Instagram has returned invalid data.

Eventy – jak zmieniło się moje podejście? + Stare żenujące zdjęcia

Na Youtube właśnie ładuje się film o takim tytule. Jak uda mi się go załadować – zamieszczę go na dole. Takie typowe nagranie do puszczenia w tle przy robieniu obiadu albo prasowaniu.

Obiecałam w nim poszerzyć film o tekst z moimi starymi zdjęciami z eventów oraz krótkim opisem co mi dane wydarzenie dało.
Uwaga! Niektóre zdjęcia są bardzo bekowe.
Tekst traktujcie jak dopełnienie filmiku.
Event Tk Maxx – marzec 2014 – nie śmiejcie się! Tak właśnie wyglądałam.
Na evencie poznałam Martę, dawniej small rosie, dzisiaj Kreuje Swoje życie 

Natomiast przed eventem spotkała się ze mną Dorota z (wtedy) bloga Olfaktoria. Od razu wiedziałam, że z jej determinacją i samoświadomością będzie kiedyś bardzo znana 😉
O tym evencie pisałam więcej tutaj – jest tam też bardzo śmieszny wywiad przeprowadzony ze mną w mojej dawnej szkole. Nie mam pojęcia dlaczego rozjaśniłam kiedyś włosy 😀
Październik 2014 – L’oreal – ten event był fajny o tyle, że ktoś profesjonalnie zrobił mi brwi, Natalii włosy no i spotkałyśmy się w trójkę.
Mój wygląd? Bez komentarza!
Masakra jaką zrobił mi blond (rozjaśniany z czerni!) długo się za mną ciągnęła. Tak samo jak irracjonalne uwielbienie dla czarnych rajstop.

Pisałam o tym więcej w pierwowzorze “tygodnika” (dawniej “się działo”)

Z kim byłam w Warszawie i co z moim kanałem na Youtube (się działo!)

Blogowigilia 2014
Z Natalią (blondhaircare.com), którą poznałam rok wcześniej. Ba, tego samego dnia spotkałyśmy się jeszcze z Dorotą. Byłam mistrzem kompaktowego ogarniania wyjazdów do Warszawy i zapełniałam je po przegi.
Zdjęcie ukradłam z bloga Totolijo-obecnie szpilki na betonie.
Przed Blogowigilią miałam czas, więc swoim zwyczajem zorganizowałam mini-spotkanie w… Mc Donalds. Zawsze uwielbiałam poznawać osoby siedzące po drugiej stronie mojego bloga. Kilka osób spanikowało i dotarło ale potem stchórzyło (nic na siłę ;-), za to między innymi udało mi się w ten sposób poznać Patrycję. Pamiętam jak bardzo nie wiedziałam co wpisać dedykując jej moją książkę. Kobieta starsza ode mnie, która chciała czytać wypociny jakiejś gówniary. Tyle trudnych doświadczeń i przeżyć, ale miałam poczucie, że Patrycja jeszcze nam wszystkim pokaże! Wiedziałam, że to nie jest jedna z tych osób, które tylko czytają i nie wcielają w życie.
Tekst z którego ukradłam fotkę znajdziecie tutaj:
A Patrycja jest dzisiaj mamą najbardziej wyczekiwanego dziecka na świecie, żoną wspaniałego mężczyzny (poznałam oboje!) oraz właścicielką marki ubrań dla dzieci Labambam. Zawsze mówię, że wymiatacie!
A to event, na który POTWORNIE nie chciało mi się jechać.
Wyobraźcie sobie, że pisze do was hotel z propozycją – przyjedź na weekend, damy ci spać i jeść. No super, genialne, jakbym nie miała tego w domu💩💩💩. Na szczęście pomyślałam – raz kozie śmierć, najwyżej mi się nie spodoba.
I to było cudowne spotkanie!
Jak widać – nie byłam w formie – ale to był cudowny weekend, poznałam rewelacyjne dziewczyny – Monikę, Kasię, Kamilę…ach wymienianie nie ma sensu, bo wszyscy byli super. Do tego zaczęłam swoją przygodę z moim ulubionym warszawskim hotelem Sound Garden Hotel, który znacie z mojego tekstu o tym gdzie spać w Warszawie. Bardzo się cieszę, że dałam temu zaproszeniu szansę. Dzisiaj niestety coś mi się popie… pomieszało w głowie i jestem mistrzynią twardego NIE. NA PEWNO NIE.
Zdjęcie ukradłam z bloga dr Lifestyle 
Maj 2014, Avon kurczę to był czas gdy dałam się lekko oszołomić tym eventom 💩
ale nie żałuję, bo tego dnia poznałam dwie fajne czytelniczki! A na zdjęciu Małgorzata Socha i ja w wersji bladej i chorej 😀
Event marki Phyto Paris – jeden z ciekawszych, na ochotnika dałam sobie zrobić regenerację włosów! No i dowód na to, że eventy działają – pokochalam serię Phyto Plage – może i droga, ale słońce nigdy więcej nie spaliło mi już włosów na wiór. Plus umówmy się – nigdy nie miałabym możliwości ot tak skorzystać z usług fryzjera do którego są ogromne kolejki 😉
Więcej o tym evencie w tygodniu Świnia o dwóch głowach 😉 To jedyne co mi zostało po dawnej chęci do rozwijania się w kierunku dziennikarstwa – wymyślanie szalonych tytułów do tygodników. A ponieważ nie mówię zwięźle i na temat – rzucam sobie wyzwanie w postaci YouTube 😉
W marcu 2014 Kasia Domańska (wtedy w Legimi) zaprosiła mnie do siedziby Microsoft  – były to bardzo interesujące warsztaty, zobaczyłam od środka wielką firmę no i poznałam Izę z bloga http://www.pannapollyanna.com/
Było warto!
Jeśli chodzi o technologię – agencja HAVAS zaprosiła mnie kiedyś do Google House – miałam wtedy strasznego pecha, bo nie dość że zmokłam w drodze na wydarzenie, to jeszcze straciłam wszystkie zdjęcia. Na potrzeby wydarzenia zorganizowano coś w rodzaju “domu” w którym wszystkie pomieszczenia związane były z produktami Google. Najgenialniejszy event na jakim kiedykolwiek byłam. Jak na złość – nie mogłam Wam tego pokazać przez utracone fotki.
Po tym evencie za własny hajs kupiłam chromebooka. To był mój ukochany sprzęt.
Oprócz tego – byłam na warsztatach makijażu, kaligrafii, zwiedzałam fabrykę kosmetyków i widziałam jak parzy się prawdziwą włoską kawę. Te wszystkie doświadczenia byłyby dla mnie niedostępne, gdyby nie blog i te owiane złą sławą eventy 😉  Film ma jeszcze 35 minut oczekiwania, wrzucę jak się załaduje!
Buziak!
edit: film już jest



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
30 dni do lepszego życia – ćwiczenie jeden – MÓZG
Eventy – jak zmieniło się moje podejście? + Stare żenujące zdjęcia