Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Jak kupować z Chin? Instrukcja dla początkujących :)

Wreszcie mam chwilkę, aby dodać instrukcję kupowania z Chin 😉 Od razu uprzedzam, że to instrukcja dla początkujących, przedstawiam MÓJ sposób, o Wasze proszę w komentarzach 😉Pierwsza sprawa : o co chodzi z tym cłem? Cło nie jest takie straszne, na odzież wynosi 12%,na kosmetyki chyba też, w każdym razie, to nie są wielkie kwoty. Zakupy do 150$ mogą być zwolnione z opłat celnych, o ile celnicy uznają, że to ilość detaliczna, towar jest dla nas i nie jest przeznaczony na handel. W praktyce ja kupuję z Chin mniej więcej raz na miesiąc, kupuję drobne rzeczy a cło zapłaciłam jeden raz. Kupowałam więcej rzeczy, dostałam uprzejmego maila od służby celnej . Przesłałam im screeny z kwotami które zapłaciłam i wpłaciłam 20 zł z groszami. Paczka do mnie dotarła bez problemu.


Jeśli często kupujesz na allegro, być może nieświadomie już kupiłeś coś z Chin 😉 Kwitnie tam dropshipping, czyli ty wpłacasz Polakowi np. 200 zł za buty, a on płaci Chińczykowi 20$ i podaje mu Twoje dane do wysyłki. A Ty się zastanawiasz, czemu czekasz na paczkę tak długoooo 😉 


Uwaga na dwie rzeczy :Jeśli kupujesz trampki Converse za 15$, nie zdziw się, jak celnicy do Ciebie zadzwonią. W takiej sytuacji jedyne słuszne co możesz zrobić, to zrezygnować z przesyłki i się kajać. Paczka zostanie zniszczona/odesłana.


Drugie ryzyko : Chińczycy często piszą free sample albo gift – w takiej sytuacji celnik ma prawo uszkodzić towar albo napisać na nim sample. Nie wiem, czy to się jeszcze praktykuje, ale 4 lata temu moja koleżanka kupiła bluzkę, na której służba celna napisała jej markerem “SAMPLE”.

Jeśli kupujesz pojedyncze sztuki za niewielkie kwoty – wszystko jest ok. Jeśli przekroczysz, płacisz te 12 % + koszt obsługi celnej. I wszystko. Warto ZAWSZE w adresie paczki podawać e-mail i telefon, wtedy celnicy skontaktują się z Tobą tą drogą.


To by było na tyle.

Praktyka wygląda tak:

Sklep typu BuyinCoins. Polecam na początek 😉


Przeglądam ich ofertę, wybieram różne produkty. Powiedzmy, że w oko wpadła mi łyżeczka Unny.  5 sztuk kosztuje ok 3 zł. Klikam i kupuję. BuyinCoins ma taki model sprzedaży, że przesyłka zawsze kosztuje 0 zł. Mają to wkalkulowane w ceny wszystkich produktów, aczkolwiek kod śledzenia paczki mamy dopiero po przekroczeniu bodajże 30$.


Ja na łyżeczkach nie poprzestałam i kupiłam kilka innych rzeczy.

Zrobiłam zakupy za 31 USD. Powinny kosztować 35.30, ale wpisałam w google “buyincoins coupon” i skorzystałam z kodu. Warto się zarejestrować, bo kupony przychodzą na maila.


Obecna promocja daje zniżkę 8%,plus zgarnęłam upust za kilka sztuk jednego z produktów.

Płatność. Do wyboru mam paypal albo “standard checkout”.Na paypalu dawno przekroczyłam limity i musiałabym zweryfikować go kartą, czego robić nie chcę, bo na paypal łatwo się wbrew pozorom włamać. Nie neguję tego sposobu płatności, ale odzyskanie skradzionych z paypala pieniędzy jest niemożliwe, więc mam inny sposób. Pomaga on też oszczędzić przy przewalutowaniu.

Kiedyś kupowałam bardzo dużo z Chin (między innymi są tam pomoce Montessori 3 x taniej niż w Polsce), głównie pomagałam dokonać zakupu znajomym 😉 Albo rodzicom moich uczniów, którzy potrzebowali dobrych pomocy do samodzielnej pracy z dzieckiem. Dzisiaj już tego nie robię i robić nie będę, bo szkoda mi czasu ;-))) Straciłam wątek…więc dlatego, ze kupowałam dużo, założyłam kartę pre-paid w USD.


Zalety – mam na niej tyle, ile przeniosę z konta, więc nikt nie może ode mnie ściągnąć więcej, niż chcę. Nie tracę ani grosza przy przewalutowaniu, bo mam liczone bo rzeczywistym kursie (przy przewalutowaniu możemy stracić ok. 10 gorszy na jednym $, czasami dochodzi jeszcze koszt przelewu zagranicznego albo inne ukryte opłaty banku).


Aby złożyć wniosek o Ekartę USD potrzebujemy być posiadaczami darmowego eKonta  .  Kiedy już je mamy, składamy wniosek o ekartę, możliwe są dwie waluty – euro i dolary.

Ja polecam dolary, bo w chińskich sklepach jest dużo taniej w tej właśnie walucie 😉 Nie tylko w chińskich zresztą. karta kosztuje chyba 20 zł rocznie ale… gwarantuje mi bezpieczeństwo, bo jak ją rozładowuje (dwa kliknięcia) to nikt nie może mi nic z niej ściągnąć.

Otwieram więc bank, klikam “Modyfikuj” i w ciągu 5 sekund przesuwam sto złotych z hakiem na ekartę. Musze operację potwierdzić jednorazowym hasłem, więc jest to całkowicie bezpieczne 😉 



Następnie przechodzą do płatności:

 Przepisuję swoje dane, oraz dane karty.


Ściągają mi z karty tyle, ile powinnam zapłacić. Nie tracę 5 czy 6 zł na przewalutowaniu.

Okulary i rzeczy większego kalibru – tutaj polecam sklep firmoo.com

O tym, że okulary sprawdzałam u profesjonalisty, pisałam przy pierwszej recenzji. Te, które widzicie wyżej, kupiłam siostrze. Oto ich model : http://www.firmoo.com/eyeglasses-p-2476.html Dzisiaj byłyśmy u okulisty i wada Zuzy się zmniejszyła, mamy nową receptę, więc jak wrócę z krótkiego wakacyjnego wypadu, zastanowimy się nad ramkami i zamówimy kolejne 😉 

Okulary w Polsce są bardzo napompowane cenowo. Dla biednych rodzin to już w ogóle wielki,wielki problem, tym bardziej, ze wzornictwo tych tańszych skazuje dziecko na pośmiewisko.

W firmoo pierwsza para jest darmowa : http://www.firmoo.com/free-glasses.html, płaci się tylko koszt wysyłki. Oczywiście darmowe okulary nie dot. każdego modelu, ale pierwsza para może kosztować 50% ceny wyjściowej 😉  Koszt przesyłki w najgorszym razie wynosi chyba 60 zł, więc okulary można mieć już za tę kwotę. Na stronie krok po kroku prowadzą przez proces zakupu, wklepujesz dane z recepty (nigdy nie kupuj okularów na oko!) i czekasz na przesyłkę. Przychodzi kurierem w ciągu kilku dni. Zawsze z etui twardym, etui miękkim, śrubokrętem, zapasowymi śrubkami i ściereczką. Kontakt jest na medal.

Jeśli nie potrzebujesz okularów, a znasz kogoś , kto ma mało pieniędzy, zrób mu prezent 😉


Inne sklepy : Aliexpress – takie chińskie allegro z opcją kup teraz. 

www.aliexpress.com


Zdecydowałam się na bluzkę w kropki, którą pokazywałam tu.https://www.aniamaluje.com/2014/06/wishlista-czerwiec.html

Pierwsze, co powinniśmy zrobić, to zerknąć na opinie o produkcie. Kupujący często piszą, czy materiał przypomina ten ze zdjęcia, czy nie.

Zawsze można poprosić o przesłanie real foto -moja koleżanka dwa lata temu kupiła tak….suknię ślubną. To jest hardkor, ale zwróćcie uwagę, że w salonach kiecki są made in china 😉 Kosztowała niewiele ponad 100$, i szyta była na zamówienie, według wymiarów. Zanim paczka doszła, koleżanka zakochała się  w innej sukience w salonie, i kupiła inną (miłość od pierwszego wejrzenia). Ta chińska wyglądała bardzo ok! wymagała profesjonalnego prasowania i była jednak ciut za luźna w biuście, ale nawet z przeróbką krawiecką byłby to interes życia. Sukienka została sprzedana z dużym zyskiem. Bardzo dużym 😉 Do tego stopnia, że moja znajoma planowała otworzyć taki biznes, sprowadzać wiele sukni z Chin i jeśli kilka okaże się bublami, to sprzedać je tanio, pozostałe z dużą przebitką. Kosztem byłby lokal i zatrudnienie krawcowej, aczkolwiek poległa w fazie planowania przy ogarnianiu VAT-u i innych formalności.

Jednak to jest hardkor.

Prawda jest taka, że czasami kupiony towar jest wykonany z innego materiału niż na zdjęciu. Z opisem zazwyczaj się zgadza 😉 Zdarzają się urwane nitki, niedofarbowania. ja osobiście jeszcze na bubel nie trafiłam, ale nie kupuję tych najtańszych towarów. Jakoś określiłabym słowem “sieciówkowa”. Większość ubrań jest jak z H&M.

Wiele gadżetów innych artykułów zaskakuje mocno na plus. Np. moja ukochana pęseta za 1$ 😉 


Płacę jak w buyincoins i tyle.


Obiecałam wam konkurs, niestety w praniu jego warunki okazały się bardzo niekorzystne, musiałabym obwiesić ten post bankerkami i linkami i jeszcze raz banerkami. Trudno 🙁

Dwie rady na koniec : unikamy płacenia przez western union, a jeśli to jedyna opcja – wiejemy z aukcji. WU jest w Chinach dla osób prywatnych, a w sklepach sprzedają firmy.

Rada numer dwa : zdarza się, że chińczyk sprzedaje towar, którego nie ma (na Aliexpress). Miałam tak z sukienką. jeśli nie dostaniesz towaru (Ali zapewnia gwarancję ZAWSZE) automatycznie klikasz i w ciągu kilku dni kasa wraca na konto.

Czasami darmowa wysyłka jest , ale powyżej 15$. 


Możesz dostać od Chińczyka mail typu “oh dear, we send for free, but only from 10$, please understand us”.

W ogóle bardzo często kiedy prosi się o zdjęcie real foto, dostawałam odpowiedź zaczynającą się “hello sweetie”  albo :Thanks so much dear

it is very nice, you are so nice.
😀
Podsumowując:
Na początek polecam buyincoins (wysyłka zawsze za free).
Ja płacę eKartą Visa w USD. Jest to karta pre-paid. Różnica jest jak z telefonem w abonamencie albo na kartę – w abonamencie może Ci zeżreć środków do oporu, na kartę – tylko tyle, ile masz 😉 Potrzeba do tego darmowego eKonta w mbanku
Nie przekraczamy 150 $.
Jeśli nie wiemy, czy zapłacimy cło – kontaktujemy się ze służbą celną przed zakupem.
Prosimy sprzedawcę o wysłanie real foto (np. drogich ubrań)
Na przesyłkę zazwyczaj czeka się ok 10 dni. Z firmoo i tam, gdzie zamawiamy kurierem – ok 5.
Jeśli czekamy dłużej, to zazwyczaj dlatego, że paczka była sprawdzana w urzędzie celnym – może przyjść bez oryginalnych opakowań w zastępczej kopercie z  pieczątkami “urząd celny, sprawdzono”.

Mnie jeszcze nigdy nie spotkało nic złego. Z moich doświadczeń wynika, że Chińczycy to bardzo honorowi ludzie i starają się dbać o swoje dobre imię. Jeśli coś jest nie tak, zazwyczaj dostaję maila w którym dziesięć razy pada “Im so sorry my dear” i wytłumaczenie, że np. będą mieć towar za 2 dni i wyślą dopiero wtedy.

Kupiłeś kiedyś coś z Chin? 😉

PS. dopisek 11.11 -> dzisiaj trwają wielkie wyprzedaże na ali, dlatego aktualizuję ten tekst o stosowną infrmację. Poprzednio ukazał się w czerwcu 2014 🙂
Koniecznie sprawdźcie, można zgarnąć bon np. na 2$ ważny powyżej 2 $ 😀 czyli można kupić pędzel do makijażu za kilka centów 😉

www.aliexpress.com









Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

88
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
38 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
meringuejojoTony MontanaMagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Doskonała instrukcja, ja zawsze proszę siostrę 🙂 Mam konto w mbnaku, więc składam zaraz wniosek o kartę. To jest to, czego się obawiałam, a Ty na wszystko znasz rozwiązanie. No pięknie wyglądasz na zdjęciu, uroczo!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja za opłatę celną płaciłam 50 zł :/ mimo, że zamówiłam dwie bluzki, jedną parę spodni i jedną parę butów

madosia
Gość

ja się wkręciłam w aliexpress 🙂 po co przepłacać na allegro

Kinga Kornacka
Gość

Chińczycy często piszą free sample albo gift – w takiej sytuacji celnik ma prawo uszkodzić towar albo napisać na nim sample.- Ale jak to zniszczyć?! ;o + Co powoduje tam napis SAMPLE?

Poza tym ja jeszcze nigdy nie kupowałam nic bezpośrednio z Chin, jednak coraz bardziejmnir to przekonuje, dlatego czekałam na wpis 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

SAMPLE oznacza po angielsku "próbka". Chodzi o to, że potem nie będzie można tego sprzedać – skoro to tylko próbka, w celu np. sprawdzenia materiału, to taki napis nie powinien być problemem. A celnicy mają pewność, że nikt nie zacznie sprzedawać takich koszulek na bazarze.
I nie "zniszczyć", tylko "uszkodzić" 😉 to duża różnica 😀
U.

Kinga Kornacka
Gość

A, no to wszystko się wyjaśniło. Nie wiem czemu myślałam, że chodzi tu o coś negatywnego i z tego nastawienia pewnie wynikło to moje błędne rozumowanie ;p

Patrycja Kania
Gość

Świetna instrukcja <3
Dzięki za link do firmoo – przyda się 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Okulary przez internet? Nie obawiacie się, że będą za szerokie? Podawane wymiary rozstawu mogą nie pasować po założeniu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Okulary trzeba zmierzyć! Inna opcja nie wchodzi w grę. Oprawki mogą być piekne ale totalnie do nas nie pasować

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, świetnie wytłumaczone, aż nabrałam ochoty na zakupy. A próbowałaś może zamawiać przez eBay? Ja na eBay wzdycham do pięknych książek w korzystnych cenach, ale jakoś nadal brakuje mi odwagi by coś zamówić. Chyba pora się przełamać…

Karolina Franieczek
Gość

ebay to też nic strasznego. Mają ochronę kupujących, więc jakby coś się działo, to ebay blokuje pieniądze, które wpłacamy i dopiero po odpowiednim czasie przekazuje je sprzedającemu. Jeśli zgłosimy problem, kasa do nas wróci. Nie ma się czego bać, a można naprawdę wyhaczyć perełki. Ile ja książek nakupowałam po 1EUR to tylko mój regal wie. 😉

almondcake
Gość

eBay jest duuużo lepszy niż allegro, bo masz gwarancję zwrotu pieniędzy w razie nieotrzymania towaru. Tam jest taki fajny haczyk, że to sprzedawca musi udowodnić, że wysłał towar i że go otrzymałaś a nie jak na allegro, że to kupujący udowadnia, że czegoś nie otrzymał 😉 Ja ze swojej strony bardzo polecam, używam go ponad pół roku i przez ten portal nakupowałam naprawdę dużo rzeczy 😉 czasem przychodzą straszne buble, jak prosto z chińskiego sklepu (zapewnie wiecie, o co chodzi…) ale czasem jakość jest nieporównywalna do ceny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ojj dziewczyny, kusicie jeszcze bardziej… Może zadam teraz strasznie głupie pytanie… ale zamawiacie na eBay com czy co uk?

almondcake
Gość

ja używam ebay.com od samego początku 😉

the Cieniu
Gość

warto tez wspomniec o sklepie Born Pretty Store, na przesylke sie strasznie dlugo czeka, ale maja tam mnostwo fajnych rzeczy, sama juz kilka razy tam cos zamawialam 🙂

Nat
Gość

A miałam już nic nie kupować w tym miesiącu! 😀
Zastanawiałam się już wcześniej nad tym aby zamówić coś z Chin ale bałam się, że paczka nie przyjdzie i stracę pieniądze. Teraz na pewno spróbuje – dzięki za instrukcje! 🙂

bognyprogram
Gość

Orientujesz się jak to jest w innych bakach z ekartą?:( Desperacko pragnę zakupów na czymś innym niż obrzydłe allegro, a z tego co piszesz paypal to wcale nie jest fajna opcja.

Edytka
Gość

W Alior Sync (znaczy, teraz T-mobile usługi bankowe) można założyć konto z inną walutą, darmowo. Do wyboru są euro, dolary i jeszcze jakieś dwie waluty 🙂

bloo.
Gość

ja do tej pory robiłam zakupy jedynie na eBay. Czaję się na zakupy na Aliexpress, tylko obawiam się trochę nie trafienia z rozmiarem..

Ania Abakercja
Gość

nigdy nie kupiłam nic przez internet, a co dopiero z chin 😛

ona
Gość

kupiłam dzięki tobie podróbkę szczotki TT i ostatnio skarpetki złuszczające, teraz mam ochotę na tą gąbeczkę do makijażu BBlender i tą łyżeczkę (jakaś telepatia, ostatnio o niej sobie przypomniałam).
Mimo twoich instrukcji, jednak zostanę przy eBay :), odzież Japan Style, bardzo mi się podoba, ale weź tu traf na jakość.

Edytka
Gość

Na wizażu jest wątek dot. chińskich ubrań z e-baya, dziewczyny często podają sprzedawców, jakość i zgodność z opisem 🙂

Beatka Antoniak
Gość

Mam jeszcze pytanie. Jak długo czeka się na przesyłkę? Przy darmowej wysyłce czas oczekiwania od 15 do 34 dni. Zastanawiam się, kiedy zacząć się martwić 🙂

Beatka Antoniak
Gość

przeczytałam tekst jeszcze dwa razy i nie widzę… w szczegółach jest spory rozrzut, ale rozumiem, że jak piszą 15-34, to te 34 to max maxów? 🙂

Zashevka
Gość

Nie kupowałam nigdy w Chinach, bo zawsze trochę się bałam i uciekałam od takich zakupów. Dziękuję za poradnik, wszystko to wygląda tak dobrze i bezpiecznie, że może się skuszę 🙂 Nie wiesz czy można płacić przez PayPal? Próbowałaś kiedyś?

BlingAlley
Gość

Sama kiedyś nieświadomie zamówiłam odtwarzacze mp3 na allegro dla braci na urodziny. Zamówiliśmy je z bodajże tygodniowym wyprzedzeniem żeby spokojnie mogły dotrzeć. No cóż pojawiły się 2 tygodnie po fakcie ale bracia na szczęście wybaczyli. 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja dalej nie rozumiem, jak zamówić na np. firmoo okulary, jak dokonać przelewu? Tak samo jak pisałaś wcześniej-trzeba mieć ekartęusd?A co jeśli nie mam konta w mbanku?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo dziękuję za instrukcję 🙂 Już dawno chciałam zacząć kupować z Chin, ale zawsze wydawało mi się, że to duże ryzyko. Bardzo przydatne informacje, super!

Edytka
Gość

Bardzo fajnie stworzony poradnik 🙂 Dziękuję!
A z tymi okularami to ciekawostka. Choć nie wiem, czy zaufałabym swojemu wyborowi pod względem oprawek 🙂

Agata Wełpa
Gość

Kiedyś bardzo dużo rzeczy kupowałam z Chin, zwykle dochodziły, zdarzył się jednak jeden wyjątek nad którym bardzo ubolewałam, może służba celna nie miała jak się ze mną skontaktować? :O 😀

Katsumi
Gość

Ja na razie kupowałam z Korei i Japonii, zawsze przez e-bay albo z Singapuru od Azjatyckiego Cukru 🙂 Jak na razie tylko raz belgijscy celnicy przetrzymali mi Kaminomoto, bo "nie było wystarczająco dobrze opisane". Cóż, sprawdziłam etykietkę i pan Japończyk wpisał nazwę, cenę oraz, że jest to Hair Treatment. Tak więc musiałam zabulić 7e cła i 12 obsługi!! A co do kupowania z Chin, ostrzyłam już sobie zęby na ciuchy, wszak wszystko, co w H&M to też chińskie. Mam jedynie zastrzeżenia co do rozmiarów.. Jaki wybrać? (chyba XXL w chińskiej rozmiarówce :D) I czy da się towar zwrócić? Wydaje mi… Czytaj więcej »

m
Gość
m

Katsumi, a skład był podany? Kupując orientalne specyfiki czy cokolwiek, co może zawierać składniki pochodzenia zwierzęcego czy roślinnego, trzeba miec na uwadze listę gatunków objętych CITES. W razie wpadki grożą spore nieprzyjemności.

Katsumi
Gość

Tak, skład zawsze jest podany w INCI , inaczej bym nie kupiła.. Poza tym kupuje tylko renomowane kosmetyki z Mizona albo Hada Labo albo innych. Skład sobie sprawdzam wcześniej i wówczas zamawiam. Niemniej jakby cos było z tej listy to bym nie wiedziala, bo nie mialam o niej pojecia 😉 Dzieki!
(W Kaminomoto to tam sa jakies ziola glownie typu tymianek itp, wiec spox 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zabawnie wyglądasz na tym zdjęciu, jakbyś miała główkę doklejoną 😀

btw. jeśli chodzi o okulary z firmoo – jak to jest z wyborem dodatkowych opcji? chodzi mi głównie o antyrefleks – trzeba dodatkowo za to płacić przy pierwszej parze free?

Słonecznik
Gość

Zdarzyło mi się kupić kilka rzeczy na all z Chin, no i Firmoo oczywiście 😉
Muszę zobaczyć jak jest z tą kartą w moim banku.

pidzamowa
Gość

Aniu, a taka karta jest tylko wirtualna, czy dostajesz też ją w rzeczywistości?

Jestem zupełnie ciemna w tych bankowych sprawach, mam zwykłą kartę z mbanku i pamiętam, że jak leciałam do Szwecji to bilet lotniczy przez Internet, czy bilet z lotniska w automacie mógł kupić tylko mój przyjaciel posiadający kartę kredytową… Zastanawiam się czy ta ekarta Visa rozwiązałaby te problemy.

Seldirima
Gość

Mam taką eKartę z mBanku i jest jak najbardziej materialna 😉 Tylko mam ją w Euro, a kupuję często w dolarach albo funtach i wtedy przy np. kilku funtach trzeba doliczyć do ok. 2zł na przewalutowanie.

kreconowlos a
Gość

ja jeszcze się obawiam zamawiać cokolwiek z zagranicznych sklepów 😉

Cukrowy motyl
Gość

Nie przypuszczałam, że w sumie to takie proste. Zawsze i tak jakoś obawiam się zamawiać z Chin choć jeżeli już mi się zdarza to raczej wybieram eBay-a. Ostatnio nawet sobie papiloty do włosów zamówiłam. 🙂

Monika N
Gość

ja jeszcze nic nie zamawiałam z Chin, bo właśnie nie wiedziałam za bardzo jak płacić, żeby było korzystnie 🙂 Fajnie, że o tym napisałaś, bo będę mogła skorzystać z Twoich rad 🙂

tlusta_papuzka
Gość

Dzięki wielkie za łopatologiczną instrukcję! 🙂

Seldirima
Gość

Ja kupowałam jeszcze niedawno sporo rzeczy z Chin lub Hongkongu za pośrednictwem eBay. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby celnicy coś uszkodzili celowo (co to w ogóle za praktyka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak można niszczyć nawet coś oznaczone jako "sample" albo TYM BARDZIEJ "free gift" :/). Najczęściej kupowałam półfabrykaty do robienia biżuterii, bo bardziej opłacało mi się kupić kilkadziesiąt sztuk za granicą niż kilka sztuk w sklepie stacjonarnym lub na Allegro. Niestety chyba aż dwa razy nie doszły do mnie miedziane "szpilki" – nie wiem czy celnicy je zatrzymali i dlaczego :/ (zwłaszcza, że inne miedziane lub "brązowe" materiały normalnie dochodziły). Cła nigdy… Czytaj więcej »

Kamila Ziel
Gość

Aniu proszę potwierdź, że dobrze rozumuję ;-P
Zakładam ekonto-składam wniosek o kartę-doładowuję konto-robię zakupy-płacę za nie-czekam na paczkę?!
Przepadłam w sklepie aliExpress i chciałabym zrobić tam zakupu za ok 100$, będą tam dwie "oryginalne" koszulki – myślisz że zapłacę za nie większe cło? Orientujesz się jakie są tam koszty wysyłki?

Julka Kulka
Gość

Super blog zapraszam do mnie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu mam do Ciebie pytanie odnośnie kupowania na BuyitCoins i cła. Wybrałam sobie sporo rzeczy (ok.15 przedmiotów) i większośc jest po około 1-2$ i łączna kwota wyszła jakieś 35$.. uważasz, że będę musiała zapłacic cło? Są to drobne przedmioty i jeden komin, portfel i foremki do robienia lodów, więc paczka raczej będzie średniej wielkości..
Pozdrawiam 🙂 i dziękuję za wpis! Chyba zbankrutuję jak zacznę zamawiac 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu a z jakiej strony masz ten kod rabatowy? Jak wpisuje te znalezione pisze, że nie znaleziono takiego 🙁

Barbara
Gość

Genialny post 🙂 . Sama najchętniej kupuję na ebayu i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się zapłacić cła 🙂 Świetny blog, mnóstwo porad. Dzięki!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy mogłabyś wytłumaczyć o co Tobie chodziło pisząc, że : "Uwaga na dwie rzeczy :Jeśli kupujesz trampki Converse za 15$, nie zdziw się, jak celnicy do Ciebie zadzwonią. W takiej sytuacji jedyne słuszne co możesz zrobić, to zrezygnować z przesyłki i się kajać. Paczka zostanie zniszczona/odesłana." – tzn , że w tym momencie moja zapłacona przesyłka przepada, a ja muszę za to przepraszać i udawać, ze nie wiedziałam co zamawiam? 🙂
Pisałaś również o tym , jak Twojej koleżance napisali na bluzce markerem SAMPLE?? tzn. na samej bluzce czy na opakowaniu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź:) Swoją drogą, to od jakiegoś czasu na facebooku jest "wysyp" butików właśnie z rzeczami ewidentnie zakupowanymi na takim chińskim allegro itd.
Funkcjonują one bardzo dobrze już długi czas i można tam kupić i zamówić wszystko, więc ciekawa jestem jak im się udaje:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie rozumiem dlaczego jest zezwolenie na to aby sprzedawac podrobione rzeczy…..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Butiki o których mówię zamawiają w momencie kiedy ktoś składa zamówienie i opłaca towar, ale te zamówione rzeczy trafiają najpierw do właściciela butiku, a później do zamawiającego.
Śledzę sobie jeden butik już ładne 2 lata i tak to funkcjonuje:)
Zaznaczam, że obracają dużą ilością towaru.Jak im się to udaje-tego nie wiem.
A jeśli część tzw pośredników robi tak jak Ty napisałaś, to jestem ciekawa jak się tłumaczą klientowi kiedy paczka do nich nie trafi bądź kontaktuje się urząd celny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu!
Znasz strony bezposrednich importerow z Chin? ale tutaj mam na mysli strony na ktorych minimalne zamowienie to np. 300szt. ? Chce sie zaczac w to bawic, ale nie z drobnica. Za bardzo nie wiem jak sie za to zabrac noi najwiekszym problemem jest to iz nie znam takiej strony internetowej 😉 Bylabys w stanie cos zaradzic?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Elektronike I ciezko jest na aliexpres o dobra cene. Poprostu z takich stron sie to nie oplaca cenowo jesli chcesz jednorazowo kupic 300szt. Dlatego szukam czegos konkretnego I to jest ogromny problem ; (

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na alibaba.com można kontaktować się z importerami.

KAnka
Gość

Cześć,
mam pytanie odnośnie dodatkowych kosztów. W przypadków przelewów zagranicznych niektóre banki doliczają dodatkową kwotę za przelew (opłacamy banki pośredniczące). W przypadku PKO BP jest to 80zł. Czy zakładając konto PayPal można tego uniknąć? Nie chce zakładać kolejnego konta w banku. Chce zrobić zakupy na pandawill, telefon mam już wybrany, tylko ten dodatkowy koszt mnie dołuje. Masz na to jakąś rade?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba dzieki Tobie znalazłam rozwiązanie dla mojego chudego portfela i wybredności 🙂 Jakie sklepy jeszcze polecasz? Gdzie mozna ew.znaleźć liste takich sklepów chińskich?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Odzież,dodatki,buty. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej. Mam pytanie czy kupowałaś ze strony aliexpress jakieś kosmetyki do makijażu? Głównie chodzi mi o firmę THE BALM. Zastanawiam się nad jakością tych produktów. Pozdrawiam

KonradSpiewak
Gość

Witam.Tak, jako przedsiębiorcy przeprowadzamy się za granicę Polski w celu kontynuowania swoich działalności.Takim przykładem może być np.sprzedaż telefonów komórkowych sprowadzanych z Chin, a sprzedawanych w Polsce za pośrednictwem angielskich tzw.działalności gospodarczych.Prawnie i legalnie można zarabiać na pośrednictwie handlem każdego rozaju sprzętami, odzieżą i innymi towarami z Chin.Naturalnie wszystko odbywa się legalnie, gdyż mamy zarejestrowaną działalność gospodarczą w Anglii,a jednocześnie nasi współpracownicy są zameldowani w Polsce,więc automatycznie możemy swój towar wystawiać na wszystkich aukcjach w Polsce.Zainteresowanie towarami jest ogromne,a w razie niezadowolenia z zakupów przesyłkę zawsze można zwrócić na Nasz adres do Anglii.Naturanie przy takich zakupach należy wziąć pod uwagę fakt,że… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj. Chciałabym się upewnić jeszcze co do jednej wersji. Wysyłka oznaczona jako darmowa w China Air Post Mail jest faktycznie darmowa, czy to pojęcie obejmuje jedynie wysyłkę paczki do kraju, a za dostarczenie z punktu do domu trzeba dopłacać dodatkowo? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej 😉 Przymierzam się właśnie do pierwszego zakupu z Chin i przyznam, że nie wiedziałam, że to tak skomplikowanie wygląda… ;p
Powiedz mi proszę, czemu trzeba ich pytać o real foto? Zdjęcie zamieszczone przy ofercie, np. bluzki czy spodni, w praktyce nie pokazuje tego towaru? Spotkałaś się z taką sytuacją?

meringue
Gość
meringue

Nie rozumiem do końca tego kawałka: “Jeśli kupujesz trampki Converse za 15$, nie zdziw się, jak celnicy do Ciebie zadzwonią. W takiej sytuacji jedyne słuszne co możesz zrobić, to zrezygnować z przesyłki i się kajać. Paczka zostanie zniszczona/odesłana.” domyślam się, że 15 dolarów to trochę za mało za Converse, ale czemu przepraszać i zrezygnować? I pieniędzy też się nie odzyska zapewne? W sensie, o co jest się w tym momencie podejrzewanym?

jojo
Gość
jojo

Witam
Mam problem zamówiłam buty przez sneakerstore dla kogoś z rodziny.W regulaminie piszą ze są to orginalne.Proszę buty tyle ze prosto od producenta dlatego tańsze. Paczka została zatrzymana w urzędzie celnym w Pl, mam wypełnić druk który przysłali z pesel em i danymi.UC powiedział ze zgłoszą do kancelarii celem sprawdzenia czy towar nie jest podróbka i mogę mieć kłopoty. Doradźcie co robić przecież to 1 para butów za 299zl.,do użytku prywatnego.

Tony Montana
Gość
Tony Montana

Ja kupowałem żonie bardzo fajne rzeczy do makijażu tutaj http://www.gearbest.com/beauty-essentials-c_11686/?lkid=10634456 śmiesznie niskie ceny są , a jak jej pokazałem to jeszcze ubranka tam kupiła.

Magdalena
Gość
Magdalena

Mam pytanie czy jak zamówiłam towar i nielplacilam go czy moge zrezygnować bez radnego problemu.Jak mozna zrezygnować czy ja musze poinformować kogoś o tym.Niestety nie znam chińskiego jezyka.Wzielam paczke na konto i na poczcie bez braku śledzenia. Czy oni wogule ją wyślą?Bardzo proszę o pomoc.

Poradniki
Gość

http://hdmovies.pl/wish-bonus-free/ Polecam ten sklep z bonusem na start w wysokosci 100$

Previous
Się działo (6)
Jak kupować z Chin? Instrukcja dla początkujących :)