Ta jedna osoba, która zawsze wystroi się bardziej niż wszyscy inni to ja 🙈 ale powód jest prosty! 👗Sukienki zajmują dużo mniej miejsca w walizce i głowie. Dlaczego głowie? Bo redukują liczbę podejmowanych decyzji - nie muszę się zastanawiać jaka góra pasuje do jakieś spódnicy. 
Steve Jobs nosił nieśmiertelne jeansy i golf i w ogóle się nie zastanawiał😅. Ja przyznaję - uwielbiam sukienki a swoje łowcze instynkty zaspokajam w lumpeksach. Od kiedy stać mnie na sukienki, zupełnie nie jarają mnie zwykłe zakupy💁🏻‍♀️.
Za to wciąż jarają mnie podróże! Dzisiaj udało się ogarnąć plan na 10 dni w Gruzji! Kutaisi, Tibilisi, Batumi i Kazbegi. Góry, morze, jedzenie, może opera, może te szalone dziwne łaźnie siarkowe, w których ktoś myje cię mokrą szmatą - will see! 
Znam sporo ciekawostek, ale wyjątkowo nie będę czytać nic o kulturze, żeby się nie uprzedzać. Najpierw zobaczę, potem poczytam, opinię wyrobię sobie po fakcie. Oponę pewnie w trakcie🤣

Luźny wpis o niczym, by wyrzucić myśli z głowy ;) #Budapeszt #Budapest #gellert #gellerthill #monument #reddress #ladyinred #sukienka #100dnibezspodni #podróże #podróżemałeiduże #girlswhotravel #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc 
Fot: @agnieszkazysk

Ta jedna osoba, która zawsze...

Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

WYZWANIE : Tydzień bez wiadomości

Jestem zalewana wiadomościami, słucham o tym, czy matka Madzi z Sosnowca pójdzie siedzieć, jaki wyrok dostał ktoś od jakiegoś wypadku, że dziecko przejechano na pasach, że premier nie wziął zdjęcia polskiej rodziny, że lekarz brał łapówki… 

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom. 

Matko, przecież ja się na to wszystko zgadzam. Zgadzam się na te wiadomości słuchając rano radia. Zgadzam się, kiedy czytam jakiś portal z newsami i zgadzam się, kiedy jednym okiem oglądam fakty .
I nie tylko ja, przecież mnóstwo ludzi tak robi 🙁

Jak ciasto biorą gazety w palceI żują, żują na papkę pulchną,Aż papierowym wzdęte zakalcem,Wypchane głowy grubo im puchną. 
I znowu mówią, że Ford… że kino…Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…Warstwami rośnie brednia potworna,I w dżungli zdarzeń widmami płyną. 

Pora zastanowić się, jak te newsy na mnie wpływają. Bo na pewno nie dobrze. Większość wiadomości, to informacje smutne, tragiczne, wytykające.
A ja nie chcę takich rzeczy słuchać, nie chcę ich czytać, nie chcę ich oglądać. A zatem : wyzwanie!



  • Przez tydzień nie czytam żadnych wiadomości, pomoże mi w tym ta wtyczka
  • nie oglądam telewizji. Tu nie ograniczam się do porzucenia newsów, telewizję i tak oglądam bardzo rzadko, więc nie będzie to żadnym problemem.
  • Nie słucham radia. To będzie raczej trudne, bo wiadomości są wszędzie, robię zakupy w warzywniaku – lecą, jadę busem na uczelnię – słyszę wiadomości. Korki, budowy, wypadki, tragedie… zakładam słuchawki!
Po co to wyzwanie? Aby odciąć się od negatywnego świata. Świat nie jest zły, nie chcę się dawać tym wszystkim bombardować, nie potrzebuję tego. Wierzę, że wszystkie potrzebne informacje i tak do mnie dotrą 🙂 Przecież podczas wakacyjnych wyjazdów nie interesujemy się tym, co się dzieje w kraju, wracamy i nie czujemy, że coś straciliśmy. Ok, mój kraj jest dla mnie ważny, ale nie w ten sposób. Jestem ciekawa jak podsumuję to wyzwanie za tydzień! 😉

PS. Dziękuję za nagły skok ilości odwiedzających i za to, że część zdecydowała się kliknąć Obserwuję, albo lubię to na facebooku. Teraz mam poczucie, że muszę wykombinować coś ekstra, żeby przyjemnie było Wam tu wracać 🙂

Wykorzystałam fragmenty utworu “Mieszkańcy” mojego ukochanego Tuwima.
Uściski, Ania

61
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
30 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeDorotaSubiektywna VeraSłonecznik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo ciekawy pomysł. Ja (nieświadomie) stosuję coś takiego już od dłuższego czasu. Może wiem mniej niż moi znajomi, omijają mnie informacje o kolejnej katastrofie, strzelaninie czy politycznej wtopie, ale dzięki temu omijają mnie także frustracje – nie rozumiem, jak można np. tracić godzinę na wkurzanie się przez kolejny idiotyczny pomysł jakiegoś polityka albo bezsensowne, nic nie wnoszące światopoglądowe dyskusje. A najważniejsze informacje i tak się przebiją 🙂

Życzę wytrwałości! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

podobnie jak ja. Ja od wielu lat nie czytam/słucham wiadomości. Po co się zamartwiać.
Pamiętam, jak po ataku na WTC 11.09.2001 wszyscy mówili, że będzie wojna… Miałam wtedy 10 lat i bardzo się bałam, nie potrafiłam sobie tego wyobrazić… Eh, ciągle coś się dzieje, po co się martwić na zapas i stresować. 😉

paranoJa
Gość

'świat nie jest zły! (…) jesteśmy źli mówiąc "nie mogę"! 🙂 u mnie ten tydzień nie miałby najmniejszych szans. 😛

Pastereczka
Gość

Za tydzień okaże się, że z tej przyczyny nie odjęto Ci punktów IQ IE i innych. Sitko grube do wiadomości potrzebne jest zawsze;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja staram się nie oglądać, nie słuchać i nie czytać wiadomości już od dawna z tych samych przyczyn co Ty. Za dużo negatywnych historii, o których potem myślałam, zastanawiałam się jak to będzie w przyszłości, bo kryzys itp. Oczywiście czasem na coś zerknę tak zupełnie niechcący, poza tym w pracy gra radio, ludzie rozmawiają o Amber Gold, o matce Madzi, więc zupełnie odciąć się od tego nie da. Ale można bez tego żyć:)

tonia
Gość

Świetny pomysł- pozwól ze dołączę i też postawię sobie takie wyzwanie 😉

Króliczek
Gość

w moim przypadku taki tydzien to nie wyzwanie,ja tak funkcjonuję 😀 ,nawet na maila mam bezposredni link i wylaczam od razu po sprawdzeniu bo wkurzaja mnie wiadomosci,przesada polskich mediów,wszedzie wykrzykniki 😀 nie chce ich czytac ani sluchac,chociaz czasem zajrzę,oczywiscie. Radia nie slucham, wolę puscic do sniadania swoje plyty niz masową "nawalanke" którą mózg będzie katował mnie pozniej caly dzien,a czas stracony na "newsy" moge lepiej wykorzystać..

Wiktoria Ardilla
Gość

No dokładnie, ja mam jedną pocztę na o2 i czasem aż wstyd otworzyć tę stronę w miejscu publicznym, jestem na uczelni w bibliotece, chcę otworzyć maila, a tu jakieś silikonowe baby wyskakują o.O
Ja właściwie też nie wiele wiem, nie mieszkam w Polsce, nie słucham radia, nie mam telewizji, przemieszczam się z słuchawkami w uszach. Czasem na rodzinnych spotkaniach aż się czuję głupia, bo wszyscy opowiadają co to Tusk obiecał, a co Palikot wywinął, a ja nic nie wiem. Ale mam duszę spokojną 😀

Olga!
Gość

U mnie brak telewizora, więc i informacje o świecie nie docierają:) ma to jednak swoje minusy-kiedyś nie zorientowałam się nawet, że jest olipiada;) jednak zawsze można włączyć tvn24 przez neta i posłuchać informacji kiedy tego chcemy.

Weronika
Gość

ja właśnie powinnam bardziej skupiać się na czytaniu wiadomości bo nie mam pojęcia o polityce itp :/

Neonowa
Gość

Ja nie uznałabym u siebie tego jako "wyzwanie". Po prostu całe ta nagonka złych wiadomości zaczęła mnie w pewnym momencie wkur…zać i nie oglądam ich w tv, nie słucham w radiu od co najmniej 3 lat. Zdarza mi się niestety przeczytać coś na jednym z portali www, ale tylko dlatego, że po wylogowaniu z poczty automatycznie otwiera się główna strona, na której posiadam skrzynkę mailową:/ Ma to swoje minusy, bo niekiedy zupełnie nie wiem co się dzieje na świecie i potem dostaję mega zaskoczki, kiedy ktoś mi o czymś opowiada i dziwi się, że mogłam o tym nie słyszeć. Wolę… Czytaj więcej »

agata
Gość

ja od roku nie oglądam w ogóle wiadomości. śmiesznie czasem dowiedzieć się od znajomych co się dzieje na świecie i zadziwić jak są zaangażowani w los ludzi, o których usłyszeli z newsów. mnie jest łatwiej nie wiedzieć co się dzieje na świecie, niż słuchać tony chłamu pomiędzy 1 sekundowymi wzmiankami o istotnych rzeczach. powodzenia! : )

Agga
Gość

Wspaniale wyzwanie, sama jestem odcieta od wiadomosci. Nie interesuje mnie, co sie dzieje. Kolejne tragedie, rozdmuchiwane afery, mama Madzi galopujaca nago na koniu, Kaczor oskarazajacy garbatego o to, ze ma proste dzieci… Wystarczy mi mojego zycia i moich wzlotow i upadkow, nie musze zyc tragediami kogo innego.

kubekczekolady
Gość

Mieszkańców fajnie wykonuje Buldog 😉 Co do mnie, teraz po przeprowadzce w ogóle nie mam telewizora, radio słyszę tylko w komunikacji miejskiej i jak już coś się dowiem co się dzieje w świecie, to z prasy. Ale przyznam, że mam trochę odmienne odczucia niż ty – nie, że się uwalniam od negatywnych informacji, ale że własnie jestem do tyłu, nie wiem co się dzieje, jak nieświadomy człowiek… 😉

Remedy
Gość

Faktycznie jeśli chodzi o wiadomości zwłaszcza te podawane w tv to są one praktycznie zawsze negatywne. Wiadomo trzeba czasem ludzi poinformować o jakiś katastrofach itp, ale powinni chociaż kończyć każde wiadomości jakimś pozytywnym akcentem, bo faktycznie słuchanie w kółko o tym co strasznego/złego/smutnego sie wydarzyło potrafi zdołować. Teraz na szczęście praktycznie w ogóle nie oglądam tv, nie czytam gazet (a jak już to takie kobiece typu 'pani domu' :D) więc informacji słucham poniekąd zmuszona tak jak Ty jadąc busem, chociaż zwykle i tak słucham muzyki. Czasem niektóre wiadomości docieraja do mnie z tygodniowym opóźnieniem i trzeba mi tłumaczyć że to… Czytaj więcej »

Hexx ana
Gość

Odcięłam się od newsów samoistnie, po prostu 🙂 Nie potrzebowałam niczego szczególnego, w pewnym momencie stwierdziłam, że szukam wiadomości świadomie a nie tylko na zasadzie tego, co "leci".
Gazety lubię czytać, szczególnie Gazetę Prawną czy Rzeczpospolitą, dla własnej wiadomości, by wiedzieć CO się dzieje a nie JAK.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

podejmuję wyzwanie i już zainstalowałam wtyczkę 😛
Pozdrawiam!

makapaka
Gość

Chyba jestem jedną z niewielu, która nie ogląda i nie słucha wiadomości 🙂 początkowo czułam się odcięta od świata, ale teraz jest super 🙂

Mudi
Gość

Ja mam całe życie bez wiadomości 🙂 Mój chłopak wyzywa mnie że jestem ignorantką, ale powinniśmy robić wszystko żeby żyło nam sie lepiej a mi się żyje lepiej jak nie ogladam wiadomości. Nie zaglądam nawet na żadne onety itd. Jestem spokojniejsza 🙂

Mudi
Gość

Haha, no też tak sądzę. Za to jestem specjalistką od różnych wesołych i ciekawych ciekawostek ze świata 😀 Chłonę je jak gąbka i uwielbiam! 🙂
Co do wtyczki. Zainstalowałam ją już jakiś czas temu i przynajmniej nie tracę czasu na pudelkach i na blogach które nic nie wnoszą do mojego życia. 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajny pomysł:) A ta wtyczka do przeglądarki to genialny pomysł – już instaluję! 😀

http://z-kazdym-dniem-piekniejsza.blogspot.com

happiness
Gość

Od jakiegoś czasu nie wiem co się w świecie dzieje, nie oglądam telewizji, bo to strata czasu, a prawda jest taka, że wiadomości podawane w telewizji są w kółko te same, wiele o sytuacji na świecie oglądając je się nie dowiemy.W radiu rzadko załapię się na pełną godzinę żeby posłuchać wiadomości, ale nawet jak je usłyszę to jakoś się wyłączam i po chwili nic nie pamiętam.A w internecie to jedynie codziennie czytanie nagłówków na tvnwarszawa i wtedy ewentualnie przeczytam coś co mnie dotyczy.I tyle, jeśli dzieje się coś ważnego to i tak zawsze w jakiś sposób się o tym dowiem.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

myślę, że lepszym wyzwaniem byłoby mądrzejsze korzystanie z mediów – ja sobie właśnie takie stawiam;) stwierdziłam, że definitywny koniec z pudelkiem, bo może i mnie to relaksuje i odpręża i w zasadzie oglądam głównie 'obrazki', to i tak za dużo bezsensu po takim przeglądzie zostaje u mnie w głowie:/ a pudelkowy czas mam zamiar przeznaczyć na lepsze doczytywanie pewnego tygodnika, który prenumeruję dla mamy – często jest tak, że 'nie mam czasu' i nie doczytuję interesujących mnie artykułów czy coś:/ telewizora nie posiadam, radia też nie słucham – w zamian za to subskrybuję interesujące mnie profile na facebook'u i z… Czytaj więcej »

itsatram
Gość
itsatram

często słyszymy, że dzisiejszy czasy są takie straszne, złe i w ogóle be, ale prawda jest taka, że niegdyś nie było takiego dostępu do informacji, bądź był bardzo ograniczony/przefiltrowany, więc i człowiek wiedząc mniej, był szczęśliwszy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Lołłołoooł to dopiero wyzwanie 🙂 fajnie 🙂 mam nadzieje, że Ci się uda. Zainwestuj też w stopery ;p gdyby ktoś strasznie chciał Ci przekazać jakiegoś newsa ;p

BogusiaM
Gość

z tym akurat problemu nie mam bo wiadomości nie słucham i nie wyszukuję specjalnie;p

CZEKO ADA
Gość

Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko – dodałam Twój blog do "Chętnie zaglądam" u siebie 🙂 Inspirujesz mnie! 🙂

Przyjaciółka Ani
Gość

Witam, ja od prawie 3 lat nie mam telewizora, nie czytam portali internetowych typu onet, wp. pudelki, kozaczki itd. Słucham radia nałogowo – program Trzeci- polecam wiadomości są różne, zawsze starają się by było coś poważnego i coś z przymrużeniem oka, informacje społeczne, kulturalne też są. Dobre radio dla osób, które potrzebują się orientować ze względu na prace czy studia. Czytam od czasu do czasu wyborczą w necie i weekendowe wydanie GW z Wysokimi Obcasami. Najważniejsze to znaleźć medium (istnieje taka forma pojedyncza od słowa media ?- oczywiście w tym kontekście), które do nas pasuje. Pozdrawiam, od niedawna do Ciebie… Czytaj więcej »

Megalaska
Gość

mnie jakos nigdy wiadomosci w telewizji czy radiu nie nteresowaly wiec zyje w świecie gdzie nie ma aż tyle przemocy i nienawisci.

Zulka
Gość

Ja już od dawna albo nie oglądam wiadomości tv, albo sporadycznie tylko na nie patrzę – jednym okiem wpuszczam, a drugim wypuszczam 🙂 Są ważniejsze rzeczy od takiego bezsensownego bełkotu.

Słonecznik
Gość

Od kilku m-cy jestem w Rumunii, nie mam dostępu do TV, na portale z wiadomościami nie mam w zwyczaju wchodzić i muszę przyznać, że dobrze mi z tym 🙂 I w sumie masz rację, że jak coś ma do mnie dotrzeć to dotrze 😉

Subiektywna Vera
Gość

Ciągle z tym walczę. Czuję, że wpadłam w uzależnienie od informacji…

Subiektywna Vera
Gość

Czy mogłabyś napisać mi w komentarzu u mnie coś więcej o tej wtyczce zwiazanej z niecztaniem wiadomości? Niestety link nie działa, a w zasadzie otrzymuje informacje, że nie jest mi dane czytać tego bloga, do którego prowadzi odnośnik 😉

Dorota
Gość

Od dawna nie oglądam telewizji, a to głównie dlatego, że nie ma w niej nic ciekawego. Filmy czy seriale wolę oglądać w Internecie, przynajmniej nie są podziurkowane reklamami. Kiedyś chętnie włączałam tvn style, bo leciało wiele programów lifestylowych i na dodatek brytyjskich, które charakteryzowały się dystansem do siebie, poczuciem humoru i pewną komedyjną teatralnością. Teraz zaczęli puszczać programy w stylu "ukrytej prawdy", programy kulinarne i puszczane wcześniej programy lifestylowe w wersji polskiej. Na tę polską wersję nie mogę patrzeć, jakaś sztuczna, bez humoru…Oglądając programy kulinarne z kolei jestem przerażona marnotrawstwem składników o syfem jaki prowadzący zostawiają w kuchni! Nawet nie… Czytaj więcej »

Previous
CO MNIE OSTATNIO ZAINSPIROWAŁO (1)
WYZWANIE : Tydzień bez wiadomości