Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Szukam stylu – odcinek drugi

Witajcie 🙂 

Chciałam podziękować za udzielenie mi modowej pomocy i podzielić się swoimi postępami.Zacznę może od tego, że wciąż nie mam stylu 😀 A bardziej poważnie – nie wiedziałam, że moi czytelnicy są tak zaangażowani! Dla mnie to niesamowite, że pod tekstem “Ratunku! Nie ma stylu” pojawiło się tyle KONKRETNYCH wskazówek. To nic, że niektóre sobie przeczą, nie zamierzam podchodzić do tego bezkrytycznie 🙂 Chodzi mi o sam fakt, że pojawiły się może ze dwie opinie “wyglądasz tandetnie”, a reszta, po wliczeniu wiadomości prywatnych, to prawie trzysta (!) konkretnych wskazówek. To naprawdę niesamowite.

Przeczytałam wszystkie, a ponieważ chciałabym podejść do sprawy trochę zadaniowo, postanowiłam podzielić się refleksjami.

Mój problem ze stylem w dużej mierze wynika z tego, że większość moich bliskich znajomych to jednak faceci.Ciężko uzyskać konstruktywną opinię, zresztą – nawet ich o to nie proszę.

Kwestia druga – pomyślałam konkretnie nad tym, co jest moim problemem i myślę, że sprawa wygląda tak :

Mam mnóstwo ubrań, które lubię, ale one są ładne jako pojedyncze elementy. Zestawić je z innymi to trudne zadanie. Właśnie w tym sensie nie mam stylu, bo podobają mi się rzeczy totalnie przeróżne. To tak, jak ze słuchaniem Queen  – niby słuchasz jednego zespołu, ale wielu gatunków, bo jest i rock i ballada i opera.

Na sezon jesień/zima, poza adidasami mam okrągłe 0 par płaskich butów. Baleriny zniszczyłam, kalosze pękły. Same obcasy. Uwielbiam wysokie buty, ale czasem coś płaskiego też by się przydało.

Tak na marginesie, to uprzedzam, że wszystkie zdjęcia jakie wkleję są trochę śmieszne, ale nigdy nie powstawały na potrzeby bloga, ani nawet ich celem nie było uchwycenie moich ubrań 😉

Co lubię :

– ładne torebki

– spódnice maxi

– spódnice z koła

– dopasowane bluzki

– białe trampki

– okulary przeciwsłoneczne 

– luźne wielkie swetry

– marynarki o luźnym kroju

– spodnie dzwony (bardzo!)

– spodnie i spódnice z wysokim stanem

– obcisłe sukienki (bodycon) ale oczywiście nie na co dzień :))

– koszule

– proste, dopasowane  t-shirty bez napisów

– frędzle

– kapelusze

– kieszenie w spodniach i spódnicach

– podkreślać talię

Czego nie lubię :

– materiałów, które się gniotą

– logo. mam alergie na rzeczy z wielkim logo.

– koszul, które rozpinają się w biuście (prawie wszystkie to robią 🙁 )

– układanych fryzur

– t-shirtów z napisami

Prawdopodobnie miałam zrobić głupią minę, a zdjęcie zostało zrobione o dwie sekundy za wcześnie :)) 

Na tym zdjęciu jest mój ulubiony szalik. Płaszczyk też bardzo lubię, ale – jak wszystkie dwurzędowe –  robi mi masakrę z biustu. Już oddałam go siostrze. Tak jest prawie zawsze, jak coś pasuje w talii, to spłaszcza i ściska biust. 

A szalik widać np. tu :

Bardzo często go noszę, chociaż nie mam pojęcia do czego pasuje. Uwielbiam go.

Lubię ubierać się tak, żeby było mi wygodnie. Najlepsza opcja jest dla mnie wtedy, kiedy wystarczy zmienić buty by dopasować ubranie do innej okazji. Albo zarzucić coś innego na górę.

Za Waszymi radami założyłam tablicę na pinterest, ale przypadkiem skasowałam tamto konto (miałam 2 konta na pintereście, bo jedno powiązało się z facebookiem). Rzeczywiście, takie gromadzenie “inspiracji” jest bardzo przydatne.

Blogi i strony, które przyjemnie mi się przeglądało :

http://atlantic-pacific.blogspot.com/

http://www.mellowmayo.com/2014/10/05/roses-are-red/ (niektóre stylizacje)

http://karlascloset.com/flouncy-dress/ – ten blog tylko to połowy 2012 roku 

Bardzo fajna strona : http://into-mind.com/

Nie zamówiłam ostatecznie żadnej, z pokazywanych wcześniej spódnic. Z futrzakiem też się wstrzymałam :))

Ulubiony element ostatnich dni, to te spodnie dresowe :

Link do spodni :  Grey Elastic Waist Drawstring Pockets Pant

Plus dwie inne rzeczy, które fajnie mi się nosi :

Warto kliknąć i zobaczyć, jak te rzeczy wyglądają a innych, bo zdjęcia zrobione zaraz po rozpakowaniu paczki i przed wyprasowaniem.
Przy okazji – nie cierpię prasować – czym kierować się przy wyborze żelazka parowego? Wolałabym prasować ubrania parą.
Pojawiło się dużo głosów, że powinnam nosić spódnice krojem przypominające literę A. Rzeczywiście, bardzo je lubię. Ale zawsze mam wątpliwości :)). Mam jedną, którą uwielbiam, sięga mi do kolan. Jej wadą jest brak kieszeni, ale szyta jest z pełnego koła i jest bardzo dopasowana w talii. Z kozakami wygląda ok, ze szpilkami też. Wymaga bardzo dopasowanej góry. Wszystkich innych chyba się pozbyłam. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Skórzana do połowy łydki jest super, ale czeka na naprawę. 
A, już wiem – moim problemem było to, że do takich spódnic potrzebna była krótsza kurtka, a ja nosiłam płaszcze. Ale ten problem jest już nieaktualny. 
Moje oczekiwania wobec rozkloszowanej spódnicy :
Łatwość zestawienia z dopasowaną bluzką, ale też ze sweterkiem tego typu :
Kolejna istotna rzecz, to kieszenie.Chciałabym, aby były, chociaż nie jest to warunek konieczny.
Mierzyłam ostatnio trochę spódnic o tym kroju i mam dwa spostrzeżenia :
– mini są za krótkie. Ledwo zakrywają pupę. Dla mnie to za krótko jak na ten krój, nie czuję się komfortowo.
– do połowy łydki jest dla mnie za długo. 
Szukam czegoś, co mieści się w przedziale – 5 cm za kolanem – do połowy uda. 
Mój ostatni problem z takimi spódnicami polega na tym, że się trochę ich boję (chociaż bardzo lubię).  Zawsze mam obawy, że będę wyglądać jak przebrana za postać z lat 50′-60′.  🙂 
Zamieszczę kilka takich, które wpadły mi w oko, jeśli ktoś ma ochotę zasugerować wpisując numerki – które są zdecydowanie na nie, albo których się nie bać – dajcie znać. Staram się powoli uporządkować szafę.
Błękitną musicie koniecznie kliknąć i  zobaczyć jak wygląda na modelkach, bo na zdjęciu wyżej nie robi wrażenia. Ta w grochy chodzi za mną od dawna, ale boję się, że będę wyglądać jak myszka mickey 😉
Przy dwóch ostatnich mam wątpliwości. Mają fajny, grubszy materiał, ale są bardzo krótkie…
Dziewiątkę koniecznie trzeba kliknąć i obejrzeć na innych, bo mimo błyszczącego materiały jest piękna. Natomiast dziesiątka bardzo mi się podoba przez to, że jest zabawna, ale nie wiem, jak ja bym się w niej czuła.
Aaaaa, zapomniałam powiedzieć – obejrzałam filmy, które kręci Radzka. Dzięki za polecenie,
Moja gorąca prośba na dziś, to prośba o opinię na temat spódnic i podsyłanie ciekawych linków na to, jak je nosić, aby nie było przypału. Mile widziane na dziewczynach o budowie ciała podobnej do mojej 😉 Jeśli same prowadzicie blogi modowe i pokazywałyście, to podlinkuję do Was w kolejnym odcinku. 
Dziękuję za wszystkie wskazówki do tej pory!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

104
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
64 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyDorotabognyprogramPyra Z Bzikiem Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cieszę się, że chcesz eksperymentować z takim krojem, jest dla Ciebie stworzony. Moze to Cię zainspiruje : http://www.pinterest.com/pin/345580971379565025/
Podoba mi się ta błękitna i w róże.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeżeli lubisz kwiatowe wzory to ja polecam sukienki z LiviaClue. (mają kieszenie! 🙂 z tego co słyszałam jest możliwość skrócenia sukienki, mnie osobiście długość do kolan odpowiada.
spódnica 10. wygląda jak dla gimnazjalistki. Polecam zwykłą, czarną spódnicę z koła, którą będzie można zestawić z wieloma rzeczami.

Szara Wiewiórka
Gość

Hej, ja dużo nie pomogę, bo lubię ubierać się 'bezpiecznie', czyli chyba jak większość Polek. Czyli pstrokate zestawiam z gładkim, obcisłe z luźnym i tak dalej. Albo ubrania stonowane plus rzucające się w oczy dodatki. Ale mam jedno spostrzeżenie dotyczące szpotawych kolan: najlepsza długość to albo do ziemi albo mini. Nigdy do kolan ani przed kolano, bo to najbardziej podkreśla tę wadę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokładnie to samo miałam pisać �� Moim zdaniem osoby z biodrami ( plus Twoje szpotawe nogi) nie wyglądają dobrze w spódnicy o długości takiej jak spódnice nr 3, 5, 6, 9. Powinnaś spróbować czegoś takiego jak ta ostatnia tzn w literę A, ale przed kolano.

Szara Wiewiórka
Gość

Nie jestem pewna, czy przed kolano rozumiesz że poniżej kolan? Czyli trochę krótsza niż do pół łydki? Moje nogi, szpotawe, taka długość masakruje, ale jeśli dobrze się czujesz w tym kroju, to widziałam ładne spódnice w stradivariusie, kolory też piękne, myślę, że by Ci pasowały. Nie przymierzałam, ale wydaje mi się, że to właśnie taka długość przed kolano.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dresy i czółenka,fajne połączenie:) pasuje Ci. Z pokazanych spódnic polecam mimo wszystko te krótkie,ta w fast food jest piękna, do niej ramoneska i wygladasz niesamowicie. Skoro ogladalas firmy Radzki, to wiesz,ze nie ma co sie przejmować proporcjami 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spódnicy nr 9 nie musiałam nawet oglądać na modelce, jest piękna. Wybrałabym ją i tę czarną nr 8, ale to tylko moja opinia, znam ten ból, kiedy masz wrażenie, że widać ci pupę, bo sama mam figurę okej- wszyscy mówią 'zakładaj krótkie spódniczki, będziesz wyglądać jeszcze lepiej', itp. Tylko, że ja czuję się potem tak, jakbym miała same rajtki na sobie 😉
Ogółem, to nadal uważam, że powinnaś nosić, np. wzorzyste spódnice, gładkie bluzki i np. jakiś fajny naszyjnik (albo inne ciekawe dodatki). Prosta zasada i wg. mnie bardzo skuteczna. 😉
Powodzenia w szukaniu swojego stylu! 🙂
Shiina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To widzę, że pod tym względem jesteśmy bardzo podobne 😀 Też wolę obcisłe rzeczy, bo nie boję się, że świecę tyłkiem, jak to pięknie ujęłaś, ale znowu mam trochę kompleksów na punkcie wielkiego tyłka, który wygląda komicznie przy dość szczupłych nogach i braku biustu 😛
Powodzenia w szukaniu biżuterii idealnej- ja bym polecała kupić na początek duży naszyjnik, teraz jest ich pełno, gdybyś znalazła jakiś prosty, pasujący do wielu rzeczy, to byłoby super 🙂
Shiina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spódnice: 3,8,10 bierz koniecznie 🙂 oba sweterki tez, przelamią elegancję taką nonszalancją z jaką mi się kojarzysz. Torebka ze zdjęcia ze smieszna miną jest bardzo ładna, nos. Łącze się w alergii na logo 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też nie lubię, gdy logo jest bardziej widoczne niż ubranie 😀 Nie kręcą mnie takie rzeczy 😉

Shiina

Carrie
Gość

Spodobały mi się 4, 5 i 9. Aniu, na zdjęciach nie tylko pięknie wyglądasz, ale Twoje ciuszki tutaj też mi się podobają 🙂 Kroje również i ubolewam nad tym, że nie mogę takich nosić.Piszesz, że masz dużo ładnych ubrań, ale ciężko je ze sobą zestawić-może warto poptrzeć krytycznym okiem na to co jest w szafie i spróbować stworzyć zestawy patrząc jak to przed lustrem wygląda? Czasami tak robię i pokazuję się w danym zestawie mamie, koleżance i się sprawdza

Dzika Wózkowa
Gość

Podobają mi się wszystkie spódnice, które pokazałaś i wszystkie chciałabym mieć, ale błagam nie sugeruj się moją opinią, bo ja nie mam ani odrobiny stylu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spódnica nr 9 jest przepiękna <3 Też lubię spódnice z koła, ale sobie z nimi nie radzę gdy wieje wiatr (czyli oczywiście zawsze gdy zdecyduję się taką ubrac ;)). Masz może na to jakiś sposób?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ktoś wyżej trafnie napisał,mi tez kojarzysz sie z nonszalancją. Ja niestety muszę realizować dress code i bardzo pomógł mi serial prawo Agaty. Pokazał mi, ze stonowana klasyka nie musi być zachowawcza,sztywna i ugrzeczniona. Ty jestes śliczna dziewczyną o ciekawych rysach twarzy, pasują Ci wyraziste dodatki. Spódnice ładne są wszystkie, to jest Twój krój . Cieszę sie,ze wracasz do naturalnego koloru włosów, masz w sobie coś świeżego,naturalnego i to jest Twój atut 🙂

Eternal*Voyageur
Gość

A ja znowu o tym samym: przeciez Ty masz kolor wlosow i piegow bardzo cieply, a kolory ciuchow prawie wylacznie chlodne, lub ostra biel lub czern 🙁

almondcake
Gość

a to też mi sie rzuciło w oczy, lepiej ubierać rzeczy (zwłaszcza przy twarzy) pasujące do typu kolorystycznego; dużo korzystniej się wtedy wygląda, serio.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przyłączam się! 🙂 Ale jest jedno zdjęcie, na którym wygląda czadowo, na pewno jest więcej, nie chce mi się teraz szukać, ale to jedno zapadło mi w pamięć, turkusowa sukienka ta za duża z paskiem, a jest to chłodny ostry niebieski odcień turkusowy morski, cyjan jakby… po prostu kontrastowy do rudości, oba wzajemnie się wyciągają i wszystko cudnie gra.
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz w sobie specyficzny luz,te dresy wygladalyby super z botkami i czarnym zakietem i kominem. Nie każdemu to pasuje,ale tobie zdecydowanie 🙂 spódnice ładne są wszystkie 🙂

Agata
Gość

9 i 10 są świetne ale wybrałabym je na wiosnę/lato. Jeśli chodzi o modele 7 i 8 to bardziej pasują one do dziewczyn o drobnych sylwetkach ( mały biust,pupa i chude nogi) Dla Twojej kobiecej sylwetki mogły by wydawać się zbyt wyzywające. Mam podobną sylwetkę do Twojej i fajnie nosi mi się tą spódnicę : http://www.hm.com/pl/product/26676?article=26676-C#article=26676-C pasuje do wielu ubrań, ja swoją posiadam w kolorze bordowym ( nie wiem dlaczego na stronie są tylko 2). Ta http://www.hm.com/pl/product/26042?article=26042-C jest również ciekawa, ale materiał może być dość sztywny. A jeśli lubisz spódnice z kieszeniami to ta http://www.orsay.com/pl-pl/moda/spodnice/eleganter-faltenrock-grau-meliert-70001064.html je posiada i ładnie się… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam Ci blog :http://sageandsparkle.com/category/style/fashion/ ma piękne stylowki z rozkloszowana spódnica 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkie spódnice, które wkleiłaś są fajne. Do wzorzystych bedzie pasować jednokolorowa, ciemna góra (przedobrzysz jeśli zestawisz z jakimś nasyconym jasnym kolorem) i ciemne szpilki, albo ciemne kozaki.
Takie spódnice lubi blogerka atlantic-pacyfic, której link masz. Czasem je zestawia z wzorzystymi górami, ale na razie odpuść to sobie, bo to jest trudniejsze.

Poza tym, to na wszystkich dodanych zdjęciach fajnie pozestawialaś 🙂 pojętna z Ciebie bestia 😉
bardzo podobają mi się dresowe spodnie!
Dag

Ewa
Gość

Spódnice wybrałaś bardzo ciekawe i różnorodne. Ja lubię prostotę w ubiorze, więc wybrałabym jednokolorową. Ale jak patrze na Twoje wybory to widać, że lubisz wzory, wówczas warto by cała reszta ubrania była stonowana.
Co do żelazka, rozumiem, że chodzi Tobie o takie ze stacją parową. O nich tylko słyszałam, że są dobre, nie prasowałam takim żelazkiem nigdy. Natomiast jest posiadaczkom żelazka, które ma funkcje dodatkowego wypuszczania pary podczas prasowania i ta funkcja + bardzo wysoka temperatura dają super efekty.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, chodzi Ci o steamer,prawda? coś takiego jak to Clatronic? https://www.youtube.com/watch?v=FYM4oQSMV5Y Moze Bosch? Albo electrolux?

Magda Lena
Gość

fajne dresy :)! spódnice, które pokazałaś pasowałaby do zwykłych, dopasowanych bluzek z długim rękawem lub 3/4. Bluzki koniecznie jednokolorowe i niezbyt inwazyjne np. białe, czarne, szare.ja też nic nie prasuję. Wszystko się prasuje już na mnie 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem dlaczego, wszystko na Tobie wydaje się takie tanie i tandetne. Bardzo Cię lubię i czytam Twojego bloga z chęcią, ale niestety od początku rzuciło mi się to w oczy 🙂
Ja bym zrezygnowała z kupowania Chińszczyzny… to widać z daleka, materiał, kolorystyka, krój. Nie polecam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kwestia figury, mam ten sam problem. Koleżanki wieszaki albo te z tłuszczykiem typu muffin top wyglądają stylowo lub elegancko, ja zawsze wyglądam tanio lub wulgarnie, nawet w podobnych ubraniach jak one 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Potwierdzam, figura i jeszcze jedno – Ania nie lubi się chyba malować, rzadko widzę makijaż czy ułożone włosy. Brak też biżuterii. Aga nosi te same "chińskie szmaty" i wygląda drogo : http://agowepetitki.blogspot.com/2014/08/czyzby-jesien.html
bo ma makijaż i jest szczupła, w kształcie litery I 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przeglądałam jej blog….właścicielka bloga wygląda moze i faktycznie lepiej ale 'drogo'… bo do tego określenia jej jeszcze dużo brakuje ale nie o tym dyskusja tutaj. Każdy nosi to co lubi i na co go stać:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeśli dobrze się czujesz w wybranych przez siebie ciuchach to jest to Twój styl i po co go zmieniać

Bijum
Gość

Większość spódnic jest bardzo ładna i spokojnie możesz zmienić trampki na obcasy, żeby przerobić je z luznej dziennej stylowki na coś bardziej klasycznego. 🙂 Z niecierpliwością czekam na part III aż pokażesz, co wymyslilas! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W beżowym wyglądasz na bardzo zmęczoną i się zlewasz z ubraniem 🙁
Bardzo ładnie Ci w czarnym i białym 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej:) jest 2 seria ' szukam stylu' wiec się wypowiem:P a co! 😀Nie będe jednak filozofować bo nie mam czasu – przeglądam blogi w trakcie nauki na prawko ( skuteczna nauka to podstawa) 😀 Wracając do tematu proponuję dla Ciebie styl- hippe, boho chic, myślę ze te klimaty są stworzone dla twojego typu urody!:) p.s proponuje ocieplić kolor włosów- myśle ze to ożywi Twoją twarz. Przy twarzy miej bardziej zdecydowane kolory ( te dedykowane dla typu urody wiosna' ) unikaj błękitu , biskupiego fioletu ( w tym kolorze nie jest dobrze nikomu) , beżu,czerni oraz bieli. zaprzyjaźnij sie z takimi… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciesze się:) E tam…np. hippe to spodnie z szerszą nogawką a takie sa idealne przy kobiecych kształtach-robią świetne proporcje. Do tego koszule w kwiaty ,w kratkę + biżu i jest cacy. ( koniecznie złota) do ciepłego typu urody tylko taka. Stylizacją się zawodowo nie zajmuje raczej makijażem ( fryzjerstwo tez w szkole miałam) i bede namawiać Cię na miedziany brąz – ogolnie brazy ciepłe opalizujące nie ciemniejsze niż poziom 6 lu 7 ! a nie jaśniejsze niż 8 poziom. proponuje Ci do tego brzoskwiniową szminkę ( np inglot gel lipstik nr 40). Zaproponowałam hippe bo gdzieś u Ciebie widziałam kapelusz… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

opcja 1 super ale 2 tez spoko – sumując obie na tak!:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Takie przykładowe zestawy boho to można podejrzeć też np. na blogu freepeople jest multum pięknych rzeczy, zjawiskowych wręcz, tam zaglądam najcześciej, uprzedzam nie najtańsze delikatnie mówiąc 🙂 ale też nie namawiam do kupowania właśnie od frepeople, mam 3 sztuki od nich, póki co sprawują się świetnie jako tkaniny. A sam ich blog jest wybitnie inspirujący we wszystkich sferach życia.
http://blog.freepeople.com/tag/fall-fashion/

Niki

Zakrecony Kot
Gość

ja mam kilka prostych zasad: jak ubieram wzorzyste spodnie/sukienke/bluzkę to reszta gładka. unikam flofrowatych swetrów lub bluzek chyba że zakładam obcisłe spodnie/spódnicę (ale sweter nie może być do kolan). Unikam wszelkich odcieni beżu i spranych kolorów za to staram się nosić wszelkie odcienie niebieskiego/fioletu/różu bo podbijają kolor moich oczu (niebieski).dresy fajne ale z tą koszulką wyglądają jakbyś uciekła z w-f i nie zdążyła się przebrać do końca. też polecam zrezygnowanie z chińszczyzny przynajmniej kupowanej przez neta. te rzeczy nie wyglądają na dobrej jakości raczej właśnie na typowo "chińskie" 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pod spodem wyświetla mi się miniaturka zdjęcia do tekstu CZEGO O MNIE NIE WIECIE? PART III właśnie na tym zdjęciu masz doskonałą dopasowaną do ciebie stylówę! <3 ten ciepły odcień włosów – rudawe, z refleksami, ciepłe brązy, ten fryz – nie płasko wygładzony przy twarzy, tylko taki lekki pofalowany puszczony do tyłu, romantik a jakże, współgrający z ciepłym złotawym odcieniem cery. I te sukienki etno, zwiewne barwne, lekkie. Komplet po prostu, wszystko zagrało. Uderzam właśnie w te tony, z tym że ja noszę ciemne włosy, które w słońcu też mają ciepłą poświatę przy jasnej cerze, lekko muśniętej słońcem, a w… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pretender to odnośnie tej kokieterii. Odpowiednio dobranym strojem też się flirtuje z otoczeniem 😉 i to jest fajne.A właśnie co do tego doboru, aby sobie ułatwić codzienne poszukiwanie ubrań i nie wysiadywanie w szafie co mi się zdarzało omiatając wzrokiem niepasujące do siebie kawałki, stworzylam sobie garderobę z ubrań tylko takich, które mnie wyrażają, każde z ubrań jest niepowtarzalne, jak ja to mówię "nie mogę mieć żadnej normalnej jednolitej tiszerki/spódnicy, ona musi być w czymś wyjątkowa" projektuję je, przerabiam pod siebie, ale najlepiej wyglądają w zestawach, gotowych albo tworzę na poczekaniu, inaczej wyglądam w nich niekompletnie, natychmiast rzut oka w… Czytaj więcej »

Barbara
Gość

Spódniczki 3, 5 i 6 są za długie, poszerzą biodra i skrócą nogi, które masz przecież nieziemsko fantastyczne 🙂 . Ta w kropeczki oraz 7. i 8. są genialne przy takiej figurze. 9. i 10. myślę, że też śmiało możesz nosić. Swoją drogą – marynarki (narzutki?) wyglądają świetnie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nogi masz długie, więc nie masz co się obawiać optycznego skracania nóg.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Noo i tym bardziej że normalne, ale długie, bo ja np. mam krótkie i mam gdzieś czy coś je skraca, już bardziej skrócić ich nie mogą dżinsy do kostki czy szorty, noszę na pohybel jak lubię. Bo ludzie zbyt wieloma rzeczami się przejmują, takimi błahymi, tym co realnie im nie zagraża, co nie stawia ich w niekorzystnym świetle, to tylko optyka. wiele razy też zniekształcamy sobie figury, nawet celowo i co z tego. Byle tylko nie wyglądać komicznie i żałośnie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo gorąco polecam Ci filmik na youtubie cloudyapples o nazwie wardrobe capsule:) Dziewczyna pokazuje tam, jak zgromadzić pasującą do siebie garderobę i że dzięki temu zawsze wygląda super, polecam:)

Co do strojów, to uważam, że wsadzanie części bluzki w spodnie/spódnicę lub związywanie jej z boku sprawdza się tylko przy bardzo obcisłych rzeczach, głównie spodnia, do luźnych spódnic dziwnie to wygląda. Wydaje mi się, że można dokupic pare rzeczy basic i nosić do tych już posiadanych.

Monika

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cieszę się! Ja obejrzałam wszystkie jej filmiki nawet po kilkanaście razy, przez długi czas to był jedyny kanał, jaki subskrybowałam:) Widzę podobieństwo w podejściu do życia Twoim i jej:)

Pozdrawiam,
Monika (grocrafty z instagramu:P)

Lilka
Gość

Co do rozkloszowanych spódnic warto zajrzeć na m.unique (trochę drogie, ale jeśli podobają Ci się spódnice radzki to warto tam zajrzec no i te spódnice są z kieszeniami) i mosquito, tam już trochę taniej.

Vendelin
Gość

Błękitna spódniczka faktycznie lepiej wygląda na dziewczynach niż sama na zdjęciu, w grochy też mi się podoba. Siódemka ładna, ale faktycznie krótka, ja też niezbyt dobrze się czuję w takich bardzo krótkich. Żeby była te kilka centymetrów dłuższa… Mnie się bardzo takie fasony rozkloszowane podobają. A co do płaszczyka to mam taki czarny marszczony, z szerszym paskiem takim rozciągliwym – podkreśla talię, ale nie spłaszcza biustu (przynajmniej mnie się tak wydaje), kiedyś pożyczyłam mojej siostrze (ma duży biust) i też dobrze w nim wyglądała.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jesli bedzie czesc 3 to nawet jej nie otworze…..
delikatnie mowiac nie podoba mi sie ten cykl kompletnie …
pozdrawiam. to nie jest hejt.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale nie spełnia regulaminu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co w nim nie tak? Ja jestem za, blog o jest w dużej mierze o rozwoju, Ania wzięła się za swoje słabsze strony. Wizerunek jest bardzo ważny przy budowaniu kariery, siatki kontaktów zawodowych. Od tego można próbować uciec, ale się nie da. Ja od zawsze miałam wyczucie mody, więc problem jest mi obcy, tak jak pewnie Ani moje problemy 🙂 Podoba mi się to, że realizuje swoją filozofię : problem -> plan naprawczy -> działanie i trzymam kciuki za szybkie efekty.
Ale dobrze, że masz swoje zdanie i upodobania, ja nie przepadam za przepisami na tym blogu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Być może uznasz, że zwariowałam, ale postanowiłam podlinkować Twoje zdjęcia z insta, na których według mnie wyglądasz dobrze.1)http://instagram.com/p/tyL3m6Kdyq/ to już chyba oczywiste. Spodnie z wysokim stanem świetnie podkreślają Twoją figurę i nie w ten "tandetny" sposób 🙂 A taki krój spodni można łączyć np. z prostymi bluzkami + jakis naszyjnik czy te dłuższe wiszący np. jakiś kamień czy pierdółka czy kolia. Koszule, jakies sweterki, po prostu coś prostego + bizuteria. W sumie to nie trzeba tłumaczyć 😉2) http://instagram.com/p/tly5ZQKd9E/ Ta sukienka jest świetna i naprawdę dobrze na Tobie leży. Może teraz pora nie ta, ale w sumie można kombinować z jakimiś… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A te zdjęcie z dziwną miną – wg. mnie tutaj kolory świetnie współgrają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, potraktuj to od podstaw, tak jak się uczą dzieci, w końcu zmysł estetyczny to nie rzecz wrodzona, a nabyta w toku poznawania wielu stylów, także poprzez sztukę, z blogów amerykańskich i europejskich modowych i lookbooka – tam jest kopalnia pomysłów, każda z nas uczyła się przez naśladownictwo, początkowo kopiując manekiny 😉 aż wreszcie złapała własny niepowtarzalny styl. Nie ma jednej osoby, o której można powiedzieć "ona ma styl" ona ma własny, ale to nie tylko ubiór, styl każdej osoby inaczej się definiuje. Adi

Charming
Gość

Dziewczyny mają rację, koło twarzy powinnaś nosić cieplejsze kolory, dlatego w beżowej stylizacji najbardziej mi się podobasz. Jeszcze w kwestii kolorów można je dobierać albo przez kolory podobne w tonacji, o podobnej barwie, albo przez kontrast (raczej dla odważnych) np. jeżeli chcesz podkreślić fiolet sukienki dajesz żółty dodatek, (generalnie kolor po drugiej stronie koła barw). Co do ubrań we wzory to jeżeli zakładasz coś wzorzystego to do tego proponowałabym założyć coś o prostym kroju, raczej gładkie i jeżeli nie w stonowanych kolorach to w jednym z kolorów na tym wzorzystym ubraniu. Nie będę oryginalna znowu powtórzę po dziewczynach makijaż i… Czytaj więcej »

Charming
Gość

P.S. Nie wybrałam żadnej ze spódnic, bo gdybym je wybierała wybrałabym je według własnego gustu, a tego nie chcę ci narzucać. Poza tym kwestią jest jak te spódnice ze sobą zestawić, a nie którą wybrać. Generalnie to uważam, że nie ma brzydkich ubrań, a jedynie brzydkie ich zestawienia, przynajmniej moim zdaniem 🙂 Także przy wyborze kieruj się własnym gustem 🙂

Toyad Mordovnick
Gość

Ania, a kuknij że do Cubusa – tam mają bawełniaki w postaci topów, tiszerciw, longsliwów – kolorów multum, świetnej jakości "treściwa" bawełna chyba z dodatkiem czegoś elastycznego – po prostu pierzesz, nosisz, pierzesz, nosisz – kiedyś postanowiłam zainwestować właśnie w taką bazę i te z Cubusa jako jedyne przetrwały LATA bez żadnej skazy, dziadostwo z Bershki, Stradivariusa i H&M zeszmaciło się/wypłowiało po kilku miesiącach… Nie dam się pociąć, ale te rzeczy są chyba właśnie taliowane, a że są też rozciągliwe – powinny i cycki się zmieścić 😉

Charming
Gość

Nie ma sprawy 🙂 Obecnie mam wrażenie, że kupując ubrania basic chyba trzeba liczyć się z tym, że za długo nie pociągną, jak np. taki T-shirt 🙂 Co do rozmiarówki to fakt, choć mam wrażenie, że łatwiej trafić na jakiś taliowany t-shirt niż na białą bluzkę koszulową bez obawy, że kiedy zrobię wdech urwie mi guziki 😉

kubełkowe hery
Gość

Zdecydowanie pasują do Ciebie spódnice w kształcie A ! Ja na Twoim miejscu wybrałabym 9,ewentualnie 8 🙂 a tak przy okazji spodnie dresowe i marynarki : ekstra! Jak materiał? Mam chrapkę zamówić tę w paski,ale waham się bo nie lubię zakupów przez internet, zawsze mam problem z rozmiarówką. A Ty rozumiem S zamawiałaś?

kubełkowe hery
Gość

Dzięki za odp, w takim razie zamawiam! 😉 Mam nadzieję,że do DE też dojdzie :O Ps.Mamooo… kiedy Ty śpisz 😀 ja o tej porze przewracam się na trzeci bok :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

co do ubrań basic, zdecydowanie polecam dział w cubusie (we wtorki albo środy dodatkowy rabat dla studentów ;)), bardzo dobra jakość i różne kroje, zwłaszcza koszulek (noszę prawie codziennie od 4 miesięcy, nic się z nimi nie dzieje). A styl.. wydaje mi się że wybierasz rzeczy które Ci się podobają, bez zastanawiania się czy rzeczywiście pasuje do Ciebie kolor/krój. Poza tym kupując chińskie ciuchy, niestety niezależnie od figury osoby która je nosi, makijażu i dodatków, zawsze widać że jest to po prostu słabej jakości. Wydaje mi się że pasowałby do Ciebie styl boho, który według mnie jest idealny do Twojej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spodnica nr 5 jest ladna. Taka troche w stylu lat 60. Ja bym kupila 🙂

bognyprogram
Gość

Nie pamiętam czy już Ci polecałam, ale warto poczytać: http://ubierajsieklasycznie.pl/
Przejrzysz kilka kolarzy i już intuicyjnie będziesz wiedziała z czym strawić taką spódnicę:D

Dorota
Gość

Sama też powoli klaruję swój styl i oprócz poszukiwania odpowiednich krojów staram się dociec jakie kolory mi pasują. Zajrzyj w tym celu na bloga Arsenic – zamieszcza wiele postów na temat analizy kolorystycznej, a i można takową u niej zamówić. Jak dla mnie bardzo pomocne w odpowiedzi na pytania "w czym mi do twarzy?" oraz "z czym to połączyć?" 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie wiem czy już ktoś to linkował, ale bardzo polecam Ci blog Ubieraj się klasycznie i tę serię: http://ubierajsieklasycznie.pl/uniwersalna-metoda-na-bycie-stylowym/ 🙂

Previous
100 powodów, aby kochać Queen
Szukam stylu – odcinek drugi