Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie? Dla ułatwienia - wyobraź sobie, że masz dorastającą córkę. Co powinna przeczytać? Moje pokolenie miało bravo, do którego czytelnicy pisali listy, a potem ekspert odpowiadał - "nie Tomku, to normalne, że ciekawiło cię jak smakuje twoja sperma, nie zwariowałeś i nie pochorujesz się od tego". Pamiętam jak moja wychowawczyni próbowała przekonać na zebraniu rodziców, by nie pozwalali nam czytać takich  gazet. A czy były złe? Przynamniej wypowiadali się tam eksperci po psychologii albo specjalności z ginekologii czy seksuologii. Dzisiaj teoretycznie dostęp do wiedzy jest większy, ale kto tworzy te informacje? Na ile są wiarygodne? Nie muszę wam tego tłumaczyć, jestem copywriterką, napisałam sporo tekstów o maszynach rolniczych, na których znam się jak na historii Mongolii w XIX wieku.
Chociaż te teksty mają jakąś korektę merytoryczną!

Sto razy bardziej wolałabym, aby moja nieistniejąca córka przeczytała merytoryczną książkę o swoim ciele, niż trafiła na stronę, na której szukając informacji o włosach na ciele sprzeda jej krem do wybielania odbytu albo inną niebezpieczną rzecz.

Merytoryczna, zabawna, konkretna - taka jest książka "Obrzydliwa anatomia" Mary Altman. 
Opinia powstała przy współpracy z wydawnictwem kobiecym, ale swojej nieistniejącej córce polecam naprawdę!
Jaka jest najgłupsza rzecz związana z ciałem, w jaką wierzyłaś dorastając?

#obrzydliwaanatomia #maraaltman #cialopozytyw #wystarczajacodobra #aniamaluje #czytam #szczerze_pisząc #bookstagrampl #bookstagram #ksiazki #terazczytam #współpraca #blogerka

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie?...

Oferta pracy dla każdego,dzielenie się i lukier [TYGODNIK]

Uch! Podoba mi się ten rok #YOLO :). W końcu odeszłam od swoich spisanych celów i zadań, by słuchać serca, ciała, duszy.
Jest taki wiersz Tuwima. Nosi tytuł “Mieszkańcy”. I on mnie prześladuje całe moje “dorosłe” życie. Że ja nie chcę tak żyć. Że życie to coś więcej niż to, co robią zwierzęta. Rodzą się, budują jakieś gniazda, rozmnażają, umierają. Że mamy sztukę, kulturę, filozofię.  Możemy tworzyć, doświadczać.
Musiałam porobić sobie spore przetasowania w życiu. A kto mnie zna ten pewnie wie, że najbardziej zręczną osobą na świecie to ja nie jestem i do tasowania kart mam dwie lewe ręce. Kwestia zastanowienia się nad tym co cenię w innych i dlaczego są ludzie, których bardzo lubię i tacy, z którymi na dłuższą metę nie potrafię się dogadać.
I tym spoiwem jest TWORZENIE. Budowanie.
Czegokolwiek. Lubię ludzi, którzy coś tworzą, wnoszą do pięknego wspólnego świata. I dzielą się tym z innymi.
Najlepszą decyzją w moim życiu było założenie bloga. Pierwszego, na onecie. Pisanie dziecięcych wypracowań szybko mnie znudziło, bo jednak mało kto to czytał. A ja miałam silną potrzebę dzielenia się i dawania dostępu do skrawka mojej głowy innym. Zawsze będę już ciepło myślała o polonistkach z podstawówki i liceum, które tego we mnie nie zabiły.
Lubię ludzi, którzy potrafią zbudować atmosferę na spotkaniu. Nie lubię tych, którzy są “mądralami” krytykującymi sposób zabawy innych i atmosferę zabijają. Wierzcie mi, można być szczęśliwym bez znajomości wszystkich ą ę zasad.
Lubię ludzi, którzy nie chowają swojego talentu gdzieś głęboko. A to wymaga odwagi – wystawienia się na oceny, na krytykę, na pośmiewisko. Taką osobą jest np. Marta, która w końcu dzieli się ze światem swoimi pięknymi pomysłami na torty i inne wypieki .
To nauczyciele, którzy wymyślają jakieś zabawy i techniki pracy z dziećmi. Nastolatki wrzucające swoje filmiki na Youtube. Panie po 50-tce prowadzące konta na instagramie, na których dzielą się pomysłami na smaczne obiady. Dziewczyny pokazujące jak przerobić sukienkę albo rozciągnąć za małe buty. Twórcy life-hacków, memów, książek, piosenek i przepisów na tanie zupy z mrożonego groszku . Uczestnicy kółek teatralnych i pasjonaci pokazujący swoje wytwory na festynach. 
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, którą polecam każdemu, to miałabym problem. Bo jest to i ćwiczenie wdzięczności  i przebaczenie innym i karmienie się pozytywnymi myślami, ale też dawanie innym kawałka siebie. Na pewno masz coś, czym możesz podzielić się z innymi dla wspólnego dobra. Przepisem na wyjątkowe ciastka. Tutorialem na makijaż, poezją. Nie ważne co to jest. Dziel się tym, proszę!
I polecam mój starszy tekst – Czy wykorzystujesz swoje talenty? Zdjęcie wyżej jest właśnie z tego tekstu.

Właśnie z takimi ludźmi staram się spędzać czas. Co robiłam w tym tygodniu?

Kręciłam hula-hoop! Mam o nie mnóstwo pytań, bo właśnie kółko jest sekretem mojej talii. Kręcę od 2012 roku, był nawet o tym tekst 🙂 Uwielbiam taką aktywność, szczególnie na świeżym powietrzu.

Sukienka ze zdjęcia (klik).
Chciałabym podkreślić, że talia talią ale nad brzuchem trzeba pracować osobno. Na zdjęciu widać co się z nim dzieje po deserze. Mam z tym luz bo lubię desery ale nie chcę by ktoś miał jakieś nierealistyczne wyobrażenie o tym wszystkim.

Macie trudność ze znalezieniem kółka, więc wyszukałam je dla Was. Powinny pojawić się na dole, a jeśli nie widzicie tego gadżetu, warto dodać mój blog do wyjątków w adblock:)

Miałam okazję wybrać się w środę na wprowadzenie marki BECCA do Sephory.

Pokazywałam to na snapie i instagram stories – ale jak sami widzicie – makijaż jest ostatnim o czym myślę 😀

 Chodzę z cebulą na głowie.

Jak poogarniam KUMULACJĘ spraw które na mnie spadły, na pewno zrobię porównanie swoich rozświetlaczy i dam Wam znać czy słynna BECCA warta jest swojej ceny.

Nie jestem z Warszawy, mam tam czasami różne sprawy do załatwienia, ale jeśli gdzieś się już wybieram, to staram się w jeden dzień wciskać jak najwięcej innych zajęć. Z wielką przyjemnością spotkałam się z Anią i Martą, która prowadzi bloga Kreuje Swoje Życie. Poznałam Martę w 2014 roku przy okazji eventu TKMAXX , tego dnia poznałam też Dorotę która prowadzi vloga  Olfaktoria. Jak widać – od zawsze staram się optymalizować swoje wyjazdy i wciskać w nie jak najwięcej (podczas jazdy pociągiem zazwyczaj pracuję na komputerze).

I tak kontynuując wątek o tym, co cenię w ludziach to jest to też szczerość i łatwość mówienia prosto z mostu. Dawanie czegoś innego niż pogłaskania po główce. Marta i Dorota to dwie zupełnie inne osoby, ale obie za to właśnie cenię.

Wybrałyśmy się z Martą do słynnego miejsca “Warszawski lukier”.

O matko, jaka słodycz! Miałam ochotę na schłodzony deser po tym jak zepsuła się lodówka. Na szczęście znowu jest wśród żywych ;).

A oprócz tego to całkiem normalnie: praca, bieganie, porywanie psa na spacery, uczelnia

Na blogu w tym tygodniu pojawiły się teksty:

Najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłam

(możecie wygrać bardzo porządne szampony 🙂
Dokładnie te zdjęcia 🙂
A teraz mix z sieci:
– Natalia o zaczynaniu od nowa – polecam całego bloga, autorka jest bardzo wartościową osobą
– Dla fanek designerskich produktów – info o wyprzedaży znanych marek
W nurcie zakupów – ostatni konkurs z Westwing wygrała dominika_sarwinska@op.pl, mam nadzieję że szybko dostaniesz swój bon! :*
Na Westwing jest teraz wielki festiwal promocji. Tak się złożyło, że ja również na nowo planuję swoją przestrzeń więc jestem na bieżąco 🙂 – kupicie tam meble, koce, pledy, zastawę stołową i mnóstwo innych rzeczy – gdybym miała nadmiar pieniędzy, kupiłabym torebkę Sienna I z kampanii w której jest przecenione Moschino
Ta marka jest jedną z moich ulubionych, mam wrażenie że pracują tam niezłe śmieszki 😀
Sprzedawanie za gruby hajs ubrań, których nikt nie brałby za darmo w lumpeksie (przykład) to niebywała umiejętność 😀 Kocham włoski luz i chyba nigdy nie przestanie mnie bawić to, co zrobił włoski “artysta” Piero Maznoni, pokazując że cała ta “sztuka” to jedno wielkie gówno. Dosłownie (klik).
Jeśli lubicie oglądać Włochy to odwiedźcie bloga Ani, która już drugi raz jest tam na Erasmusie a ostatnio napisała trikach na tanie i zdrowe odżywianie. Teraz Ania pojechała zwiedzić Bari. Podoba mi się to, jak snapchat zaciera granice – siedzę sobie w kuchni i piszę ten tekst, a jednym okiem oglądam Włochy.
Mówiłam już, że kocham ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą, pasją, umiejętnościami? Jedna z dziewczyn czytających tego bloga, Karolina założyła niedawno swoje małe miejsce w sieci – zdrowe ciasteczka. Polecam, by dać małego kopniaka motywacji na start :).
Jeśli ktoś zaspał na ostatnie zakupy w sieci Sephora, to znowu jest promka ;). Refunder generuje każdemu kod 15%, niestety chyba indywidualny. Jest wiele pytań, więc tłumaczę jak to działa. 
Załóżmy, że chcesz kupić paletę Zovea za 95 zł.
Rejestrujesz się w Refunder. Wyszukujesz przez ich stronkę sklep (w tym przypadku – Sephorę) i generujesz sobie rabat 15%. W ten sposób  Twoja paletka zamiast 95 zł, kosztuje 80,75 :). Na zachętę dostajesz też 25 zł bonusu za pierwsze zakupy powyżej 50 zł.  A od tych 80 zł masz jeszcze 2% dodatkowo. Kiedy kupujesz na Zalando czy w innych sklepach, działa ta sama promocja – dostajesz na zachętę 25 zł zwrotu :). Polecam Refunder! 
Zanudzam Was tymi znaleziskami z sieci, ale mam jeszcze trochę 😀
Niedawno ku mojemu zaskoczeniu znalazłam się w rankingu top100 blogerek urodowych na pozycji piątej. 
Ja chciałabym zachęcić innych do wspierania wartościowych twórców.
Wybieram się zarówno na Blog Conference Poznań jak i na Meet Beauty, a ta druga impreza jest połączona z głosowaniem na najlepsze blogerki
Formularz jest długi, ja polecam  wyróżnić między innymi: 
Może ktoś też zagłosuje na dziewczyny 🙂 Ściągawką zawsze mogą być rankingi blogerek.

Jak widać ja ani Glam ani Beauty 😀 Najważniejsze, że pobiegane.
Na koniec coś dla dziewczyn, które chcą sobie dorobić. 
Koleżanka pracuje w dziale karier w Tesco. Jest to o tyle fajne, że dostajesz grafik online i po prostu zaznaczasz godziny w których chcesz dorobić. Przychodzisz kiedy chcesz na ile chcesz. Wklejam informację od niej:
Wielkanoc w doborowym towarzystwie? 

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; text-align: justify; font: 10.0px Tahoma; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000}
p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; text-align: justify; font: 10.0px Tahoma; color: #000000; -webkit-text-stroke: #000000; min-height: 12.0px}
span.s1 {font-kerning: none}
span.s2 {font-kerning: none; background-color: #ffff00}


Chcąc umożliwić naszym klientom realizację świątecznych marzeń o bogato zastawionym stole, zatrudniamy dodatkowych pracowników. Znacie kogoś, kto chce podreperować swój domowy budżet przed Wielkanocą? Polećcie go nam!

Potrzebujemy dodatkowych rąk do pracy zarówno w sklepach, w sprzedaży internetowej, jak i w centrach dystrybucji. Przed Wielkanocą popyt i podaż towarów znacząco wzrastają, stąd oferujemy teraz wiele możliwości zatrudnienia dla pracowników kas, osób do układania towarów na półkach, magazynierów oraz pikerów i kierowców do sklepu internetowego. W tych właśnie rolach nowe koleżanki i koledzy w Tesco mogą sprawdzić się przed świętami, zasilając domowy budżet.

Kogo szukamy?
Znacie studenta, który szuka pracy po zajęciach na uczelni, chcąc usamodzielnić się finansowo i zyskać środki na bieżące wydatki? Albo szczęśliwą mamę, która chce się realizować się nie tylko rodzicielsko, ale i zawodowo? A może kogoś jeszcze innego, komu zależy na dobrze płatnej pracy na część etatu, w której samodzielnie ułoży swój plan dnia? To nie marzenie, ale rzeczywistość, do której nowe koleżanki i koledzy mogą wkroczyć przed świętami dzięki naszej ofercie zatrudnienia w Tesco. Tymczasowe zatrudnienie pozwoli wykształcić kolejne cenne kompetencje i umiejętności, pozostawiając także dużą dowolność w zakresie zarządzania swoim czasem pracy.

Dlaczego to się opłaca? 
Główną zaletą zatrudnienia w naszej firmie jest elastyczność dopasowania stosunku pracy do aktualnej sytuacji życiowej i potrzeb. Dlatego proponujemy o umowę o pracę na cały lub część etatu, a w razie potrzeby czegoś mniej zobowiązującego – umowę zlecenie. Elastyczny grafik, dopasowany do planu dnia, to kolejna korzyść z pracy w naszej sieci. Nietrudno uzyskać u nas także szereg benefitów pozapłacowych, takich jak dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne lub pakiet sportowy – rozejrzyjcie się wśród swoich bliskich, przyjaciół i znajomych, a następnie dajcie im znać o tym, że świąteczna rekrutacja ruszyła! Szczegółowe ogłoszenia o pracę znajdziecie tutaj.
Często pytacie mnie o jakieś sposoby na dorobienie, ufam że to komuś pomoże :).
Aaa jeszcze dwie rzeczy – klikając w baner niżej możesz zostać jedną z 300 testerek Nivea:
U mnie na blogu można wygrać zaś zestawy szampon+ odżywka Swiss Image 🙂

Na dziś to na tyle, zapraszam na mój IG

 Kto ma teraz całą przeglądarkę nowych kart?:D



Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość

Warszawski Lukier! <3 Wybieram się tam i wybrać nie mogę 😉 Polecasz? Czy zbyt słodko tam? 😀 Pozdrawiam :*
http://www.czynnikipierwsze.com

Previous
Przepis na fit czekoladki migdałowe na bazie oleju kokosowego
Oferta pracy dla każdego,dzielenie się i lukier [TYGODNIK]