- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

11 rzeczy które kocham w Polsce.

Jest w tym kraju wiele rzeczy, które doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Wkurzam się, wściekam, czasami mam ochotę płakać, albo krzyczeć. Gdy widzę nacjonalizm rosnący w siłę albo ludzi szukających tego co dzieli, zamiast tego, co mogłoby nas łączyć. 
Wielu rzeczy nie rozumiem. Ludzi, broniących sprawców przemocy seksualnej (bo to dobry ksiundz był!). Cwaniaczków, co nie płacą podatków i ludzi piszących fałszywe donosy. Hejtu, pod przykrywką źle rozumianej wolności słowa i według definicji “prawdy”, z którą nie zgodziłby się nigdy żaden filozof. Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że w Polsce nie ma miejsca dla osób innej wiary niż rzymski katolicyzm albo innej orientacji niż heteroseksualna. Widocznie zapomnieli, że autorka Roty, którą wycierają sobie gębę była wiele lat w lesbijskim związku.
A jednak, gdy wracam z każdej podróży, to cieszę się że tu jestem. Nie umiem opisać tego uczucia, To jak pewien rodzaj ulgi i radości. Z okazji stu lat niepodległości, na jedenastego listopada mam jedenaście rzeczy, za które kocham Polskę
1. Polska jesień
Jesienią urządzam sobie dłuższe spacery wśród złotych liści a na pocztę chodzę okrężną drogą, dodającą do mojej trasy jakieś dwa kilometry. Pięknego październikowego dnia spacerowałam po warszawskich Łazienkach i słyszałam grupę zagranicznych turystów, którzy jak dzieci zachwycali się kolorami. To było bardzo miłe. Kocham ciepłą, słoneczną część jesieni.
2. Słowa
Jest wiele słów, których brzmienie po prostu uwielbiam. Niektóre z nich pozwalają wyobrazić sobie kształt lub smak znaczenia, jakie niosą. Dajmy na to “kaszalot” czy “pasztet”. Bardzo lubię słowa “melodyjne”, “rozkosz” i “słodycz”, a “solidny” i “porządny” kojarzą mi się bardzo solidnie i porządnie. Uwielbiam też słowo “gilgotki”, co uświadomiła mi dzisiaj na fejsie Iza.
Gdy rozmawiając z obcokrajowcami o tym, co fajne jest w Polsce przesadzili nieco ze słowami o Polkach, nauczyłam ich słowa “rzeżączka”.
3. Nie jest najbiedniej
Kochamy narzekać, ale nie jest najgorzej. W ciągu ostatniego roku naprawdę sporo podróżowałam i widzę, że nie jest aż tak źle. Wiele rzeczy mnie wkurza i boli, ale obiektywnie na to patrząc nie wypadamy najgorzej w Global Wealth Report  i będąc teraz na Ukrainie byłoby mi po prostu wstyd narzekać na biedę. Nie musimy bardzo ostro zaciskać pasa by przeżyć.
4. Literatura
Nie gmerając już w narodowości i pochodzeniu autorów, bardzo lubię to, co polsku pisał Tuwim, Norwid, Stachura. Ich słowa dodają mi sił w różnych momentach.
5. Lasy
Mówcie co chcecie, ale las jest dla mnie miejscem relaksu i wyciszenia. Stopień zalesienia kraju jest na tle innych całkiem wysoki, a nasze lasy to jest jakiś sztos. Kocham

6. Architektura

Mamy wiele budynków, które mnie po prostu zachwycają. Z Politechniką na czele.
7. Jedzonko
Bardzo lubię domowe obiady. Mielonego z ziemniakami i zasmażanymi buraczkami. Bigos. Rosół. Sałatkę jarzynową jedzoną w grudniu i serniczek. Nie interesuje mnie rodowód bigosu, jemy go u nas, tylko o to mi chodzi. Lubię ten moment, gdy wracam z dłuższego zagranicznego wyjazdu i mam ochotę zjeść gołąbki.
I jeju, chleb. Chlebek. Chlebuś. Taki prawdziwy. Chleb z masłem, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, mięsista kromka chleba bez niczego. Zapach z piekarni to jest poezja. 
8. Pomysłowość

I ta dobra i ta zła, ale jesteśmy zaradni i mamy wiele dziwnych, zaskakujących pomysłów. Wiecie, że za odkrycie Witamin odpowiada Polak, Kazimierz Funk, a za nieśmiertelną fryzurę bob odpowiada polski fryzjer, Antoni Cierplikowski?
9.  Owoce
Lubię wiele tych tropikalnych, ale kocham jabłka (i cydr) czereśnie, gruszki i nasze truskawki. 
10.  Solidarność
Gdy dzieją się rzeczy naprawdę trudne, potrafimy odłożyć na bok codzienne spory i pomoc potrzebującym. 
11. Wątpliwość
Coś, co kocham w moim pokoleniu. Pewna buntowniczość, niezgoda. Dzieci radykalnych rodziców nie powielają ich myślenia. Jesteśmy otwarci na nowe, nie dajemy sobie wmówić, że coś jest złe dopóki nie poznamy uzasadnienia. Coraz mniej osób ślepo wykonuje polecenia, chcemy wiedzieć “dlaczego”. Znamy swoje prawa. Domagamy się przestrzegania.
Uwielbiam tych ludzi, którzy przejdą się na koncert zespołu w zupełnie nie ich stylu, albo obejrzą film spoza swojej bańki i spróbują sami się przekonać, zamiast powtarzać po innych, że to szmira.
Ta nasza wątpliwość jest piękna. Raz zdobyte zasługi nie sprawiają, że bezkrytycznie kochamy kogoś jako bohatera i przymykamy oczy na jego niegodne zachowania. To jest coś, co uwielbiam.
A teraz zamiast zapuszczę sobie Innuendo.
Wiecie, że w teledysku do kawałka Queen przez chwilę pojawia się Polska?

Lista jest bardzo subiektywna. Jeśli coś z niej jest dla kogoś mało polskie – trudno, nie musi! To są moje własne odczucia, które są dla mnie ważne. Wiele razy się wściekam, ale jednak jest we mnie jakaś miłość do tego kraju.


Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

15
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
OlaWeronikaModest VagabondAniajaro Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Modest Vagabond
Gość

Bardzo się zgadzam! Ja kocham też Polskę za to, że mamy 4 pory roku i za Polską muzykę.

Ola
Gość
Ola

Ja Polskę uwielbiam za dobrych artystów. Marcelina, Dawid Podsiadło, Kasia Nosowska, zespoły takie jak Dżem, Strachy na Lachy, Perfect, Maanam i można by tak wymieniać i wymieniać i każdy dołożyłby coś od siebie. Blogerzy tacy jak Ty, Life Menagerka, Marta z Codziennie Fit, Stay Fly, Mama Ginekolog, Jest Rudo i jej fotografia – i tutaj można wspomnieć o polskich artystach fotografach, dzięki którym zdjęcie ze ślubów już nie są kiczowate (Aifowy, Kamila Piech, Rafał Bojar, Natalia Kontraktewicz, Antonina Dolani chociaż nie ślubna, a modowa). Youtuberzy, którzy przekazują dobre treści jak np. kanał Gosi Mostowskiej z joga. Czyli jednym słowem ludzie,… Czytaj więcej »

Weronika
Gość
Weronika

Ja uwielbiam nasze przeklenstwa ;D duzo ludzi sie teraz pewnie walnie w czolo, ale dla mnie polskie przekleństwa to cos niepowtarzalnego. Fuck nigdy nie zabrzmi dla mnie tak dobrze jak kurwa. Do tego nasze idealnie oddaja to co chcemy przekazac – zle i chujowe to dla mnie dwa rozne okreslenia. Dla wielu to dziwne, ale ja po prostu znajduje w naszych przeklenstwach cos pieknego.

Ania
Gość
Ania

Ach…. “Innuendo”, moja ukochana piosenka Queen! I mam wrażenie, że bardzo niedoceniana 🙁

Alicja Kłos
Gość

Ja uwielbiam naszą polską gościnność i odkąd podróżuję więcej, poznając wielu ludzi zza granicy, coraz bardziej to doceniam 🙂 Widzę po sobie i swoich znajomych, że zawsze przywozimy prezenty, jak do kogoś jedziemy w odwiedziny, częstujemy herbatką, kawą, ciastem… W Hiszpanii np. tego raczej nie doświadczyłam. No i historia to też coś, z czego możemy być dumni 🙂 W ogóle obchody w tym roku to była piękna sprawa <3 Szkoda tylko, że jak zwykle znalazły się dzbany, które nie mogły choć na jeden dzień się utkać i przestać psioczyć na politykę ehh. Podsumowując, co by o Polsce nie mówić, to… Czytaj więcej »

Aurelia
Gość
Aurelia

Ale rodowód bigosu jest jak najbardziej polski 🙂 Przepis na bigos znajdziemy już w najstarszej polskiej książce kucharskiej, Compendium Ferculorum, choć początkowo robiono go bez kapusty 😉 Na wskroś polskie danie, którego nazwa pochodzi od “bigosować”, czyli siekać szabelką.

Karina Stankowicz
Gość

Oj tak 🙂 Uwielbiam nasz kraj, mimo paru wad. Każda pora roku, gdy przychodzi z rozmachem (z rozmachem, czyli nie mam na myśli rozciapcianej, lejącej się błotem, zamiast złotem jesieni ani zimy bez odrobiny śniegu) jest cudowna i ma w sobie swój własny indywidualny klimat 🙂 Ja się cieszę, że co chwilę jest jakaś zmiana, przynajmniej nudy nie ma. I jedzenie 🙂 Mojej Mamy szczególnie, być może też dlatego, bo ma restaurację z polskim jedzeniem i co jak co, ale to to ja uwielbiam 🙂 polski język również uważam za piękny. Mamy tyyyyyle słów! Można ciagle odnajdywac nowe perełki. Ja… Czytaj więcej »

jaro
Gość
jaro

Aniu, dodałbym 12 pozycję – polskie kobiety. Najpiękniejsze na świecie. Ale ja jestem tylko facetem…

Nihil Novi
Gość

Zawsze jak widzę w jakichś filmikach z ameryki ten paskudny, słodki “chleb” w plastikowych workach, to z miejsca doceniam nasz pachnący, prosto z piekarni ♥. Z zalet turystycznych – mamy i góry, i morze, i jeziora, i stare, pełne pięknych zabytków miasta, także dla każdego coś miłego!

Litworowa
Gość
Litworowa

Od ponad roku nie mieszkam w Polsce. Jestem przerażona tym, co ostatnio dzieje się w kraju i zawsze bardzo mi smutno, gdy widzę, jak wiele nienawiści mają w sobie Polacy. Ale przecież nie wszyscy. Mimo polskich blasków i cieni zawsze przekraczając granicę myślę: “jestem u siebie”.

Paula
Gość
Paula

a ja kocham Polskę za wolność, za to że mogę nosić co chcę, robić co chcę, być sobą, niezależną kobietą! że nikt nie ma prawa mi niczego zabraniać, żaden mąż, ojciec czy inny członek rodziny. Że mogę nie wyjść za mąż, że mogę wyjść za kogo chcę. To piękne. I niedoceniane

Domatorka na etacie
Gość
Domatorka na etacie

Chyba nigdzie na świecie nie ma takiego chleba jak w Polsce. Ja z kolei kocham w naszym kraju to, że jest taki trójwymiarowy. Mamy zarówno dostęp do morza, jak i góry, a wszystko to rozdzielają niziny, wyżyny, jeziora… No i oczywiście uwielbiam naszą polską zaradność i pracowitość 🙂

Ania Kalemba
Gość

Podpisuję się pod wszystkimi punktami! 🙂 Pozdrowionka! 🙂

Żaba
Gość
Żaba

Nie wierzę- odwiedzam ten post chyba 5 raz tylko po to żeby w komentarzu znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie- w którym momencie teledysku pojawia się Polska? I nikt nic…? Taki świetny wpis a w komentarzach cisza?
Obstawiam, że pojawia się gdzieś w tym ,,telewizorku” ale którym momencie- nie mam pojęcia 🙁

Klaudia Jaroszewska
Gość

ja też kocham polskie jedzenie i nie zamieniłabym na żadne inne 🙂

Previous
Grzecznym dziewczynkom też przydarzają się przykre rzeczy
11 rzeczy które kocham w Polsce.