Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Rzadko jestem na Śląsku, a jeśli jestem to niestety tylko na chwilę, ale urok Nikiszowca działa na mnie za każdym razem jeszcze mocniej. Podobnie jak rolada z kluskami śląskimi i modrą kapustą, ktoś kto to wymyślił jest geniuszem. 
Jedna z najfajniejszych rzeczy w tym kraju to naprawdę zróżnicowana kuchnia regionalna. 
I przy okazji mam pytanie - czy ciasto ucierane to dla was ciasto, czy mówicie „upiekłam placek ze śliwkami”?
Bo dla mnie zdecydowanie są ciasta, i ciasta na które mówię placki.
#Katowice #Nikiszowiec #Śląsk #blogerka #podróżemałeiduże #podróże #zwiedzamy #kato #silesia #sukienka #ootdfashion #ootd #cegła #Polska

Rzadko jestem na Śląsku, a...

Oferta pracy dla każdego,dzielenie się i lukier [TYGODNIK]

Uch! Podoba mi się ten rok #YOLO :). W końcu odeszłam od swoich spisanych celów i zadań, by słuchać serca, ciała, duszy.
Jest taki wiersz Tuwima. Nosi tytuł “Mieszkańcy”. I on mnie prześladuje całe moje “dorosłe” życie. Że ja nie chcę tak żyć. Że życie to coś więcej niż to, co robią zwierzęta. Rodzą się, budują jakieś gniazda, rozmnażają, umierają. Że mamy sztukę, kulturę, filozofię.  Możemy tworzyć, doświadczać.
Musiałam porobić sobie spore przetasowania w życiu. A kto mnie zna ten pewnie wie, że najbardziej zręczną osobą na świecie to ja nie jestem i do tasowania kart mam dwie lewe ręce. Kwestia zastanowienia się nad tym co cenię w innych i dlaczego są ludzie, których bardzo lubię i tacy, z którymi na dłuższą metę nie potrafię się dogadać.
I tym spoiwem jest TWORZENIE. Budowanie.
Czegokolwiek. Lubię ludzi, którzy coś tworzą, wnoszą do pięknego wspólnego świata. I dzielą się tym z innymi.
Najlepszą decyzją w moim życiu było założenie bloga. Pierwszego, na onecie. Pisanie dziecięcych wypracowań szybko mnie znudziło, bo jednak mało kto to czytał. A ja miałam silną potrzebę dzielenia się i dawania dostępu do skrawka mojej głowy innym. Zawsze będę już ciepło myślała o polonistkach z podstawówki i liceum, które tego we mnie nie zabiły.
Lubię ludzi, którzy potrafią zbudować atmosferę na spotkaniu. Nie lubię tych, którzy są “mądralami” krytykującymi sposób zabawy innych i atmosferę zabijają. Wierzcie mi, można być szczęśliwym bez znajomości wszystkich ą ę zasad.
Lubię ludzi, którzy nie chowają swojego talentu gdzieś głęboko. A to wymaga odwagi – wystawienia się na oceny, na krytykę, na pośmiewisko. Taką osobą jest np. Marta, która w końcu dzieli się ze światem swoimi pięknymi pomysłami na torty i inne wypieki .
To nauczyciele, którzy wymyślają jakieś zabawy i techniki pracy z dziećmi. Nastolatki wrzucające swoje filmiki na Youtube. Panie po 50-tce prowadzące konta na instagramie, na których dzielą się pomysłami na smaczne obiady. Dziewczyny pokazujące jak przerobić sukienkę albo rozciągnąć za małe buty. Twórcy life-hacków, memów, książek, piosenek i przepisów na tanie zupy z mrożonego groszku . Uczestnicy kółek teatralnych i pasjonaci pokazujący swoje wytwory na festynach. 
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, którą polecam każdemu, to miałabym problem. Bo jest to i ćwiczenie wdzięczności  i przebaczenie innym i karmienie się pozytywnymi myślami, ale też dawanie innym kawałka siebie. Na pewno masz coś, czym możesz podzielić się z innymi dla wspólnego dobra. Przepisem na wyjątkowe ciastka. Tutorialem na makijaż, poezją. Nie ważne co to jest. Dziel się tym, proszę!
I polecam mój starszy tekst – Czy wykorzystujesz swoje talenty? Zdjęcie wyżej jest właśnie z tego tekstu.

Właśnie z takimi ludźmi staram się spędzać czas. Co robiłam w tym tygodniu?

Kręciłam hula-hoop! Mam o nie mnóstwo pytań, bo właśnie kółko jest sekretem mojej talii. Kręcę od 2012 roku, był nawet o tym tekst 🙂 Uwielbiam taką aktywność, szczególnie na świeżym powietrzu.

Sukienka ze zdjęcia (klik).
Chciałabym podkreślić, że talia talią ale nad brzuchem trzeba pracować osobno. Na zdjęciu widać co się z nim dzieje po deserze. Mam z tym luz bo lubię desery ale nie chcę by ktoś miał jakieś nierealistyczne wyobrażenie o tym wszystkim.

Macie trudność ze znalezieniem kółka, więc wyszukałam je dla Was. Powinny pojawić się na dole, a jeśli nie widzicie tego gadżetu, warto dodać mój blog do wyjątków w adblock:)

Miałam okazję wybrać się w środę na wprowadzenie marki BECCA do Sephory.

Pokazywałam to na snapie i instagram stories – ale jak sami widzicie – makijaż jest ostatnim o czym myślę 😀

 Chodzę z cebulą na głowie.

Jak poogarniam KUMULACJĘ spraw które na mnie spadły, na pewno zrobię porównanie swoich rozświetlaczy i dam Wam znać czy słynna BECCA warta jest swojej ceny.

Nie jestem z Warszawy, mam tam czasami różne sprawy do załatwienia, ale jeśli gdzieś się już wybieram, to staram się w jeden dzień wciskać jak najwięcej innych zajęć. Z wielką przyjemnością spotkałam się z Anią i Martą, która prowadzi bloga Kreuje Swoje Życie. Poznałam Martę w 2014 roku przy okazji eventu TKMAXX , tego dnia poznałam też Dorotę która prowadzi vloga  Olfaktoria. Jak widać – od zawsze staram się optymalizować swoje wyjazdy i wciskać w nie jak najwięcej (podczas jazdy pociągiem zazwyczaj pracuję na komputerze).

I tak kontynuując wątek o tym, co cenię w ludziach to jest to też szczerość i łatwość mówienia prosto z mostu. Dawanie czegoś innego niż pogłaskania po główce. Marta i Dorota to dwie zupełnie inne osoby, ale obie za to właśnie cenię.

Wybrałyśmy się z Martą do słynnego miejsca “Warszawski lukier”.

O matko, jaka słodycz! Miałam ochotę na schłodzony deser po tym jak zepsuła się lodówka. Na szczęście znowu jest wśród żywych ;).

A oprócz tego to całkiem normalnie: praca, bieganie, porywanie psa na spacery, uczelnia

Na blogu w tym tygodniu pojawiły się teksty:

Najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłam

(możecie wygrać bardzo porządne szampony 🙂
Dokładnie te zdjęcia 🙂
A teraz mix z sieci:
– Natalia o zaczynaniu od nowa – polecam całego bloga, autorka jest bardzo wartościową osobą
– Dla fanek designerskich produktów – info o wyprzedaży znanych marek
W nurcie zakupów – ostatni konkurs z Westwing wygrała dominika_sarwinska@op.pl, mam nadzieję że szybko dostaniesz swój bon! :*
Na Westwing jest teraz wielki festiwal promocji. Tak się złożyło, że ja również na nowo planuję swoją przestrzeń więc jestem na bieżąco 🙂 – kupicie tam meble, koce, pledy, zastawę stołową i mnóstwo innych rzeczy – gdybym miała nadmiar pieniędzy, kupiłabym torebkę Sienna I z kampanii w której jest przecenione Moschino
Ta marka jest jedną z moich ulubionych, mam wrażenie że pracują tam niezłe śmieszki 😀
Sprzedawanie za gruby hajs ubrań, których nikt nie brałby za darmo w lumpeksie (przykład) to niebywała umiejętność 😀 Kocham włoski luz i chyba nigdy nie przestanie mnie bawić to, co zrobił włoski “artysta” Piero Maznoni, pokazując że cała ta “sztuka” to jedno wielkie gówno. Dosłownie (klik).
Jeśli lubicie oglądać Włochy to odwiedźcie bloga Ani, która już drugi raz jest tam na Erasmusie a ostatnio napisała trikach na tanie i zdrowe odżywianie. Teraz Ania pojechała zwiedzić Bari. Podoba mi się to, jak snapchat zaciera granice – siedzę sobie w kuchni i piszę ten tekst, a jednym okiem oglądam Włochy.
Mówiłam już, że kocham ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą, pasją, umiejętnościami? Jedna z dziewczyn czytających tego bloga, Karolina założyła niedawno swoje małe miejsce w sieci – zdrowe ciasteczka. Polecam, by dać małego kopniaka motywacji na start :).
Jeśli ktoś zaspał na ostatnie zakupy w sieci Sephora, to znowu jest promka ;). Refunder generuje każdemu kod 15%, niestety chyba indywidualny. Jest wiele pytań, więc tłumaczę jak to działa. 
Załóżmy, że chcesz kupić paletę Zovea za 95 zł.
Rejestrujesz się w Refunder. Wyszukujesz przez ich stronkę sklep (w tym przypadku – Sephorę) i generujesz sobie rabat 15%. W ten sposób  Twoja paletka zamiast 95 zł, kosztuje 80,75 :). Na zachętę dostajesz też 25 zł bonusu za pierwsze zakupy powyżej 50 zł.  A od tych 80 zł masz jeszcze 2% dodatkowo. Kiedy kupujesz na Zalando czy w innych sklepach, działa ta sama promocja – dostajesz na zachętę 25 zł zwrotu :). Polecam Refunder! 
Zanudzam Was tymi znaleziskami z sieci, ale mam jeszcze trochę 😀
Niedawno ku mojemu zaskoczeniu znalazłam się w rankingu top100 blogerek urodowych na pozycji piątej. 
Ja chciałabym zachęcić innych do wspierania wartościowych twórców.
Wybieram się zarówno na Blog Conference Poznań jak i na Meet Beauty, a ta druga impreza jest połączona z głosowaniem na najlepsze blogerki
Formularz jest długi, ja polecam  wyróżnić między innymi: 
Może ktoś też zagłosuje na dziewczyny 🙂 Ściągawką zawsze mogą być rankingi blogerek.

Jak widać ja ani Glam ani Beauty 😀 Najważniejsze, że pobiegane.
Na koniec coś dla dziewczyn, które chcą sobie dorobić. 
Koleżanka pracuje w dziale karier w Tesco. Jest to o tyle fajne, że dostajesz grafik online i po prostu zaznaczasz godziny w których chcesz dorobić. Przychodzisz kiedy chcesz na ile chcesz. Wklejam informację od niej:
Wielkanoc w doborowym towarzystwie? 

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; text-align: justify; font: 10.0px Tahoma; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000}
p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; text-align: justify; font: 10.0px Tahoma; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000; min-height: 12.0px}
span.s1 {font-kerning: none}
span.s2 {font-kerning: none; background-color: #ffff00}


Chcąc umożliwić naszym klientom realizację świątecznych marzeń o bogato zastawionym stole, zatrudniamy dodatkowych pracowników. Znacie kogoś, kto chce podreperować swój domowy budżet przed Wielkanocą? Polećcie go nam!

Potrzebujemy dodatkowych rąk do pracy zarówno w sklepach, w sprzedaży internetowej, jak i w centrach dystrybucji. Przed Wielkanocą popyt i podaż towarów znacząco wzrastają, stąd oferujemy teraz wiele możliwości zatrudnienia dla pracowników kas, osób do układania towarów na półkach, magazynierów oraz pikerów i kierowców do sklepu internetowego. W tych właśnie rolach nowe koleżanki i koledzy w Tesco mogą sprawdzić się przed świętami, zasilając domowy budżet.

Kogo szukamy?
Znacie studenta, który szuka pracy po zajęciach na uczelni, chcąc usamodzielnić się finansowo i zyskać środki na bieżące wydatki? Albo szczęśliwą mamę, która chce się realizować się nie tylko rodzicielsko, ale i zawodowo? A może kogoś jeszcze innego, komu zależy na dobrze płatnej pracy na część etatu, w której samodzielnie ułoży swój plan dnia? To nie marzenie, ale rzeczywistość, do której nowe koleżanki i koledzy mogą wkroczyć przed świętami dzięki naszej ofercie zatrudnienia w Tesco. Tymczasowe zatrudnienie pozwoli wykształcić kolejne cenne kompetencje i umiejętności, pozostawiając także dużą dowolność w zakresie zarządzania swoim czasem pracy.

Dlaczego to się opłaca? 
Główną zaletą zatrudnienia w naszej firmie jest elastyczność dopasowania stosunku pracy do aktualnej sytuacji życiowej i potrzeb. Dlatego proponujemy o umowę o pracę na cały lub część etatu, a w razie potrzeby czegoś mniej zobowiązującego – umowę zlecenie. Elastyczny grafik, dopasowany do planu dnia, to kolejna korzyść z pracy w naszej sieci. Nietrudno uzyskać u nas także szereg benefitów pozapłacowych, takich jak dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne lub pakiet sportowy – rozejrzyjcie się wśród swoich bliskich, przyjaciół i znajomych, a następnie dajcie im znać o tym, że świąteczna rekrutacja ruszyła! Szczegółowe ogłoszenia o pracę znajdziecie tutaj.
Często pytacie mnie o jakieś sposoby na dorobienie, ufam że to komuś pomoże :).
Aaa jeszcze dwie rzeczy – klikając w baner niżej możesz zostać jedną z 300 testerek Nivea:
U mnie na blogu można wygrać zaś zestawy szampon+ odżywka Swiss Image 🙂

Na dziś to na tyle, zapraszam na mój IG

 Kto ma teraz całą przeglądarkę nowych kart?:D



Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO
Previous
Przepis na fit czekoladki migdałowe na bazie oleju kokosowego
Oferta pracy dla każdego,dzielenie się i lukier [TYGODNIK]