Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Leżak który zmieścisz w walizce, sprytna kosmetyczka i inne podróżne patenty

Jeśli jest tu ktoś, kto śledzi mnie od początku, to pewnie pamięta jaką wielką gadżeciarą jestem ;). Swego czasu zamieszczałam na blogu kreatywne reklamy, gadżety i opakowania. Ostatnio coraz częściej słyszę pytania co to takiego? albo  gdzie to kupiłaś? Też takie chcę…więc zebrałam kilka zdjęć i pokazuję swoje wyjazdowe niezbędniki. Potrafią bardzo ułatwić życie!
Zjecie mnie za ten truizm, ale przed wyjazdem warto zrobić research i sprawdzić gdzie znajdziemy dobre knajpki. Za każdym razem gdy szukam na ostatnią chwilę jestem rozczarowana! Wstępna mapa kulinarna naprawdę ma duży sens :).
Dobra walizka – niestety kiedyś na walizce zaoszczędziłam i szybko tego pożałowałam. Jedna mi się przetarła, od drugiej w trakcie podróży urwały mi się kółka. Od niedawna mam wielką złotą walizkę z Tk MAXX (dodatkowo przecenioną, bo miała porysowaną plakietkę) i widzę kolosalną różnicę. Dobra walizka to podstawa w podróży – inaczej będziesz przeklinać każdy kilogram jej zawartości. Jakiś czas temu stwierdziłam że potrzebuję też jakiejś małej i upolowałam komplet trzech walizek w bardzo niskiej cenie:
To zdjęcie z wczoraj 🙂 
Wybrałam błękitne walizki, które kupiłam w komplecie na Westwing  – bardzo polecam ten klub zakupowy – mają bardzo przemyślane oferty :). Dlaczego wybrałam szalony kolor? Bo chciałam bez problemu znaleźć swoją walizkę na lotnisku. Dla mnie osobiście najważniejsze w walizce są : kółka (nigdy nie powielajcie mojego błędu i nie wybierajcie walizki na dwóch kółkach), stabilna rączka i dobrze przemyślane wnętrze. W tych urzeka mnie też to, że mogę schować walizkę  walizce i cały komplet zajmuje mi mało miejsca.
Dobry biustonosz
 Rzućcie okiem na zdjęcie wyżej raz jeszcze – trochę za mocno spiekłam się nad Morzem i każdy normalny biustonosz był dla mnie katorgą. Założyłam więc luźną bluzkę a sutki zasłoniłam silikonowymi naklejkami… jak widać nie wytrzymały upałów i spadły. Patrząc na powyższe zdjęcie śmiałam się kilka minut z okrągłej niespodzianki którą zatrzymała gumka od bluzki :). Przestrzegam przed wszystkimi silikonowymi stanikami podczas upałów – letnie fasony bluzek mocno kuszą, ale nie chcesz tego przeżyć :).
Niestety wszystkie dobre biustonosze jakie znam są dla mnie latem katorgą i prawdopodobnie będę ich po prostu unikać.
Narzutka – u góry moja, – choćby nie wiem jak gorąco było, zawsze weź do walizki coś z długim rękawem ale nie grzejącego jakoś mocno. Okrycie ramion bywa wybawieniem gdy powieje chłodem a narzutka której nie trzeba prasować zmieści się zwinięta w kulkę w każdej torebce. Gorąco polecam :).
Przy okazji – na Shein jest darmowa przesyłka przez 24 h;)
Jestem wielką fanką kapeluszy i tego tematu powielać nie będę, ale powyżej jest śmieszne coś, o co zawsze wszyscy mnie pytają. To ręcznik z dwoma patykami wsuwanymi w specjalną kieszonkę. Drugi koniec wbija się w piasek i mamy ręcznik który jest leżakiem. Kto tak jak ja brzydzi się trochę tych leżaków w nadmorskich kurortach, za wypożyczenie których płaci się pięć euro? 😀 Ja zawsze kładę na nich ręcznik a tutaj wystarczy dorzucić sobie dwa patyki do walizki i powstaje wygodne siedzenie. Nie zajmuje to wiele więcej miejsca niż zwykły ręcznik a uchwyt pozwala przerzucić to przez ramię :). Bardzo leciutkie i mega wygodne – nie wiem jak Ty – ja niestety nie potrafię długo czytać książki w pozycji leżącej.
Leżak jest firmy origama, ale kupiłam go na Westwing. Oczywiście taniej niż na oficjalnej stronie producenta. Ponownie – gdyby nie ten sklep nie miałabym pojęcia o istnieniu czegoś takiego. Nad Morzem leżak sprawdził się wybornie :).
Polecam zapisać się na Westwing – w apce jest taniej a kampanie szybko się kończą. Ja poznałam w ten sposób wiele produktów z gatunku “że też sama na to nie wpadłam!” :)).
Jeśli przy ręcznikach – polecam kupić przynajmniej jeden szybkoschnący – zajmują mało miejsca i schną w moment. Ceny sprawdzisz tutaj. Wracając zaś do czytania – tutaj gorąco rekomenduję czytnik e-booków – sama mam za złotówkę w abonamencie z Legimi… ale moja sympatia do tej usługi powoli maleje – od dawna zgłaszam im problem techniczny z moją książką, która przestała działać. Też się na to skarżycie a Legimi ma to w … no tam gdzie zawsze znajduje się piasek po wyjściu z plaży. W myśl zasady – człowiek z plaży wyjdzie, ale plaża z człowieka już wyjść nie chce :).
Edit: Pan Szczepan w końcu mi odpisał:
Butelka z filtrem – bo to szybkie, praktyczne i eko. Butelkę napełnisz wszędzie. Jedyny minus jest taki, że trzeba się w mocniej zassać, ale filtry do bardzo praktyczna sprawa. Obecnie znowu jestem bez butelki i rozglądam się za następcą mojej no-name z Tesco. Przegląd butelek i cen można znaleźć tutaj.
Jeśli przy butelce – ostatnio po chwili jaką spędziła w woda w samochodzie, zrobił się z niej wrzątek. Okej, trochę przesadzam, ale nie była już zdatna do picie. W związku z tym zastanawiam się nad torbą izotermiczną.
Praktyczna rzecz pozwalająca zachować odpowiednią temperaturę wody czy czegoś innego :).
Obowiązkowo warto też zabrać powerbank lub ładowarkę solarną – GPS, TripAdvisor, jakdojadę – apki z których korzysta się w podróży bardzo zjadają baterię więc warto mieć coś awaryjnego :).
 Dobry hotel lub miejsce w którym śpisz – ja jestem wielką fanką Airbnb na wakacje – z moim linkiem otrzymasz 65 PLN zniżki na pierwszą podróż. – Kiedyś bonusy były wyższe, ale Airbnb je zmniejszyło i ta tendencja się utrzymuje. Lepiej zarejestrować się teraz niż gdy znowu spadną o połowę :)). W airbnb wynajmujesz całe mieszkanie za cenę pokoju w hotelu -rozbicie należności na kilka osób sprawia, że nocleg jest tani jak w hostelu :). 
Podobnie warto mieć na telefonie apkę UBER – działa jak taksówka, ale wożą osoby prywatne. Stawkę za przejazd widzisz w aplikacji i nie zapłacisz więcej niż wylicza. Bardzo wygodna sprawa – za wpisanie kodu uberaniamalujeue (uber, potem mój nick i UE od unii europejskiej) dostaniesz 45 PLN na pierwszy przejazd. Czyli pojedziesz za darmo :). Super opcja na transfer z lotniska – zasady obu aplikacji wypisałam tutaj.
Ważna sprawa – uber i airbnb wymagają karty kredytowej. Dla mnie to żaden problem – od dawna mam do takich celów drugie konto na którym trzymam zawsze niewielką kwotę. Na karcie można mieć też limity i wszystko jest pod kontrolą :). Dzisiaj ciężko jest znaleźć konto ze wszystkim za zero, ale znalazłam jedno spełniające te wymogi i gdybym stanęła przed taką decyzją dzisiaj – zdecydowałabym się na to konto, bo zwraca 5% za płatności kartą.
Po co mi jeszcze dodatkowe konto? Nie noszę swojej głównej karty w podróży, bo to duże ryzyko, a przerzucenie tylko części środków na kartę “awaryjną” jak ją nazywam to wygodne rozwiązanie :).
Wygodna kosmetyczka – ta ma specjalny haczyk do wieszania – nie muszę wyjmować całej jej zawartości bo wszystko mam w jednym etui – wielka wygoda, bo pakuję ją jednym ruchem 🙂 W całości prezentuje się tak.
Wprawne oko zauważy też miniaturkę rękawicy GLOV do demakijażu – wystarczy woda by pozbyć się “tapety” – ceny rękawic można podejrzeć tutaj.
Polecam też zabrać ze sobą woreczki strunowe i trzymać w nich płyny – nie ma nic gorszego niż gdy coś rozleje się walizce ;).
Jestem ciekawa jakie Wy macie niezbędniki w podróży :). 
Moim hitem jest właśnie ręcznik-leżak, który sprawdza się genialnie i szybko się zwróci podczas podróży – nie będę w końcu wydawać pięciu euro by wygodnie poleżeć na plaży :).
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Kosmetyk – przyjaciel czy wróg kobiety?
Leżak który zmieścisz w walizce, sprytna kosmetyczka i inne podróżne patenty