Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak dostać 100$ na zakup ubrań, co myślę o ślubach z nieletnimi i kilka innych newsów.


Hej ho!
Od dzisiaj rezygnuję z nazwy “się działo“. Jest słaba. Ale podsumowania wciąż będą.
W dzisiejszym podsumowaniu tygodnia dowiesz się:
– jak wygrać 100$ na ubrania
– jak sprzedaje się moja książka
– skąd wiedzieć, gdzie obgadują Cię w necie



– jakie są dziwne zachowania konkursowiczów
– jakie blogi ostatnio czytałam
– czym zamierzam odbudować włosy po wpadce z kołtunem
– jaką dziwną książkę właśnie czytam
oraz jak zrobić pyszne naleśniki/placki/tortille bez glutenu i jajek w 5 minut 🙂
***
Zacznę od tego, że ten tydzień nie obfitował w specjalne atrakcje. Oprócz tego, że wzięłam się w końcu za przebudowę zakładki “O MNIE nie wydarzyło się nic specjalnie specjalnego. Prawdę mówiąc – wstrząsnęła mną śmierć sąsiadki. To dla mnie typowe, że wyjątkowo rusza mnie śmierć niektórych obcych osób. Pamiętam jak kilka lat temu ze 3 dni spędziłam na przewartościowaniu swoich priorytetów po tym, jak w wypadku zginął listonosz, który przynosił mi listy. Nie znałam człowieka. Swój nastrój odzwierciedliłam tekstem :Życie jest za krótkie na bawełniane gacie. Ponieważ część z Was trzymała się bardzo kurczowo tego przykładu, wyszukałam specjalnie dla Was zabawne bawełniane majtki 🙂
W ubiegłym tygodniu miało też miejsce ważne dla mnie wydarzenie – moja książka Jak stać się szczęśliwym człowiekiem ukazała się drukiem. Jest to dla mnie bardzo wzruszająca chwila, tym bardziej, że pokazujecie mi swoje książki na Instagramie, na fejsie…Wzrusza mnie to bardzo. Bardzo. Tym bardziej, że jak wspomniałam- miałam raczej smutno-refleksyjny nastrój. Nauczyłam się dawać sobie prawo do smutku, kiedy potrzebuję być smutna. Tłumienie emocji jest bez sensu, prędzej czy później dojdzie do implozji. Nie lubię implozji. Dlatego napisałam ten tekst o cholernych gaciach. I ze mnie zeszło.
No właśnie, jak sprzedaje się moja książka? Jestem zaskoczona, bo bardzo dobrze. Nie owijam w bawełnę, nakład jest mały, koszty druku ponoszę ja, ale to jest fajne. Pierwsza partia się już skończyła i druga przyjedzie do księgarni w środę. Z tego powodu kilka osób poczeka na zamówione książki chwilkę dłużej. Proszę o wyrozumiałość, nie spodziewałam się takiego zainteresowania. Książkę można kupić tutaj. Za każdy feedback w postaci gwiazdek czy opinii na lubimyczytać szczerze dziękuję.

Ostatnio recenzję napisała Różowa Klara. Sprawiła mi tym samym wielką przyjemność, tym bardziej, że chciałam podlinkować jej planer w tym się działo. Jeszcze zanim się dowiedziałam, że przeczytała książkę 😉

Tak prezentuje się planer treningowy Klary. Do pobrania tutaj 🙂
I teraz muszę jakoś zgrabnie przejść do tego, jak ja się dowiaduję, że ktoś gdzieś o mnie napisał ;)) Niestety trochę bardzo bagatelizuję promocję bloga i każdy kto tu trafił pisze, że jest tu “przez przypadek” 😉 Okazało się, że mam życzliwych czytelników, którzy piszą do mnie, żebym pomyślała o tagowaniu zdjęć, robieniu opisów pod wyszukiwarki i tak dalej. Chyba się za to zabiorę 😉 
Ostatnio natrafiłam na narzędzie monitori.pl. Dla blogerów jest darmowe, chociaż jeszcze się po to nie zgłosiłam, tylko odpaliłam zwyczajną wersję testową. Wklepuję w system, że ma mi pokazywać gdzie w internecie ktoś pisze coś o “aniamaluje”. I ta-daaam, WSZYSTKIE takie dane mi się pięknie zlicza. Trafiłam tak na dyskusję na wizażu o moich zarobkach 😀 Podobno wydaję dużo, szkoda, że nic mi o tym nie wiadomo ;-)) Polecam, z jeszcze innego powodu. Jestem fanką pielęgnowania wdzięczności.
Często zaglądam na blogi czytelników. W ten sposób natrafiłam np. na Anię i dzisiaj polecę jej tekst o tym, jak tanio zwiedzić Berlin i Paryż. Zawsze też staram się podziękować za zamieszczenie gdzieś linka do mojego bloga. Dzięki Monitori nie przegapię żadnego. Nie lubię siedzieć z nosem w Google Analytics, a statystyki blogera pokazują mi tylko główny ruch. Link z małych blogów pozostawały przeze mnie niezauważone, a ja czułam się z  tym niefajnie. Bo mówienie dziękuję, to bardzo dobry nawyk!
Jeśli przy wdzięczności, to kupiłam na Amazonie książkę “The Magic”, którą od dawna polecała mi koleżanka. Mam mieszane odczucia, ale pewnie dlatego, że nie stawiam już pierwszych kroków w praktykowaniu wdzięcznej postawy wobec losu. Po prostu to wszystko już znam, chociaż zdarzył się fragment, który zwrócił szczególnie moja uwagę. Zamieściłam go na instagramie 
Postanowiłam też zająć się włosami. Sporo dziwnych komentarzy pojawiło się pod tekstem z inspirującymi warkoczami. Nie lubię takiego poziomu dyskusji 🙁 
Ja sama skorzystałam z propozycji Seboradinu i testuję właśnie nową kurację FitoCell.
Na razie sprawdza się dobrze. Dam wam znać, jak ją  skończę 🙂 Zauroczyła mnie też ta fryzura. Ale aby ją sobie zrobić, musiałabym zapuścić warstwę, która była grzywką. Myślę nad tym intesywnie.  Tymczasem pofarbowałam włosy clip in , wyszły trochę za ciemne, ale dobrze się w nich czuję. Szukam fajnej lokówki, a dwie posiadane prostownice i lokówkę stożkową chętnie wystawię na allegro. Tylko założę własne konto 😉
Chciałabym umieć robić takie cuda, jak autorka tego filmiku 
_________
Ktoś tu jeszcze wytrwał ? :)) Cierpliwości, zaraz dam szansę na bon na fajne ciuszki ;-))
w tym tygodniu wygrałam też dwie batalie o dobry plan zajęć. Odświeżanie usosa nie jest moim ulubionym zadaniem 😉 Konkurencja była duża, ale ustrzeliłam angielski w poniedziałek, więc mam wolną środę!
W komentarzu Magda (pozdrawiam! 🙂 podpowiedziała, że jest automat, który zarejestruje się za Ciebie. Nazywa się lokaj. Niestety działa na bardziej popularnych uniwersytetach 🙂
A jakie blogi ostatnio mnie zachwyciły? Zdecydowany faworyt – blog idziesiec. i10 znaczy się 😉 Czytałam do śniadań i wywoływał banana na twarzy. Np. takiego wypasionego 😉 
Nauczyłam się też cudownych, ekspresowych, bezglutenowych placków. Ni to naleśniki, ni tortilla, ale nie zawierają mąki ani jaj, robi się je w 5 minut i można w nie zawinąć wszystko. Smaczne i chrupiące.
źródło; Instagram, bo moje nie byly tak fotogeniczne
Składniki są dwa. Szklankę ryżu i 1/3 szklanki czerwonej soczewicy moczę na noc. rano wrzucam do blendera, dodaję 100 ml wody i blenduję. A potem hop na patelnię 😉 Pychota!
Tkie placki nazwyają się dosa/dosza/adai , technikę smażenia pokazuje ten sympatyczny pan 
Moją uwagę zwróciły ostatnio śmieszne koty, ale też  komentarz :
Generalnie na moim fejsie dzieją się fajne rzeczy, toczą się super dyskusje i jeśli Cię tam nie ma, to wiele omijasz :)).
Wszystkie obietnice wyborcze ze wstępu tekstu spełnione, tylko konkursu jeszcze nie było. Wiecie, że kiedyś (gimnazjum) byłam zawodową konkursowiczką? Wygrałam wiele śmiesznych rzeczy, np. pokrowiec na banana 😉 Ale byłam po tej dobrej stronie mocy, ograniczałam się do częstego brania udziału. Taki sport. Niestety dobrze znam wszystkie zachowania, które pojawiły się w tekście na blogu krótkiporadnik.pl. Tak, wstyd mi za takich ludzi. Bardzo :)) Mam nadzieję, że żaden tego typu nie weźmie udziału u mnie.  To jeszcze sekundkę Was przetrzymam.
napisałam dwa fajne teksty – 10 motywujących cytatów, które warto znać. Jak widzieliście – wejdźcie jeszcze raz, bo w komentarzach doszły super propozycje.
A na blogu Rodzynki Sułtańskie szczerze o problemie małżeństw z nieletnimi. Oprócz tego, że temat ciekawy, to tekst napisany bardzo profesjonalnie.
Co by tu jeszcze…
Przeczytajcie tekst Dzień Weroniki. A jeśli będziecie robić zakupy w TK MAXX, rozważcie wsparcie Akademii Przyszłości. Datki wrzucone do 3 października zostaną przez sklep podwojone! Więcej o akcji tutaj
A teraz KONKURS
Do wygrania 100$ na zakupy w SheInside i paczka niespodzianka. Zwycięzca jest jeden, a zasady są następujące.
Napisz na blogu komentarz, jak zazwyczaj. Jeśli chcesz brać udział w losowaniu, dodatkowo :


Zarejestruj się TUTAJ
Polub profil SHEINSIDE na Facebooku TUTAJ
W komentarzu pod tym postem zostaw adres e-mail (ten sam, który był podany przy rejestracji)


aha….najlpeiej zaobserwuj też mój blog i polub na fejsie – nie będę pisać maila do zwycięzcy, ma zgłosić się sam w ciągu 24 h od ogłoszenia wyników. Ostatnio musiałam się dopraszać o adresy, chcę nagrodzić kogoś, kto tu zagląda, nie przypadkowego konkursowicza 🙂


Konkurs trwa do 30/10.2014. czyli długo. Ale weź udział dzisiaj, bo potem zapomnisz 😉 Zaufaj dziewczynie, która była nałogową konkursowiczką. Mam doświadczenie w wygrywaniu dmuchanych pokrowców na banany 😉

Ważne : nie jestem blogerką typu obs za obs, kom za kom więc napisz normalny komentarz jak Zawsze. O czymkolwiek. A jeśli chcesz brać udział w konkursie, dopisz swoje dane. Nie cierpię łajz obs-za-obs. Brrr!
Wyniki podam w tym poście. Zwycięzca będzie wylosowany przez moją siostrę, więc darujcie sobie wierszyki i inne żenujące sprawy ;-)) 

Warto brać udział, bo na sheinside np. takie cuda :

No, to by było na tyle. Buziak! I powodzenia 🙂 
A, fajne rzeczy zawsze dzieją się na moim fejsie i instagramie. Kto nie śledzi, ten trąba 🙂 





WYNIKI:  Wygrywa autorka tego komentarza. Konkurs został rozstrzygnięty przez losowanie. Czekam na maila od zwyciężczyni.
Na otarcie łez proponuję konkurs który trwa do piątku, z bardzo atrakcyjnymi nagrodami.
PS. jeśli posty w których pokazuję czasem ubrania, będą cieszyć się zainteresowaniem, to takie konkursy z bonami będą pojawiać się częściej 🙂


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

210
Dodaj komentarz

avatar
137 Comment threads
73 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyZiggizOludzieZofia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pokrowiec na banana to coś takiego? http://www.giordanatalamona.it/blog/wp-content/uploads/2011/06/banana-b.jpg Wygląda jak mało estetyczny wibrator 😛
podaję adres e-mail do konkursu : znaminika@gmail.com

i10
Gość

1. Gratuluję książki!
2. Linka do mnie wyszukał Brand24, ale przetestuję też Twojego monitori 🙂
3. Przepraszam za Blogera Roku 😀
4. GRATULUJĘ KSIĄŻKI!!! :D:D:D

Michal Sadowski
Gość

dzięki za wzmiankę i korzystanie z Brand24! 🙂

Bardzo doceniamy!

Ev
Gość

Tak obszerny post, że aż nie wiem, od czego zacząć komentowanie! 🙂Po pierwsze – gratuluję ogromnie książki! Sama czaję się na zakup ebooka, tylko najpierw muszę poczekać na zasilenie konta 😉Ja w sumie też swego czasu byłam nałogową konkursowiczką, ale do tych akcji z artykułu, który podlinkowałaś mi daleko… na szczęście! Czytając te akcje nieraz się dziwiłam, ale z drugiej strony nie od dziś wiem, że tacy ludzie istnieją, ech…W komentarzu Anonima o białych gaciach jest mnóstwo prawdy, sama tak mam z wieloma ubraniami bądź butami i się z tego "leczę", bo to trochę nienormalne. Jako dzieciak oczywistością było przebranie… Czytaj więcej »

Różowa Klara
Gość

To wizażynki poszalały-swoją drogą świetna sprawa z tą stroną, można ciekawych rzeczy dowiedzieć się na swój temat 🙂 Warto czekać na książkę, warto i nie ma co się dziwić, że nakład się skończył, bo książka jest świetna.

Lipsztyk
Gość

Czytam właśnie twoją książkę, jestem za połową i bardzo mi się podoba. Dzięki tobie odkryłam Legimi. Kiedyś co prawda już próbowałam się zarejestrować, ale jakiś błąd z kartą mi wyskakiwał. Tym razem jednak byłam bardzo zdeterminowana, żeby przeczytać twoją książkę i się udało 🙂
Gratuluję sukcesu!

Melanies fashion
Gość

Świetny post! Na pewno wypróbuję monitori.pl, jestem strasznie ciekawa czego się dowiem o nim blogu!!!

Gośka
Gość

Zajrzałam na twoją stronę "O mnie", no no,elegancka 🙂
ja ostatnio mam manie blendowania kaszy jaglanej. Wychodzą rewelacyjne naleśniki,placuszki,ciasta. Muszę spróbować te nalesniki!

Adres do konkursu malgorzata-tynecka@o2.pl

Madelaine Woo
Gość

Przede wszystkim gratulacje z okazji druku książki 🙂 Na pewno przeczytam 🙂
Ja też mam na swoim koncie kilka wygranych ale nigdy nie dostałam czegoś tak oryginalnego jak pokrowiec na banana 😀
I wielkie dzięki za linka do Różowej Klary! Od dawna szukałam czegoś takiego, jak jej organizer 🙂 Co jak co, ale Ty zawsze podlinkujesz coś ciekawego 😉
Pozdrawiam 🙂

Mój e-mail do konkursu: wocialm@gmail.com

Mulan
Gość

Te gatki z lisem są obłędne! <3 Gratuluję świetnej sprzedaży książek. 🙂 Pozdrawiam!

Sincera
Gość

Polecam "The Secret- Rhonda Byrne" moim zdanuem lepsza od the magic;)

Karolina
Gość

Gratuluję książki! Ciesze się, że jest jej drukowana wersja, bo może jestem troche staroświecka, ale wolę mieć coś na papierze 😉 Co prawda jeszcze jej nie kupiłam, ale jak tylko dorwę troche gotówki to będzie moja 🙂

Karolina
Gość

A i mój email do konkursu: kambrozik95@gmail.com
🙂

tutusia
Gość
tutusia

Gratuluję druku książki 🙂 Muszę się wziąć za jej przeczytanie. Jestem w miarę poukładana i SZCZĘŚLIWA, więc jeszcze się do tego nie zabrałam… Ale poleciłam przyjaciółce z gorszym nastawieniem do życia i jej się podobała 🙂
Konkursowy email: tutusia@o2.pl

różowa stokrotka
Gość

Bez zbędnego pisania:

agata030030@wp.pl

Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zbędnego? Ty chyba tu pierwszy raz…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Od samego czytania mam na twarzy uśmiech,bo masz świetny styl 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podoba mi się Twój blog, fajnie piszesz i z pewnością będę tu częściej zaglądać 🙂
pozdrawiam! 🙂

Red Wild Squirrel
Gość

Gratuluję książki, a tekst o majtkach zrobił na mnie wrażenie. Przeniósł "na papier" coś co miałam w myślach od dawna 🙂
mój e-mail: justynabaranska5@o2.pl

Marna Miriam
Gość

Jak zwykle bardzo pozytywnie 🙂 Twój blog jest dla mnie jak poranna gazeta i cieszę się, że udało mi się na niego "natknąć".

Marna Miriam
Gość
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja wciąż czekam na dostawę książki:(… jutro zaczynają się studia, więc będę miała się czym zająć na nudniejszych wykładach:):) Myślę, że większość ciekawych blogów znajduje się przez przypadek szukając czegoś i wpisując frazę w google i z ciekawości wchodzi się na blogi, na których później zostaje się na dłużej-w moim przypadku:P A Twój poznałam dzięki blogowi Nissiax83,( którego jestem mega fanką od dłuższego czasu a też kiedyś przypadkowo zajrzałam, szukając info o kremie:P) i było to dość niedawno w poście o "ciekawych blogach" czy coś takiego. Nie mniej jednak jestem jej bardzo wdzięczna za wyszczególnienie Twojego bloga, z resztą nie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ubrania genialne 🙂 Zaintersowała mnie nowa seria Seboradinu, lubię ich kosmetyki. mail: gochakokochagg@interia.pl

Carmelova
Gość

Wydanie książki to chyba przełomowy moment w życiu. Chociaż to zależy od tego kto ma jakie priorytety. Wydaję mi się, że dla autora to etap w którym zaczyna rozumieć, że wszystko może zrobić.
aleksandra.chmielinska@gmail.com

Wreddu
Gość

Gratuluję wygranej z UOSEM 😉 Kontaktowałam się ostatnio z administracją strony wydaje.pl z pytaniem o wysyłkę Twojej książki do Niemiec i możliwość faktury w Euro. Co prawda, w pełni rozumiem, że takiego rachunku nie dostanę, ale co mnie kompletnie zbiło z tropu to ceny wysyłki, jakie Poczta Polska życzy sobie za jedną książkę! 66zł, wyobrarzasz to sobie? Przecież za tyle to ja bym miała dwie Twoje książki, a za resztę jeszcze bym obiad ugotowała! Chyba będę musiała zadowolić się e-bookiem i poczekać, aż pojadę do Polski 😉 O właśnie, od paru dni próbuje dostać się na Twoją stronę na fejsie,… Czytaj więcej »

Wreddu
Gość

O! Zapomniałam podać "mejla":

wreddu@gmail.com

🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czytanie i10 przy jedzeniu jest niebezpieczne 😀
mail: kasia_glab@wp.pl

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Otóż dodaję komentarz jak zazwyczaj. Jak zazwyczaj zacznę oczywiście, ponieważ dopiero co kilka dni temu trafiłam na Twojego bloga… i zostałam. Jest super;d Zdaje się tu być tak życiowo i pomocnie, musze tylko wydzielić czas na bywanie tutaj, bo inaczej wciągnę się i nic innego nie zrobię, dlatego póki co, biegnę to notatki o organizowaniu czasu, buziaki!
Marysia:)

podaję mój e-mail, bo jak jestem nowa to chyba też mam szanse na wygranie czegokolwiek w życiu: marieeee07@gmail.com

akusiewicz
Gość

Napolecałaś tyle tego że prawie mi się miejsce na nowe zakładki skończyło:D Zaraz zabieram się do przeglądania,czytania i oglądania.
karaja11@op.pl.

out of mind
Gość

Przy okazji konkursu wyłaniam się z grona cichych, ale wiernych czytaczy. Z niecierpliwością czekam na wypłatę, by kupić Twoje literackie dzieło 🙂
a.huczko@wp.pl

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam 🙂 Wstyd się przyznać, ale to mój pierwszy komentarz na Twoim blogu. Obserwuję go już od jakiegoś czasu, jednak wcześniej wolałam być biernym czytelnikiem. Gratuluję wydania książki! Jak tylko będę mogła na pewno zakupię którąś wersję 🙂Ostatnio brałam udział w wielu konkursach i przez chwilę bałam się, że w poście, który podlinkowałaś, znajdę któreś ze swoich zachowań. Na szczęście nie ma mnie na tej liście uff 😛Co do włosów, uważam, że Twoje są bardzo ładne. Sama rozumiem walkę o to aby wyglądały jak najlepiej. Niestety czasami włosy robią psikusa i nie chcą się ułożyć tak, jak bym chciała bez… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Gratuluję i zgłaszam się:
kasia_pi1@wp.pl

Paula
Gość

Koniecznie musze wyprobowac te placki 😀
Chetnie wezme udzial w konkursie ciasteczkooo.paula@onet.pl

Home on the Hill
Gość

Po pierwsze gratuluję serdecznie książki, to naprawdę wielkie sukces!:)) To musi być niezwykłe uczucie trzymać w dłoniach wydaną książkę, którą napisało się samodzielnie:)) Po drugie niezwykłego smaka zrobiłaś mi na te placuszki, na pewno wypróbuję przepis. przesyłam uściski i życzę wszystkiego dobrego:))

calipse
Gość

Uwielbiam sheinside 😀 A te majtki cudowne, widziałam chyba kiedyś jeszcze inne wzory, kotki i takie tam. Kupiłabym ale najpierw muszę poprawcować na pupą -_- Bolące kolana nadchodzą! paulaxw@gmail.com

madzikos
Gość

Współczuję usosa, jak na razie słyszałam o tym systemie same niepochlebne opinie 😛 U mnie na uczelni plan zajęć jest ustalony odgórnie, więc nie ma problemu z odświeżaniem strony. Gorzej tylko jak komuś plan nie podpasuje 😉
Kurczę, te loki są cudowne, już się naoglądałam pełno tutoriali o kręceniu loków, ale jakoś nigdy mi nie jest po drodze żeby je sobie zrobić 😛 A ta "bobowa" fryzura też jest super! Tylko żeby wytrwać tak długo i zapuścić do niej grzywkę… 😮
Po wypłacie zamawiam Twoją książkę! A co! Czytałam darmowy fragment i jest super 😀
mail: magdalena.drobinska@gmail.com

Kinga E.
Gość

Zastanawiam się, czy mogłabym zaufać czemuś takiemu, jak ten lokaj, w sprawie tak ważnej jak usos… co prawda nie zawsze wygrywałam tę walkę z czasem, ale zazwyczaj udawało mi się wyjść obronną ręką.
Gratuluję książki, masz powody do dumy i z resztą z samego stylu Twojego pisania widać, że jesteś optymistyczna i zadowolona z życia:)
pozdrawiam!

kinga.englot@gmail.com

Panna Nika
Gość

Fajny ten planer, swoją drogą zaraz przejrzę całego bloga, nie wiem czemu nie trafiłam tam wcześniej 🙂 Też zrobiłam swój planer, szukam jeszcze odpowiedniego segregatora, bo chciałabym taki organizerowy jak filofax, żeby można go było spiąć…
Ja z usosem walczę dzisiaj, o wolny czwartek 😛

I ja się chętnie pokonkursuję, lubie sheinside: easiertorun.at.wp.pl

MaRuda
Gość

Aniu, gratuluję książki i czekam na wypłatę i również zamówię. Czytałam już ebooka, ale fizyczna książka do której zawsze można zajrzeć jest o niebo lepsza! 😉 Zaintrygowały mnie te bezglutenowe placki, chyba zaraz polecę po soczewicę, wyglądają pysznie 🙂

pozdrawiam!

nadine009@gmail.com

Carrie
Gość

Prośba o planer wysłana, a sam blog będę obserwować! 🙂 Przede wszystkim tekst o wydaniu książki i wywiad, tekst z cytatami-najbardziej mnie ucieszyły i poruszyły!

I ja spróbuję swoich sił w konkursie: justynad3@gmail.com

pidzamowa
Gość

Long bob chodzi za mną od dawna 😉 Jednak trochę mi szkoda długich włosów… już dwa razy zrezygnowałam przed wizytą u fryzjera i skończyło się na farbowaniu, ale może do trzech razy sztuka 😉

Sar ah
Gość

Musze wypróbować zrobić takie bezglutenowe placki: D

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Post jak zawsze ciekawy 🙂 Czytam wszystkie Twoje wpisy oraz komentarze ale samej rzadko zdarza mi się komentować, wolę czytać (mam nadzieję, że to Cię nie urazi). Pierwszy komentarz zostawiłam dopiero po przeczytaniu postów "Zmieniłaś się! Nie jesteś taka jak kiedyś!" i o wydaniu Twojej książki (robię postępy 😀 ) I właśnie dziś dotarła do mnie Twoja książka, co mnie bardzo cieszy bo zastanawiałam się co zrobić z dzisiejszym wolnym popołudniem 🙂 Już nawet ją powąchałam (chyba takie zboczenie) Ogarnę co muszę i zabieram się za czytanie, jedyne co rzuciło mi się w oczy od razu, to wielkość czcionki chyba… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Za duża 🙂 ale to kwestia przyzwyczajenia, czyta się dobrze ale ostatnie książki, które czytałam były pisane sporo mniejszą czcionką i stąd ten pierwszy "szok" 🙂 Wczoraj późno zaczęłam ale dziś jak wrócę wieczorem to już ją skończę i chętnie podzielę się opinią z innymi 🙂
S.

fuckinlove
Gość

I co tu teraz napisac zeby nie bylo ze chce sie podlizac ;)? Moze powiem ze dzieki temu postowi(a raczej komentarzowi,ehhhh no wiecie o co chodzi) stwierdzilam ze mam mase ubran na "potem,impreze,inne buty itd" a przeciez mialam miec gdzies opinie ludzi! Wiec jutro biegne w pieknej bluzce z cekinami na lekcje francuskiego ;d julias2609@gmail.com

Jola Góralczyk
Gość

zgłaszam się 🙂 może raz mi się uda! niewyspanajola@gmail.com

Tusia
Gość

Nałogowa konkursowiczka? to coś o mnie kilka lat wstecz nigdy nie zapomnę mojej pierwszej narody jaką był krem nivea wygrany w Filipince takie piękne czasy. Książki gratuluję, a twój wpis o gaciach dał mi naprawdę dużo do myślenia i to na długo, w mojej rodzinie jak byłam mała zawsze mama pilnowała, żebym przebierała się w domowe ciuchy, no bo broń boże jeszcze zaleje odświętny dres rosołkiem czy też jeszcze gorzej bo barszczem, na szczęscie teraz uważam, że to są tylko ubrania i bez sensu chuchać i dmuchać na cos co za jakiś czas wyjdzie z mody lub co gorsza kończąc… Czytaj więcej »

Believe
Gość

Gratulacje ! teraz wystarczy życzyć Ci jak największej sprzedaży książki 😉
Biorę udział w konkursie. Mój e-mail: malgosia.lihs@gmail.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gratuluję książki! 🙂
agatkacz@amorki.pl

PAPROCH
Gość

Aniu, jak miło mi, że zajrzałaś do mnie 🙂 Ważni są dla mnie ludzie, prywatnie i zawodowo. Rodzina. Spokój. A ostatnio – ścianka wspinaczkowa 🙂 Twój blog jest jednym z nielicznych, które odwiedzam regularnie i naprawdę chętnie podczytuję. Ajesteś bardzo pozytywną osobą, oby tak dalej. PS. Gratuluję wydania książki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, tekst o majtkach bezbłędny 😉 Też mam w sobie takie skąpiradło, żeby np. za żadne skarby nie zniszczyć jakiegoś ciucha "na miasto" łażeniem nim po domu. Ciężko to wyplenić z siebie 😀 A przecież kobietą jestem codziennie, a nie od momentu wyjścia na ulicę, najwyższy czas do tego dorosnąć. Dzięki Tobie człowiek często uświadamia sobie takie niby oczywistości, na które sam nie zwraca uwagi, dzięki Aniu! 🙂
A skoro dziewczyna mająca doświadczenie w wygrywaniu dmuchanych pokrowców na banany radzi wziąć udział – to biorę. mail: viselle05@wp.pl
Pozdrawiam, trzymaj się ciepło 🙂

Seikatsu Yume
Gość

Fajne podsumowanie i bardzo dużo linków 😉
Gratuluję wydruku =]

Ula W
Gość

Kurcze skasował mi sie cały kom:( Zacznę jeszcze raz:
Cześć Aniu! Oczywiście zachęciłas mnie do skomentowania twoim konkursem;) 1. nie przeczytałam jeszcze twojej książki, ale mam to na uwadze 2. tez mam środe wolną 3. uważam, że majtki mogą być wygodne i sexy 4. nic jeszcze nigdy nie wygrałam(poza ogromnym miśkiem jak byłam mała, jakiś konkurs lata z radiem, niosłam go z siostrą i mamą przez całe miasto i ludzie się dziwnie patrzyli hehe) 5. pozdtawiam cię cieplutko!!!! ula

Ula W
Gość

a i jeszcze ten mejl: ulawisnia92@gmail.com

Polowanie na zdrowie
Gość

Na Wizażu była dyskusja o tym, czy da się utrzymać z popularnego bloga. Jako przykład padł m.in. Twój blog i chyba nikt nie pisał o tym ile wydajesz, tylko o tym ile można zarobić na blogu takim jak Twój, hipotetycznie. Chyba trochę niewłaściwie odebrałaś tą dyskusję, bo po Twoim wpisie czy braku reakcji wygląda to tak jakbyś odebrała to negatywnie, a to nie była dyskusja o Twoich prywatnych zarobkach czy wydatkach, tylko hipotetyczna dyskusja o zarabianiu na blogu.

black_tree
Gość

tym naleśnikiem narobiłaś mi smaka, nie wiem tylko czy taki bez jajka przypadłby mi do gust 😉
iwonapieniazek@gmail.com

Previous
Jak nauczyć się chodzić na wysokich obcasach?
Jak dostać 100$ na zakup ubrań, co myślę o ślubach z nieletnimi i kilka innych newsów.