Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Jaki korektor pomógł mi ogarnąć cienie pod oczami?

Cienie pod oczami może nie spędzają mi snu z powiek, ale na pewno od powiek odwracają uwagę. Przez problemy zdrowotne wyglądam jak niewyspana praktycznie cały czas 🙁 Co w końcu mi pomogło? 
Próbowałam wielu korektorów i z wielu byłam nawet zadowolona, wię przebąkiwałam o nich czasami na blogu. Ale każdy z nich wymagał makijażu. Pełnego.
A ja jeśli już,  to lekki krem bb, jakiś róż, kreska i tusz. A i to nie zawsze. 
Drugi problem jaki namierzyłam to podkreślanie suchych skórek – robił to mój ulubiony, mega kryjący korektor z NYX.
Potem jutjuby zaczęły zachwalać korektor, który podobno pozwalał zjeść ciastko i mieć ciastko. Był jeden minus – nigdy nie dało się go kupić w drogeriach 🙁
Moja mordka bez makijażu wygląda tak jak powyżej. Niby nie jest źle, ale jak przestaję używać mojego sekretnego środka, to zawsze coś mi wyskakuje. Niestety. Gorszym problemem są jednak cienie pod oczami! 
Jak widać korektor pod oczy daje radę, nawet kiedy używam lekkiego kremu bb zmieszanego z kremem dla dzieci, by jeszcze zmniejszyć krycie.  Jestem nim zachwycona, bo ładnie się stapia i pozwala mi uniknąć stu pytań o treści “jesteś chora?” “źle się czujesz?” :).
Ale co z tym małym pryszczem na poliku? 😯
Krem bb tego nie ogarnia, a ja nie chcę podkładu tylko z powodu jednej małej niespodzianki. Podkład plus korektor i moje umiejętności makijażowe sprawiają,  że moja cera wygląda jak czekolada bąbelkowa 🙁 
Tak jak poprzednio korektor w płynie jest dla mnie super pod oczy, tak na krostki się nie sprawdza 🙁
Z kolei korektory w kremie chociaż dają lepsze krycie, to są dla mnie za ciężkie pod oczami. Ech!
Jaki jest efekt na żywo?  Ciężko* pokazać, bo krostki po prostu nie widać. Oczywiście jest wypukła, ale trzeba wiedzieć gdzie skierować wzrok 🙂
*Wiem, że mówi się “trudno”, ale mam to gdzieś ;))
Udało mi się znaleźć kąt pod którym widać po całym dniu gdzie ten pryszczol sobie siedzi.
Co to za cudak? Niedostępny zazwyczaj w drogeriach korektor Catrice. I nie, wpis nie jest sponsorowany. Po prostu ciągle mnie o korektor pytacie na snapie, tym bardziej ze często pokazuję się bez makijażu i macie porównanie przed i po. Albo jak wyglądają moje cienie pod oczami gdy wychodzę z domu o szóstej, mam zajęcia na studiach, wsiadam w pociąg do Poznania i siedzę na imprezie do 22 😉
Dogadałam się za to z drogerią kosmetykomania,  która ma dla was 7% rabatu na hasło ANIAMALUJE (ważne 2 tygodnie od wczoraj) :). Spoko opcja,  tym bardziej że w jedynej drogerii w której korektor bywa stacjonarnie (czyli tej), zazwyczaj szafa zieje pustkami 🙁
Podsumowując – ten w kremie (kamuflażu) kryje mocniej, ale jest cięższy. Lubię go punktowo. Ten w płynie ma lżejsze krycie (ale wciąż mocne!), jest też wygodniejszy w użyciu przez aplikator :).
Oba nie są drogie, korektor w płynie dostaniecie tutaj, a ten w kremie tu.
Ja osobiście uwielbiam ;-). Tym bardziej, że poradził sobie także z włoskim słońcem 😉



Pamiętajcie o kodzie na 7% 😉 ANIAMALUJE

Pe-eS! 🙂 – więcej dzieje się na moim insta i snapie (aniamaluje)
:*



Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

34
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
Zuzanna Marczyńska-MaliszewskaAnia “ANA” MizikowskaKinga GromackaLuMarciik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ania “ANA” Mizikowska
Gość
Ania “ANA” Mizikowska

jej… catrice to moje osobiste odkrycie!! 🙂
Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!!
Również kupuję w kosmetykomanii 😉
Produkty przepięknie zapakowane! No i te krówki…mmm… 😉
Pozdrawiam 🙂

Zuzanna Marczyńska-Maliszewska
Gość
Zuzanna Marczyńska-Maliszewska

“podany kod rabatowy nie istnieje” 🙁

Lu
Gość

Nie używałam jeszcze tego w płynie, bo słyszałam, że jest równie ciężki jak ten w kremie. Mam go u siebie w najjaśniejszym kolorze, używałam zaledwie parę razy i sobie leży, więc jeśli ktoś by chciał, to niech da znać, odsprzedam za pół ceny. 🙁

Kinga Gromacka
Gość
Kinga Gromacka

O właśnie czegoś takiego szukałam 🙂 za to kocham blogi 🙂 Aniu, taki protip który w moim przypadku robi różnicę, może komuś się przyda, mam nadzieję że się nie obrazisz. Ja żałuję, że takiej drobnostki w swoim makijażowym nieobyciu nie znałam bo faktycznie pomaga. Zwłaszcza jak nie używamy podkładu tylko korektor pod oczy, tak jak w poście. Czasem zdarza się, że np. pobledniemy, albo w innym świetle np na zdjęciach… i nawet dobrze dobrany korektor może robić “efekt pandy” czyli widać te półkola gdzie nałożyłyśmy korektor (pod same oczy, tak jak na Twoim zdjęciu). Warto robić nie tyle półkole z… Czytaj więcej »

Marciik
Gość

Korektor z Catrice, ten w słoiczku idealnie sprawdza mi się na wszystkich twarzowych nie przyjacieli 🙂

Karolina W
Gość

Tego nie miałam, ale Eveline też ma świetny i tani korektor w płynie 🙂

patka
Gość

Muszę zakupić kamuflaż z Catrice, bo niespodzianki choć rzadko, to jednak lubią się pojawiać…

agusia.t
Gość
agusia.t

Nigdy nie uzywalam zadnych kosmetykow z tej firmy, ale chetnie sprobuje, skoro u ciebie sie sprawdzil, to moze mi rowniez bedzie odpowiadal. Obecnie jestem na etapie poszukiwania idealnego korektora, moj dotychczasowy mial pare minusow, na ktore przymykalam oko, do czasu az te minusy mnie nie wyprowadzily z rownowagi 🙂

archived sentiment
Gość
archived sentiment

Aniu, markę Catrice można dostać stacjonarnie również w drogeriach Natura 🙂
Miałam kiedyś ten kamuflaż i bardzo go lubiłam. Tego w płynie nigdy nie używałam, ale słyszałam o nim już wiele pozytywnych opinii. Ja po wielu latach w końcu znalazłam swój korektor idealny i nawet nie kusi mnie, żeby eksperymentować z innymi 🙂

AsiaGrushka
Gość
AsiaGrushka

mam oba i gorąco polecam 🙂

aniamaluje
Gość

Są mega!

Paulina Joanna
Gość

Też używam je w ten sposób i uwielbiam <3

Laura
Gość
Laura

Aniu dziękuję Ci za ten kod właśnie planowałam zrobić zakupy w kosmetykomani 😀

Vashti
Gość
Vashti

W moim mieście ten korektor jest w kilku miejscach. Chociaż w sumie nie korektor ale miejsce na niego, bo korektora nie widziałam:) Dowiedziałam się jednak w mojej ulubionej drogerii kiedy są dostawy, a panie ekspedientki są na tyle miłe, że dały mi numer do drogerii. I jak tylko korektor będzie to mi jedną sztukę zostawią. Bardzo lubię tą drogerię właśnie przez te panie ekspedientki. I chociaż nie jest to najbliższa drogeria to ja zawsze tam chodzę:) Przez internet zamawiam niezbyt często, bo już miałam takie przeboje z kurierami i pocztą że hoho:) A swoją drogą pod wpływem Twojego tekstu o… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Ojej, bardzo mi miło! Wiem od blogerek urodowych mających kontakt z Catrice że po prostu firma ma limit produktów na Polskę i stąd zawsze są wykupione 🙂

Little Maddie
Gość

Coś dla mnie! Zawsze mieszam dwa korektory, żeby uzyskać taki efekt 🙂 Przydatny post i coś czuję, że rabat mi się przyda 🙂

ewa
Gość
ewa

Podany kod rabatowy nie istnieje 🙁

Jules
Gość
Jules

Cienie pod oczami w moim przypadku są winą genetyki i układu moich kości. W ekstremalnych wypadkach są prawie wielkości mojego oka i pięknego koloru niebieskoróżawosinawego. Wypróbowałbym ten korektor niestety ze względu na delikatność moich oczu jestem skazana na hipoalergicznego Bella, który nie sprawuje się źle. Dziękuje Ci, Aniu, że mimo tak napiętego grafiku masz czas na napisanie posta. Oby ci sił starczyło na załatwienie wszystkich spraw, tak by już w lipcu odetchnąć.

Marzena Markiewicz
Gość
Marzena Markiewicz

Mam paletkę cieni do brwi z tej firmy i bardzo sobie chwale.Tak przy okazji masz śliczną cerę.

aniamaluje
Gość

Dzikeuje, staram się o nią dbać 🙂

Hair Witch Project
Gość

Nigdy nie udało mi się dorwać Catrice 🙂 Może kiedyś się uda to spróbuję 🙂

Joasia Kamińska
Gość
Joasia Kamińska

Dobrze, że chociaż są jeszcze korektory które ratują życie xD Aniu, jak zwykle zabijasz nagłówkiem posta! 😛

aniamaluje
Gość

Lubię śmieszne/głupie/absurdalne tytuły, chociaż są beznadziejne jeśli chodzi o pozycję bloga w Google 🙂

Nihil Novi
Gość

Kremowy mam od dawna i bardzo go lubię, niestety płynnego nie udało mi się dostać w jaśniejszym kolorze i czeka, aż mnie złapie słońce. 🙂

Żanett
Gość
Żanett

O tak, mam oba i to moje ukochane kosmetyki 😀 Zwłaszcza zakochana jestem w tym w płynie, na cienie pod oczami najlepszyyyyyy – świetnie kryje, super wtapia się w kolor skóry i szybko zasycha, no i, co najważniejsze, trzyma się bez poprawek calutki dzień 😀 Jedyny jego minus to wodoodporność, którą chwali się producent na opakowaniu – u mnie wystarczy jedna solidna łza i zostaje kolorowa ścieżka 😛 Ale cóż, nikt nie jest doskonały. Ze względu na krycie i trwałość i tak jest moim numerem 1 🙂

eve
Gość
eve

Ania, podobno masz teraz bardzo dużo pracy, a dodajesz post za postem 😀 Jak Ty to robisz? Wakacje, doktorat, praca, blog, sport i czas dla siebie. Mnie np. ciężko “spiąć tyłek” i przez to wszystko robię dłużej… 😉

Małgorzata Bardadyn
Gość

Ciekawy. Właśnie mi się skończył bardzo dobry korektor w płynie Face Nico Baggio. Może teraz sprawdzę coś nowego (?)

Kinga
Gość

Polecam również korektor z Bell seria hypoallergenic.

Aleks G.
Gość
Aleks G.

dzis dorwałam zupełnie ostatni w mojej drogerii korektor z aplikatorem w odcieniu light beige, mam nadzieje, że będzie ok! Korektorów w słoiczku było spoko, ale zapoluję na niego poźniej. Dzięki za cynk o takim cudzie 😉

aniamaluje
Gość

Kurcze, a co to za drogeria i miasto? Może pomoże innym :))

bbika
Gość
bbika

Ten korektor da się też dostać w naturze, w moim mieście nawet całkiem często 🙂 Też używam tego w słoiczku, wystarcza na dłuugooo, to jest jego największy plus jak dla mnie. Wszystkie inne kończyły się szybko.

A jakby kogoś skład interesował, to dziewczyny z PigggyPeg ostatnio go analizowały, paskudny 🙁

Ania Kalemba
Gość

Świetny efekt! Ja na szczęście nie mam takiego problemu, ale myślę, że przyda się wielu osobom! 🙂

chocabooks
Gość

Od kilku tygodni używam catrice w kremie light beige i jestem wniebowzięta – tak samo jak moja mama i 2 kuzynki, którym poleciłam już ten produkt. Trwały, a co dla mnie najważniejsze, wydajny! :))

Kinga Zielińska
Gość
Kinga Zielińska

Ja byłam swego czasu bardzo zadowolona z Lumi Magique, natomiast jak to kobieta potrzebuję zmian ;p i po zużyciu dwóch opakowań, zastanawiam się nad korektorem rozświetlającym z Lirene… lubię ich podkłady wiec może korektor też się sprawdzi… miała może któras z Was? chodzi mi o ten https://idealna.pl/kosmetyki/makijaz/korektory/lirene-no-dark-circles-rozswietlajacy-korektor-pod-oczy/

Previous
Wybrzeże Amalfi – czy warto tam pojechać? [włoska przygoda część II)
Jaki korektor pomógł mi ogarnąć cienie pod oczami?