Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Znów to szuranie [TYGODNIK]

Czasami jest tak, że odpalanie bloga jest ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę. Nie chcę tego robić na tej zasadzie, na której próbowałam wmusić w siebie wątróbkę w przedszkolu. Jeśli zacznę tak robić, to stracę całą frajdę płynącą z tego przedsięwzięcia.

Utrata umiejętności odczuwania radochy z prostych rzeczy jest tym, czego bardzo się w życiu boję. 
Dzisiaj postaram się krótko, bo i rozpisywać nie mam się o czym. Kolejny raz dopadły mnie problemy z zatokami i musiałam zwolnić obroty. Mimo to, udało mi się zrobić kilka ciekawych rzeczy.
Może i nie w formie, bo gorączka :<, ale uczestniczyłam w części warsztatowej podczas szkolenia dotyczącego współpracy z influencerami i to jest przygoda, którą powtórzę (mam nadzieję, już bez gorączki) w marcu, gdy odbędzie się drugie takie szkolenie. Dobra, źle się wyraziłam – to był warsztat ze mną.
Byłam w muzeum neonów (Neon Muzeum), co mogę uznać za kolejne ciekawe doświadczenie, chociaż rozczarowała mnie ilość eksponatów. Znam jednak przyczyny więc się nie czepiam, po porostu miałam nieco inne wyobrażenia 🙂
Odkryłam “Smaki Warszawy”, bardzo dobrą cukiernię, a odkrycie było przypadkowe, bo szukaliśmy baru z telewizorem a ciasto było po drodze, także tak

A w niedzielę pojechałam do uzdrowiska ratować swoje zatoki i zabrałam ze sobą Patkę, której jod dobrze robi na tarczycę. Uprzedzając pytania – byłyśmy w Ustce w hotelu Grand Lubicz, trochę pokazałam na stories (kto nie obserwuje, ten trąba!), pewnie jeszcze ciut wspomnę w kolejnym tygodniku, ale już teraz uprzedzam – wskoczy ze sporym opóźnieniem, bo w niedzielę będę się pakować na Karaiby! Prawdę mówiąc… nie mogę doczekać się wiosny, moje zatoki i oskrzela zimą cierpią okrutnie. Ten krótki reset bardzo dobrze mi zrobił!

Także zwiedzenie fabryki kosmetyków i najpiękniejszy film o miłości jaki widziałam od dawna, to tylko na moich pozostałych kanałach póki co.

Kilka spraw i linków:

Pata to cudotwórczyni. Zawsze paznokcie mi się łamały i rozdwajały, dzięki hybrydom widzę jak wolnoooo rosną (na zdjęciu po miesiącu)

 Ale dzięki Patce moja naturalna płytka wygląda tak. Oczywiście już skrócone, takie szpony są ble, ale to jest naprawdę niebywałe. Gdy ktoś mówi, że hybrydy niszczą paznokcie – przewracam oczami. Ja dzięki hybrydom mam całe paznokcie.A także dowiedziałam się, że na palcu wskazującym mój paznokieć i lewej i u prawej dłoni rośnie w bok (!)

Patka od niedawna prowadzi też kanał na Youtube, gdzie uczy prostych stylizacji paznokci, które robią wielki efekt.

To jest ten moment, kiedy krzyczę – dej suba – link do kanału Patki 

Jeśli już przy Youtube, to odkryłam bardzo merytoryczny i profesjonalny kanał o makijażu. Mam wrażenie, że w pewnym momencie wielu Youtuberów zaczyna infantylizować swoje treści i skupia się na docieraniu do młodszego odbiorcy i oczywiście tego nie oceniam, ale sama szukam bardziej konkretnych filmów a nie kolejnego challenge (osobną historią jest nieoznaczanie materiałów sponsorowanych…).

Ten kanał to kanał Adrianny Grotkowskiej

Nie dość, że konkretnie, to jeszcze bardzo przyjemnie się słucha! Mam słabość do pięknej wymowy, sama przez napięcie mięśni oddechowych często mówię niewyraźnie, więc tym bardziej doceniam.

Również nie rozumiem, czemu ten kanał nie ma jeszcze 100 tys subów 🙂

Z innych spraw….

Ja w czerwonej kiecce wyglądam jak wyżej, chociaż wcale nie byłoby mi przykro, gdybym wyglądała raczej tak:

Ale zadziwia mnie logika niektórych osób. Jak sukienka może być wyzywająca?

To nasze filtry w głowach  są ograniczające!

Seksualizacja kobiet w mediach to trudny temat. Jeszcze trudniejszym jest #bodyshaming i tutaj ze smutkiem przyznaję, że kobieta kobiecie… kobietą. Na zdjęciu czytam książkę.Tak jak wspomniałam, miałam gorączkę i chore zatoki, stąd włosy mam jakie mam. Wiecie też, że nie jestem największą fanką spodni (w końcu założyłam wyzwanie 100 dni bez spodni…). Niewygodnie mi w nich czytać czy pracować przed komputerem, bo zawsze dziwnie układam nogi i przez godzinę potrafią po kolei ułożyć się w cały chiński alfabet. Często  wybieram zakolanówki, które uwielbiam. Wygodna ciepła sukienka, zakolanówki grzejące w nogi – dla mnie rozwiązanie idealne. Niektórzy traktują takie skarpety jako coś pociągającego, ale skupmy się – czy to mój problem? Moja 85-letnia babcia widząc mnie w takim stroju byłaby szczęśliwa, że wnusia założyła ciepłe skarpety, ma zakryte nerki. W życiu nie przyszłoby jej do głowy, że to coś wyzywającego. Mi również ciężko pojąć, dlaczego ubrana noga u niektórych budzi większe emocje niż naga.
Myślmy dalej – szorty u dzieci nie zwracają niczyjej uwagi. Szorty u mężczyzn nie zwracają niczyjej uwagi. Szorty u kobiet – hurr durr, co za szmata! Dla niektórych charakter seksualny mają stopy, a znajdą się tacy, dla których pieski. Nie wmówicie mi chyba, że to piesek jest problemem, a raczej każdy, kto patrzy na pieska przez pryzmat seksualności. Nasze reakcje mówią bardzo dużo o nas samych i warto się nad nimi zastanowić.

Nawiązuję do tego, po lawinie komentarzy jakie wywołała sukienka Natalii z BlondHairCare. Nagle zdaniem niektórych odebrała jej inteligencję, stała się powodem, aby jej nie szanować albo rzucić aluzją dotyczącą jej życia seksualnego.

Przypomniał mi się projekt artystyczny, który teraz Mark Laita wydał w postaci książki. Składał się z zestawień zdjęć pod hasłem “created equal” co miało podkreślać, że jesteśmy równi. Ale nie tak, że czarny obok białego. Laita sięgnął po odważniejsze zestawienia, np.zakonnice i prostytutki.
Jezus nie miał problemu z prostytutką, a laski z interentu mają problem z sukienką mądrej dziewczyny, która od lat ma tego samego chłopaka, za którego wychodzi za mąż.
Tyle odnośnie “jestem tolerancyjna”, które wypowiada o sobie niemal każda laska “nie jestem jak wszystkie”.

Fragment projektu można zobaczyć tutaj.

Ok,pora na linki:

Mój ulubiony blog o modzie, to blog o modzie męskiej – właśnie pojawił się na nim  bardzo fajny przewodnik po krakowskich lumpeksach.

Pozostając w Krakowie – Cammy i jej tekst o tym, jak ze sobą nie postępować

O pracy w USA  na blogu Angeliki, która sama poleciała do USA 🙂

i Ania Kania o wykorzystywaniu życiowych szans

Karolina o zdrowych przekąskach ze sklepu  (to od niej wiem o tym pysznym smoothie!)

Tekst o zgwałconych mężczyznach . Chciałam napisać, że dobrze, że takie teksty powstają i przełamują tabu, ale nie – niedobrze. Wolałabym, aby nie nie było o czym pisać.

I jeszcze jedno – wkurza mnie gadanie o przemocy wobec kobiet. Mówmy o przemocy wobec ludzi. W końcu płeć nie ma znaczenia, huh?

Dobrej nocy!



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
13 źródeł ruchu na bloga
Znów to szuranie [TYGODNIK]