Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Rzadko jestem na Śląsku, a jeśli jestem to niestety tylko na chwilę, ale urok Nikiszowca działa na mnie za każdym razem jeszcze mocniej. Podobnie jak rolada z kluskami śląskimi i modrą kapustą, ktoś kto to wymyślił jest geniuszem. 
Jedna z najfajniejszych rzeczy w tym kraju to naprawdę zróżnicowana kuchnia regionalna. 
I przy okazji mam pytanie - czy ciasto ucierane to dla was ciasto, czy mówicie „upiekłam placek ze śliwkami”?
Bo dla mnie zdecydowanie są ciasta, i ciasta na które mówię placki.
#Katowice #Nikiszowiec #Śląsk #blogerka #podróżemałeiduże #podróże #zwiedzamy #kato #silesia #sukienka #ootdfashion #ootd #cegła #Polska

Rzadko jestem na Śląsku, a...

Jak kupować z Chin? Instrukcja dla początkujących :)

Wreszcie mam chwilkę, aby dodać instrukcję kupowania z Chin 😉 Od razu uprzedzam, że to instrukcja dla początkujących, przedstawiam MÓJ sposób, o Wasze proszę w komentarzach 😉Pierwsza sprawa : o co chodzi z tym cłem? Cło nie jest takie straszne, na odzież wynosi 12%,na kosmetyki chyba też, w każdym razie, to nie są wielkie kwoty. Zakupy do 150$ mogą być zwolnione z opłat celnych, o ile celnicy uznają, że to ilość detaliczna, towar jest dla nas i nie jest przeznaczony na handel. W praktyce ja kupuję z Chin mniej więcej raz na miesiąc, kupuję drobne rzeczy a cło zapłaciłam jeden raz. Kupowałam więcej rzeczy, dostałam uprzejmego maila od służby celnej . Przesłałam im screeny z kwotami które zapłaciłam i wpłaciłam 20 zł z groszami. Paczka do mnie dotarła bez problemu.


Jeśli często kupujesz na allegro, być może nieświadomie już kupiłeś coś z Chin 😉 Kwitnie tam dropshipping, czyli ty wpłacasz Polakowi np. 200 zł za buty, a on płaci Chińczykowi 20$ i podaje mu Twoje dane do wysyłki. A Ty się zastanawiasz, czemu czekasz na paczkę tak długoooo 😉 


Uwaga na dwie rzeczy :Jeśli kupujesz trampki Converse za 15$, nie zdziw się, jak celnicy do Ciebie zadzwonią. W takiej sytuacji jedyne słuszne co możesz zrobić, to zrezygnować z przesyłki i się kajać. Paczka zostanie zniszczona/odesłana.


Drugie ryzyko : Chińczycy często piszą free sample albo gift – w takiej sytuacji celnik ma prawo uszkodzić towar albo napisać na nim sample. Nie wiem, czy to się jeszcze praktykuje, ale 4 lata temu moja koleżanka kupiła bluzkę, na której służba celna napisała jej markerem “SAMPLE”.

Jeśli kupujesz pojedyncze sztuki za niewielkie kwoty – wszystko jest ok. Jeśli przekroczysz, płacisz te 12 % + koszt obsługi celnej. I wszystko. Warto ZAWSZE w adresie paczki podawać e-mail i telefon, wtedy celnicy skontaktują się z Tobą tą drogą.


To by było na tyle.

Praktyka wygląda tak:

Sklep typu BuyinCoins. Polecam na początek 😉


Przeglądam ich ofertę, wybieram różne produkty. Powiedzmy, że w oko wpadła mi łyżeczka Unny.  5 sztuk kosztuje ok 3 zł. Klikam i kupuję. BuyinCoins ma taki model sprzedaży, że przesyłka zawsze kosztuje 0 zł. Mają to wkalkulowane w ceny wszystkich produktów, aczkolwiek kod śledzenia paczki mamy dopiero po przekroczeniu bodajże 30$.


Ja na łyżeczkach nie poprzestałam i kupiłam kilka innych rzeczy.

Zrobiłam zakupy za 31 USD. Powinny kosztować 35.30, ale wpisałam w google “buyincoins coupon” i skorzystałam z kodu. Warto się zarejestrować, bo kupony przychodzą na maila.


Obecna promocja daje zniżkę 8%,plus zgarnęłam upust za kilka sztuk jednego z produktów.

Płatność. Do wyboru mam paypal albo “standard checkout”.Na paypalu dawno przekroczyłam limity i musiałabym zweryfikować go kartą, czego robić nie chcę, bo na paypal łatwo się wbrew pozorom włamać. Nie neguję tego sposobu płatności, ale odzyskanie skradzionych z paypala pieniędzy jest niemożliwe, więc mam inny sposób. Pomaga on też oszczędzić przy przewalutowaniu.

Kiedyś kupowałam bardzo dużo z Chin (między innymi są tam pomoce Montessori 3 x taniej niż w Polsce), głównie pomagałam dokonać zakupu znajomym 😉 Albo rodzicom moich uczniów, którzy potrzebowali dobrych pomocy do samodzielnej pracy z dzieckiem. Dzisiaj już tego nie robię i robić nie będę, bo szkoda mi czasu ;-))) Straciłam wątek…więc dlatego, ze kupowałam dużo, założyłam kartę pre-paid w USD.


Zalety – mam na niej tyle, ile przeniosę z konta, więc nikt nie może ode mnie ściągnąć więcej, niż chcę. Nie tracę ani grosza przy przewalutowaniu, bo mam liczone bo rzeczywistym kursie (przy przewalutowaniu możemy stracić ok. 10 gorszy na jednym $, czasami dochodzi jeszcze koszt przelewu zagranicznego albo inne ukryte opłaty banku).


Aby złożyć wniosek o Ekartę USD potrzebujemy być posiadaczami darmowego eKonta  .  Kiedy już je mamy, składamy wniosek o ekartę, możliwe są dwie waluty – euro i dolary.

Ja polecam dolary, bo w chińskich sklepach jest dużo taniej w tej właśnie walucie 😉 Nie tylko w chińskich zresztą. karta kosztuje chyba 20 zł rocznie ale… gwarantuje mi bezpieczeństwo, bo jak ją rozładowuje (dwa kliknięcia) to nikt nie może mi nic z niej ściągnąć.

Otwieram więc bank, klikam “Modyfikuj” i w ciągu 5 sekund przesuwam sto złotych z hakiem na ekartę. Musze operację potwierdzić jednorazowym hasłem, więc jest to całkowicie bezpieczne 😉 



Następnie przechodzą do płatności:

 Przepisuję swoje dane, oraz dane karty.


Ściągają mi z karty tyle, ile powinnam zapłacić. Nie tracę 5 czy 6 zł na przewalutowaniu.

Okulary i rzeczy większego kalibru – tutaj polecam sklep firmoo.com

O tym, że okulary sprawdzałam u profesjonalisty, pisałam przy pierwszej recenzji. Te, które widzicie wyżej, kupiłam siostrze. Oto ich model : http://www.firmoo.com/eyeglasses-p-2476.html Dzisiaj byłyśmy u okulisty i wada Zuzy się zmniejszyła, mamy nową receptę, więc jak wrócę z krótkiego wakacyjnego wypadu, zastanowimy się nad ramkami i zamówimy kolejne 😉 

Okulary w Polsce są bardzo napompowane cenowo. Dla biednych rodzin to już w ogóle wielki,wielki problem, tym bardziej, ze wzornictwo tych tańszych skazuje dziecko na pośmiewisko.

W firmoo pierwsza para jest darmowa : http://www.firmoo.com/free-glasses.html, płaci się tylko koszt wysyłki. Oczywiście darmowe okulary nie dot. każdego modelu, ale pierwsza para może kosztować 50% ceny wyjściowej 😉  Koszt przesyłki w najgorszym razie wynosi chyba 60 zł, więc okulary można mieć już za tę kwotę. Na stronie krok po kroku prowadzą przez proces zakupu, wklepujesz dane z recepty (nigdy nie kupuj okularów na oko!) i czekasz na przesyłkę. Przychodzi kurierem w ciągu kilku dni. Zawsze z etui twardym, etui miękkim, śrubokrętem, zapasowymi śrubkami i ściereczką. Kontakt jest na medal.

Jeśli nie potrzebujesz okularów, a znasz kogoś , kto ma mało pieniędzy, zrób mu prezent 😉


Inne sklepy : Aliexpress – takie chińskie allegro z opcją kup teraz. 

www.aliexpress.com


Zdecydowałam się na bluzkę w kropki, którą pokazywałam tu.https://www.aniamaluje.com/2014/06/wishlista-czerwiec.html

Pierwsze, co powinniśmy zrobić, to zerknąć na opinie o produkcie. Kupujący często piszą, czy materiał przypomina ten ze zdjęcia, czy nie.

Zawsze można poprosić o przesłanie real foto -moja koleżanka dwa lata temu kupiła tak….suknię ślubną. To jest hardkor, ale zwróćcie uwagę, że w salonach kiecki są made in china 😉 Kosztowała niewiele ponad 100$, i szyta była na zamówienie, według wymiarów. Zanim paczka doszła, koleżanka zakochała się  w innej sukience w salonie, i kupiła inną (miłość od pierwszego wejrzenia). Ta chińska wyglądała bardzo ok! wymagała profesjonalnego prasowania i była jednak ciut za luźna w biuście, ale nawet z przeróbką krawiecką byłby to interes życia. Sukienka została sprzedana z dużym zyskiem. Bardzo dużym 😉 Do tego stopnia, że moja znajoma planowała otworzyć taki biznes, sprowadzać wiele sukni z Chin i jeśli kilka okaże się bublami, to sprzedać je tanio, pozostałe z dużą przebitką. Kosztem byłby lokal i zatrudnienie krawcowej, aczkolwiek poległa w fazie planowania przy ogarnianiu VAT-u i innych formalności.

Jednak to jest hardkor.

Prawda jest taka, że czasami kupiony towar jest wykonany z innego materiału niż na zdjęciu. Z opisem zazwyczaj się zgadza 😉 Zdarzają się urwane nitki, niedofarbowania. ja osobiście jeszcze na bubel nie trafiłam, ale nie kupuję tych najtańszych towarów. Jakoś określiłabym słowem “sieciówkowa”. Większość ubrań jest jak z H&M.

Wiele gadżetów innych artykułów zaskakuje mocno na plus. Np. moja ukochana pęseta za 1$ 😉 


Płacę jak w buyincoins i tyle.


Obiecałam wam konkurs, niestety w praniu jego warunki okazały się bardzo niekorzystne, musiałabym obwiesić ten post bankerkami i linkami i jeszcze raz banerkami. Trudno 🙁

Dwie rady na koniec : unikamy płacenia przez western union, a jeśli to jedyna opcja – wiejemy z aukcji. WU jest w Chinach dla osób prywatnych, a w sklepach sprzedają firmy.

Rada numer dwa : zdarza się, że chińczyk sprzedaje towar, którego nie ma (na Aliexpress). Miałam tak z sukienką. jeśli nie dostaniesz towaru (Ali zapewnia gwarancję ZAWSZE) automatycznie klikasz i w ciągu kilku dni kasa wraca na konto.

Czasami darmowa wysyłka jest , ale powyżej 15$. 


Możesz dostać od Chińczyka mail typu “oh dear, we send for free, but only from 10$, please understand us”.

W ogóle bardzo często kiedy prosi się o zdjęcie real foto, dostawałam odpowiedź zaczynającą się “hello sweetie”  albo :Thanks so much dear

it is very nice, you are so nice.
😀
Podsumowując:
Na początek polecam buyincoins (wysyłka zawsze za free).
Ja płacę eKartą Visa w USD. Jest to karta pre-paid. Różnica jest jak z telefonem w abonamencie albo na kartę – w abonamencie może Ci zeżreć środków do oporu, na kartę – tylko tyle, ile masz 😉 Potrzeba do tego darmowego eKonta w mbanku
Nie przekraczamy 150 $.
Jeśli nie wiemy, czy zapłacimy cło – kontaktujemy się ze służbą celną przed zakupem.
Prosimy sprzedawcę o wysłanie real foto (np. drogich ubrań)
Na przesyłkę zazwyczaj czeka się ok 10 dni. Z firmoo i tam, gdzie zamawiamy kurierem – ok 5.
Jeśli czekamy dłużej, to zazwyczaj dlatego, że paczka była sprawdzana w urzędzie celnym – może przyjść bez oryginalnych opakowań w zastępczej kopercie z  pieczątkami “urząd celny, sprawdzono”.

Mnie jeszcze nigdy nie spotkało nic złego. Z moich doświadczeń wynika, że Chińczycy to bardzo honorowi ludzie i starają się dbać o swoje dobre imię. Jeśli coś jest nie tak, zazwyczaj dostaję maila w którym dziesięć razy pada “Im so sorry my dear” i wytłumaczenie, że np. będą mieć towar za 2 dni i wyślą dopiero wtedy.

Kupiłeś kiedyś coś z Chin? 😉

PS. dopisek 11.11 -> dzisiaj trwają wielkie wyprzedaże na ali, dlatego aktualizuję ten tekst o stosowną infrmację. Poprzednio ukazał się w czerwcu 2014 🙂
Koniecznie sprawdźcie, można zgarnąć bon np. na 2$ ważny powyżej 2 $ 😀 czyli można kupić pędzel do makijażu za kilka centów 😉

www.aliexpress.com









Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

XOXO

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

80 Comments
  • Anonimowy
    Czerwiec 25, 2014

    Doskonała instrukcja, ja zawsze proszę siostrę 🙂 Mam konto w mbnaku, więc składam zaraz wniosek o kartę. To jest to, czego się obawiałam, a Ty na wszystko znasz rozwiązanie. No pięknie wyglądasz na zdjęciu, uroczo!

  • Anonimowy
    Czerwiec 25, 2014

    ja za opłatę celną płaciłam 50 zł :/ mimo, że zamówiłam dwie bluzki, jedną parę spodni i jedną parę butów

    • Aniamaluje
      Czerwiec 25, 2014

      a były to rzeczy imitujące oryginały? przedstawiłaś celnikom fakturę/rachunek?

  • madosia
    Czerwiec 25, 2014

    ja się wkręciłam w aliexpress 🙂 po co przepłacać na allegro

  • Kinga Kornacka
    Czerwiec 25, 2014

    Chińczycy często piszą free sample albo gift – w takiej sytuacji celnik ma prawo uszkodzić towar albo napisać na nim sample.- Ale jak to zniszczyć?! ;o + Co powoduje tam napis SAMPLE?

    Poza tym ja jeszcze nigdy nie kupowałam nic bezpośrednio z Chin, jednak coraz bardziejmnir to przekonuje, dlatego czekałam na wpis 🙂

    • Aniamaluje
      Czerwiec 25, 2014

      wpisują to, aby pomóc Ci w niepłaceniu cła. 😉 Nie zniszczyć, tylko sprawić, aby ta rzecz naprawdę była "sample", czyli np. naciąć, pozbawić opakowania.

    • Anonimowy
      Czerwiec 25, 2014

      SAMPLE oznacza po angielsku "próbka". Chodzi o to, że potem nie będzie można tego sprzedać – skoro to tylko próbka, w celu np. sprawdzenia materiału, to taki napis nie powinien być problemem. A celnicy mają pewność, że nikt nie zacznie sprzedawać takich koszulek na bazarze.
      I nie "zniszczyć", tylko "uszkodzić" 😉 to duża różnica 😀
      U.

    • Kinga Kornacka
      Czerwiec 26, 2014

      A, no to wszystko się wyjaśniło. Nie wiem czemu myślałam, że chodzi tu o coś negatywnego i z tego nastawienia pewnie wynikło to moje błędne rozumowanie ;p

  • Patrycja Kania
    Czerwiec 25, 2014

    Świetna instrukcja <3
    Dzięki za link do firmoo – przyda się 🙂

  • Anonimowy
    Czerwiec 25, 2014

    Okulary przez internet? Nie obawiacie się, że będą za szerokie? Podawane wymiary rozstawu mogą nie pasować po założeniu.

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Wszystko się zgadza jak w zegarku ,masz podany każdy jeden wymiar więc można sobie policzyć,no i PD tez trzeba podać, to nie okulary sprzedawane w kiosku 🙂

    • Anonimowy
      Sierpień 11, 2014

      Okulary trzeba zmierzyć! Inna opcja nie wchodzi w grę. Oprawki mogą być piekne ale totalnie do nas nie pasować

    • Aniamaluje
      Sierpień 13, 2014

      można wgrać swoje zdjęcie i wirtualnie przymierzyć, jak znasz wszystkie długości i szerokości to naprawdę nie ma żadnego problemu 🙂

  • Anonimowy
    Czerwiec 25, 2014

    Aniu, świetnie wytłumaczone, aż nabrałam ochoty na zakupy. A próbowałaś może zamawiać przez eBay? Ja na eBay wzdycham do pięknych książek w korzystnych cenach, ale jakoś nadal brakuje mi odwagi by coś zamówić. Chyba pora się przełamać…

    • Karolina Franieczek
      Czerwiec 26, 2014

      ebay to też nic strasznego. Mają ochronę kupujących, więc jakby coś się działo, to ebay blokuje pieniądze, które wpłacamy i dopiero po odpowiednim czasie przekazuje je sprzedającemu. Jeśli zgłosimy problem, kasa do nas wróci. Nie ma się czego bać, a można naprawdę wyhaczyć perełki. Ile ja książek nakupowałam po 1EUR to tylko mój regal wie. 😉

    • almondcake
      Czerwiec 26, 2014

      eBay jest duuużo lepszy niż allegro, bo masz gwarancję zwrotu pieniędzy w razie nieotrzymania towaru. Tam jest taki fajny haczyk, że to sprzedawca musi udowodnić, że wysłał towar i że go otrzymałaś a nie jak na allegro, że to kupujący udowadnia, że czegoś nie otrzymał 😉 Ja ze swojej strony bardzo polecam, używam go ponad pół roku i przez ten portal nakupowałam naprawdę dużo rzeczy 😉 czasem przychodzą straszne buble, jak prosto z chińskiego sklepu (zapewnie wiecie, o co chodzi…) ale czasem jakość jest nieporównywalna do ceny.

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      O tak,eBay jest super i praktycznie wszystkie kroki są takie same 🙂 jak w aliexpress,pełną gwarancja

    • Anonimowy
      Czerwiec 26, 2014

      Ojj dziewczyny, kusicie jeszcze bardziej… Może zadam teraz strasznie głupie pytanie… ale zamawiacie na eBay com czy co uk?

    • almondcake
      Czerwiec 27, 2014

      ja używam ebay.com od samego początku 😉

  • the Cieniu
    Czerwiec 25, 2014

    warto tez wspomniec o sklepie Born Pretty Store, na przesylke sie strasznie dlugo czeka, ale maja tam mnostwo fajnych rzeczy, sama juz kilka razy tam cos zamawialam 🙂

  • Nat
    Czerwiec 25, 2014

    A miałam już nic nie kupować w tym miesiącu! 😀
    Zastanawiałam się już wcześniej nad tym aby zamówić coś z Chin ale bałam się, że paczka nie przyjdzie i stracę pieniądze. Teraz na pewno spróbuje – dzięki za instrukcje! 🙂

  • bognyprogram
    Czerwiec 26, 2014

    Orientujesz się jak to jest w innych bakach z ekartą?:( Desperacko pragnę zakupów na czymś innym niż obrzydłe allegro, a z tego co piszesz paypal to wcale nie jest fajna opcja.

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Nie wiem, ja specjalnie zakladalam drugie konto pod ekarte, bo oferta była najbardziej korzystna 🙂

    • Edytka
      Czerwiec 26, 2014

      W Alior Sync (znaczy, teraz T-mobile usługi bankowe) można założyć konto z inną walutą, darmowo. Do wyboru są euro, dolary i jeszcze jakieś dwie waluty 🙂

  • bloo.
    Czerwiec 26, 2014

    ja do tej pory robiłam zakupy jedynie na eBay. Czaję się na zakupy na Aliexpress, tylko obawiam się trochę nie trafienia z rozmiarem..

  • Ania Abakercja
    Czerwiec 26, 2014

    nigdy nie kupiłam nic przez internet, a co dopiero z chin 😛

  • ona
    Czerwiec 26, 2014

    kupiłam dzięki tobie podróbkę szczotki TT i ostatnio skarpetki złuszczające, teraz mam ochotę na tą gąbeczkę do makijażu BBlender i tą łyżeczkę (jakaś telepatia, ostatnio o niej sobie przypomniałam).
    Mimo twoich instrukcji, jednak zostanę przy eBay :), odzież Japan Style, bardzo mi się podoba, ale weź tu traf na jakość.

    • Edytka
      Czerwiec 26, 2014

      Na wizażu jest wątek dot. chińskich ubrań z e-baya, dziewczyny często podają sprzedawców, jakość i zgodność z opisem 🙂

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Edytka dobrze wiedzieć! 🙂

  • Beatka Antoniak
    Czerwiec 26, 2014

    Mam jeszcze pytanie. Jak długo czeka się na przesyłkę? Przy darmowej wysyłce czas oczekiwania od 15 do 34 dni. Zastanawiam się, kiedy zacząć się martwić 🙂

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Przy większych zakupach masz kod śledzenia jak kupujesz w sklepach masz gwarancję i pełne bezpieczeństwo. Opisalam w tekście ile ja zazwyczaj czekam,ale zawsze jest to podane w szczegółach oferty:)

    • Beatka Antoniak
      Czerwiec 26, 2014

      przeczytałam tekst jeszcze dwa razy i nie widzę… w szczegółach jest spory rozrzut, ale rozumiem, że jak piszą 15-34, to te 34 to max maxów? 🙂

  • Zashevka
    Czerwiec 26, 2014

    Nie kupowałam nigdy w Chinach, bo zawsze trochę się bałam i uciekałam od takich zakupów. Dziękuję za poradnik, wszystko to wygląda tak dobrze i bezpiecznie, że może się skuszę 🙂 Nie wiesz czy można płacić przez PayPal? Próbowałaś kiedyś?

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Zazwyczaj można ale ja juz dawno przekroczyłam limity

  • BlingAlley
    Czerwiec 26, 2014

    Sama kiedyś nieświadomie zamówiłam odtwarzacze mp3 na allegro dla braci na urodziny. Zamówiliśmy je z bodajże tygodniowym wyprzedzeniem żeby spokojnie mogły dotrzeć. No cóż pojawiły się 2 tygodnie po fakcie ale bracia na szczęście wybaczyli. 😀

  • Anonimowy
    Czerwiec 26, 2014

    A ja dalej nie rozumiem, jak zamówić na np. firmoo okulary, jak dokonać przelewu? Tak samo jak pisałaś wcześniej-trzeba mieć ekartęusd?A co jeśli nie mam konta w mbanku?

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      To pewnie masz jakąś inną kartę 🙂 albo PayPal. Najwyżej stracisz na przewalutowaniu. Ja specjalnie zakładami konto w mbanku dla tej karty (i na studia)

  • Anonimowy
    Czerwiec 26, 2014

    Bardzo dziękuję za instrukcję 🙂 Już dawno chciałam zacząć kupować z Chin, ale zawsze wydawało mi się, że to duże ryzyko. Bardzo przydatne informacje, super!

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Od Kiedy kupuje z Chin, ryzykiem jest dla mnie allegro 🙂

  • Edytka
    Czerwiec 26, 2014

    Bardzo fajnie stworzony poradnik 🙂 Dziękuję!
    A z tymi okularami to ciekawostka. Choć nie wiem, czy zaufałabym swojemu wyborowi pod względem oprawek 🙂

  • Agata Wełpa
    Czerwiec 26, 2014

    Kiedyś bardzo dużo rzeczy kupowałam z Chin, zwykle dochodziły, zdarzył się jednak jeden wyjątek nad którym bardzo ubolewałam, może służba celna nie miała jak się ze mną skontaktować? :O 😀

  • Katsumi
    Czerwiec 26, 2014

    Ja na razie kupowałam z Korei i Japonii, zawsze przez e-bay albo z Singapuru od Azjatyckiego Cukru 🙂 Jak na razie tylko raz belgijscy celnicy przetrzymali mi Kaminomoto, bo "nie było wystarczająco dobrze opisane". Cóż, sprawdziłam etykietkę i pan Japończyk wpisał nazwę, cenę oraz, że jest to Hair Treatment. Tak więc musiałam zabulić 7e cła i 12 obsługi!!

    A co do kupowania z Chin, ostrzyłam już sobie zęby na ciuchy, wszak wszystko, co w H&M to też chińskie. Mam jedynie zastrzeżenia co do rozmiarów.. Jaki wybrać? (chyba XXL w chińskiej rozmiarówce :D) I czy da się towar zwrócić? Wydaje mi się, że się nie opłaca, bo przesyła wyjdzie drożej do Chin niż wartość ciuchów…

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Zazwyczaj masz podane wymiary w centymetrach wiec sprawdź z innymi ubraniami, szczególnie długość kiecek maxi 🙂

    • m
      Czerwiec 27, 2014

      Katsumi, a skład był podany? Kupując orientalne specyfiki czy cokolwiek, co może zawierać składniki pochodzenia zwierzęcego czy roślinnego, trzeba miec na uwadze listę gatunków objętych CITES. W razie wpadki grożą spore nieprzyjemności.

    • Katsumi
      Lipiec 4, 2014

      Tak, skład zawsze jest podany w INCI , inaczej bym nie kupiła.. Poza tym kupuje tylko renomowane kosmetyki z Mizona albo Hada Labo albo innych. Skład sobie sprawdzam wcześniej i wówczas zamawiam. Niemniej jakby cos było z tej listy to bym nie wiedziala, bo nie mialam o niej pojecia 😉 Dzieki!
      (W Kaminomoto to tam sa jakies ziola glownie typu tymianek itp, wiec spox 😉

  • Anonimowy
    Czerwiec 26, 2014

    zabawnie wyglądasz na tym zdjęciu, jakbyś miała główkę doklejoną 😀

    btw. jeśli chodzi o okulary z firmoo – jak to jest z wyborem dodatkowych opcji? chodzi mi głównie o antyrefleks – trzeba dodatkowo za to płacić przy pierwszej parze free?

    • Aniamaluje
      Czerwiec 26, 2014

      Przy każdej parze jest opisane, można sobie doplacic za różne opcje 🙂

  • Słonecznik
    Czerwiec 26, 2014

    Zdarzyło mi się kupić kilka rzeczy na all z Chin, no i Firmoo oczywiście 😉
    Muszę zobaczyć jak jest z tą kartą w moim banku.

  • pidzamowa
    Czerwiec 26, 2014

    Aniu, a taka karta jest tylko wirtualna, czy dostajesz też ją w rzeczywistości?

    Jestem zupełnie ciemna w tych bankowych sprawach, mam zwykłą kartę z mbanku i pamiętam, że jak leciałam do Szwecji to bilet lotniczy przez Internet, czy bilet z lotniska w automacie mógł kupić tylko mój przyjaciel posiadający kartę kredytową… Zastanawiam się czy ta ekarta Visa rozwiązałaby te problemy.

    • Seldirima
      Czerwiec 27, 2014

      Mam taką eKartę z mBanku i jest jak najbardziej materialna 😉 Tylko mam ją w Euro, a kupuję często w dolarach albo funtach i wtedy przy np. kilku funtach trzeba doliczyć do ok. 2zł na przewalutowanie.

  • kreconowlos a
    Czerwiec 26, 2014

    ja jeszcze się obawiam zamawiać cokolwiek z zagranicznych sklepów 😉

  • Cukrowy motyl
    Czerwiec 26, 2014

    Nie przypuszczałam, że w sumie to takie proste. Zawsze i tak jakoś obawiam się zamawiać z Chin choć jeżeli już mi się zdarza to raczej wybieram eBay-a. Ostatnio nawet sobie papiloty do włosów zamówiłam. 🙂

  • Monika N
    Czerwiec 26, 2014

    ja jeszcze nic nie zamawiałam z Chin, bo właśnie nie wiedziałam za bardzo jak płacić, żeby było korzystnie 🙂 Fajnie, że o tym napisałaś, bo będę mogła skorzystać z Twoich rad 🙂

  • tlusta_papuzka
    Czerwiec 26, 2014

    Dzięki wielkie za łopatologiczną instrukcję! 🙂

  • Seldirima
    Czerwiec 26, 2014

    Ja kupowałam jeszcze niedawno sporo rzeczy z Chin lub Hongkongu za pośrednictwem eBay. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby celnicy coś uszkodzili celowo (co to w ogóle za praktyka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak można niszczyć nawet coś oznaczone jako "sample" albo TYM BARDZIEJ "free gift" :/). Najczęściej kupowałam półfabrykaty do robienia biżuterii, bo bardziej opłacało mi się kupić kilkadziesiąt sztuk za granicą niż kilka sztuk w sklepie stacjonarnym lub na Allegro. Niestety chyba aż dwa razy nie doszły do mnie miedziane "szpilki" – nie wiem czy celnicy je zatrzymali i dlaczego :/ (zwłaszcza, że inne miedziane lub "brązowe" materiały normalnie dochodziły). Cła nigdy nie płaciłam.

    Ogólnie polecam – można kupić taki sam badziew jak w polskim sklepie, tylko że dajesz za to dolara, a nie kilkanaście złotych 😉 Do tego Chińczycy są BARDZO uprzejmi, często dodają coś gratis i zwykle załączają wizytówkę sklepu z np. kuponem zniżkowym 😉

  • Kamila Ziel
    Czerwiec 27, 2014

    Aniu proszę potwierdź, że dobrze rozumuję ;-P
    Zakładam ekonto-składam wniosek o kartę-doładowuję konto-robię zakupy-płacę za nie-czekam na paczkę?!
    Przepadłam w sklepie aliExpress i chciałabym zrobić tam zakupu za ok 100$, będą tam dwie "oryginalne" koszulki – myślisz że zapłacę za nie większe cło? Orientujesz się jakie są tam koszty wysyłki?

    • Aniamaluje
      Czerwiec 29, 2014

      rozumujesz dobrze, ale cło zapłacisz albo od wartści podanej na paczce, albo od wartości oryginalnej koszulki, a jesli są one podrobione (znaki towarowe) to może nie dojść wcale. Inspiracja a podróba to duża róznica. Kupiłabym te koszulki osobno, i w odsępach czasowcyh. No i przesyłkę zawsze podaje sprzedawca w szczegółach 😉

  • Julka Kulka
    Czerwiec 30, 2014

    Super blog zapraszam do mnie 🙂

  • Anonimowy
    Lipiec 8, 2014

    Aniu mam do Ciebie pytanie odnośnie kupowania na BuyitCoins i cła. Wybrałam sobie sporo rzeczy (ok.15 przedmiotów) i większośc jest po około 1-2$ i łączna kwota wyszła jakieś 35$.. uważasz, że będę musiała zapłacic cło? Są to drobne przedmioty i jeden komin, portfel i foremki do robienia lodów, więc paczka raczej będzie średniej wielkości..
    Pozdrawiam 🙂 i dziękuję za wpis! Chyba zbankrutuję jak zacznę zamawiac 😀

    • Aniamaluje
      Lipiec 8, 2014

      wedle moich doświadczeń, na 99,9% nie zapłacisz cła 😉

  • Anonimowy
    Sierpień 11, 2014

    Aniu a z jakiej strony masz ten kod rabatowy? Jak wpisuje te znalezione pisze, że nie znaleziono takiego 🙁

    • Aniamaluje
      Sierpień 13, 2014

      bo już nieaktualny, kody przychodzą na maila dla zareejstrowanych klientów, wpisuję też zawsze w google buyincoins code i czasami coś wyskakuje 🙂

  • Barbara
    Sierpień 12, 2014

    Genialny post 🙂 . Sama najchętniej kupuję na ebayu i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się zapłacić cła 🙂 Świetny blog, mnóstwo porad. Dzięki!

  • Anonimowy
    Wrzesień 13, 2014

    Czy mogłabyś wytłumaczyć o co Tobie chodziło pisząc, że : "Uwaga na dwie rzeczy :Jeśli kupujesz trampki Converse za 15$, nie zdziw się, jak celnicy do Ciebie zadzwonią. W takiej sytuacji jedyne słuszne co możesz zrobić, to zrezygnować z przesyłki i się kajać. Paczka zostanie zniszczona/odesłana." – tzn , że w tym momencie moja zapłacona przesyłka przepada, a ja muszę za to przepraszać i udawać, ze nie wiedziałam co zamawiam? 🙂
    Pisałaś również o tym , jak Twojej koleżance napisali na bluzce markerem SAMPLE?? tzn. na samej bluzce czy na opakowaniu?

    • Aniamaluje
      Wrzesień 13, 2014

      A) tak, ponieważ to podróbka, a zakup podrabianych towarów jest przestępstwem. Lepiej odpuścić kasę,niż mieć problemy. Ostatecznie zakup podrabianych butów i tak jest bezsensu,bo to inna jakosc, a kupowanie dla samego logo to taka trochę gimbaza :))
      B) markerem na bluzce. 🙂

      Nadmienie ze takie rzeczy zdarzają sie BARDZO rzadko 🙂

    • Anonimowy
      Wrzesień 13, 2014

      Dziękuję za odpowiedź:) Swoją drogą, to od jakiegoś czasu na facebooku jest "wysyp" butików właśnie z rzeczami ewidentnie zakupowanymi na takim chińskim allegro itd.
      Funkcjonują one bardzo dobrze już długi czas i można tam kupić i zamówić wszystko, więc ciekawa jestem jak im się udaje:)

    • Aniamaluje
      Wrzesień 13, 2014

      prosta sprawa – za zamówiony towar odpowiada zamawiajacy, a te firmy nie mają towaru fizycznie – zamawiają dopiero, jak wyślesz im kasę. Adres na paczce jest Twój, oni tylko pośredniczą i nabijają sobie marżę… 🙁

    • Anonimowy
      Kwiecień 20, 2015

      Nie rozumiem dlaczego jest zezwolenie na to aby sprzedawac podrobione rzeczy…..

  • Anonimowy
    Wrzesień 13, 2014

    Butiki o których mówię zamawiają w momencie kiedy ktoś składa zamówienie i opłaca towar, ale te zamówione rzeczy trafiają najpierw do właściciela butiku, a później do zamawiającego.
    Śledzę sobie jeden butik już ładne 2 lata i tak to funkcjonuje:)
    Zaznaczam, że obracają dużą ilością towaru.Jak im się to udaje-tego nie wiem.
    A jeśli część tzw pośredników robi tak jak Ty napisałaś, to jestem ciekawa jak się tłumaczą klientowi kiedy paczka do nich nie trafi bądź kontaktuje się urząd celny.

    • Aniamaluje
      Wrzesień 13, 2014

      albo dobre układy, albo liczą sobie to jako ryzyko, że jedna paczka na ileś nie przejdzie 😀 Nie wiem, nie próbowałam nielegalnych biznesów 😛 Też mnie zaciekawiłaś! 😉

  • Anonimowy
    Październik 24, 2014

    Hej Aniu!
    Znasz strony bezposrednich importerow z Chin? ale tutaj mam na mysli strony na ktorych minimalne zamowienie to np. 300szt. ? Chce sie zaczac w to bawic, ale nie z drobnica. Za bardzo nie wiem jak sie za to zabrac noi najwiekszym problemem jest to iz nie znam takiej strony internetowej 😉 Bylabys w stanie cos zaradzic?

    • Aniamaluje
      Październik 24, 2014

      Nie znam, ale pewnie można kontaktować się z tymi, co prowadzą na aliexpress "wholesale" 😉 A co chcesz importować?

  • Anonimowy
    Październik 25, 2014

    Elektronike I ciezko jest na aliexpres o dobra cene. Poprostu z takich stron sie to nie oplaca cenowo jesli chcesz jednorazowo kupic 300szt. Dlatego szukam czegos konkretnego I to jest ogromny problem ; (

  • Anonimowy
    Styczeń 26, 2015

    Na alibaba.com można kontaktować się z importerami.

  • KAnka
    Luty 6, 2015

    Cześć,
    mam pytanie odnośnie dodatkowych kosztów. W przypadków przelewów zagranicznych niektóre banki doliczają dodatkową kwotę za przelew (opłacamy banki pośredniczące). W przypadku PKO BP jest to 80zł. Czy zakładając konto PayPal można tego uniknąć? Nie chce zakładać kolejnego konta w banku. Chce zrobić zakupy na pandawill, telefon mam już wybrany, tylko ten dodatkowy koszt mnie dołuje. Masz na to jakąś rade?

  • Anonimowy
    Kwiecień 7, 2015

    Chyba dzieki Tobie znalazłam rozwiązanie dla mojego chudego portfela i wybredności 🙂 Jakie sklepy jeszcze polecasz? Gdzie mozna ew.znaleźć liste takich sklepów chińskich?

    • Aniamaluje
      Kwiecień 7, 2015

      szczerze mówiąc – nie znam takie listy. Dużo towaru jest na ebay, dużo też na aliexpress, ale tam jest trudniej zamawiać. Jaka branża Cię interesuje?

    • Anonimowy
      Kwiecień 8, 2015

      Odzież,dodatki,buty. 🙂

  • Anonimowy
    Czerwiec 13, 2015

    Hej. Mam pytanie czy kupowałaś ze strony aliexpress jakieś kosmetyki do makijażu? Głównie chodzi mi o firmę THE BALM. Zastanawiam się nad jakością tych produktów. Pozdrawiam

Previous
Się działo (6)
Jak kupować z Chin? Instrukcja dla początkujących :)