Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

11 rzeczy które kocham w Polsce.

Jest w tym kraju wiele rzeczy, które doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Wkurzam się, wściekam, czasami mam ochotę płakać, albo krzyczeć. Gdy widzę nacjonalizm rosnący w siłę albo ludzi szukających tego co dzieli, zamiast tego, co mogłoby nas łączyć. 
Wielu rzeczy nie rozumiem. Ludzi, broniących sprawców przemocy seksualnej (bo to dobry ksiundz był!). Cwaniaczków, co nie płacą podatków i ludzi piszących fałszywe donosy. Hejtu, pod przykrywką źle rozumianej wolności słowa i według definicji “prawdy”, z którą nie zgodziłby się nigdy żaden filozof. Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że w Polsce nie ma miejsca dla osób innej wiary niż rzymski katolicyzm albo innej orientacji niż heteroseksualna. Widocznie zapomnieli, że autorka Roty, którą wycierają sobie gębę była wiele lat w lesbijskim związku.
A jednak, gdy wracam z każdej podróży, to cieszę się że tu jestem. Nie umiem opisać tego uczucia, To jak pewien rodzaj ulgi i radości. Z okazji stu lat niepodległości, na jedenastego listopada mam jedenaście rzeczy, za które kocham Polskę
1. Polska jesień
Jesienią urządzam sobie dłuższe spacery wśród złotych liści a na pocztę chodzę okrężną drogą, dodającą do mojej trasy jakieś dwa kilometry. Pięknego październikowego dnia spacerowałam po warszawskich Łazienkach i słyszałam grupę zagranicznych turystów, którzy jak dzieci zachwycali się kolorami. To było bardzo miłe. Kocham ciepłą, słoneczną część jesieni.
2. Słowa
Jest wiele słów, których brzmienie po prostu uwielbiam. Niektóre z nich pozwalają wyobrazić sobie kształt lub smak znaczenia, jakie niosą. Dajmy na to “kaszalot” czy “pasztet”. Bardzo lubię słowa “melodyjne”, “rozkosz” i “słodycz”, a “solidny” i “porządny” kojarzą mi się bardzo solidnie i porządnie. Uwielbiam też słowo “gilgotki”, co uświadomiła mi dzisiaj na fejsie Iza.
Gdy rozmawiając z obcokrajowcami o tym, co fajne jest w Polsce przesadzili nieco ze słowami o Polkach, nauczyłam ich słowa “rzeżączka”.
3. Nie jest najbiedniej
Kochamy narzekać, ale nie jest najgorzej. W ciągu ostatniego roku naprawdę sporo podróżowałam i widzę, że nie jest aż tak źle. Wiele rzeczy mnie wkurza i boli, ale obiektywnie na to patrząc nie wypadamy najgorzej w Global Wealth Report  i będąc teraz na Ukrainie byłoby mi po prostu wstyd narzekać na biedę. Nie musimy bardzo ostro zaciskać pasa by przeżyć.
4. Literatura
Nie gmerając już w narodowości i pochodzeniu autorów, bardzo lubię to, co polsku pisał Tuwim, Norwid, Stachura. Ich słowa dodają mi sił w różnych momentach.
5. Lasy
Mówcie co chcecie, ale las jest dla mnie miejscem relaksu i wyciszenia. Stopień zalesienia kraju jest na tle innych całkiem wysoki, a nasze lasy to jest jakiś sztos. Kocham

6. Architektura

Mamy wiele budynków, które mnie po prostu zachwycają. Z Politechniką na czele.
7. Jedzonko
Bardzo lubię domowe obiady. Mielonego z ziemniakami i zasmażanymi buraczkami. Bigos. Rosół. Sałatkę jarzynową jedzoną w grudniu i serniczek. Nie interesuje mnie rodowód bigosu, jemy go u nas, tylko o to mi chodzi. Lubię ten moment, gdy wracam z dłuższego zagranicznego wyjazdu i mam ochotę zjeść gołąbki.
I jeju, chleb. Chlebek. Chlebuś. Taki prawdziwy. Chleb z masłem, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, mięsista kromka chleba bez niczego. Zapach z piekarni to jest poezja. 
8. Pomysłowość

I ta dobra i ta zła, ale jesteśmy zaradni i mamy wiele dziwnych, zaskakujących pomysłów. Wiecie, że za odkrycie Witamin odpowiada Polak, Kazimierz Funk, a za nieśmiertelną fryzurę bob odpowiada polski fryzjer, Antoni Cierplikowski?
9.  Owoce
Lubię wiele tych tropikalnych, ale kocham jabłka (i cydr) czereśnie, gruszki i nasze truskawki. 
10.  Solidarność
Gdy dzieją się rzeczy naprawdę trudne, potrafimy odłożyć na bok codzienne spory i pomoc potrzebującym. 
11. Wątpliwość
Coś, co kocham w moim pokoleniu. Pewna buntowniczość, niezgoda. Dzieci radykalnych rodziców nie powielają ich myślenia. Jesteśmy otwarci na nowe, nie dajemy sobie wmówić, że coś jest złe dopóki nie poznamy uzasadnienia. Coraz mniej osób ślepo wykonuje polecenia, chcemy wiedzieć “dlaczego”. Znamy swoje prawa. Domagamy się przestrzegania.
Uwielbiam tych ludzi, którzy przejdą się na koncert zespołu w zupełnie nie ich stylu, albo obejrzą film spoza swojej bańki i spróbują sami się przekonać, zamiast powtarzać po innych, że to szmira.
Ta nasza wątpliwość jest piękna. Raz zdobyte zasługi nie sprawiają, że bezkrytycznie kochamy kogoś jako bohatera i przymykamy oczy na jego niegodne zachowania. To jest coś, co uwielbiam.
A teraz zamiast zapuszczę sobie Innuendo.
Wiecie, że w teledysku do kawałka Queen przez chwilę pojawia się Polska?

Lista jest bardzo subiektywna. Jeśli coś z niej jest dla kogoś mało polskie – trudno, nie musi! To są moje własne odczucia, które są dla mnie ważne. Wiele razy się wściekam, ale jednak jest we mnie jakaś miłość do tego kraju.


Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

15
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
OlaWeronikaModest VagabondAniajaro Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Modest Vagabond
Gość

Bardzo się zgadzam! Ja kocham też Polskę za to, że mamy 4 pory roku i za Polską muzykę.

Ola
Gość
Ola

Ja Polskę uwielbiam za dobrych artystów. Marcelina, Dawid Podsiadło, Kasia Nosowska, zespoły takie jak Dżem, Strachy na Lachy, Perfect, Maanam i można by tak wymieniać i wymieniać i każdy dołożyłby coś od siebie. Blogerzy tacy jak Ty, Life Menagerka, Marta z Codziennie Fit, Stay Fly, Mama Ginekolog, Jest Rudo i jej fotografia – i tutaj można wspomnieć o polskich artystach fotografach, dzięki którym zdjęcie ze ślubów już nie są kiczowate (Aifowy, Kamila Piech, Rafał Bojar, Natalia Kontraktewicz, Antonina Dolani chociaż nie ślubna, a modowa). Youtuberzy, którzy przekazują dobre treści jak np. kanał Gosi Mostowskiej z joga. Czyli jednym słowem ludzie,… Czytaj więcej »

Weronika
Gość
Weronika

Ja uwielbiam nasze przeklenstwa ;D duzo ludzi sie teraz pewnie walnie w czolo, ale dla mnie polskie przekleństwa to cos niepowtarzalnego. Fuck nigdy nie zabrzmi dla mnie tak dobrze jak kurwa. Do tego nasze idealnie oddaja to co chcemy przekazac – zle i chujowe to dla mnie dwa rozne okreslenia. Dla wielu to dziwne, ale ja po prostu znajduje w naszych przeklenstwach cos pieknego.

Ania
Gość
Ania

Ach…. “Innuendo”, moja ukochana piosenka Queen! I mam wrażenie, że bardzo niedoceniana 🙁

Alicja Kłos
Gość

Ja uwielbiam naszą polską gościnność i odkąd podróżuję więcej, poznając wielu ludzi zza granicy, coraz bardziej to doceniam 🙂 Widzę po sobie i swoich znajomych, że zawsze przywozimy prezenty, jak do kogoś jedziemy w odwiedziny, częstujemy herbatką, kawą, ciastem… W Hiszpanii np. tego raczej nie doświadczyłam. No i historia to też coś, z czego możemy być dumni 🙂 W ogóle obchody w tym roku to była piękna sprawa <3 Szkoda tylko, że jak zwykle znalazły się dzbany, które nie mogły choć na jeden dzień się utkać i przestać psioczyć na politykę ehh. Podsumowując, co by o Polsce nie mówić, to… Czytaj więcej »

Aurelia
Gość
Aurelia

Ale rodowód bigosu jest jak najbardziej polski 🙂 Przepis na bigos znajdziemy już w najstarszej polskiej książce kucharskiej, Compendium Ferculorum, choć początkowo robiono go bez kapusty 😉 Na wskroś polskie danie, którego nazwa pochodzi od “bigosować”, czyli siekać szabelką.

Karina Stankowicz
Gość

Oj tak 🙂 Uwielbiam nasz kraj, mimo paru wad. Każda pora roku, gdy przychodzi z rozmachem (z rozmachem, czyli nie mam na myśli rozciapcianej, lejącej się błotem, zamiast złotem jesieni ani zimy bez odrobiny śniegu) jest cudowna i ma w sobie swój własny indywidualny klimat 🙂 Ja się cieszę, że co chwilę jest jakaś zmiana, przynajmniej nudy nie ma. I jedzenie 🙂 Mojej Mamy szczególnie, być może też dlatego, bo ma restaurację z polskim jedzeniem i co jak co, ale to to ja uwielbiam 🙂 polski język również uważam za piękny. Mamy tyyyyyle słów! Można ciagle odnajdywac nowe perełki. Ja… Czytaj więcej »

jaro
Gość
jaro

Aniu, dodałbym 12 pozycję – polskie kobiety. Najpiękniejsze na świecie. Ale ja jestem tylko facetem…

Nihil Novi
Gość

Zawsze jak widzę w jakichś filmikach z ameryki ten paskudny, słodki “chleb” w plastikowych workach, to z miejsca doceniam nasz pachnący, prosto z piekarni ♥. Z zalet turystycznych – mamy i góry, i morze, i jeziora, i stare, pełne pięknych zabytków miasta, także dla każdego coś miłego!

Litworowa
Gość
Litworowa

Od ponad roku nie mieszkam w Polsce. Jestem przerażona tym, co ostatnio dzieje się w kraju i zawsze bardzo mi smutno, gdy widzę, jak wiele nienawiści mają w sobie Polacy. Ale przecież nie wszyscy. Mimo polskich blasków i cieni zawsze przekraczając granicę myślę: “jestem u siebie”.

Paula
Gość
Paula

a ja kocham Polskę za wolność, za to że mogę nosić co chcę, robić co chcę, być sobą, niezależną kobietą! że nikt nie ma prawa mi niczego zabraniać, żaden mąż, ojciec czy inny członek rodziny. Że mogę nie wyjść za mąż, że mogę wyjść za kogo chcę. To piękne. I niedoceniane

Domatorka na etacie
Gość
Domatorka na etacie

Chyba nigdzie na świecie nie ma takiego chleba jak w Polsce. Ja z kolei kocham w naszym kraju to, że jest taki trójwymiarowy. Mamy zarówno dostęp do morza, jak i góry, a wszystko to rozdzielają niziny, wyżyny, jeziora… No i oczywiście uwielbiam naszą polską zaradność i pracowitość 🙂

Ania Kalemba
Gość

Podpisuję się pod wszystkimi punktami! 🙂 Pozdrowionka! 🙂

Żaba
Gość
Żaba

Nie wierzę- odwiedzam ten post chyba 5 raz tylko po to żeby w komentarzu znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie- w którym momencie teledysku pojawia się Polska? I nikt nic…? Taki świetny wpis a w komentarzach cisza?
Obstawiam, że pojawia się gdzieś w tym ,,telewizorku” ale którym momencie- nie mam pojęcia 🙁

Klaudia Jaroszewska
Gość

ja też kocham polskie jedzenie i nie zamieniłabym na żadne inne 🙂

Previous
Grzecznym dziewczynkom też przydarzają się przykre rzeczy
11 rzeczy które kocham w Polsce.