Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy warto kręcić hula hoop? :) + Jak je obciążyć

O tym, czy warto hulać, jak hulać i w jaki sposób obciążyć kółko 🙂

 Nie chcę mieć brzucha napakowanego. Serio. Taki jaki jest całkowicie mi odpowiada. Nie mierzyłam się, ale te spodenki (które kupiłam dzień przed przeceną -.-) rozmiar 8 (36) a więc 64 w talii są trochę luźne. Szkoda, bo bardzo je lubię a pupa ledwo wchodzi. Ale ja nie o tym, a o kręceniu hula hoop 🙂

Zdjęcie po lewej- koniec maja, po prawej – środek lipca.
Po co kręcić hula hoop?
Dla frajdy, rozmasowania brzucha, wzmocnienia mięśni i jeszcze raz frajdy 🙂  Dla mnie to wspaniała zabawa i kocham kręcić, chociaż nie jestem w tym regularna, raz kręcę 30 minut, innym razem 3 a jeszcze innym wcale 🙂

Co to daje?

Ładniej zarysowaną talią, redukcję boczków, mniejszy obwód bioder i oczywiście – fajną zabawę 🙂

Jakie kółko wybrać?
Duże! W piątek widziałam w Auchan składane hula za ok. 10 zł, średnica na moje oko 90-100 cm czyli idealne. Moje ma 80 i niestety nie jest składane. Obciążyłam je ryżem, bo nigdzie nie mogłam znaleźć wystarczająco dużego.
Po co to obciążanie? Cięższe kółko=lepsza zabawa=lepszy efekt. No i łatwiej kręcić! 🙂

Jak i czym obciążać?
Niektórzy używają do tego wody (nie polecam), można tez piasku, ryżu, co kto lubi. Ja obciążyłam kółko ryżem, bo miałam pod ręką. To banalnie łatwe!
Szukasz na kole łączenia, zazwyczaj jest pokryte taśmą, którą trzeba zerwać. Wyciągasz jedną część rurki ze złączki, wsypujesz co chcesz (ja zrobiłam lejek z kartki papieru). Potem znowu wciskasz rurkę w złączkę i zaklejasz dla pewności taśmą. Gotowe!
Ja okeliłam jeszcze w kilku miejscach koło taśmą izolacyjną żeby miało lepszą przyczepność.
Koło od podstaw można też zrobić z rurki takiej jak do węża ogrodowego 🙂

Nie umiem kręcić!
Ojtam ojtam, ja nauczyłam się w ubiegłe wakacje! Jeśli nie umiesz kręcić, to prawdopodobnie próbowałaś ze złym kołem. Jak tylko kupiłam duże – od razu załapałam! Oczywiście na początku kręciłam z minutkę, a teraz nie mogę przestać 🙂 

Jak dla mnie koło ma prawie same zalety – można kręcić oglądając film, ucząc się na egzamin (super sprawa!) słuchając muzyki i w każdych innych okolicznościach. Nie hałasujesz, sprzęt jest tani a efekty jak dla mnie super 🙂 
Jest jedna wada : potrzeba dużo miejsca. Myślę, że jeszcze ze 2-3 miesiące można spokojnie hulać na świeżym powietrzu 🙂
Kręcenie to jedyna rzecz jaką robiłam dla swojego brzucha. Różnicę między zdjęciami z góry posta spowodowało może hmmm.. niech policzę…ze 300 minut kręcenia? 🙂 Teraz jest jeszcze fajniej 🙂
POLECAM!

OSTRZEŻENIE! 
kręcenie hula-hoop może być niebezpieczne dla osób, które mają problemy z kręgosłupem!
Uściski, Ania

Podziel się

139
Dodaj komentarz

avatar
71 Comment threads
68 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyHidoi-Himejask-olkaMean Girl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
luthienn
Gość

O kurczę! Lecę do Auchan po koło 😀

Maxi A.
Gość

Oj dałabym wszystko żeby mieć taki brzuch jak po lewej. Tak, jak ten po lewej, bo brakuje mi do niego jakieś 10 cm i 5 kg mniej:D Ale, ale, od tygodnia zabieram się za Chodakowską:) A u mnie to już naprawdę dużo jak zaczynam na serio myśleć o ćwiczeniach:) dziś byłam na marszu:) Niby niedużo i krótko bo tylko 30 minut ale szybki i energiczny marsz nie jest zły:) Dzięki za inspirację i motywację:):)

Maxi A.
Gość

No dobra może nie wszytko:) Ale na pewno oddałabym wszystkie swoje lakiery:0 Całe 120 sztuk:D

Chwila
Gość

O nie, zachęciłaś mnie tymi zdjęciami. Muszę dołączyć koło do ćwiczonek i skakanki;-)

Urban Warrior
Gość

Wow, Piękny brzuch… Zamawiam koło, nie ma bata ;)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja własnie czytałam, że im mniejsze koło, tym lepsze efekty i wydaje mi sie to logiczne- musisz sie bardziej napraowac zeby utrzymac kolo w [owietrzu

A z ciekawosi, mierzyłas moze wymiary w tali przed i po dłuzszym okresie kręcenia? Zdiecie jest wymowne, ale do mnie najbardziej przemawiają cyfry 🙂

catastrophe
Gość

od dziecka nie umiem kręcić, próbowałam nauczyć się miliony razy, na milionach kółek, nie da rady 🙂

Remedy
Gość

Aniu świetny brzuszek! Ja też kręcę hula hop 🙂 Tyle, że ja mam to z tym całym masażerem. Niestety u mnie aż tak widocznych efektów nie ma jak u Ciebie 🙁 Hula mam chyba od maja bodajże i ćwiczę na nim praktycznie codziennie + do tego trochę ćwiczeń na brzuch i efekty niby są, ale nie takie jakie bym chciała 😀 Muszę chyba dorzucić do tego jakieś bieganie czy coś to może wtedy ten oporny tłuszczyk z brzuszka zniknie 😀 Albo zaopatrzę się w takie hula jak masz Ty, bo tym moim np nie da rady kręcić na biodrach, bo… Czytaj więcej »

marquisdered
Gość

Ja od lat ćwiczę hula hopem i uwielbiam to!!! 😀 Podpisuję się obiema rękami pod tym tekstem, ostatnio nawet powróciłam do treningów cardio i zaczęłam ćwiczyć callanetics…;) Coś pięknego! Również nie potrzeba do tego ani miejsca, ani specjalistycznego sprzętu-cudo! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

potwierdzam, że kręcić hula-hoop'em nauczyć może się każdy – ja opanowałam po jakiś dwóch tygodniach codziennych prób po 30 minut, ale jak się w końcu udawało, to jaka była satysfakcja!:) i dodam, że jestem sportową ofiarą losu, więc naprawdę uważam, że skoro ja to opanowałam, to to żaden problem dla normalnego człowieka:D

kółka o mniejszej średnicy mają tę przewagę nad tymi o większej, że spala się na nich więcej tłuszczyku:) dlatego ja zostaję przy swoim malusieńkim kółeczku mimo dość dużego wzrostu własnego;)

Gośka
Gość

Tylko trzeba kręcić w różnych miejscach na brzuchu a nie tylko w talii, moja ciotka kręciła ciągle w jednym miejscu w talii i ma normalnie dziurę,jakby ktoś jej wyciął kawałek talii,brzydko to wygląda 😉

Gośka
Gość

Tylko trzeba kręcić w różnych miejscach na brzuchu a nie tylko w talii, moja ciotka kręciła ciągle w jednym miejscu w talii i ma normalnie dziurę,jakby ktoś jej wyciął kawałek talii,brzydko to wygląda 😉

redhairfashion
Gość

też kręciłam i efekty również były;)

redhairfashion
Gość

I oczywiście tak mnie zmotywowałaś,że od dzisiaj znowu zaczynam hulać;D

Zyskowa
Gość

wracam do hulania:) od dziś. Ile minut dziennie kręciłaś?

lolita76548
Gość

Ej może i ja spróbuję 😉 Co prawda jestem mega chuda 😉 Tzn no nie taka mega, ale jestem ciekawa czy pomoże mi to z boczkami, które się wkradają!

strī-linga
Gość

to się nazywa inspiracja! 🙂

Mudi
Gość

Świetne efekty!
Wiem że siostra mojego chłopaka, kręci hula hoop i nawet kiedyś chciałam się za to zbrać, ale nigdy efektów nie widziałam (a pod bluzkę jej nie będę zaglądać ;D)
Przekonałaś mnie że warto, może ujędrni mi brzuch, bo w talli mam 57 cm i jakby mi jeszcze wcieło to bym chyba zniknęła xD

katarina555
Gość

Oj każdej z nas by sie przydało troszkę poćwiczyć. Pozdrawiam.

Carolajn
Gość

Ja też kręciłam hula-hopem i efekt był bardzo zadowalający! Po Twoich zdjęciach, mam ochotę znów do tego powrócić. Nie dość, że jest tani (ja zapłaciłam ok.6zł na realu)zajmuje mało miejsca, to efekty są rewelacyjne!
Pozdrawiam.

Kiki
Gość

Ja też kręcę, z tym, że ja mam hh z masażem. To dodaje takiej energii. <3 Kręceniem zaraziłam już siostrę. 🙂 A Twój brzuch… REWELACJA.

Anomalia i Radi
Gość

Hula hoop będzie idealnym rozwiązaniem na studia, kiedy nie będę miała czasu na treningi z Ewą 🙂
Anomalia

jolkag78
Gość

ja kręciłam bardzo długo. Teraz miałam przerwę 2-miesięczną chwytam za koło a ono leci. Nie wiem co jest grane?

Ev
Gość

Śliczny brzuszek! Ja kręciłam w lutym, ale potem przerzuciłam się na inne formy ćwiczeń, koło pożyczyłam koleżance i na tym przygoda się skończyła 😉 Jednak na pewno jeszcze wrócę do kręcenia, bo warto!

Goldika
Gość

tylko 300 min krecenia dalo takie efekty?:) chyba znow chwyce za swoje kolo.

Dizzy1906
Gość

wczoraj zjeździłam się jak głupia w poszukiwania HH… znalazłam w Decathlonie. a pomyślec, że byłam obok Auchana i nie weszłam Grunt, że mam i teraz nauka 😀

Dizzy1906
Gość

gdzie schował się mój komentarz..?

marta8635
Gość
Fiorenza
Gość

ale masz płaski brzuszek! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

2 lata temu krecilam hula hoop 😀 Nadal mam płaskie brzuch 😛

Migotka
Gość

Jak tylko dorwę kółko zaczynam kręcić ! 😀

imprevisivel
Gość

To zaczynam kręcić ;D

Silver
Gość

Kręcisz w obie strony? 🙂 Ja też kręcę 🙂 Ale czasami brak mi mobilizacji 🙂

anikowa101
Gość

Dobry patent 🙂 Ja kiedyś kręciłam 🙂 Niedawno sobie kupiłam ale takie lekkie jest, że ledwo nim kręcę… Wydaje mi się, iż chyba kiedyś robili trochę lepsze te hula hop, cięższe 😉

kazetka
Gość

Też kręce, ale mało jak na razie:/ Ale pomysł z obiążeniem jest świetny! Bo to moja kółko za lekkie jakieś;/ MAm takie zwykłe właśnie, a moja koleżanka ma takie skłądane, duże, z wypustkami, i to było swietne 😀

Agata
Gość

Ja mam takiehttp://www.musthavefashion.pl/wp-content/uploads/2012/05/5.jpg i je uwielbiam. Zamówiłam kiedyś na allegro za niewielkie pieniądze i naprawdę fajnie modeluje sylwetkę

Agata
Gość

przez pierwsze 2-3 dni czuć lekki ból na brzuchu, ale widocznych siniaków nie robi

patii12
Gość

Ale masz ładny brzuszek <3
Też chcę mieć taki :DD

A co do hula-hopu to niestety nie umiem kręcić :((

Carrie
Gość

Ja hulam z hula hopem już miesiąc, nawet trochę się wkręciłam w hop dance i parę sztuczek umiem 😀 świetna zabawa 😀

blizniaczka09
Gość

Ja też kręciłam hula hop 🙂 Do swojego dosypałam piasek 😉

meds
Gość

Powiem Ci- przekonalas mnie! Swietny brzuszek!

Lallane
Gość

Ej jest różnica 😀 kupie sobie hulahop!

MadamSyllaq
Gość

Cudny masz brzuszek,zarówno przed jak i po , osobiście na pierwszy rzut oka wcale bym nie zauważyła różnicy,bo masz idealna jak dla mnie figurę.

kubekczekolady
Gość

Widać efekt, ładny brzuszek 😉 Ja należę do tych, co się jeszcze nie nauczyli kręcić 😡

kubekczekolady
Gość

A jak nie, to i tak dostałam motywację, żeby porobić brzuszki czy jakieś inne męczarnie – zawsze miałam płaski brzuch a teraz zrobił się znacznie okrąglejszy, wrrr.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ile tego ryżu trzeba wsypac , żeby obciążyc koło? 🙂

Zyskowa
Gość

No i dzięki Tobie hulałam dziś 30 minut:) dziękuję

kate
Gość

bardzo fajny pomysł no i efekt oczywiście też 😉

Betiiii27
Gość

lecę po hula hoop *_* a tak dokładnie to wysyłam po niego siostrę, bo mieszka obok Auchan ;D

pozdrawiam! 😀

BlondHairCare
Gość

Mówiłam Ci już kiedyś, że Twój blog jest świetny? 😀

Karolina
Gość

Mój umięśniony brzuszek po części też zawdzięczam hula hop, tylko ja kręcę tym z wypustkami.

Obsession
Gość

też zakręcę, niebawem 😉

JuicyBeige
Gość

Kurczę… no i teraz muszę kupic Hula Hop 😉