Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Kto ustala reguły? + Ulubione blogi i linki tygodnia


 Tym wpisem nie zamierzam się w żadnym razie nad sobą użalać. Tyle tytułem wstępu.

O co mi dzisiaj chodzi? Hmmm, myślę, że naprawdę warto robić wszystko, aby ustalać reguły w tej grze jaką jest życie. Niestety wielu ludzi zadowala się rolą aktora. We własnym przedstawieniu!
 Wczoraj przydarzyła mi się bardzo niemiła rzecz, która uświadomiła mi, że powinnam postarać się bardziej. 


 Z samego rana zrobiłam trening z 30 day shred, wzięłam lodowaty prysznic i zjadłam normalne śniadanie (ciemny chleb z pomidorem). Czyli jak zawsze, nic specjalnego. Poszłam na małe zakupy, wróciłam i usiadłam na fotelu obgadać z tatą awaryjny transport, bo umówiłam się na wieczór. Wiecie, czasami bywa tak, że człowiek chce szybciej ulotnić się z imprezy a kasy na taksówkę brak 🙂 Zdążyłam się dogadać i nagle pojaśniało mi przed oczami – pomyślałam, że zaraz zemdleję, więc wypiłam solidny łyk kawy i… resztę dnia spędziłam z głową nad muszlą klozetową, pozbywając się całej treści pokarmowej. Ok, z czterogodzinną przerwą na nieprzytomny sen.
Jak nietrudno się domyślić, na imprezie nie byłam i spędziłam jeden z najgorszych dni w moim życiu.
 Nie zawsze jestem autorką swojej historii – czasami mam niespodziewany atak niezdiagnozowanej wciąż choroby. Staram się zrobić wszystko, żeby nie zawładnęła do końca moim życiem.













 Jak widać – nie zawsze jestem w stanie utrzymać stery swojego życia. Dlatego staram się pokierować nim tak, abym  w przyszłości mogła sama decydować jak i kiedy pracuję. Co i kiedy robię. Czy chcę mieć wakacje w grudniu, w styczniu czy w sierpniu. Czy we wszystkie te miesiące naraz.
Być może to mało realne, ale skoro mam dni w które jest strasznie, to muszę zrobić wszystko, aby wycisnąć maksymalną ilość szczęścia i satysfakcji z pozostałych.
A Ciebie co ogranicza? Co możesz zrobić, aby przestało?









Nie chcę wybierać czegoś kosztem czegoś innego. Będę dalej szukała sposobów na to, aby mieć ciastko i zjeść i ciastko.
Nie zamierzam wzbudzać litości ani nic w tym stylu. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że kiedy ktoś jest zdrowy i ma możliwości korzystać dowolnie ze swojego czasu, to szkoda, aby marnotrawił go na pudelku.
Amen.


A teraz kilka rzeczy które zachwyciły mnie w tym tygodniu.
Pomysł ściągam od autorki cudownego bloga Happyholic.pl

Wrześniowa aktualizacja włosów pojawi się jutro lub we wtorek 🙂
Uściski, Ania

36
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Madinnpanic*Natalia*AniamalujeWeronikaZłotowłosa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

współczuję Ci bardzo, na pewno to nieprzyjemne było, a w dodatku ta choroba.. 🙁 cieszę się, że chcesz korzystać z każdego lepszego dnia 😉 dajesz naprawdę niezłego kopniaka motywacyjnego innym, którzy nie mają takich problemów 😉

eat-food-well
Gość

Jejku! Jak mnie zainspirował Twój wcześniejszy post! Tylko naucze się do poprawki i będę robić takie cudeńka 😉

bubejzi
Gość

obserwuje Twoj blog od kilku dni, ale przejrzałam wiele Twoich postów i bardzo, ale to bardzo podoba mi sie, ze wplatasz tu swoje przemyslenia na temat zycia i próbujesz doskonalić siebie nie tylko z zewnatrz, ale tez swój charakter i osobowośc, hmm mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi:) pozdrawiam serdecznie 🙂 bubejzi

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Uwielbiam ten film! Przeżywałam go strasznie!

Cosmetics Freak
Gość

Aj czasami tak jest, że organizm działa nie tak jakbyśmy tego chcieli.. Ale masz rację, ja też chce mieć ciastko i zjeść ciastko 😉 I się da, tylko trzeba dobrze pokombinować.

JuicyBeige
Gość

Z kulinarnych blogów polecam White Plate:)

slimmi
Gość

cokolwiek to było, już minęło i jest lepiej. Szkoda tylko, że u Ciebie nie za wesoło. Z tego co pisałaś już od dawna szukasz trafnej diagnozy tego, z czym się zmagasz. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak to jest, ale jestem pełna podziwu do tego jak podchodzisz do sytuacji. Tak trzymaj 🙂

Racja Pielęgnacja
Gość

czerpmy z życia!

frombodytohair
Gość

czekam na aktualizacje;)

Beauty_Station
Gość

Wiesz czasami warto zrobić coś odmóżdżającego jak wspomniane przez Ciebie czytanie pudelka 😉 Właśnie takie drobiazgi sprawiają, że nasze życie nabiera barw, a nam dodaje energii by zabrać się za "poważniejsze sprawy" 🙂

Obsession
Gość

Aniu! Strasznie mi miło, że wśród tych mądrych słów znalazłaś odrobinę miejsca dla mojej osoby, jej! aż nie mogę uwierzyć, że mogę być dla kogoś inspiracją i motorkiem do działań :> A dziś miałam akurat gorszy dzień ale po przeczytaniu powyższych słów dostaję ponownie porządnego, energetycznego kopa :*

Silver
Gość

Jesteś naprawdę silną osobą, jak czytam twój blog, to mam tyle chęci do życia i działania jak nigdy 🙂 Naprawdę dziewczyno dajesz kopa ! 🙂 Trzymaj się, oby choroba została zdiagnozowana, a ty, żebyś dalej robiła to co robisz, bo jesteś w tym świetna 🙂

*Natalia*
Gość

Naprawdę mi przykro, że miałaś taki nieprzyjemny dzień. Doszłaś do właściwych wniosków: my nie decydujemy o wszystkim co się dzieje w naszym życiu i życzę Ci z całego serca, byś przezwyciężyła tę chorobę. Wiem, że ja na Twoim miejscu chyba nie byłabym tak dzielna, choć sama przeżyłam w maturalnej klasie horror – nowotwór, na szczęście okazał się niezłośliwy, bo wycięciu nie wrócił. Wtedy były momenty, że to ja pocieszałam bliskich :). Także maksyma : co nas nie zabije, to nas wzmocni jest jak najbardziej aktualna i wierzę mocno w Ciebie, że pokonasz to choróbsko. Czasem zaglądałam na Twojego drugiego bloga.… Czytaj więcej »

*Natalia*
Gość

Dzięki 🙂 no, raczej o tym nie mówię, bo to za mną i nie ma sensu wracać, choć wiadomo, że to zawsze pozostaje w pamięci. Należę do grona szczęśliwców, mój nowotwór po wycięciu dał mi spokój, okazał się niezłośliwy :). Wszystko da się przezwyciężyć mając w sobie pozytywną energię, a Tobie jej nie brakuje, więc trzymam mocno kciuki za Ciebie :))

marquisdered
Gość

Masakra, nawet nie wiem co powiedzieć, chyba tylko to że większość z nas nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie to szczęście być zdrowym, dziewczyny wolą np. użalać się nad tym, że ten jedyny chłopak jej nie kocha i nie widzi choćby tego, ile pracy musiało zostać wykonane, by na jej talerzu zagościło jedzenie, na które nie musi polować, może chodzić o własnych siłach i w miarę rozumie swoje ciało, wie, kiedy może sobie na coś pozwolić. Wiem, to również brzmi banalnie… Aniu-dajesz mi OGROMNĄ MOTYWACJĘ każdego dnia!!! Czytałam Twojego bloga w "niefajnym" dla mnie czasie i naprawdę nieświadomie… Czytaj więcej »

okami
Gość
Złotowłosa
Gość

Blog z paznokciami jest ekstra!

Weronika
Gość

bardzo mi przykro ze względu na chorobę :* dla mnie sukcesem będzie fajna kochająca się rodzina a praca to tylko środek dojścia do tego sukcesu bo daje pieniądze 🙂 mąż i dzieci docenią mnie bardziej niż firma 😉

Madinnpanic
Gość

Też chcę pracować wtedy kiedy będę chciała i będę mieć na to ochotę. Mam plan żeby założyć własną firmę, ale to daleka przyszłość, najwcześniej za 2 lata, po licencjacie, w innym mieście, bo tu gdzie jestem juz nie opłaca się rozgrzebywać gruntu. Mam nadzieję,że i Tobie i mi uda się takie życie 🙂

Previous
DIY : Ozdabiamy zeszyt :)
Kto ustala reguły? + Ulubione blogi i linki tygodnia