabiegu stylistycznego uzylam. …. milo? Wcale tak o Tobie nie mysle. Zyczę zyczliwszego spojrzenia na ludzi i wesolych swiat

Króliczek Doświadczalny
Gość

Egocentryczką? nie sądzę. Najbardziej boli mnie akurat wyciąganie kawałków treści bez podania kontekstu. Ot, tyle.
Wyczuwam że życzenia płyną prosto z serca, więc odpowiadam tym samym, życząc może nie życzliwszego, ale bardziej świadomego spojrzenia na ludzi:)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Wiem że nie ma tam odniesień do mnie jako do mnie:) ale do mnie jako blogerki tak – całość rozbija się o komentarze które wymieniłam z innymi. Nie ważne, nie chce mi się za bardzo już rozdrabniać w tym temacie czy tłumaczyć, jeśli mamy inne zdanie i przy nim obstajemy, a już zwłaszcza w taki czas.
Też Ci życzę po prostu udanych, spokojnych świąt dających prawdziwy odpoczynek.

Aleksandrowa
Gość

teraz powiem że taka przerwa mi się podoba i czekam aż wszystkie zagorzałe przeciwniczki wszystkiego mnie zjadą..

dobra, ulżyło komuś?

podoba mi się ta przerwa 🙂 sama mam taką, nie robiłam nigdy nic zeby taką osiagnąć, podkreśla ona moje krzywe nogi (które akurat lubię ^^) więc czemu ktoś miałby hejtować KOGOKOLWIEK za nasze upodobania? a jeśli motylki z pro-ana uważają że to jest ideał to mają wpływ na swój wygląd (mimo, że anokresja to choroba psychiczna, a down to generalnie genetyczna powodująca upośledzenie) to motylki maja wpływ a osoby chore na różne choroby nie mają :/

BlingAlley
Gość

Ludziom się chyba nie miłosiernie nudzi na tym świecie i muszą być naprawdę sfrustrowani jeżeli muszą wyżywać się na kimś innym żeby poczuć się lepiej. Sama mam masę kompleksów ale wiem, że nigdy nie osiągnę mojego ideału więc po prostu nauczyłam się żyć z wieloma rzeczami.

Edyta
Gość

Nikt nie jest idealny i każdy z nas powinien akceptowac siebie takim jakim jest. To zdecydowanie lepsze jak użalanie się nad sobą, szukanie problemu w sobie na siłę czy wyżywanie się na kimś innym, bo jest szczuplejszy, ma ładne nogi, cycki i czy co tam jeszcze. Każdy jest piękny i wyjątkowy na swój sposób, ale nie każdy o to dba i w sobie to akceptuje.

Natalia Jot
Gość

jaka ty masz figure !!!!!!!!!!
zazdrocha max !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chciałabym się nie przejmować wyglądem. Albo umieć się z niego śmiać. Mam rozmiar 40/42 i nie czuję się z tym źle. Jednak moja sylwetka jest nieproporcjonalna. Wszystko pasuje do siebie, z wyjątkiem… biustu. Jestem dosłownie w połowie płaska. Podczas gdy jedna pierś ma rozmiar A/B, druga nie ma nawet A. Nie przesadzam. Nie wiem też co robić, nigdy nie miałam dobrze dobranego stanika bo żaden do mnie nie pasował. Przez to nie mogę nosić bluzek z dekoltem, bo "wszystko" widać.
Masz jakiś pomysł Aniu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wypowiem się za Anię, bo mam indetyczny problem z biustem. Chociaż mam jedną pierś B, drugą C. Byłam u brafitterki, mam dobierać biustonosz do większej piersi, w drugiej miesczce mam specjalną wkładkę.Zabawne, bo na ten blog wpadłam szukajac czegoś o asymetrycznym biuście własnie. I znalazłam link, który bardzo poprawił mi samopoczucie : https://www.aniamaluje.com/2012/10/21-lat-plus-o-cyckach-sow-kilka.html – jest na dole tego posta. Bardzo polecam Ci spojrzeć na te fotografie.Ponadto, jestem zdecydowana na plastykę biustu. Nie czuję się z nim tak kobieco, jakbym chciała. To jest moje ciało i przestało mnie interesować, co na ten temat sądzi moja matka. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałego… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O dżizas! Ja nie wiedziałam, że ta szpara między nogami to takie kultowe i komentowane zjawisko. Sama mam miednicę godną zostania Matka Polką, ale, że udami też mnie obdażylo to jej nie mam. Zaczęłam niedawno cwiczyc, więc jakieś szanse na to zjawisko sie pojawiły 🙂 A tak na poważnie… nigdy bym nie przypuszczała, że akurat ten element wyglądu wzbudza takie emocje. Ja rozumiem wielkośc biustu, rozumiem talia, ładna pupa, ogólnie szczupłe nogi, ale to??? Widac, że ludziom sie co raz bardziej zaczyna nudzic…. Nie powiem, żebym była osobą nieoceniającą wyglądu innych, bo tak nie jest. Jako istota ludzka nie jestem… Czytaj więcej »

Safona
Gość
Safona

A ja nie rozumiem czemu komentowanie piersi miałoby być mniejszym złem? Na takie rzeczy nie mamy przecież wpływu…czy to pupa, piersi czy ta szpara

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chodziło mi o to, że piersi, czy tyłek to hm… takie bardziej widocznej jednak i to jednak od zawsze sie komentuje, a ta szpara to już takie: nie mam o czym myślec, na co narzekac, czego komentowac… Niedługo pewnie pojawi sie jakaś nowa sensacja dotycząca kształtu nadgarstka czy bo ja wiem… wyglądu łopatek? 🙂 Nie chodziło mi o większe/. mniejsze zło.ale po prostu o kolejne absurdy dotyczące tego jak bardzo się w dzisiejszych czasach patrzy na każdy najmniejszy szczegół

Peggy Brown
Gość

współczuję ludziom, którzy dowartościowywują się poprzez wyśmiewanie wyglądu innych. tak samo jest z ocenianiem innych przez pryzmat wyglądu- nie rozumiem tego..

a tak z innej beczki- co to za spodnie do biegania? nadają się na zimniejszą pogodę? bo wyglądają na solidne 😉

Seldirima
Gość

Aha, jeszcze a propos tematu muszę dodać, że wcale nie jest zabawne, jak ma się ocierające się o siebie uda i w lecie trzeba nosić majtki z nogawkami lub używać talku :/ Bo inaczej jest bardzo nieprzyjemnie i boleśnie (ekstremalne przypadki – do krwi i to wcale nie osoby ważące 100 kg :/). Dlatego osobom z thigh gap jest lepiej w lecie, no i jeszcze są powodami do cudzej zazdrości, co chyba dobrze wpływa na samoocenę 😉 Szczerze – zamieniłabym się. Koniec z ocieraniem i przecieraniem się spodni 😉

Seldirima
Gość

Podobno cieplej w zimie, ale mam za mało bardzo szczupłych osób do porównania 😉 No i jak ważyłam z 9 kilo mniej, to miałam siniaki od własnych kości biodrowych – jak to w ogóle możliwe :O

Zzielona
Gość

Tak, jak napisała Seldirima – ocierające się pośladki to tortura jakich mało :P. Ale nie o szparę tu chodzi… Ja też uważam, że nikt nie ma prawa oceniać innych przez pryzmat tego jak dana osoba wygląda. A jeszcze broń boże – wyśmiewać się. Sama coś o tym wiem i to naprawdę wkurzające, bo na wiele spraw nie mamy wpływu, więc wytykanie tego palcami jest po prostu nie fair.

Karola S.
Gość

Ahhh chyba jestem tłusta w takim razie 😛 A tak na serio, to miałam kiedyś taką przerwę i teraz pracuję nad tym, żeby się znowu pojawiła (no ok, w tym momencie zjadłam tort, więc ciężko to nazwać pracą nad zgrabnymi nóżkami). Dla mnie takie nogi są mega, mega, mega seksowne.Oczywiście to pokazuję, jak różne są ludzkie gusta. Ale śmieszy mnie takie podejście ludzi w stylu: jak nie masz dużych cycków, to nie jesteś kobieca, tak samo jeśli nie masz wystającego tyłka, wcięcia w talii i tym podobnych. Albo, że kaloryfer na brzuchu jest fuj. Albo bycie rudym, czy bladym, czy… Czytaj więcej »

Nanika89
Gość

Nawet nie wiedziałam, że to ma jakąś nazwę! Moje uda też się nie znają… Nie wiem o co chodzi z tą nagonką. Chyba każdy ma świadomość, że istnieją różne budowy ciała. A może jednak nie… Wydaje mi się, że to ocenianie ludzi wynika głównie z własnych kompleksów lub marzeń o jakiejkolwiek innej sylwetce niż się ma (choć dotyczy to nie tylko wyglądu, ale wszystkiego w życiu). Zawsze chce się tego, czego się nie ma
I przy okazji życzę Ci wszystkiego dobrego na te świąteczne dni 🙂

tonia
Gość

też mam taką sparę i choć przeszkadzała ona sporwj ilości osób, to mi nigdy 😀

tonia
Gość

sporej'

Potworek
Gość

Pół biedy ta dziura między nogami. Moja mama mówi, że kiedyś się z tego ludzie śmiali, bo niby nogi na beczce prostowane. Co kraj to obyczaj, Azjatom odbija na punkcie kształtu twarzy! Jak nie masz V to jesteś brzydki, jak nie masz jakichś cech – jesteś brzydki. Super jest to w Europie, że nie mamy jednego sztywnego kanonu piękna, podobają nam się brunetki, blondynki, rude, o kształcie twarzy kwadratowym, trójkątnym, sercowym, gruszki, klepsydry, o różnych nosach, cyckach i oczach. Różnorodność jest piękna, dla nas sliczna jest i Rihanna i Taylor Swift, chociaż wyglądają zupełnie inaczej. Azjatom podoba się jeden typ… Czytaj więcej »

Potworek
Gość

Też mam tę przerwę, właśnie jarnęłam się przy lustrze – musiałam to sprawdzić. Mój chłopak nie miał pojęcia o jej istnieniu, ja w sumie też nie. Nawet nie wiem czy naprawdę zwracają na to uwagę. Też kwestia tego co kto lubi, gust mojego kumpla z pracy na przykład, różni się bardzo od gustu kolegi z uczelni, a oba te gusta też nie pokrywają się z tym, co lubi mój chłopak (mam na myśli gust co do kobiet). Jeden rybki drugi pipki, nie ma sensu generalizować upodobań męskich, tak jak i upodobań kobiecych ;D Wszyscy jesteśmy różni, ważne jest to, żeby… Czytaj więcej »

Potworek
Gość
KMKos
Gość

Sama jestem duża i czuję się bardzo niekomfortowo przy drobnych dziewczynach z bardzo prozaicznego powodu -boję się, że zrobię im krzywdę^^ Podobają mi się różne typy i rzeczy. Różne typy i rzeczy mi się nie podobają. Rodzice zrobili mi, delikatnie mówiąc, konkretny bajzel w życiu jeśli chodzi o stosunek do jedzenia, rozmiaru etc.Długo zeszło mi, żeby nauczyć się ciągle powtarzać, że moja wielka dupa to MÓJ problem, wara im od niej, a komentowanie ciała innych to ZAWSZE nietakt (przykładzik: wracam raz po wakacjach, 25 kilo mniejsza. Wiadomo co się dzieje: stado sępów się zlatuje i zaczynają mi ćwierkać. Metodą zaciętej… Czytaj więcej »

ona
Gość

Normalnie uwielbiam Cię i nawet żałuje, że tak późno Cię poznałam, mam nadzieje, że uda nam się kiedyś spotkać twarzą w twarz, już teraz rozglądam się po ulicach w Bydgoszczy :). Tak dobrze się ciebie czyta, a słucha pewnie jeszcze lepiej.
Coś wiem o kompleksach i o tym jak trądzik, mnie załamał, a moja samoocena wynosiła zero.
Dziś jestem inną dziewczyną leczenie zakończone sukcesem, a ja odzyskuje wiarę w siebie i zaczynam się sobie podobać.
Pamiętajcie, ktoś kiedyś powiedział nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane.

Blonde~bangs
Gość

Ja nie mam luki między nogami. Od zawsze o niej marzyłam, ale jakoś kompleksu przez to nie mam. Był czas, gdy notorycznie zwracałam na to uwagę, ale całe szczęście, że już mi przeszło :P.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kolejny dobry wpis 😉 zawsze mi się wydaje, że najbardziej krytyczni wobec innych są osoby, które mają najwiecej kompleksów, ale w sumie nie wiem dlaczego, niektórzy są tak zjadliwi. Staram się nie brać cudzych durnych uwag i docinek do siebie, ale tak się nie da, nie umiem być na to całkowicie obojętna. Tak, potrafię być krytyczna wobec innych, ale i tak zachowuję dla siebie to co o kim pomyśle. Zgadzam sie, każdy ocenia po wyglądzie, tylko po co komentować w negatywny sposób? A najbardziej krytyczną osobą wobec mnie, jestem niestety ja sama 😛 i nie umiem tego zmienić.. , wbił… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale szybko odpisałaś 😀 Jestem zwolenniczką książek w wersji papierowej. Ja bym chętnie kupiła od Ciebie taką książkę z dedykacją dla mnie, wiec wpisz mnie gdzieś tam na koniec listy 🙂

paranoJa
Gość

a ja to się mocno zgubiłam – ta luka jest hot czy not?
jakbym schudła, to zdaje się, że też bym taką miała i teraz nie wiem czy chudnąć, żeby było ją widać czy zostać, jaka jestem, żeby się nie wydało, że ją mam 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy jestem jedyną osobą która załapała ten fajny zabieg z dużym napisem THIGH GAP i NO THIGH GAP? 🙂 Bardzo fajnie zironizowane zjawisko 😉

Previous
Wigilia “Ateistki”, jaka jest?
Mam THIGH GAP…. wyprostuj mnie na beczce i pochowaj.