Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Co robię, że lakiery trzymają się u mnie 6-7 dni?

A czasami nawet dłużej?

Od razu zaznaczę, że nie jestem damulką która całe dnie leży i pachnie – sprzątam, czyszczę, otwieram ręcznie puszki z piwem,  a jak trzeba, to i drewno porąbię. Wczoraj np. przerzucałam 7,5 metra już pociętego 🙂 Owszem – do niektórych prac zakładam gumowe rękawiczki albo “wampirki” (jak robię coś w ogrodzie), ale dłoni nie oszczędzam. Więc jak to się dzieje, że nawet tanie lakiery trzymają się mojej płytki tak długo?

Albo inaczej – jak to możliwe, że wszyscy się dziwią, że u mnie lakiery są tak wytrzymałe?

Używam raczej tanich lakierów, bo rachunek ekonomiczny jest prosty – jeden lakier użyję raz, może dwa. Bardzo rzadko więcej niż cztery. Nie opłaca mi się inwestować w lakiery droższe, bo lubię zmieniać kolory. Chociaż przyznam, że ostatnio mój gust ewoluował i podobają mi się głównie stonowane barwy i wszelkie odsłony lakierów nude.

Do rzeczy.
Sekret jest banalny i wciąż się dziwię, że nie robią tego wszyscy. Podstawą jest ODTŁUSZCZENIE płytki. Nie ważne, że nie malowałaś paznokci od miesiąca. Zacznij od zmywacza. Albo lepiej i skuteczniej – od spirytusu salicylowego. ZAWSZE!

U mnie wygląda to tak :
1. DOKŁADNIE zmywam poprzedni lakier
2. Wmasowuję w paznokcie jakiś olejek i zostawiam niepomalowane na noc
3. Odtłuszczam płytkę wacikiem nasączonym spirytusem. To krok KLUCZOWY!
4. Na odtłuszczoną płytkę nakładam pierwszą, cienką warstwę lakieru. Jak mam czas, to bazę (utwardzacz z essence), jak nie mam, to nie nakładam.
5. Jak się spieszę, że przyspieszam wysychanie tym sposobem (klik). Ostatnio zainwestowałam w wysuszacz w sprayu.
6. Nakładam drugą cienką warstwę.
7. Koniecznie moczę w zimnej wodzie (klik), lub spryskuję sprayem przyspieszającym wysychanie.

Gotowe 🙂
Jeśli MUSZĘ rozcieńczyć lakier, stosuję rozcieńczalnik z NCS (klik). NIGDY nie używam w tym celu zmywacza.

I jeszcze dwie drobne, opcjonalne uwagi – nie piłuję paznokci na kwadratowo, bo wtedy rogi mi odpryskują – przy zaokrąglonym kształcie nie odpryskuje mi lakier i paznokcie się nie rozdwajają.

Czasami maluję “na zakładkę”, muskając lakierem także brzeg i wewnętrzną stronę paznokcia ( z 0.1 mm)

I tyle. Kluczem jest SPIRYTUS 🙂 Zmywacz czasami ma substancje pielęgnujące i nie odtłuści płytki tak dobrze.

Jakie są Wasze sposoby? 🙂

fot: O.P.I

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

48
Dodaj komentarz

avatar
36 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeToyad MordovnickSłonecznikAnul Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

oo, o spirytusie nie słyszałam żeby stosować 🙂 a jak wygląda to ze skórkami? nawet jak tak się ładnie trzyma lakier, to czy w tym czasie też odsuwasz skórki czy dopiero przy zmywaniu?

Nika.
Gość

Dobry patent, trzeba zapamiętać ^^ Aczkolwiek ja dużej trwałości lakieru nie potrzebuję, bo najczęściej po 3 dniach mi się już nudzi kolor 😛

Ania.
Gość

Skorzystam z tego sposobu, bo o spirytusie jeszcze nie słyszałam 😉

Agnieszka Zyśk
Gość

Schłodzony lakier również trzyma się troszkę dłużej:) więc dołącz sobie ten punkt koniecznie;)

simply_a_woman
Gość

ja odtłuszczam dokładnie paznokcie, a i tak lakiery trzymają mi się 2-3 dni. myślę, że to dlatego, że z natury mam dość miękkie i słabe paznokcie

aladriela
Gość

U mnie też nie działa, ale w ogóle na słabych paznokciach lakier trzyma się krócej.

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

No niestety – mnie też nie ! Jesteś szczęściarą Ania 🙂

Anul
Gość

Ooo, ja mam tak samo…Mam paznokcie miękkie i cienkie jak papier i lakier po prostu nie wytrzymuje takich naprężeń 😉 Najlepiej się u mnie trzyma rzadki lakier, który się ładnie rozlewa na cieniutką warstwę i wtedy 2-3 warstwy są na paznokciach nawet 3 dni! (normalnie 1 dzień…). Oczywiście odtłuszczam i wysuszam sprayem…

Rodzynka1989
Gość

Robię podobnie, odtłuszczam płytkę, a potem jeszcze nakładam bazę – Bonder od Orly.

Miśka Grabowska
Gość

Odtłuszczenie, powiadasz? W sumie ja tez się dziwie, że jeszcze do tej pory tego nie zrobiłam 😉
Dziękuje Ci za robra radę. Na pewno z niej skorzystam!
Pozdrawiam ;*

Miśka

M. - urodaiwlosy.pl
Gość

Ja też odtłuszczam i maluję na zakładkę 🙂

zaplatane siostry
Gość

Sposób świetny, chętnie bym wypróbowała, ale u mnie i bez niego lakier trzyma się ok. tygodnia 😉

Dziula.
Gość

wow super pomysł, aż muszę dziś spróbować 🙂

justynka sbg
Gość

Z tym spirytusem to fajny pomysł 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wydaje mi się, że było to tylko kwestia odtłuszczania a konkretnych paznokci i jakości lakieru. Zawsze odtłuszczam, ale mimo to lakiery za przysłowiowe 3 zł odpryskują nawet następnego dnia. Przy lakierach lepszej jakości tego problemu nie ma.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wydaje mi się, że jest to*

nomissn
Gość

Nigdy nie słyszałam o spirytusie, zawsze denerwuje mnie szybko schodzący lakier.

Eveline
Gość

Świetnie! Dzięki za pomysł: na pewno spróbuję:)

Martucha
Gość

I u mnie każdy lakier trzyma się tydzień, pomimo tego, że piłuję paznokcie na kwadrat. Potwierdzam, że odtłuszczanie jest kluczową sprawą i również najczęściej używam spirytusu (jak nie mam to zmywacza), maluję też zawsze brzeg paznokci, ale pod spodem jeszcze nigdy nie próbowałam.

Felice
Gość

Też zawsze na koniec moczę pazurki w zimnej wodzie 🙂

Panna-Kokosowa
Gość

Muszę spróbować patentu ze spirytusem, wiele razy czytałam o tym odtłuszczaniu, ale nigdy nie spróbowałam.

fryzjeris
Gość

Ja o tym moczeniu w zimnej wodzie nie wiedziałam ale skoro działa to również zaczne 🙂

Dominicablond
Gość

Świetny post, nigdy nie słyszałam o tej metodzie z zimną wodą żeby przyspieszyć wysychanie. Muszę spróbować:)

BogusiaM
Gość

mi niestety przez prace paznokcie nie wytrzymuja tak dlugo, mimo, że pracuję w rękawiczkach, ale takie uroki manicurzystki – kosmetyczki

Kokodylek
Gość

Nigdy nie odtłuszczam swoich paznokci, chociaż wiem, że tak powinno się robić 😛 Muszę jednak spróbować.

make-up freak
Gość

Oooo dobry patent z tym spirytusem, musze wypróbować:)

jask-olka
Gość

z odpryskujacym lakierem nie mam problemu bo i tak co 2-3 dni maluje paznokcie na inny kolor. ale musze zainwestowac w spray wysuszajacy.

coraz-mniej
Gość

no cóż, fakt że im matowsza i odtłuszczona płytka to lakier będzie trwalszy, muszę wyprubować czyszczenie spirytusem ;P

Marta H.
Gość

Ja miałam zawsze z tym problem. Wiecznie odpryśnięte paznokcie, jakbym przez 100 lat robiła na polu, aż wstyd z takimi wyjść 😀 Muszę spróbować tego odtłuszczenia płytki, tylko jak zwykle nie mam kiedy -,- Boże, wydłuż dobę do 48 godzin.

Olga Cecylia
Gość

U mnie to zależy od lakieru. Miss Sporty i Rimmel nie odpryskują mi w ogóle, Inglot mimo różnych sposobów – zazwyczaj po 2-3 dniach na palcach wskazujących się zdziera.

Ale i tak zmywam po 3 dniu zawsze, bo mi paznokcie szybko rosną, a jasny pasek u nasady wygląda według mnie ohydnie.

Booklover
Gość

Dzięki Tobie zaczęłam stosować ten sposób przyspieszania z wodą, to i spirytus spróbuję, może też zadziała 🙂

K.
Gość

Wypróbuję Twój sposób na pewno, bo jeszcze o nim nie słyszałam 🙂 Pozdrawiam!

Kalista
Gość

Zgadzam się z Tobą, że spirytus salicylowy pomaga w przedłużeniu trwałości lakieru- często tak robię, a sposób na szybsze schnięcie "na wodę" kiedyś mi moja mama sprzedała i czasem też z niego korzystam 😉 ale muszę przyznać, że zazdroszczę Ci tygodnia trwałości, mi czasami pomimo wyżej wymienionych odpryskiwał bardzo szybko :/

iv90
Gość

Skorzystam z rad, może to pomoże 😉

Zapraszam do mnie 😉 iv90-jewellery.blogspot.com
Pozdrawiam

Aleksandra
Gość

Wypróbuję przed kolejnym malowaniem 🙂

Słonecznik
Gość

Dobrze wiedzieć 🙂 Chociaż u mnie i tak zdecydowana większość lakierów trzyma się po kilka dni 😉

Toyad Mordovnick
Gość

Zawsze niby odtłuszczam, ale do tygodnia to nigdy mi lakier w stanie idealnym nie dotrwał… 3 dni to max. Ale czaję się na top coat Poshe albo Seche Vite, ponoć jest moc w zakresie trwałości, a i schną szybko – nie ma nic gorszego, niż lakier, który udaje wyschnięty, a potem rano kołdra odgnieciona na szponach… wrrr 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z troche innej beczki – jesli chodzi o lamliwe i cienkie paznokcie – to daje paznokciom "odpoczac" przez 5-6 dni po zmyciu lakieru i codziennie wieczorem, po dokladym umyciu rak ciepla woda, wcieram w rece i w paznokcie, szczegolnie u nasady panzokcia (skorki) serum do rak i paznokci. Kupuje serum a nie krem, bo to pierwsze ma wiecej substancji odzywczych i jest po prostu skuteczniejsze. Na noc zakladam bambusowe rekawiczki i po 3 miesiacach tej kuracji paznokcie powinny zrobic sie twardsze, nie rozdwajac sie i ladnie rosnac. Stosuje te metode od lat. Nie wspomne o skorze rak, ktora po takiej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako swiezutki podlotek, tez nie wyobrazalam sobie, jak mozna spac w rekawiczkach czy skarpetkach. Poki nie pojawil sie problem z halluksem, choc nigdy nie nosilam butow z "czubkami". Kiedy "problem" narosl do tego stopnia iz nie moglam chodzic z powodu bolu a przy zmianie pogody nie pozwalal mi normalnie funkcjonowac, stwierdzilam, ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, jesli okazuje sie to pomocne. Dzis paluch jest prosty bez zadnych operacji usuwania kosci czy jej zmniejszania – przy pomocy zwyklej skarpetki. Moj maz tez mowil, ze nie umie spac w skarpetkach – nauczyl sie i przyzwyczail bardzo szybko, kiedy problem z halluksem… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja w sprawie halluksów:) Co do halluksów mają skarpetki? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak Aniu z tym spirytusem to strzał w 10 🙂
wymalowalam wczoraj paznokcie,a za 3 godzinki poszlam dwa okna umyc i posprzatalam całe mieszkanie jak to w sobote.Po pomalowaniu stara metoda juz bym zciagala lakier plastrami,a tu nic-mila niespodzianka.
Cholera mnie brała jak poswiecilam na malowanie 2 godzinki a na drugi dzien wszystko złaziło.

Previous
Błękit na paznokciach – Butterfly Single 87
Co robię, że lakiery trzymają się u mnie 6-7 dni?