Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Szukam stylu – odcinek drugi

Witajcie 🙂 

Chciałam podziękować za udzielenie mi modowej pomocy i podzielić się swoimi postępami.Zacznę może od tego, że wciąż nie mam stylu 😀 A bardziej poważnie – nie wiedziałam, że moi czytelnicy są tak zaangażowani! Dla mnie to niesamowite, że pod tekstem “Ratunku! Nie ma stylu” pojawiło się tyle KONKRETNYCH wskazówek. To nic, że niektóre sobie przeczą, nie zamierzam podchodzić do tego bezkrytycznie 🙂 Chodzi mi o sam fakt, że pojawiły się może ze dwie opinie “wyglądasz tandetnie”, a reszta, po wliczeniu wiadomości prywatnych, to prawie trzysta (!) konkretnych wskazówek. To naprawdę niesamowite.

Przeczytałam wszystkie, a ponieważ chciałabym podejść do sprawy trochę zadaniowo, postanowiłam podzielić się refleksjami.

Mój problem ze stylem w dużej mierze wynika z tego, że większość moich bliskich znajomych to jednak faceci.Ciężko uzyskać konstruktywną opinię, zresztą – nawet ich o to nie proszę.

Kwestia druga – pomyślałam konkretnie nad tym, co jest moim problemem i myślę, że sprawa wygląda tak :

Mam mnóstwo ubrań, które lubię, ale one są ładne jako pojedyncze elementy. Zestawić je z innymi to trudne zadanie. Właśnie w tym sensie nie mam stylu, bo podobają mi się rzeczy totalnie przeróżne. To tak, jak ze słuchaniem Queen  – niby słuchasz jednego zespołu, ale wielu gatunków, bo jest i rock i ballada i opera.

Na sezon jesień/zima, poza adidasami mam okrągłe 0 par płaskich butów. Baleriny zniszczyłam, kalosze pękły. Same obcasy. Uwielbiam wysokie buty, ale czasem coś płaskiego też by się przydało.

Tak na marginesie, to uprzedzam, że wszystkie zdjęcia jakie wkleję są trochę śmieszne, ale nigdy nie powstawały na potrzeby bloga, ani nawet ich celem nie było uchwycenie moich ubrań 😉

Co lubię :

– ładne torebki

– spódnice maxi

– spódnice z koła

– dopasowane bluzki

– białe trampki

– okulary przeciwsłoneczne 

– luźne wielkie swetry

– marynarki o luźnym kroju

– spodnie dzwony (bardzo!)

– spodnie i spódnice z wysokim stanem

– obcisłe sukienki (bodycon) ale oczywiście nie na co dzień :))

– koszule

– proste, dopasowane  t-shirty bez napisów

– frędzle

– kapelusze

– kieszenie w spodniach i spódnicach

– podkreślać talię

Czego nie lubię :

– materiałów, które się gniotą

– logo. mam alergie na rzeczy z wielkim logo.

– koszul, które rozpinają się w biuście (prawie wszystkie to robią 🙁 )

– układanych fryzur

– t-shirtów z napisami

Prawdopodobnie miałam zrobić głupią minę, a zdjęcie zostało zrobione o dwie sekundy za wcześnie :)) 

Na tym zdjęciu jest mój ulubiony szalik. Płaszczyk też bardzo lubię, ale – jak wszystkie dwurzędowe –  robi mi masakrę z biustu. Już oddałam go siostrze. Tak jest prawie zawsze, jak coś pasuje w talii, to spłaszcza i ściska biust. 

A szalik widać np. tu :

Bardzo często go noszę, chociaż nie mam pojęcia do czego pasuje. Uwielbiam go.

Lubię ubierać się tak, żeby było mi wygodnie. Najlepsza opcja jest dla mnie wtedy, kiedy wystarczy zmienić buty by dopasować ubranie do innej okazji. Albo zarzucić coś innego na górę.

Za Waszymi radami założyłam tablicę na pinterest, ale przypadkiem skasowałam tamto konto (miałam 2 konta na pintereście, bo jedno powiązało się z facebookiem). Rzeczywiście, takie gromadzenie “inspiracji” jest bardzo przydatne.

Blogi i strony, które przyjemnie mi się przeglądało :

http://atlantic-pacific.blogspot.com/

http://www.mellowmayo.com/2014/10/05/roses-are-red/ (niektóre stylizacje)

http://karlascloset.com/flouncy-dress/ – ten blog tylko to połowy 2012 roku 

Bardzo fajna strona : http://into-mind.com/

Nie zamówiłam ostatecznie żadnej, z pokazywanych wcześniej spódnic. Z futrzakiem też się wstrzymałam :))

Ulubiony element ostatnich dni, to te spodnie dresowe :

Link do spodni :  Grey Elastic Waist Drawstring Pockets Pant

Plus dwie inne rzeczy, które fajnie mi się nosi :

Warto kliknąć i zobaczyć, jak te rzeczy wyglądają a innych, bo zdjęcia zrobione zaraz po rozpakowaniu paczki i przed wyprasowaniem.
Przy okazji – nie cierpię prasować – czym kierować się przy wyborze żelazka parowego? Wolałabym prasować ubrania parą.
Pojawiło się dużo głosów, że powinnam nosić spódnice krojem przypominające literę A. Rzeczywiście, bardzo je lubię. Ale zawsze mam wątpliwości :)). Mam jedną, którą uwielbiam, sięga mi do kolan. Jej wadą jest brak kieszeni, ale szyta jest z pełnego koła i jest bardzo dopasowana w talii. Z kozakami wygląda ok, ze szpilkami też. Wymaga bardzo dopasowanej góry. Wszystkich innych chyba się pozbyłam. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Skórzana do połowy łydki jest super, ale czeka na naprawę. 
A, już wiem – moim problemem było to, że do takich spódnic potrzebna była krótsza kurtka, a ja nosiłam płaszcze. Ale ten problem jest już nieaktualny. 
Moje oczekiwania wobec rozkloszowanej spódnicy :
Łatwość zestawienia z dopasowaną bluzką, ale też ze sweterkiem tego typu :
Kolejna istotna rzecz, to kieszenie.Chciałabym, aby były, chociaż nie jest to warunek konieczny.
Mierzyłam ostatnio trochę spódnic o tym kroju i mam dwa spostrzeżenia :
– mini są za krótkie. Ledwo zakrywają pupę. Dla mnie to za krótko jak na ten krój, nie czuję się komfortowo.
– do połowy łydki jest dla mnie za długo. 
Szukam czegoś, co mieści się w przedziale – 5 cm za kolanem – do połowy uda. 
Mój ostatni problem z takimi spódnicami polega na tym, że się trochę ich boję (chociaż bardzo lubię).  Zawsze mam obawy, że będę wyglądać jak przebrana za postać z lat 50′-60′.  🙂 
Zamieszczę kilka takich, które wpadły mi w oko, jeśli ktoś ma ochotę zasugerować wpisując numerki – które są zdecydowanie na nie, albo których się nie bać – dajcie znać. Staram się powoli uporządkować szafę.
Błękitną musicie koniecznie kliknąć i  zobaczyć jak wygląda na modelkach, bo na zdjęciu wyżej nie robi wrażenia. Ta w grochy chodzi za mną od dawna, ale boję się, że będę wyglądać jak myszka mickey 😉
Przy dwóch ostatnich mam wątpliwości. Mają fajny, grubszy materiał, ale są bardzo krótkie…
Dziewiątkę koniecznie trzeba kliknąć i obejrzeć na innych, bo mimo błyszczącego materiały jest piękna. Natomiast dziesiątka bardzo mi się podoba przez to, że jest zabawna, ale nie wiem, jak ja bym się w niej czuła.
Aaaaa, zapomniałam powiedzieć – obejrzałam filmy, które kręci Radzka. Dzięki za polecenie,
Moja gorąca prośba na dziś, to prośba o opinię na temat spódnic i podsyłanie ciekawych linków na to, jak je nosić, aby nie było przypału. Mile widziane na dziewczynach o budowie ciała podobnej do mojej 😉 Jeśli same prowadzicie blogi modowe i pokazywałyście, to podlinkuję do Was w kolejnym odcinku. 
Dziękuję za wszystkie wskazówki do tej pory!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

104
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
64 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyDorotabognyprogramPyra Z Bzikiem Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cieszę się, że chcesz eksperymentować z takim krojem, jest dla Ciebie stworzony. Moze to Cię zainspiruje : http://www.pinterest.com/pin/345580971379565025/
Podoba mi się ta błękitna i w róże.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeżeli lubisz kwiatowe wzory to ja polecam sukienki z LiviaClue. (mają kieszenie! 🙂 z tego co słyszałam jest możliwość skrócenia sukienki, mnie osobiście długość do kolan odpowiada.
spódnica 10. wygląda jak dla gimnazjalistki. Polecam zwykłą, czarną spódnicę z koła, którą będzie można zestawić z wieloma rzeczami.

Szara Wiewiórka
Gość

Hej, ja dużo nie pomogę, bo lubię ubierać się 'bezpiecznie', czyli chyba jak większość Polek. Czyli pstrokate zestawiam z gładkim, obcisłe z luźnym i tak dalej. Albo ubrania stonowane plus rzucające się w oczy dodatki. Ale mam jedno spostrzeżenie dotyczące szpotawych kolan: najlepsza długość to albo do ziemi albo mini. Nigdy do kolan ani przed kolano, bo to najbardziej podkreśla tę wadę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokładnie to samo miałam pisać �� Moim zdaniem osoby z biodrami ( plus Twoje szpotawe nogi) nie wyglądają dobrze w spódnicy o długości takiej jak spódnice nr 3, 5, 6, 9. Powinnaś spróbować czegoś takiego jak ta ostatnia tzn w literę A, ale przed kolano.

Szara Wiewiórka
Gość

Nie jestem pewna, czy przed kolano rozumiesz że poniżej kolan? Czyli trochę krótsza niż do pół łydki? Moje nogi, szpotawe, taka długość masakruje, ale jeśli dobrze się czujesz w tym kroju, to widziałam ładne spódnice w stradivariusie, kolory też piękne, myślę, że by Ci pasowały. Nie przymierzałam, ale wydaje mi się, że to właśnie taka długość przed kolano.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dresy i czółenka,fajne połączenie:) pasuje Ci. Z pokazanych spódnic polecam mimo wszystko te krótkie,ta w fast food jest piękna, do niej ramoneska i wygladasz niesamowicie. Skoro ogladalas firmy Radzki, to wiesz,ze nie ma co sie przejmować proporcjami 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spódnicy nr 9 nie musiałam nawet oglądać na modelce, jest piękna. Wybrałabym ją i tę czarną nr 8, ale to tylko moja opinia, znam ten ból, kiedy masz wrażenie, że widać ci pupę, bo sama mam figurę okej- wszyscy mówią 'zakładaj krótkie spódniczki, będziesz wyglądać jeszcze lepiej', itp. Tylko, że ja czuję się potem tak, jakbym miała same rajtki na sobie 😉
Ogółem, to nadal uważam, że powinnaś nosić, np. wzorzyste spódnice, gładkie bluzki i np. jakiś fajny naszyjnik (albo inne ciekawe dodatki). Prosta zasada i wg. mnie bardzo skuteczna. 😉
Powodzenia w szukaniu swojego stylu! 🙂
Shiina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To widzę, że pod tym względem jesteśmy bardzo podobne 😀 Też wolę obcisłe rzeczy, bo nie boję się, że świecę tyłkiem, jak to pięknie ujęłaś, ale znowu mam trochę kompleksów na punkcie wielkiego tyłka, który wygląda komicznie przy dość szczupłych nogach i braku biustu 😛
Powodzenia w szukaniu biżuterii idealnej- ja bym polecała kupić na początek duży naszyjnik, teraz jest ich pełno, gdybyś znalazła jakiś prosty, pasujący do wielu rzeczy, to byłoby super 🙂
Shiina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spódnice: 3,8,10 bierz koniecznie 🙂 oba sweterki tez, przelamią elegancję taką nonszalancją z jaką mi się kojarzysz. Torebka ze zdjęcia ze smieszna miną jest bardzo ładna, nos. Łącze się w alergii na logo 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też nie lubię, gdy logo jest bardziej widoczne niż ubranie 😀 Nie kręcą mnie takie rzeczy 😉

Shiina

Carrie
Gość

Spodobały mi się 4, 5 i 9. Aniu, na zdjęciach nie tylko pięknie wyglądasz, ale Twoje ciuszki tutaj też mi się podobają 🙂 Kroje również i ubolewam nad tym, że nie mogę takich nosić.Piszesz, że masz dużo ładnych ubrań, ale ciężko je ze sobą zestawić-może warto poptrzeć krytycznym okiem na to co jest w szafie i spróbować stworzyć zestawy patrząc jak to przed lustrem wygląda? Czasami tak robię i pokazuję się w danym zestawie mamie, koleżance i się sprawdza

Dzika Wózkowa
Gość

Podobają mi się wszystkie spódnice, które pokazałaś i wszystkie chciałabym mieć, ale błagam nie sugeruj się moją opinią, bo ja nie mam ani odrobiny stylu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spódnica nr 9 jest przepiękna <3 Też lubię spódnice z koła, ale sobie z nimi nie radzę gdy wieje wiatr (czyli oczywiście zawsze gdy zdecyduję się taką ubrac ;)). Masz może na to jakiś sposób?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ktoś wyżej trafnie napisał,mi tez kojarzysz sie z nonszalancją. Ja niestety muszę realizować dress code i bardzo pomógł mi serial prawo Agaty. Pokazał mi, ze stonowana klasyka nie musi być zachowawcza,sztywna i ugrzeczniona. Ty jestes śliczna dziewczyną o ciekawych rysach twarzy, pasują Ci wyraziste dodatki. Spódnice ładne są wszystkie, to jest Twój krój . Cieszę sie,ze wracasz do naturalnego koloru włosów, masz w sobie coś świeżego,naturalnego i to jest Twój atut 🙂

Eternal*Voyageur
Gość

A ja znowu o tym samym: przeciez Ty masz kolor wlosow i piegow bardzo cieply, a kolory ciuchow prawie wylacznie chlodne, lub ostra biel lub czern 🙁

almondcake
Gość

a to też mi sie rzuciło w oczy, lepiej ubierać rzeczy (zwłaszcza przy twarzy) pasujące do typu kolorystycznego; dużo korzystniej się wtedy wygląda, serio.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przyłączam się! 🙂 Ale jest jedno zdjęcie, na którym wygląda czadowo, na pewno jest więcej, nie chce mi się teraz szukać, ale to jedno zapadło mi w pamięć, turkusowa sukienka ta za duża z paskiem, a jest to chłodny ostry niebieski odcień turkusowy morski, cyjan jakby… po prostu kontrastowy do rudości, oba wzajemnie się wyciągają i wszystko cudnie gra.
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz w sobie specyficzny luz,te dresy wygladalyby super z botkami i czarnym zakietem i kominem. Nie każdemu to pasuje,ale tobie zdecydowanie 🙂 spódnice ładne są wszystkie 🙂

Agata
Gość

9 i 10 są świetne ale wybrałabym je na wiosnę/lato. Jeśli chodzi o modele 7 i 8 to bardziej pasują one do dziewczyn o drobnych sylwetkach ( mały biust,pupa i chude nogi) Dla Twojej kobiecej sylwetki mogły by wydawać się zbyt wyzywające. Mam podobną sylwetkę do Twojej i fajnie nosi mi się tą spódnicę : http://www.hm.com/pl/product/26676?article=26676-C#article=26676-C pasuje do wielu ubrań, ja swoją posiadam w kolorze bordowym ( nie wiem dlaczego na stronie są tylko 2). Ta http://www.hm.com/pl/product/26042?article=26042-C jest również ciekawa, ale materiał może być dość sztywny. A jeśli lubisz spódnice z kieszeniami to ta http://www.orsay.com/pl-pl/moda/spodnice/eleganter-faltenrock-grau-meliert-70001064.html je posiada i ładnie się… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam Ci blog :http://sageandsparkle.com/category/style/fashion/ ma piękne stylowki z rozkloszowana spódnica 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkie spódnice, które wkleiłaś są fajne. Do wzorzystych bedzie pasować jednokolorowa, ciemna góra (przedobrzysz jeśli zestawisz z jakimś nasyconym jasnym kolorem) i ciemne szpilki, albo ciemne kozaki.
Takie spódnice lubi blogerka atlantic-pacyfic, której link masz. Czasem je zestawia z wzorzystymi górami, ale na razie odpuść to sobie, bo to jest trudniejsze.

Poza tym, to na wszystkich dodanych zdjęciach fajnie pozestawialaś 🙂 pojętna z Ciebie bestia 😉
bardzo podobają mi się dresowe spodnie!
Dag

Ewa
Gość

Spódnice wybrałaś bardzo ciekawe i różnorodne. Ja lubię prostotę w ubiorze, więc wybrałabym jednokolorową. Ale jak patrze na Twoje wybory to widać, że lubisz wzory, wówczas warto by cała reszta ubrania była stonowana.
Co do żelazka, rozumiem, że chodzi Tobie o takie ze stacją parową. O nich tylko słyszałam, że są dobre, nie prasowałam takim żelazkiem nigdy. Natomiast jest posiadaczkom żelazka, które ma funkcje dodatkowego wypuszczania pary podczas prasowania i ta funkcja + bardzo wysoka temperatura dają super efekty.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, chodzi Ci o steamer,prawda? coś takiego jak to Clatronic? https://www.youtube.com/watch?v=FYM4oQSMV5Y Moze Bosch? Albo electrolux?

Magda Lena
Gość

fajne dresy :)! spódnice, które pokazałaś pasowałaby do zwykłych, dopasowanych bluzek z długim rękawem lub 3/4. Bluzki koniecznie jednokolorowe i niezbyt inwazyjne np. białe, czarne, szare.ja też nic nie prasuję. Wszystko się prasuje już na mnie 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem dlaczego, wszystko na Tobie wydaje się takie tanie i tandetne. Bardzo Cię lubię i czytam Twojego bloga z chęcią, ale niestety od początku rzuciło mi się to w oczy 🙂
Ja bym zrezygnowała z kupowania Chińszczyzny… to widać z daleka, materiał, kolorystyka, krój. Nie polecam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kwestia figury, mam ten sam problem. Koleżanki wieszaki albo te z tłuszczykiem typu muffin top wyglądają stylowo lub elegancko, ja zawsze wyglądam tanio lub wulgarnie, nawet w podobnych ubraniach jak one 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Potwierdzam, figura i jeszcze jedno – Ania nie lubi się chyba malować, rzadko widzę makijaż czy ułożone włosy. Brak też biżuterii. Aga nosi te same "chińskie szmaty" i wygląda drogo : http://agowepetitki.blogspot.com/2014/08/czyzby-jesien.html
bo ma makijaż i jest szczupła, w kształcie litery I 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przeglądałam jej blog….właścicielka bloga wygląda moze i faktycznie lepiej ale 'drogo'… bo do tego określenia jej jeszcze dużo brakuje ale nie o tym dyskusja tutaj. Każdy nosi to co lubi i na co go stać:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeśli dobrze się czujesz w wybranych przez siebie ciuchach to jest to Twój styl i po co go zmieniać

Bijum
Gość

Większość spódnic jest bardzo ładna i spokojnie możesz zmienić trampki na obcasy, żeby przerobić je z luznej dziennej stylowki na coś bardziej klasycznego. 🙂 Z niecierpliwością czekam na part III aż pokażesz, co wymyslilas! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W beżowym wyglądasz na bardzo zmęczoną i się zlewasz z ubraniem 🙁
Bardzo ładnie Ci w czarnym i białym 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej:) jest 2 seria ' szukam stylu' wiec się wypowiem:P a co! 😀Nie będe jednak filozofować bo nie mam czasu – przeglądam blogi w trakcie nauki na prawko ( skuteczna nauka to podstawa) 😀 Wracając do tematu proponuję dla Ciebie styl- hippe, boho chic, myślę ze te klimaty są stworzone dla twojego typu urody!:) p.s proponuje ocieplić kolor włosów- myśle ze to ożywi Twoją twarz. Przy twarzy miej bardziej zdecydowane kolory ( te dedykowane dla typu urody wiosna' ) unikaj błękitu , biskupiego fioletu ( w tym kolorze nie jest dobrze nikomu) , beżu,czerni oraz bieli. zaprzyjaźnij sie z takimi… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciesze się:) E tam…np. hippe to spodnie z szerszą nogawką a takie sa idealne przy kobiecych kształtach-robią świetne proporcje. Do tego koszule w kwiaty ,w kratkę + biżu i jest cacy. ( koniecznie złota) do ciepłego typu urody tylko taka. Stylizacją się zawodowo nie zajmuje raczej makijażem ( fryzjerstwo tez w szkole miałam) i bede namawiać Cię na miedziany brąz – ogolnie brazy ciepłe opalizujące nie ciemniejsze niż poziom 6 lu 7 ! a nie jaśniejsze niż 8 poziom. proponuje Ci do tego brzoskwiniową szminkę ( np inglot gel lipstik nr 40). Zaproponowałam hippe bo gdzieś u Ciebie widziałam kapelusz… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

opcja 1 super ale 2 tez spoko – sumując obie na tak!:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Takie przykładowe zestawy boho to można podejrzeć też np. na blogu freepeople jest multum pięknych rzeczy, zjawiskowych wręcz, tam zaglądam najcześciej, uprzedzam nie najtańsze delikatnie mówiąc 🙂 ale też nie namawiam do kupowania właśnie od frepeople, mam 3 sztuki od nich, póki co sprawują się świetnie jako tkaniny. A sam ich blog jest wybitnie inspirujący we wszystkich sferach życia.
http://blog.freepeople.com/tag/fall-fashion/

Niki

Zakrecony Kot
Gość

ja mam kilka prostych zasad: jak ubieram wzorzyste spodnie/sukienke/bluzkę to reszta gładka. unikam flofrowatych swetrów lub bluzek chyba że zakładam obcisłe spodnie/spódnicę (ale sweter nie może być do kolan). Unikam wszelkich odcieni beżu i spranych kolorów za to staram się nosić wszelkie odcienie niebieskiego/fioletu/różu bo podbijają kolor moich oczu (niebieski).dresy fajne ale z tą koszulką wyglądają jakbyś uciekła z w-f i nie zdążyła się przebrać do końca. też polecam zrezygnowanie z chińszczyzny przynajmniej kupowanej przez neta. te rzeczy nie wyglądają na dobrej jakości raczej właśnie na typowo "chińskie" 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pod spodem wyświetla mi się miniaturka zdjęcia do tekstu CZEGO O MNIE NIE WIECIE? PART III właśnie na tym zdjęciu masz doskonałą dopasowaną do ciebie stylówę! <3 ten ciepły odcień włosów – rudawe, z refleksami, ciepłe brązy, ten fryz – nie płasko wygładzony przy twarzy, tylko taki lekki pofalowany puszczony do tyłu, romantik a jakże, współgrający z ciepłym złotawym odcieniem cery. I te sukienki etno, zwiewne barwne, lekkie. Komplet po prostu, wszystko zagrało. Uderzam właśnie w te tony, z tym że ja noszę ciemne włosy, które w słońcu też mają ciepłą poświatę przy jasnej cerze, lekko muśniętej słońcem, a w… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pretender to odnośnie tej kokieterii. Odpowiednio dobranym strojem też się flirtuje z otoczeniem 😉 i to jest fajne.A właśnie co do tego doboru, aby sobie ułatwić codzienne poszukiwanie ubrań i nie wysiadywanie w szafie co mi się zdarzało omiatając wzrokiem niepasujące do siebie kawałki, stworzylam sobie garderobę z ubrań tylko takich, które mnie wyrażają, każde z ubrań jest niepowtarzalne, jak ja to mówię "nie mogę mieć żadnej normalnej jednolitej tiszerki/spódnicy, ona musi być w czymś wyjątkowa" projektuję je, przerabiam pod siebie, ale najlepiej wyglądają w zestawach, gotowych albo tworzę na poczekaniu, inaczej wyglądam w nich niekompletnie, natychmiast rzut oka w… Czytaj więcej »

Barbara
Gość

Spódniczki 3, 5 i 6 są za długie, poszerzą biodra i skrócą nogi, które masz przecież nieziemsko fantastyczne 🙂 . Ta w kropeczki oraz 7. i 8. są genialne przy takiej figurze. 9. i 10. myślę, że też śmiało możesz nosić. Swoją drogą – marynarki (narzutki?) wyglądają świetnie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nogi masz długie, więc nie masz co się obawiać optycznego skracania nóg.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Noo i tym bardziej że normalne, ale długie, bo ja np. mam krótkie i mam gdzieś czy coś je skraca, już bardziej skrócić ich nie mogą dżinsy do kostki czy szorty, noszę na pohybel jak lubię. Bo ludzie zbyt wieloma rzeczami się przejmują, takimi błahymi, tym co realnie im nie zagraża, co nie stawia ich w niekorzystnym świetle, to tylko optyka. wiele razy też zniekształcamy sobie figury, nawet celowo i co z tego. Byle tylko nie wyglądać komicznie i żałośnie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo gorąco polecam Ci filmik na youtubie cloudyapples o nazwie wardrobe capsule:) Dziewczyna pokazuje tam, jak zgromadzić pasującą do siebie garderobę i że dzięki temu zawsze wygląda super, polecam:)

Co do strojów, to uważam, że wsadzanie części bluzki w spodnie/spódnicę lub związywanie jej z boku sprawdza się tylko przy bardzo obcisłych rzeczach, głównie spodnia, do luźnych spódnic dziwnie to wygląda. Wydaje mi się, że można dokupic pare rzeczy basic i nosić do tych już posiadanych.

Monika

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cieszę się! Ja obejrzałam wszystkie jej filmiki nawet po kilkanaście razy, przez długi czas to był jedyny kanał, jaki subskrybowałam:) Widzę podobieństwo w podejściu do życia Twoim i jej:)

Pozdrawiam,
Monika (grocrafty z instagramu:P)

Lilka
Gość

Co do rozkloszowanych spódnic warto zajrzeć na m.unique (trochę drogie, ale jeśli podobają Ci się spódnice radzki to warto tam zajrzec no i te spódnice są z kieszeniami) i mosquito, tam już trochę taniej.

Vendelin
Gość

Błękitna spódniczka faktycznie lepiej wygląda na dziewczynach niż sama na zdjęciu, w grochy też mi się podoba. Siódemka ładna, ale faktycznie krótka, ja też niezbyt dobrze się czuję w takich bardzo krótkich. Żeby była te kilka centymetrów dłuższa… Mnie się bardzo takie fasony rozkloszowane podobają. A co do płaszczyka to mam taki czarny marszczony, z szerszym paskiem takim rozciągliwym – podkreśla talię, ale nie spłaszcza biustu (przynajmniej mnie się tak wydaje), kiedyś pożyczyłam mojej siostrze (ma duży biust) i też dobrze w nim wyglądała.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jesli bedzie czesc 3 to nawet jej nie otworze…..
delikatnie mowiac nie podoba mi sie ten cykl kompletnie …
pozdrawiam. to nie jest hejt.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale nie spełnia regulaminu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co w nim nie tak? Ja jestem za, blog o jest w dużej mierze o rozwoju, Ania wzięła się za swoje słabsze strony. Wizerunek jest bardzo ważny przy budowaniu kariery, siatki kontaktów zawodowych. Od tego można próbować uciec, ale się nie da. Ja od zawsze miałam wyczucie mody, więc problem jest mi obcy, tak jak pewnie Ani moje problemy 🙂 Podoba mi się to, że realizuje swoją filozofię : problem -> plan naprawczy -> działanie i trzymam kciuki za szybkie efekty.
Ale dobrze, że masz swoje zdanie i upodobania, ja nie przepadam za przepisami na tym blogu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Być może uznasz, że zwariowałam, ale postanowiłam podlinkować Twoje zdjęcia z insta, na których według mnie wyglądasz dobrze.1)http://instagram.com/p/tyL3m6Kdyq/ to już chyba oczywiste. Spodnie z wysokim stanem świetnie podkreślają Twoją figurę i nie w ten "tandetny" sposób 🙂 A taki krój spodni można łączyć np. z prostymi bluzkami + jakis naszyjnik czy te dłuższe wiszący np. jakiś kamień czy pierdółka czy kolia. Koszule, jakies sweterki, po prostu coś prostego + bizuteria. W sumie to nie trzeba tłumaczyć 😉2) http://instagram.com/p/tly5ZQKd9E/ Ta sukienka jest świetna i naprawdę dobrze na Tobie leży. Może teraz pora nie ta, ale w sumie można kombinować z jakimiś… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A te zdjęcie z dziwną miną – wg. mnie tutaj kolory świetnie współgrają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, potraktuj to od podstaw, tak jak się uczą dzieci, w końcu zmysł estetyczny to nie rzecz wrodzona, a nabyta w toku poznawania wielu stylów, także poprzez sztukę, z blogów amerykańskich i europejskich modowych i lookbooka – tam jest kopalnia pomysłów, każda z nas uczyła się przez naśladownictwo, początkowo kopiując manekiny 😉 aż wreszcie złapała własny niepowtarzalny styl. Nie ma jednej osoby, o której można powiedzieć "ona ma styl" ona ma własny, ale to nie tylko ubiór, styl każdej osoby inaczej się definiuje. Adi

Charming
Gość

Dziewczyny mają rację, koło twarzy powinnaś nosić cieplejsze kolory, dlatego w beżowej stylizacji najbardziej mi się podobasz. Jeszcze w kwestii kolorów można je dobierać albo przez kolory podobne w tonacji, o podobnej barwie, albo przez kontrast (raczej dla odważnych) np. jeżeli chcesz podkreślić fiolet sukienki dajesz żółty dodatek, (generalnie kolor po drugiej stronie koła barw). Co do ubrań we wzory to jeżeli zakładasz coś wzorzystego to do tego proponowałabym założyć coś o prostym kroju, raczej gładkie i jeżeli nie w stonowanych kolorach to w jednym z kolorów na tym wzorzystym ubraniu. Nie będę oryginalna znowu powtórzę po dziewczynach makijaż i… Czytaj więcej »

Charming
Gość

P.S. Nie wybrałam żadnej ze spódnic, bo gdybym je wybierała wybrałabym je według własnego gustu, a tego nie chcę ci narzucać. Poza tym kwestią jest jak te spódnice ze sobą zestawić, a nie którą wybrać. Generalnie to uważam, że nie ma brzydkich ubrań, a jedynie brzydkie ich zestawienia, przynajmniej moim zdaniem 🙂 Także przy wyborze kieruj się własnym gustem 🙂

Toyad Mordovnick
Gość

Ania, a kuknij że do Cubusa – tam mają bawełniaki w postaci topów, tiszerciw, longsliwów – kolorów multum, świetnej jakości "treściwa" bawełna chyba z dodatkiem czegoś elastycznego – po prostu pierzesz, nosisz, pierzesz, nosisz – kiedyś postanowiłam zainwestować właśnie w taką bazę i te z Cubusa jako jedyne przetrwały LATA bez żadnej skazy, dziadostwo z Bershki, Stradivariusa i H&M zeszmaciło się/wypłowiało po kilku miesiącach… Nie dam się pociąć, ale te rzeczy są chyba właśnie taliowane, a że są też rozciągliwe – powinny i cycki się zmieścić 😉

Charming
Gość

Nie ma sprawy 🙂 Obecnie mam wrażenie, że kupując ubrania basic chyba trzeba liczyć się z tym, że za długo nie pociągną, jak np. taki T-shirt 🙂 Co do rozmiarówki to fakt, choć mam wrażenie, że łatwiej trafić na jakiś taliowany t-shirt niż na białą bluzkę koszulową bez obawy, że kiedy zrobię wdech urwie mi guziki 😉

kubełkowe hery
Gość

Zdecydowanie pasują do Ciebie spódnice w kształcie A ! Ja na Twoim miejscu wybrałabym 9,ewentualnie 8 🙂 a tak przy okazji spodnie dresowe i marynarki : ekstra! Jak materiał? Mam chrapkę zamówić tę w paski,ale waham się bo nie lubię zakupów przez internet, zawsze mam problem z rozmiarówką. A Ty rozumiem S zamawiałaś?

kubełkowe hery
Gość

Dzięki za odp, w takim razie zamawiam! 😉 Mam nadzieję,że do DE też dojdzie :O Ps.Mamooo… kiedy Ty śpisz 😀 ja o tej porze przewracam się na trzeci bok :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

co do ubrań basic, zdecydowanie polecam dział w cubusie (we wtorki albo środy dodatkowy rabat dla studentów ;)), bardzo dobra jakość i różne kroje, zwłaszcza koszulek (noszę prawie codziennie od 4 miesięcy, nic się z nimi nie dzieje). A styl.. wydaje mi się że wybierasz rzeczy które Ci się podobają, bez zastanawiania się czy rzeczywiście pasuje do Ciebie kolor/krój. Poza tym kupując chińskie ciuchy, niestety niezależnie od figury osoby która je nosi, makijażu i dodatków, zawsze widać że jest to po prostu słabej jakości. Wydaje mi się że pasowałby do Ciebie styl boho, który według mnie jest idealny do Twojej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spodnica nr 5 jest ladna. Taka troche w stylu lat 60. Ja bym kupila 🙂

bognyprogram
Gość

Nie pamiętam czy już Ci polecałam, ale warto poczytać: http://ubierajsieklasycznie.pl/
Przejrzysz kilka kolarzy i już intuicyjnie będziesz wiedziała z czym strawić taką spódnicę:D

Dorota
Gość

Sama też powoli klaruję swój styl i oprócz poszukiwania odpowiednich krojów staram się dociec jakie kolory mi pasują. Zajrzyj w tym celu na bloga Arsenic – zamieszcza wiele postów na temat analizy kolorystycznej, a i można takową u niej zamówić. Jak dla mnie bardzo pomocne w odpowiedzi na pytania "w czym mi do twarzy?" oraz "z czym to połączyć?" 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie wiem czy już ktoś to linkował, ale bardzo polecam Ci blog Ubieraj się klasycznie i tę serię: http://ubierajsieklasycznie.pl/uniwersalna-metoda-na-bycie-stylowym/ 🙂

Previous
100 powodów, aby kochać Queen
Szukam stylu – odcinek drugi