To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Błyskawiczna pewność siebie – jak dodać sobie odwagi w kilka minut? + KONKURS

Zdaję sobie sprawę z tego, że budowanie pewności siebie to długi proces. W dodatku bez przepracowania wewnętrznych blokad – potwornie trudny. Mi w budowaniu pozytywnych nawyków pomaga prosta zasada – fake it till you make it.

Pewność siebie pomaga w życiu. Zdarzyło mi się kiedyś udzielić omyłkowo błędnej odpowiedzi na egzaminie ustnym. Myślałam o innym tekście i autorze, wymieniłam i uzasadniłam zupełnie inne rzeczy niż miałam. Dostałam pięć, a swoją pomyłkę uświadomiłam sobie dopiero wychodząc z sali, gdy koleżanka zapytała “jakie miałaś pytania?”.
Byłam pewna siebie i swojej wiedzy bo znałam teksty. Jako ciekawostkę dodam, że moje pytanie dotyczyły eugeniki a odpowiadałam z “Orientalizmu” Saida. Po pierwszych dwóch zdaniach przeszłam po prostu z jednego tekstu do drugiego. To był egzamin z wiedzy o kulturze na dziennikarstwie. Tydzień później rzuciłam ten kierunek (był moim drugim) bo nie czułam żadnego wyzwania.
Znam teorię i będąc po drugiej stronie staram się zrzucać te filtry z głowy. Ktoś ustnie zalicza materiał na którym był nieobecny ale jest niepewny siebie – troszkę się trzęsie, ucieka wzrokiem. Sam prowokuje kolejne pytania, bo sprawia wrażenie nieprzygotowanego. Wierzcie mi – widząc taką osobę, w dodatku udzielającą prawidłowych odpowiedzi zakończonych znakiem zapytania nie możesz oprzeć się pokusie sprawdzenia czy naprawdę wie, czy tylko dobrze strzela. A przecież wiem, że właśnie ta osoba może być naprawdę dobrze przygotowana.
Z drugiej strony – ktoś nieprzygotowany może przed zajęciami przeczytać tylko trzy strony długiego tekstu i sam się zgłosić z komentarzem. Potem wystarczy kilka razy poudzielać się w mniej istotnych kwestiach i wydajesz się aktywną i bardzo dobrze przygotowaną osobą. 
Rozpoznaję tych studentów z łatwości – sama taka  byłam. Przebyłam tak całą socjologię edukacji – co dwa tygodnie było kilka grubych lektur do przeczytania, a ja walczyłam wtedy o swoje zdrowie i czytałam wszystkie artykuły o oskrzelach jakie wpadły mi w ręce. Materiały na socjologię przeglądałam w autobusie, o ile znalazłam te książki w materiałach online. Czasami tylko przeglądałam te teksty tuż przed zajęciami, bo moja koleżanka Magda zawsze była przygotowana i miała je wydrukowane. Niejednokrotnie zdobywałam na takich zajęciach plusy z aktywności a Magda nie.  I z jednej strony cieszyłam się swoim plusem, a z drugiej – było mi przykro, że Magda dostanie na koniec niższą ocenę. Była o wiele bardziej przygotowana niż ja.
Gdy skończył się ten paskudny  dla mojego zdrowia czas, uzupełniłam wiedzę.

W odniesieniu do pewności siebie – fake it till you make it działa rewelacyjnie. Ludzie nie chcą dociec prawdy, a szukają jedynie potwierdzenia swoich decyzji. Gdy dziewczyn pyta dwóch koleżanek czy powinna odejść od swojego chłopaka, będzie bardziej zwracała na argumenty tej, z którą sama się zgadza. Jesteśmy bardzo przywiązani do swoich poglądów, dlatego pierwsze wrażenie jest tak bardzo ważne. Szczególnie to, które robimy w tych maleńkich ułamkach sekund. I to jest idealne pole do popisu, bo możemy w ten sposób bardzo sobie pomóc.
Co więcej – gdy inni zaczynają nas postrzegać jako osoby pewne siebie, sami się tacy stajemy :).
Zima to nie jest najlepszy dla mnie czas. Ubieram się bardzo ciepło i wyglądam raczej jak wesoła kuleczka niż pewna siebie kobieta. Ciepła czapka z pomponem albo sweter z golfem, a jak dodamy do tego moje lekkie przygarbienie (w tej pozycji nie czuję takiego bólu w płucach), to automatycznie wyglądam bardziej na kogoś, kto potrzebuje opieki niż na osobę której warto powierzyć jakieś ważne zadanie (i jeszcze za to zapłacić).
Przykro mi. Kompetencje są bardzo ważne, ale czy Ci się  to podoba czy nie – istnieją też pozamerytoryczne kryteria. Na szczęście mogą grać na Twoją korzyść :).
Moje ulubione badania w tej materii przeprowadzają Gavin Kilduff Adam Galinksy i Amy Cuddy. To o czym piszę działa dokładnie na tej samej zasadzie, co długopis włożony w usta (wzdłuż) – zmusza kąciki ust do uniesienia się, a po chwili takiego ćwiczenia czujemy się po prostu bardziej radośni. Takie badanie prowadził akurat Paul Ekman :).
No to pora na gotowe rozwiązania :)!
1. Power Pose przez dłuższą chwilę przybierasz postawę pewności siebie i… zaczynasz czuć się pewniej. Pisałam o tym osobny tekst i ta metoda naprawdę rewelacyjnie działa. W tekście podlinkowany jest wykład Amy Cuddy z dokładnym opisem tej pozycji. Czasami sama dodaję sobie w ten sposób odwagi.
2. Obcasy – zawsze czuję się pewniej gdy moje buty stukają. Mam wtedy poczucie twardego stąpania po ziemi. Może to wyda się głupie, ale naprawdę działa. Nigdy nie zapomnę jak załatwiałam sobie praktyki w jednej z podstawówek. Gdy przyszłam w sportowym obuwiu, żadne z dzieci na przerwie mnie nie zauważyło. Gdy następnego dnia wbiłam tam na obcasach, te same dzieci mówiły mi “dzień dobry”. Ale tutaj techniczna uwaga – jeśli chodzenie na obcasach sprawia Ci trudność, nie próbuj tego bo osiągniesz dokładnie odwrotny efekt.  Zobacz też – jak nauczyć się chodzić na wysokich obcasach.
3. Schludny wygląd – u mnie niestety leży po całości – moje włosy się strączkują i wymagają cięcia – ostatni raz u fryzjera byłam w czerwcu! Ale dobrze wyprasowana koszula, brak odprysków na paznokciach i zdrowe włosy też budują profesjonalny wizerunek.
Mój ostatni ulubiony sposób – szminka!
Ubranie zimą musi być cieplutkie a nawet ja, wielka fanka wysokich obcasów czasami zakładam przytulne i cieplutkie płaskie botki. Nie zamierzam walczyć z oblodzonym chodnikiem i narażać swojego życia :). Na zdjęciach mam dokładnie ten sam golf, ale zmieniam kolory ust. Zobaczcie sami jak to zmienia mój wygląd.
Zawsze bawi mnie bagatelizowanie kosmetyków i makijażu. Jako kobiety mamy potężny arsenał do wykorzystania! Na zdjęciach wyżej mam na sobie matowe pomadki GOSH  LIQUID MATTE LIPS. Do Polski po 14.02.2017 wchodzi pięć rewelacyjnych odcieni – wszystkie kupicie od lutego w  Hebe oraz drogeriach indywidualnych. Marka GOSH już drugi raz jest partnerem mojego wpisu! Poprzedni – co jeszcze powstrzymuje Cię przed pierwszym krokiem był przez Was bardzo ciepło przyjęty, co bardzo mnie cieszy. 


Miałam trochę obaw odnośnie matowych produktów. Od dawna zmagam się z problemem suchej skóry, oraz przesuszonych ust. Czasami sami zwracacie na to uwagę na snapie. Malowanie się czymś, co zostaje na zębach albo podkreśla suchość nie dodałoby mi pewności siebie ;-). Na szczęście szminki w płynie od GOSH nie przesuszają ust i są bezproblemowe w stosowaniu. Po chwili zastygają na piękny, wyrazisty mat. Są trwałe i ścierają się równomiernie i stopniowo. 
Z mojego punktu widzenia fajne jest też to, że opakowania są porządne i napisy się z nich nie ścierają. Nie jestem jakąś wielką estetką, ale wyciąganie porysowanego plastiku z kosmetyczki jest jakieś takie… mniej przyjemne. 

Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdziecie na https://www.facebook.com/GoshCopenhagenPolska/ a swatche u Ani ze Spinki i Szpilki, która opowiedziała trochę o kobiecości i pokazała wszystkie kolory : http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2017/02/jak-odnalezc-w-sobie-kobiecosc-konkurs.html


Dlaczego warto stawiać na usta?
W październiku pisałam Wam o potędze koloru czerwonego i dałam też znać, że poszukuję swojej idealnej czerwieni na usta. W trakcie poszukiwań zmieniłam jednak trochę kierunek i wybieram kolor pasujący do mojego humoru, nastroju i celu jaki planuję uzyskać. 
A jaki można? Przeróżny :). W różowych ustach wyglądam na bardziej łagodną i przyjazną. Ten kolor świetnie sprawdza się gdy pracuję z dziećmi. Wszelkie odcienie nude – tak samo. Wzbudzam zaufanie i buduję atmosferę otwartości. Ostatnio szczególnie upodobałam sobie mocniejsze kolory. 
Na przykład fiolet. Wszelkie wariacje na temat purpury i fioletu mają wielką moc. Nie bez powodu to kolory królewskiej władzy oraz domena duchownych (fiolet biskupi). Mówi się, że to kolor manipulacji i władzy. Zdecydowanie się z tym zgadzam! Jest w nim coś związanego z siłą i mocą. 

A tak odnośnie fake it till you make it… w jednym z odcinków mojego ukochanego serialu “The Borgias”, Cezare Borgia (syn papieża, Machiavelli wzorował się na nim pisząc dzieło Książę) przestraszył wrogie wojska sztucznymi armatami. I zrobił to skutecznie.

Nigdy nie bagatelizujcie królewskich barw ;). 

Ja z całej kolekcji szczególnie ukochałam sobie odcienie 005 Red Carpet oraz 006 Berry me. A jeszcze bardziej podobają mi się zmieszane 🙂
Najlepsze jest w nich to, że nie wysuszają ust i są bardzo trwałe, więc nie muszę co chwilę zerkać do lusterka.
Gdy masz zabiegany dzień i poprawiasz sobie humor ubierając telefon w szalony #case i nagle #jednorożec robi swoją magię 🙌 mimo ostatniego autobusu którym mogłam wracać do domu (by zdążyć z innymi planami), zdecydowałam się poświęcić dodatkowy czas studentom. #Karma zadziałała i jakimś niepojętym cudem przybiegłam na ten autobus na czas. Mam tylko nadzieję, że nikt nie ucierpiał widząc jak komicznie biegnę na obcasach 🙈. Gdybym wsiadła do busa 20 minut później, jedna z kostek domina nie mogłaby popchnąć kolejnej i wszystko by się zatrzymało 😶. A jednak warto podejmować słuszne decyzje 🙏 Psst, przypominam o akcji #zpoleceniaaniamaluje – wrzucając fotkę z tym hashtagiem i oznaczając mnie na niej masz szansę na fajne nagrody ❤️ Case z aliexpress, link będzie w tygodniku późnym wieczorem 🙂 #całeżycienastyk #unicorn #selfie #samojebka #polishgirl #polskadziewczyna #ınstagirl #lips #redlips #darklips
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania (@aniamaluje) 30 Sty, 2017 o 7:21 PST
Czuję się w tych kolorach bardziej pewna siebie i zdecydowana.  Wspomniałam o fiolecie, a jak ma się rzecz z czerwienią?
Np. tak, że uważniej słuchamy słów wypowiadanych przez kobietę o czerwonych ustach. Co więcej – według naukowców kelnerki malujące usta na czerwono otrzymują wyższe napiwki [źródło]. Więcej? Przystojni przestępcy są dwa razy częściej zwalniani warunkowo niż brzydcy [źródło]. 
Można więc burzyć się, że to niesprawiedliwe, albo zacząć wykorzystywać psychologię na własną korzyść. 
Pierwszy ułamek sekundy może zadecydować, że dostaniesz na egzaminie łatwe pytanie lub wpadniesz w oko komuś, komu chcesz w nie wpaść. Decyzja należy do Ciebie :).

Ale to nie koniec! Mam dla Was aż osiem pięknych metalowych puszek wypełnionych pomadkami w płynie po brzegi.
Każda puszka to pięć idealnie dobranych odcieni. Trwałych, dobrze napigmentowanych i porządnych. Chciałabym się z Wami nimi podzielić!

Są aż 3 zadania konkursowe do wyboru. 
3 zestawy chciałabym przekazać osobom, które w najbardziej kreatywny/interesujący sposób udzielą odpowiedzi na pytanie – co dodaje mi pewności siebie? To zadanie należy wykonać w komentarzu pod tym tekstem.

3 kolejne zestawy mam dla dziewczyn, które chciałyby przetestować te pomadki i pokazać je na swoich blogach/instagramach itp.  Jak dla mnie  te pomadki są rewelacyjne i wypadają o niebo lepiej od innych matowych, które miałam okazję testować wcześniej.  Chciałabym, aby świat się dowiedział jak świetne są to produkty, dlatego jeśli masz ochotę otrzymać pachnący nowością zestaw i pokazać ja na swoich kanałach SM – wypełnij formularz. Wybiorę 3 osoby. Pamiętaj, że to propozycja tylko dla dziewczyn które mają taką chęć, są też dwa inne zadania konkursowe.
2 zestawy można zgarnąć za repost zdjęcia na instagramie – laureatów wylosuję.
W tym celu należy wrzucić na swój publiczny profil fotkę:

oznaczyć mnie na niej i czekać na wyniki. Pamiętaj – profil musi być publiczny :).

Na wszystkie zadania macie czas do 16.02.2017 – wtedy też wybiorę laureatów.

REGULAMIN
1. Organizatorem akcji promocyjnej jest blog www.aniamaluje.com
2. Akcja trwa od: 0.02.2017 r. do 16.02.2017 r. do godziny 23.59 
3. Trzy dostępne zadania opisano na blogu www.aniamaluje.com
4. Istnieje osiem równorzędnych nagród. Jedna osoba może wygrać tylko jeden zestaw.
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu 3 dni od zakończenia akcji
6. Nagrody wysyłane są tylko na terenie Polski
Akcja promocyjna nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
Muminki, ludzie którzy wiedzą LEPIEJ i tresowanie dzieci w Chinach [TYGODNIK]
Błyskawiczna pewność siebie – jak dodać sobie odwagi w kilka minut? + KONKURS