Instagram has returned invalid data.

Wyzwanie :Tydzień zjadania żab i podsumowanie tygodnia bez wiadomości

   Tydzień bez wiadomości był cudownym wyzwaniem. Kiedy pisałam o jego początku, nie sądziłam, że okaże się strzałem w dziesiątkę.
Udało mi się ani razu nie wysłuchać, nie obejrzeć i nie przeczytać newsów. Poczułam się od nich wolna. Czy coś straciłam?
 Kilka osób pytało mnie o jakąś strzelaninę czy coś innego i moją opinię, ale nie miałam pojęcia o co chodzi. I wcale nie chcę mieć! Nie interesuje mnie to, chcę być wolna od tej i od innych przytłaczających informacji.
  Niestety,”lokalne” newsy słyszałam ciągle. Ktoś kogoś zdradził, ktoś się komuś nie oświadczył w czasie świąt a powinien, ktoś sobie złamał nogę na nartach…. Ludzie gadają, głośno obgadują innych, moja babcia nawija przez telefon tak głośno, że cała ulica słyszy. Cóż, życie 🙂 

Wniosek z tego wyzwania jest taki, żeby na newsy zerkać okiem lub uchem baaaaaaardzo rzadko, bo są mi do niczego nie potrzebne 🙂
____________________
Wyzwanie tego tygodnia, to zjadanie żab. Książki B.T jeszcze nie czytałam, ale w skrócie chodzi o to, żeby zamiast myśleć o tym, że mam do zrobienia jeszcze jakąś ciężką rzecz (żabę) zacząć od niej i mieć luz.
Mam dużo żab do zjedzenia. Ogarnięcie notatek na jeden egzamin, przygotowanie teczki z praktyk 1, z praktyk 2, z jednych zajęć, drugich zajęć, słownika pojęć, rozpoczęcie licencjatu (tak, nadal mam tylko tytuł) i jeszcze inne typowe dla okresu przedsesyjnego rzeczy.
Przez tydzień od razu zajmuję się najcięższymi rzeczami, zamiast zostawiać je na ostatnią chwilę, jak robię zawsze. Chcę uporać się  z tym szybko, żebym całymi dniami nie słyszała kołaczące gdzieś z tyłu głowy myśli “dzizys, jeszcze trzeba zrobić teczkę, dziennik praktyk, ogarnąć tonę notatek” i bla bla bla. Po co zaprzątać sobie tym głowę stale, skoro mogę załatwić to szybko? 🙂
Jestem ciekawa, czy mi się uda, bo zawsze funkcjonuję całkiem odwrotnie, np. kończę pisać referat 4 minuty przed wyjściem na autobus 😛

Uściski, Ania

45
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
elfs-stilettosAnonimowyMoniaaBalbina OgryzekPaczaj ka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiktoria Ardilla
Gość

Oj, świetne wyzwanie, podłączam się! W zeszłym tygodniu oddałam esej, na który miałam 2 miesiące czasu, a zaczęłam tydzień przed terminem… A jutro (a właściwie dzisiaj!!) teścik, a ja nic nie umiem… Życzę powodzenia!

maxcom
Gość

ja bez wiadomości zyję od kilku meisięcy , nawet o wypadku polskiego autobusu dowiedziałąm się tydzień po tragedii, choć w każdym mediu o tym trąbili. Jedynie eskę Przemyśl toleruję ale tu leca informację z przemyśla. życie jest piękne bez afer politycznych, bez tragedii.

Mi by się przydał tydzień zjadania żab- akurat na sesje

Szuszi
Gość

NO PO PROSTU CALA JA 😀 wiecznie wszystko na ostatnia chwile! Wobec tego ja tez sprobuje pozjadac te zaby, a potem cieszyc sie wolnoscia i luzem 😀

BogusiaM
Gość

Oj też by sie przydało te żaby zjeść 🙂 jutro zamierzam sie uporać z moja szafa

tonia
Gość

MNie tez tydzień bez wiadomości sie przydał 🙂 Czuję sie taka uwolniona 😀
A odnośnie tego referatu 4 minprzed autobusem- skąd ja to znam :D:D:D ja np prace licencjacką odkladałam aż do kwietnia (obrona poniec czewrca), a później przeklinałam wsyztsko bo przez 2 miesiące siedziałam nad nią codzinnie po 15-20h 😀

tonia
Gość

koniec czerwca (przepraszam, za błąd)

Słomka
Gość

Uch, trudne zadanie. Ja mam taką żabę, co to za mną łazi i łazi. Ale problem polega na tym, że nie zjem jej w jeden wieczór. W tydzień nawet jej nie zjem. Owszem, dzielę ją na mniejsze porcje i zjadam tymi mniejszymi porcjami, ale już bokami mi wychodzi. Pfe.

Oolin
Gość

Świetny pomysł z żabami. Mam takich dużo do zjedzenia i codziennie ich przybywa.
Zapraszam na bloga mojego i mojej siostry.
Dopiero zaczynamy więc miło by było jak bys
wpadła :]
http://sisters-ola-wika.blogspot.com/

Chill Cake
Gość

takie wyzwanie to coś dla mnie… ale chyba zostawię je sobie na "po sesji" :p

Zulka
Gość

Ja w tym tygodniu z informacji ogólnych "dopuściłam" do siebie tylko krótkie fragmenty z WOŚP. Z prywatnych nawet nie zapamiętałam, co się komu i kiedy urodziło, co żarliwie zrelacjonowała mi koleżanka.
Puściłam natomiast w świat Twój pomysł słoika na szczęśliwe chwile 🙂

melena
Gość

Ja od kiedy pamiętam jestem żabożercą. Nie umiałabym zostawić referatu na 4min przed wyjściem na autobus – w takim przypadku zapewne nie napisałabym go wcale i nie pojechała tym środkiem transportu. Nie odkładam, a jeśli odkładam na później – to zwykle już tego nie robię w przewidzianym na to czasie – mieści się w tym zdaniu i moja zaleta i wada ;). Nienawidzę i boję się deadlinów dlatego w szkole zawsze wszystko miałam odrobione jako pierwsza 🙂

pozdrowionka Aniu i miłego tygodnia bez wiadomości, których nie chciałaś słyszeć:)

makapaka
Gość

Ooo, wyzwanie dla mnie. Wyłączam laptopa i idę ogarniać notatki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Muszę podjąć się tego wyzwania! Do matury nikt się za mnie nie nauczy, cały czas odkładam powtórki na kolejny tydzień itd. Zabieram się do pracy, dzięki Aniu za to wyzwanie! 🙂

Agata
Gość

Słuchałam tej książki w audiobooku, polecam! Zresztą B. Tracy ma wiele fajnych książek 🙂

Karolina
Gość

I kolejny raz Twoja notka trafiła w 100 % w mój obecny stan. 🙂 Od wczoraj wzięłam się ostro do roboty, póki te moje 'żaby' nie są sprawą zbyt pilną, jedzenie ich to czysta przyjemność 😉 Och.. no może nie taka czysta, ale przynajmniej mam poczucie satysfakcji. Jesteś świetna Aniu i motywujesz mnie do działania! 🙂 Chociaż kiedy czytam posty o łatwości zarabiania pieniędzy, to dostaję drgawek, bo nie potrafię nic w tym kierunku zrobić 😀
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Czarownicująca
Gość

U niektórych stan zażabienia jest zawsze aktualny 🙂

Monika.
Gość

Też mam sporo żab do zjedzenia. To standard, że nie chce nam (ludziom) się zabierać za najtrudniejsze rzeczy. Chociaż kiedy zrobimy tę najcięższą, najtrudniejszą to wtedy wszystkie inne żaby wydają się banalne 🙂

Ev
Gość

Zjadanie żab to genialna sprawa, szczególnie na okres przedsesyjny. Chyba sama powinnam sobie narzucić takie postanowienie…

Mudi
Gość

Przyłączam się bo mam ambitne plany na ten tydzień a boję się że mi się nie uda! 🙂

Fraise26 (My strawberry fields)
Gość

Zjadanie żab to coś zdecydowanie dla mnie. Odkładanie trudnych zadań na później to coś co wychodzi mi wprost idealnie. Postaram się też wprowadzić to wyzwanie na ten tydzień. Mam nadzieję, że mu podołam 😀

okami
Gość

No tak, nie będę odkładać nauki na kolosy, ale tu się chyba wyrażenie "zjadanie żab" nie sprawdza. Chyba, że ktoś ma mózg chłonny jak gąbka i jest pewien, że po wieczorze z notatkami jest nauczony. A tak, mając perspektywę licznych zaliczeń za dwa tygodnie, chyba będę się martwić aż do oddania kartki ^_^

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Zjadanie żab" – bardzo fajna akcja. Jeśli chodzi tydzień bez wiadomościami, bardzo interesuje mnie co dzieje się aktualnie w moim otoczeniu i państwie i co najmniej raz dziennie oglądam wiadomości i nie uważam tego za coś czego trzeba unikać – wręcz przeciwnie 🙂

Kathy Leonia
Gość

ja też zawsze odkłdam wszystko na ostatni a chwilę a potem cierpię męki czemu nie zrobiłam tego wcześniej;p

strī-linga
Gość

ja mam radę dla każdego i dla siebie też – lepiej zrób wszystko wcześniej niż później.

dzolls
Gość

Ooo no to całkiem nieświadomie zaczęłam tydzień od żab – wizyta w pupie, badania – żaby, żabki, żabencje 😀

Kokodylek
Gość

Podoba mi się nazwanie tego "zjadaniem żab" 😀 Przyłączam się do wyzwania.

Paczaj ka
Gość

Zjadanie żab, ciekawa sprawa :d Ostatnio właśnie zaczynam odkładać wszystko na później, czas to zmienić idąc za Twoim przykładem 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

mam wrażenie, że to ja napisałam tego posta wyżej. po prostu jakby to były moje słowa, kropka w kropkę. To mój odwieczny problem, zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę. Marnuję przy tym 2 razy więcej energii, 2 razy więcej nerwów i 2 razy więcej czasu niż gdybym moją żabę połknęła wcześniej 🙂 w ostatniej chwili, w panice, kartki latają w powietrzu, jedną ręką zapinam spodnie, drugą klikam w drukuj, trzecią pakuję torbę, czwartą dokładam kartki do drukarki, bo oczywiście się skończyły, piątą myję zęby… koszmar. Przylączam się do postanowienia :))

Moniaa
Gość

Nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award !
Sprawdź na moim blogu:
http://monusia.blogspot.com/2013/01/liebster-blog-award-nominacje.html#comment-form
Daj znać, czy bierzesz udział.
Pozdrawiam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czasem takie odcięcie się od wiadomości z tv/radia baaardzo służy zdrowiu 😉

elfs-stilettos
Gość

Po tytule myślałam, że naprawdę będziesz jadła żaby 😀 A fe!

Previous
Zasługujesz na bogactwo i dobrobyt
Wyzwanie :Tydzień zjadania żab i podsumowanie tygodnia bez wiadomości