To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Jak sprawić, by inni nas lubili? Prosty trick

Ostatnio wpadły mi w ręce interesujące badania na temat dysonansu poznawczego. Da się z nich wyciągnąć prosty wniosek, który automatycznie przełoży się na sympatię innych osób. Spokojnie, nie musisz tańczyć jak Jim Carrey 😉Efekt Franklina jest zdecydowanie interesującym zjawiskiem. Jest to tendencja do przybrania bardziej przyjaznej postawy wobec osoby,której wyświadczyliśmy przysługę. Tak, dobrze czytasz. Nie osoby, która wyświadczyła przysługę Tobie. To Ty bardziej lubisz kogoś, komu sam wyświadczasz przysługę.


Zaczęło się o Benjamina Franklina – potrzebował porozmawiać ze swoim oponentem w pewnej sprawie,jednak ten słynął z chłodu i gburowatości, w dodatku nie przepadał za Franklinem, a na przyjęciach niechętnie rozmawiał z kimkolwiek. Franklin wykazał się sprytem:

Nie zamierzałem wszakże ubiegać się o jego życzliwość drogą okazywania mu służalczych względów, ale odczekawszy trochę obrałem inną metodę. Wiedząc, że ma on w swojej bibliotece pewną rzadką a interesującą książkę, wystosowałem doń list, w którym wyraziłem pragnienie przejrzenia książki oraz prośbę, aby zechciał łaskawie pożyczyć mi ją na kilka dni. Przysłał mi ją natychmiast, ja zaś zwróciłem po niespełna tygodniu z nowym listem, w którym wypowiedziałem moją gorącą wdzięczność. Kiedy niebawem spotkaliśmy się w Izbie, przemówił do mnie (czego nigdy dotąd nie robił) i wdał się w nader uprzejmą rozmowę. Odtąd też okazywał zawsze gotowość dopomagania mi przy każdej sposobności i wkrótce bardzo zaprzyjaźniliśmy się, a przyjaźń ta trwała aż do jego śmierci. Wypadek ten potwierdził raz jeszcze prawdziwość starej maksymy której dawno już nauczyłem się, a która głosi, że: „Ten, kto raz ci wyrządził przysługę, będzie bardziej skory oddać ci nową niż ktoś, komuś ty usłużył”

Jak psychologowie tłumaczą to zjawisko?  Chodzi o dysonans poznawczy. Jeśli wyświadczymy przysługę komuś, kogo nie lubimy, będziemy czuć się z tym dziwnie. Dlatego zaczynam bardziej lubić tę osobę, żeby przestać tak się czuć.


To by tłumaczyło, dlatego lubię tak wiele osób. Często wyświadczam przysługi 😉


Badania które dowiodły skuteczność tego prawa:

J. Jecker, D. Landy. Liking a Person as a Function of Doing Him a Favor. „Human Relations”. 22 (4), s. 371–378, 1969


J. Schopler, J.S. Compere. Effects of being kind or harsh to another on liking. „Journal of Personality and Social Psychology”. 20 (2), s. 155–159, 1971


Ps. Poprzedni tekst z podsumowaniem tygodnia:

Wyniki obu konkursów dzisiaj wieczorem. Tymczasem ja biegnę na pociąg do Warszawy 🙂


Jestem ciekawa, czy Efekt Franklina (efekt wyświadczonej przysługi), sprawdza się w Twoim życiu. Wychodzi na to, że wsiadając do pociągu, warto poprosić gburowatego współpasażera o wrzucenie walizki na półkę u góry 😉  gdybym była manipulantką, poprosiłabym Cię teraz o jakąś przysługę, ale wystarczy mi, że ja Cię lubię. Dzięki, że wciąż tu jesteś i czytasz moje teksty! 🙂



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

fajne! co ty ostatnio taka pozytywna? Tworzysz zajebiste teksty:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dokładnie! 😀 optymistka, że hoho, ale to dobrze 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jak to zrobiłaś jeśli można wiedzieć?:)
magda

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oooo to koniecznie poczyń stosowny tekst :)) chętnie zapoznałabym się ze szczegółami, o ile zechcesz oczywiście podjąć się takich wynurzeń… wnioski po wynikach badań, czy z samopoczucia?

Marta Syczewska
Gość

teej Anka, moze sie zakochalas!:D

Aurora
Gość

Hmmm… w sumie nie lubię takich manipulacji, ale… może się przydać 😛

Kinga Pawlikowska
Gość

uwielbiam Twoje podejście do niektórych spraw 🙂 świetne teksty, szczere i takie optymistyczne dają mi powód aby tu wracać.
trzymaj tak dalej, a na pewno ludzie to docenią jeszcze bardziej :))
Pozdrawiam kochana!

http://kingapawlikowska.blogspot.com

Justinee
Gość
Justinee

Ciekawy sposób, nie słyszałam o nim , ale Twój opis, Aniu, zachęca do wypróbowania, pozdrawiam! 🙂

Julia.
Gość

Głowię się tylko nad jednym, dlaczego mnie tu wcześniej nie było ? 😀
Tekst świetny i u mnie się sprawdza :). Dziękuję ;).

Klaudia She-wolf
Gość

Muszę sproowac w ta strone 😉 zawsze to ja wszystkim pomagam, a potem to i tak ja jestem najgorsza… no ale jak sie ma miękkie serce to trzeba miec twardy tylek 😛

patrycja sprada
Gość

Skąd ja to znam Kochana 😀 Efekt Franklina ciekawy, przetestuję kiedyś z ciekawości!

Ania Abakercja
Gość

gdzieś o tym i kilku podobnych rzeczach czytałam, ale fajnie że przypomniałaś. muszę zacząć prosić ludzi o różne rzeczy.

Wiolaaa
Gość

Coś w tym jest. Aż chyba przetestuje 😀

illonky
Gość

O! Nigdy nie słyszałam o tym efekcie. Wiem za to, że jeśli ktoś postronny wyświadczy Ci jakąś uprzejmość, to w ramach wdzięczności "podasz dalej" i dla jakiejś obcej osoby zrobisz coś miłego – prosty przykład, wystarczy obserwować kierowców, jeśli ktoś wpuści mnie, ja wpuszczam kogoś przez siebie itd. Zasada wzajemności, czy coś takiego 😉 Poczytam o tych badaniach, temat mnie zaintrygował!

Dagmara
Gość

Zgadza się 🙂 Tak tylko dodam, że poniekąd łączy się z tym reguła zaangażowania i konsekwencji (pisałam o tym ostatnio u siebie, więc jestem w tamacie). Jeśli już byłeś dla kogoś miły to tłumaczysz sobie, że ogólnie jesteś miłym człowiekiem i traktujesz ludzi dobrze (by właśnie nie czuć dysonansu).

tlusta_papuzka
Gość

'Liking a Person as a Function of Doing Him a Favor' – u kobiet się nie sprawdza? 😉

Daisy K
Gość

Jesteś pewna że mnie lubisz? ;))) Mam podobny sposób. Zauważyłam że kiedy ktoś na mnie krzywo się patrzy, uśmiecham się miło. 🙂 Mam podobnie jak Ty, potrafię zmanipulować. ;))))

Milka
Gość

Bardzo ciekawy ten Efekt Franklina, nie słyszałam o nim, chętnie poczytam więcej o tych badaniach 🙂
Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ciekawy post

Zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem coś o moim mż
http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/stylazacja-mojego-meza-1.html

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nieugięta pani Emilia 😀

tlusta_papuzka
Gość

Obstawiam, że to reinkarnacja Amandy99 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ahaaaaa głosy czytelniczek… a ja pomyślałam wtedy, że to sama Emilia zżymała się o gwiazdorzenie. a to zmienia postać rzeczy. chociaż… występując pod postacią anonimową nie ma się pewności kto się pod tym kryje. w każdym razie nie ulegałabym zmieniając postanowienia, które dobrze działały dotąd. Przykładem Emilii pojawi się więcej takich 'fajna notka, ciekawy post' i co z tego wynika? Ona nawet nie wchodzi tu ponownie i nie odp. chodzi tylko o wypromowanie bloga w taki wątpliwy sposób. Zainteresowania żadnego. Mylę się? Chciałabym, ale póki co fakty są nieubłagane.Ania, czasami nie wiem co konkretnie wyrażają emotki, które tak często teraz… Czytaj więcej »

Natalia
Gość

Miałam o tym na szkoleniu z psychologii 🙂

fanaberiiaaa
Gość

Nie słyszałam o tym, ale coś w tym jest 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo ciekawe… mnie jednak życie (i babcia!) nauczyło, że "nie bądź dobry, a nie będziesz zły", im więcej przysług robimy, tym więcej od nas wszyscy wokół wymagają…a jak odmówimy, to jesteśmy tymi najgorszymi

tlusta_papuzka
Gość

Niekoniecznie (chociaż tak bywa – zresztą Ania już o tym pisała). Trzeba ustalić sobie granice. No i zdecydować, komu się przysługi wyświadcza, dlaczego i po co 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hi, hi, hi, miłego dnia Aniu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie to generalnie działa i zgadzam się:) Acz, jednocześnie, jest jedno dziewczę którego nie znoszę w 101% (pchanie się do łóżka facetowi przyjaciółki? Potem próba odbicia mojego?) – po tych akcjach przyjęła taktykę "nic się nie stało" i próbowała pozyskać moją, jej i naszego otoczenia sympatię róznymi drobnymi przysługami właśnie typu "poniosę ci torbę". Pomogę ci złożyć namiot, nauczę cię robić to i to… wszystko niepytana oczywiście. I z każdą "przysługą" (upodobań w kwestii cudzych związków nie zmieniła) – nie znosiłam jej jeszcze bardziej;p Ciekawe jaki motyw psychologiczny zachodzi tutaj;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no nie wiem, mam poważne wątpliwości, mnie to zalatuje niedowartościowaniem, zazdrością, pcha się do łóżka jakby szukała miłości i zainteresowania jakie oni okazują wam. Proponuje swoją pomoc z tych samych pobudek… pewnie też liczy, że w ten sposób zyska miano dobrej dziewczyny i jej przewinienia zostaną wymazane. A może to prowokacja, albo wyrachowanie… aż tyle dałoby się wywnioskować z opisu, ale ja jej nie znam, więc to czysta teoria ;D w każdym razie z opisu już wywołuje we mnie mieszane odczucia odnośnie ewentualnej przyjaźni, raczej trzymałabym się z daleka, albo na dystans. Ad.

sour-girl
Gość

jestem świeżo po treningu interpersonalnym i tam też usłyszałam, że dawanie wiąże nas z osobą, której coś dajemy znacznie bardziej niż gdyby ona nam coś ofiarowała. bardzo ciekawe.

Świat Kosmetyków
Gość

Ciekawy ten efekt Franklina. Muszę sprawdzić czy na mnie też to działa 😀

http://tamizaa.blogspot.com/

Izabela
Gość

Zauwazylam ze nauczyciele sa o wiele milsi i patrza przychylniej kiedy prosi sie ich o wytlumaczenie czegos, ma pytania z ktorymi przychodzi sie po lekcjach, prosi o jakies przyslugi czy pomoce. A ja nigdy tego nie robilam bo nie chcialam zawracac im glowy i byc meczaca! 😀

wenus-lifestyle
Gość

Coś w tym jest 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ahm, w takim razie… czy to działa jedynie, jeżeli dana osoba nas nie lubi? Czy może jeżeli wiemy, że ktoś nas lubi, to jeżeli chcemy pogłębić tę sympatię, to też powinniśmy prosić kogoś o wyświadczenie przysługi?:D

tlusta_papuzka
Gość

Też działa.

Vea | Vea Loveliness
Gość

W sumie sama prawda, sama lubie ludzi i uwielbiam pomagać im czy wyświadczać jakaś przysługę 🙂 Miałam coś o tym kiedyś na psychologi w szkole 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Eeee – szkoda – chętnie nauczyłabym się tańczyć jak Jim 😀

Pozdrawiam, Bogna.

Łojotokowa Głowa
Gość

Ja też, ja też! 🙂

Melle Coccinelle
Gość

Nawet nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego 😉 bardzo ciekawe, będę testować 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziewczyno, zastanawiam się, czy nie masz jakiegoś problemu. na prawie każdym blogu widzę twój komentarz w stylu "ciekawe ale u mnie się nie sprawdzi". wszystko negujesz, szukasz wad, przerażasz mnie 😀 szczególnie aktywna jesteś na blogach włosomaniaczek, jak Emilka 🙂

Faith
Gość

Uwielbiam Twoje wypowiedzi! 😉 Jesteś tak prześwietną osobą (wnioskuję z postów). Chciałabym mieć kogoś takiego w swoim otoczeniu. Wspaniały z Ciebie psycholog. 😉

Faith
Gość

Ojej, strasznie Cię przepraszam. Wiem, że pracujesz z dziećmi, po prostu pisałam, to co myślę troszkę pod innym kątem. 😉 Chodziło mi bardziej o to, że potrafisz wpłynąć na ludzi i zmienić ich nastawienie w pewien sposób – w moim odczuciu. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skojarzyło mi się to automatycznie z tym co mówił Matthew Hussey o proszeniu o pomoc mężczyzn 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlaczego nie podałaś źródła cytatu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba podała, benjamin franklin, to oczywiste! Nie masz sie czego czepiac? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam. Cytat pochodzi z autobiografii Franklina "Żywot własny" i tak informacja powinna być podana.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Eeee nie? Cytaty takich sław chodzą własnym życiem :p prawa autorskie dawnonwygasly

paranoJa
Gość

a ja nie będę ukrywała i bardzo radośnie powiem, że cieszę się, że będą dzisiaj wyniki konkursu Rimmelowego 🙂

co do Efektu Franklina mam kilka wątpliwości, nawet nie tyle do jego skuteczności, co do użyteczności, ale w ramach ciekawostki fajna rzecz 😉

Marianna Greenleaf
Gość

Sympatyczne i pewnie coś w tym jest 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rozbawiła mnie końcówka, uwielbiam Cię, Anno 😉
Dobry tekst – sprawdza się, coś o tym wiem 😉
Pozdrawiam!

Niedopowiedziane
Gość

Świetny pomysł i jak tak sobie pomyślę to rzeczywiście działa,gorzej jeśli niektórzy nie chcą zrobić nam przysługi.

kleopatre
Gość

Nigdy o tym nie myślałam, ale faktycznie to się sprawdza :)!

Arielka
Gość

w mojej książce tez to pisze 🙂 że lubisz kogoś jak coś zrobisz dla niego

Previous
Się działo (2) + Konkurs Rimmel i szansa na cudowną pracę dla Ciebie!
Jak sprawić, by inni  nas lubili? Prosty trick