Instagram has returned invalid data.

Co jeszcze powstrzymuje Cię przed pierwszym krokiem?

Znajomi szukali kogoś do swojego zespołu i zapytali czy znam jakąś chętną do pracy, zdolną osobę. Znałam więc czym prędzej napisałam na fejsie do koleżanki i podesłałam jej wymagania. A w odpowiedzi – ale ja nie umiem obsługiwać tego programu…

Mówię – Magda, nauczysz się! Ale Magda (imię zmienione) była niewzruszona i chociaż spełniała pozostałe 11 wymagań i od dawna nie może znaleźć pracy, powiedziała twarde NIE.

Cóż, nie to nie, pytam więc znajomych czy to musi być ktoś po studiach czy może być na ostatnim roku. A oni, że nawet lepiej w sumie, bo to ZUS odpada. Piszę więc do Kingi, innej dziewczyny, którą w dodatku słabo znam, ale wiem że jest niegłupia i ambitna. Zrobiłam sobie kiedyś w głowie przy jej twarzy taki znaczek, żeby o niej pamiętać, a akurat nadarzyła się okazja.
Odpowiedź że super, ale w sumie język niemiecki to u niej bardziej średni niż zaawansowany, ale chciałaby spróbować.
Nic mi nie powiedziała, że sama nie zna tego oprogramowania.
I wiecie co zrobiła? Zainwestowała czas jaki miała (4 dni do rozmowy o pracę)  w poznanie filmików instruktażowych i przerobienie darmowych kursów. Po pracy, bo pracowała w sieciowej odzieżówce.
Okej, pracowała – końcówka czasownika zdradza zakończenie. Trochę Was okłamałam z tym programem – chodziło o znajomość systemu wordpress i obsługę sklepu internetowego pod wordpress podpiętego (dodawanie produktów i tworzenie opisów), ale brzydko wyglądało tak długie zdanie :). Spryciula wypytała mnie tylko o to i owo odnośnie potencjalnych pracodawców i poszła na rozmowę dodając sobie pewności power pose.
Godzinę później odbieram telefon (a telefony odbieram bardzo rzadko)
– Skąd ty ją wytrzasnęłaś?!
– Eeee Boże nie pamiętam, znamy się przez znajomych, a co, tak źle?
– No coś ty! Ta dziewczyna jest rewelacyjna! 
Okazało się że Kinga poszła na rozmowę i wszystko przebiegało zwyczajnie. Na pytanie o języki powiedziała, że jej niemiecki wymaga odkurzenia, ale szybko się uczy. Nikt nie spodziewał się jednak, że TAK SZYBKO. Gdy pokazali jej co konkretnie miałaby robić (między innymi tworzenie opisów produktów), zadeklarowała że potrafi. Zademonstrowała, poszło sprawnie.
– Pracowałaś już kiedyś ze sklepami internetowymi w tym programie?
– Prawdę mówiąc… zaczęłam się go uczyć 4 dni temu.
Kinga ma pracę, moi znajomi są zadowoleni a ja…
No cóż,  mi zrobiło się wstyd.

Nie za Magdę, choć pewnie pracy długo nie znajdzie. Wstyd za siebie, że wciąż nie zaczęłam się uczyć podstaw rysowania, makijażu i nie opanowałam jeszcze żonglowania trzema piłeczkami, co bardzo dobrze robi na problemy z błędnikiem. A przecież gdy byłam młodsza, miałam większy zapał. Np. wtedy gdy prowadziłam fotobloga i spodobały mi się kolaże tworzone w polyvore, ale szybko poczułam że ten serwis daje zbyt małe możliwości więc pobrałam gimpa  a potem próbną wersję photoshopa i nauczyłam się podstaw w kilka dni. 
Nie mówię, że byłam w tym dobra, ale wiedziałam co to są warstwy, jak coś wygładzić, powiększyć, zmniejszyć, usunąć tło. 
Oczywiście było to mocno niedoskonałe, co widać powyżej po krawędziach moich włosów, ale na potrzeby moich lekko surrealistycznych “sklejek” (jak mawiałam na te fotomontaże) było ok. Dzisiaj nic z tego już nie pamiętam, a szczytem moich umiejętności jest usunięcie gniazdka elektrycznego z białej ściany.
No ale poczucie wstydu poczuciem wstydu, zakopałam się w bieżących sprawach (przecież nie mam czasu, nie jestem już licealistką!) i zepchnęłam to zawstydzenie swoim lenistwem i własnymi wymówkami gdzieś głębiej.

A potem nauczyłam się na szybko obsługiwać usługę, która wylicza mi estymowany ekwiwalent reklamowy, interakcje w social media ze wskazaniem płci, wieku, tego czy były negatywne czy pozytywne i też jakoś nie bolało. Potrzebowałam to się nauczyłam.
Niedawno trafiłam na świetne wystąpienie w ramach konferencji TED – wrzuciłam je wtedy w tygodnik, ale to była forma linku, więc korzystając z okazji – trochę opowiem – Josh Kaufman, autor bestsellera i bardzo charyzmatyczny mówca został ojcem. Mała Lela trochę przewróciła jego świat i zmusiła do zmiany poglądów na to, w jaki sposób człowiek się uczy.
Otóż Josh twierdzi, że aby zdobyć w czymś podstawy – wystarczy popracować nad tym 20 godzin. 45 minut codziennie przez miesiąc (z marginesem na kilka dni lenistwa lub zapracowania). Nieźle, co?
Polecam serdecznie obejrzeć film:

Są napisy po polsku, więc żadnych wymówek, ok? 🙂

Tym samym zaczęłam niedawno przeznaczać troszkę czasu na uzupełnienie rażących braków w swojej edukacji. Patrząc na zdjęcie z jakiegoś wydarzenia stwierdziłam, że tak dłużej być nie może, bo jeśli przychodzę na ważne spotkanie i wyglądam jakbym 3 dni z rzędu piła, to coś jest nie tak. I to, że mi to nie przeszkadza to pół biedy, ale pierwsze wrażenie to kilka sekund a rozmówcy nie musi obchodzić że mam cienie pod oczami bo nawala mi wątroba. On widzi cienie i myśli, że przyszłam na spotkanie niewyspana i nie mam do niego szacunku. Więc padło na makijaż.

Nie 45 minut, nie codziennie, ale coś tam kombinowałam patrząc na youtube i nawet kilka razy ktoś pochwalił, że ładnie się pomalowałam więc jest dużo lepiej niż było tu. Co nie znaczy, że szło mi rewelacyjnie ;). Wciąż nie znalazłam jutuberki mającej taki sam kształt oka jak ja i gdy maluję tam gdzie inna ma załamanie powieki, tam ja sobie robię krzywdę. Jak w odpowiedzi na moje bolączki, kilka di temu GOSH rzucił mi wyzwanie – dostałam przesyłkę z nowościami i produktami konturowania oraz zaproszenie na webinar.

 Byłam na warsztatach GOSH podczas jednej z konferencji dla blogerów, więc filozofia marki była mi bliska. Ale do tej pory widziałam wszystko na modelce, a to nie to samo. Zdecydowałam się przyjąć rzuconą mi rękawicę, a co!
 W poniedziałek razem z Kasią z Twoje DIY uczestniczyłam w zamkniętym szkoleniu z mistrzynią makijażu Anną Muchą. I powiem tyle – wow!

Pani Ania wszystko wspaniale tłumaczy i co najważniejsze – jest możliwość zadawania pytań w czasie rzeczywistym. Czym coś zastąpić, gdzie coś zmienić. Omawiane są wszystkie kształty twarzy a jak nie wiesz który jest twój – pytasz i otrzymujesz wskazówki.  Nieźle, co? Dla mnie bomba, bo mogę na bieżąco korygować swoje błędy a jak coś mi nie wyjdzie – w czasie rzeczywistym otrzymam pomoc. Potrzeba wyłącznie komputera z internetem i chwili czasu. Wygląda to tak, że:
– w lewym górnym rogu widziałam panią Anię
– pod spodem był czat, więc mogłam wpisać pytanie i widziałam też odpowiedzi na inne
– na środku ekranu widziałam porządnie zrobioną, profesjonalną prezentację.

Jeśli ja byłam w stanie załapać podstawy – każdy da radę. Umówmy się – nie codziennie pojawia się okazja by – jakby nie patrzeć – w twoim salonie, pokoju czy kuchni pojawiła się Mistrzyni Polski i Europy w makijażu i jeszcze z anielską cierpliwością wszystko tłumaczyła.

Dlatego razem z marką GOSH chciałam zaprosić Cię serdecznie na porządną lekcję makijażu.

Webinar z konturowania twarzy odbędzie się w czwartek 15 września 2016 o godzinie 20:00. Wszystko jest za darmo, ale jak zawsze – jest haczyk.
Istnieje tylko 500 wolnych miejsc, dlatego zrób mi tę przyjemność i pojaw się w czwartek o 20:00 przed ekranem, a teraz – zanim ktoś sprzątnie ci miejsce – po prostu się zapisz. Wystarczy że pukniesz mnie w pędzel! (lub klikniesz tu):

Ponieważ atmosfera webinaru jest super, ja też wpadnę i przećwiczę wszystko raz jeszcze :).
Tak się zastanawiam – mamy XXI wiek, możliwości same pukają do naszych drzwi… dlaczego z nich nie skorzystać? Wpisałam to w internecie – 2,5 godziny lekcji makijażu z profesjonalistką to koszt 350 PLN. Webinar trwa godzinę, jest za darmo… i nie jest ostatni, bo w tym roku będzie jeszcze kilka.

To jak, wpadniesz? Czy poddajesz się, jak moja koleżanka Magda? 😉

Do zobaczenia jutro o 20:00 na webinarze! Ja wpadnę, chcę zapytać o wypełniacz zmarszczek mimicznych który mignął mi gdzieś w ofercie GOSH :)).

Tylko proszę, bez wymówek! Na wymówki reaguję brzydko. Przewiń sobie na początek tekstu to sam zobaczysz jaką paskudną minę we mnie generują więc proszę – nie rób mi tego 🙂

No i hej – nie zapomnij się zapisać tutaj – jest tylko 500 miejsc, więc zrób to TERAZ. Do zobaczenia!

Gdyby link nie działał, trzeba odblokować wyskakujące okienka albo kliknąć prawym “kopiuj adres linku” i wrzucić w przeglądarkę 🙂

AKTUALIZACJA!
Dzisiaj (28.03.2017) odbywa się kolejny Webinar. Zachęcam do zapisów

TUTAJ. Znowu za darmo 🙂


Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Czy Ukrainki rzeczywiście mają takie piękne włosy i wszędzie chodzą na szpilkach?
Co  jeszcze powstrzymuje Cię przed pierwszym krokiem?