Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Rozwojowy czwartek : less is more!

Zadanie z Rozwojowego Czwartku na ten tydzień wcale nie jest związane z Waszymi celami. W to nie chcę w żaden sposób ingerować 🙂
Rosnąca popularność minimalizmu uświadomiła wielu osobom, jak przytłaczające potrafią być przedmioty. A szczególnie wiedzą to osoby, które kiedykolwiek się przeprowadzały 🙂
Ponieważ na wielu blogach widziałam na listach celów  : “posiadać mniej” albo “wybieram jakość, zamiast ilość”, pomyślałam, że takie ćwiczenie będzie przydatne, ale nieobciążające 🙂


rcz14

W skrócie : świadomie wyrzucaj* zbędne przedmioty, wszystkie zbieracze kurzu, stare, zbędne notatki, ubrania “po domu” (serio, jeden zestaw starczy) i wszystko, czego już nie potrzebujesz. Nie musisz wyznaczać określonego czasu na wykonanie zadania, zrób to w swoim tempie. Myślę, że w ciągu roku 100 przedmiotów na pewno się znajdzie 🙂 No chyba, że nie masz z tym problemu, wtedy odpuść sobie zadanie 🙂


*Pisząc “wyrzucaj” mam na myśli też inne akcje takie jak np. oddaj komuś, przekaż na PCK, sprzedaj na allegro itp. 🙂

Po co to ćwiczenie? :
Zapisywanie tych przedmiotów może wydać się absurdalne, ale moim zdaniem zdecydowanie jest potrzebne i warte uwagi – istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że po wpisaniu na listę siedmiu porcelanowych figurek zaopatrzysz się kiedyś w kolejną! 

Uściski, Ania

46
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Aniamalujead kaDorARTtheaZulkaCzarownicująca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

Zgadzam się! Pełno mam ciuchów takich do łażenia 'po domu', ale tak na serio chodzę może w 5 a reszta leży w szafie i zajmuje miejsce.. Niektóre rzeczy są nawet sprzed jakiś 6 lat! Kiedyś miałam cały pokój zagracony różnego rodzaju duperelami z którymi nie potrafiłam sie rozstać, ale w końcu postanowiłam to zmienić i zrobiłam generalny porządek. Czytając post od razu przyszły mi też do głowy ćwiczenia i dieta. W gimnazjum pare razy próbowałam diametralnie z dnia na dzień zmienić dietę czy ćwiczyć przeróżne treningi(w końcu chyba każda z nas ma często wizje tego jak super dzięki temu mogłybyśmy… Czytaj więcej »

Agnes Licho
Gość

Dzięki życiu na walizkach swego czasu i kilku przeprowadzkach (w tym jednek gigantycznej z 2 pokojów do kawalerki) oraz pobycie i pracy w Londynie (gdzie szef wszystko niepotrzebne kazał nam wyrzucać) oduczyłam się takie zbieractwa. Nawet z kosmetykach od czasu do czasu robię porządki i rozdaje rzeczy koleżankom. Zresztą mieszkając z mamą i 2 kotami w kawalerce nie ma jak bawić się w 3 figurkę, lub kilkanascie rzeczy po domu. Nawet trochę ukochanych swetrów oddałam przyjaciółce. Co sezon robię porządki z ciuchami, też się wyleczyłam z swojego: 'fajna, ładna rzecz trzeba z niej korzystać jak najmniej żeby się nie zniszczyła…'co… Czytaj więcej »

siempre
Gość

wyzwanie zdecydowanie dla mnie! wydrukowane i biorę się do roboty 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

ćwiczenie idealne dla mnie! zapisywanie jest świetnym pomysłem, tylko moja lista na sam styczeń będzie miała chyba 100 podpunktów, na rok mam nadzieję, ze będzie ich dużo więcej! właśnie niedawno też pisałam o poszukiwaniu minimalizmu, rzeczy mnie przytłaczają. Mam ich zdecydowanie dużo, dużo za dużo! jestem chomiczkiem, zawsze myślę, że to coś może jeszcze się kiedyś przyda? No i ubrania 'po domu'… Gdzieś czytałam o fajnym sposobie. Jeśli nie jesteśmy pewni czy wyrzucić daną rzecz,b o myślimy że jeszcze się przyda, należy ją wsadzić do specjalnego pudełka na takie rzeczy (czyśćca;)) i odczekać np dwa miesiące. Jeśli w ciągu tych… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie jest jeden problem w przypadku ciuchów ze względu na problemy hormonalne mam problemy z wachaniami wagi więc różne ciuchy zostają bo różnie u mnie z tym bywa. Sprzedaż jasne wchodzi w grę ale np z książkami mam problem chciałam kilku krotnie sprzedać ale nie wszystko poszło na allegro. Więc pewności nie ma co do sprzedaży. Ale ćwieczenie jak najbardziej potrzebne i staram się nie zagracać ale też nie przesadzać że mam mieć jak najmniej rzeczy.

melena
Gość

Jeden zestaw ciuchów po domu? Zanudziłabym się ze sobą w tydzień. Lubię zmiany, lubię dobierać kolorami(nawet stroje niewyjściowe). Co do minimalizmu to kiedyś mu się przyglądałam i kiedyś nawet próbowałam, okazało się jednak, że dla mnie ma sens nie będąc wcale związany z przedmiotami. To znaczy, jako żeńska odmiana macgavera potrzebuję chomikować, bo nie raz zdarzyło się wykorzystać w sposób zadziwiający coś co czekało długi czas na swoją kolej. Jednak minimalizm zdecydowanie dobrze działa (powtarzam wg mnie) na sferę psychiczną. By kierować się pokorą, dobrem i miłością. Wiem jak to brzmi 🙂 i wiem też jak trudno wprowadzić to w… Czytaj więcej »

Nadine
Gość

Jak możecie mieć coś przeciwko ciuchom po domu? 🙁

lithiumowa
Gość

trochę ciężkie zadania… to znaczy może i mam w pokoju trochę niepotrzebnych rzeczy (stare książki, pełno starych papierów, rzeczy z którymi COŚ jest związane)ale chyba nie miałabym serca ich wyrzucić, powiedziałabym sobie – jeszcze mi się przydadzą. Moge za to zastosować to w odwrotna stronę – pojadę do babci na strych i przywiozę ze sobą 100 niepotrzebnych rzeczy 😀 Co ty na to? 😀

Bella
Gość

Jako ktoś, kto zaliczył już kilka studenckich przeprowadzek, mogę z całą pewnością stwierdzić, że mam mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Słowem – będzie co wyrzucać 😛

Słomka
Gość

Okej, pierwszy raz biorę i drukuję (właśnie wyleciała pierwsza strona). Odczuwam potrzebę oczyszczenia, która pojawiła mi się 1 stycznia, kiedy pozbyłam się kilku ciuchów (szkoda, że jeszcze nie miałam tej listy ;P). Przyda mi się taka czystka, bo jeszcze trochę i przeprowadzka. Lepiej, żeby zbędnych rzeczy było jak najmniej. Albo w ogóle. Dzięki!

hurija
Gość

Jestem za! ja sie biore w ten weekend za odgracanie domu i zaczynam od jutra rana!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

lubię gromadzić niepotrzebne rzeczy, więc zadanie jak najbardziej dla mnie, chociaż nie wiem jak byłoby z jego realizacją, jest masa rzeczy, która jest dla mnie zbędna, ale chomikuję je, bo "może kiedyś się przydadzą" 😛

Kasia
Gość

To jest również mój cel na ten rok. Już od grudnia systematycznie się wyprzedaje na gumtree i allegro (to, co nie pójdzie do końca stycznia – oddam potrzebującym). Wyrzucam zbędne notatki, zeszyciki, pozbywam się książek, które przeczytałam, ale mnie nie porwały i nie mam jakiegoś strasznego ciśnienia by mieć je w swojej biblioteczce. Wyprzedaje ciuchy (pół szafy jest tym sposobem pusta:) i wszystko inne czego nie używam minimum raz na dwa tygodnie.
A co najlepsze, są z tego dodatkowe pieniądze, a ja czuję się znacznie lepiej we własnym domu :))
Trzymam kciuki za Wasze cele!;)

Weronika
Gość

to akurat nie dla mnie bo dopiero co robiłam wielkie porządki i zgodnie z panią Rozenek zostawiłam 3xP – piękne, przydatne i pamiątkowe 😀

Czarownicująca
Gość

Moja mama powinna Cię poznać 🙂 Jest chorobliwym chomikiem, mam to częściowo po niej ale chyba w zdrowszej formie (albo i nie?) 😛 Co do ciuchów – przez lata dziedziczyłam tony szmat po siostrze, kuzynkach i ciociach, wreszcie udało mi się dojść do ogarnialnej ilości… Chociaż utrudnia to fakt, że waga mi się zmienia co kilka miesięcy, a co za tym idzie i rozmiar tyłka… Polecam "szafę przejściową" – umieszczam tam ciuchy (rzeczy) z którymi trudno mi się rozstać, co kilka miesięcy ją przeglądam – i jeśli rzecz nie "wróciła" od użytku łatwiej się jej pozbyć. Ciuchy po domu są… Czytaj więcej »

strī-linga
Gość

przy okazji przeprowadzki kilka tygodni temu wyrzuciłam uwaga uwaga KILKADZIESIĄT dużych worków na śmieci rzeczy tzn część wyrzuciłam a część oddałam jeśli miało to sens. kilkadziesiąt, wyobrażasz sobie? tzn i nie kilkadziesiąt, że 20 tylko chyba z 50. no jakiś szok. i to były 60l worki. jakiś totalny absurd. a nadal mam nadmiar, ale już się przeprowadziłam, poupychałam i jakoś to jest.

BogusiaM
Gość

przeprowadzałam kiedyś to ćwiczenie, wyrzucałam cały miesiąc po jednym przedmiocie, można nieźle oczyścić przestrzeń:)

Ania
Gość

lista już ściągnięta, pomysł świetny, czas wziąć się do pracy i pozbyć zbędnych zbieraczy co kurzu, a w pokoju w akademiku powinno zrobić się więcej miejsca 🙂

Sorbet
Gość

Książki, jeśli nie pójdą przez allegro/ gumtree można oddać do biblioteki lub wymienić je na inne w Love Bar (jest w Rzeszowie, nie wiem czy w innych miastach tesh).

Czarownicująca
Gość

Sorbet – napisz coś więcej, nie wiedziałam że w Rz cokolwiek jest

Zulka
Gość

Twoje wyzwanie kojarzy mi się z książką "Sztuka prostoty". M.in. pod jej wpływem od dawna robię co jakiś czas (szczególnie w momentach przełomowych mojego życia) takie generalne porządki. Polecam 🙂

Zulka
Gość

Ja też lubię minimalizm 🙂 Nawet w dzierganiu na drutach 😉

DorARTthea
Gość

Fajny pomysł! Część rzeczy faktycznie można wyrzucić, a część…przerobić 😉 Nadanie czemuś nowego życia to też jakiś sposób, szczególnie, gdy się jest twórczym chomikiem przydasiowym. Przyda się? Oczywiście, całkiem możliwe. Więc wykorzystaj przydasia.A potem kolejnego;-) Ja biorę udział w "akcji uwalniania tkanin" tutaj:
http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2012/06/akcja-uwolnij-tkaniny.html
– bo tonę w szmatkach, które "się przydadzą". Każda motywacja, żeby się czegoś pozbyć lub zamienić na coś bardziej potrzebnego/pięknego, jest ze wszech miar pożądana.
Uwaga o ubraniach po domu – bezcenna!

ad ka
Gość

da się pobrać ten plik za darmo?

Previous
Moje cele na 2013 rok
Rozwojowy czwartek : less is more!