- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Jak łatwo poprawić sprawność mózgu i koncentrację.

Odkryłam grę, której szukałam całe życie. Wreszcie ktoś ją dla mnie wymyślił! 

   

   Nie jestem typem gracza,chociaż doceniam walory edukacyjne gier. Zmagam się natomiast z nawracającymi problemami z koncentracją. Za każdym razem po “chorobie” (nie tej przewkłej-od-urodzenia-i-nieuleczalnej, tylko przeziębieniu itp.) czuję się – nie bójmy się tego słowa – tępa.

Myślę i kojarzę wolniej. Czuję się mniej bystra, lekko ociężała i ospała. Pozdrawiam uszkodzony wieki temu błędnik i sprawczynię zamieszania – gentamycynę. Wielkie dzięki! 🙂

A tak na poważnie, to mam dwie opcje :

– nie robić z tym nic

– walczyć 

W moim domu zawsze były puzzle, kostki rubika, jakieś łamigłówki i inne rzeczy, które sama intuicyjnie lubiłam. Z wiekiem zaczęłam korzystać w kryzysowych momentach z Lumosity, ale jest płatne i jakoś nie przedłużyłam sobie konta. Potem grałam chwilkę w Doodle God i Cut the rope 2. Wszystkie te narzędzia były fajne, ale nie miały tego czegoś.

I oto powstało. Cudo. Prawie ideał.

Brain wars
Gra jest niesamowita. Nie jest grą, a szeregiem dość prostych zadań. Na podstawie naszych wyników, rosną wykresy aktywności naszego mózgu. Punktujemy za pamięć, koncentrację, dokładność itp.

Jak widać – zaczęłam z małym móżdżkiem ;-)) Z czasem awansuje się wyżej. Ja mam obecnie wielką asymetrię. Zawsze miałam problem z czasem reakcji. Jestem jedną z tych osób, która piłkę do kosza/siatki widziała dopiero wtedy, kiedy uderzała mnie w głowę 😉 Oraz jedną z tych osób, które na dźwięk słowa “uważaj” robią dokładnie to, czego nie powinny. 

Obliczenia w pamięci też nie są moją mocną stroną. Nigdy nie były, jestem typem człowieka, który zawsze notuje, podlicza coś pisemnie, rysuje najprostsze wykresy.

Nie jest najlepiej, ale jest lepiej.

W gierkach niesamowite jest to, że są naprawdę proste. Ale z ograniczonym czasem jest śmieszniej. To, co jest czynnikiem, którego zawsze mi brakowało, to tryb multiplayer. Zawsze gramy z kimś. To podkręca atmosferę 😉 Na szczęście appka jest minimalistyczna i nie ma w mniej miejsca na dyskutowanie z przeciwnikiem – możemy mu tylko wysłać emotkę :).

Nasze wyniki są na bieżąco aktualizowane. Ja jestem kotem, który nie może przeobrazić się w psa – brak mi punktów za pamieć i…kalkulacje :). Co więcej – w rankingu znajomych jestem ostatnia! 😀 Pierwszego dnia z ligi D awansowałam do B (jest jeszcze A i ekstraklasa) i jakoś ciężko idzie mi wbijanie punktów.

Gry nie są skomplikowane. Polecam najpierw skorzystać z opcji treningu (bez drugiego gracza), dobrze je poznać i wtedy pobawić się w rywalizację. Dla mnie najtrudniejsze jest “follow the leder” i “unfollow the leader”. Strasznie słabo mi idą.

  W czym tkwi sekret? Chyba w prostocie. Jeśli miałabym określić ją jednym słowem, byłaby to  właśnie. prostota. Intucyjna appka, przyjazna dla oka. Nie wiesza się, podlicza wyniki.

Ma 3 potecjalne wady:

wada numer 1: aby grać (nawet w opcji treningowej) trzeba być online

wada numer 2:  Dodatkowe monety wymieniane na życia są bardzo drogie

wada numer 3 : życia regenerują się wolno.

Ale jest w tym sens –  nie można trenować cały czas, potrzebne są przerwy :).

jestem oczarowana, ponieważ aplikacja jest ideałem, którego poszukiwałam całe życie. Bardzo się zdziwiłam, ze ktoś go w końcu wymyślił. Póki co – najwięcej rywali jakich można spotkać w grze pochodzi z Azji. Wcale mnie to nie dziwi :).

oficjalna strona : http://brainwarsapp.com/

zdjęcia : moje screeny, plus promocyjne zdjęcie  z telefonem z oficjalnego profilu gry na FB.

Pod screenem na instagramie w komentarzach jest kod, który można wpisać, aby zagrać pojedynek ze mną 😉

Polecam z całego serca 😉 

10/10.

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

57
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Wisia02Kreatornia ZmianAnonimowyGusia Zetania notuje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marudna Maruda
Gość

Super sprawa z takimi grami. Też lubię pograć w jakieś łamigłówki, rozwiązuję też krzyżówki. Teraz tyle tego jest, że każdy coś dla siebie znajdzie i przy okazji "odtępi" się trochę 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wczoraj zobaczyłam na Twoim instagramie i gram cały czas. Świetna rozrywka 🙂 Dzisiaj szybciej zapamiętałam słówka na niemiecki, jestem ciekawa czy to wpływ gry. na razie mam rangę żółw 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też gram od wczoraj! 😀 Myślę o tej grze "Where have you been all my life?" https://www.youtube.com/watch?v=HBxt_v0WF6Y
NAJLEPSZA!
A ja nie lubię gier wcale. łamigłówki też nie bardzo. Najtrudniejsza jest dla mnie obecnie gra ze strzałkami, czerwone są za trudne.

BlingAlley
Gość

Ostatnio poznałam tą grę i bardzo mi się spodobała. 🙂

Dagmara Sen
Gość

Brzmi świetnie!

aleksandraag
Gość

Jeszcze nie słyszałam, ale gdy najdzie mnie 'tępość' to skorzystam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój brat w to gra, chyba sama zacznę 🙂

Marigold Girl
Gość

ooooo! <3 Ania, jak idealnie mi się ten Twój post "przydarzył"!
Właśnie dziś myślałam to tym, co by tu zrobić, żeby poprawić koncentrację, bo ostatnio jej pozioem spada mi w zastraszającym tempie. Już zaplanowałam, że zaopatrzę się w krzyżówki/sudoku, a tu takie rozwiązanie się napatoczyło. Na pewno zagram, tylko zaopatrzę sie w pakiet 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie ma na Windows Phone ;(

Gaba

Anonimowy
Gość
Anonimowy

napisz do nich na facebooku, ja już napisałam. Im więcej próśb, tym większa szansa ze powstanie 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jaka szkoda…:( ja póki co gram na WPh w wordament;)

Różowa Klara
Gość

Widziałam na Insta zdjęcia i ucieszyłam się jak zobaczyłam post, ale fakt, że trzeba być online powoduje, że to gra nie dla mnie.

bognyprogram
Gość

Kurczę, ciężko żyć bez smartfona, tyle świetnych rzeczy mnie omija:D

Mudi
Gość

Ja tez sie baaaardzo wkrecilam! Gierka jest super, chociaż ja totalnie nie umiem pracować ood presja czasu… Gdy uciekaja mi minuty nie potrafię np. Liczyć 😀 a gdy popełnienie jeden błąd to już wszystko mi sie sypie 🙂 Mam nadzieje ze przez te aplikacje w koncu poprawie moja koncentrację i moze przestanę panikowac gdy czas ucieka. Lubie tez quizowe gierki polecam quizup i quizwanie. Ta pierwsza jest po angielsku i tez gra sie z ludzmi z calego swiata. 🙂 Druga jest po polsku, i troche niefajnie ze czeka sie az przeciwnik odpowie… ale za to super zeby pograc sobie ze… Czytaj więcej »

Mudi
Gość

Ooo i jeszcze fajna apka jest think jeżeli ktos lubi grw w skojarzenia.

Ania
Gość
Ania

No i bach…zainstalowałam po przeczytaniu posta:) i nie mogę się oderwać (gram od ok.35 minut) ale właśnie skończyły mi się życia:p super gra-bardzo rozwijająca.

Mila
Gość

Ja polecam za to Lumosity, na komputer, za darmo, pokazuje postępy, gry są proste, a co najlepsze to strona sama nam dobiera gry z kategorii w jakich idzie nam gorzej 🙂 Widac postępy. Świetnie się tam przez długi czas bawiłam i zaczynałam dzień treningiem, chyba muszę do tego powrócić 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mila, jak to zrobiłaś, że grasz za darmo? Po krótkim teście pokazuje mi się strona z cenami za miesiąc, rok itd. Ida

Mila
Gość

Jakoś mi umknęło o tym Lumosity 🙂
A ja gram za darmo… sama nie wiem jak 😀 Założyłam konto 2 lata temu, cały czas mam darmowe, mam opcję wykupu dodatkowych opcji, ale to tylko jakieś porównania i kilka gier, ale mogę w nie i tak grać poza treningiem. Może jakiś błąd czy coś?

Złotowłosa
Gość

Miałam brain challange, o ile pamiętam była darmowa i nie trzeba było być online, a zadania bardzo podobne. Ale to było dawno temu więc może już nie ma tej wersji gry. A byłam w nią tak samo wciągnięta jak Ty teraz;)

slonku2207
Gość

no to zaczynam i ja
kiedyś na Facebooku była taka fajna gra
można było współzawodniczyć ze znajomymi

MeSzka
Gość

Chyba sobie pogram. Przyda mi się 😀
Ostatnio (no dobra, nałogowo od lutego czy jakoś tak :D) gram w 2048 i w tę bardziej rozbudowaną wersję. Wydaje się to banalne, ale żeby wygrać trzeba się nieźle nagłówkować 🙂

Barbara
Gość

Uwielbiam tego typu gry 🙂 . Rządzą też Farm Heroes Saga, Monsters Busters, sudoku i Mahjong 🙂

Świnka
Gość

Napisałaś 'Nie można grać ciągle- potrzebne są przerwy'. To dla mnie bardzo cenna informacja 🙂 Bo ja się baaardzo szybko uzależniam od takich gier. Dlatego w obawie przed zmarnowaniem całego dnia w ogóle ich nie ściągam 😀 Ale skoro mówisz, że taka rozwojowa to chyba się zdecyduję! :))))

Gusia Zet
Gość

Grałam dawno dawno temu, ale.. niestety znudziła mi się i wykasowałam ja z telefonu 🙂 Aktualnie z aplikacji użuwam duolingo – nauka angielskiego 🙂

PermaMakeUp
Gość

Wygląda ciekawie ale jak zawsze nie przekonują mnie mikropłatności 🙂

PaniNiedoskonała
Gość

też w to gram, jak mam tylko troszkę czasu 🙂

Chabrowa
Gość

Już się ściąga 🙂

Panna Nika
Gość

Gram w to odkąd poleciłaś, mam nadzieję, że kiedyś na siebie trafimy w "wyzwaniu" 😛 Też mam problem z czasem reakcji, co zrobić 😀

Katsunetka
Gość

Jakoś w zeszłym miesiącu szukałam fajnej aplikacji aby poćwiczyć mózg. Muszę tą poszukać i wypróbować bo zapowiada sie fajnie.

Veronika
Gość

Oo ciekawe! Sprawdzę, jak mi pójdzie! 😀

Kasia
Gość

Wow, rewelacyjna gra! 😀 ja ostatnio przepadłam przy Monster Busters – logiczna i baaaardzo wciągająca, polecam 😉

mikpaws
Gość

podejrzałam na Twoim instagramie, jest strasznie wciągająca 😉

paranoJa
Gość

wygląda spoko, ściągnę wieczorem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo fajna gra..szkoda ze telefon się tak bardzo grzeje

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyny czy ta gra jest płatna? W jaki sposób? Odpowiedzcie laikowi, bo nie umiem się w tej dziedzinie poruszać, a chętnie bym pograła. I jeszcze jedno pytanie, czy możecie polecić jakąś aplikację na telefon do nauki j. angielskiego dla początkujących. Pozdrawiam – mało zorientowana 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta gra jest bezplatna. Mozesz kupywac zycia, jezeli bedziesz chciala. . .

Mada:)
Gość

Kurcze świetna ta apka. Fajnie ją opisałam. Hehe też mam problem ze słowem "Uważaj"!
Wieczorkiem sobie ją przetestuję.:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Szanowna Pani, przepraszam za off topic, ale przeczytałem Pani książkę i chciałbym za nią podziękować. Czy stanę się dzięki niej szczęśliwy? Wątpię. Czy dzięki niej zmieni się moje życie? Kto wie. Tak czy siak nie uważam czasu poświęconego na lekturę za stracony.
Pozdrawiam
Nebelwerfer

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gra obnazyla moje nieumiejetnosci. . .najgorzej mi idzie z reverse rps, to z bombami i liczenie w pamieci- szczegolnie,tam gdzie jest kilka dzialan. Mam nadzieje, ze codzienne cwiczenia poprawia to co niedoskonale.

Słonecznik
Gość

Rewelacyjna gra, już ściągam 😉 Coś czuję, że chyba nie pójdę dziś spać 😉

Justyna Janiuk
Gość

Dziękuję Ci za tego posta! Gra idealnie się sprawdziła podczas przerw na uczelni. Zamiast odbijać kotem pomiędzy dwoma ścianami (don't touch the spikes) trenuję umysł. Rewelacja!

http://www.interiorsmoothie.blogspot.com

Mateusz Żłobiński
Gość

Świetny sposób na lepszą sprawność umysłu to również żonglerka, wyrównuje prace półkul i poprawia bardzo mocno koncentrację, spróbuj 🙂 j nie trzeba umieć źonglowac, ns początku nawet podrzucanie jedną lub dwoma piłkami daje efekty

Karotka
Gość

Ania, dziękuję za polecenie tej gry! Niesamowicie mnie wciągnęła i oczywiście – a jakże – uwypukliła moją słabość, czyli liczenie w pamięci 😉

Tak czy inaczej, przekonałam do niej też mojego faceta, który jest zupełnie antygierkowy! 😉

ania notuje
Gość

Grałam kiedyś w coś podobnego na starym telefonie (przed smartphowskim). Ta wygląda też świetnie! 🙂 A Aniu, polecisz aplikację do ćwiczenia ang na średniozaawansowanym i zaawansowanym poziomie?

Gusia Zet
Gość

Chcąc nie chcąc – postanowiłam od nowa zacząć w to grać. Ostatnio takie nudy były na uczelni, że.. nie miałam wyboru 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja kiedyś grałam na lumosity, a teraz "przesiadłam się" na polski odpowiednik – brainmax. Jeśli chodzi o angielski, to bardzo polecam platformę etutor.

Kreatornia Zmian
Gość

Taka gra akurat do komunikacji miejskiej jak zabrakło książki w torebce 🙂 – Kamila

Wisia02
Gość

Uwielbiam ta aplikacje, ja sie zatrzymalam na zolwiu, brakowalo mi chyba pamieci? Nie wiem teraz :D. Gry follow the leader i un-… w ogole nie rozumiem, przez chwile wydawalo mi sie ze to rozumiem, a tu bum, zle zle zle

Previous
Kuracja Fitocell : moje wrażenia i fajny konkurs
Jak łatwo poprawić sprawność mózgu i koncentrację.