Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Tolerujesz ludzi hetero? A gdyby tak odwrócić sytuacje…

Co myślicie o ludziach hetero? Tolerujcie czy nie?
….
– Ja to bym chciała mieć przyjaciela hetero
Ten humorystyczny tweet nadal siedzi w mojej głowie, bo z niesamowitą celnością trafił w  sedno.
Czasami warto pomyśleć odwrotnie, by uświadomić sobie swoją głupotę.
Są pewne pytania, które same w sobie są stygmatyzujące. Tak długo, jak długo będziemy pytać o tolerancję wobec osób homoseksualnych, tak długo będzie coś nie tak. Nikt nie pyta o to, czy tolerujesz osoby hetero. To byłoby dziwne.
Prawdę mówiąc, mam kilku znajomych, którzy są gejami i kompletnie nie widzę różnicy. No, może inaczej przyjmuje się od nich komplementy gdy w odpowiedzi na swoje stories dostaniesz “Aniu, masz pupę jak z greckich posągów!” to jest to raczej zabawne i miłe i nie wprowadza atmosfery niezręczności.
“Ale to nie to samo!”
Jasne, bo kobieta nie jest człowiekiem i ma mniejsze prawa dlatego, że nie posiada penisa. 
Chłopak w krótkich spodenkach jest w szkole bardziej ok, niż dziewczynka w spódniczce tej samej długości.



“Niejaką konsternację w kościele wywołują zazwyczaj chłopcy. Niekiedy ubierają się tak frywolnie, że wierni oblewają się rumieńcem, a kapłani skromnie odwracają wzrok. No bo jak inaczej zareagować, gdy mężczyźni odsłaniają swoje brzuchy, klaty, o nogach nawet nie wspominając.Wypadałoby uniknąć takiego niepotrzebnego zgorszenia. “





Ale ja w sumie nie chciałam o tym, jak wiele głupich rzeczy robimy, bo pozwoliliśmy sobie na to, by coś niezależnego od nas (płeć, kolor skóry, orientacja seksualna) dawało inne prawa, obowiązki i przywileje.

Ja chciałam zachęcić do prostego myku, jakim jest myślenie na odwrót. Bardzo sprytny sposób, na wypracowanie w życiu osobistym i biznesie rozwiązań, na które czasami trudno wpaść myśląc w “normalnym” kierunku.

Zamiast pytać “jak sprawić, by ludzie czytali mojego bloga” zastanów się “jak sprawić, by ludzie nie chcieli czytać mojego bloga?”. Wygenerujesz w ten sposób wiele zasad, które popchną cię na wyższy level.

Co ciebie zniechęca? Bezosobowość twórcy, hipokryzja, fałsz? Przeładowanie reklamami, stylizacje, za dużo retuszu, a może coś innego?
Nieważne co sobie wypiszesz, masz już listę rzeczy, których nie robić.

Zrobiłam kiedyś coś takiego wypisując sobie co zniechęci ludzi do przyjścia na moje zajęcia i spróbowałam zaproponować coś, co będzie silniejsze od przeciwności i niefajnych okoliczności.

Umiejętność patrzenia na problem od zupełnie innej strony jest bardzo cenna!

Jak sprawić, by ludzie nie kupowali moich produktów?
– brak reklamy lub kiepska promocja
– za wysoka cena
– brak info o tym, dlaczego warto kupić mój produkt
– utrudniony dostęp, wąska dystrybucja
– brak możliwości płatności kartą, wysyłki za granicę

itp.

Myśląc w ten sposób, myślisz o innych rzeczach i aspektach.

Serdecznie polecam i zostawiam z refleksją, czy tolerujesz ludzi heteroseksualnych ;))

Opis do pierwszego zdjęcia na instagramie, drugie też tam znajdziecie. W ogóle – na moim instagramie https://www.instagram.com/aniamaluje/ dzieje się duuużo więcej niż na blogu! 🙂


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

12
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
NataliaAnna P.Dominikaaniamalujeania Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natalia
Gość
Natalia

Aniu, ten wpis mnie poruszył. Nierówność zawsze jest zła i nie powinno się jej tolerować. To naruszanie naturalnych praw człowieka. Każdy ma prawo do ubierania się, jak chce, wyznawania religii, jakiej chce i wybrania orientacji seksualnej, jakiej chce, dopóki nie narusza praw innych! Nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Jednak w kwestii ubioru uważam, że należy go zawsze dostosować do naszej sylwetki i okazji, na jaką go zakładamy. Społeczeństwo umowiło się, że w takich miejscach, jak świątynia, kancelaria prawnicza, uczelnia, itp. nie należy przekraczać pewnej umownej granicy dobrego smaku związanej z odsłanianiem różnych części ciała.… Czytaj więcej »

Anna P.
Gość
Anna P.

Nie wszystkich. A do tych homo nic nie mam, o ile nie muszę z nimi robić zakupów – raz popełniłam ten błąd i nigdy więcej 😀
]

Dominika
Gość
Dominika

Brawo! Wstrzeliłaś się tuż przed miesiąc równości i najlepszą imprezę w Polsce – Paradą Równości (choć oczywiście szkoda, że jest potrzebna). Rok temu, gdy na niej byłam, zaatakowała mnie “telewizja” narodowców i potem w komentarzach czytałam, że tej dziewczynie z minuty tej i tej “życzę gwałtu, bo chyba nikt jej porządniej nie wyruchał”, było też, że “Hitler wiedziałby co z taką zrobić” i parę innych zbyt niecenzuralnych rzygów hejtu. Nie zrozumiem tej nienawiści u ludzi z Bogiem na ustach (w ogóle u ludzi). Mnie w pamięć zapadł też filmik na Brzoza TV, gdzie zadawał on pytania ludziom z ulicy “Co… Czytaj więcej »

ania
Gość
ania

Czesto Cie Aniu czytam ale prawie nie komentuje. Mieszkając za granica, o wiele bardziej uswiadomilam sobie ten brak akceptacji w Polsce, ten hejt, czy niesmak na homo itp “mniejszosci”. I na prawde – nie rozumiem. Jestem wkurzona i jendoczesnie smutno mi ze tak wiele osob nie akceptuje wyznania, ubioru, czy seksualnosci danej osoby. To straszne. Ludzie, wiecej tolerancji! Moze warto sie postawic w sytuacji tej drugiej osoby: pomysl sobie ze jedziesz autobusem, jestes gejem i na dodatek czarnoskorym i w obcislej, rozowej bluzce, bo taka lubisz; fajnie by bylo sluchac hamskich komentarzy w twoja strone i spojrzen spodelba tylko dlatego… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Wszyscy jesteśmy „trochę inni”, gdyby od małego uczyć, ze jesteśmy bardzo różni…

Kosmetolog Marta
Gość

Ja do dziś pamiętam lekcje mojego nauczyciela od polskiego z gimnazjum- mówił że nie należy tolerować, bo tolerancja to jest godzenie się na coś co jest sprzeczne z naszymi regułami czyli że tolerują Cię to “cierpię w milczeniu”. Czemu mamy kogoś tolerować skoro nie odpowiada nam jego sposób bycia i naraża to nas na straty chociażby moralne. Ja dla przykładu dodam że nie toleruję obściskujących i całujących się par w miejscach publicznych bez znaczenia czy są homo, hetero czy marsjanie. Nie godzę się na to, bo to wbrew moim zasadom. Podobnie z ubiorem- faceci w krótkich spodenkach w kościele to… Czytaj więcej »

Monika haircoaching
Gość

A propo stroju w kościele…kiedyś byłam na jednodniowej pielgrzymce. Miałam chyba 13 lat, był upał i miałam założoną bluzkę na ramiączka i krótkie spodenki (ale takie do kolan:P) i dostałam ochrzan od księdza za swój nieodpowiedni strój na pielgrzymkę. Zapytałam koleżanki o co chodzi z tym strojem, jest lato, wręcz upał i okazało się, że na pielgrzymki trzeba mieć spodenki za kolanko i bluzeczkę odpowiedni rękawek. To jest chore, po latach też zrozumiałam, że wręcz zboczone jeśli dzieciakowi, który jest ubrany w lato normalnie mówimy, że bluzka na ramiączka to nieodpowiedni w lipcu aby spacerować 30 km.

Gulnar
Gość
Gulnar

Hmmm…tolerancja ciężki temat. Uważam,że najłatwiej jest być “tolerancyjnym” w sposób spektakularny – dla “elementu ludzkiego”, z którym… nie mamy do czynienia. Łatwo jest kochać np.radykalnych muzułmanów, gdy siedzą sobie w Arabii Saudyjskiej. Gorzej by było, gdyby np. nasi sąsiedzi z góry byli wyżej wspomnianymi i mieli, jak to bywa w tej kulturze, np siódemkę dzieci. Które, jak to dzieci, niekoniecznie nawet i muzułmańskie, do późnej nocy wydzierały się i biegały, nie dając nam się wyspać przed robotą. Myślę, że nasz stosunek do “Innej Kultury” mógłby ulec zmianie… po prostu z niewyspania :P. Homoseksualiści/ przedstawiciele innych niż nasza kultur/religii to ludzie.Ludzie… Czytaj więcej »

Modeste by Maja Puente
Gość

Taki prosty myk, a może odwrócić myślenie (dosłownie i w przenośni) do góry nogami. Ale to właśnie podkreśla jaką ogromną rolę w naszym postrzeganiu świata zależy punkt widzenia. Wydaję mi się, że gdyby właśnie takich prostych tricków uczyli w szkole czy na studiach ludziom po prostu byłoby lepiej – z ludźmi, w pracy, gdziekolwiek.

Kaśka
Gość
Kaśka

ja mam taką opinię: mam głęboko w poważaniu cudzą orientację. Jedni lubią facetów, inni seks oralny, jeszcze innych podniecają pończochy 😀. I to jest ich sprawa, pod kołderkę nie zaglądam. Dlatego drażnią mnie dwie rzeczy: po pierwsze, to najważniejsze – dosrywanie koledze/koleżance, bo jest homo. Czasy przedszkola się skończyły, żeby doczepiać się do takiej pierdoły i niszczyć komuś życie. A druga rzecz to obnoszenie się osób homoseksualnych z tym, że są homo, to ciągłe podkreślanie, wyciąganie tego faktu jako argumentu “zwolnili mnie/nie dostałem stypendium/nie wygrałem zawodów, bo jestem homo”… Owszem, czasem dochodzi do dyskryminacji, ale bardzo często jest to zrzucanie… Czytaj więcej »

Nihil Novi
Gość

Przypomniał mi się ten ksiądz, który narzekał na kobiety w spodniach i motywował to cytatem sprzed tysięcy lat. Wiele jest jeszcze do przepracowania, wiele do przemyślenia… A sam pomysł na patrzenie na wszystko od drugiej strony bardzo trafny 🙂

Trii (@kuunelakk_by_trii)
Gość
Trii (@kuunelakk_by_trii)

Odpowiadając na Twoje pytanie tak serio serio – nie toleruję ludzi heteroseksualnych.
Bo rzadko kiedy toleruję ludzi w ogóle, szczególnie obcych. A większość obcych mnie irytuje bo: słucha disco polo bez słuchawek, opowiada na cały autobus o nachlaniu się w zeszły weekend, ignoruje ryczące wniebogłosy dziecko, które już się dusi od płaczu itd….
Mi najlepiej jest w domu. Samej ze sobą. No i z chłopakiem. Czasem ze znajomymi. A ich orientacja nie ma dla mnie znaczenia bo to ich prywatna sprawa 😉

Previous
Czy w Kijowie jest kijowo i ten stanik, który robi ładne cycki [TYGODNIK]
Tolerujesz ludzi hetero? A gdyby tak odwrócić sytuacje…