Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Kuracja Fitocell : moje wrażenia i fajny konkurs

Jak wiecie – nie znam się na włosach. Od kiedy zniszczyłam je genialną akcją brąz-czerń-blond-brąz, pogodziłam się z faktem, że włosy są nieodwracalnie zniszczone. Tymczasem okazało się, że nie tak całkiem 😉Pod koniec września wspomniałam, że zaczynam stosować nową  kurację marki seboradin FitoCell. Składa się ona z z produktów: szamponu, maski do włosów i serum do wcierania w skórę głowy, bez spłukiwania. Gdy dostałam propozycję jej  przetestowania, miałam mieszane uczucia. Cudownych, innowacyjnych i jednych w swoim rodzaju produktów z “rewolucyjną formułą” jest na rynku cała masa. Założę się, że gdybym włączyła teraz telewizję, te hasła padłyby w 90% reklam dotyczących kremów, szamponów i innych produktów związanych z pielęgnacją. Hasła na mnie nie działają 🙂


To, co mnie skusiło, to możliwość przebadania profesjonalną mikrokamerą włosów i skóry głowy, która pokazuje obraz z 200 krotnym powiększeniem. Mam duży problem z doborem odpowiedniej pielęgnacji. Z dwóch powodów :

– jestem pod tym względem bardzo leniwa. Wiem, że jest masa wartościowych blogów włosomaniaczek i wiedza jest na wyciągnięcie ręki, ale trzeba się do niej dokopać i przefiltrować ją pod siebie. Szczerze? Nie mam na to tyle czasu, ani specjalnej chęci. Czasami lubię gotowe rozwiązania 🙂

– mam problem z samodzielną oceną stanu skóry głowy. Włosy są zniszczone, ale moja skóra jest dość problematyczna. Podrażnia mnie prawie każdy szampon, skóra często mnie swędzi, a produkty dogłębnie oczyszczające tylko wzmagają efekt, bo skóra robi się ekstremalnie sucha. Z kolei włosy wymagają specjalnej troski, bo zostały wielokrotnie ostro rozjaśnione. Inne są te u nasady (naturalne) a jeszcze inne te na końcach. 


Jak widać – całkiem się w tym pogubiłam. Pięknie widać to na dramatycznej diagnozie z mikrokamery.


___________

Pod koniec września rozpoczęłam kurację.


Przez pierwsze dni nie byłam systematyczna – przyzwyczaiłam się, że myję głowę wieczorem, z mokrymi włosami odpowiadam na maile/komentarze i kładę się spać. A tutaj musiałam wszystko zmienić, bo serum nakłada się wieczorem, a zmywa rano :).


Serum zamknięte jest w tubkach po 6g.  Ma żelową konsystencję i całkiem przyjemnie pachnie. Wciera się je w skórę głowy, zostawia na noc i rano zmywa. Najlepiej szamponem z serii, aby wzmocnić efekt działania. 2-3 razy w tygodniu na umyte włosy nakłada się maskę Fitocell, a po 5 min spłukuje się ją wodą.


Kiedy po jakimś tygodniu w końcu przestawiłam się na poranne mycie włosów, poszło już z górki 😉

Miałam spore obawy, że serum obciąży włosy, tymczasem jego wcieranie stało się bardzo przyjemnym rytuałem. Wcierałam je opuszkami palców, delikatnie masując skalp. Bardzo relaksujące uczucie, pozwala pozbyć się stresu i odprężyć się przed zaśnięciem.

Rano myłam głowę i po sprawie :). 

Kurację stosowałam krótko, zostało mi jeszcze 1,5 tubki serum, bardzo dużo szamponu i ponad połowa maski. 

Moje wrażenia? 
Włosy (te nowe, niefarbowanie) stały się mocniejsze. Przestały się plątać, stały się śliskie i wyraźnie gładsze. Skóra głowy bardzo się uspokoiła, miałam wrażenie, że serum przynosi jej ukojenie. Odniosłam wrażenie, że jest nawilżona. Włosy spalone rozjaśnianiem nadal są spalone, ale stały się bardziej sprężyste i przestały się plątać oraz zbijać w strąki. Mogłam też podciąć mocniej końce, bo włosy zaczęły dużo szybciej rosnąć :-).  Problem wypadania przestał istnieć.
Dodatkowo zaobserwowałam niesamowite wzmocnienie się paznokci. Stały się twarde, a skórki mocno nawilżone. To ciekawe, bo opuszki palców miały kontakt z serum tylko jakieś 2-3 minuty dziennie. Zachęcona efektami wtarłam pozostałe na palcach serum w przesuszoną skórę na nosie, która po katarze stała się twardą, czerwoną skorupką. Rano była prawie jak nowa!

Ponieważ subiektywne odczucia mogą mylić, a ja nie jestem w stanie pokazać Wam efektu na zdjęciach, pojechałam specjalnie do Poznania na drugie badanie mikrokamerą,żeby zobaczyć efekty działania kuracji Seboradin FitoCell 😉 

Oto efekty:

Nic Wam to nie mówi, prawda? Pokazuję zdjęcia przed i po :

przed:


po:


I jeszcze włosy :


Samo badanie było ciekawym doświadczeniem. Jeśli jesteście z Poznania (lub dojazd nie stanowi problemu) będziecie mieć okazję w nim uczestniczyć 😉 


Co takiego rewolucyjnego jest w produkcie? Opracowała go specjalistka Seboradinu o pięknych włosach,  Małgorzata Bajerska. Tak na marginesie dodam, że w Seboradinie pracują sami niesamowicie kompetentni, uśmiechnięci ludzie o zdrowych, lśniących włosach. Ma się wrażenie, że warto im zaufać 😉

Korzystając z okazji, pozadawałam kilka pytań.

Produkty zostały skomponowane tak, aby zapobiegały wypadaniu włosów spowodowanym różnymi czynnikami. Nie ważne, czy chodzi o wypadanie po ciąży, na tle hormonalnym czy związanym z jesienią. Recepturę opracowano tak, aby była to kuracja o szerokim spektrum działania.

Nazwa FitoCell, bo sekretem jest ekstrakt z komórek macierzystych jabłoni szwajcarskiej. I znowu – wszystko jest dokładnie przemyślane. Jabłoń szwajcarska to gatunek na wyginięciu, bo rodzi bardzo kwaśne, niesmaczne jabłka. Ale okazało się, że jest to drzewo, które wyjątkowo wolno się starzeje, owoce późno się marszczą i jakoś cudownie nie reaguje na upływ czasu tak samo, jak inne rośliny.

Komórki macierzyste pozyskuje się z samego jabłka, więc nie ma szans, że drzewo na tym ucierpi (całkiem odwrotnie, niż w przypadku tego sławnego produktu z “mink oil”, czyli olejem pozyskiwanym z małych, puchatych norek…). 

I znowu – to, że są to komórki macierzyste z tej konkretnej jabłoni nie jest przypadkowe, bo badania wykazały ich wyjątkowy wpływ na cebulki włosów. Inne komórki macierzyste działają na skórę, inne na włosy, więc decyzja jest w 100% przemyślana.

Ekstrakt z komórek został zamknięty w liposomach, które umożliwiają im penetrację wgłąb skóry głowy i uaktywnienie się w odpowiednim momencie.

Opakowania także zostały dokładnie przemyślane – maska znajduje się w tubie, dzięki czemu nie muszę się denerwować, że nie mogę otworzyć jej mokrą ręką. Wiem, że wiele osób lubi, jak produkty mają przejrzyste opakowania i widać ubytek – tym razem są zamknięte w białych, nieprzezroczystych opakowaniach, aby chronić substancje, przed światłem. Na światło wrażliwe są komórki macierzyste.

Ja jestem z kuracji bardzo zadowolona.

Jedynym potencjalnym minusem może być cena.

Maska kosztuje 39.90 zł (150 ml), szampon 39.90 zł za 150 ml a serum 94.90 zł.

Wynika ona z tego, że ekstrakty są dość drogie (proces pozyskiwania komórek macierzystych z jabłka jest bardzo czasochłonny) . Moim zdaniem zdecydowanie warto.

Jeśli macie ochotę się przekonać, czy kuracja rzeczywiście jest skuteczna, zapraszam do udziału w konkursie.


Regulamin:


1. Odwiedź stronę sklepu internetowego marki : http://www.seboradin.pl/produkty2


2. Napisz w komentarzu, jaki produkt najbardziej chciałbyś wypróbować. Forma i długość komentarza dowolna.


3. Polub mój blog na facebooku : Aniamaluje lub zostań jego  obserwatorem. Koniecznie polub też fanpage Moc Włosów – jeśli nie uda się wygrać tym razem, może wygrasz w jednym z konkursów, które często są na nim organizowane.


Konkurs trwa do piątku, 7.11.2014 do godziny 23:59
.

Nagrody to :

1 miejsce – kuracja FitoCell

2 i 3 miejsce –  dowolna 3 etapowa kuracja (szampon, balsam bądź maska i lotion bądź ampułki) o wartości nie przekraczającej 100 zł.

Dodatkowo, każdy ze zwycięzców będzie mógł skorzystać z profesjonalnego badania mikrokamerą w siedzibie firmy z Poznaniu.Takie spotkanie połączone jest z fachową konsultacją na temat stanu skóry głowy i włosów, oraz doborem odpowiedniej pielęgnacji. 


Z całego serca polecam!


UWAGA! Przesyłka z nagrodą nadawana jest TYLKO RAZ. Jeśli wygrasz, zaglądaj do skrzynki, czy nie ma tam awizo! 🙂

Follow on Bloglovin


Jeszcze dla ciekawskich, składy produktów (pod linkami): SZAMPON , MASKA, SERUM, BADANIE-WZROST WŁOSA


WYNIKI:
pierwsze miejsce i kuracja Fitocell :
Chętnie bym wypróbowała Seboradin FitoCell  jeśli nie to, to chociaż szampon do wypadających włosów, bo ostatnio codziennie zbieram garście włosów z całego domu ;___;


Można skorzystać z tego badania, jeśli nie prowadzi się bloga?
Pozdrawiam,
Anita Włosek


drugie i trzecie miejsce:
trójkaA ja chciałabym wypróbować Seboradin Forte Ampułki . Dlaczego?
Bo http://oi58.tinypic.com/2mmzup0.jpg i wszystko staje się jasne 😉


Złotowłosa:
Od dziecka wszyscy podziwiali moje włosy. Kręcone, bardzo gęste w ładnym kolorze. Pamiętam, że jeszcze w gimnazjum, gdy zaplatałam je w dwa warkocze, były prawie tak grube jak przedramię… niestety kilka lat temu zachorowałam, lekarzom ciężko było postawić diagnozę, a mnie wykańczał stres i ogromne dawki leków. Cała historia skończyła się dobrze, ale niestety – straciłam około połowy moich pięknych włosów. Dzielnie dbam o moje włosy, uważam je za mój ogromny atut. I o ile udaje mi się osiągnąć efekty na długości, to nie radzę sobie z moją skórą głowy. Niestety, w tym roku jestem typem chorowitka, bardzo częste antybiotykoterapie i kuracja hormonalna, również nie wpłynęły pozytywnie na moje włosy. Oprócz tego krakowski smog skutecznie podrażnia moją skórę. Dlatego wydaje mi się, że aby spełnić swoje marzenie o gęstych, długich włosach i ukoić swoją skórę głowy chciałabym spróbować ampułek Seboradin Forte. Opis na stronie przypadł mi do gustu, być może taki produkt to właśnie brakujący element mojej pielęgnacji? Może pomogły by mi osiągnąć wymarzony przyrost i gęstość 🙂

Kasia

Na bloglovin obserwuje jako Katarzyna Cz
Na fb z całym nazwiskiem 😉

Macie 24 h na kontakt na przez facebook aniamaluje 🙂
13 listopada o 23:59 ewentualne nagrody przepadają i wybieram kolejnego zwycięzcę.
Wyboru dokonała moja przyjaciółka Monika (dziękuję!) Dla mnie poziom był zbyt wyrównany i nie dałam rady.
Na pocieszenie dodam, że rusza dziś kolejny, tym razem ksiażkowy konkurs 🙂
Dopisek: Obecnie trwa fajna promocja na szampony i inne akcesoria do włosów oraz ciekawy konkurs
więcej informacji tutaj:
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Miśka Grabowska
Gość

Nie słyszałam o tym. Ale moje włosy też są słabe i zniszczone, wiec muszę mieć tą odżywkę 😉
Pozdrawiam ;*

♥Miśka♥

almondcake
Gość

Ja bym z chęcią wypróbowała ampułki do wcierania – "odrastam" fryzurę od dwóch lat po wieloletnim farbowaniu 😉

mariola mazur
Gość

Bardzo fajnie, że przedstawiłaś efekty przed i po. Na skórze głowy ciężko samemu dostrzec zachodzące zmiany, a Twoje zdjęcia z badań fajnie je obrazują.

kubekczekolady
Gość

Hej 😉

Najbardziej zainteresowało mnie serum z komórkami macierzystymi. Już sama nazwa jest ciekawa, a ja jestem łasa na nowinki. Serum ma intrygujący skład faktycznie dający nadzieję na poprawę stanu skóry głowy i co za tym idzie, włosów. Mam zaufanie do marki Seboradin, wypróbowałam już kilka ich świetnych kosmetyków.

Lubię jako Klaudia F. 🙂

ona
Gość

Lotion przeciw wypadaniu włosów, uwielbiam produkty w sprayu, wyróżnia je wygoda i łatwość aplikacji, ten produkt dodatkowo może być stosowany przez kobiety i mężczyzn. Dlatego chciałabym przekonać moją całą rodzinę do stosowania, bo każdy z nich ma cienkie i rzadkie włosy. Ja jak przystało na włosomaniaczkę, która od roku nie była u fryzjera jakoś sobie radzę i hoduje te moje długie i naturalne włosy. W pojawianiu nowych baby hair, pomaga też mycie włosów "głową w dół". 😉

Strange Cake
Gość

Wow! Efekt jest powalający!
Ja z chęcią przetestowałabym Lotion Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów. Aktualnie przestałam farbować włosy (przynajmniej mam taki zamiar), bo tak dogłębnie zniszczyłam je farbami made by Rossmann, że wypadają mi garściami mimo zażywania witamin i dobrych wyników, m. in. TSH (mam niedoczynność tarczycy). Dzisiaj rano dosłownie się przeraziłam, bo czesząc się do pracy zobaczyłam… świecące jasne placki skóry bez włosów 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kuracja brzmi bardzo zachęcająco! Najchętniej wypróbowałabym lotion z naftą kosmetyczną. Ten składnik ma bardzo dobry wpływ na włosy, ale mnie zniechęca wcieranie – w lotionie byłoby dużo wygodniej.

Carrie
Gość

Zdjęcia przed i po bardzo mnie przekonały efekt jest i to jaki! Minusem kuracji jest niestety cena coś za coś. Biorę udział w konkursie 🙂

Carrie
Gość

Aniu, faktycznie! Napisałam, a produktu nie podałam 😉 Najbardziej zainteresowało mnie serum. Aktualnie schodzę z farby do swojego naturalnego koloru(farbowane Syoss, ostatni raz w listopadzie zeszłego roku). Myślę, że dzięki niemu mogłabym wzmocnić swoje włosy, zagęszczenie i zmniejszenie wypadania też by mi pomogło. Efekty, które pokazała Ania są powalające i ja chcę spróbować! 🙂

Kamila Zawadzka
Gość

Już tak długo przymierzam się do zakupienia produktów tej firmy. Zawsze zniechęcała mnie cena. Jednak teraz widzę, że są naprawdę jej warte :). Efekt na skórze Twojej głowy jest niesamowity :)! Ja najchętniej wypróbowałabym Seboradin Forte Ampułki, muszę się w końcu uporać z króciutkimi włoskami które wyglądają jak bym ciągle była rozczochrana :), a dzięki tym ampułką by szybciutko urosły :).

Mudi
Gość

Ja bym z chęcią spróbowała ampułek Seboradin Niger, ostatnio moja skóra głowy dosłownie się sypie, strasznie swędzi i nic z tym nie mogę zrobić 🙁
No i studiuje w Poznaniu więc byłabym mega podjarana z możliwości badania mikrokamera 😀

Marzena Poźniak
Gość

super efekty! warto zainwestować

Marta Ossowska
Gość

Ja też po kilku latach od farbowania włosów zauważyłam, że jest ich znacznie mniej, dlatego chciałabym wypróbować szampon, maskę przeciw wypadaniu i ampułki Seboradin Forte. Naturalne szampony i wcierki z rzepy nie sprawdzily się u mnie, poza tym mają nieprzyjemny zapach.

Dominika B.
Gość

Zgłaszam udział w konkursie a produkt, który mnie interesuje to serum z komórkami macierzystymi. Uwielbiam firmę Seboradin, jest to jedyna firma, której produkty do włosów widocznie mi pomagają. Niestety nie mogę pozwolić sobie na ich częsty zakup z powodu ceny. Włosy od zawsze były dla mnie czymś najważniejszym w ogólnym wyglądzie. Jako mała dziewczynka posiadałam je długie i mocne, jednak potem ich kondycja znacznie spadła. Po problemach związanych z zaburzeniami odżywiania stały się bardzo marne i suche. Kompletnie przestały rosnąć. Ich aktualny przyrost to ok. 0,5 cm na miesiąc czego i tak nie da się zauważyć bo końce się wykruszają.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najbardziej mi sie podoba, ze wtarłaś serum w skórę na nosie :-))))

Kadusia
Gość

Zgłaszam się i ja! 🙂
moje włosy ostatnio z powodu osłabienia (jesień) oraz braku czasu z mojej strony bardzo cierpią 🙁 nie dość że są bardziej suche to wypadają na potęgę. Ampułki Seboradin Niger to coś co mi kiedyś baardzo pomogło, jestem teraz ciekawe czy forte (podobno lepsze składowo) też by dało radę a myślę, że tak ponieważ do marki Seboradin jestem w 100% pewna i przestestowałam już kilka/kilkanaście ich produktów 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ok, kuracja ma dzialac na wszystko, a co z dzialaniem chemii, silnych lekow? Mam w perspektywie kuracje interferonem, do tej pory wypadla mi masa wlosow i obecnie mam rzadkie klaczki. Jesli dojda do tego leki to bede lysa.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki 🙂 W międzyczasie zgłaszam się do konkursu. Oczywiście najbardziej by mnie interesowała cała seria fitocell, a jeśli nie udałoby mi się jej wygrać to liczyłabym na serię do wypadających włosów, zwłaszcza na apmułki seboradin forte. Niestety różne rzeczy działały w pewnym stopniu, ale tylko w czasie używania. Po odstawieniu wracałam do "łysienia" O Seboradinie słyszałam wiele pozytywnych opinii i myślę, że po 3 miesięcznej kuracji dostałabym to na co bym liczyła i o czym zapewnia producent 🙂 A z Poznania nie jestem, ale pojechałabym na badanie nawet gdybym miała być wieziona w taczkach lub jakbym miała iść nogach! 😀… Czytaj więcej »

Edyta Langer
Gość

Ja z chęcią wypróbowałabym serię "Seboradin Jasne Włosy", ze względu na to, że mój blond nie do końca mi odpowiada i rozjaśniam włosy. Wiadomo, rozjaśnianie jest dość drastycznym zabiegiem dla włosów. Ponadto, zwykle jest tak, że nawet jeśli zafarbuje włosy na kolor, który nie jest żółty to i tak po czasie niestety robi mi się taka żółta słoma, czego nie znoszę 🙂 Do tego jeszcze problemy hormonalne, które nie pomagają w utrzymywaniu zdrowych włosów, generalnie nie pomagają w ogóle w utrzymaniu włosów, bo przynajmniej moje wypadają w większej ilości niż normalnie, a w opisie kuracji piszą, że wypadanie zostaje zmniejszone,… Czytaj więcej »

Słonecznik
Gość

Hej Aniu, kiedyś pytałaś na moim fb o hantle, od poniedziałku będą znowu dostępne w Biedronce 🙂

Art yleria
Gość

To co napisałaś i widoczne efekty poprawy brzmią bardzo zachęcająco, sama chciałabym wypróbować Seboradin Forte Ampułki bo moje włosy koszmarnie wypadają :C Od maleńkości wszyscy chwalili, a czasem wręcz dziwili się jak można mieć tak dużo włosów;) Niestety pod wpływem dużego stresu wiele ich wypadło i nadal wypada, za parę miesięcy matura i boję się że wtedy totalnie wyłysieję (wiem,powinnam nauczyć się opanowywać stres, staram się ale jest ciężko) :C A Kuracja proponowana przez Seboradin jest fajnie, konkretnie opisana- nienawidzę kosmetyków, które zapewniają zahamowanie wypadania włosów, a nie wiadomo dokładnie w jaki sposób i najczęściej okazuje się że to lipa… Czytaj więcej »

Marta
Gość

Zamierzasz stosować teraz Niger, tak jak w zaleceniach? Świetna wcierka 🙂 Spróbuj nakładania na podrażnioną skórę głowy żelu z siemienia lnianego, koi, nawilża i taniocha 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja chętnie bym wypróbowała ampułki Seboradin Forte, bo niestety mimo zapuszczenia sporych ilości baby hair po raz kolejny nie mam co liczyć na zagęszczenie czupryny. Jak zwykle przychodzi okres jesienno- zimowy i moje długie, wypielęgnowane włosiska, z którymi cały rok się cackam jak ze śmierdzącym jajkiem, zaczynają wypadać jak głupie, po prostu zero wdzięczności z ich strony. W zeszłym roku byłam zdesperowana i wcierałam kozieradkę, niestety "odour de rosół" który się za mną ciągnął aż do kolejnego mycia upewnił mnie, że skuteczności kozieradki już nigdy więcej sprawdzać na sobie na pewno nie będę. Za to myślę że bardziej profesjonalne metody-… Czytaj więcej »

Katsumi
Gość

O ja to bym wypróbowała z chęcią Ampułki Seboradin Niger. Słyszałam o nich wiele dobrego, a póki co miałam pełno wcierek w zapasach 😉 Przy okazji następnych zakupów na pewno je kupię 😉 Mam nadzieję, że zahamują w końcu wypadanie, bo Jantar czy nawet kozieradka sobie nie poradziła ;( Do tego ciągle mnie skalp swędzi i już nie wiem co mam zrobić żeby jakoś to unormować.. Widzę, że chyba mam podobną sytuację do Twojej – minus spalone włosy 😉 Ja zdecydowałam się na kulkukrotne podcięcię po mojej przygodzie z dekoloryzacją, dzięki czemu cieszę się już naturalkami do "za ramiona" 🙂

Amarantowa
Gość

Woo, super, że mogłaś skorzystać z takiego zabiegu! Ja tu trochę w innej sprawie piszę, gdyż chciałabym polecić Ci świetny blog, http://www.ubierajsieklasycznie.pl Wpisuję się w tematykę poszukiwania swojego stylu. Wiele cennych wskazówek, może Ci się przyda. Poza tym polecam wszystkim czytelniczkom, które chciałyby się zapoznać bliżej z tematyką analizy kolorystycznej 🙂

Aveira
Gość

Mam problem z nadmiernym wypadaniem włosów, jako skutek choroby. Wcierki to produkty, które działają na mnie najlepiej. Szkoda, że jest ich tak niewiele na rynku. Od jakiegoś czasu kuszą mnie Lotion Forte Ampułki. Słyszałam o nich dużo dobrego, produkt zawiera też bardzo interesujący skład oraz wygodną formę aplikacji.

bumi bubi
Gość

Chętnie przygarnę Seboradin Forte Ampułki, bo to najczęściej polecana rzecz z tej firmy przeciwko wypadaniu. A właśnie z tym mam mega problem i nawet zmiana diety nie pomaga 🙂

trojka
Gość

A ja chciałabym wypróbować Seboradin Forte Ampułki . Dlaczego?
Bo http://oi58.tinypic.com/2mmzup0.jpg i wszystko staje się jasne 😉

trojka
Gość

chociaż do Halle Berry nadal będzie mi daleko 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu czy twoja ksiazke mozna zamówic tylko na wydaje.pl?;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy ty nie wiedzialas,że masz łupież?

Sandra
Gość

Hahah nic się nie stało 😉 dobry spam nie jest zły, poza tym na twittera rzadko kiedy ktoś zagląda 😀

Paulina Żuk
Gość

Wtrącę tu swoje dwa grosze. Chciałabym wypróbować Seboradin Forte Ampułki. No dobrze każdy by czegoś chciał. Ale dlaczego uważam, że to ja powinnam być wzięta pod uwagę? (w tym miejscu miał pojawić się wiersz lecz niestety, przeżywam totalny brak weny) Napiszę więc prosto, bez owijania w bawełnę. Mimo bardzo młodego wieku (14 lat) mam już zakola. Tak to brzmi dziwnie ale musicie mi wierzyć na słowo. Od kiedy pamiętam miałam włosy cienkie, rzadkie ale teraz kiedy to zaczynam zwracać uwagę na swój wygląd, coraz bardziej dokucza mi ich nędzna gęstość. Z zazdrością spoglądam na grube, zdrowe warkocze innych dziewczyn. Mam… Czytaj więcej »

Joanna (kosmetyczny-przekladaniec)
Gość

Muszę przyznać, że świetne efekty, w dodatku potwierdzone badaniem. Największe wrażenie zrobiło na mnie zdjęcie włosów przed i po, widać ogromną poprawę. Moim zdaniem przy tych składach i działaniu ich cena jest zdecydowanie uczciwa. Nie biorę udziału w konkursie tylko dlatego, że już w jednym mi się poszczęściło i w domu czeka na mnie kuracja do włosów rozjaśnianych. Nie mogę się doczekać!

Pata | clumsywords.pl
Gość

wow! zestawienie zdjęć przed i po robi wrażenie! zawsze myślałam, że te pojawiające się na opakowaniach kosmetycznych są trochę sfingowane i tylko mają naocznie zachęcić do kupna, tymczasem widzę, że faktycznie działają. Super! Seboradin droga rzecz, ale jak widać warto! 🙂

PaniNiedoskonała
Gość

Lotion Seboradin przeciw wypadaniu 🙂
Moje włosy wypadają jak szalone, jeszcze troszkę i będę łysa :/
Mam nadzieję, że Seboradin mi pomoże 🙂
P.S. Lubię jako Aga B 😉

gorzkakokoszka
Gość

Najbardziej chciałabym przetestować ampułki FitoCell. Te komorki macierzyste przemawiają do mnie 🙂 Chciałabym wzmocnić i zagęścić włosy. Używałam kiedyś ampułki Seboradin niger i wstrzymaly mi wypadanie, włosy szybciej rosły i pojawiło się mnóstwo babyhairs. 🙂 Ufam tej marce i myślę, że te ampułki mogą byc włosomaniaczym hitem! 😉

Karolina C.
Gość

Długo (aż 5 minut) zastanawiałam się co fajniejsze: maska czy ampułki? Pooglądałam składy, jakie produkt ma dać efekty… W końcu przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że przecież moim jedynym problemem nie jest tylko i wyłącznie wypadanie włosów (zwłaszcza obecnie dość uciążliwe), ale też lekkie podsuszenie włosów na długości. Dlatego stwierdziłam, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłaby maska przeciw wypadaniu włosów – używanie jej pod turbanem na 15 – 30 minut ułatwiałoby wniknięcie jej składników aktywnych w skórę głowy, ale też nawilżyłaby lepiej włosy. Choć z chęcią bym też wypróbowała jej w konfiguracji 5 minutowej, zgodnie z tym co zaleca producent, bo w… Czytaj więcej »

ESM Beauty
Gość

Jakoś większej wagi do pielęgnacji włosów nie przykładam. Juz wiele razy próbowałam i z produktami aptecznymi i drogeryjnymi. Pozytywnie na moje włosy zadziałał szampon z Balea, tak więc teraz zamiast codziennie myje włosy co 3 dni :O Sukces. A o kosmetykach tej marki słyszałam, jednak… coś mnie odpycha, tylko sama nie wiem co :/

Blonparia
Gość

Zdjęcia przed i po naprawdę zrobiły na mnie wrażenie 🙂 słyszałam o serum tej marki,nawet chciałam wypróbować jednak boję się,że wystąpi u mnie reakcja alergiczna no i cena też trochę odrzuca 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pisze do Ciebie Aniu,ponieważ uwielbiam twój blog i twoje teksty zawsze do mnie trafiaja…Od jakiegos czasu mam problem,problem ze soba.Mam kochanych rodzicow,rodzine i na tym moge skonczyc.Nic mi w zyciu nie wychodzi….Nie mam prawie przyjaciol,mam tylko jedna przyjaciolke na która moge liczyc.Ona jednak ma chlopaka i czesto z nim spedza czas.Ja natomiast nigdy go nie mialam.Brakuje mi bliskosci i gdy patrze na zakochane pary to strasznie im zazdrosze ze maja jakas osobe na ktorej moga polegac.Teraz zaczelam studia i jest mi na nich ciezko…Nie radze sobie z nauka…wszystkim sie martwie.Brzmi to strasznie pesymistycznie – wiem,ale ja naprawde nie mam sie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wydaje mi sie że ciężko jest teraz nawiazac kontakt z ludzmi,kazdy ma jakis krag znajomych i nie chce głębszych relacji…Masz racje doskwiera mi samotnosc, nie pamietam nawet kiedy byłam na jakies imprezie ;/Tez ciezko mi zagadywac do ludzi bo nie jestem przebojowa dziewczyna,nie wiem o czym z nimi rozmawiac…Aniu skad czerpiesz energie na robienie roznych rzeczy?Ja czesto tez tak mam ze nie chce gdzies wyjsc bo moim problemem jest tradzik…to strasznie niszczy akceptacje samej siebie….Nie lubie siebie i swojego ciala.Moze w tym tkwi tez problem?Paulina

Ania
Gość

Witaj Aniu! Od dawna czytam Twojego bloga, znalazłam go przez przypadek szukając sposobu na gronkowca w gardle..i tak już zostałam, pomimo iż dzieli nas wiekowa przepaść 😉 Firma Seboradin jest mi znana od lat wielu, próbowałam wielu produktów i zazwyczaj byłam zadowolona, najbardziej sobie chwalę dwa lotiony przeciw wypadaniu włosów Seboradin Niger z czarną rzodkwią i Seboradin Men. Często do nich wracam, bo od lat borykam się z wypadaniem i przetłuszczaniem włosów, dermatolodzy rozkładają ręce,a ja z roku na rok tracę włosy 🙁 Najchętniej wypróbowałabym Ampułki Seboradin Forte, tych jeszcze nie miałam, choć ta nowa seria też budzi nadzieję,ale cena… Czytaj więcej »

Ania
Gość

Ach zapomniałam dodać,że polubiłam jako An Na 🙂

fellogen
Gość

Ciężko było mi wybrać jeden produkt, bo zdaję sobie sprawę, że to połączenie produktów daje najlepsze efekty. Skusiłaś mnie serum z komórkami macierzystymi, a gdy w opisie produktu dodatkowo przeczytałam "wpływają na prawidłowe funkcjonowanie skóry głowy", doszłam do wniosku, że to chyba produkt stworzony dla mnie. Ze skórą głowy mam problemy od kiedy pamiętam, a wszystkie kuracje dobierane przeze mnie działały dosyć krótko. Z chęcią zobaczyłabym swoją skórę głowy pod mikrokamerą i poznała opinię specjalisty, bo niestety do tej pory dermatolodzy mnie zbywali.Zdjęcia przed i po robią ogromne wrażenie. Chciałabym żeby i u mnie były tak pozytywne efekty. Pozdrawiam (i… Czytaj więcej »

Cherie Currie
Gość

Jak byłam w technikum fryzjerskim miałam badanie mikro kamerą, jest dla mnie ono trochę hm obrzydliwe, skóra głowy wygląda okropnie w takim przybliżeniu, szczególnie, jeśli nie jest zdrowa 😉

Chciałabym przetestować Seboradin Forte Ampułki (http://www.seboradin.pl/sklep/produkty_do_pielegnacji_wlosow/seboradin_przeciw_wypadaniu_wlosow/seboradin_forte_ampulki,p325937045) gdyż uważam, że taka forma "leczenia" daje najlepsze efekty, ponieważ jest skoncentrowana i działa najsilniej. Mam ogromny problem z wypadaniem włosów przez to, że choruję na Hashimoto. Moje włosy są dosłownie wszędzie, w każdym pomieszczeniu, w którym przebywam, w jedzeniu etc. To dla mnie i dla ludzi mnie otaczających dosyć nieprzyjemny problem.

Vitalitys
Gość

Produkty tej firmy naprawdę dają rezultaty, ale od siebie polecam kontakt z zaufaną fryzjerką, która doradzi co i jak 🙂

Anita
Gość

Chętnie bym wypróbowała Seboradin FitoCell <3 jeśli nie to, to chociaż szampon do wypadających włosów, bo ostatnio codziennie zbieram garście włosów z całego domu ;___;

Można skorzystać z tego badania, jeśli nie prowadzi się bloga?
Pozdrawiam,
Anita Włosek

Kinga E.
Gość

Mam piękne i całkiem zdrowe włosy. Niestety skóra głowy już nie jest dla mnie tak łaskawa i stwarza mi sporo problemów. Począwszy od przetłuszczania się już po jednym dniu, przez swędzenie, aż do okazjonalnego łupieżu.W zeszłym roku udało mi się ograniczyć przetłuszczanie, dzięki czemu nie musiałam myć głowy codzienne, a robiłam to co dwa dni (szaleństwo). Niestety, jakimś cudem mój sposób pielęgnacji przestał działać i znów zmagam się nadmiarem produkcji sebum, przez co moje piękne włosy są przyklapnięte, a od częstego mycia zaczynają się przesuszać.Z tego powodu zainteresował mnie Szampon Seboradin Przeciwłupieżowy – choć z reguły nie używam produktów przeciwłupieżowych… Czytaj więcej »

Adabi
Gość

Witam! Ja chętnie wypróbowałabym szampon z serii Niger, moje włosy strasznie się przetłuszczają i jeszcze nie znalazłam na to sposobu. Poza tym ciekawi mnie lotion przeciw wypadaniu włosów, nie mam z tym dużego problemu, ale teraz na jesień trochę ich leci, a obecnie nie mam na to żadnego kosmetyku ani suplementu. Interesująca jest również maska z naftą kosmetyczną. Mam cienkie, rozjaśniane włosy i bardzo lubią emolientowe maski z olejem arganowym. Ostatnio wypróbowuję różne produkty z tym składnikiem. Pozdrawiam serdecznie

Anna
Gość

Chciałabym wypróbować serum do włosów. Liczę, że okaże się faktycznie dobre i moje włosy przestaną wypadać. Jeśli tak się stanie będę wychwalać te produkty wszem i wobec.

Kasia
Gość
Kasia

Chciałabym wypróbować serum z komórkami macierzystymi. Moje włosy są cienkie oraz mają tendencję do wypadania. Próbowałam już wielu kosmetyków bez jakiś konkretniejszych rezultatów. Może te kosmetyki okazały by się odpowiednie dla mnie.

Ewa
Gość

Seboradin Forte Ampułki – chciałabym zastosować te ampułki. Po chorobach mój organizm jest osłabiony i włosy są w mało ciekawym stanie, dodatkowo nieprofesjonalne zabiegi na włosach moich,że robione w profesjonalnym zakładzie fryzjerskim doprowadziły moje włosy do stanu ,"wołającego o pomoc ". Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najbardziej chciałabym wypróbować serum do włosów 🙂
Pozdrawiam

Previous
Jesteś ćmą, czy światłem?
Kuracja Fitocell : moje wrażenia i fajny konkurs