Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Mam THIGH GAP…. wyprostuj mnie na beczce i pochowaj.


Mam niewielką lukę między udami. Podobno budowa ciała którą posiadam sprawia, że mam szparę w mózgu.”ahahahaaha to się uśmiałam 🙂 a tak na serio to oni chyba za przeproszeniem szparę w mózgu mają ;)”. “Kolejna szpara do kolekcji”. -> czytaj dalej

Thigh Gap. Tak nazywa się ta luka.

Do niedawna nie wiedziałam nawet, że coś takiego posiadam. Zmieniło się po  artykule na jednym z blogów. Sprawdziłam, napisałam, że mam i że ani to moja wina, ani zasługa, generalnie – wisi mi to i powiewa, ale komentowanie cudzej budowy ciała ZAWSZE jest nie na miejscu. W odpowiedzi – super, że mam dystans do swojego ciała.
REALLY?
Ktoś ma mi mówić, czy moje ciało jest ok? Ktoś ma decydować za mnie?
Odstawiłam wszystkie leki i schudłam. A raczej – pozbyłam się posterydowej opuchlizny. Przez jakiś czas, do niedawna nie akceptowałam tego, że nie mam już takich fajnych bioder jak kiedyś. Że Jestem chudsza. Ale przepracowałam te emocje ze sobą i wiem, że to nie jest powód do wstydu. Jeszcze do niedawna, starałam się nie ubierać tak aby podkreślać swoją figurę. Bo zawsze ktoś mnie wtedy zaczepiał i pytał, na jakiej diecie jestem. Albo co ćwiczę. Miałam wyrzuty sumienia, że ktoś może chcieć mnie naśladować (w swojej głowie wciąż miałam schemat chuda-chora). Kwestia tego, że zawsze chudłam, jak było ze mną gorzej. Lata z chorobą w jednym ciele i o takie uproszczenia myślowe bardzo łatwo. Dopiero wczoraj stwierdziłam, że…..chrzanię to!
To nie jest tak, że laski zaczynają się odchudzać, bo widzą chude dziewczyny w gazetach. One się odchudzają, bo siebie nie akceptują. To, czy ktoś da się zmanipulować czy nie to…jego wyłączna sprawa.
I wcale nie napisałabym o tym, gdybym przedwczoraj nie została zaczepiona przez dziewczynę, która zapytała mnie właśnie o przerwę między udami…
Prawo przyciągania czy co?
Otóż. Krótko i na temat – przerwa między udami wynika z dwóch rzeczy – z budowy miednicy oraz ze stopnia otłuszczenia ud.
Posiada ją nawet Beyonce… wskazywana jako osoba, która jej nie posiada
Jak wspomniałam – jeśli nie masz takiej budowy miednicy, nie będziesz mieć luki choćbyś spała siedząc na koniu. Jeśli masz taką budowę ciała i nie jesteś tłusta, będziesz mieć lukę. Tyle w temacie. Jej nie/posiadanie nie jest ani powodem do dumy, ani powodem do wstydu.
Szukałam przyczyn zjawiska. Podobno zaczęło się od niejakiej celebrytki nazwiskiem Ariana Grande
Ariana schudła i zaczęła używać wyrażenia “thigh gap” w mediach społecznościowych.
Hmmmm.
Jeśli czuje się lepiej w swoim ciele, to co w tym złego?
Lubię swoje ciało. Abym nie była bezimienną, beztwarzową komentatorką (bo tak najprościej!) pokażę jak wyglądam. Zamazana twarz, bo zdjęcie było już na blogu i uczulił mnie wtedy grejpfrut. Jeśli chcecie mnie powyzywyać od pasztetów, moja facjata wisi w prawym panelu bloga:
Możesz mi napisać, że jestem za chuda, za gruba, za koścista, za żylasta, za tłusta, za wysoka czy za niska, ale to nie zmieni tego, jaka jestem. Natomiast pokaże, że TY masz problem. Tak, TY.
Propaganda…. łatwo jest manipulować, pokazywać obrazeczki… problem w tym, że większość zdjęć promujących brak owej luki prezentuje osoby które mają jedną nogę wyraźnie z przodu. Idąc tym tropem, też potrafię tak stanąć :
Ale gdybym chciała stanąć naprawdę tak, jakbym wstrzymywała mocz, lukę będę mieć zawsze, choćby naprężyły mi się z wysiłku wszystkie żyły na czole. Jak tutaj :
Tak, plamę na spodenkach też mam.
Aby oddać sprawiedliwość, znów posłużę się prawem cytatu. Są też ludzie z dystansem:
I myślę, że Bogna ma całkowitą rację. Wyśmiewanie się budowy ciała grubych/chudych czy jakichkolwiek innych zawsze jest nie na miejscu. ZAWSZE.
Przyznam, że nigdy nie miałam problemów z powodzeniem. Chociaż pies też się raz na mnie rzucił, w mało przyjaznych zamiarach. Uważam, że zarówno teksty typu “facet nie pies, na kości nie poleci” jak i “ale też nie sikorka, tłuszczu nie będzie wpierdal*ł” są tak samo smutne i bezsensowne. 
Czym się różni wyśmiewanie się z wyglądu osoby z Zespołem Downa od wyśmiewania się z wyglądu top modelki? NICZYM!
Jak widać, nawet Kim Kardashian ma ową przerwę.
I kurczę, ludzie…  mam koleżankę o bardzo szerokiej miednicy, przy dość kościstej budowie ciała. I kiedy czytałam tamte komentarze, było mi bardzo przykro, bo wyobraziłam sobie, jak mogłaby się poczuć, gdyby coś takiego przeczytała.
Dorosły człowiek od gimbusa różni się tym, że nie zajmuje się wyglądem innych i nie pisze na pudelku, że Doda to pasztet.
Dałam zdjęcie w spodenkach, bo mają wywijane nogawki, co na początek nie pokazuje skali “zjawiska”. 
Tak wygląda to naprawdę (w spodniach do biegania). W tymże stroju byłam zaczepiona przez dziewczynę pytającą o to, jak coś takiego uzyskać:
To lecę rzucić się z mostu. Mam nadzieję, że szpara w mózgu mi w tym nie przeszkodzi, a podczas spadania z litości nie rzuci się na mnie żaden pies.
Dobra wiem, to jest takie niepoprawne politycznie, bo najfajniej jest wyszukać sobie kogoś/coś co można zjechać od góry do dołu aby poczuć się zajebistym. Nawoływanie do tolerancji jest mało hot. W końcu to takie…nudne.
A dlaczego nie będę namawiać do wyrabiania sobie owej luki ćwiczeniami? Ponieważ problemów duszy nie wyleczy się ćwiczeniem ciała. To znaczy można, ale wymaga to dużo wysiłku (np. wieloletnia praktyka jogi).  Jeśli nie lubisz swojego ciała, proponuję przeczytać mój tekst : Jak pozbyć się kompleksów.

Wszystkie ciała są piękne. Ze szparą i bez szpary.

Opowiem Wam o czymś innym. Modne jest gadanie “nie patrzę na wygląd”. Patrzysz. Każdy patrzy. Nie wypieraj się, bo tak już jest. Wystarczy nam kilka sekund aby wyrobić sobie o kimś zdanie. Potem rzecz jasna można je modyfikować, ale pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Natura wyposażyła nas w taki mechanizm, abyśmy się rozmnażali wybierając partnerów o genach zapewniających nam najzdrowsze potomstwo. Tutaj przyszło mi do głowy jedyne praktyczne zastosowanie thigh gap – lżejszy poród.
W świecie,w którym oceniamy się po wyglądzie, jest kobieta o której oglądałam reportaż. Kobieta ta jest prostytutką. Uprawia seks za pieniądze. Nakręcono o niej dokument Scarlet Road (u nas pod tytułem “Inna Seksmisja”
KONIECZNIE rzuć okiem na fragment.

jeśli serwer się przeciążył i nie działa, kliknij tu http://www.scarletroad.com.au/

Rachel jest prostytutką dla niepełnosprawnych. Dla osób, które całe życie spędzają na wózkach/w łóżkach. Dla osób, które same nie robią kupy. Dla osób niepełnosprawnych także intelektualnie. Ona często jest dla nich pierwszą i jedyną kobietą. Pokazuje im, czym jest seks. Łamie tabu.
“Ale to jest co innego”…
Jeśli właśnie tak pomyślałeś to, pomyśl jeszcze raz. Nie boli. Nawet jak ma się szparę w mózgu 😉
To nie jest coś innego. To jest ciało Rachel i tylko Rachel ma prawo o nim decydować. Nawet, gdyby była prostytutką tylko dla koksów. Albo dla każdego, kto zechciałby jej zapłacić. To Rachel decyduje o swoim ciele. Nikt inny.
Nie nam to oceniać! Nie nam oceniać wygląd innych i to, co robią ze swoim ciałem. Jeśli ktoś lubi wsuwać same hamburgery, to też jest jego sprawa.
Pozdrawiam Was, sącząc zimnego radlerka którego mogę potrzymać sobie między udami, mając jednocześnie wolne ręce.
Na złapanie zdrowego dystansu i rozluźnienie atmosfery dorzucam piosenkę. Też nie wiem o co chodzi, ale rozluźni pośladki sztywniakom bez dystansu. Byleby zwieracze nie puściły.

I powrócę na chwilę do tematu. Jestem z wykształcenia pedagogiem-terapeutą. Nie raz widziałam dziecko płaczące, bo ktoś mu powiedział, że ma za duże uszy. Albo chłopca, który w przedszkolu chciał wyciągnąć ze spodni “pisiorka” bo kolega obok powiedział, że ma małego. Nie będę się godzić na wyśmiewanie cudzego wyglądu. Z jakiegokolwiek powodu.
To jest przemoc psychiczna pod płaszczykiem krytyki/oceny.
Pisałam też o tym w swojej książce. Nie namawiam do przeczytania. Namawiam do porzucenia myśli o tym, że podążasz jedyną słuszną drogą. Rozluźnij pośladki i otwórz się na świat. Przyjmij do wiadomości, że jesteśmy różni.
Amen(t).

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

171
Dodaj komentarz

avatar
83 Comment threads
88 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
aniamalujeŻabaAnna Kosiorowska-LiszczAnonimowyAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chciałam napisać coś mądrego. Zastrzeliłaś mnie tokiem rozumowania o tej prostytutce. Najgorsze jest to, że masz rację. Umiesz przemówić do człowieka. Kwintesencja jest w słowach " Czym się różni wyśmiewanie się z wyglądu osoby z Zespołem Downa od wyśmiewania się z wyglądu top modelki? NICZYM!"
Chciałam napisać coś dłuższego i mądrzejszego, ale parsknęłam herbatą jak załadowała się piosenka i mądrość mi z głowy uleciała 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Jesteś jedną z nielicznych blogerek z którymi chciałoby się pójść na piwo. Za każdym razem jak Cię czytam, czuję, że pisze to fajna, normalna babka ze zdrowym podejściem do życia i świata. Czytałam Twoją książkę, skończyłam wczoraj. Jest fenomenalna. Dobrze, że nie wydłużałaś jej na siłę – tak jak jest, jest idealnie. Dzięki temu będąc na końcu, nie zapominam o tym, co było na początku. Tuż po Nowym roku zabieram się za czytanie jeszcze raz. Jak radziłaś – lekcja po lekcji, ćwiczenie po ćwiczeniu. Kiedy druk? Chcę kupić mamie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ty akurat masz moim zdaniem bardzo apetyczne uda i figurę. Natomiast z bólem przyznam, że masz rację. Z bólem, bo sama czasami lubię pomyśleć coś niemiłego o kimś. Złośliwość w okolicy okresu.
Nie wiem jak to robisz, ale zawsze jak coś napiszesz to myślę o tym kilka dni 🙂

Ania
Gość

Chyba żyję w innym świecie bo nie wiedziałam o czym mówisz 🙂 Ale sprawdziłam i mam! 😉 A poważnie to ludzie chyba nie mają zajęcia jak zajmują się takimi rzeczami..
A Ty masz śliczną figurę 🙂

Marniaczek
Gość

Też kiedyś miałam tą szparę – właśnie popatrzyłam w lustro i już wiem, w którym miejscu przybyło mi najwięcej z przytytych 5kg 😉 Może jeszcze do niej wrócę – zaburzyły mi się teraz trochę proporcje sylwetki i lepiej bym się czuła wracając do poprzedniej wagi. A Ty jesteś laska i każdy ci to powie, a jak nie powie, to nic tylko maść na ból dupy, bo ci zazdrości 😉

Seldirima
Gość

Ja nigdy nie miałam takiej szpary, chyba że jako dziecko poniżej 6 r.ż. Dlatego nie wiem czy to wina grubych ud czy budowy 😉 Nie wiem kiedy wyleczę się z kompleksów: utyjesz – źle, schudniesz – źle, bo biust zmalał, pupa płaska… Akurat taka szpara jest marzeniem dziewczyn z blogów pro-ana i to idiotyzm, żeby do tego dążyć, że niby to jest wyznacznik chudości – znam osobę z nadwagą i pulchymi udami, która ma taką przerwę. Aha, wyśmiewanie modelki moim zdaniem nie jest tym samym co śmianie się z osób chorych – te nie mają wpływu na swój wygląd, a… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

* co do pierwszego zdania, nie sprecyzowałam – już jako dziecko miałam nadwagę, więc nie mogę tego ocenić 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie chce się głupio mądrować, ale Ani chyba chodziło o sam fakt wyśmiewania innych. Gdyby ktoś chciał pomóc takiej modelce anorektyczce, pewnie by to zrobił, a wyśmiewaniem się nic nie zmieni. Tylko pogłębi kompleksy które ta dziewczyna w ten śmiercionośny sposób leczy. Ale może tylko się głupio mądrzę.
Nie mam szpary i dobrze mi z tym, bo lubię siebie. Poza małymi cyckami 😛

Polka w UK
Gość

Jeeeju, jak ja bym chciala miec tigh gap!!!!! szczerze od zawsze zachwycam sie dziewczynami /kobietami, ktore tigh gap posiadaja!!!! ja nie mam :(((((( mimo, iz jestem chuda, chyba dlatego, ze jestem bardzo waska w biodrach i nogi mam "blisko osadzone" jesli mozna tak to ujac, hihi :))) Cudna z Ciebie Laska!!! x

wonka080
Gość

A co w tej szparze jest takiego "wow"? 🙂

forbiddenparadise
Gość

ja mam chociaż nie mam patykowatej figury, nie sądziłam że to taki obiekt pożądania u niektórych 😛

Aleksandra Salvator
Gość

Ja na przykład zawsze chciałam się tego pozbyć! Zawsze byłam szczupła i zdarzały się niemiłe komentarze, które tego dotyczyły. Przez lata między innymi to cudowne 'thigh gap' było obiektem moich kompleksów, bo nogi chude, bo wyglądam jak kościotrup… W okresie dojrzewania nabrałam trochę kształtów, ale zawsze będę drobna. Przestałam się tym przejmować, bo to mówią ludzie z problemami ( nadwagą przede wszystkim ). Te jak to mówią 'oceny' mogą przysporzyć komuś kompleksów na lata, z którymi nie każdy jest w stanie sobie poradzić. Dzięki Aniu za ten wpis! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ładna, mądra, wygadana… zostań moja żoną, albo idź robić karierę w polityce:) Marnujesz się tutaj.
Polecam pierwszy wariant 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie zgadzam sie, że się Ania marnuje!

Łojotokowa Głowa
Gość

O tigh gap nie słyszałam, za to ktoś kiedyś powiedział mi, że kobiece nogi są IDEALNE, jeśli stykają się uda, kolana i kostki w taki sposób, że powstaje jedna "luka" między udami i druga między łydkami.Nie jestem w stanie ogarnąć toku myślenia ludzi, którzy zieją nienawiścią, bo ktoś wygląda jak wygląda. Jeśli czujesz się dobrze ze swoim ciałem i ze sobą, to to widać.I co, mam znienawidzić wszystkie biuściaste kobiety, bo sama mam 30D? Mam znienawidzić wszystkich dobrze widzących, bo muszę nosić okulary? A może mam znienawidzić ludzi, którzy maja krzywe kręgosłupy, bo sama mam taki i przecież to wygląda… Czytaj więcej »

Olga Cecylia
Gość

A ja czytałam, że idealna kobieca łydka wygląda jak odwrócona butelka szampana. I co mają zrobić dziewczyny, które nie mają IDEALNYCH nóg? Obciąć i przyszyć świńskie?

Nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu masz rację i znam Ciebie na tyle dobrze by wiedzieć, że napisałabyś taki sam tekst mają 200 kilo i stykające się uda. Natomiast ludzie go nie zrozumieją, bo sprowadzą te słowa do "łatwo Ci mówić, bo jesteś ładna". Takie szybkie usprawiedliwienie dla ich niteolerancji, której sami nie rozumieją, bo nazywają ją konstruktywną krytyką.

Buziaki, właśnie szczęśliwie dojechałam do domu – miałam dać znać 😉 Ola

Angelika Pawełczak
Gość

mądry wpis, świetnie piszesz! nie ogarniam jednak jak po przeczytaniu notatki o akceptowaniu siebie i wytłumaczeniu, że komentowanie cudzej budowy ciała ZAWSZE jest nie na miejscu ludzie komentują 'śliczną masz figurę ' 'ale jesteś laska'. heloł!

Marniaczek
Gość

Ale dzisiejszy świat kręci się wokół tego komentowania – ani Ania, ani nikt inny tego nie zmieni, ja sama po przeczytaniu przyznaję jej rację, ale komentowanie figury nie zawsze jest 'tak bardzo złe'. Ludzie mają różne gusta i guściki. Najeżdżanie na kogoś bo ma grube kostki, słabo zaznaczoną talię czy szerokie biodra sensu nie ma, bo na te rzeczy zazwyczaj się nie ma wpływu. Ale komplementy to dobra rzecz i skoro figura Ani mi się podoba, to czemu nie miałabym tego napisać? Komuś pewnie podoba się moja figura, a komuś innemu jeszcze inna i to jest fajne na tym świecie,… Czytaj więcej »

Mila
Gość

Aż z ciekawości poszłam sprawdzić i mam szparę, małą, bo i uda już nie te 😉 ale jest…. no i ani mnie to grzeje, ani ziębi. Mam duże piersi, które przez długi czas były moim kompleksem, bo były za duże. Ale nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby wyśmiewać się z dziewczyn, które mają małe piersi! Można komuś czegoś zazdrościć – jak ja przez długi czas zazdrościłam mniejszych piersi, ale nie rozumiem totalnie wyśmiewania się z kogoś, bo jesteśmy zazdrośni. W końcu sama się z sobą pogodziłam i po prostu zaczęło mi to zwisać i powiewać. Jestem gruba, no… Czytaj więcej »

Coś Szykownego
Gość

podpisuje sie pod tym co napisałaś! Ile ludzi tyle róznic w ciele i w umyśle.wyśmiewanie się z wyglądu kogokolwiek, przez jakakolwiek różnice jest porostu złe.nie ma o czym dyskutować każde ciało jest inne , piękne i jedyne w swoim rodzaju chude grube, zadbane lub nie – nic nam do tego. Każdy ma takie jakie sam wybrał – chodz tigh gap to dla mnie teraz abstrakcja mam inne problemy przez wieloletnie leczenie zawsze kazdemu mowie o tolerancji i przypominam o tym nawet starszej babci-babie w autobusie ktora w zbyt perfidny sposb wyglasza opinie na temat wagi kolezanki obok (bedacej tak na… Czytaj więcej »

Patti
Gość

Ale która babcia to zrozumie? Taki już urok babć :)))))))Aniu ja się podpisuje pod Twoimi słowami. Muszę przyznać, że kilka razy pomyślałam sobie, że ktoś jest za gruby i powinien schudnąć… I jak czytałam Twój tekst to zrobiło mi się głupio 🙂 Myślę, że nie zrobię tego więcej.A co do tej przerwy między udami. Nie wiedziałam, że to ma fachowo jakąś swoją nazwę 🙂 Kiedyś byłam grubsza i miałam z tego powodu kompleksy. Zawsze chciałam mieć taką przerwę między udami, bo zawsze chciałam mieć szczupłe uda. Teraz schudłam przez szkołę i stres i szpara się pojawiła, nie wielka, ale jest.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wiesz co jest najlepsze? że tkie niewybredne komentarze głosza osoby mające się za katolikow (a mnie wyzywające od szatanów bo jestem agnostyczką i jem mięsa). Przykład z prostytutką dla niepełnosprawnych jest miażdzący, to jestt wlaśnie coś, co nie mieści się takim krytykantom w pale, bo oto jest oosba, która okazuje chorym prawdziwe miłosierdzie i nadaje sens ich życiu, dokłada brakujące puzzle… z drugiej strony jest "nierządnicą" 😉 Terlikowski by ją kazał pewnie zabić:P
GE-NIA-LNY tekst.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

odnośnie tej bezimiennej i beztwarzowej jeszcze – gdyby na pudelku komentowałao się niekoniecznie pod własnym nazwiskiem, ale ze zdjęciem własnej twarzy obok, nie byłoby tam żadnego hejta. Bo każdy hejter bałby się, że mu pojadą. W końcu tylko on może bezkranie wylewać wiadra pomyj na innych. Np. na tak zagubione dziewczyny jak Ilona Węgrowska,które nie radzą sobie z komentarzami i każdą krytykę biorą sobie do serca 🙁

Ab Dominacja
Gość

Oj nie zgadzam się. Wystarczy wejść na stronę facebooka – fanpage Pudelka i …ludzie pod własnym nazwiskiem, zdjęciem itp. potrafią pisac takie głupoty. I to sie tyczy nie tylko facebookowych stron portali plotkarskich, ale nawet TVN24.

vademecum blogera
Gość

Najwazniejsze, by polubic samego siebie. W koncu jestesmy tą osobą, z ktorą spedzamy najwiecej czasu i sami nie bedziemy patrzec na swoją miednice. Jezeli to robimy, to tylko dla innych. Ale po jakiego grzyba ma to innych obchodzic? Wesolych Swiat Aniu. Pozdrawiam Hardaska

Star in Jar
Gość

A ja do tej pory nawet nie wiedziałam że istnieje taki problem jak szpara między nogami, mimo że od zawsze sama taką mam 😀 Po prostu taką mam budowę i nie przyszło mi do głowy żeby się nad tym jakoś głębiej zastanawiać. Co do samooceny i kompleksów – z każdym ciałem jest tak że jedna rzecz jednej osobie może się podobać a innej już nie i naprawdę nie ma się kompletnie czym przejmować. Do your best f*** the rest 😉

Paulina Ch.
Gość

Przy tych wszystkich komentarzach wyżej, mój będzie bardzo ubogi i będzie wyglądał dziwnie, ale co zrobić:

AMEN! Zgadzam się z każdym słowem powyżej i dobrze by było, gdyby każdy miał takie podejście jak Ty i każdy patrzył w ten sposób na świat! Dzięki za ten post, bo może niektórym coś udowodni a innych zmotywuje do myślenia 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Serdecznie polecam film The Surrogate – opowieść o sparaliżowanym mężczyźnie, który chce poznać smak seksu zanim umrze i kobiecie, która jest seksualną terapeutką.

Co do samej thigh gap jestem w szoku, że ktoś w ogóle podejmuje dyskusje na temat tego, czy to jest pozytywna czy negatywna cecha. To totalnie zależy od budowy ciała i nie różni się to dla mnie od krytykowania małego/dużego biustu u kobiet lub jakiejkolwiek innej cechy wyglądu. Osoby, które podejmują się oceny takich aspektów ciała są dla mnie co najmniej niedojrzałe.

Natalie
Gość

ta piosenka jest o jakimś instrumencie regionalnym o ile dobrze pamiętam 😀

Murphose
Gość

Nie ważne jest to jak postrzegają Cię inni – ważne jak postrzegasz się sama 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Popieram 😉

Gaja
Gość

Ulubiony sposób na dowartościowanie się dla zakompleksiałych panienek – pokazać, że inna (dla panienki – konkurentka) ma coś ze swoim ciałem nie tak. To jest podłe i rodzi niesmak, nie każda z nas ma tyle szacunku do własnej osoby i wiary w siebie, żeby nie czuć się po takim wytknięciu źle. Ja ciągle miałam ten problem, że rozmaite sztuki lubiły wspominać o moim wzroście – o zgrozo 163 cm! Osobiście nigdy nie odczułam żadnych skutków swego niziołkowstwa poza nużącym wysłuchiwaniem uwag. Nie wiem, może źle to zakwalifikowałam, ale po co do cholery mówić o czyimś wyglądzie, jeśli nie z niskich… Czytaj więcej »

supergirl
Gość

haha, jak byłam tłuścieńsza, owszem nie miałam 'szpary' miedzy nogami, aktualnie uda mi się nie łączą, choc mam bardzo waskie biodra 🙂
mówiac szczerze, lubie tą 'szpare' jest ok 😀

rose vanilla
Gość

Co to za kretyńskie zamieszanie z tym tight gap, już drugi raz się z tym spotykam. Co następne? Idealny obwód czaszki? .. ludzie litości hah

Wiktoria Ardilla
Gość

Ja kiedyś usłyszałam, że mam za dużą głowę… I krzywe nogi. Dorośli ludzie potrafią tak wyśmiać.

kubekczekolady
Gość

Tylko że akurat artykuł Konrada miał zupełnie inną wymowę … O laskach z ruchu pro ana, dla których zdjęcia lasek wychudzonych do szkieleta są ideałem piękna…. Nie ZWYCZAJNIE szczupłych, zgrabnych, ale właśnie już masakrycznie wychudzonych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A propo Konrada to czy Wy naprawdę nie widzicie tego,ze on jest dziewczyna i tylko się podszywa pod chlopaaka,zeby miec wiecej czytelników?

As
Gość
As

Niewiele wysiłku i można dotrzeć na osobisty profil na Fb Konrada, którego specjalnie nie kryje w social mediach. Raczej jednak jest to facet;)

kubekczekolady
Gość

Jezus, chyba pomieszały mi się 2 teksty, które ostatnio czytałam 😛 Myślałam, że ten komentarz padł pod tą notką: http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/2013/12/siec-pena-motyli.html. Czytałam dwa teksty gdzie pojawiła się ta cała sprawa o szparze między udami i mi się chyba połączyły 😉

Ewa Pałetko
Gość

Nigdy bym nie pomyślała, że moja przerwa między udami może być źródłem kompleksów. Jak zapytałam o to mojego faceta to stwierdził, że bez tego nie byłabym już taka seksowna i mam przestać gadać głupoty 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tHigh gap, uciekło Ci H we wpisie

Szusza
Gość

przeczytałam wpis z tego bloga i… nie dziwię Ci się, że napisałaś tę notkę. sama gdy to przeczytałam miałam ochotę na podobny wpis.też mam tą szparkę, ale w życiu nie pomyślałam, że ktoś może się tak do niej przyczepić! na niektórych zdjęciach wygląda pięknie, na innych okropnie, jak wszystko… nie wiem, co w tym takiego SPECJALNEGO, że budzi takie zainteresowanie. no i zgadzam się z Tobą, że to nie Ty masz problem, a ten kto Cię hejtuje. moja znajoma miała "przyjaciółkę", która śmiała się z niej, że jest anorektyczką, ze obrzydliwie chuda itd., a jak się potem okazało – bardzo… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Serio? Ludzie zajmują się jakąs luką miedzy nogami? Ale żenada

A Ty chyba lubisz się chwalić swoim ciałem co?:D No ładną masz figurę, ..;p

Króliczek Doświadczalny
Gość

Aniu, po pierwsze, czemu nie powiesz otwarcie że chodzi o mojego posta? Czemu cytujesz wybiórczo, dajesz pojedynczy screen a nie dasz Twoim czytelnikom możliwości zapoznania się z całym tekstem? Czyżbyś obawiała się że po przeczytaniu nie będą jednak mieli zdania takiego jak Ty? Łatwo jest narzucić czytelnikom jakąś interpretację zdarzenia znanego im tylko z Twojej opowieści. Uważam że jeśli chcesz merytorycznie dyskutować z treścią mojego posta, powinnaś podać do niego linka. Ja też mogłabym napisać „pewna znana blogerka pisała to i tamto, a ja sądzę że mocno przesadziła”. I jeszcze jedna rzecz: twój komentarz i moja odpowiedź też miały w… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kroliczku, a po co ma Ci ania nabijac popularnosc? Czytalam post i komentarz Bogny. Wiedzialam, ze jej odpowiesz i rzeczywiscie, krytyka tak cie dotknela, ze wyszukalas taki post bogny, do ktorego mozna bylo sie przyczepic… ja, jako osoba raczej szczupla poczulam sie twoim (kroliczku) tekstem bardzo urazona. Gdybys miala dobre intencje, nie odpowiadalabys komentatorom w ten sposob, dolewajac oiwy do ognia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokladnie!! 500 swoich zdjec i na kazdym WIELKIMI LITERAMI podpis thih gap (czy jakos tak)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, gdybym miała taką figurę jak Ty, cały czas chodziłabym w tej srebrnej sukience i dawałabym co chwilę swoje zdjęcia. Może nie takie jk Dawid Woliński, ale being proud of yourself/body jest bardzo poprawną postawą życiową. Również czytałam rzeczony tekst i zgadzam sie z tym, że gdyby autorka nie chciała dzielić, a łączyć, to nie pozwalałaby na tak żenujące dyskusje o szparach w mózgu, nie mówiąc o ich nakręcaniu.
Nie mam przerwy, nawet mi się niespecjalnie podoba, bo lubię raczej pełne, południowe bioderka, ale tekst trafia w samo sedno!

Króliczek Doświadczalny
Gość

Anonimowy 12:17 Mnie krytyka nie dotknęła, bo nie uważam żebym zrobiła coś godnego krytyki. To już kwestia czyjejś interpretacji, a to jak interpretujemy rzeczywistość zależy od tego co mamy w głowie. Można użyć humoru, ironii i śmiechu żeby potępić jakieś zjawisko, co działo się później w komentarzach, ale znajdą się zawsze nadwrażliwe osoby które wezmą to do siebie i potraktują jako hejt. Moją intencją było jedynie to co powiedziałam – krytyka zaślepienia modą. U Ani też niejednokrotnie pojawiały się dość ostre, nie przebierające w środkach komentarze dot. różnych osób i ich podejścia do rzeczywistości, ale to taki szczegół;) Anonimowy 12:21… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako anonim z 12 17 wypowiem sie jeszcze raz. Mysle kroliczku, najbardziej boli Cie to, ze Ania nie odnosi sie personalnie do Ciebie, a jedynie do Twoich komentatorow . Chyba za duzo sobie przypisujesz, bo Ania napisala jedynie, ze dowiedziala sie o zjawisku z bloga. Dalej jest o potrzebie oceniania generalnie 🙂 musisz byc straszna egocentryczką wysuwając tak dalekie wnioski. Dodam na koniec z ironia, sarkazem i poczucien humoru,, ze jestes małą zawistnicą. Domysl sie ktorego zabiegu stylistycznego uzylam. …. milo? Wcale tak o Tobie nie mysle. Zyczę zyczliwszego spojrzenia na ludzi i wesolych swiat

Króliczek Doświadczalny
Gość

Egocentryczką? nie sądzę. Najbardziej boli mnie akurat wyciąganie kawałków treści bez podania kontekstu. Ot, tyle.
Wyczuwam że życzenia płyną prosto z serca, więc odpowiadam tym samym, życząc może nie życzliwszego, ale bardziej świadomego spojrzenia na ludzi:)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Wiem że nie ma tam odniesień do mnie jako do mnie:) ale do mnie jako blogerki tak – całość rozbija się o komentarze które wymieniłam z innymi. Nie ważne, nie chce mi się za bardzo już rozdrabniać w tym temacie czy tłumaczyć, jeśli mamy inne zdanie i przy nim obstajemy, a już zwłaszcza w taki czas.
Też Ci życzę po prostu udanych, spokojnych świąt dających prawdziwy odpoczynek.

Aleksandrowa
Gość

teraz powiem że taka przerwa mi się podoba i czekam aż wszystkie zagorzałe przeciwniczki wszystkiego mnie zjadą..

dobra, ulżyło komuś?

podoba mi się ta przerwa 🙂 sama mam taką, nie robiłam nigdy nic zeby taką osiagnąć, podkreśla ona moje krzywe nogi (które akurat lubię ^^) więc czemu ktoś miałby hejtować KOGOKOLWIEK za nasze upodobania? a jeśli motylki z pro-ana uważają że to jest ideał to mają wpływ na swój wygląd (mimo, że anokresja to choroba psychiczna, a down to generalnie genetyczna powodująca upośledzenie) to motylki maja wpływ a osoby chore na różne choroby nie mają :/

BlingAlley
Gość

Ludziom się chyba nie miłosiernie nudzi na tym świecie i muszą być naprawdę sfrustrowani jeżeli muszą wyżywać się na kimś innym żeby poczuć się lepiej. Sama mam masę kompleksów ale wiem, że nigdy nie osiągnę mojego ideału więc po prostu nauczyłam się żyć z wieloma rzeczami.

Edyta
Gość

Nikt nie jest idealny i każdy z nas powinien akceptowac siebie takim jakim jest. To zdecydowanie lepsze jak użalanie się nad sobą, szukanie problemu w sobie na siłę czy wyżywanie się na kimś innym, bo jest szczuplejszy, ma ładne nogi, cycki i czy co tam jeszcze. Każdy jest piękny i wyjątkowy na swój sposób, ale nie każdy o to dba i w sobie to akceptuje.

Natalia Jot
Gość

jaka ty masz figure !!!!!!!!!!
zazdrocha max !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chciałabym się nie przejmować wyglądem. Albo umieć się z niego śmiać. Mam rozmiar 40/42 i nie czuję się z tym źle. Jednak moja sylwetka jest nieproporcjonalna. Wszystko pasuje do siebie, z wyjątkiem… biustu. Jestem dosłownie w połowie płaska. Podczas gdy jedna pierś ma rozmiar A/B, druga nie ma nawet A. Nie przesadzam. Nie wiem też co robić, nigdy nie miałam dobrze dobranego stanika bo żaden do mnie nie pasował. Przez to nie mogę nosić bluzek z dekoltem, bo "wszystko" widać.
Masz jakiś pomysł Aniu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wypowiem się za Anię, bo mam indetyczny problem z biustem. Chociaż mam jedną pierś B, drugą C. Byłam u brafitterki, mam dobierać biustonosz do większej piersi, w drugiej miesczce mam specjalną wkładkę.Zabawne, bo na ten blog wpadłam szukajac czegoś o asymetrycznym biuście własnie. I znalazłam link, który bardzo poprawił mi samopoczucie : https://www.aniamaluje.com/2012/10/21-lat-plus-o-cyckach-sow-kilka.html – jest na dole tego posta. Bardzo polecam Ci spojrzeć na te fotografie.Ponadto, jestem zdecydowana na plastykę biustu. Nie czuję się z nim tak kobieco, jakbym chciała. To jest moje ciało i przestało mnie interesować, co na ten temat sądzi moja matka. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałego… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O dżizas! Ja nie wiedziałam, że ta szpara między nogami to takie kultowe i komentowane zjawisko. Sama mam miednicę godną zostania Matka Polką, ale, że udami też mnie obdażylo to jej nie mam. Zaczęłam niedawno cwiczyc, więc jakieś szanse na to zjawisko sie pojawiły 🙂 A tak na poważnie… nigdy bym nie przypuszczała, że akurat ten element wyglądu wzbudza takie emocje. Ja rozumiem wielkośc biustu, rozumiem talia, ładna pupa, ogólnie szczupłe nogi, ale to??? Widac, że ludziom sie co raz bardziej zaczyna nudzic…. Nie powiem, żebym była osobą nieoceniającą wyglądu innych, bo tak nie jest. Jako istota ludzka nie jestem… Czytaj więcej »

Safona
Gość
Safona

A ja nie rozumiem czemu komentowanie piersi miałoby być mniejszym złem? Na takie rzeczy nie mamy przecież wpływu…czy to pupa, piersi czy ta szpara

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chodziło mi o to, że piersi, czy tyłek to hm… takie bardziej widocznej jednak i to jednak od zawsze sie komentuje, a ta szpara to już takie: nie mam o czym myślec, na co narzekac, czego komentowac… Niedługo pewnie pojawi sie jakaś nowa sensacja dotycząca kształtu nadgarstka czy bo ja wiem… wyglądu łopatek? 🙂 Nie chodziło mi o większe/. mniejsze zło.ale po prostu o kolejne absurdy dotyczące tego jak bardzo się w dzisiejszych czasach patrzy na każdy najmniejszy szczegół

Peggy Brown
Gość

współczuję ludziom, którzy dowartościowywują się poprzez wyśmiewanie wyglądu innych. tak samo jest z ocenianiem innych przez pryzmat wyglądu- nie rozumiem tego..

a tak z innej beczki- co to za spodnie do biegania? nadają się na zimniejszą pogodę? bo wyglądają na solidne 😉

Seldirima
Gość

Aha, jeszcze a propos tematu muszę dodać, że wcale nie jest zabawne, jak ma się ocierające się o siebie uda i w lecie trzeba nosić majtki z nogawkami lub używać talku :/ Bo inaczej jest bardzo nieprzyjemnie i boleśnie (ekstremalne przypadki – do krwi i to wcale nie osoby ważące 100 kg :/). Dlatego osobom z thigh gap jest lepiej w lecie, no i jeszcze są powodami do cudzej zazdrości, co chyba dobrze wpływa na samoocenę 😉 Szczerze – zamieniłabym się. Koniec z ocieraniem i przecieraniem się spodni 😉

Seldirima
Gość

Podobno cieplej w zimie, ale mam za mało bardzo szczupłych osób do porównania 😉 No i jak ważyłam z 9 kilo mniej, to miałam siniaki od własnych kości biodrowych – jak to w ogóle możliwe :O

Zzielona
Gość

Tak, jak napisała Seldirima – ocierające się pośladki to tortura jakich mało :P. Ale nie o szparę tu chodzi… Ja też uważam, że nikt nie ma prawa oceniać innych przez pryzmat tego jak dana osoba wygląda. A jeszcze broń boże – wyśmiewać się. Sama coś o tym wiem i to naprawdę wkurzające, bo na wiele spraw nie mamy wpływu, więc wytykanie tego palcami jest po prostu nie fair.

Karola S.
Gość

Ahhh chyba jestem tłusta w takim razie 😛 A tak na serio, to miałam kiedyś taką przerwę i teraz pracuję nad tym, żeby się znowu pojawiła (no ok, w tym momencie zjadłam tort, więc ciężko to nazwać pracą nad zgrabnymi nóżkami). Dla mnie takie nogi są mega, mega, mega seksowne.Oczywiście to pokazuję, jak różne są ludzkie gusta. Ale śmieszy mnie takie podejście ludzi w stylu: jak nie masz dużych cycków, to nie jesteś kobieca, tak samo jeśli nie masz wystającego tyłka, wcięcia w talii i tym podobnych. Albo, że kaloryfer na brzuchu jest fuj. Albo bycie rudym, czy bladym, czy… Czytaj więcej »

Nanika89
Gość

Nawet nie wiedziałam, że to ma jakąś nazwę! Moje uda też się nie znają… Nie wiem o co chodzi z tą nagonką. Chyba każdy ma świadomość, że istnieją różne budowy ciała. A może jednak nie… Wydaje mi się, że to ocenianie ludzi wynika głównie z własnych kompleksów lub marzeń o jakiejkolwiek innej sylwetce niż się ma (choć dotyczy to nie tylko wyglądu, ale wszystkiego w życiu). Zawsze chce się tego, czego się nie ma
I przy okazji życzę Ci wszystkiego dobrego na te świąteczne dni 🙂

tonia
Gość

też mam taką sparę i choć przeszkadzała ona sporwj ilości osób, to mi nigdy 😀

tonia
Gość

sporej'

Potworek
Gość

Pół biedy ta dziura między nogami. Moja mama mówi, że kiedyś się z tego ludzie śmiali, bo niby nogi na beczce prostowane. Co kraj to obyczaj, Azjatom odbija na punkcie kształtu twarzy! Jak nie masz V to jesteś brzydki, jak nie masz jakichś cech – jesteś brzydki. Super jest to w Europie, że nie mamy jednego sztywnego kanonu piękna, podobają nam się brunetki, blondynki, rude, o kształcie twarzy kwadratowym, trójkątnym, sercowym, gruszki, klepsydry, o różnych nosach, cyckach i oczach. Różnorodność jest piękna, dla nas sliczna jest i Rihanna i Taylor Swift, chociaż wyglądają zupełnie inaczej. Azjatom podoba się jeden typ… Czytaj więcej »

Potworek
Gość

Też mam tę przerwę, właśnie jarnęłam się przy lustrze – musiałam to sprawdzić. Mój chłopak nie miał pojęcia o jej istnieniu, ja w sumie też nie. Nawet nie wiem czy naprawdę zwracają na to uwagę. Też kwestia tego co kto lubi, gust mojego kumpla z pracy na przykład, różni się bardzo od gustu kolegi z uczelni, a oba te gusta też nie pokrywają się z tym, co lubi mój chłopak (mam na myśli gust co do kobiet). Jeden rybki drugi pipki, nie ma sensu generalizować upodobań męskich, tak jak i upodobań kobiecych ;D Wszyscy jesteśmy różni, ważne jest to, żeby… Czytaj więcej »

Potworek
Gość
KMKos
Gość

Sama jestem duża i czuję się bardzo niekomfortowo przy drobnych dziewczynach z bardzo prozaicznego powodu -boję się, że zrobię im krzywdę^^ Podobają mi się różne typy i rzeczy. Różne typy i rzeczy mi się nie podobają. Rodzice zrobili mi, delikatnie mówiąc, konkretny bajzel w życiu jeśli chodzi o stosunek do jedzenia, rozmiaru etc.Długo zeszło mi, żeby nauczyć się ciągle powtarzać, że moja wielka dupa to MÓJ problem, wara im od niej, a komentowanie ciała innych to ZAWSZE nietakt (przykładzik: wracam raz po wakacjach, 25 kilo mniejsza. Wiadomo co się dzieje: stado sępów się zlatuje i zaczynają mi ćwierkać. Metodą zaciętej… Czytaj więcej »

ona
Gość

Normalnie uwielbiam Cię i nawet żałuje, że tak późno Cię poznałam, mam nadzieje, że uda nam się kiedyś spotkać twarzą w twarz, już teraz rozglądam się po ulicach w Bydgoszczy :). Tak dobrze się ciebie czyta, a słucha pewnie jeszcze lepiej.
Coś wiem o kompleksach i o tym jak trądzik, mnie załamał, a moja samoocena wynosiła zero.
Dziś jestem inną dziewczyną leczenie zakończone sukcesem, a ja odzyskuje wiarę w siebie i zaczynam się sobie podobać.
Pamiętajcie, ktoś kiedyś powiedział nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane.

Blonde~bangs
Gość

Ja nie mam luki między nogami. Od zawsze o niej marzyłam, ale jakoś kompleksu przez to nie mam. Był czas, gdy notorycznie zwracałam na to uwagę, ale całe szczęście, że już mi przeszło :P.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kolejny dobry wpis 😉 zawsze mi się wydaje, że najbardziej krytyczni wobec innych są osoby, które mają najwiecej kompleksów, ale w sumie nie wiem dlaczego, niektórzy są tak zjadliwi. Staram się nie brać cudzych durnych uwag i docinek do siebie, ale tak się nie da, nie umiem być na to całkowicie obojętna. Tak, potrafię być krytyczna wobec innych, ale i tak zachowuję dla siebie to co o kim pomyśle. Zgadzam sie, każdy ocenia po wyglądzie, tylko po co komentować w negatywny sposób? A najbardziej krytyczną osobą wobec mnie, jestem niestety ja sama 😛 i nie umiem tego zmienić.. , wbił… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale szybko odpisałaś 😀 Jestem zwolenniczką książek w wersji papierowej. Ja bym chętnie kupiła od Ciebie taką książkę z dedykacją dla mnie, wiec wpisz mnie gdzieś tam na koniec listy 🙂

paranoJa
Gość

a ja to się mocno zgubiłam – ta luka jest hot czy not?
jakbym schudła, to zdaje się, że też bym taką miała i teraz nie wiem czy chudnąć, żeby było ją widać czy zostać, jaka jestem, żeby się nie wydało, że ją mam 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy jestem jedyną osobą która załapała ten fajny zabieg z dużym napisem THIGH GAP i NO THIGH GAP? 🙂 Bardzo fajnie zironizowane zjawisko 😉

Previous
Wigilia “Ateistki”, jaka jest?
Mam THIGH GAP…. wyprostuj mnie na beczce i pochowaj.