Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tajlandia, gust Karyny i 500 zł do Zalando [TYGODNIK]

autor Posted on 15 wizyt
Nawet nie wiecie jak bardzo nie chciało mi się pisać bloga w ciągu ostatnich dni. Najlepiej jakby ktoś podłączył mi do głowy wężyk przelewający myśli na treść posta i sam wybrał oraz przyciął fotki. Jestem w Tajlandii i czuję się tutaj rewelacyjnie. Szkoda mi czasu na ślęczenie przed komputerem. Ot cała “the story behind”.

Jestem przeszczęśliwa, że Ola z Łukaszem namówili mnie na odwiedzenie ich po raz drugi. Gdy w końcu kliknęłam te bilety, momentalnie pożałowałam tego szaleństwa. Wyrobienie się z pracą przez wylotem było nierealne, a już się przecież deklarowałam na konkretne daty i wiązały mnie umowy. Również źle skalkulowałam to finansowo. Bardzo nie chcę naruszyć lokaty, ale nie przewidziałam że kilku (!) kontrahentów nie zapłaci mi wynagrodzenia na czas. Byłam kłębkiem nerwów. Na szczęście w poniedziałek popołudniu wymiksowałam się ze swojego polskiego życia i ruszyłam w kierunku Phuket.
Lot miałam we wtorek rano i nie chcąc wdawać się w szczegóły (zmienili mi loty, nevermind) nocleg spędziłam w moim ulubionym warszawskim hotelu Sound Garden. Tym razem poznałam ich ofertę śniadań na wynos 😀 Kocham ten hotel szczerze i jestem bardzo wdzięczna za możliwość zatrzymywania się właśnie tam. W tekście gdzie spać w Warszawie, najlepsze noclegi znajdziecie wciąż aktywną zniżkę do tego miejsca.
No właśnie… jeśli przy zniżkach, to aktualizowałam swój tekst o promocjach i okazjach. Kilka doszło, kilka odpadło, kilka wróciło. Polecam rzucić okiem by nie obejść się smakiem! Między innymi spadł bonus na Ubera (do 15 zł z 25), wzrósł rabat z Airbnb (z 85 zł na 100 i to najlepszy moment aby go kliknąć, oraz na zmienionych zasadach powróciła oferta z voucherem do sieci Douglas na 400 zł).
Ja sama na lotnisko jechałam za darmo dzięki jednej z tych zniżek, więc polecam bo sama korzystam :). Tak jest ze wszystkim na blogu.

 Obejrzałam Still Alice, podziwiałam widoczki z okna samolotu

 Zaliczyłam przesiadkę w Doha i selfie w lustrze w miniaturowej toalecie.

Potem obejrzałam bardzo słabą komedię Keeping Up with the Joneses i odkryłam że w samolotach Qatar Airways dają cenzurę na głębokie dekolty aktorek😂. Nie rozumiem kultury pokazującej, że ciało jest be.  
Za każdym razem gdy jestem na plaży i snapuję będąc w bikini, przypieprza się ktoś próbujący mi udowodnić jak bardzo złe jest to co robię. Niestety wytworzonej przez religię mentalności nie zmienimy tak prędko, ale pisałam kiedyś na ten temat tekst:
👉Moje ciało nie jest grzechem, więc nie będę za nie przepraszać
Polecam!

A o samym locie Qatar Airways też kiedyś już pisałam, tylko że wtedy zgubili mi walizkę


Już pierwszego dnia poczułam się jak w domu. Możecie mnie nazwać świruską (you can call me psycho brzmi dużo lepiej!), ale w chwilach zwątpienia powtarzam sobie Psalm Dawidowy. Że nie brak mi niczego. Że mój kielich jest przeobfity. Od kiedy zmieniłam swoje myślenie, wszystko w moim życiu podążyło za tymi zmianami. Jeszcze pięć lat temu nie uwierzyłabym w tak dynamiczne i pełne zwrotów akcji życie jakie teraz wiodę. Jestem za nie niesamowicie wdzięczna 🙌.
Zdjęcie wyżej to tłusty czwartek – na sobie mam czarny top z lumpeksu (podobny 95% bawełna tutaj) oraz szorty z shein.com. Obiecałam zamieszczać linki do podobnych ubrań, bo przegłosowaliście to na snapie. Tym razem mimo chęci nie udało mi się znaleźć podobnych bawełnianych szortów ani na answear, ani na zalando ani na bonprix. Ale eśli znacie podobne sklepy z bezproblemowym zwrotem, postaram się bardziej 🙂

Mieliśmy też przygodę ze skuterem, niestety pan Taj nas oszukał i tak naprawił koło że szprycha przebiła oponę na wylot 😀 Zdjęcie możecie zobaczyć w azjatyckim czwartku o Oli.
Szczęśliwie w końcu udało się dotrzeć na plażę

Nie jestem w stanie zliczyć ile pytań dostałam o ten top (a potem o czarne bikini).

Więc po kolei – czarny top to jakiś randomowy top z shein lub romwe – jestem skazana na ten sklepy bo tylko oni robią ubrania uwzględniające kobiecy typ sylwetki. Czyli że można mieć biust jednocześnie nie mając wielkiego brzucha, albo dla przykładu – posiadać biodra. Koronkowa spódniczka jest z romwe. Gdyby nie podobałyby mi się te ubrania, to zamiast 10% prowizji do wydania na ciuszki wolałabym 6% w gotówce :). Chcę też stawiać sprawę jasno i uczciwie i nie zatajać przed Wami faktu tej prowizji :).
Góra to biustonosz z romwe.com, niestety od dawna wyprzedany. Tak głęboko wcięty plunge można dostać na aliexpress jednak rozmiarówka jest dziwna. Dół od bikini  wzięłam z innego zestawu.
Całą robotę robią ramiączka dopinane do dowolnego biustonosza – to polska marka, sprawdźcie tutaj. Swoją drogą – mam możliwość zorganizowania konkursu w którym będą stroje kąpielowe z Romwe do wygrania – chcecie? Dajcie znać!

Dla polskich dopinanych ramiączek jest też aliexpressowa alternatywa w dużo lepszej cenie, jednak nie wiem jak z regulacją. Myślę że to fajny pomysł na mały biznes – szycie czegoś takiego i sprzedawanie w Polsce. Póki co jak zawsze – ze swoim karynowatym gustem jestem skazana na Chiny 🙂
Linki do modeli z kolażu – jeden, dwa, trzy, cztery

Osobiście jestem zachwycona takim rodzajem “biżuterii” 🙂

Tajski obiadek 🙂


W tym tygodniu zaliczyłam wodospad i kilka innych atrakcji. A tak wygląda sukienka wygnieciona po jeździe skuterem 😀 Sukienka pochodzi z tego sklepu, sprawdzonego na Wasze życzenie. Nie polecam, materiał w odróżnieniu od shein i romwe jest tandetny 🙁
Znalazłam ładniejsze kropkowe alternatywy – wszystkie śliczne!

pudrowa
wieczorowa
skromna
szara
klasyczna

O tym co robiłam pod wodospadem, w centrum ratowania Gibonów innych przygodach następnym razem. Mam już w końcu stały internet w telefonie więc obiecuję snapować troszkę więcej niż teraz.

Linki tygodnia:
Rewelacyjny filmik polecany przez czytelniczkę:

U Cammy jest konkurs w którym można wygrać bony do Zalando o wartości 500 zł każdy – polecam!

Kolejny pojazd na moje pokolenie. Jacy jesteśmy źli, że nie chcemy zasuwać na darmowych nadgodzinach a praca sama w sobie nie jest dla nas wartością. To naprawdę straszne, że nie chcemy jak pokolenie czterdziestolatków być niewolnikami. Doprawy w dupach nam się poprzewracało. Ostrzegam – rak content alert (klik)

Głosujcie na Martę! Plis! Mi z Tajlandii blokuje link a przecież nie ma tam nic złego 🙂

Jako nałogowa butoholiczka zaczytuję się w tym blogu cały czas. Pięknie pisany, z cudownymi zdjęciami i butami, których ponad 3/4 chciałabym mieć w swojej szafie 💕.


Kasia i jej pięć ulubiony stron w bullet journal

Równie niesamowite sposoby by wyglądać jak stylowa syrenka 

Najpiękniejsze plaże Tajlandii – sami ogarniamy które jeszcze odwiedzić

I o co naprawdę chodzi z “ludzkimi panami”. Opozycja działa Goebbels 😞. Nie jestem wyborcą PiS, ale nie mamy żadnej sensownej opozycji.

Przypominam  powrocie genialnych promocji . W wyróżnionych komentarzach są też wyniki konkursów – 200 zł do fryzjera i pomadki Gosh  – proszę laureatki o kontakt na maila 🙂

Zapraszam też do mnie na instagram i na insta stories – tam dzieje się więcej 🙂

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Zanim kupisz torebkę – o tym dlaczego zmieniłam swoje podejście i jaką torebkę finalnie kupiłam
Tajlandia, gust Karyny i 500 zł do Zalando [TYGODNIK]