Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Rozwojowy czwartek : less is more!

Zadanie z Rozwojowego Czwartku na ten tydzień wcale nie jest związane z Waszymi celami. W to nie chcę w żaden sposób ingerować 🙂
Rosnąca popularność minimalizmu uświadomiła wielu osobom, jak przytłaczające potrafią być przedmioty. A szczególnie wiedzą to osoby, które kiedykolwiek się przeprowadzały 🙂
Ponieważ na wielu blogach widziałam na listach celów  : “posiadać mniej” albo “wybieram jakość, zamiast ilość”, pomyślałam, że takie ćwiczenie będzie przydatne, ale nieobciążające 🙂


rcz14

W skrócie : świadomie wyrzucaj* zbędne przedmioty, wszystkie zbieracze kurzu, stare, zbędne notatki, ubrania “po domu” (serio, jeden zestaw starczy) i wszystko, czego już nie potrzebujesz. Nie musisz wyznaczać określonego czasu na wykonanie zadania, zrób to w swoim tempie. Myślę, że w ciągu roku 100 przedmiotów na pewno się znajdzie 🙂 No chyba, że nie masz z tym problemu, wtedy odpuść sobie zadanie 🙂


*Pisząc “wyrzucaj” mam na myśli też inne akcje takie jak np. oddaj komuś, przekaż na PCK, sprzedaj na allegro itp. 🙂

Po co to ćwiczenie? :
Zapisywanie tych przedmiotów może wydać się absurdalne, ale moim zdaniem zdecydowanie jest potrzebne i warte uwagi – istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że po wpisaniu na listę siedmiu porcelanowych figurek zaopatrzysz się kiedyś w kolejną! 

Uściski, Ania

46
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Aniamalujead kaDorARTtheaZulkaCzarownicująca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

Zgadzam się! Pełno mam ciuchów takich do łażenia 'po domu', ale tak na serio chodzę może w 5 a reszta leży w szafie i zajmuje miejsce.. Niektóre rzeczy są nawet sprzed jakiś 6 lat! Kiedyś miałam cały pokój zagracony różnego rodzaju duperelami z którymi nie potrafiłam sie rozstać, ale w końcu postanowiłam to zmienić i zrobiłam generalny porządek. Czytając post od razu przyszły mi też do głowy ćwiczenia i dieta. W gimnazjum pare razy próbowałam diametralnie z dnia na dzień zmienić dietę czy ćwiczyć przeróżne treningi(w końcu chyba każda z nas ma często wizje tego jak super dzięki temu mogłybyśmy… Czytaj więcej »

Agnes Licho
Gość

Dzięki życiu na walizkach swego czasu i kilku przeprowadzkach (w tym jednek gigantycznej z 2 pokojów do kawalerki) oraz pobycie i pracy w Londynie (gdzie szef wszystko niepotrzebne kazał nam wyrzucać) oduczyłam się takie zbieractwa. Nawet z kosmetykach od czasu do czasu robię porządki i rozdaje rzeczy koleżankom. Zresztą mieszkając z mamą i 2 kotami w kawalerce nie ma jak bawić się w 3 figurkę, lub kilkanascie rzeczy po domu. Nawet trochę ukochanych swetrów oddałam przyjaciółce. Co sezon robię porządki z ciuchami, też się wyleczyłam z swojego: 'fajna, ładna rzecz trzeba z niej korzystać jak najmniej żeby się nie zniszczyła…'co… Czytaj więcej »

siempre
Gość

wyzwanie zdecydowanie dla mnie! wydrukowane i biorę się do roboty 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

ćwiczenie idealne dla mnie! zapisywanie jest świetnym pomysłem, tylko moja lista na sam styczeń będzie miała chyba 100 podpunktów, na rok mam nadzieję, ze będzie ich dużo więcej! właśnie niedawno też pisałam o poszukiwaniu minimalizmu, rzeczy mnie przytłaczają. Mam ich zdecydowanie dużo, dużo za dużo! jestem chomiczkiem, zawsze myślę, że to coś może jeszcze się kiedyś przyda? No i ubrania 'po domu'… Gdzieś czytałam o fajnym sposobie. Jeśli nie jesteśmy pewni czy wyrzucić daną rzecz,b o myślimy że jeszcze się przyda, należy ją wsadzić do specjalnego pudełka na takie rzeczy (czyśćca;)) i odczekać np dwa miesiące. Jeśli w ciągu tych… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie jest jeden problem w przypadku ciuchów ze względu na problemy hormonalne mam problemy z wachaniami wagi więc różne ciuchy zostają bo różnie u mnie z tym bywa. Sprzedaż jasne wchodzi w grę ale np z książkami mam problem chciałam kilku krotnie sprzedać ale nie wszystko poszło na allegro. Więc pewności nie ma co do sprzedaży. Ale ćwieczenie jak najbardziej potrzebne i staram się nie zagracać ale też nie przesadzać że mam mieć jak najmniej rzeczy.

melena
Gość

Jeden zestaw ciuchów po domu? Zanudziłabym się ze sobą w tydzień. Lubię zmiany, lubię dobierać kolorami(nawet stroje niewyjściowe). Co do minimalizmu to kiedyś mu się przyglądałam i kiedyś nawet próbowałam, okazało się jednak, że dla mnie ma sens nie będąc wcale związany z przedmiotami. To znaczy, jako żeńska odmiana macgavera potrzebuję chomikować, bo nie raz zdarzyło się wykorzystać w sposób zadziwiający coś co czekało długi czas na swoją kolej. Jednak minimalizm zdecydowanie dobrze działa (powtarzam wg mnie) na sferę psychiczną. By kierować się pokorą, dobrem i miłością. Wiem jak to brzmi 🙂 i wiem też jak trudno wprowadzić to w… Czytaj więcej »

Nadine
Gość

Jak możecie mieć coś przeciwko ciuchom po domu? 🙁

lithiumowa
Gość

trochę ciężkie zadania… to znaczy może i mam w pokoju trochę niepotrzebnych rzeczy (stare książki, pełno starych papierów, rzeczy z którymi COŚ jest związane)ale chyba nie miałabym serca ich wyrzucić, powiedziałabym sobie – jeszcze mi się przydadzą. Moge za to zastosować to w odwrotna stronę – pojadę do babci na strych i przywiozę ze sobą 100 niepotrzebnych rzeczy 😀 Co ty na to? 😀

Bella
Gość

Jako ktoś, kto zaliczył już kilka studenckich przeprowadzek, mogę z całą pewnością stwierdzić, że mam mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Słowem – będzie co wyrzucać 😛

Słomka
Gość

Okej, pierwszy raz biorę i drukuję (właśnie wyleciała pierwsza strona). Odczuwam potrzebę oczyszczenia, która pojawiła mi się 1 stycznia, kiedy pozbyłam się kilku ciuchów (szkoda, że jeszcze nie miałam tej listy ;P). Przyda mi się taka czystka, bo jeszcze trochę i przeprowadzka. Lepiej, żeby zbędnych rzeczy było jak najmniej. Albo w ogóle. Dzięki!

hurija
Gość

Jestem za! ja sie biore w ten weekend za odgracanie domu i zaczynam od jutra rana!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

lubię gromadzić niepotrzebne rzeczy, więc zadanie jak najbardziej dla mnie, chociaż nie wiem jak byłoby z jego realizacją, jest masa rzeczy, która jest dla mnie zbędna, ale chomikuję je, bo "może kiedyś się przydadzą" 😛

Kasia
Gość

To jest również mój cel na ten rok. Już od grudnia systematycznie się wyprzedaje na gumtree i allegro (to, co nie pójdzie do końca stycznia – oddam potrzebującym). Wyrzucam zbędne notatki, zeszyciki, pozbywam się książek, które przeczytałam, ale mnie nie porwały i nie mam jakiegoś strasznego ciśnienia by mieć je w swojej biblioteczce. Wyprzedaje ciuchy (pół szafy jest tym sposobem pusta:) i wszystko inne czego nie używam minimum raz na dwa tygodnie.
A co najlepsze, są z tego dodatkowe pieniądze, a ja czuję się znacznie lepiej we własnym domu :))
Trzymam kciuki za Wasze cele!;)

Weronika
Gość

to akurat nie dla mnie bo dopiero co robiłam wielkie porządki i zgodnie z panią Rozenek zostawiłam 3xP – piękne, przydatne i pamiątkowe 😀

Czarownicująca
Gość

Moja mama powinna Cię poznać 🙂 Jest chorobliwym chomikiem, mam to częściowo po niej ale chyba w zdrowszej formie (albo i nie?) 😛 Co do ciuchów – przez lata dziedziczyłam tony szmat po siostrze, kuzynkach i ciociach, wreszcie udało mi się dojść do ogarnialnej ilości… Chociaż utrudnia to fakt, że waga mi się zmienia co kilka miesięcy, a co za tym idzie i rozmiar tyłka… Polecam "szafę przejściową" – umieszczam tam ciuchy (rzeczy) z którymi trudno mi się rozstać, co kilka miesięcy ją przeglądam – i jeśli rzecz nie "wróciła" od użytku łatwiej się jej pozbyć. Ciuchy po domu są… Czytaj więcej »

strī-linga
Gość

przy okazji przeprowadzki kilka tygodni temu wyrzuciłam uwaga uwaga KILKADZIESIĄT dużych worków na śmieci rzeczy tzn część wyrzuciłam a część oddałam jeśli miało to sens. kilkadziesiąt, wyobrażasz sobie? tzn i nie kilkadziesiąt, że 20 tylko chyba z 50. no jakiś szok. i to były 60l worki. jakiś totalny absurd. a nadal mam nadmiar, ale już się przeprowadziłam, poupychałam i jakoś to jest.

BogusiaM
Gość

przeprowadzałam kiedyś to ćwiczenie, wyrzucałam cały miesiąc po jednym przedmiocie, można nieźle oczyścić przestrzeń:)

Ania
Gość

lista już ściągnięta, pomysł świetny, czas wziąć się do pracy i pozbyć zbędnych zbieraczy co kurzu, a w pokoju w akademiku powinno zrobić się więcej miejsca 🙂

Sorbet
Gość

Książki, jeśli nie pójdą przez allegro/ gumtree można oddać do biblioteki lub wymienić je na inne w Love Bar (jest w Rzeszowie, nie wiem czy w innych miastach tesh).

Czarownicująca
Gość

Sorbet – napisz coś więcej, nie wiedziałam że w Rz cokolwiek jest

Zulka
Gość

Twoje wyzwanie kojarzy mi się z książką "Sztuka prostoty". M.in. pod jej wpływem od dawna robię co jakiś czas (szczególnie w momentach przełomowych mojego życia) takie generalne porządki. Polecam 🙂

Zulka
Gość

Ja też lubię minimalizm 🙂 Nawet w dzierganiu na drutach 😉

DorARTthea
Gość

Fajny pomysł! Część rzeczy faktycznie można wyrzucić, a część…przerobić 😉 Nadanie czemuś nowego życia to też jakiś sposób, szczególnie, gdy się jest twórczym chomikiem przydasiowym. Przyda się? Oczywiście, całkiem możliwe. Więc wykorzystaj przydasia.A potem kolejnego;-) Ja biorę udział w "akcji uwalniania tkanin" tutaj:
http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2012/06/akcja-uwolnij-tkaniny.html
– bo tonę w szmatkach, które "się przydadzą". Każda motywacja, żeby się czegoś pozbyć lub zamienić na coś bardziej potrzebnego/pięknego, jest ze wszech miar pożądana.
Uwaga o ubraniach po domu – bezcenna!

ad ka
Gość

da się pobrać ten plik za darmo?

Previous
Moje cele na 2013 rok
Rozwojowy czwartek : less is more!