Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jakie jest najważniejsze słowo na świecie?

  Znów czuję się jak captain obvious , ale głęboko wierzę, że najprostsze rzeczy często przynoszą największe efekty. I pewnie nigdy nie napisałabym takiego tekstu, gdyby nie było potrzeby. 


Co to za słowo, które sprawia, że obniża się poziom stresu, myślimy jaśniej, lepiej działamy pod presją i mamy większe szanse na awans?A jeśli dodam do tego, że fizjologicznie niemożliwe jest jednoczesne odczuwanie emocji opisanej tym słowem i bycie zestresowanym? (Bo pompujesz do ciała i mózgu endorfiny, które pobudzają Cię do działania).

Nie, nie chodzi mi o “Kocham”. Chociaż to też piękne słowo.

Moja koleżanka ma babcię. Babcia wciąż żyje i ma się świetnie. Niestety przy każdej okazji, wypomina swojej wnuczce, ile dla niej poświęciła. Że nos jej wycierała, ubrudzone ubrania prała, na spacery chodziła i bajki opowiadała. A ona, a przede wszystkim koleżanki mama, takie niewdzięczne, takie niedobre.

Znam też pobieżnie kobietę, z którą mąż rozwiódł się po trzydziestu latach małżeństwa. “Tyle dla niego zrobiłam, skarpety prałam, kanapki pod nos podtykałam, obiady gotowałam i taka wdzięczność mnie za to spotyka?” 


Słowo, którego zabrakło tym kobietom, to dziękuję. Proste, banalne, zmieniające wiele. Ale nie takie dziękuję o ładunku emocjonalnym reklamowego maila trafiającego do spamu, tylko takie prawdziwe.

Ale do przykładów wrócę za chwilę.

Na stronie psychologytoday pojawił się artykuł , gdzie opisano przypadek Johna i Tima. 

BLUZKA Z BUFKAMI: KLIK     KOSZULA : KLIK

John był dyrektorem sprzedaży i pogratulował Timowi (pracownikowi zatrudnionemu kilka szczebli niżej) ostatniego wystąpienia. Uznał, że miło będzie napisać e-mail z gratulacjami. 

Kilka dni później, Tim poprosił o awans. John zapytał go, czy otrzymał ostatni e-mail z gratulacjami. Otrzymał.

– Dlaczego więc nie odpowiedziałeś?

– Nie widziałem takiej potrzeby.

To wystarczyło, by John dopasował sobie ostatni element układanki i nie awansował Tima.

Przewrażliwienie? Niekoniecznie.

Słowo Dziękuję , ma wielką moc. Już w podstawówce, rozdając urodzinowe cukierki z niesmakiem patrzyliśmy na tych, którzy wyciągając słodkości z woreczka nie potrafili zdobyć się na to jedno krótkie słowo. Zapewne brak słowa dziękuję , nie był jedynym powodem, dla którego Tim nie awansował, ale stracił ważną szansę. Ja też nie chciałabym zarządzać zespołem pełnym niewdzięcznych ludzi. Dziękuję nie kosztuje ani gorsza.

Wrócę na chwilę do przykładu babci mojej koleżanki i pani Teresy.

Obie kobiety popełniły dwa poważne błędy. Jeśli miałabym narysować w kalamburach zgorzkniałą, porzuconą i sfrustrowaną kobietę, narysowałabym wyprasowane skarpetki, talerz pełen kanapek i pachnący dwudaniowy obiad podany na złotej tacy. Nad tym wszystkim unosiłyby się radioaktywne opary.

Już Mickiewicz pisał  Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie kto cię stracił. Jeśli czujesz się niedoceniania w związku czy w funkcji jaką pełnisz, to zrób sobie krótki urlop. Każdej matce, żonie, babci i kochance polecam przynajmniej raz w roku wyjechać (bez męża/dzieci) gdzieś na 3 dni. Nie cenimy tego, co mamy na co dzień, bo traktujemy to jako normę. Mąż nigdy nie doceni wypranych skarpetek, jeśli sam nie będzie musiał kiedyś włączyć pralki.

Tymczasem większość znanych mi, toksycznych osób robi na odwrót – nie czuje się doceniana, więc stara się bardziej. Osaczając drugą osobę i odbierając jej przestrzeń życiową.

Taki krótki “urlop” od funkcji społecznej nikomu nie zaszkodzi.

A wniosek?

– świat się beze mnie zawalił, mąż nie umarł z głodu, powinnam wyluzować

lub -> nikt nawet nie odczuł, że czegoś mu brakowało, więc chyba jednak to co robię, nie jest takie ważne, jak mi się wydaje. Może powinnam pobawić się w coś z dzieckiem, zamiast skupiać się na pięciokrotnym odkurzaniu odkurzonego dywanu?

Drugi błąd popełniany przez te kobiety opisałam w tekście “zasada, która poprawiła moje relacje z innymi” . Oczekiwały wdzięczności w nieskończoność. Obie słyszały dziękuję, a czasami nawet – proszę, nie rób tego więcej. Reagowały na to rozpaczliwym, toksycznym ‘nikt mnie nie docenia, ja robię wszystko, urabiam się po łokcie sratatatatatattatatatatatatatta’ i dalszy wywód katarynki, na który każdy reaguje włączeniem trybu “mute”.

Koleżanka wspomina dni spędzone z babcią koszmarnie. Owszem, babcia wycierała jej nos i prała ubrania. Bo najpierw ubierała ją na siłę w kilka niepotrzebnych, nadprogramowych warstw ubrań, a potem zabraniała bawić się z dziećmi na placu zabaw, bo się zgrzeje. Albo spoci. Wywróci. Potem i tak się przegrzewała, pociła i lądowała z katarem. Spacery także były – a raczej pielgrzymki do wszystkich koleżanek i sąsiadek-plotkar, z którymi babcia siadała przed telewizorem i oglądała peruwiańskie telenowele w stylu “Paula i paulina” “Przyjaciółki i rywalki”, kopcąc przy tym jednego papierosa za drugim. Aaaa, jeszcze bajki. Przez długie lata bała się, że jak będzie niegrzeczna, to “zabierze ją dziad”. No i babcia ciągle nastawiała ją przeciwko mamie!

Z kolei małżeństwo pani Teresy trzymało się, dopóki dzieci całkiem nie wyfrunęły z gniazda. Kiedy ostatnie spoiwo zniknęło z oczu, mąż nie wytrzymał, że żona ciągle lata ze ścierą, przekłada jego osobiste rzeczy (bo bałagan), odkurza akurat wtedy, kiedy on czyta w ciszy książkę, a kiedy on pozmywa naczynia albo zrobi pranie, krzywi nosem i poprawia po nim, chociaż nie ma czego poprawiać.

Kobiety oplatające innych jak ośmiornice są straszne. Odbierają powietrze, pochłaniają całą przestrzeń życiową. Jeśli taki bluszcz za mocno się wokół kogoś owinie, to albo go udusi, albo pewnego dnia się zdziwi, jak ktoś przetnie jego macki i powie dość!


Przy okazji – polecam sprawdzić, dlaczego opieranie swojego życia na jednej roli niesie zgubne efekty. Mam ćwiczenie o filarach życia.

Wracając do słowa dziękuję. Kiedy coś robimy z własnej woli i chęci, nie oczekujemy kwiatów i czekoladek ani orkiestry na na naszą cześć. Ale zwykłe “dziękuję” to ważna informacja zwrotna i wiele mówi nam o tych, którzy dziękuje mówią i o tych, którzy tego nie robią.

Zdarza mi się czasem podlinkować do ciekawego bloga. Nie oczekuję rewanżu ani peanów, ale kiedy osoba polecona napisze słowo “dziękuję”, to jest mi miło. Zauważyła, ucieszyła się, widzę jakąś reakcję. Są też tacy, którzy chociaż siedzą z nosem w google analytics nigdy nie napiszą “dzięki”. Odnotowuję ich w głowie jako “blacklisted” i wiem, że nigdy już ich nikomu nie polecę.

Sama staram się traktować innych tak, jak chciałabym być traktowana. Z tego powodu zarejestrowałam się w usłudze monitorującej wzmianki o moim blogu i zawsze staram się dziękować tym, którzy napiszą o mnie miłe słowo. Zapewne czasem zdarza się kogoś pominąć, bo aplikacje nie są nigdy idealne, ale skoro odczuwam wdzięczność, to chciałabym ją okazać. Dziękuję to tylko 3 sekundy. Naprawdę.

A teraz włącz ten kawałek, bo nie zrozumiesz co chcę dalej przekazać 😉 


 

Chciałabym podkreślić, że chodzi o odczuwanie tego całego “dziękuję”. Kiedy mówisz “dziękuję” – czuj to dziękuję. Jest to nawyk, który można łatwo wyćwiczyć, wymaga jedynie konsekwencji i systematyczności.

Z badań wynika, że mówienie dziękuje :

– pozytywnie wpływa na relacje

– redukuje stres

– sprawia, że pracownicy czują się bardziej zmotywowani i są efektywni w pracy

– tworzy sytuację,w  której klienci częściej wracają do sklepów, w których sprzedawcy dziękują im za zakup

– czyni nas bardziej lubianymi.

Byle tylko dziękuje nie było pustym frazesem.

Przy okazji chciałam podziękować Sheinside za sukienki, które dostałam w prezencie 😉 

ZIELONA : KLIK, LUB KLIK, SZARA : KLIK LUB KLIK  (podaję alternatywne sklepy, bo czasami jest duża zmiana cen na korzyść jednego lub drugiego)

Kupiłam też całkiem niedawno siostrze drobne prezenty 😉

Strój galaxy, strój niebo, różowy kombinezon (do spania), strój na w-f i jeszcze szary żakiet dla mamy 😉 Aha, oczywiście padło dziękuję 😉  No i ten – zdjęcia robiłam zaraz po wyjęciu ubrań z paczek – nauczyłam się fotografować swoje stroje, bo w ten sposób widzę siebie inaczej niż w lustrze ;-). Zdecydowanie potrzebuję żelazka parowego!

Wracając jednak do spraw poważnych – dziękuję ma wielką moc. Naprawdę czyni nasze życie milszym i warto po nie sięgać. To dlatego tak zachęcam do drugiego ćwiczenia z rozwojownika . Dlaczego w sytuacji codziennej, ktoś miałby dać Ci coś więcej, skoro nie cenisz tego, co masz  w tej chwili? Czytałam, że pracownicy, którzy cenią swoją pracę, częściej awansują (ciekawe,czy to Ci sami, którym szefowie częściej mówią “dziękuję”, motywując ich tym samym do lepszych osiągnięć?). Dlaczego los/Bóg/to w co wierzysz, miałoby nagrodzić Cię bardziej, skoro nie doceniasz tego, co już masz, a nawet czasem depczesz to i plujesz na to? Dlaczego ktoś miałby pożyczyć Ci notatki, skoro ostatnim razem, poza automatycznym napisem “wyświetlone o 17:53” nie pojawiło się jedno małe słowo?

Kiedy zatem mówić ‘dziękuję?’ – jak najczęściej!

Jeśli Twój wniosek z tekstu jest taki, że masz ochotę teraz napisać komentarz “och, mnie też nikt nie docenia,ja tylko daję i daję, inni biorą i są strasznie niewdzięczni”, to przeczytaj tekst jeszcze raz i do skutku, bo Twój wniosek jest nieprawidłowy ;-).

Buziak!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

138
Dodaj komentarz

avatar
76 Comment threads
62 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Paula WAniamalujeEdyta wojasAnia KaniaAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kinga Marczewska
Gość

Kocham Twojego bloga, Aniu! Traktuję go jak książkę pełną wskazówek, jak żyć. Znajduję tu wszystko, co mnie interesuje – trochę mody, porad "urodowych", czasami i makijaż, ale co najważniejsze – podziwiam Cię za to, jakim człowiekiem jesteś i jakie masz podejście do życia. Twój blog jest dla mnie skarbnicą wiedzy, nie książkowej, lecz praktycznej. Po każdym poście mam ochotę wcielać w życie Twoje porady. Dziękuję Ci za to! 🙂

Agata
Gość
Agata

Dziękuję Aniu za czas jaki poświęcasz temu blogu, ile serca w niego wkładasz. Dzięki Tobie i twoim tekstom uwierzyłam w siebie, w moje możliwości oraz pozbyłam się kompleksów! Polecam Cię każdej mojej koleżance. Dziękuję Ci z całego serca!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja dziękuję za ten tekst 🙂

Ola Królik
Gość

Aniu, jest tyle prawdy w Twoich tekstach, że nie ma sensu niczego więcej dodawać, tylko przesyłać Twoje przemyślenia dalej. Staram się za każdym razem, kiedy wypada, kiedy mam ochotę, kiedy trzeba mówić "Dziękuję". Faktycznie, to nic nie kosztuje, nie wymaga wielkiego wysiłku (chociaż niektórzy tak to traktują). Świat od razu staje się piękniejszy. Nawet gdy ktoś poprosi mnie o przysługę i podziękuje za nią, uśmiecham się sama do siebie i mówię, że było warto. I najprawdopodobniej następnym razem, gdy dana osoba poprosi mnie o coś, pomogę na tyle, na ile będę mogła. Ale jeżeli ktoś poprosi o coś i nie… Czytaj więcej »

Carrie
Gość

Ostatnie zdjęcie z mojego ulubionego filmu! <3 To niesamowite, czytając przytoczone badania, jakie to słowo ma wielką siłę. I ja po prostu dziękuję! 🙂

Carrie
Gość

Aniu, co tekst, to każdy lepszy, nawet gdy znajdę argument, w kolejnych słowach znajduję sugestywną odpowiedź, po prostu jesteś bardzo dobra w tym co robisz!

Panna Emilka
Gość

Pięknie Ci w takich kopertowych dekoltach jak w tej zielonej sukience <3 I kolor super dla Ciebie! Pasowałaby mi do tego jakaś delikatna złota biżuteria:) A z tym dziękowaniem – ja bloguję szczątkowo, więc może dlatego się nie znam – ale nie mam pojęcia z czym się je google analytics i może ci inni niedziękujący też nie:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

SUkienki ładne, chociaz nie wiem gdzie można by założyć zieloną. Z jednej strony zbyt wyzywająca do biura a nawet na spacer. Z drugiej strony na impreze moim zdaniem za brzydka… Ale szara bardzo fajna.
Chcialam tylko powiedzieć, że piszesz o akceptacji siebie itd, a masz najwieksze na swiecie kompleksy co do swoich nóg i nie możesz tego zaakceptować. Zanim zmienisz świat musisz zacząć od siebie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zielona sukienka super seksowna i wyglądasz w niej bosko, ale zgadzam się z przedmówczynią co nóg. W jednym miejscu piszesz, że je kochasz, ale prawie na każdym zdjęciu stajesz w taki sposób, aby ukryć fakt, że są krzywe. Między słowami a czynami naprawdę jest rozdźwięk. Karina.

saori90
Gość

Rozpisłam się ale chyba się nie dodało:( Więc tylko powiem, że masz śliczne nogi a dziewczyny wyżej się czepiają i na serio nei wiem o o chodzi z tą pozą… <3

aljazeera
Gość

Poruszyłaś niesamowicie ważną kwestię. Choć na ogół staram się wszystko robić bezinteresownie, zawsze mi miło kiedy usłyszę "dziękuję":) Codziennie wieczorem staram się też dziękować Bogu za to, co mnie spotkało i zawsze wtedy wiem, że cokolwiek się nie zdarzyło, to dzień był DOBRY. W poczuciu wdzięczności naprawdę żyje się lepiej!

elmirkaxp
Gość

Dziękuję! 🙂 Za tego posta, za bloga i za rozwojownik:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za moc świetnych tekstów, które niekiedy potrafią mi porządnie przeorać moją głupią główkę!
(W tym jak najbardziej pożądanym znaczeniu.)

Ania Kania
Gość

Czy ta zielona sukienka prezentuje się tak ładnie w realu, jak na zdjęciach? Warto ją kupić, czy to taka szmatka?
Chciałabym czarną 🙂

Ania Kania
Gość

Mam 168cm 🙂 A jaki Ty masz jej rozmiar? Żeby nie było tak, że kupię M i będzie mi się za wysoko rozchylać ;p

Ania Kania
Gość

Dziękuję, za odpowiedź 🙂 To będzie moja nagroda za zdany semestr 😀

bloo.
Gość

Całkowicie się zgadzam i dziękuję za kolejny świetny post 🙂 Otrzymując podziękowania czujemy się lepiej, nie czujemy się wykorzystani czy oszukani. Osoby, którym dziękujemy zazwyczaj są później milsze. Obustronne korzyści 🙂 A co do wysyłania maili z samym "dziękuję": czy pisząc maila do osoby lub organizacji bardzo zajętej z prośbą o podanie jakiejś informacji wysyłać później kolejnego maila z podziękowaniem? Szczerze powiedziawszy czasem tego nie robię, wyobrażając sobie przepełnione skrzynki np. wykładowcy czy firmy. Nie mówię o jakiejś większej sprawie, raczej drobne rzeczy.Często wspominasz w tekstach o czekoladzie za notatki i tym podobne. Bardzo miły zwyczaj, sama zaczęłam dołączać je… Czytaj więcej »

bloo.
Gość

Odpowiedź na moje pytanie zawiera się w tekście, który podlinkowałaś. Wg autora jednak trzeba 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo mądry tekst Aniu 😉 Chylę czoło!
"Dziękuję" to ważne słowo, nawet bardzo i cieszę się że poruszyłaś ten temat. Chciałam dodać tez jedno swoje spostrzeżenie. Wydaje mi się, że równie ważne jest chociażby proste "dzień dobry " o którym zapominamy mijając znane nam osoby. Czasem miło jest być zauważonym 😉
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za
pouczający post!
Ruda.

Karolka
Gość

Jeden chyba z najlepszych Twoich tekstów – DZIĘKUJĘ Ci za niego bardzo <3

Ewa
Gość

Dziękuję Aniu za ten post, idę wcielać go w życie 🙂

Ona Weronika
Gość

Zawsze mówię dzień dobry , do widzenia i dziękuje nawet jak nic nie kupuję, a tylko spytam o jakiś produkt w sklepie. Czasami mam wrażenie, że ludzie patrzą na mnie jak na kosmitkę, a to tylko 3 proste zwroty i uśmiech ;). Podobny eksperyment zrobiłam 2-3 lata temu kiedy byłam hostessą, ale musiałam rozdawać ulotki/gazetki jednej z aptek. Wszyscy wiemy jak reagujemy na tych którzy je nam wciskają. Wystarczyło że do każdej prawie przechodzącej osoby mówiłam ,,dzień dobry" i wręczałam gazetkę, ludzie byli w takim szoku, że brali i zatrzymywali się, tylko nieliczni odwracali wzrok i uciekali, zdarzały się też… Czytaj więcej »

Mila
Gość

Doskonale napisane 🙂 Ja Tobie się chyba nigdy nie nadziękuję za ssanie oleju i imbir 😀 bez ciebie nie byłoby tego w moim życiu 🙂 Dziękuję!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam kilka takich osób w rodzinie, które uwielbiają wprost wchodzić w rolę cierpiętnika. Czują się wielce pokrzywdzeni jak muszą wszystko robić sami, ale NIGDY nie powiedzą mi żebym ich wyręczyła, bo "powinnam się domyślić"(!!!). A potem wzdychają nad sobą, jak to oni się poświęcili i jacy byli dzielni i jaka to ja jestem beznadziejna i niewdzięczna. Dodam jeszcze, że zwykle o nic nie proszę a oni potrafią mi dosłownie wyjąć robotę z rąk i nie pozwolić wykonać jej samemu. Krótko mówiąc: radioaktywne opary to mało powiedziane i nie mam pojęcia jak z tym walczyć.

Barbara
Gość

Słowa "przepraszam" i "dziękuję" to te, do których dorasta się z czasem. Szczerze potrafią sprawić wiele dobrego – nie tylko w stosunku do odbiorcy, ale też nam – nadawcom.
PS Ciężko było się skupić na treści notki po zobaczeniu tej zielonej sukienki 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję, za wiele mądrych słow, inspiracji i motywacji do zmian.

Niedopowiedziane
Gość

A ja dziękuję ci bardzo za ten post i biorę się za częstsze podziękowania,bo o ile w niektórych sytuacjach jest to moim odruchem to mam problem z dziękowaniem za coś, co jest rutyną.
Pięknie wyglądasz w tej zielonej sukience,pasuje do ciebie 🙂

Margerytka
Gość

Jaki to prawdziwe 🙂
Sama często mówię "dziękuję" ale miło się dowiedzieć, że to słowo ma w sobie tyle mocy 🙂
Cieszę się, że o tym napisałaś 🙂

Bijum
Gość

To my wszyscy teraz.. dziękujemy Ci, że dla nas piszesz!

Lana
Gość

może i masz te swoje niby krzywe nogi, ale dziewczyno, masz idealną figurę! proporcje idealne! biodra, biust, boże! i poza tym, uwielbiam Twoja urodę- jest taka niebanalna, masz niebanalną twarz:) piękna jesteś:)
a jak do tego dodać, że taka dobra i mądra, to po prostu jesteś cudem chodzącym;) a żeby nie było za miło i fajnie, to pewnie dlatego chorujesz, ot i zagadka rozwiązana:) hahahaha:)

Twój blog jest super, nawet siostrze na urodziny Twoją książkę kupiłam;) mam nadzieję, że się jej spodoba:)

Ola Wu
Gość

No to mnie zmotywowałaś 🙂 Zaglądam do Ciebie od paru miesięcy na pewno, czytam, podziwiam i w jakiś sposób kibicuję na różnych frontach 🙂 Nie komentuję, bo Twoje słowa są tak sensowne, że każdy mój ewentualny komentarz wydaje mi się zbędny. A chyba już za samą możliwość przeczytania dobrego tekstu powinnam podziękować – tym bardziej, że najwyraźniej własnie się dzięki Tobie rozwinęłam 🙂
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
Ola

Anonimowy
Gość
Anonimowy

🙂 dzięki Aniu za tekst. Po raz kolejny trafiłaś w sedno, bardzo trafne spostrzeżenia!
A co do tych toksycznych kobiet…to mam wrażenie, że te kobiety mają tak dużo energii tylko nie potrafią jej przekazać na SIEBIE. Brak im takiego zdrowego egoizmu, bo przecież łatwiej jest zrobić coś dla kogoś, oczekiwać nieskończonej wdzęczności, niż zastanowić się nad SOBĄ i tym co JA chcę, co MI sprawia przyjemność albo czym mogłabym się zająć – stąd ta nadgorliwość w opiece na innymi, potrzeba sensacji wokół, plotkowanie "wiesz,co ostatnio się działo u…". Tak wspaniale pochłania to czas i energię!
Kasia Widz

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny wpis, ja traktuję to słowo bardzo poważnie, niestety też w wielu przypadkach to słowo jest nic nie warte, chodzi mi o pewien typ człowieka, który nawet nie potrafi podziękować za nic! I ten przypadek babci… skąd ja to znam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, podpowiedz prosze, jaki roziar ma ta zielona sukienka, ktora masz na sobie. I czy przy chodzeniu nie podsuwa sie do gory (czyt. czy nie istnieje ryzyko pokazania w niej bielizny). Bo sliczna jest i cudnie w niej wygladasz i kuuusi:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziekuje za odpowiedz, jestem Twojego wzrostu, ale gabarytowo troche 'wieksza' i pewnie bede celowac w L-ke, a ta na szczescie ociupinke dluzsza:)

Monicav
Gość

ja chciałabym Ci podziękować za to, że poświęcasz swój czas na prowadzenie bloga i za to, że napisałaś fantastyczną książkę, która wywarła ogromny wpływ na moje życie 🙂

Natalia Kurowska
Gość

w którymś ze wcześniejszych postów napisałaś o życzeniu w sklepie i gdzie się da miłego dnia. wcześniej starałam się to mówić ale raczej kiedy miałam dobry humor. teraz nie ważne czy jestem w nastroju pozytywnym czy negatywnym pamiętam o tym w 80% (bo niestety nie mogę napisać że zawsze) i to zadziało, ludzie odpowiadają i jest jakoś milej. teraz muszę zacząć częściej używać słowa dziękuję i zobaczyć jakie to przyniesie efekty. Dzięki Ania! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję Ci za to że jesteś i piszesz takie świetne teksty jak ten! 🙂
Pozdrawiam, Gunia 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przesłałam notatki z lekcji… otrzymałam wyświetlone. A nie, jeszcze było pytanie, czy to na pewno wszystko. Wcześniej się to nie zdarzało, ale teraz mnie to zasmuciło. Już wiem, że następnym razem nie będę od razu wysyłać:) Mam zamiar poruszyc ten temat przy najbliższej okazji.
Uwielbiam dziękować. Za to, że otaczają mnie cudowni ludzie. Za to, że mam gdzie spać. Warto byc wdzięcznym – Twoje teksty mi to uświadomiły 🙂 Rozwojownik stał się przyjacielem. Rób co robisz Aniu! Bo robisz coś strasznie dobrego :)))
Julia

Niemoralna
Gość

Kiedyś byłam takim bluszczem, teraz zmieniłam się na lepsze.
I nie zapominam o wdzięczności.
Fajny post!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

DZIĘKUJE!

Seldirima
Gość

Lubię dziękować, ale popieram też to co napisałaś o osobach, które czekają na fanfary i bukiety kwiatów, tak samo jak za wdzięczność "do końca życia" za jakąś przysługę. Niestety to częste w "internetach".
Co do notatek, to ja często wysyłam i BARDZO często jestem proszona o wysłanie, jak coś mam. Oczywiście nie otrzymują tego wszyscy 😉 Ale większość dziękuje.

Anna Kadziela
Gość

Dziękuje Ci za to że napisałaś ten tekst!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Serdecznie Ci, Aniu dziękuję, że poświęcasz swój czas i siły, żeby dzielić się z innymi swoją mądrością!
Magda

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za ten tekst i całego bloga, za to że piszesz. Sukienki są super! 🙂
Agata

Blonde~bangs
Gość

Jesteś jedną z najmądrzejszych osób jakie było mi dane poznać! Dziękuję za wszystko :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

polecam zelazko parowe, mam takie w pracy, w minutke wyprasujesz szybko pognieciona odzież przed wyjsciem i niepotrzebna jest do tego deska

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żelazko widziałam wczoraj tj 19.01 i było jeszcze w promocji, sama je kupiłam 😉 Polecam, jest dobre, szczególnie jak gdzieś się wyjeżdża na wakacje cena 59 zł w Lidlu. Może jeszcze dziś będzie.
Paulina

Stylish Blog Story
Gość

Słowo Dziękuję , ma ogromną moc! Nie bez powodu zaliczany jest do grona,,magicznych słów'' 🙂 😀 Świetne sukienki! Zwłaszcza zielona, bardzo Ci pasuje! Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam słowo dziękuję. Ja jeszcze lubię personalizować to słowo. W sklepie zawsze mówię do kasjerki "bardzo PANI dziękuję" 😀 Takie drobne uprzejmości a życie staje się lepsze!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przypomniała mi się pewna anegdotka, ale nie pamiętam już, gdzie to przeczytałam.
Klient Empiku płaci kartą za zakupy i na do widzenia słyszy od kasjera: "Dziękuję, panie Piotrze".
"Dziękuję, panie Empiku" – odpowiada klient 😀

AMA
Gość

W punkt!! Od razu skorzystam z Twojej rady Aniu: Dziękuję za Twoje motywujące teksty ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Trochę mnie tu ostatnio zabrakło (w komentarzach), ale regularnie czytam i nadrabiam to, co publikujesz 🙂 Wcielam w moje życie również rozwojownik! Podoba mi się to połączenie rozwoju i wojownika 😉 I naprawdę coś w tym jest, bo kiedy przed snem robię zadanie 2 to jakoś tak inaczej się zasypia. I szybciej, bo ostatnio często tak miałam, że zanim zasnęłam – myślałam o milionie spraw, analizowałam, zamartwiałam się, stresowałam…Ja cały czas uczę się częściej doceniać i mówić "dziękuję". Chociaż wydaję mi się, że nigdy nie miałam z tym problemu. Ale dzięki "dziękuję" i uśmiechowi świat jest weselszy i ma więcej… Czytaj więcej »

Polowanie na zdrowie
Gość

Ja zawsze dziękuję szczerze, czasem nawet za pierdoły. Strasznie doceniam, jak ktoś coś dla mnie zrobi, pewnie dlatego, że z dzieciństwa i okresu wieku nastoletniego mam złe wspomnienia co do wszelkiej pomocy od innych.

fiolka
Gość

A ja dziekuje za to,że masz inne poglądy niż ja w wielu kwestiach. Dziękuję za to ponieważ dzieki takim miejscom jak aniamaluje i takim ludziom jak Ty ucze się szanować różnorodność i spoglądać na pewne kwestie wielostronnie. Moj punkt widzenia czasami jest podobny,czasami różny. I to jest piękne. Dziękuję Aniu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mogę tutaj umieścić komentarz dotyczący innej notki?Nie traktuj go jako ataku. Oj Aniu, Aniu…O ile jako filolog z powołania nie krytykuję Twojego charakterystycznego stylu pisania czy nawet interpunkcji (choć czasami utrudnia ona odbiór) – bo można je podpiąć pod mimowolną "autokreację", to jednak ortografię muszę skomentować!Oczywiście – wszelka ortografia jest wynikiem zmian historycznych, zaniku jerów, palatalizacji, wzdłużeń zastępczych i miliona innych rzeczy ALE przeciętnego człowieka to nie obchodzi. Przeciętnego człowieka obchodzi natomiast łatwość komunikacji. A zasady ortograficzne (a pisanie ó i rz to tylko jedna z wielu zasad – a nie da się ujednolicić dwóch wybranych, no bo jak taką… Czytaj więcej »

Antoś czy Anielka
Gość

Dziękuję za ten tekst! U mnie w firmie słowo dziękuję nie funkcjonuje. Nie ma też, nagród, premii i podwyżek. Efekt jest taki, że pracownicy olewają to co robią. Pracują bo muszą mieć skądś jakiś przychód. Ja mam takie szczęście, że jak coś dobrze zrobię to zaraz chcą mnie z pracy wyrzucić za to 🙂 Zawsze jak odwale kawał dobrej roboty to za chwile jest taka afera, że nie wiem czy ja jeszcze pracuję czy już nie….I nikt nie oczekuje fanfar, ale jakby tak chociaż raz szef lub szefowa, albo chociaż kierowniczka poklepali mnie po ramieniu, i powiedzieli "dziękuję, że to… Czytaj więcej »

Karola S.
Gość

"Dziękuję" to przejaw kultury osobistej. Święta nie jestem, bo czasami z rozpędu zdarzało mi się zapomnieć podziękować za pomoc i gnałam dalej do kolejnego zadania. Ale jeśli sobie przypomniałam, to wracałam. To mała rzecz, która mnie nic nie kosztuje, a komuś może odmienić cały dzień. Ale ostatnio łapie się na tym, że mało dziękuję za swoje życie. Patrzę na innych ludzi i porównuję: ta ładniejsza, ta dostała mieszkanie od rodziców, ta co chwila gdzieś leci na wakacje. Nie zazdroszczę w ten negatywny sposób – fajnie, że ludziom się wiedzie 🙂 Tylko czuje się coraz mniejsza i mniejsza (pewnie nie wiesz… Czytaj więcej »

Previous
Tygodnik dwa – fajny kanał DIY, ulubiona muzyka, jedzenie i promocje
Jakie jest najważniejsze słowo na świecie?