Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Najśmieszniejsze komedie

  Tak się przejęłam tym zjadaniem żab, że mam 3 i pół za sobą. W normalnych warunkach nie zrobiłabym żadnego z głównych zadań, w tym momencie powiedziałabym sobie, ze wstanę  zrobię to rano (jutro mam na 14stą…) . W rezultacie wstałabym rano, ale do tworzenia teczki usiadłabym pewnie po jedenastej i rzucając na lewo i prawo przekleństwami, stukając palcami drukarkę żeby szybciej drukowała i tonąc w chaosie kartek zerkałabym co 3 minuty na zegarek. W koszulki wkładałabym to wszystko dopiero w autobusie… 🙂
Dawno nie kładłam się spać z myślą, że nie muszę z niczym gnać, zobaczymy ile wytrwam 😀

   A życie nie ucierpiało, miałam czas obejrzeć film, pomalować paznokcie, kupić sobie sukienkę. Takie dbanie o siebie i swój komfort podoba mi się dużo bardziej od łykania tabletek które prowadziły raczej do otępienia, omdleń i paskudnego humoru niż do zdrowia 🙂 Lubię to.


Ostatnio czytałam o terapii raka poprzez oglądanie komedii i… śmianie się. Nie mam raka, ale śmiech nie zaszkodzi. Kolega doradził mi obejrzenie Gwiezdnych Wojen po czesku, ale przyznam, że przewijałam, poza kilkoma momentami typu Luke, ja sem twój tatinek nie było szału 😀
No własnie, jakie są najśmieszniejsze komedie jakie znacie? Coś takiego, po czym będzie mnie bolał brzuch ze śmiechu. Chcę sobie zrobić listę i oglądać.
Ale nie lubię takich jak American Pie 😛

Uściski, Ania

Podziel się

54
Dodaj komentarz

avatar
47 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BERY
Gość

ja uwielbiam wszytskie typu american pie wiec nie pomoge;d

Karo
Gość
Karo

właśnie, właśnie. mam w telefonie zapisane "film Ani!", a jednak zapomniałam. widziałaś "validation"? na youtubie da się znaleźć.

bogu
Gość

Brytyjski humor! Mało która komedia mnie bawi, ale "Tamten świat samobójców", "Czy moja łódź podwodna" to nie dość, że filmy przyjemne dla oka, to jeszcze sprawiają, że człowiek się uhaha aż miło. No i dodam jeszcze nowozelandzki "Orzeł kontra rekin", który mimo przeciwieństw losu spotykających bohaterów jest strasznie pozytywnym i pełnym dowcipu filmem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wszystkie filmy Sachy Barona Cohena w których gra główną role. Bardzo specyficzny humor ale to moje ulubione komedie 😀

Karolina
Gość

Chyba wszystkie stare, polskie komedie są godne polecenia 🙂 Poza tymi znanymi, mam jedną mniej znaną, a również śmieszną http://www.filmweb.pl/Cialo z 2003 r

Aleksandra
Gość

Z chęcią będę sprawdzać komentarze bo niestety nie przypominam sobie abym znała jakieś komedie po których brzuch boli od śmiechu. Mogę natomiast polecić bardzo dobry film "Nietykalni". Mogę też podać linki do stron gdzie legalnie można oglądać filmy: http://www.kinomaniak.tv ; http://www.zalukaj.tv i do seriali: http://www.iitv.info (jeżli chodzi o seriale to the Big bang theory;jak poznałem waszą matkę)

Maria Awaria
Gość

Najpierw Strzelaj Potem zwiedzaj, Śmierć na pogrzebie (wersja brytyjska), I Love you Philip Morris, Importance of Being Earnest (!!!), Everything Is Illuminated, Hitchhiker's Guide to the Galaxy i na szczycie Bloom Brothers (tylko że nia każdy taki humor lubi, jak się tobie spodoba to serial Pushing Daisies).

rainy girl is me
Gość

Koniecznie zobacz 'Nietykalnych'!!! Ja juz 3x widzialam i KOCHAM TEN FILM!!!

Alicja
Gość

Mogę polecić film Happy Happy.Nie wiem jak duży wpływ na odbiór tego filmu mają ludzie ,z którymi się go ogląda,ale ja i cała reszta kinomaniaków śmiała się do łez.Choć nie wiem czy lubisz skandynawskie kino,jeżeli nie to ten film też możesz uznać za beznadziejny.

Mila
Gość

ja uwielbiam "Listy do M', chyba jedyna polska komedia, która mi się podoba. Ale ja kocham większość świątecznych filmów, więc wiesz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Jeszcze dalej niż północ", "Nic do oclenia" ,"z miłości do gwiazd". Filmy francuskie,ale rozbawiły mnie do łez niektóre momenty.

Gosia

aipmilo
Gość

gratuluję zjadania żab;) a co do komedii- "Nietykalni"! mój numer jeden. A z seriali to np "Przyjaciele" 🙂

Pozdrawiam,
Olimpia

Balbina Ogryzek
Gość

tez polecam nietykalnych :))

jamapi
Gość

Kac Vegas 😀 😀 Turlam się ze śmiechy przy tym filmie 😀

Sea Naith
Gość

Ja też. w Obu częściach 😀 Plus "Zanim odejdą wody" (Due Date). Też wyłam jak półgłowek z tego wszystkiego,co tam się działo 😛

Talia
Gość

Ja też uwielbiam Kac Vegas 😉

paranoJa
Gość

komedii akurat nie oglądam, więc nie bardzo mogę pomóc. i gratki co do zjadania żab. chyba się zaraz za jedną wezmę. 🙂

strī-linga
Gość

burn after reading

Balbina Ogryzek
Gość

moją terapią jest serial jak poznałem waszą matkę ;)) ale oglądam po ang, jest duuużo smieszniejsze. w ogóle nie oglądam żadnych seriali, ciężko mi uwierzyć, ze ten tak pokochałam. Jak bedziesz miec czas to oglądnij parę odcinków. Wszyscy po jednym mówią, że taki sredni, nic specjalnego. A po trzech czy czterech wpadają w nałóg i oglądają całymi dniami :)) ja się na nim śmieje jak głupia ;))

Sea Naith
Gość

Zdecydowanie jest wart polecenia ten serial,co pisze Balbina. How I met Your Mother, moze na początku nie jest zbyt obiecujący, ale jak się rozkręci, to nie idzie przestać 😉 Zawsze mi poprawiał humor, zawsze parskałam śmiechem z mądrości i zasad jednego z bohaterów – Barneya S. 😀

Anwen
Gość

serial Big Bang Theory – jeśli jeszcze nie znasz to naprawdę polecam :))

Remedy
Gość

Zgadzam się z Anwen! Jeden z moich ukochanych seriali! 😀 Z Balbiną Ogryzek również się zgadzam 😀 A co do filmów to muszę sobie przypomnieć i na pewno dam Ci znać 🙂

Mudi
Gość

Ja tam najbardziej lubię polskie komedie 😀 Ale je chyba wszyscy znają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też słyszałam o terapi śmiechem:)Ja ostatnio oglądałam przyjemną komedię "jak myśli facet" 🙂

Agata
Gość

ja polecam Ci "Nietykalnych"

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czekam na notkę z filmami-motywatorami 🙂 to coś, co pasowałoby do Twojego bloga, a poza tym chętnie bym poznała takie filmy. Moim ulubionym (a może i po prostu jedynym, który w tym momencie przychodzi do głowy) filmem-motywatorem, jest może nieco banalna, ale wspaniała Legalna Blondynka. W tym roku obejrzałam już dwa razy i nie uważam tego za stratę czasu, bo po obejrzeniu mam o wiele większą motywację do działania i do nauki, a nawet można powiedzieć, że robię to z większą przyjemnością 🙂 ps. przyłączyłam się do zjadania żab. Myślałam, że będzie trudniej, ale jakoś leci. Ta notka pojawiła się… Czytaj więcej »

Sorpresa
Gość

Mnie też ostatnio bardzo zmotywowała "legalna blondynka" więc zdecydowanie się z Tobą zgadzam. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moim zdaniem "Nietykalni" to świetny film 🙂 no i polecam jeszcze stare polskie komedie, np. Chłopaki nie płaczą, Kiler 😛

Vicky
Gość

'little Britain', 'faulty towers', 'the black adder' I chyba po polsku to sie nazywa 'co ludzie powiedza'.
Ja osobiscie uwielbiad brytyjski humor 🙂

porozmawiajmyo
Gość

,,Zgon na pogrzebie"-wersja brytyjska, ,,Jeszcze dalej niż Północ",, ,,Opowieści Złotego Wieku"- sympatyczne, naprawdę zabawne filmy bez chamstwa 😀
Ale polecam Ci też seriale(miło jest sobie pyknąć 20 min odcinek w chwili wolnego, na poprawę humoru): IT Crowd- do dziś nie mogę odżałować, że ma tak mało sezonów , Księgarnia Black Books,Hoży doktorzy… 🙂

Bogna

Caught Her Eye
Gość

Ja lubię takie głupie amerykańskie komedie typu Kac Vegas, Co się zdarzyło w Las Vegas, Ślubne Wojny, Druhny 😉 Lubię też Dziennik Cwaniaczka, mega sympatyczny film, poprawia niesamowicie humor 🙂

thedarksideoflight
Gość

Widzę, że nie widnieje jeszcze, to dorzucam: Tenacious D – oglądałam z 6 razy i dalej mnie bawi 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakieś 30lat temu widziałam komedię,bardzo starą już wtedy:)Nie mam pojęcia co mnie w niej śmieszyło,może coś odreagowywałam….Był to"Arszenik i stare koronki".To Stare Kino,jeśli,ktoś wie o co chodzi….

Szuszi
Gość

ja mam ubaw na testosteronie, chociaż przyznam, że to tylko i wyłącznie przez moją wielką słabość do Stelmaszyka 😀

obserwatorka
Gość

"Asterix i Obelix: Misja Kleopatra". Oglądałam dawno, ale pamiętam że śmiechu było oj było:D "Gliniarz z Beverly Hills, uwielbiam ten film, szczególnie dwie pierwsze części. "Anioł Stróż" z Tommy Lee Jonesem był zabawny i trochę akcji było;). A tak z całkiem oldschoolowych, bardzo fajny jest "Pół żartem, pół serio" (z Marilyn)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

humor angielski – Zgon na pogrzebie;
humor abstrakcyjny – Człowiek, który gapił się na kozy;
"ostatnio śmieszne, ale nie wulgarne" – To tylko sex
uniwersalnie – Różowe lata 70-te (do 4-5 sezonu) i Przyjaciele 🙂

Sorbet
Gość

Angielski stary serial Black Adder – tłumaczenie T.Beksińskiego
Skandynawski film Jabłka Adama,
Tenacious D jest super 🙂
może rozbawią Cię filmiki na yt laski o ksywie LisaNova (szukaj parodii Kim Kardashian i jej botox injection),
kiedyś rozbawił mnie Clue z Timem Curry, musze sobie go przypomnieć 🙂

mumumka
Gość

popieram "Jabłka Adama" – jest świetny 😀

Monika
Gość

a ja polecam seriale : Malcolm in the Middle i That'70s show 🙂

BogusiaM
Gość

ja się ostatnio uśmiałam na 'Wyszłam za mąż, zaraz wracam" – co prawda dopiero weszło do kin, ale wkrótce będzie pewnie do obejrzenia prze internet

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Koniecznie "Wszyscy kochają Raymonda" 🙂 Genialny serial 😀 Polacy co prawda próbowali stworzyć naszą wersję, ale niczym się nie umywa do oryginalnej!! Pozdrawiam,
Marta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Euro Trip

ida
Gość

To ja jeszcze dodam "Porachunki" (Lock, Stock and Two Smoking Barrels) – brytyjska komedia, jedna z moich ulubionych 🙂

Wiktoria Ardilla
Gość

'Seksmisję' oczywiście znasz? :]

Martyna
Gość

Aniu rowniez polecam nietykalnych (untouchables), absolutnie wspanialy film!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To zależy jakie komedie lubisz. Jeśli chodzi o takie, gdzie trzeba wysilić mózg, to w tym momencie, nie przychodzi mi nic do głowy. Jeśli natomiast chcesz pośmiać się z naprawdę głupich rzeczy, to może… Głupi i Głupszy? Ace Ventura? Jestem na tak? Wiem, wiem… Amerykańskie poczucie humoru. Ale nie jest tak źle. Pośmiać się naprawdę można. Z tych trzech wyżej wymienionych najbardziej "poważny" jest chyba "Jestem na tak", bo niesie ze sobą jakieś przesłanie. I tak teraz sobie myślę, że wyzwanie, którego podjął się główny bohater filmu, trochę przypomina mi mnie i Twojego bloga 🙂 Razem.Daj znać, co wybrałaś z… Czytaj więcej »

Weronika
Gość

ja wolę seriale – np. Community jest świetne (choć pierwszy odcinek taki sobie) ale z filmów to zawsze chętnie obejrzę do pośmiania się jakąkolwiek część Madagaskaru 😀 dopiero co wyszła 4

Sorpresa
Gość

Ja polecam stare dobre komedie z Louisem de Funesem. Ostatnio akurat puszczali w telewizji "Żandarma na emeryturze". Pamiętam jak w dzieciństwie dosłownie sikałam ze śmiechu przy "Żandarmach" czy "Skrzydełku czy nóżce". 🙂 Nigdy chyba nie zapomnę sceny z raz po raz rozwalającą się amboną i księdzem w środku. 😀 Kolejne świetne komedie do "Goście, goście". Niezły jest też serial "Czarna żmija" z Rowanem Atkinsonem albo filmy pełnometrażowe z tymże aktorem: "Jaś fasola na wakacjach", "Johny English" czy "Johny English reaktywacja". Dobre są też komedie parodiujące inne filmy. Jeden z nich to na pewno "Komedia romantyczna". Był jeszcze inny ze sceną,… Czytaj więcej »

Słonecznik
Gość

Ja polecam Pitch Perfect 🙂 Nowy film, komedia muzyczna, bardzo przy niej chichrałam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja polecam starszy angielski serial-Co ludzie powiedzą:) a z nowszych filmów "Zła kobieta" z Cameron Diaz 🙂

Morning Crimson
Gość

polecam niezbyt znany film "A fantastic fear of everything" o angielskim pisarzu, któremu się wydaje, że ciągle czyha na niego jakiś morderca, są momenty, w których się po prostu kulałam ze śmiechu, a dodam, że raczej mi się to nie zdarza 🙂

slimmi
Gość

"narzeczony mimo woli" z Sandra Bullock, która jest świetna ZAWSZE 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

polecam komedie "Rrr" wg mnie najlepsza 🙂 http://www.cda.pl/video/114531f7/RRRrrrr-

Sun