Instagram has returned invalid data.

Rozwojowy czwartek : ćwiczenie numer 2


Dzisiaj pora na kolejne ćwiczenie z cyklu rozwojowy czwartek. Poprzednie zadanie wcale nie było takie łatwe (przynajmniej dla mnie samej). Dal przypomnienia – prosiłam Was o stworzenie listy 100 celów które chcielibyście osiągnąć.
Jak Wam poszło? Przyznam szczerze, że obecnie

moja lista liczy ich 89, więc sama nie sprostałam do końca. Ale na pewno to dokończę! 🙂
Dzisiaj miło by było, gdybyście powyciągali swoje listy, bez względu na to w jakim stopniu są zapełnione.
Zadanie na ten tydzień składa się z dwóch etapów.

  1. Wybierasz dwa cele ze swojej listy. Mogą to być dowolne cele, wszystko zależy od Ciebie. Jeśli nie masz jeszcze arkusza do wpisania setki, możesz go bezpłatnie pobrać teraz i uzupełnić później. 
  2. Wypisujesz 7 czynności które sprawią, że przybliżysz się do jego realizacji.
Najpierw przedstawię arkusz, potem wytłumaczę 😉


rcz2

Jak widać – nic skomplikowanego 🙂


Po co to wszystko?
W komentarzach pod poprzednim postem z tego cyklu kilka osób napisało, że duże cele są dla nich demotywujące. Długo nad tym myślałam i stwierdziłam, że czasami coś w tym jest. Np. moja koleżanka regularnie od pięciu lat w każdego Sylwestra ma postanowienie, aby schudnąć 10 kg. To zbyt duży cel który na starcie wydaje się trudny do przeskoczenia.
Dlatego namawiam Was do wpisanie 7 dróg realizacji danego celu, zaczynając od jednej, bardzo łatwej do wykonania czynności.
Np. Jeśli Twoim celem jest nauczyć się hiszpańskiego to


1. Przejrzę oferty szkół językowych w mojej okolicy
2. Poszukam bezpłatnych kursów w Internecie
3. Odsłucham jeden hiszpański utwór tygodniowo zerkając na tłumaczenie, np. La Tortura Shakiry

itepe, itede

Wyznaczając sobie początkowo małe cele mamy poczucie, że COŚ robimy. Przynajmniej na mnie tak to działa 🙂
A kiedy jakiś cel zostanie wykreślony z listy 100, arkusz można wydrukować ponownie i tą samą metodą postąpić z kolejną dwójką 🙂


PS. Kolejne zadanie nie będzie związane z listą 100 🙂


No man could understand 

My power is in my own hands

kolejne ćwiczenie http://aniamaluje.blogspot.com/2012/09/rozwojowy-czwartek-tydzien-trzeci.html

inny pomysł na to, co zrobić z listą 100 🙂

Uściski, Ania

36
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
JasmineSłonecznikAniamalujeFitRudaCallamelli Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nika.
Gość

Ja jeszcze nie zaczęłam, ale mam zamiar ^^
Ja bym nie drukowała kolejnego arkusza, dopóki nie zniknie chociaż połowa 😀

patii12
Gość

Chętnie mogłabym pobawić się w takie coś ( bo mam dużo celów, które chciałabym osiągnąć) ale obawiam się, że nie będę miała zbytnio czasu na ich realizację,bo w tym roku mam maturę i teraz to jest dla mnie najważniejsze :DD Jak uda mi się osiągnąć ten cel to na pewno będę realizowała te które mogą jeszcze troszkę poczekać :))

patii12
Gość

Napisałam tak, bo wszyscy mówią, że matura to najważniejsza rzecz, jest baaardzo dużo nauki, stres i to ten ostatni rok jest najważniejszy. Osobiście uważam, że matura jest ważna, bo bez niej nie dostanę się na studia a co do nauki to w sumie nie wiem
jak będzie…myślę, że będzie jej dużo. Nie mówię, że nie będę miała czasu na nic, bo nawet bym tak nie chciała ( cały czas przy książkach). Ale jeszcze nie napisałam, że chodzę do technikum i czeka mnie też zdanie egzaminu zawodowego, więc naprawdę nie wiem jak to będzie :))

patii12
Gość

Może masz rację…zobaczymy jak to będzie od 3 września :))

(J)olka
Gość

Ja też się wtrącę 🙂 Moja klasa maturalna była o wiele łatwiejsza od pozostałych, a że byłam leniwa to poszło mi tak sobie. Nieważne. Dopiero na studiach zrozumiałam, że chcieć to móc. Spięłam się, sporo czasu zajmowała mi nauka i projekty, w miedzyczasie chodziłam na kurs przedmałżeński do Orzecha (może ktoś wie, że jest to dość czasochłonne, szczególnie w godzinach kiedy najlepiej wchodzi nauka), ogólnie spędzałam dużo czasu w duszpasterstwie, 3 razy w tygodniu chodziłam na siłownię i znajdowałam jeszcze czas, żeby pomagać innym. A co oprócz tego osiągnęłam? Dostałam się do czołówki studentów i załapałam na stypendium. Nie mam… Czytaj więcej »

patii12
Gość

Ech, chyba naprawdę będę musiała zmienić swój tok myślenia 😀
Po waszych komentarzach widzę, że bardzo dużo osiągnęłyście w roku maturalnym 🙂 Zdałyście maturę i nie tylko… Naprawdę podziwiam Was dziewczyny :))

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Przerabiałam to na studiach i tak jak piszesz na przykładzie koleżanki, nie należy dawać sobie zbyt wysokich i ogólnych celów, tylko rozbijać je na pomniejsze. Człowiek się zniechęca celami trudnymi do osiągnięcia, jest zdezorientowany i w końcu następuje kompletna "demotywacja". Bazując dalej na tym przykładzie polecam wszystkim nie ustalenie celu typu "Schudnę 10kg", a rozbicie go na mniejsze kroki, tak by nasz cel to nie była prosta linia z nagłym skokiem, a spokojnie wzrastająca górka. Będzie to np.:– zrezygnuję ze słodkich i słonych przekąsek– zacznę jeść więcej warzyw i pić więcej wody– będę systematycznie ćwiczyć dwa razy w tygodniu– będę… Czytaj więcej »

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

A to nie chodzi tylko o odchudzanie, tylko ten przykład jest prosty i wyraźny 🙂 Książkowy przykład to wejście na Everest. Nie zakładamy tego jako celu, bo zniechęcimy się w połowie, tylko rozbijamy to na np.:– zwiększę moją aktywność fizyczną– popracuje nad moją wydolnością– przeczytam książkę podróżniczą/poradnik na ten temat– raz w roku będę jeździł powchodzić na szczyty, co roku coraz wyższy– nawiążę kontakt z ludźmi, którzy to przeżyliI tak dalej, i tak dalej 🙂Tak jak napisałaś z nauką języka 🙂 Nie od razu Kraków zbudowano i o tym trzeba pamiętać. Ps. Jak to się nigdy nie odchudzałaś? Teraz powątpiewam… Czytaj więcej »

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

A nie, miałam to na jednych z zajęć, ale już nawet nie pamiętam jakich 🙂 Studiowałam pedagogikę z prewencją patologii i zagrożeń społecznych i trochę liznęliśmy tematy dotyczące samorozwoju itp.

Mudi
Gość

Już wydrukowałam :D0
Co do matury- jednym z moich celów jest właśnie zdać dobrze maturę. Ja do tego mam ciężki do zaliczenia egzamin zawodowy i nie uważam żeby to jakoś "wycieło" mi ten rok z życia.
Będąc dobrze zorganizowanym przecież można wszystko ;D

imprevisivel
Gość

Skusilas mnie 😀
Tylko niech pomyślę jakie mam cele 😉

maxcom
Gość

bardzo mi się pomysł podoba:)
dzisiaj znalazłam ksiązke jak uporządkować swoje życie w tydzień (zaczyna się od garderoby a kończy na łazience) i chcę ją kupić. Jestem o tydzień do tyłu z ćwiczeniami, ale przynajmniej wiem jak to wygląda po 2 tygodniu 🙂
choć wolałabym więcej przykładów dróg dojścia

maxcom
Gość

Jestem w plecy o tydzień, ale mam już 86 celów, jestem straszną realistką więc lotu w kosmos nie wybrałam:) bardziej realne.

Książkę widziałam w Rossmanie
http://www.laurum.pl/b678-Uporzadkuj-swoje-zycie.htm

narratorka
Gość

Kocham cie z ate czwartki. Właśnie tego mi ostatnio trzeba 😀

Callamelli
Gość

Bardzo spodobały mi się "Rozwojowe czwartki", nawet opisałam u siebie na blogu, że będę brać w nich udział 🙂Właśnie tworzę swoją listę 100celi, chociaż ja ją trochę przeinaczyłam i dodałam jeszcze słowo: "zadań", bo są takie, do których wybitnie nie mogę się zabrać, a jak je rozbiję na kilka mniejszych to spokojnie w ciągu tygodnia się wyrobię 🙂 W końcu listę celi zawsze można powiększyć jak większość się spełni, a taki mam w zamiar!Tylko u mnie chyba będę realizować 4cele na miesiąc, bo niektóre są bardziej miesięczne niż tygodniowe np. pójść na kurs salsy 🙂Ufff, właśnie dobiłam 100celi/zadań. Nie było… Czytaj więcej »

FitRuda
Gość

Ja jeszcze kompletuje listę więc do zadania 2 przystąpię jak skończę 1 🙂

Słonecznik
Gość

Hmm trochę czasu zejdzie rozpisać tak 100 zadań 😉 nie wszystkie też się da tak rozpisać
co do niektórych to dokładnie wiem jak je zrealizować, ale będzie to możliwe np. dopiero za rok
to zadanie daje bardzo dużo do myślenia 🙂
na razie spróbuję rozpisać kilka, a resztę na bierząco
pozdrawiam 🙂

Słonecznik
Gość

Aha, fajnie 🙂
Chociaż jeden z moich rozpisanych celów jest bardziej długoterminowy 😉 muszę się zastanowić, które cele mogę zrealizować w najbliższej przyszłości i je rozpisać

Jasmine
Gość

genialne. kurczę dziewczyno, MOTYWUJESZ! 😀

Previous
Jak dobrze planować czas, czyli kalendarz, planer i notatnik w jednym :)
Rozwojowy czwartek : ćwiczenie numer 2