Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Rozwojowy czwartek: gra

Lubicie grać? Rozwiązywać zadania, dostawać za to punkty, nagrody, ścigać się z czasem? Jeśli tak – mam dla Was rozwojowy pomysł 🙂

Nie wiem, czemu nie podzieliłam się tym z Wami wcześniej. Pomysł jest genialny w swojej prostocie i stosowałam go podczas pisania licencjatu. Bo chociaż wybrałam sobie ciekawy temat, to najzwyczajniej w świecie – spisywanie tego co miałam w głowie, sprawdzanie przypisów i pisanie metodologii nie były moimi ulubionym zajęciami.
Jak zmotywować się do wykonania dużego zadania? Np. metodą małych kroczków czy szwajcarskiego sera. Dzielimy duże zadanie (ser) i wykonując małe czynności robimy w nim dziury, aż uda nam się je w całości ukończyć.
Ja do swojej metody dołączyłam element przyjemny, mianowicie – nagrodę. Bo kto nie lubi nagród? :)) Aby ą otrzymać, muszę wywiązać się z zadań którym przypisane są konkretne punkty.
Np. moim zadaniem jest posprzątanie mieszkania/pokoju. Nie mogę się za to zabrać, nie lubię tego robić.
Wypisuję WSZYSTKIE czynności które muszę wykonać, aby zrealizować ten cel.
Kiedy już stworzę taką listę, zastanawiam się, jaką nagrodę sobie sprawię, kiedy się z niej wywiążę. Przypisuję nagrodzie jakąś liczbę punktów, najlepiej okrągłą .
Następnie zerkam na listę i każdej czynności przypisuję jakąś liczbę punktów. U mnie to jest tak, że najgorsze “żaby” dostają najwięcej punktów, lekkie zadania mniej. Suma punktów za poszczególne czynności równa się liczbie punktów którą przypisałam nagrodzie.
Można zamienić kolejność tych czynności i najpierw przypisać zadaniom punkty, podliczyć ich sumę i wtedy przypisać ją nagrodzie, z tym, że pewnie rzadko wyjdzie ona okrągła.
Już na tym etapie musisz być uczciwy sam ze sobą i nie wpisywać sobie 20 punktów za stworzenie strony tytułowej magisterki i 2 punktów za napisanie dziesięciu stron teorii.
Trzeba się trochę nagimnastykować umysłowo 😉
Przykład :

Taki przykładzik. Zadania są prawdziwe, natomiast nagroda była mniejszego kalibru. Naprawdę nie lubię myć okien ani wchodzić na stołki/krzesła i wycierać kurzu z szafek pod sufitem :)) 
Moje listy robię sobie ręcznie, wieszam w widocznym miejscu, a obok przyklejam zdjęcie swojej upragnionej nagrody. To nie musi być coś materialnego, może to być np. wyjście do kina.
Zazwyczaj dodaję też sobie konkretny termin w którym muszę się zmieścić.
Zabawa jest fajna, bo nie ma punktów ujemnych :)). Na bieżąco kontrolujesz też swoje postępy.
Bardzo lubię też gry w pracy z dziećmi. Np. ogólnie nie lubią tabliczki mnożenia, ale jak na praktykach w II klasie zrobiłam z niej grę, to nagle każdy chciał odpowiadać ;-))
dla tradycjonalistów przygotowałam prosty arkusz w pliku pdf, ale zachęcam do ręcznego tworzenia własnej gry 😉
Kostki z tego posta są ciekawym projektem creative heroes.
Wiadomo, bardziej popularne są seks-kostki, ale ta idea też jest ciekawa i działa dokładnie na tej samej zasadzie.

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aleksandrowa
Gość

super 😀 możę zrobie sobie taką planszę ale muszę wymyślić jakąkolwiek nagrodę! bo chwilowo nic nie przychodzi mi do głowy 🙂

Nadine Natalie
Gość

Czysty geniusz!

Aniu, ja lubiłam cienie z avonu, ale nie pamiętam jak one się nazywają – dawno nie zaglądałam do katalogu. I lakiery do paznokci są okay. Nie powalają, ale mogą być .:)

M.
Gość

Fajny sposób na zmotywowanie się do działania 🙂 Punkty i nagroda! 🙂
Z Avonu nic Ci nie doradzę, bo go nie lubię 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

maseczki planet spa! 🙂 krem z kwasami AHA do łokci wymiata 🙂

post mega! Brakowało mi takiego kopa 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wspaniały pomysł! zabieram się do pracy. Avon fajne ma właśnie wspomniane przez Ciebie kredki i mgiełki do ciała 🙂

ania notuje
Gość

Świetny pomysł!

Słonecznik
Gość

Bardzo fajny pomysł 🙂 Akurat jutro czeka mnie duże sprzątanie, więc biorę się za listę 😉

A z Avonu polecam rzeczy z serii Planet SPA, lakiery do paznokci, wysuszacz do lakieru w sprayu, kolorówka z linii Avon Color nie jest ogólnie zła, któreś perfumy (mi najbardziej podobają się owocowe Outspoken) albo coś z biżuterii 🙂

Ola M
Gość

Kreatywnie, naprawdę dobry pomysł 🙂

Magda Kulturalny LifeStyle
Gość

Sprytne, podoba mi się element nagrody. Tylko trzeba być twardym i nie fundować sobie nagrody w połowie, w imię zasady :i tak się narobiłam, 3 punkty to dużo" 😉 Może sobie zrobię taką na sobotnie sprzątanie mieszkania, bo już mam drgawki na samą myśl…

bloo.
Gość

muszę wypróbować, bo ciężki czas na studiach przede mną.
co do avonu to bardzo dawno nic nie zamawiałam… lubiłam tusz super-shock i te duże płyny do kąpieli 🙂

Słonecznik
Gość

Co to za czcionka na tym obrazku?? I w czym zrobiłaś tę grafikę, bo chyba nie w Wordzie 😉

ChangeYourLife
Gość

haha Aniu świetny wpis 😀 bardzo lubie Twojego bloga, bo piszesz w konkretny sposób. I często su zaglądam 🙂 Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wpadlam tu dzisiaj i z miejsca pokochałam ten blog, jesteś super!

Czarownicująca
Gość

Trzeba się nagradzać!

Drugą ważną zasadą-trikiem jest ZACZĄĆ 🙂 A często jak już zacznę to już kończę (małe zadania, mały etap). Robić sobie przerwy zanim rzygasz czynnością i po przerwie aż chce się dokończyć.

Mam takie pewno zadanie, jak je wykonam w całości – daję sobie 2 bite doby z grą Heores III i nie ma mnie dla świata 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Aż taka motywacja? Nie wiem czy mam taką wenę, choć spis celów może zrobię. 🙂 W zasadzie wizualizacja mogła by się przydać, ale dążę do spełniania marzeń i żałuję, że nie mogę już wszystkie więc może punkty długo terminowe pomogą mi nie odpuścić. Zmieniam swoje życie, jestem szczęśliwa, ale może warto zrobić sobie punkty. Jak na razie jednak odpukać, to co najważniejsze jest dopilnowane prawie co do dnia. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak z innej beczki ale kiedyś gdzieś pisałaś, że masz 'problemy' z ubieraniem się i stylem, może ten filmik choć troche pomorze 😉

https://www.youtube.com/watch?v=11qOpm3g-To

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, mam do ciebie pytanie, które nie wiąże się z tematem, ale bardzo chciałabym wiedzieć co mi odpowiesz. Mianowicie, wiem, że nie jesteś chrześcijanką, ja od pewnego czasu też. Ale nie wiem jak się zachowywać np. w czasie świąt. Cała moja rodzina siada przy stole, dzieli się opłatkiem itp. co w takiej sytuacji robisz? Siadasz też z rodziną czy zajmujesz sie w tym czasie innymi sprawami.

Krufka
Gość

Chcę te kostki, aaa! <3

BigHug
Gość

W sumie całkiem fajny pomysł bo jednak to zawsze dodatkowa motywacja żeby coś zrobić.

sourire sincère
Gość

Lista z zadaniami jest świetna, sama je robię ( zwłaszcza w dni kiedy muszę zabrać się za sprzątanie! )
Świetny blog i na pewno będę częściej tu zaglądać – zaczynam swoją przygodę z blogowaniem więc zapraszam do siebie!

Potworek
Gość

Chyba skorzystam, ale wymienię nie tylko sprzątanie, ale też wszelkie nieprzyjemne czynności związane z uczelnią i projektami. Niestety, nagroda nie będzie aż tak fantastyczna, bo cierpię na brak funduszy, ale może kupię sobie mały drobiazg 😀

Nadia
Gość

hej Aniu, bardzo dobry pomysł z tą listą zadań 🙂 sama taką wykonywałam ale ostatnio się zaniedbałam 😛 Jeśli mogę Ci coś polecić to Avon ma wspaniałe szminki:) dobra jakość i piękne kolory. Pozdrawiam 🙂

Angelika Smoła
Gość

Że nie wpadłam na to wcześniej! 🙂 Dzięki Ci za tego posta.

http://www.smolish.blogspot.com

More than beauty marketing
Gość

Oooo, bardzo ciekawe podejście do zmotywowania się i sposób na małych leniuszków! 🙂 Aż się skuszę i przetestuję! 😉

Previous
Jedzenie które tworzy i eliminuje śluz + jak pozbyć się flegmy
Rozwojowy czwartek: gra