To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Jak dodać muzykę i animowane napisy na instagram stories? Pomocne aplikacje

Jak dodać muzykę i animowane napisy na instagram stories? Pomocne aplikacje

Instagram nigdy nie był “moją” platformą. Zdecydowanie wolę przekazać coś za pomocą słowa niż obrazu. Ale od jakiegoś czasu zaczęłam się nim bardziej bawić i jest mi z tym super.
I właśnie kiedy zaczęłam się bawić a przestałam się spinać, zaczęłam mieć fajniejsze efekty.
No dobra, teraz mam spadek, ale nie zaglądam obsesyjnie w statystyki a i ostatnio mało co dodawałam. 
Uwaga, tekst zaczynam od osobistego wstępu, kogo ciekawią tylko apki to przewija na dół 🙂 
Spowiedź:
Czasami mam fajne akcje na blogu i zdarza mi się wkurzać na to, że nie umiem w instagrama. Gdybym umiała go rozwinąć, mogłabym robić fajniejsze rzeczy z markami i mieć więcej czasu dla mojej społeczności. Obecnie ten czas przeznaczam na innego rodzaju pracę.
 Po prostu obecne trendy kompletnie nie współgrają z moją osobowością, dla mnie ważny jest pierwiastek autentyczności. Jeśli wrzucam jakieś ubranie, to dlatego, że w nim chodziłam. Nie cierpię stylizować jedzenia do zdjęć. Ładnie i estetycznie podać – super. Ale stylizować… 
CZASEM.
Ładniej byłoby napisać, że nie, prawda?
To jest sprzeczność, jaka tkwi we mnie, bo ja lubię piękno, tylko trochę inaczej je pojmuje.  Smażony chleb obtoczony w jajku jest dla mnie równie piękny co gorąca czekolada, którą lubię zjeść z piankami i bitą śmietaną. Raz mam ochotę celebrować chwile tak, innym razem w zupełnie inny sposób.
Chciałabym mieć ładne zdjęcia z podróży, czasami lubię się bawić aparatem (c’mon, miałam kiedyś bardzo popularnego photobloga, może to było 10 lat temu, ale wciąż lubię takie zabawy), innym razem mam ochotę wrzucić zwykłe ujęcie niezbyt instagramowego pieska.
Zresztą nadal uważam, że instagram jest tylko narzędziem i można z niego korzystać na różne sposoby, o czym pisałam:
tutaj:

Idealne życie z instagrama, czyli 7 powodów, dla których to ma sens!

i tutaj
Jednym z moich celów na ten rok jest próba nauczenia się jak pokazywać zwykłe rzeczy w mniej zwykły sposób i znalezienia równowagi między tym co autentyczne a ładne. Nie zamierzam zrezygnować z jajecznicy na boczku na rzecz instagramowej owsianki (nie lubię owsianki), ale na estetykę swojej codzienności też powinnam zwracać większą uwagę.
Może jednak bez kupowania rzeczy “tylko do zdjęć”.
Pięknie wyglądasz. Kochana.
Był czas, kiedy chciałam mieć śliczny instagram. Dwa epizody.
1. Wkurzyła mnie któraś zmiana algorytmu – to nie jest tak, że mając 10 tysięcy osób na IG Twoje zdjęcie zobaczy 10 tysięcy. Zobaczy je mniej. A im większy masz profil – tym procentowo jeszcze mniej. Najbardziej ubodło mnie to, gdy utworzyłam hashtag #zpoleceniaaniamaluje i nie widziałam w nich dużej części Waszej zdjęć, o ktorych powiadomienia wypluwała mi usługa do monitorowania frazy. Na Waszych profilach były, pod hashtagiem – nie.
Dlatego powstało mnóstwo “grup wsparcia”, gdzie ludzie dla większego zaangażowania komentują sobie nawzajem.
Yep, też byłam. Krótko, ale byłam.
Zdjęcie na małym profilu, które ma 100 komentarzy o treści “pięknie wyglądasz kochana” nie wygląda dobrze.
A podobno 3 słowa i emotka to klucz do oszukania algorytmu.
Za każdym razem czytając taki komentarz, w głowie podmieniałam sobie “kochana” na “szmato” i było to bliższe prawdziwym intencjom komentujących xD
Trochę przesadzam, grupy i tzw. “pody” mają dobre intencje, ale generują puste i bezwartościowe zaangażowanie. Znaczy – bezwartościowe dla mnie, ale reklamodawcom to nie robi więc zjawisko będzie trwało tak długo, aż pójdą po rozum do głowy ;).
Nikt nie lubi tworzyć czegoś, czego potem nie widać. Wyobraź sobie, że jako dziecko rysujesz kredkami ładne obrazki, ale mama widzi tylko losowo co dziesiąty. Dodatkowo nie widzi wszystkich, w których została użyta zielona kredka a ty jej używasz i tym nie wiesz, bo algorytm już wymknął się spod kontroli.
2. Kupiłam poradnik ładnej edycji zdjęć sprzedawany przez instagramerkę o nicku polabur.
Kompletnie nieprzydatny dla mnie. Nie chcę być gorszą wersją użytkowniczki “polabur”, chcę być lepszą Anią.
Kupiłam go, bo chciałam poznać sekret ładnych zdjęć. Cóż. 
To było pierwszego maja, możecie zobaczyć, że kilka dni trzymałam się nawet tej kolorystyki 😀
Nigdy nie traktowałam jednak lajków i followersów autotelicznie. To nie są liczby – to są ludzie. 
Polecam obejrzeć pierwszy odcinek trzeciego sezonu Black Mirror na Netflixie. Koniecznie. 
To tak słowem wyjaśnienia, bo jak ktoś nie prowadzi instagrama “na poważnie” to nie załapie o co chodzi 🙂
Gdy tworzysz jakiś przekaz i spotyka się z fajnym odbiorem, chciałbyś aby trafiał do odbiorców. Tylko tyle.
(to z wczoraj)
Dlatego pokazuję lepsze i gorsze momenty. 
Ostatnio oglądałam wszystkie stories jakie mogłam 😀 Szukałam czegoś inspirującego i fajnie formą bawi się Cammy (uwielbiam!) a z zagranicznych twórców jessedriftwood. W swoim filmie na YouTube powiedział coś fajnego – że nie trzeba prowadzić życia niezwykłego w ten  klasycznie rozumiany sposób, że jakieś egzotyczne miejsca i skoki ze spadochronem, tylko można pokazać swoją codzienność w niezwykły sposób.
Bardzo polecam ten film!
Serio, koniecznie go zobacz.
Za inspirację do szukania niezwykłości w codzienności chciałam podziękować mojej stałej obserwatorce Wioli (Violaabo). Napisała w jednym komentarzu, że mało kto pokazuje na instagramie wycieczki po Polsce, miasteczkach obok. W sumie to pokazywałam na stories Tarnów czy wiele razy moje rodzinne miasteczko, ale może właśnie o to chodzi, b we wszystkim szukać niezwykłości? Cztery lata temu pisałam o idei bycia turystą u siebie i koniecznie muszę ją w swojej głowie odkurzyć 🙂
Inne stories – dlaczego?
Długie stories są dla odbiorcy nudne. Jeśli mój przepis na makaron składa się z siedmiu snapów a na ósmym jest coś ważnego – wiele osób się znudzi i do tego ważnego zwyczajnie nie dojdzie. Dlatego krótkie rzeczy montuję.
Efekt? Dużo więcej osób zostaje na moich stories do końca.
Wszystkie stories są takie same.
Po pewnym czasie aby utrzymać (nie mówiąc o wzroście!) oglądalność, musisz zacząć pokazywać więcej (prywatności, rodziny) albo tworzyć głupi content dla dzieci, które oglądają wszystko (challenge).Tą drogą poszło wielu twórców, ja nie oceniam, ale iść nią nie chcę.
Pozostaje tworzyć coś chociaż troszkę innego i wartościowego.
Also – jeśli coś Ci się nie podoba – nie oglądaj. Twoja uwaga jest najcenniejszą walutą o którą twórcy i marki będą zawsze walczyć. Oglądając (nawet dla beki!) shit, godzisz się na shit. Więcej o tym w tekście “nie płać swoją uwagą za kiepskie treści
Alternatywna droga do promowania swoich tekstów.
Odnotowałam ponad  30% wzrostu ruchu z instagrama na moje teksty od kiedy wrzucam na stories ich zapowiedzi w formie animacji.
Przede mną dłuuuga droga. Moje zdjęcia na bloga wrzucam na Wasze prośby i zazwyczaj to statyw i seria 10 zdjęć, z czego na jednym zapinam buta, na drugim mam zamknięte oczy a na czterech kolejnych jestem rozmyta.
Apki których używam.
*Uwaga, mam iOS 11 i Iphone7 (moja opinia o tym telefonie tutaj). Większość aplikacji ma odpowiedniki na Androida, ale z braku tego systemu nie mogłam ich przetestować.
Wiele apek nakłada znak wodny.
Masz 2 opcje – albo zapłacić za usługę, albo się z nim pogodzić. Uczciwa sprawa. Opłata jest często symboliczna, ja zapłaciłam za HypeType :).
Mam wrażenie, że z ajfonowców częściej zdzierają za apki, rozważam przesiadkę na HTC albo Huawei.
Ok, to do dzieła.
Muzykę dodaję w HypeType.
Bardzo bogata biblioteka utworów, z których możemy wykorzystać fragmenty. Do tego mnóstwo animowanych napisów z możliwością dostosowania kolorów i szczegółów. Jedna z moich ulubionych apek.
Alternatywą jest VideoRama (sporo fajnych efektów). Muzykę można też od razu podkładać w aplikacji Moodelizer.
Tam też zmontujecie proste video, ja w to nie umiem (oraz nie mam tyle czasu na takie zabawy) więc montuję automatycznie w Adobe Premiere Clip. 
Do animowanych zapowiedzi postów używam najczęściej (jeśli nie Hype Type) Adobe Spark Post. 
Nowe odkrycie:
Ostatnio stories robię w apce storyart (android) (ios) – to ładniejsza wersja Unfold. Ma kilka darmowych szablonów, oraz kilka płatnych, ja zdecydowałam się na płatny motyw, bo nudzą mnie te same storiski wszędzie 🙂
CutStory symbolizuje apki do dzielenia snapów na mniejsze, gdy mówimy coś długo ciągiem. Prawdę mówiąc – wolę w tym celu wykorzystać snapa i przerzucić na stories – bez znaku wodnego, jedny mankament to bloki po 10 a nie 15 sekund.
Facetune ma opcję nagrywania wideo z filtrem na twarzy. To znaczy, że możesz sobie wybielać zęby, powiększać oczy i zwężać nos. Nie czuję takiej potrzeby, ale może komuś się przyda do jakiejś zabawy.
Ot tyle, to są apki z których korzystam. 
Przyspieszane snapy – Hyperlapse lub Flipagram (w tym drugim można też dodać muzykę)
Ciekawe nakładki Drool (u mnie przestał działać).
No i to by było na tyle 🙂 
Psst! Abym była dobrze zrozumiana – nie ma nic złego w bajkowych instafotkach, o ile zdajemy sobie sprawę, że to bajka i zabawa konwencją a nie prawda. 
Mój strój dnia to:
Kapelusz Viyella (klik). Dałam za niego kilka lat temu jakieś chore pieniądze by później przekonać się, że te z aliexpress nie są ani odrobinę gorsze jakościowo, bo wełna w postaci filcu jest wszędzie taka sama 😀 
Biały krótki golf (półgolf?) (klik)
Spodnie – nie pamiętam
Czy tego chcemy czy nie, społeczeństwo coraz mocniej konsumuje kulturę obrazkową niż słowo pisane. Jeśli masz jakiś przekaz z którym chcesz trafić do odbiorców, musisz nauczyć się rozmawiać z nimi ich językiem. Chciałabym się tego nauczyć, jednocześnie wciąż będąc sobą.
Dajcie znać z jakich apek korzystacie albo jakie są alternatywy na Androida 🙂 
Podobało się? Możesz zaobserwować mnie na instagramie – mój nick to Aniamaluje .
Ale uprzedzam – na śniadania nie jadam owsianki.


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nihil Novi
Gość

Widzę znajomy nick, fajnie wiedzieć, że też Cię czyta 😀 Zaciekawiłaś mnie tymi animowanymi zapowiedziami postów, muszę się dokładniej przyjrzeć, bo dawno mnie nie było na instastory, a to może być ciekawy sposób na promowanie treści.

Nikola Tkacz
Gość

Właśnie zauważyłam ten trend zabawy InstaStories i przyznam, że u wielu osób wygląda to naprawdę fajnie. Byłam ciekawa, jak to się robi, więc chętnie sobie wypróbuję polecane przez Ciebie aplikacje 🙂

Natalia
Gość

O, jak ja Cię doskonale rozumiem! Miałam taki czas, gdy bardzo chciałam, by mój Instagram stał się bardziej spójny, fajny, słowem…klikalny. A napędzała to zazdrość o wszystkie te konta, których każde zdjęcie wygląda niemal tak samo, treści pod nimi niewiele, a followersów milijony. Dałam się złapać w pułapkę zawiści, nic dobrego dla mnie z tego nie wyszło, ale zamiast zmieniać swojego IG postanowiłam raczej przestać się wkurzać na fejm innych i robić swoje. I jakoś zaczęłam dostrzegać swoją własną spójność, która chyba wyraża się po prostu w moim stylu fotografowania i przestawiania codzienności, a niekoniecznie w kolorystyce i innych. Trochę… Czytaj więcej »

Jola
Gość

Poszukałam aplikację na Android i zaczęłam się bawić. Przyznam, że fajny efekt można uzyskać. 🙂

Aś
Gość

Witaj Aniu, przychodzę z instagrama. Skorzystałam, stosuję i dziekuje. Pozdrawiam

Patrycja Chudolińska
Gość

Próbuję rozwijać swojego Instagrama, ale póki nie zauważyłam tych animacji u Ciebie, przez głowę mi nie przeszło, że może to wyglądać tak fajnie 😀

Jul
Gość

Super, dzięki za info o tych apkach Aniu! Już ściągnęłam Flipgrama i działam 🙂

Żurnalistka
Gość

Ania! Mega wielkie dzięki za ten post! Bardzo przydatny 🙂 Twoje instastory zawsze są mega i Ci ich zazdrościłam 😛 Może dzięki tym apkom kiedyś Ci dorównam 😛

hairoutine
Gość

Uratowałaś mi życie tym postem. Mam wrażenie, że pomału wpadam w pułapkę idealizowania feedu, a jednak zależy mi na utrzymaniu autentyczności. Apkę z muzyką przetestuję już niedługo *.* Dziękuję :*

dispol
Gość
dispol

Aniu, czego używasz do zamiany dźwięku na tekst?

trackback

[…] Swojego czasu używałam też do montowania np. serii zdjęć w jeden pokaz slajdów, który mieścił się w jednym stories. Robiłam to za pomocą aplikacji Quik dedykowanej GoPro, ale nie wkręciłam się w nią i aktualnie szukam czegoś nowego co pozwala montować takie mini pokazy slajdów. A o Quik wiedziałam od aniamaluje, która też napisała tekst o aplikacjach do stories. […]

Previous
Najlepsza gorąca czekolada – 2 minuty, 2 składniki
Jak dodać muzykę i animowane napisy na instagram stories? Pomocne aplikacje