Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

10 Rzeczy, których możesz nauczyć się od… Kim Kardashian

Tak, to nie pomyłka! Chodzi o Kim Kardashian i cenne lekcje, które można wyciągnąć z jej życia 🙂

Ostatnio mam małe wyzwanie i sprawdzam sens i cel gier prostego typu – klucz doboru jest banalny – wybieram pierwszą gierkę, jaką ktoś mi poleci. Tym razem padło na Kim Kardashian Hollywood.
To pozornie głupie i miałkie zajęcie skłoniło mnie do przyjrzenia się samej postaci Kim.

Co wiedziałam do tej pory? Duża pupa, film porno i bycie celebrytką.Oto to, czego można się od Kim nauczyć :




1. Wykorzystaj swoją szansę

Teraz zabrzmi to jak hipokryzja, bo:
– Kim ma nieprzeciętną urodę

– Miała ojca wpływowego prawnika i kasę

– Mieszkała tam, gdzie start jest łatwiejszy

   Ale spójrzmy prawdzie w oczy – w takim LA jest masa ładnych, zgrabnych dziewczyn z wpływowymi bogatymi rodzicami i zapewne wiele z nich marzy o tego typu karierze. A jednak im się nie udaje. Kim ani nie jest utalentowana wokalnie, ani aktorsko (chyba), po prostu jest celebrytką. I jest w tym dobra. Wykorzystała swoją szansę, a nie każdy potrafi.


2. Każdy ma jakiś talent

Z pustego Salomon nie naleje? Ale nalała Kim. Jak wspomniałam – nie jest ani wybitnym sportowcem, ani naukowcem, ani aktorką czy wokalistką. Ale ma talent do marketingu. Większy niż mają wykładowcy prestiżowych uczelni, będący tylko teoretykami 🙂 To taki trochę współczesny Midas – czego by nie dotknęła – zamieni to w złoto.

3. Przekuwaj swoje wpadki w sukcesy

Film porno. Nie chcę wnikać w to, czy było to posunięcie zaplanowane czy nie. Kim zbiera za to baty chyba każdego dnia, chociaż nie do końca łapię oburzenie, bo chyba kochała się ze swoim chłopakiem? Tak czy siak – film trafił do sieci. A z sieci nic nie ginie. Skoro ludzie o tak to oglądają, to lepiej chyba na tym zarobić niż nie. Ponownie – w sieci jest MASA filmów porno, grają w nich gwiazdy branży, są różne gadżety ale to kim dostała za film tyle pieniędzy. Jakoś porno jej koleżanki Paris Hilton przeszło bez większego echa…. mimo większych możliwości finansowych tejże 🙂

No i druga gwiazda główna tej produkcji chyba też nie odniosła większego sukcesu kasowo-medialnego

4. Rodzina jest bardzo ważna

Kim ma bardzo interesujący wizerunek – z jednej strony kojarzy się z seksem, z drugiej – po sesji zdjęciowej wraca grzecznie na rodzinny obiad przy wielkim stole. Z mamą, ojczymem, siostrami. Kreuje się na bardzo rodzinną osobę, wspiera swoje siostry, nie pozwala na zamknięcie się w jednej szufladce. 

5. Nie krytykuj publicznie

Czy to słowa płynące z serca, czy wyuczone medialnie, ale najbardziej kojarzą mi się z Kim takie zdania :

Oh, I really appreciate your help

Thank you So much

You are so nice

Nice to meet you

Oh, it’s so nice, thank you

I tak dalej. Patrzy swoim rozmówcom w oczy, podtrzymuje zainteresowanie, publicznie dziękuje.

6. Szanuj ludzi.

Kim na spotkaniu z żołnierzami okazuje większe zainteresowanie niż księżna – patrzy, kiwa z uznaniem, dopytuje. Gdy pod jej domem czekają paparazzi – przystaje na minutę, pozwala zrobić sobie zdjęcia, uśmiecha się. Nie rzuca im w twarz butelkami.

7. Miej swoje wady

Gdy ktoś wytknął jej cellulit, powiedziała z uśmiechem, że ciastka i lody były tego warte 🙂

8. Praca celebrytki to CIĘŻKA praca.

Obrazoburcze słowa, prawda? Świat szołbizu jest raczej okrutny. Krótkie doświadczenie z grą Kim Kardashian Hollywood nauczyło mnie, że :

– zawsze musisz dobrze wyglądać

– musisz nawiązywać relacje z właściwymi ludźmi

– trzeba bardzo rozsądnie prowadzić swoje social media

– należy reklamować odpowiednie rzeczy, które są tego warte

– podróże kształcą

– pieniądze mogą Ci pomóc, ale same w sobie nie zbudują kariery

– potrzeba na to wiele energii

Zdecydowanie nie jest to życie, jakiego ja pragnę, ale bycie ciągle w formie, znanie się na modzie, pamiętanie tych wszystkich kontaktów, pojawianie się w odpowiednich miejscach o odpowiednim czasie. To nie jest łatwe. Gdyby było, to takich Kim byłoby bardzo dużo. A jest tylko jedna 🙂

9. Podtrzymywanie ognia jest trudniejsze, niż rozpalenie ogniska

Jak to możliwe, że ten ogień wciąż płonie? W tym czasie przewinęła się masa gwiazd. Wszystkie świeciły jasno, niektóre oślepiająco. A mimo to gasły i znikały po cichu. A sława Kim, mimo kryzysów, mimo wpadek – wciąż nie gaśnie. Ona sama zarabia coraz więcej i więcej, ma najpopularniejsze zdjęcie na instagramie i jest genialną reżyserką swojego życia. Na jej spektakl przychodzi więcej osób  niż na jakikolwiek inny. To ona rozdaje karty.

_______________

W ten prosty sposób, chociaż nie marzę o życiu jakie wiedzie Kim, zyskałam do niej wielki szacunek. Jest niesamowitą business-woman. Od podstaw zbudowała silną markę jaką jest jej nazwisko. Wypuszcza kolekcje ubrań i butów, ma własne gry, filmy, show w TV. Wspiera swoją rodzinę, spełnia się jako matka i zarabia mnóstwo pieniędzy na tym, co chyba lubi. Czy to jest NIC? Z pewnością nie. Ciężko pracuje na swój sukces.

 Jedyne, co rzuca mi się w oczy to fakt, że na starych zdjęciach uśmiecha się całą twarzą a od pewnego czasu tego uśmiechu brak. Nie oceniam jednak osoby, bo dobrze wiem, że my widzimy tylko to, co chce nam pokazać sama Kim. 

Zabawne jest to, że z wyglądu Kim śmieją się głównie osoby, które same nie lubią, gdy ktoś ocenia ich wygląd. Gdy ktoś zwróci im uwagę, że to zalatuje gimbazą, zawsze odpowiedzą “a co, własnego zdania nie można wyrazić?” Równocześnie gdy ktoś wyrazi podobne zdanie o nich, odbierają to jako hejt :). Myślę, że Kim doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest banknotem studolarowym, aby podobać się każdemu. 

Ja chylę czoła.

10. Jestem ciekawa, czego Ty możesz nauczyć się od Kim

Wychodzę z założenia, że mądry człowiek uczy się zawsze i wszędzie, a głupiemu nie pomogą nawet mądre książki ;-). 




Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

104
Dodaj komentarz

avatar
57 Comment threads
47 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Dominika DziedzicAnonimowyAniamalujelisa gherardiniPaula P Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sandra
Gość

Myślę, że podobnych rzeczy możemy nauczyć się od wielu,wielu innych celebrytów 😉 Bardzo podoba mi się, że na przykład wzięłaś kontrowersyjną osobę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moim zdaniem nie ma drugiej takiej osoby jak Kim. Po prostu jest czymś całkiem innym na tej scenie i to jest jej siła.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja powiem przekornie, że Kim dla mnie jest wzorem.
Nie zażywa narkotyków, nie prowadzi po pijanemu, nie nadużywa alkoholu.
Ewentualnie lampka wina do obiadu. Nie wdaje się w awantury, nie robi burd, nie bije paparazzi. Jest uprzejma, schludna, w większości przypadków ładnie się ubiera i maluje.
Wybiera monogamiczne, długodystansowe związki, nie jak Rita Ora.
Wspiera swoją rodzinę mimo tak koszmarnej matki, jakiej nikomu nie życzę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tak, jej 70 dniowe małżeństwo to wspaniały przykład długodystansowego związku

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak na 34-latkę to nie była w wielu związkach 🙂

Katestory
Gość

Bardzo ciekawe podejście do tak kontrowersyjnej postaci… Aniu to był bardzo dobry wybór ponieważ mimo tego że celebrytów jest tak wielu, opisałaś kontrowersyjną osobę, która budzi skrajne emocje. Kim ma wielu zwolenników i przeciwników, jednak udało Ci się zachować bezstronność i pokazać w niej to co najlepsze, congrats 😉

Sandra
Gość

Hayden Panettiere jest świetnym, choć cichym już przykładem 🙂 od najmłodszych lat próbowała swoich sił w wielu płaszczyznach – zarówno aktorskich, modelingu, wokalnych, ale najlepiej z tego wszystkiego wychodzi jej bycie celebrytką.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A Natalia Siwiec?

bognyprogram
Gość

Wybacz Aniu, ale wydaje mi się, że to dosyć naiwne sądzić, iż jej wkład w wykreowanie tego medialnego zjawiska jest większy niż 10-20%. Sztab ludzi dyktuje jej co ma mówić, gdzie iść, z kim się ochajtać i kiedy mieć dziecko. Niestety, ja nie wierzę, że ona ma nad tym kontrolę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nic nie mam do kim, ale zdecydowanie to nie jest mój wzorzec osobowy, Natalia Siwiec tez nie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie sądzę 🙂 To są tylko nasze domysły, gdyby nie miała ochoty, mogłaby odmówić udziału w jakiejś sesji, przestać kręcić swoje show. Nawet jeśli ma sztab ludzi, to przecież ONA jest główną gwiazdą, nie np. jej ładniejsza siostra Kourtney 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nikt nie powiedział, że Kim ma być wzorcem 😀 Moim zdaniem w tekście chodziło o to, żeby zamiast krytykować, wyciągnąć z czyjegoś sukcesu jakieś wnioski, lekcje. Ja wcześnie patrzyłam na nią jak na kolejne beztalencie, ale teraz zmieniłam zdanie 🙂

Marianna Greenleaf
Gość

Ech, niestety nie przekonują mnie takie analizy celebrytów. Nie to, żebym była hejterką – szczerze mówiąc, moje zainteresowanie szołbizem ogranicza się do koniecznego minimum i jest pozbawione wszelkich emocji (z racji mojego zawodu). Nie uważam jednak, żeby tego typu postacie zasługiwały na podziw, czy jakiekolwiek emocje – ani pozytywne, ani negatywne. To są produkty – za ich sukcesem z reguły stoi ktoś inny. Podziwiać można ewentualnie osoby, które odpowiadają za "biznesplan" celebryty, ale nie zawsze możemy je poznać. Celebryci to zwyczajna kreacja, dla mnie to nie są prawdziwi ludzie 😉 Kariery im nie zazdroszczę i niestety nie podziwiam, bo medialna… Czytaj więcej »

Marianna Greenleaf
Gość

Nie, nie, ja wiem, że nie chodziło o podziw w tym sensie – nie podejrzewałabym Cię o to 🙂 Ona po prostu nie jest dla mnie autorką swojego sukcesu (bo żaden celebryta nim nie jest) – miała w tym swój udział, ale na pewno nie wymyśliła samej siebie. Gdyby miała pomysł na siebie, bo to robiłaby cokolwiek, co można nazwać "zawodem" w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Ale ona oddała się w czyjeś ręce (nie wiadomo, jak liczne) i została produktem marketingowym. Sprzedaje siebie samą masom i dla mnie to jest forma medialnej prostytucji. Selekcja nie ma tu nic do rzeczy,… Czytaj więcej »

Kasia
Gość

Dla mnie fenomenem jest to, że z domowego porno trafiła na okładki prestiżowego magazynu. O celebrytkach, które startowały z podobnej pozycji, słuch zaginął (patrz Paris Hilton). 😉

Marianna Greenleaf
Gość

Jeśli mówisz o Vogue, to nie jestem pewna, czy to takie dobre posunięcie z ich strony – rozgłos był ogromny, ale efekty długofalowe mogą być… różne. Wg mnie to nie było tak do końca przemyślane z ich strony. Wiele czytelników jest zawiedzionych i zniesmaczonych takim "upadkiem" ich "biblii mody" ;> Ale pożyjemy, zobaczymy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co do tego uśmiechania się całą twarzą a tylko ustami – ja myślę, że ona przez całe życie uśmiechała się raczej tylko ciałem. Nie wiem, ile jest prawdy w tych pogłoskach, ale wszystkim tak naprawdę rządzi jej matka i to ona sprzedała (a podobno nawet wyreżyserowała) porno swojej córki. Podobno też znęcała się psychicznie nad Kim i jej siostrami, gdy te były małe. Nie mam możliwości sprawdzić, czy to prawda, ale od czasu, kiedy o tym przeczytałam, nie potrafię patrzeć na Kim inaczej, jak na biedne, skrzywdzone dziecko. Żal mi jej 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

10. Odporności na krytykęKim jest krytykowana za absolutnie wszystko co zrobi. Za chuda, za dupiata, nie taki mąż, nie taka sesja, nie taki uśmiech, nie taka siostra.Nie załamała się nerwowo, nie ogoliła głowy na łyso jak Britney, nie ćpa, nie pije alkoholu. Oglądam jej show z przyjemnością podczas zmywania naczyń i prasowania. Jest mediatorką konfliktów między siostrami, troszczy się o swojego brata, kocha swoją córeczkę.Ponadto dawno temu była w patologicznym związku i się z tego wykaraskała.W odróżnieniu od takiej Britney, Miley – jest warta uwagi.chociażby na fakt, że nie nadużywa alkoholu, nie prowadzi po pijanemu, nie bierze narkotyków i nie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Od takiej Britney czy Miley miało być 🙂

immortal DIY
Gość

fakt, takie zachowania są kompletnie nie w jej stylu. a skupiając się na medialnym szumie wokół jej wad i potknięć można o tym całkowicie zapomnieć 🙂 Ciekawy artykuł 🙂

patrycja sprada
Gość

Uczyć się można od każdego! Jednak nie można jej odmówić ani urody ani talentu do przekuwania wszystkiego na kasę 😉

Polowanie na zdrowie
Gość

Heh, ciekawy wpis, zupełnie niespodziewany z Twojej strony :). Cóż, od jakiegoś czasu nie śledzę pudelka (i to dzięki jednemu z Twoich wpisów gdzie pisałaś o marnowaniu czasu na czytanie tych głupot, wcześniej to było jak codzienny obowiązek), ale na tyle na ile kojarzę to co oni w tej rodzinie wyprawiają, kojarzy mi się to z patologią rodzinną, mimo wszystko na pewno zgodzę się, że Kim potrafi się sprzedać, może nawet te całe afery rodzinne to celowe działanie marketingowe. Co do gier to nie lubię totalnie takich prostych gierek z Internetu, za to uwielbiam porządne, fabularne jak: Wiedźmin, Baldur's Gate,… Czytaj więcej »

emajla
Gość

W sumie nigdy się mocno nie przyglądałam życiu Kim, ani tym bardziej jej samej, ale gdybym miała się czegoś nauczyć od niej to z pewnością byłaby to akceptacja swojego rozmiaru. Kim mieszka w miejscu, gdzie panuje moda na rozmiar zero. Ona nie ma rozmaru zero, ale ma więcej pewności siebie niż niejedna gwiazdka co go ma.

margaritum | Alchemia Kobiecości
Gość

Ona jest geniuszem show biznesu, to trzeba jej przyznać. A świadome kreowanie swojego wizerunku to też jakiś talent.
Jeden z moich ulubionych amerykańskich blogerów ciekawie napisał o niej w swoim artykule:
http://markmanson.net/attention

Nie bij za wklejenie tego linku, pliiiz! 😉 Jest na temat.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny artykuł !!!!

Mila
Gość

Ja lubię Kim za jej urodę, bo mi się bardzo wizualnie podoba, ale w sumie jej kariery raczej nie śledzę i dopiero z miesiąc temu dowiedziałam się, że była przyjaciółką Paris i stała się sławna dzięki porno 😀 I, że część rodzeństwa to przyrodnie rodzeństwo. Ale wg mnie nawet bez żadnego talentu dobrze się sprzedała i dobrze sobie radzi.Ktoś wyżej wspominał o rodzinnych awanturach – tak jakby w zwykłej rodzinie Kowalskich ich nie ma 😉 Ogólnie to dziwi mnie czasami takie podejście, że gwiazdy powinny być nieskazitelne, albo, że codziennie mają innego partnera… to po prostu ludzie i w życiu… Czytaj więcej »

W komitywie z życiem
Gość

Nie lubię jakoś tej rodziny ani samej Kim 😉

Różowa Klara
Gość

Nie mam w zwyczaju śledzenia historii, losów celebrytów, ale prawda jest taka, że każdy z nas jest inny, każdy ma swoje wady, zalety, lepsze i słabsze strony i od każdego można czegoś się nauczyć niezależnie od tego czy to Kim Kardashian czy Jaś Kowalski, którego mijamy na codzień.

Seldirima
Gość

A to nie jej mama odpowiada za jej wykreowanie? (pomijając seks taśmę, rzecz jasna ;D) To właściwie mama zarządza karierą córek (a wcześniej była menedżerką drugiego męża) i podejrzewam, że tak było od dawna, na takiej zasadzie jak z "Grycankami".

Seldirima
Gość

Jeśli lubicie 2 Broke Girls to polecam fragment odcinka z Kim 😉
https://www.youtube.com/watch?v=I7AXJqos_DA

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdecydowanie nie. Mama Kim nie wypromowala nikogo innego,a promowała. Kim bez mamy istnieje,mama bez kim nie.
To głębszy temat,akurat interesuję się PR-em i bardzo uważnie monitoruje zagraniczne media.

akwarelaplus
Gość

Mama nie wypromowała Kim, ale miała w tym swój udział.
W pierwszym sezonie ich show (nie wiem na ile prawdziwym,a na ile reżyserowanym) Kim płakała z powodu sextaśmy, natomiast mama powtarzała jej, że to nic strasznego i wręcz przeciwnie, bo zyskała dzięki nagraniu sławę. Do wyzywających sesji, przede wszystkim Playboya, Kris długo przekonywała córkę, bo Kim uważała, że nie powinna. Widać, że mama ma wpływ na jej decyzje, wiec i na karierę.

Katerina Petrova
Gość

Nigdy nie oglądałam Show Kardashianów, ale Kim "znam" jedynie z bulwarowej prasy i rzeczywiście jest coś w tym, co piszesz.
Najbardziej podobał mi się pkt. 7 😀 Bardzo kreatywna odpowiedź 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki za ten wpis, od razu spojrzałam na nią inaczej i zaczęłam doceniać! 🙂
Podobny hejt w sumie mamy na naszym rodzinnym podwórku, z Natalią Siwiec, a po obejrzeniu kilku rozmów z nią uważam, że jest niesamowicie ciepłą i dobrą osobą.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Coś tu się krytykantkom nie zgadza – nie jest drobną blondynką 90-60-90, ma mnóstwo wpadek i właśnie za to jest lubiana 🙂 Większość osób,które krytykują Kim chciałoby jej pieniędzy i uroku 🙂 Jak ktoś wyżej pięknie napisał -nie jest alkoholiczką, narkomanką, nie jest puszczalska. To rodzinna osoba i dlatego wywołuje takie kontrowersje.
Bardzo mądry tekst, uczyć się z życia innych.

Colourful Vanity Case
Gość

Bardzo fajne spostrzeżenia 🙂 Do tej pory nigdy się tak nie patrzyłam na celebrytki, a już szczególnie na Kim. Ale faktycznie, widać, że ciężko pracuje na swoją pozycję, chociaż świat showbiznesu rządzi się swoimi prawami.

Agagaga
Gość
Agagaga

Aniu, naprawdę?:>

Ania Kania
Gość

Na pewno można się od niej uczyć dystansu do samego siebie 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Nie wiedziałam,że grała w porno. Zresztą kojarzę ją tylko w sumie z jej tyłka, czasami w internecie się na nią natknę, czasami w kolorowych pisemkach. Ni mnie ziębi ni mnie grzeje. Daleko mi do oceniania jej negatywnie.
Bardzo podoba mi się ten wpis,wezmę to do siebie. Dobrze na to spojrzałaś.
A mogę w tą grę zagrać na komputerze? Jak wrzuciłam w google to jakoś pierwsze co rzuciło mi się w oczy to,że na telefon sobie można ściągnąć,a ja obecnie mam cegłę,a nie telefon 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo motywujące. Równie dobrze można chwalić przedsiębiorcze studentki mające sponsorów. Jest tyle pięknych, młodych kobiet, ale tylko niektóre, te mądre, wykorzystują swoje ciała i dostają za to tyle pieniędzy. Nagrywajmy więc filmy porno, świećmy na okładkach tyłkiem wysmarowanym olejem. Żałosne. Tak samo jak naiwna wiara w ten cały bajkowy świat showbiznesu. To co widzimy, to tylko pozory. Drugie małżeństwo Kim się rozpadło, nie umie stworzyć prawdziwej rodziny. Na zdjęciach wygląda jak na ciężkich prochach. Po prostu nieszczęśliwa osoba. W otoczeniu ma status gwiazdki porno. Jej siostry raczej się z nią rywalizują, zwłaszcza ta która robi karierę w modelingu. Smutne, że… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Po co oceniasz? Iście katolicka postawa 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale ona nie nakręciła porno,tylko film ze swoim chłopakiem. Ja oglądałam z ciekawości i nie jest wulgarny, Kim jest normalna, zdecydowanie nie przypomina to produkcji komercyjnych, Kim mówi np "i'm shy".
Nikt nie promuje i nie chwali jej tutaj, Ania zastanawia się nad tym,czego można się od niej nauczyć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja również wiele się od niej nauczyłam. Przede wszystkim czego nie robić, żeby nie czuć do siebie obrzydzenia. Moje zdanie. Pozdrawiam 🙂

Agnie Miler
Gość

No właśnie, życie pod ciągłym obstrzałem fleszy nie jest łatwe, wystarczy szminka na zębie, żeby stać się obiektem hejtu. Potrzebna do tego jest bardzo duża pewność siebie i wytrwałość, myślę że sposób wychowania też przekłada się na sukces lub jego brak. Mama Kim miała pęd do sukcesu – w sensie sławy swojej, swoich córek. Prawdopodobnie Kim i jej siostry były oswajane z cieniami życia gwiazd. Były im wpajane potrzebne do przetrwania w takim świecie wzorce zachowań. Myślę że kryje się za tym też specjalista od wizerunku – ale oczywiście, najważniejszy jest materiał. Być może kluczem jest właśnie rodzina – to… Czytaj więcej »

BERY
Gość

kurcze Ania trafiłas w setnoo. dokladnie duzo ludzi mysli ze blogi ze to ze tamto to jest gowno wszystko nam spada z nieba i wogole bo tak naprawde nikt nie wie ze w tych czasach aby sie utrzymac to tylko ciezka praca, inaczej bedzie sie kims przeciketnym lub szybko spadnie,

siulka
Gość

Jeju nareszcie ktoś napisał o Kim to samo, co ja mówię o niej od długiego już czasu, Nie jestem jej fanką w pełnym tego słowa znaczeniu, ale ogromnie podziwiam jej talent biznesowy, a szczególnie showbiznesowy. Myślę, że jest w tej kwestii arcyinteligentna, chociaż wiadomo, że stoi też za tym sztab ludzi. Jednak w ostateczności to ona decyduje jak się zachowa i co zrobi, słucha dobrych wskazówek. A czego ja się nauczyłam od Kim? Perfekcyjnego konturowania twarzy 😀 (no może jeszcze nie tak perfekcyjnego w moim wykonaniu, ale nadal nad tym pracuję). No dobra może tutaj bardziej działa jej makijażysta, ale… Czytaj więcej »

Patrycja Malinowska
Gość

Od każdego człowieka można się czegoś nauczyć. Czasem bazując na jego błędach, kiedy indziej wzorując na sukcesach. A tylko od nas samych zależy czy się otworzymy, na to żeby się czegoś nowego nauczyć. A obserwując innych można wiele się nauczyć. Tylko ludzie często bronią się przed tym uważając, że wiedzą lepiej. A innych oceniają bardzo powierzchownie. Nie zdając sobie sprawy, ile trzeba pracy włożyć w to żeby coś osiągnąć.

ella kropka com
Gość

to bardzo odpowiedzialna praca – cały czas jesteś na świeczniku, nie możesz sobie pozwolić na totalny luz, bo zaraz jakieś hieny zrobią zdjęcie – chyba lepiej się żyje normalnie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Łał, Aniu, świetny, kreatywny wpis! 🙂
Bardzo fajne podsumowanie. Pokazałaś, że analizując wizerunek i zachowanie Kim na podstawie wywiadów i filmów (a nie tego co mówią/piszą o niej media ) pokazujesz, że można uczyć się od każdego. A także dałaś mi do myślenia, jak bardzo media tworzą wizerunek celebryty. I jak bardzo my jesteśmy na niego podatni 😉 niby banalne, ale wiele osób tego nie umie – myśleć samodzielne 🙂
Jestem ciekawa co zainspirowało Cię do stworzenia tego postu.
Pozdrawiam – Kasia

Ola
Gość

Mnie podoba się w niej jedno. Jest matką, ale nie epatuje swoim macierzyństwem, śledzę jej fotki na fejsie i mało kiedy wrzuca zdjęcia swojego dziecka, poza tym w jakimś sensie realizuje się, ma SWOJE życie. Na pewno ma sztab ludzi, którzy mogą ją wyręczyć w codziennych matczynych obowiązkach i raczej niemożliwe, by z tego nie korzystała, więc wiadomo, że jest jej łatwiej niż przeciętnej kobiecie. Ale nie ulega wątpliwości, że jej postawa pokazuje, że życie nie kończy się po urodzeniu dziecka. Że wcale nie musi być monotematyczne. A gdy wychodzi z dzieckiem na spacer, nie wygląda jakby nie spała trzy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uhuuu…aż dziw bierze, że nie zostałaś jeszcze zjedzona za ten niepoprawny społecznie komentarz 🙂 Niestety, przyjęło się uważać, że dobra matka=cierpiętnica. Nie mówię tu o sytuacjach, kiedy w grę wchodzi życie i zdrowie potomstwa, kiedy większość rodziców oddałoby siebie w całości, gdyby mogło. Mówię o codziennym życiu, w którym 'nie wypada matce', kiedy kobieta odczuwa wyrzuty sumienia bo pozwoli sobie czasem na niemyślenie o innych, kiedy odmawia sobie najmniejszej przyjemności- choćby zrobienia makijażu, bo jej życie ogranicza się do jednej roli. Może celebryci mają łatwiej ze sztabami opiekunek, ale nasi rodzice też przecież chodzili do pracy i byliśmy wychowywani przez… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też nie lubię. Jednakowoż jest to argument wykładany przez osoby, które lubią myśleć, że sławnym i bogatym żyje się całkiem z górki. I z tej przyczyny należy nie doceniać ich starań wszelkich.

MeSzka
Gość

Nie wiem czy ktoś już o tym wspominał, nie czytałam poprzednich komentarzy, ale wydaje mi się, że od Kim można też uczyć się akceptacji swojego ciała i przekształcania wad w zalety. Nie wiem na ile to jej prawdziwy charakter, na ile wizerunek medialny, ale wygląda na naprawdę silną kobietę 🙂

Anna -  Krulik
Gość

to może dziwne (na jakiej ja planecie żyję?!:)), ale nie miałam do tej pory pojęcia o istnieniu tej osoby….:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A dla mnie Kim jest przykładem idealnej figury. I na tym koniec. Całe gimnazjum spędziłam oglądając Kardashianow – czyli stosunkowo dawno temu. Dla mnie wszystkie siostry były dla siebie wredne, złośliwe i zazdrosne, mimo iż czasem odzywało im się sumienie, to nie powiedziałabym ze jest to wspierająca się rodzina. Raczej taka, w której każda myśli tylko o sobie i ewentualnie pocieszy siostre, którą wcześniej mieszała z błotem aż do momentu, gdy nie wytrzymała i wpadła w płacz. Empatia na poziomie przedszkola.

animale
Gość
animale

Oglądałam ich w liceum i odniosłam zupełnie inne wrażenie – dla mnie byli kochającą się, wspierającą i zgraną rodziną. Były niesnaski, ale nie takie jak w każdej innej rodzinie. Nie było złośliwości tylko argumentacja tłumacząca swoje postępowanie i rozumowanie, mimo że ich zachowania często były głupie to nigdy nie robili czegoś specjalnie by komuś było przykro. Przede wszystkim najważniejsza jest dla nich rodzina, oby największa i celem poczucia bezpieczeństwa dla członków.

Oludzie
Gość

Kurcze Ania, nie patrzałam nigdy na nią pod tym kątem.

Olfaktoria
Gość

Zapomniałaś o perfumach – Kim sygnuje swoim nazwiskiem zapachy. Sprzedają się oczywiście bardzo dobrze 😉

Czytałam kiedyś artykuł na jej temat, w którym zapytano ją, jak się czuje z tym, że jest znana z tego, że nie posiada żadnego talentu. Powiedziała, że jej talentem jest umiejętne podsycanie zainteresowania własną osobą 😉

fuckinlove
Gość

Hmmm….chyba Siwiec tez ma kilka cech Kim

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale czy nie lepiej poczytać Oriane Fallaci? Z chęcią przeczytalabym co myślisz o jej literaturze, pracy, biografi? Pozdrawiam T.

Ania Abakercja
Gość

kim kardashian poza bycie celebrytką jest też, a może przede wszystkim bizneswoman. została uznana przez forbes za jedną z najbardziej wpływowych osób show biznesu (7 miejsce w 2012 roku). jest współwłaścicielką butiku (razem z siostrami) i ma własną markę butów. jest też współautorką dvd z ćwiczeniami gimnastycznymi, projektuje biżuterię, całkiem nieźle jak na głupią celebrytkę z dużym tyłkiem, nie?

Szara Wiewiórka
Gość

"Praca celebrytki to CIĘŻKA praca.". To się zdecydowanie muszę zgodzić. Wielu interneutów, krytykując celebrytów lubi argument, że ciężka praca to jest w kopalni, a nie na ściance. Pewnie, że tak! Górnicy zasługują na wielki szacunek, ale ciężko te dwie rzeczy porównywać.Kariery Kim nie śledzę, ale natknęłam się kiedyś na serię wyzwisk skierowanych do którejś z szafiarek. I zaryzykuję stwierdzenie, że taka szafiarka ma cięższą pracę niż przeciętny hejter. 🙂 Bo to, że zajmuje się tym, co kocha, to nie znaczy, że siedzi i nic nie robi. Trzeba mieć żyłkę do biznesu, pasję i chęć do śledzenia trendów, wiedzę z historii… Czytaj więcej »

animale
Gość
animale

hehehe, nie spodziewałam się że ktoś prócz mnie może lubić kim 😀

Carrie
Gość

Ciekawy i kontrowersyjny wpis, a jeszcze ciekawsze są spostrzeżenia! Czasem zdarzyło mi się oglądać show z udziałem jej i jej rodziny. Co mnie zawsze uderza i zachwyca? Co by się nie zdarzyło, zawsze trzymają się razem i są blisko siebie, tego zdecydowanie mogę się od Kim uczyć 🙂 Natomiast o kwestiach, które poruszyłaś Aniu nie miałam pojęcia, nie zastanawiałam się, naprawdę zgłębiłaś temat i mogę dziękować, bo mogę wziąć coś do siebie z tych punktów.

Barbara
Gość

I znowu świetnie napisany post. Jak Ty to robisz? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miałam taką samą opinię o Kim. Jednak po przeczytaniu tego posta coś mnie zastanowiło. Nie jest może jakąś kobietą sukcesu,ale się trzyma nieźle 😉
Zapraszam http://naughtyblacky.blogspot.com/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co myślisz o napisaniu takiego postu o Dawidzie Kwiatkowskim?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ps.Czemu masz weryfikacje obrazkową?

Szczypta Magii
Gość

Od takich ludzi jak ona wielu innych powinno się uczyć, każdy z nas popełnia błędy ale te błędy trzeba umieć skierować w przeciwną stronę aby dawały nam korzyści 🙂

Aurora
Gość

Niemożliwe jest możliwe – > stosunek jej wcięcia w tali do pośladków, toż to istny cud! hahaha 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zwieńczeniem jej "kariery" jest okładka vogue'a 🙂 o której marzy niejedna modelka.
I własnie tu nasuwa się pytanie JAK ona to robi?? odpowiedź jest w powyżej w tekście Ani 🙂

Previous
Jak szybko i skutecznie poprawić sobie humor? :) Moje metody
10  Rzeczy, których możesz nauczyć się od… Kim Kardashian