Zjadłam coś co smakuje jak wymioty, co robić z nudą i islamski pedofil [TYGODNIK]

To był ekscytujący tydzień pełen wrażeń!  Tajlandia, a potem lot do Malezji i Kuala Lumpur, by skończyć wycieczkę na wyspie Langkawi skąd właśnie nadaję. Nigdy nie przypuszczałam, że moje życie stanie się kiedykolwiek tak szalone!

Tajlandia jest piękna  i pełna wrażeń. Zdecydowanie nie polecam jej na tydzień, myślę że warto mieć z miesiąc albo chociaż trzy tygodnie. Ja nie jestem specjalną fanką zwiedzania obiektów typu świątynia, muzeum – bardziej interesuje mnie jedzenie, kultura, ludzie. To nie jest tak, że ja oczekuję traktowania po europejsku – ja po prostu pokazuję pewne różnice. Dlatego cieszę się, że mogę pokazać na żywo swoje reakcje, bo tego nie da się zafałszować :). 
Tutaj Patong, z którego puściłam mnóstwo stories i snapów. To ostatni tajski przystanek przed Malezją.  Zdjęcia z Patong sobie darowałam – to miejsce gdzie biały, podstarzały bogaty (jak na tajskie warunki) wieprz z Europy zatacza się od baru do baru. W Tajlandii bardzo rozwinięta jest seks-turystyka, więc widok obleśnego Niemca czy Brytyjczyka (to chyba najczęściej) z młodą Tajką jest dość częsty. Mimo wszystko – w Patong jest większy wybór smakołyków, co stanowi miłą odmianę po dobrze już posmakowanej wiosce Bang-Tao. 
A tutaj już w Kuala Lumpur, do którego polecieliśmy na jedzenie 😀 Tanie bilety azjatyckich linii lotniczych zachęcają do zwiedzania. Z Azji opłaca się ekspolorować inne azjatyckie kraje (no shit Sherlock, wiem), ale Malezja jest dla mnie wspaniałym odkryciem! Jest ciepło, wilgotno i parno. Powietrze jest cięższe niż w Tajlandii – podczas naszej obecności ciągle były chmury lub padał deszcz, ale wbrew pozorom – człowiek w tym klimacie szybko się męczy. Do podręcznego bagażu spakowałam ubrania na każdy dzień plus zapas – i tak codziennie coś piorę bo 5 minut po zaliczeniu prysznica ubrania się do człowieka kleją. 
O Kuala Lumpur będzie na pewno osobny tekst. Dodam tylko, że przygodę w pewnym sensie zaliczyłam dzięki potędze internetów – tanie mieszkanie opłaciłam ze środków zgromadzonych w Airbnb dzięki temu, że ufając moim rekomendacjom nabiliście mi bonusy. Udało nam się wyhaczyć mieszkanie za 150 zł za dobę. Przy rozłożeniu tego na 3 osoby wychodzi jakieś 12 euro…. w mieszkaniu spokojnie zmieści się pięć osób (co obniży cenę jeszcze bardziej). Internet działał bardzo sprawnie, mieszkanie było duże i klimatyzowane, ale jednak trochę niedomyte 😀 Właściciel ustawił jako hasło do wi-fi “Lazy Host” więc chyba był tego świadom. Za to spaliśmy w dobrej dzielnicy w Regalia Residence z basenem na 37. piętrze! Wow, to było niesamowite. Jak pomyślę, że w Bangkoku dla takich widoków trzeba było wydać 70 zł na drinka(!)…. Deal życia! Chcę byście wiedzieli, że chociaż korzystam ze zniżek to rzetelnie informuję Was też o wadach. Obecnie Airbnb daje aż 100 zł zniżki na pierwszy nocleg (od roku nie było tak dobrze, więc namawiam do rejestracji teraz!)  a więcej zniżek do innych usług (w tym kupony na ubera i polskie taksówki) znajdziecie w tekście – darmowe okazje, czli jak oszczędzać gdy nie masz z czego

Zestaw ze zdjęcia to: Spódnica maxi i top (komplet), podobna spódnica,jeszcze jednaTorebka z Westwing, alternatywy linkowałam tutaj, choker, narzutka

Po Kuala Lumpur kursują też darmowe autobusy, ale uber miał zniżkę -przejazdy do 4 km kosztowały 99 sek (jakieś 99 groszy lub ciut mniej). Cóż, po przejechaniu 4 km wysiadaliśmy, oglądaliśmy kawałek miasta i zamawialiśmy kolejnego ubera 😀
Ja i najlepsze chlebki naan w knajpce “RSMY best cheese naan”. Nazwa nie myli – niebo!
Widok z basenu na dachu i słynne wieże Petronas Twin Towers, które miałam kiedyś na plakacie z czasopisma “Focus, poznać i zrozumieć świat” 😀 
Wino 😀 Akurat byłam bardzo wzruszona wiadomością dziewczyny, która pod wpływem mojej książki zmieniła swoje życie. WOW! Niestety moje miny nie oddają idealnie emocji. Szkoda!
China town… Azjaci często dziwnie na mnie patrzą, nie wiem po co pan z tyłu robił mi zdjęcie, ale niech ma 😂
Często pytacie o sukienkę – będę egoistką, ale żałuję że kiedyś dałam do niej link bo wykupiliście zanim zamówiłam na zapas drugą. Jestem straszną ofermą, jeśli coś da się zepsuć to na bank to zepsuję, a jeśli można zaciągnąć/zalać/podrzeć ubranie to też tak się stanie. 
 To jedna z moich ulubionych sukienek ever, niestety od dawna wyprzedana. Jest idealna w każdym calu! Pochodzi z Romwe.com a le znalazłam kilka pięknych alternatyw: cudna, podobnaz kołnierzykiem, , ten sam krójw kwiatki,  (ok, mało podobna, ale za to jaka piękna!). Z okazji dnia kobiet jest wiele promocji, więc doczytajcie do końca by nie zawalić strategii 😀
Typowa tabliczka. Miałam swój pierwszy raz ze smakiem duriana, pokazałam to na fejsie a pełną wersję widziały osoby śledzące mnie na insta stories. Podpowiem – smak wymiotów i domowego syropu na kaszel z czosnkiem.
Ten widok!
I znowu Naan! 
Słynne Petronas Twin Towers, miejscowi mówią na okolice KLCC (Kuala Lumpur City Centre) co wymawiają “kelsisi”. Mieszkańcy Kuala są bardzo mili, otwarci, znają angielski i chętnie pomagają. 
U nas osoby robiące sobie fotki czy selfie spotykają się z pogardą – tymczasem ja ciągle spotykam nawet mnichów walaczących o dobre ujęcia. To też pewnie “pustaki”, prawda drodzy czyści jak łza jednorożca anonimowi bohaterowie walki o pokój i dobry świat?
Ten basen… to się nigdzie nie nudzi. Nie pytajcie kolejny raz o górę bikni bo zwariuję – odpowiedź obszerna z linkami pojawiła się tutaj.
Mój ulubiony cytat! Ok, jeden z ulubionych.
A to okrągły “ręcznik” plażowy
Spełnia swoją rolę, chociaż to cieniutka narzutka a nie ręcznik 😀 Najpierw czułam się oszukana, teraz jestem zadowolona że tylko zarzucić i strzepać i jest super. Mieści się do torebki, schnie w dwie minuty. No i ładnie wygląda a piach się do tego nie klei. 
Z Kuala ruszyliśmy na wyspy Langkawi. Siedzimy ba tej głównej i mieliśmy kilka przygód. Snapów jest mało, bo właściciel willi zaznaczył w ofercie internet ale nie powiedział że słaby jak piwo bezalkoholowe 😀 Mimo to – jest bardzo dobrze, tylko jedzenie gorsze niż w Kuala i bardziej muzułmańsko. Trochę boję się tej kultury, bo jej nie rozumiem. Ciężko mi pojąć jak kobieta chce być czyjąś własnością, ale jeśli komuś jest tak w życiu dobrze – nie zamierzam przekonywać do swojej racji bo każdy robi jak uważa. Gdybym urodziła się w kraju arabskim i zostałabym wydana sprzedana,  za mąż za starego dziada, to chciałabym znać się na truciznach żeby podjąć próbę ucieczki lub przegryźć pigułkę z cyjankiem potasu w razie złapania. 
Ja, falafele, hummus i chlebek podany na papierze toaletowym. Grunt że smaczne 😀
Tak upływają nam wieczory. Makao, makao i po makale.
A teraz pora na linki tygodnia!
Iza widziała kiedyś tekst o “moim” nagrobku i podesłała mi swoje poruszające słowa– polecam!
Kojarzycie mój tekst o rzęsach metodą 2-3d? Mam dla Was zniżkę po znajomości, oto szczegóły:

Promocja jest dla czytelniczek na hasło “aniamaluje”
Nowa aplikacja 1:1 ze 130zl na 110
Nowa aplikacja 2-3D ze 180zl na 160
Zabieg wykonują stylistki Bellalash Studio – Sandra i Maja
Rezerwacja terminu dla klientki następuje po wpłacie zadatku na konto bankowe. W przypadku rzęs 1:1 kwota zadatku to 30zl,
2-3d 50zl. 

zapisy w promocyjnej cenie będą trwały od dnia kobiet 8.03 do 31.03.
zapisywać można się przez fejsa: https://www.facebook.com/BellalashStudioBydgoszcz/

Szukałam sklepów online z bezproblemowym zwrotem – znalazłam Zalando, Answear i Bonprix (ok, wy mi o nich pisaliście). Ten ostatni ma darmową dostawę :)) Warunki:

Dostawa 0 zł! Tylko do 09.03.2017 Kod promocyjny: WNDY
* Przy zamówieniu za min. 100 zł. Tylko przez internet.


Z kolei Answear daje 20% na nieprzecenione i 10% na przecenione produkty z kodem WMN17 tylko do 8.03 (włącznie)


Znudzeni pracownicy księgarni – bardzo fajny projekt!
Dziewczynka lat 14 urodzi dziecko w Szwecji swojemu muzułmańskiemu mężowi, a sąd nie widzi problemu. Świat się kończy. Moim zdaniem wybór jest prosty – chcesz Szwedzkich przywilejów – zachowujesz się jak Szwed. Nie chcesz – wracaj do Syrii. Jeśli utrzymuje stosunki z dziewczynką – jest pedofilem. Koniec. Kropka.
Jestem ciekawa jakie macie poglądy w tej kwestii.
Z pamiętnika narkoleptyka – obiecujący blog 
Ile kosztuje zdrowy styl życia – szczegółowo, z kwotami, genialny pomysł na tekst.
Na dzisiaj to już wszystko, padam!


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o