Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Oferta pracy dla każdego,dzielenie się i lukier [TYGODNIK]

Uch! Podoba mi się ten rok #YOLO :). W końcu odeszłam od swoich spisanych celów i zadań, by słuchać serca, ciała, duszy.
Jest taki wiersz Tuwima. Nosi tytuł “Mieszkańcy”. I on mnie prześladuje całe moje “dorosłe” życie. Że ja nie chcę tak żyć. Że życie to coś więcej niż to, co robią zwierzęta. Rodzą się, budują jakieś gniazda, rozmnażają, umierają. Że mamy sztukę, kulturę, filozofię.  Możemy tworzyć, doświadczać.
Musiałam porobić sobie spore przetasowania w życiu. A kto mnie zna ten pewnie wie, że najbardziej zręczną osobą na świecie to ja nie jestem i do tasowania kart mam dwie lewe ręce. Kwestia zastanowienia się nad tym co cenię w innych i dlaczego są ludzie, których bardzo lubię i tacy, z którymi na dłuższą metę nie potrafię się dogadać.
I tym spoiwem jest TWORZENIE. Budowanie.
Czegokolwiek. Lubię ludzi, którzy coś tworzą, wnoszą do pięknego wspólnego świata. I dzielą się tym z innymi.
Najlepszą decyzją w moim życiu było założenie bloga. Pierwszego, na onecie. Pisanie dziecięcych wypracowań szybko mnie znudziło, bo jednak mało kto to czytał. A ja miałam silną potrzebę dzielenia się i dawania dostępu do skrawka mojej głowy innym. Zawsze będę już ciepło myślała o polonistkach z podstawówki i liceum, które tego we mnie nie zabiły.
Lubię ludzi, którzy potrafią zbudować atmosferę na spotkaniu. Nie lubię tych, którzy są “mądralami” krytykującymi sposób zabawy innych i atmosferę zabijają. Wierzcie mi, można być szczęśliwym bez znajomości wszystkich ą ę zasad.
Lubię ludzi, którzy nie chowają swojego talentu gdzieś głęboko. A to wymaga odwagi – wystawienia się na oceny, na krytykę, na pośmiewisko. Taką osobą jest np. Marta, która w końcu dzieli się ze światem swoimi pięknymi pomysłami na torty i inne wypieki .
To nauczyciele, którzy wymyślają jakieś zabawy i techniki pracy z dziećmi. Nastolatki wrzucające swoje filmiki na Youtube. Panie po 50-tce prowadzące konta na instagramie, na których dzielą się pomysłami na smaczne obiady. Dziewczyny pokazujące jak przerobić sukienkę albo rozciągnąć za małe buty. Twórcy life-hacków, memów, książek, piosenek i przepisów na tanie zupy z mrożonego groszku . Uczestnicy kółek teatralnych i pasjonaci pokazujący swoje wytwory na festynach. 
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, którą polecam każdemu, to miałabym problem. Bo jest to i ćwiczenie wdzięczności  i przebaczenie innym i karmienie się pozytywnymi myślami, ale też dawanie innym kawałka siebie. Na pewno masz coś, czym możesz podzielić się z innymi dla wspólnego dobra. Przepisem na wyjątkowe ciastka. Tutorialem na makijaż, poezją. Nie ważne co to jest. Dziel się tym, proszę!
I polecam mój starszy tekst – Czy wykorzystujesz swoje talenty? Zdjęcie wyżej jest właśnie z tego tekstu.

Właśnie z takimi ludźmi staram się spędzać czas. Co robiłam w tym tygodniu?

Kręciłam hula-hoop! Mam o nie mnóstwo pytań, bo właśnie kółko jest sekretem mojej talii. Kręcę od 2012 roku, był nawet o tym tekst 🙂 Uwielbiam taką aktywność, szczególnie na świeżym powietrzu.

Sukienka ze zdjęcia (klik).
Chciałabym podkreślić, że talia talią ale nad brzuchem trzeba pracować osobno. Na zdjęciu widać co się z nim dzieje po deserze. Mam z tym luz bo lubię desery ale nie chcę by ktoś miał jakieś nierealistyczne wyobrażenie o tym wszystkim.

Macie trudność ze znalezieniem kółka, więc wyszukałam je dla Was. Powinny pojawić się na dole, a jeśli nie widzicie tego gadżetu, warto dodać mój blog do wyjątków w adblock:)

Miałam okazję wybrać się w środę na wprowadzenie marki BECCA do Sephory.

Pokazywałam to na snapie i instagram stories – ale jak sami widzicie – makijaż jest ostatnim o czym myślę 😀

 Chodzę z cebulą na głowie.

Jak poogarniam KUMULACJĘ spraw które na mnie spadły, na pewno zrobię porównanie swoich rozświetlaczy i dam Wam znać czy słynna BECCA warta jest swojej ceny.

Nie jestem z Warszawy, mam tam czasami różne sprawy do załatwienia, ale jeśli gdzieś się już wybieram, to staram się w jeden dzień wciskać jak najwięcej innych zajęć. Z wielką przyjemnością spotkałam się z Anią i Martą, która prowadzi bloga Kreuje Swoje Życie. Poznałam Martę w 2014 roku przy okazji eventu TKMAXX , tego dnia poznałam też Dorotę która prowadzi vloga  Olfaktoria. Jak widać – od zawsze staram się optymalizować swoje wyjazdy i wciskać w nie jak najwięcej (podczas jazdy pociągiem zazwyczaj pracuję na komputerze).

I tak kontynuując wątek o tym, co cenię w ludziach to jest to też szczerość i łatwość mówienia prosto z mostu. Dawanie czegoś innego niż pogłaskania po główce. Marta i Dorota to dwie zupełnie inne osoby, ale obie za to właśnie cenię.

Wybrałyśmy się z Martą do słynnego miejsca “Warszawski lukier”.

O matko, jaka słodycz! Miałam ochotę na schłodzony deser po tym jak zepsuła się lodówka. Na szczęście znowu jest wśród żywych ;).

A oprócz tego to całkiem normalnie: praca, bieganie, porywanie psa na spacery, uczelnia

Na blogu w tym tygodniu pojawiły się teksty:

Najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłam

(możecie wygrać bardzo porządne szampony 🙂
Dokładnie te zdjęcia 🙂
A teraz mix z sieci:
– Natalia o zaczynaniu od nowa – polecam całego bloga, autorka jest bardzo wartościową osobą
– Dla fanek designerskich produktów – info o wyprzedaży znanych marek
W nurcie zakupów – ostatni konkurs z Westwing wygrała dominika_sarwinska@op.pl, mam nadzieję że szybko dostaniesz swój bon! :*
Na Westwing jest teraz wielki festiwal promocji. Tak się złożyło, że ja również na nowo planuję swoją przestrzeń więc jestem na bieżąco 🙂 – kupicie tam meble, koce, pledy, zastawę stołową i mnóstwo innych rzeczy – gdybym miała nadmiar pieniędzy, kupiłabym torebkę Sienna I z kampanii w której jest przecenione Moschino
Ta marka jest jedną z moich ulubionych, mam wrażenie że pracują tam niezłe śmieszki 😀
Sprzedawanie za gruby hajs ubrań, których nikt nie brałby za darmo w lumpeksie (przykład) to niebywała umiejętność 😀 Kocham włoski luz i chyba nigdy nie przestanie mnie bawić to, co zrobił włoski “artysta” Piero Maznoni, pokazując że cała ta “sztuka” to jedno wielkie gówno. Dosłownie (klik).
Jeśli lubicie oglądać Włochy to odwiedźcie bloga Ani, która już drugi raz jest tam na Erasmusie a ostatnio napisała trikach na tanie i zdrowe odżywianie. Teraz Ania pojechała zwiedzić Bari. Podoba mi się to, jak snapchat zaciera granice – siedzę sobie w kuchni i piszę ten tekst, a jednym okiem oglądam Włochy.
Mówiłam już, że kocham ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą, pasją, umiejętnościami? Jedna z dziewczyn czytających tego bloga, Karolina założyła niedawno swoje małe miejsce w sieci – zdrowe ciasteczka. Polecam, by dać małego kopniaka motywacji na start :).
Jeśli ktoś zaspał na ostatnie zakupy w sieci Sephora, to znowu jest promka ;). Refunder generuje każdemu kod 15%, niestety chyba indywidualny. Jest wiele pytań, więc tłumaczę jak to działa. 
Załóżmy, że chcesz kupić paletę Zovea za 95 zł.
Rejestrujesz się w Refunder. Wyszukujesz przez ich stronkę sklep (w tym przypadku – Sephorę) i generujesz sobie rabat 15%. W ten sposób  Twoja paletka zamiast 95 zł, kosztuje 80,75 :). Na zachętę dostajesz też 25 zł bonusu za pierwsze zakupy powyżej 50 zł.  A od tych 80 zł masz jeszcze 2% dodatkowo. Kiedy kupujesz na Zalando czy w innych sklepach, działa ta sama promocja – dostajesz na zachętę 25 zł zwrotu :). Polecam Refunder! 
Zanudzam Was tymi znaleziskami z sieci, ale mam jeszcze trochę 😀
Niedawno ku mojemu zaskoczeniu znalazłam się w rankingu top100 blogerek urodowych na pozycji piątej. 
Ja chciałabym zachęcić innych do wspierania wartościowych twórców.
Wybieram się zarówno na Blog Conference Poznań jak i na Meet Beauty, a ta druga impreza jest połączona z głosowaniem na najlepsze blogerki
Formularz jest długi, ja polecam  wyróżnić między innymi: 
Może ktoś też zagłosuje na dziewczyny 🙂 Ściągawką zawsze mogą być rankingi blogerek.

Jak widać ja ani Glam ani Beauty 😀 Najważniejsze, że pobiegane.
Na koniec coś dla dziewczyn, które chcą sobie dorobić. 
Koleżanka pracuje w dziale karier w Tesco. Jest to o tyle fajne, że dostajesz grafik online i po prostu zaznaczasz godziny w których chcesz dorobić. Przychodzisz kiedy chcesz na ile chcesz. Wklejam informację od niej:
Wielkanoc w doborowym towarzystwie? 

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; text-align: justify; font: 10.0px Tahoma; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000}
p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; text-align: justify; font: 10.0px Tahoma; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000; min-height: 12.0px}
span.s1 {font-kerning: none}
span.s2 {font-kerning: none; background-color: #ffff00}


Chcąc umożliwić naszym klientom realizację świątecznych marzeń o bogato zastawionym stole, zatrudniamy dodatkowych pracowników. Znacie kogoś, kto chce podreperować swój domowy budżet przed Wielkanocą? Polećcie go nam!

Potrzebujemy dodatkowych rąk do pracy zarówno w sklepach, w sprzedaży internetowej, jak i w centrach dystrybucji. Przed Wielkanocą popyt i podaż towarów znacząco wzrastają, stąd oferujemy teraz wiele możliwości zatrudnienia dla pracowników kas, osób do układania towarów na półkach, magazynierów oraz pikerów i kierowców do sklepu internetowego. W tych właśnie rolach nowe koleżanki i koledzy w Tesco mogą sprawdzić się przed świętami, zasilając domowy budżet.

Kogo szukamy?
Znacie studenta, który szuka pracy po zajęciach na uczelni, chcąc usamodzielnić się finansowo i zyskać środki na bieżące wydatki? Albo szczęśliwą mamę, która chce się realizować się nie tylko rodzicielsko, ale i zawodowo? A może kogoś jeszcze innego, komu zależy na dobrze płatnej pracy na część etatu, w której samodzielnie ułoży swój plan dnia? To nie marzenie, ale rzeczywistość, do której nowe koleżanki i koledzy mogą wkroczyć przed świętami dzięki naszej ofercie zatrudnienia w Tesco. Tymczasowe zatrudnienie pozwoli wykształcić kolejne cenne kompetencje i umiejętności, pozostawiając także dużą dowolność w zakresie zarządzania swoim czasem pracy.

Dlaczego to się opłaca? 
Główną zaletą zatrudnienia w naszej firmie jest elastyczność dopasowania stosunku pracy do aktualnej sytuacji życiowej i potrzeb. Dlatego proponujemy o umowę o pracę na cały lub część etatu, a w razie potrzeby czegoś mniej zobowiązującego – umowę zlecenie. Elastyczny grafik, dopasowany do planu dnia, to kolejna korzyść z pracy w naszej sieci. Nietrudno uzyskać u nas także szereg benefitów pozapłacowych, takich jak dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne lub pakiet sportowy – rozejrzyjcie się wśród swoich bliskich, przyjaciół i znajomych, a następnie dajcie im znać o tym, że świąteczna rekrutacja ruszyła! Szczegółowe ogłoszenia o pracę znajdziecie tutaj.
Często pytacie mnie o jakieś sposoby na dorobienie, ufam że to komuś pomoże :).
Aaa jeszcze dwie rzeczy – klikając w baner niżej możesz zostać jedną z 300 testerek Nivea:
U mnie na blogu można wygrać zaś zestawy szampon+ odżywka Swiss Image 🙂

Na dziś to na tyle, zapraszam na mój IG

 Kto ma teraz całą przeglądarkę nowych kart?:D



Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość

Warszawski Lukier! <3 Wybieram się tam i wybrać nie mogę 😉 Polecasz? Czy zbyt słodko tam? 😀 Pozdrawiam :*
http://www.czynnikipierwsze.com

Previous
Przepis na fit czekoladki migdałowe na bazie oleju kokosowego
Oferta pracy dla każdego,dzielenie się i lukier [TYGODNIK]