Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

45 rzeczy które możesz robić za darmo!

No money? No problem!  Zapoznaj się z listą 45 wspaniałych rzeczy które można zrobić za darmo. Frajda gwarantowana ;)!

  1. Przytulanie! To zawsze dobry pomysł 🙂 Wspomaga układ immunologiczny, daje niesamowitą radość i nic nie kosztuje. Nie masz kogo przytulić? Polecam akcje typu free hugs. Nikt nie wychodzi z taką inicjatywą  w Twojej okolicy? Skrzyknij znajomych i sami wyjdźcie 🙂Całowanie i inne fajne aktywności też są za free 😉
  2. Patrzenie
  3. w gwiazdy. Teraz, kiedy noce są ciepłe, patrzenie w niebo to sama przyjemność. Przełom lipca i sierpnia to wspaniały czas na takie obserwacje, bo jest dużo aktywności w pasie perseid. A kto nie chciałby zobaczyć spadającej gwiazdy? 🙂
  4. Taniec! Możesz potańczyć z kimś i w jakimś konkretnym miejscu a nawet u siebie w pokoju, jeśli się wstydzisz. Nie umiesz tańczyć? Odpal Youtube 🙂 Nie musisz być mistrzem świata, ważne, żeby sprawiało Ci to radość. Przy okazji – spalisz trochę kalorii.
  5. Piknik! Nie masz grilla? Urządź sobie ze znajomymi mały piknik. Nie musisz zabierać nic szczególnego, wystarczy koc (chociaż to już wersja de luxe ;)) i garstka znajomych.
  6. Jagody! Teraz jest sezon a ja mam to szczęście, że od miejsca pełnego jagód dzieli mnie jedynie 5-6 kilometrów. Nie bardzo mogę biegać a rower popsuty, ale od czego są nogi? Poranny spacer po lesie to duża przyjemność, a jeszcze większą sprawia mi pyszny świeży shake 🙂 Co prawda miejsce w którym zawsze rosły poziomki jest dziwnie puste, ale będę szukać dalej 🙂 A już niebawem sezon na jeżyny 😉
  7. Rowery! Zapewne sprawiało Ci to przyjemność w dzieciństwie. Nie masz czasu? Spróbuj pojechać rowerem do pracy. Wiatr we włosach i świadomość, że tylko do Ciebie zależy czy dojedziesz na czas jest wspaniała. No i nie musisz wąchać tych wszystkich pach w autobusie 🙂 Kto wie, może okaże się, że rowerem będziesz na miejscu szybciej, niż gdybyś stał w korkach? 🙂
  8. Czytanie blogów. Wystarczy internet i dowolny sprzęt. Skoro czytasz ten wpis, to zakładam, że obie te rzeczy masz. Szukaj miejsc które Cie inspirują i dają Ci radość 🙂
  9. DIY! Czyli Zrób Coś Sam. Może na skrócenie czekają spodnie, może masz kilka koralików które aż się proszą o zrobienie  z nich bransoletki? Pomysłów jest nieskończenie wiele 🙂 Wykorzystaj to, co już masz w domu.
  10. Dzielenie się. Masz czegoś za dużo? Podziel się tym. Jak dobrze dobierzesz obdarowywanego, to radość pojawi się z dwóch stron 😉
  11. Śmiech! Obejrzyj zabawny film. Albo lepiej – obejrzyj go ze znajomymi. Rób głupie miny, przebierz się w coś zabawnego, pomaluj koleżankę z zamkniętymi oczami i zamieńcie role. Śmiech to zdrowie! Nie potrzeba na niego recepty, nie ma skutków ubocznych i jest darmowy 🙂 W dodatku – zaraźliwy! Zerknij tu
  12. Odwiedź kogoś, kogo dawno nie odwiedzałeś. Znajomości których nie pielęgnujemy często się rozpadają. Nie dopuść do tego!
  13. Spacer! Nie ma to jak przewietrzyć się przed snem. Weź kogoś, weź psa albo udaj się na spacer w samotności. Zrezygnuj ze słuchawek, wybierz relaksujące miejsce i po prostu się nim ciesz! 🙂
  14. Czytanie! Książki są wspaniałe. Jeśli nie masz na nie kasy, to możesz odwiedzić bibliotekę, wymienić się z kimś, pożyczyć, albo sprzedać te których nie czytasz i za uzyskane pieniądze kupić książkę na którą masz ochotę. Po co kisić na półce coś, do czego już raczej nigdy nie wrócisz?
  15. Festyny, koncerty, imprezy plenerowe. Lato to czas, kiedy takich eventów jest bardzo dużo. Wiele genialnych inicjatyw (np. Woodstock) kosztuje dokładnie 0 zł. w najbliższym mi mieście jest darmowe kino plenerowe, niedawno grał KULT… poszukaj na facebooku i lokalnych stronach internetowych. Na pewno coś znajdziesz!
  16. Domowe SPA – poświęć czas tylko sobie. Nałóż maseczkę, wykonaj peeling, zrelaksuj się, odpocznij. Nagradzaj siebie w ten sposób tak często, jak tylko masz ochotę 🙂
  17. Medytuj. Medytowanie wspaniale wycisza, uspokaja, porządkuje świat. Nie chodzi o to, abyś siedział w siadzie skrzyżnym i lewitował 3 cm nad podłogą nie pozwalając sobie na absolutnie żadną myśl. Możesz zacząć np. od medytacji z  YT. Przez długi czas lubiłam słuchać medytacji wieczornej Louise Hay
  18. Naucz się czegoś nowego. Po prostu wybierz dziedzinę która Cię kręci i spróbuj nabyć jakąś umiejętność. Często naszym błędem jest to, ze dużo o czymś czytamy albo oglądamy filmiki, a nie wcielamy tego w życie. Naucz się nowego tańca, nowej asany albo jakiejś techniki związanej z malowaniem paznokci czy czymkolwiek innym. Zasada jest tylko jedna – to ma być coś, co sprawia Ci przyjemność 🙂
  19. Zacznij się uczyć nowego języka. Jakiegokolwiek! Pomyśl, jeśli zaczniesz od dzisiaj uczyć się 3 słówek dziennie, to zachowując margines na chwile kryzysu, za rok o tej porze będziesz znać ich już 1000 ;)!
  20. Pograj w planszówki. Może jestem staromodna, ale lubimy czasem ze znajomymi zarwać nockę w eurobiznes czy w monopoly. Lubię też scrabble 🙂 Jest przy tym dużo śmiechu i emocji. Na to człowiek nigdy nie jest za stary.
  21. Jeśli planszówki, to czemu nie…karty? 🙂 Kto z Was nie oszukiwał nigdy w pokera? Ja próbowałam, ale oszust ze mnie raczej słaby 🙂 Nie chodzi o hazard, tylko o dobrą zabawę. Karty fajnie integrują ludzi. I rozwijają myślenie! Dobre dla osób które mają problemy z matmą.
  22. Zaplanuj coś. Weź kartkę, zeszyt, flipchart, cokolwiek, w czym lubisz planować. Zaplanuj swoje wymarzone życie, wymarzone wakacje, miejsce w jakim chcesz być za 5 lat. Nie ograniczaj się i nie cenzuruj swoich pragnień. Wykorzystaj wszystko, co lubisz – kolory, wycinki z gazet, zdjęcia, kolaże. Ponapawaj się chwilę tym widokiem a potem pomyśl, jaki jest pierwszy krok który musisz wykonać ;)!
  23. Stwórz swój własny słoik sukcesów!
  24. Zrób zdjęcia! Na pewno są wokół Ciebie rzeczy, które warto uwieczniać. Jeśli ich nie dostrzegasz – pstrykaj fotki sobie, swoim dzieciom… nie znam ani jednej osoby która uważa, że ma za dużo zdjęć z dzieciństwa i młodości. Za to znam wiele takich, które żalą się na to, że zdjęć z najszczęśliwszego okresu w życiu mają tak mało!
  25. Obetnij swoje rachunki! Usiądź i przejrzyj na spokojnie ile i za co płacisz. Być może Twój pakiet telewizji cyfrowej jest zbyt duży a Ty i tak nie wykorzystujesz jego możliwości? Pamiętaj, że firmy u których masz wykupiony na coś abonament zatrudniają ludzi którzy mają “zatrzymać” klientów, więc w momencie kiedy podejmiesz próbę zmniejszenia pakietu lub zrezygnowania z opcji z których nie korzystasz, przedstawiają Ci korzystniejszą cenę. A jeśli nie telewizja, to może np. telefon stacjonarny? Serio, korzystasz jeszcze z niego? Chyba tylko do odbierania irytujących telefonów o telemarketerów 🙂
  26. Naucz się nowej fryzury. Wypróbuj różne upięcia, zmień przedziałek… baw się, eksperymentuj, zaskocz siebie!
  27. Wyprzedaj swoje stare rzeczy. Przejrzyj szafę z ubraniami, regał z książkami, toaletkę – wystaw to, czego nie potrzebujesz. Możesz to zrobić za pośrednictwem serwisów aukcyjnych, bloga. A może wolisz się z kimś wymienić?
  28. Przemebluj pokój. Albo łazienkę, korytarz. Czasami efekt takiego liftingu wnętrza jest lepszy niż wakacyjny remont 🙂
  29. Bądź wolontariuszem. Od Ciebie zależy, czy chwilowo, czy na dłuższy czas. Niedawno w Poznaniu dzięki wolontariuszom przeprowadzono bibliotekę. Wow!
  30. Potrenuj coś! Najlepiej, jeśli będzie to coś, czego nigdy nie próbowałeś. Większość klubów sportowych oferuje pierwsze zajęcia za darmo. Skorzystaj z nich 🙂 Jeśli wolisz ćwiczyć w domu – przeszukaj Youtube i spróbuj na własną rękę 🙂
  31. Zacznij pisać pamiętnik. Nie musisz przecież prowadzić do codziennie 🙂
  32. Puść bańki mydlane 🙂 
  33. Napisz list do siebie z przyszłości.
  34. Zaplanuj co kupisz, albo co zrobisz dla bliskich na Boże Narodzenie. Piszę serio – masz teraz dużo czasu, żeby zaplanować swój budżet na tę okazję 🙂
  35. Pobaw się ze zwierzakiem. Nie masz zwierzaka? Zaoferuj komuś znajomemu, że wyprowadzisz na spacer jego psa albo zaopiekujesz się jego kotem podczas wyjazdu.
  36. Odkryj nową inspirującą stronę internetową albo ciekawego bloga
  37. Weź długą, relaksującą kąpiel
  38. Posłuchaj nowej, nieznanej Ci dotąd muzyki. Możesz wypróbować propozycje jakie podpowie Ci last.fm
  39. Poszukaj czegoś, co Cię inspiruję. Np. fryzur, projektów DIY, pomysłów na wystrój wnętrza. Polecam w tym celu skorzystać z Pinterest 🙂
  40. Wciel przynajmniej jedną z tych inspiracji w życie!
  41. Obejrzyj wszystkie filmy ze swoim ulubionym aktorem 🙂
  42. Zmień swój codzienny makijaż. To może być detal, jak np. inny odcień różu. Robię się coraz cieplej, więc pora na takie eksperymenty idealna 🙂
  43. Zdrzemnij się. Jeśli masz na to ochotę, to znaczy, że tego potrzebujesz. Utnij sobie zdrową drzemkę i nie przejmuj się niczym
  44. Sprzątnij albo lepiej zorganizuj kącik w którym spędzasz dużo czasu. Jeśli to łóżko, pomyśl o zmianie pościeli albo zamontowaniu moskitiery. Jeśli toaletka, ułóż najczęściej używane kosmetyki tak, aby były pod ręką
  45. Przejrzyj i uporządkuj stare zdjęcia. Te w tradycyjnej formie ułóż w albumach, te cyfrowe – spróbuj skatalogować w foldery, zrób kopie zapasowe (!) albo zastanów się nad zamówieniem fotoksiążki.
  46. Weź udział w jakimś konkursie. Np. w moim 🙂 (klik)
Jeśli wpis Ci się spodobał – polub, udostępnij, szerz fajne idee. Zachęcam do dopisywania swoich pomysłów w komentarzach!

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ZuziaNoemiAneta PawlikWera777Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krufka
Gość

Ja polecam puzzle! <3 Gotowanie, pieczenie, śpiewanie… 🙂

(J)olka
Gość

puzzle! uwielbiam Cię, dzięki za przypomnienie tej fajnej zabawy! a z Twoich, Aniu, najbardziej zainspirowało mnie 18, 23, 33 i 37 🙂 masz łeb nie od parady 😀

ania notuje
Gość

puzzle! jestem jak najbardziej za 😀

Sonja
Gość

tak tak, puzzle, ostatnio już śmiałam się, że sobie kupię
świetnie uspokajają a mi jest potrzebne zajęcie 🙂

coraz-mniej
Gość

o ja faktycznie puzzle!! Pamiętam że za dzieciaka uwielbiałam to robić! 🙂

Dominika Fudalińska
Gość

zaczęłam układac puzzle jakieś dwa tygodnie temu! i ułożyłam to co proste a niebo? niebo idzie mi ślamazarnie… leżą w kącie i się kurzą.

Ja wychodzę z psem na spacery, mam w okolicy las gdzie jest staw. I moja psina i ja jak patrzę na nią jestem przeszczęśliwa!

Remedy
Gość

Oj jak ja kocham takie posty! I zgadzam się z Krufką, że śpiewanie warto dodać do tej listy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niektóre z tych pomysłów są świetne !
Może kilka wypróbuję 🙂

kalejdoskop Agaty
Gość

Bardzo wartościowy post 🙂 Na pewno skorzystam z kilku pomysłów:)

Anomalia i Radi
Gość

Pomysły są prześwietne! Sama nie mogłam się doczekać, aż wreszcie skończy się sesja a ja będę miała całe dnie wolne. Pokój został wysprzątany, nieużywane kosmetyki wyrzucone, moja skóra i włosy nigdy nie były tak dopieszczane. No i przede wszystkim mam czas na codzienne treningi i poranny jogging <3! Przy najbliższej wizycie w ikei zakupię sobie słoik w celu realizacji pkt 22 😉
Anomalia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To ja się zastosuję do numeru 36.. Zbiera się na deszcz to sobie przeczekam bezpiecznie w wannie. Później faktycznie poszukam inspiracji i odświeżę listę rzeczy, o których mogę napisać. To zawsze dodaje energii do pracy 🙂

Bebe
Gość

"Jezu! Gump, jesteście genialni!" 🙂

Agnieszka Zyśk
Gość

Pomysł 32 od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Czas wypróbować wszystkie pozycje z tej listy, przecież w końcu mam wakacje

use imagination
Gość

Dzisiaj właśnie skorzystałam z rowerka i pojechałam na przejażdżkę z S-było wspaniale, zachodzące słońce świeciło mi prosto w twarz, dźwięk obracanych kół mnie uspokajał, a ten wiatr we włosach był świetnym uczuciem-do powtórzenia w czasie najbliższym!

hattu
Gość

Świetna lista 😀

Czarownicująca
Gość

Lubię to 🙂

W tym roku namiętnie obcinam spodnie.

Buhaha jak czytałam kątem oka pt. 37 to ten, myślałam, że sugerujesz, żeby takie inne pozycje też wypróbować 😉

G.
Gość

13. – Zdecydowanie TAK! 🙂
Ja mam zamiar zająć się jutro DIY. Mam jakieś stare spodnie, może uda mi się z tego zrobić fajne szorty i zaoszczędzić kasę na coś innego. 🙂

Booklover
Gość

Nawet się nie obejrzałam jak przeczytałam wszystkie i są świetne 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pomysł 32 świetny:)

paranoJa
Gość

jedziesz na Wood? :>

Optymistyczna
Gość

Oczywiście pomysły są świetne! Z wielu z nich często korzystam. Domowe SPA, rowery, czytanie czy panowanie to coś, co uwielbiam! Przeglądanie i segregowanie zdjęć również pochłania czas, oczywiście tak pozytywnie, bardzo to lubię 😉

Martucha
Gość

W pędzie za pieniądzem zapominamy, ile cudownych rzeczy możemy zrobić całkiem za darmo. Świetna lista! 🙂

Justa
Gość

ja narzekam na za mało zdjęc z dziecinstwa. nikt mi ich nie robił jak byłam mała. z resztą teraz, jako młodzież też ich nie mam.

Olga Cecylia
Gość

Bardzo polecam rower – oszczędza mi dziennie 40 minut, które normalnie poświęciłabym na wędrówkę na przystanek i z przystanku 🙂 Ostatnio marzy mi się wstanie pół godziny wcześniej i mały śniadaniowy piknik nad Wisłą przed pracą.

Dodałabym jeszcze fooding 🙂 To impreza z gotowaniem – każdy przynosi składniki na swoje popisowe danie, razem gotujecie i jecie. Organizuję takie foodingi od stycznia wśród krakowskich blogerów, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić to wśród znajomych 🙂

Olga Cecylia
Gość

Jak dotąd, znałam tylko imprezy składkowe i kluby kolacyjne 🙂 Ale fooding od imprezy składkowej różni się tym, że zaprasza się nie tylko znajomych i że gotuje się na miejscu – a od klubu kolacyjnego, że gotują wszyscy, nie tylko jedna osoba.

Nazwa jest amerykańska, ja ją tylko zaadaptowałam, można to nazywać jak się chce 🙂

Aga
Gość
Aga

List do siebie z przyszłości! Ale się ubawię przy czytaniu go za jakiś czas! 🙂

thedarksideoflight
Gość

Świetne porady 🙂 Chętnie napisałabym parę słów o każdej bo są świetnie przemyślane, ale napisałabym wypracowanie 😉 Skupię się tylko na rowerze w takim razie – po przeprowadzce jeździłam tak do pracy i jak miałam na 9 rano to na autobus musiałam wyjść 8:25, a rowerem wyjeżdżałam o 8:40 i jeszcze małe zakupy zdążyłam zrobić 🙂 A jakie świetne uczucie i jaka satysfakcja kiedy na początku sama jazda zajmowała mi 20min i musiałam co jakiś czas zsiadać z roweru bo bez śniadania mięśnie nóg nie wyrabiały, a po tygodniu pobiłam kolejny rekord – 10min 🙂

Laura
Gość
Laura

Fajny, inspirujący post. 🙂
Zmień pierwsze "za mało" w 23. punkcie na "za dużo", bo chyba o to chodzi, nie? 😉 Chociaż szczerze mówiąc wydaje mi się, że dzieci teraz mają za dużo zdjęć… Często większość w folderach na komputerze, których i tak nikt nie przegląda. 😉

Kasia
Gość

Takie "darmowe" rzeczy dla wielu są po prostu codziennością i nie są doceniane. A przecież życie jest po to, aby łapać każdą chwilę 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja proponuje:1. wieczory filmowe tematyczne, u mnie bedzie to na przyklad PRL, maraton z bracmi Coen, Marilyn Monroe, W.Allenem i filmami hiszpanskimi. mozna dopasowac menu i tak dalej.2. odkrywanie nowych seriali- jest mnostwo swietnych, wciagajacych. ostatnie odkrycie: House of Cards z rewelacyjnym Kevinem Spacey. 3. challenge kulinarny: sprobowac zupelnie nowych skladnikow i dan. ja na przyklad pokochalam pieczone buraki, a cale zycie uwazalam, ze burakow nienawidze. ; d 4. moim celem na wakacje jest rowniez ta lista: http://pl.wikipedia.org/wiki/100_ksi%C4%85%C5%BCek_XX_wieku_wed%C5%82ug_Le_Monde uwazam, ze wypada znac taka zelazna klasyke. 5. jesli komus sie nudzi, to polecam codzienne ogladanie Tour de France. piekne widoki i… Czytaj więcej »

DorARTthea
Gość

A ja z innej strony:Jest wiele rzeczy, które odkładamy na nieokreślone "kiedyś" bo kosztują a są ważniejsze/pilniejsze rzeczy do kupienia. Kiedyś sobie wypisałam takie różne, których nie mam bo nie mam kasy, a chciałabym mieć – i zaczęłam wymyślać jak brak funduszy ominąć. Np mieć gorset – taki prawdziwy – hehe bagatelka 100zł wyłącznie dla Miecia / Miania 😉 to sobie uszyłam sama i wyszło prawie za darmo. Albo wiecznie odkładane kupno peelingu do ciała – znalazłam przepis na domowy peeling w kostce – fusy z kawy i okrawki mydła. Tak naprawdę jedno i drugie zostałoby wyrzucone 😉 Nowy overlock… Czytaj więcej »

Wiola J. Sutasz  (soutache)
Gość

Hej ja mogę dodać jeszcze rozmawianie przez skype ze znajomymi i rodziną 🙂 polecam, za darmo a jak wesoło!

Panna Złośnica
Gość

26. Wyprzedaj stare rzeczy. Świetny pomysł, właśnie się do tego przymierzam. Sprzedawałaś coś, ubrania, ksiażki? Możesz polecić jakiś portal albo ogólnie podzielić się wrażeniami?

marta smolczewska
Gość

Super, ciekawe i przydatne, na pewno nie będę się już nudziła 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marzenie jest za darmo, no i spanie oczywiscie :*

Wera777
Gość

Bardzo fajne zapraszam fashiongirlslove1.blogspot.com

Aneta Pawlik
Gość

chyba ktoś się czytał bo ostatnio na Floriańskiej w Krakowie widziałam dwie panienki rozdzielające darmowe przytulasy 😀

Zuzia
Gość
Zuzia

a na urodziny???

Noemi
Gość
Noemi

Fajne pomysły (wiem data)

Noemi
Gość
Noemi

fajne pomysły (wiem data)

Previous
KONKURS! Wygraj cienie PUPA HOT TROPICS!
45 rzeczy które możesz robić za darmo!